Mentionsy
Niezatapialni 589: Zero inicjatywy
To jest nowy odcinek podcastu Niezatapialni, w którym ja, Dominik Gąska i Iga Ewa Smoleńska rozmawiamy o giereczkach (i nie tylko).
Szukaj w treści odcinka
Ja się nazywam Dominik Gąska i jest ze mną dzisiaj Iga Ewa Smolenska reprezentuje własne opinie jada jada A te wszystkie dwie osoby, które tutaj się przedstawiły to dwie trzecie podcastu Niezatapialni Tomka nie ma dzisiaj, bo ma urlop
bo jemu też się czasami należy odpoczynek, więc wspieramy Tomka w jego dążeniu do odpoczynku i w związku z naszym wspieraniem dzisiejszy podcast nagrywamy według doktryny.
kochany, wspaniały i potrzebny w tym podcastzie jest Tomasz Pstrągowski, ponieważ to, co dzisiaj słyszycie, to będzie jak wyglądałby podcast bez Tomasza.
Właśnie w ramach Doktryny Zero Inicjatywy poprosiliśmy na naszym Discordzie.
Jeżeli jeszcze nie jesteście na naszym Discordzie, to serdecznie na niego zapraszamy.
Nie przeczytam linka, bo to by było zaproszenie takie 24 godzinne, ale zapraszamy na Discord na instapianie.
Możecie wejść u nas na stronie w opis tego odcinka i tam jest zawsze link do Discorda i do Patronite'a.
Discord.gg, wielkie T, małe S, G, H, F, V, wielkie B, małe A, F, wielkie F. Czy mam przeczytać kodem na to?
Chyba tak, tego Discorda.
Członków Discorda.
I członkinie, i osoby członkowskie tego Discorda, żeby nam...
Ja te pytania po prostu, ja nawet nie robiłem redakcji tych pytań, zero inicjatywy, nawet nich nie wybierałem, które, bo tak napisałem tam w tej prośbie, którą do was kierowaliśmy, że o, tutaj my wybierzemy, na które odpowiemy.
Ja trochę popełniłem błąd, bo na to pytanie odpisałem.
Tam w ogóle był taki lore tego, że ten świat tam przestał istnieć i ty go odbudowywałeś właśnie w związku z tym, żeby ten ludzik chodził i zabijał potwory.
No i właśnie jest taka gra i mi się ona trochę kojarzy tak lekko z Loop Hero i ona się nazywa The King is Watching.
które są w takiej specjalnej ramce i ta ramka oznacza, że to jest wzrok tego króla, the king's gaze i ona ma konkretny kształt, możesz ją rozszerzać i w zależności od króli też ona się tam będzie potem różniła.
I to, co ty musisz robić, to ty musisz bardzo sprytnie, tak trochę tetrisowo zarządzać tym, że król się ma patrzeć i ustawiać te kafelki w taki sposób, żebyś mógł zarówno dostawać pewnego rodzaju tam resursy, ale też na przykład produkować ziemeczku.
nagród, a nagrodami są na przykład kafelki, które potem możesz budować, bo one się kończą po jakimś czasie, że tam tylko ileś przenis na przykład możesz zebrać.
W takiej pierwszej tutorialowej misji to jest taki smok, który przelatują, ma tam jakiś tam zestaw ataków, no, ale jakby masz do tego różnego rodzaju buildy, bo na przykład do niektórych jednostek będziesz potrzebował, nie wiem, kamienia z kopalni, a do niektórych będziesz potrzebował tylko drewna, więc musisz się mocno zastanowić, jak dokładnie te kafelki poustawiasz, dlatego, że masz ograniczone miejsce.
Nie można zapisać w trakcie gry?
Look into this.
Jeszcze ona ma taki mechanizm, że raz na jakiś czas masz takie trochę random encountery, że masz napisane, że coś się stało i możesz już podjąć decyzję i ta decyzja skutkuje pewnymi rzeczami, na przykład, że dostajesz jakiś resource albo dostajesz czar, bo tam jest też taka mechanika czarów, które dostajesz jednorazowych.
żeby trochę takich problemów technicznych, dużo mechanik w niej jest takich drag and drop, ale na przykład w tutorialu, jak coś trzymasz w ręku, w sensie lewym klawiszem myszy coś trzymasz i akurat wskoczy ci tutorial, to ty to puszczasz i na przykład właśnie postawiłeś budynek tam, gdzie nie chciałeś.
Jakby to są takie rzeczy, które ja rozumiem, czemu one są, jakby trudno pewnie wszystko tak szybko przetestować, ale mówię, jak na razie uważam, że jest strasznie ciekawa i chciałam zwrócić na nią właśnie uwagę, więc The King is Watching, Król Patrzy.
A przy okazji jest też taka troszeczkę zabawna z tym, co się tam dzieje, w sensie jest taka, wszystko to, co jest napisane jest takie, wiesz, to nie jest takie high fantasy, tylko to jest taka trochę beka z high fantasy odnośnie do wszystkiego, co tam się dzieje.
Nigdy się nie dowiemy, znaczy jest możliwe, istnieją sposoby, żeby się dowiedzieć, bo mam znajomych, którzy grali w tę grę i tu próbuję tak trochę...
Nine Kings?
Nine Kings!
Widzisz, iga?
Kurde, no i ty to jednak jesteś kurna the man, jeżeli chodzi o gierę.
Tak, też ją widziałem u paru znajomych i słyszałem o niej dobre rzeczy i tak sobie jak gadałaś o tym królu, który opowiada, być może dlatego mi się skojarzyła, bo ma Kings w tytule i ma aż dziewięciu króli, a twoja gra ma jednego, który patrzy.
Natomiast w Nine Kings nie grałam.
Dzisiaj miałem taką myśl, bo Tomek wysłał wczoraj bardzo śmieszny filmik.
że jakiś tam youtuber miał sponsoring tego drugiego DLC do Warhammera i tam ludzie na czacie piszą, że ominęła go Goth Girlfriend i one takie wow, wow, wow.
Ja pisałem Tomkowi później, że filmik jest śmieszny, natomiast ja mam trochę problem z Goth Girlfriend w Warhammerze 40.
Ale jednocześnie łatwo z tym przesadzić, łatwo pójść w jakieś takie imiona, które są, jest taka taki subreddit tragedy, pisane tragedy.
bo też jest taki trend w Stanach właśnie brania imion, które są teoretycznie typowe, ale w dziwny sposób zapisane.
Inaczej się zapisuje.
Ale inaczej zapisane niż jest przyjęte ogólnie.
Więc człowiek wybiera imię Jessica, tylko że zapisuje w jakiś taki kompletnie oderwany w ogóle od brzmienia.
Stoisz i mówisz, i mówisz, i mówisz.
Później paru doszło, ale nie jest to jakieś imię super popularne, ale jednocześnie nie jest to jakieś takie, żeby ktoś się dziwił, albo żeby miał kiedykolwiek problemy w dzieciństwie przez nie, żeby ktoś... Bo to jest też taki częsty strach, że jak wymyślisz dziecku jakieś tam fikuśne imię, to to jest taka, wiecie, rodzicom jest fajnie, a później dziecko jest po prostu wyśmiewane i w szkole.
Teraz imię Iga jest super popularne, bo ktoś gra w tenisa, więc teraz wszystkie dzieci się nazywają Iga.
I okej, jakby ludzik albo łudzik, ale ja pamiętam, że ludzie zapominają, jak ja się nazywam, bo to jest krótkie imię i wiesz, i defaultujesz do Ida, Aga, Kinga.
Imię powinno opowiadać historię.
I był taki moment, że ona została autorką i się podpisała pod dziełem tym swoim imieniem, którym ona się posługuje.
I to jest taki thing prawne, że jak chyba zaczynasz używać jakiegoś takiego pseudonimu, który może być imieniem i nazwiskiem, to możesz potem pójść do urzędu i powiedzieć, hej, chcę zmienić imię i mam na to jakby taką podkładkę, że ja używam tego imienia w takim kontekście, więc szybciej jakby jesteś w stanie to wykonać.
I jakby, i wiesz, ja mam takie wrażenie, że tak od takich momentów, że ja się zaczęłam podpisywać pod jakimiś rzeczami, które ja robię, to zaczynasz się trochę identyfikować z tym imieniem.
I pełno było Stanisławów, Stanisław, Józefów i tego tam wszystkiego.
Szczerze mówiąc, o tym myślałem, jak mówiłaś o tym, jak my się przywiązujemy, jak tam sami się określamy, że akurat w dobie dzisiejszej, inaczej, jak my się rodziliśmy i ja i ty w sumie też jeszcze, to był trochę inny świat.
Jak my byliśmy z moimi znajomymi w szkole i poszliśmy na studia, to mieliśmy... To jest długa historia, w ogóle nie wiem, czego kiedyś opowiadałem.
Ta organizacja od dawna już nie istnieje.
Musisz zrobić zwołanie z rządu w ogóle.
Jakby ktoś inny cię nazywa, ty dorastasz i jakby musisz sobie wytworzyć jakąś tożsamość wokół tego, że w jakiś sposób tam się nazywasz, nie?
Ja bym była, bo do nich, jak jesteś w stanie pójść do sądu i powiedzieć przed sądem, że te lootboxy to nie jest gambling, to surprise mechanics, to ewidentnie nie masz żadnych skrupułów w związku tam z niczym.
I po prostu patrząc na wtedy, a patrząc na teraz, to jest taka historia takiego typa, który chciał dobrze, ale w międzyczasie tam musiał...
I czasami się ich popchnie gdzieś, ale jakby wiesz, nie ma sensu ich ruszać, nic na tym nie ukrywasz, więc jakby nie ma sensu trochę bić Ubisoftu.
A jeszcze komuś pierwszemu musisz sprzedać kosę, kogoś faktycznie wyeliminować z tego za wszelką cenę.
A w tym samym czasie on już ma nóż, nie, tam wbity w jakiś odpowiedni organ, jakby, także takie, z czego tak trzymasz i mówisz takie ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ciś, ci
Więc może by się przydało wyeliminować po prostu z takiego względu, żeby doprowadzić do tego, że nie ma takiego, ja nie wiem jak to powiedzieć, takiego kingpina w tym więzieniu.
Raczej bym po prostu nie robiła podkopu, albo bym go robiła sama, albo bym na pewno nikomu z tych ludzi nie zaufała na tyle, żeby im powiedzieć, bo Jesus Christ, wszyscy mnie sprzedadzą, nie?
A bunt w więzieniu pewnie bym rozpoczynała z Ubisoftem, bo tak jak powiedziałam, oni są tą taką ciapą jakby na końcu, więc ich... A też do mnie mam, że Ubisoftu jest dużo, bo to jest duża firma po prostu, robią dużo gier.
Ja nie idę do Ubisoftu, jakby więzienia tak nie działają, w sensie tak mi się wydaje, jeżeli chodzi o lojalności, że to chyba nie do końca tak działa.
Odpowiedziałaś, moim zdaniem odpowiedziałaś wzorowo na te pytania, więc należy, już możemy cię pakować do więzienia dzisiaj tak naprawdę.
O dodatku do This War of Mine.
To nie było tak, że cała recenzja była pisana jakiegoś tam z wysokiego konia, jak się mówi po polsku.
Więc ja wtedy pracowałem ciągle w Wirtualnej Polsce w dziale tech, natomiast chciałem ciągle pisać o giereczkach, więc tam sobie znalazłem pracę w Polygamii i znalazłem ją po prostu przez ogłoszenie w internecie.
I bardzo się tym przejmowałem, bardzo chciałem wciąż pisać o grach.
I właśnie wtedy napisałem taki długi komentarz i tam wyzywałem użytkownika od zer kompletnych.
Tak, że ktoś jest w ogóle zerem, bo nie napisał żadnej recenzji, więc on w ogóle wie o rzeczach.
Ale taka była historia.
wagę jakichś takich uniwersalnych wartości, które później, które w takim właśnie eskapistycznym, w takiej sceptycznej otoczce mogą być abstrakcyjne, a jednocześnie później pozwalają nam niczym oręż dzierżyć je właśnie wzmagami się z tymi realnymi problemami.
Więc takie redukowanie właśnie nawet takiej eskapistycznej kultury do czegoś takiego czysto tylko rozrywkowego czy służącego tylko i wyłącznie zapomnieniu o czymś wydaje mi się już nie dzisiejsze kompletnie.
nie chodzicie do lekarza, do którego macie pójść, zawalacie jakieś terminy, to jest kwestia eskapistyczna, związana w jakiś sposób pewnie z uzależnieniem, bo jesteśmy w stanie uzależniać od wszystkiego.
Więc istnieje trochę za dużo takiego eskapizmu, bo jakby tak jak powiedział Dominik, jest to środek ku temu, żeby troszeczkę łatwiej znosić tutaj w ogóle też opisaną w pytaniu, że mamy teraz bardzo trudne czasy.
Na zasadzie, dobra, dzisiaj się skupię, jutro się skupię, bo muszę coś dokończyć w projekcie, ale cały weekend będę grać.
O takim próżniactwie, o takim, że co ty robisz, my, wiesz, Dominik, my jeszcze mamy taki fejn, że my mamy trochę życie powiązane z rzeczami, które lubimy eskapistycznie.
Albo napiszę o tym tekst, tam wiesz, zarobię na tym te całe zero złotych i zero groszy
To, co jest super, to jest tak faktycznie wielka demokratyzacja tworzenia gier wideo i to, że olbrzymi związany z tym rozwój gier indie, że takie gry właśnie jak The King is Watching, o którym Miga mówiła, jak to Nine Kings, jak takie właśnie obsrane, obskurwiałe, za przeproszeniem, gry, których widać, że
od superprodukcji, od EA czy tam Ubisoftu, że właśnie była konkretna osoba z konkretną wizją i nagle taka jedna osoba mogła stworzyć grę, o której mówili wszyscy w pewnym momencie.
To po pierwsze otworzyło właśnie taką pole do działania dla ludzi, którzy normalnie nie byliby w stanie zrobić gry, no bo nie mają studia, pieniędzy i wszystkiego, a tym bardziej nie znajdą publishera, bo to przecież też bardzo wiązało ludzi z czymkolwiek.
No i tam trzeba było mieć zespół, know-how, w ogóle najlepiej w ogóle być programistą przede wszystkim, jeżeli zaczynałeś coś takiego robić.
Te gry są do dzisiaj dużo bardziej interesujące niż duże produkcje po prostu.
Są mniej takie niebojące się podejmować pewnego rodzaju ryzyk, które w dużych chwilach po prostu są niemożliwe do podjęcia, bo kiedy taka gra ci flopnie, a robisz ją po godzinach, no to ciągle masz swoją robotę, a nie, że tysiąc ludzi traci pracę, bo ktoś źle obliczył.
I to jest w ogóle coś takiego, że jak teraz się na przykład robi testówkę, to bardzo, bardzo często jakby ta testówka wymaga już użycia silnika, że kiedyś, ja pamiętam jeszcze, że kiedyś się pisało takie dokumentacje, no bo nie miałeś dostępu na przykład do silnika danej firmy, więc nie miałeś jak czegoś zrobić, więc pisałeś takie długie dokumentacje i tak naprawdę rzeźbiłeś trochę w powietrzu, więc ci ludzie zatrudniani patrzyli, jak ty sobie w ogóle poradzisz, ale w ogóle takim pierwszym
To, co napisałeś, to teraz niech to będzie wykonane.
Ale to by było takie prawo, które by też oczywiście za tym by szły pewne rodzaje rzeczy, że ta terapia byłaby dostępna dla wszystkich, byłoby więcej specjalistów, tak, no to jakby to by musiało iść jako infrastruktura.
W takim hipotetycznym świecie mojej dyktatury to po prostu byłoby tak, że musisz na nią chodzić i ona jest dostępna i ty po prostu się tam pojawiasz i robisz jakby swoją robotę tam terapeutyczną i wychodzisz.
W kinie, w każdym miejscu, gdzie są numerowane miejsca i się dostaje takie numerowane miejsce, bezwzględnie, niezależnie od tego, nawet jeżeli jest to, Tomek takie zaraz by tu powiedział, a gdyby była to pusta sala kinowa i miałbyś miejsce gdzieś w lewym górnym rogu, albo przed całym ekranem, albo byłby pusty pociąg i miałbyś miejsce w jakimś najgorszym zapisianym siedzeniu koło śmierdzącej kupy, która by leżała na stoliku obok przy oknie, to masz tam kurna siedzieć.
Ja byłam tą osobą, która bardzo mocno na to naciskała, przypominam, więc tak.
Kupiłeś ten bilet, tam siedzisz.
I można by też wprowadzić wtedy ewentualnie jakieś tam inne przepisy.
Możemy wprowadzić możliwość przepisania biletu przez konduktora w trakcie i tak dalej, i tak dalej.
Za to do więzienia od razu i bić się z EA i sprzedawać kosę Ubisoftowi.
I on staje obok ciebie i tak powolutku, centymetr po centymetrze, przesuwa się przed ciebie i myślisz, że to nie zauważysz.
Myślisz, że się nie zorientujesz.
Ja mam jeden rant na temat kolejek i to się nie dzieje zawsze i jakby nie mam problemu z tą pierwszą rzeczą, bo czasami stoisz w kolejce i nie wiem, coś się stanie i musisz odejść na 10 minut, zadzwonić na przykład albo cokolwiek i wtedy zwracasz się najczęściej do jakiejś osoby i mówisz do niej, ja stoję za panią albo ja stoję przed panią.
Ale czekaj, ja mam problem z jedną rzeczą, jak już tak mówisz, to ty pilnuj, żeby wrócić, bo potem ja stoję i wiesz, i teraz czy ja mam mówić o sobie...
I teraz, czy ja mam mówić osobie za mną, słuchaj, jest tutaj taka pani, czy pan, opisać, zrobić swój i wyjść, czy ja mam czekać na tą osobę i potwierdzić ku tych wszystkich ludzi, którzy jej nie widzieli, tak, ta osoba tutaj była wcześniej, jakby...
wyjdziesz, musisz szybko zadzwonić, okazuje się, że coś się stało i musisz iść do domu, bo to jest ważne.
Ja się wypisuję z tej sytuacji.
I ty siedzisz i fuck you, przed chwilą zważyłeś mi ten chleb, zostaw mi ten pojeb.
Jestem przekonany, że istnieje liczba.
Musi istnieć jakaś liczba.
Wspomniany Lidl, o którym mówiłem, w tej chwili to jest Lidl koło przystanku Miszewskiego, nie wiem jaka to jest ulica, no ale w okolicach Miszewskiego w każdym razie, sam Lidl chyba nie jest na Miszewskiego, jest na innej ulicy.
Jeżeli po prostu będziemy bardziej nad sobą... Może nie bardziej nad sobą pracować, ale będziemy bardziej świadomi pod okiem specjalisty swoich rzeczy i potrzeb też innych i empatyzowania, to że to już będzie gigantyczny krok naprzód, nie?
Oczywistą odpowiedzią są wszelkiego rodzaju gry wyścigowe.
Ty chyba podchodzisz do tego z troszeczkę innej strony niż ja, bo takie założenie, pytanie jest takie, jaką grę byś pokazał komuś, kto nigdy nie grał w gry i ty wychodzisz z założenia, żeby pokazać, że gry są fun.
Nie, no bo właśnie ja na przykład o tym myślałam i wiesz, z punktu widzenia historycznego, dobrze by było pewnie pokazać komuś Tetris'a, bo Tetris pokazuje ci, hej, gry, tylko że te gry dają ci dużo fanów, mają różnego rodzaju.
O, lektury, więc o, dokładnie, więc możemy je połączyć, no i możemy, bo ja lektury mam, mam parę lektur wypisanych.
I jakby wiesz, mogę pokazać mu losową grę, like literalnie mogę usiąść i powiedzieć, popatrz jaka fajna, obskurwiała gra, w której tylko chodzisz do przodu i walisz głową w mur jakby, tak?
Dlatego, że jest super fucking fun, jest kolorowe i jest absurdalne i ma śmieszne cutscenki, tak?
Wyścigówki, tak jak mówisz, tam wiesz, Mario Kart, super spoko, nie?
Więc właśnie tak, myślałam o Tetrisie, to a propos tych lektur, no bo Tetris to jest jedna z najważniejszych gier w ogóle na świecie i też przy okazji ona jest na tyle mocno osadzona w naszej ogólnej świadomości, że inne gry korzystają z elementów Tetrisa, więc dobrze w ogóle historycznie znać Tetrisa.
Na przykład The King is Watching.
Tak, no ale tego typu rzeczy, że po prostu Tetris is a thing, jakby powstał
Ten Tetris efekt, który potem też był grow, ale chodzi mi o ten efekt, że zasypiasz i widzisz Tetra Minos, które spadają.
Plus tam ciekawa historia, zanim tak historycznie jakbyś miał sobie poczytać, że tam Ziamaczek właściwie zrobił jedną z najpopularniejszych gier na świecie, a dostał za to tam jakiś słaby komputer po prostu od państwa.
Jest też komiks Tetris, który nie jest najlepszym komiksem, moim zdaniem.
Bo mi się wydaje, że to jest ciekawa historia do przeczytania i zapoznania się, a niekoniecznie jest dramaturgicznie jakoś super ciekawa po prostu.
Nie musisz, jak się urodziłeś, broń Boże, po 93 roku, to czy musisz znać Dooma?
De facto nie, ale jest taka jedna prawda i Half-Life 2 akurat też tutaj dobrze odpowiada, bo jak sobie odpowiesz dzisiaj Half-Life 2, to możesz ją przejść i będziesz się dobrze bawił i jak dzisiaj odpowiesz Dooma, to możesz ją przejść i będziesz się dobrze bawił.
I ta gra jest ciągle kurde dzisiaj.
Nie wiem, czy bym go posadziła na listę lektur, bo nie gra się w niego dzisiaj najlepiej na świecie po prostu.
Tak, no po prostu siedzisz, grasz i on jest super szybki, wszystko jest spoko, jeszcze go odpajasz na testie ciążowym, więc jakby czego nie robić, kurde, w Doomie.
Totalnie mam na swojej liście, poczekaj, napisane...
Jeszcze raz, myślę o trzeciej części Monkey Island.
Curse of Monkey Island.
Bo jednak Monkey Island wymaga pewnego, no pewne już...
A Monkey Island jest abstrakcyjne.
Jak każesz całej klasie przejść Baldur's Gate'a 3, stary, i tam wiesz, i siedzisz, i na place klasowym siedzisz, i ty przyszedłeś, nie?
Jak dostajesz listę rzeczy, które będą na zajęciach, to się nazywa.
Mamy już tak RPGa, mamy taką grę abstrakcyjną właśnie jak Tetris, mamy FPSa, mamy przygodówkę, mamy platformówkę coś z Mario i to jest pięć.
I tak się zastanawiam, wiesz, może na przykład z takich walking simów pewnie jakiś Gone Home bym dała, bo to wciąż jest takie dzieło, które moim zdaniem bardzo dobrze się broni i to też jest dobra lektura, bo jakby, wiesz...
oddziałujesz z nią w jeden wieczór i jesteś w stanie przyjść i napisać o niej wypracowanie pewnie, więc to jest super.
Mam 5 tutaj gier wpisanych.
Raczej powiem, nie chcę w tą dyskusję teraz wchodzić, natomiast wpisując to na listę, miałem na myśli kastyczne fanów na T7, nie te remake'i, które... Ja rozumiem, ale wiesz co, bo ja już przeszłam, wiesz, jak masz taką polonistkę, bo to jest... Sylabus, o to mi chodziło, sylabus, słowo sylabus.
Jak masz taką polonistkę, to masz taką czasami polonistkę, która idzie jakby by the book, ale masz też taką, która jest, ej, nie będziemy czytać tego, będziemy czytać Tolkiena na przykład.
Więc jakby kumam Final Fantasy VII jako takie dzieło, które jest ważne, ale z drugiej strony jak myślę o JRPG-u, to wydaje mi się, że coś bardziej współczesnego mogłoby istnieć.
Tylko że właśnie, bo widzisz, jeżeli to ma być podstawowy kanon lektur, no to inscription tam nie może być, bo żeby rozumieć inscription, musisz rozumieć inne karcianki.
Musisz slay the spire rozumieć.
Tak, właśnie dlatego mówię, że być może bym powiedziała slay the spire, po prostu jako rzecz.
Nawet bez gwiazdki to jest bardzo dobra, właśnie albo Slay the Spire, albo jakiś taki zazdroszczony rogue, jak Dead Cells albo Hades.
Binding of Isaac na przykład też.
Binding of Isaac wcześniejszy, no.
To byłaby taka lektura, której by uczniowie nienawidzili, to by było na pierwszym semestrze na języku polskim byłaby cywilizacja, albo na historii byłaby cywilizacja, najgorzej, nie?
Nie potrzebujesz znać wszystkich niszowych gatunków.
Nie nasza wina również, że nie ma dzisiaj Tomasza Pstrągowskiego w odcinku, ponieważ jest na urlopie.
To wymyśliliśmy dla was dzisiaj.
Chociaż to były pytania napisane z założeniem do Domka i Igi.
Chociaż są na Discordzie, więc będziemy je znaleźć, jak będzie chciał bardzo.
Ostatnie odcinki
-
Tytuł: NZ613. Pozew przeciw Steam, Dispatch oce...
02.02.2026 16:02
-
NZ 612 Xbox Developer Direct, restrukturyzacja ...
26.01.2026 19:28
-
NZ 611. Kiciński kupuje GOG, Sony czyści swój s...
19.01.2026 15:56
-
NZ610. Podsumowanie roku 2025
12.01.2026 20:28
-
NZ609. Ceny kart graficznych, AAA John Wick nad...
05.01.2026 18:29
-
NZ608. Pogadanka świąteczna. Empires of the Und...
29.12.2025 12:53
-
Najlepsza gra roku wg słuchaczy Niezatapialnych
22.12.2025 11:49
-
NZ607. Larian i AI, rekrutacje do Lariana. Cons...
22.12.2025 10:27
-
NZ606. The Game Awards – podsumowanie. Horses, ...
15.12.2025 13:50
-
NZ605. Anulowany projekt Rona GIlberta, kłopoty...
08.12.2025 15:44