Mentionsy
56. Gustav Klimt: Król secesji, złota i Lafirynd
Gustav Klimt to jeden z najbardziej rozpoznawalnych Artystów na świecie. Zapewne połowa populacji ma filiżankę z reprodukcją jego złotego pocałunku. Ale Gustav Klimt to coś więcej niż tylko obrazy świecące jak miliony monet i opływające w złoto. Wyjątkowy Artysta, dobry człowiek. Poza ogromnym talentem, miał też niesamowitą charyzmę, dzięki której przespał się z połową Wiednia. Bardzo ciekawy życiorys, który z przyjemnością, dla Was przedstawiam w dzisiejszym podcaście, miłego słuchania, Marika Szwal.
Szukaj w treści odcinka
I powiem Wam szczerze, że ja nigdy nie byłam fanką jego sztuki i myślę, że wiele moich znajomych artystek i artystów ma bardzo podobne odczucia co do Klimta, dlatego że on głównie kojarzy się ze Złotym Okresem, a niestety według mniej wielu ludzi jest to bardzo przaśny okres.
Ale też zdaję sobie sprawę z tego, że wielu osobom podoba się ten okres i generalnie jest ogrom fanów Gustawa Klimta.
Dlatego dzisiaj chciałabym tak sama sobie odczarować Klimta, bo jego dorobek artystyczny, no moi drodzy, jest ogromny, jego w ogóle wkład w świat sztuki, więc to jest coś więcej niż tylko złoty okres, który się lubi albo nie.
Ale przechodząc do Klimta, moi drodzy, przez to, że dużo zarabiał w tamtym momencie, to było super dlatego, że miał czas na tworzenie własnej sztuki.
Powiem Wam szczerze, że żeby odczarować sobie tego Klimta...
No ale to jest jak zwykle marikowa dygresja, bo wracamy do Klimta.
Ale jest taki pewien paradoks Gustawa Klimta, bo Klimt na początku malował bardzo konwencjonalnie, może tak, ale w końcu zaczął tworzyć takie obrazy jak na przykład Filozofia czy Prawo.
Dobra, ale zaczęłam zdanie od tego, że jest to paradoksem Klimta, a nie dokończyłam oczywiście rozwodząc się jak zwykle.
Tak naprawdę dopiero uczeń Klimta Egon Schiele przełamywał te wszystkie konwenanse.
Wracając do Klimta, to on właśnie w tych swoich pracach akcentował wręcz kontrasty.
Ale przechodzimy dalej, dlatego że zaczęłam czytać po kolei wszystko, co się działo u Klimta i stwierdziłam, że chcę to trochę ustawić w osi czasu.
Kiedy on malował te portrety realistyczne, to już na przykład w obrazie portret pani Heyman z 1894 roku widzimy, że mimo akademickiego sznytu postaci Klimta jakby on zaczyna w końcu eksperymentować, bo jej włosy maluje już w taki sposób mocno impresjonistyczny.
I wiecie, te portrety Klimta były przepiękne.
Także no już słyszycie nawet w tonie mojego głosu, że chyba polubiłam Gustawa jak na razie.
I w 1898 roku powstał portret Soni Knips i to był początek, który myślę, że zapowiadał późniejsze portrety, które znamy, czyli ze Złotego Okresu, bo taki typ urody, blada cera, melancholijne spojrzenie, wysoki kok u kobiety, no to było coś, co potem przez wiele lat towarzyszyło portretom Gustawa Klimta.
Mamy 1902, 1903 rok powiedzmy, bo to tutaj w portretach powoli wprowadza właśnie takie ornamenty, które będą widoczne w złotym okresie Klimta, który wszyscy uwielbiają.
I dla Klimta Emily była partnerką, co oczywiście czuć patrząc na te obrazy.
Więc gładko teraz przechodzimy do najbardziej znanego obrazu Gustawa Klimta, bo nie chcę Was zanudzać różnymi innymi obrazami, muszę w końcu opowiedzieć o tych dwóch najbardziej znanych obrazach ze Złotego Okresu Gustawa Klimta i powiem Wam szczerze, że te wszystkie jego okresy są mega poplątane i nie ma takiej jednej daty powstania Złotego Okresu, bo to wszystko się przeplatało i myślę, że tak właśnie wygląda proces twórczy, że
No to warsztat Klimta, tak jak już Wam mówiłam, to jest coś wybitnego.
Nie wiem, czy to to złoto, czy ta Renault ma samego Gustawa Klimta.
Ponieważ plotki były ogromne a propos Klimta i Adel i były tym większe, bo sama Adel nawet mówiła tak, że ona woli spać ze swoimi psami niż z własnym mężem.
Kiedy Adel zeszła ze schodów swojego eleganckiego mieszkania do dorożki, czekającej by zawieźć ją do pracowni Gustawa Klimta,
ale prawdopodobnie był, że mówi się, że właśnie kobieta z pocałunku to jest Adel w ramionach samego Gustawa Klimta.
Ej, no nie powiecie, że to nie jest ciekawe w życiu, bym na to nie wpadła, ale może za krótko zawsze zwracałam uwagę na ten wybitny obraz Gustawa Klimta.
Ale dobra, nie będę krytykowała Gustawa Klimta.
Zanim przejdziemy do reszty sztuki, która moim zdaniem jest najciekawszym etapem tworzenia Klimta dla mnie, no to zróbmy tę przyjemność i mi, i Wam i przejdźmy do rubryki miłosnej, do rubryki La Firend, czyli to, co niewinni słuchacze z pewnością kochają, bo inaczej byście nie słuchali tego podcastu, to oczywiste, prawda?
Jedną z kobiet Klimta była np.
Kobieta oddawała się oczywiście z przyjemnością pieszczotom Gustawa, ale nigdy nie pozwoliła mu na seks.
I po śmierci Klimta ona spaliła wszelkie listy, przynajmniej tak myślała, które z nim wymieniała, by po prostu nie było dowodów na jej zdradę czy na ich zdradę, ale okazało się, że kilka z tych listów się zachowało.
Niestety problem z tą korespondencją jest taki, że co jakiś czas wypływają nowe fragmenty, ale nadal są na tyle niepełne, że nie można jakby odwzorować historii danej kochanki i Klimta.
mają naprawdę fajną wiedzę merytoryczną i jakby taki wgląd na to, jak wyglądała rutyna samego Gustawa Klimta.
Jest takie wspomnienie przyjaciela Gustawa Klimta, które Wam właśnie przeczytam, bo ono dotyczy właśnie kotków.
Pewnego razu, jak byłem u Klimta i przeglądałem stos jakichś pięciuset rysunków otoczonych przez osiem, dziesięć kotów, które miauczały i mruczały z zadowolenia.
Ale co do Gustawa, no to on jeszcze w wolnym czasie bardzo lubił ćwiczyć z ciężarkami, stąd zapewne to atletyczne ciałko, którym kusił tak wiele niewiast.
Wyobrażacie sobie takiego smutnego Gustawa Klimta, siedzącego w poczekalni na drewnianej ławce z nóżkami opartymi o walizkę?
I powiem Wam ciekawostkę, że zresztą do dzisiaj ubodzy kładą kwiaty na grobie Klimta właśnie w podziękowaniu za to, co robił dla, nie wiem jak to nazwać, społeczności ubogich.
Ja tutaj nie chcę się powtarzać, bo możecie posłuchać podcastu albo już słuchaliście, ale to jest bardzo istotny element w życiu Gustawa Klimta, dlatego muszę tutaj przytoczyć ich przyjaźń.
I teraz Wam powiem szczerze, że jak spojrzycie na twórczość Egona, to widać ogromny wpływ sztuki Klimta na pierwszy rzut oka.
Tyle, że styl Klimta był bardzo miękki, taki eteryczny, za to styl Egonashile to czysta, surowa, groteska.
Oni byli bardzo skrajni, ale naprawdę jak weszłam do Muzeum Leopolda w Wiedniu i zobaczyłam właśnie życie i śmierć autorstwa Gustawa Klimta, to pomyślałam sobie, że jest to Egon Schiele.
Także bardzo mocno się to miksowało i jeden czerpał z drugiego, ale myślę, że bardziej Egon Schiele właśnie z Gustawa Klimta.
Myślę, że Egon Schiele troszkę bardziej niż Gustaw Klimt albo w bardziej dosadny sposób, dlatego że prace jednak Gustawa Klimta były bardziej
sensualne, a prace Egona Shillego były bardzo wulgarne w porównaniu właśnie do Klimta.
Była modelką Klimta i niestety muszę tu powiedzieć to, że co w rodzinie, to nie zginie, bo domniemam, że Wally również sypiała z Klimtem, dopóki nie poznała Egona Schiele.
I z tego, co się dowiedziałam, to w momencie śmierci Gustawa Klimta Egon Schiele po prostu się załamał, był zdruzgotany.
On w ogóle chciał wykupić dom Gustawa Klimta, z którego chciał potem stworzyć muzeum, ale niestety mu się nie udało tego dokonać przed śmiercią.
Jak zwykle się rozgadałam a propos rubryki Art Laferente i plotek, a chciałabym Wam jeszcze opowiedzieć o moim ulubionym okresie, o ulubionych dziełach sztuki właśnie Gustawa Klimta.
Są oczywiście i portrety i o dziwo pejzaże, w których zaczęły się pojawiać elementy architektury, co nie było oczywiste dla twórczości Gustawa Klimta.
To co najfajniejsze, to w pracach Klimta pojawił się kontur, którego dotychczas nie było w jego pracach i zaczął stosować lawowanie i takie przecierki.
W każdym razie, w skrócie, bo Gustawa w pewnym momencie powalił udar, który go tak naprawdę połowicznie sparaliżował i go też sparaliżował mentalnie, ponieważ nie mógł ruszać połową ciała, więc nie mógł tworzyć, więc wiedział, że będzie zdany na łaskę innych ludzi albo kobiet, które będą miały się nimi zająć, a jak wiemy, no to...
No i oto cała, skrócona historia Gustawa Klimta.
Dowiedziałam się o nim tyle przez ostatnie dni, że Szumowska powiedziała, że śmiało mogłabym napisać doktorat z Gustawa Klimta.
Jestem bardzo ciekawa ilu jeszcze artystów pokroju Klimta, których, nie wiem, nigdy nie myślałam, że się w nich zagłębię.
Ostatnie odcinki
-
130. Sztuka we Florencji, Livorno i Pizie. ART ...
29.01.2026 10:00
-
Wywiad z Mariną Abramović i Blenardem Azizaj
15.01.2026 20:37
-
129. Balkan Erotic Epic. Nowy, największy perfo...
18.12.2025 14:30
-
128. Najbardziej trujące farby w historii. Życi...
13.11.2025 05:00
-
127. Keith Haring. Linia, która zmieniła sztukę...
24.10.2025 17:18
-
126. Andy Warhol. Ojciec influencerów i prekurs...
02.10.2025 13:33
-
125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywa...
18.09.2025 11:57
-
124. Największa wystawa DAVIDA HOCKNEY'a w Paryżu!
28.08.2025 13:15
-
123. Rozpustny ART Paryż. W poszukiwaniu XX wie...
15.08.2025 13:49
-
122. Kultowe zabawki z lat 90!
24.07.2025 13:52