Mentionsy

Nie-winna Sztuka
08.09.2022 07:51

19. Artyści, którzy NIE ukończyli szkoły Artystycznej

Czy wykształcenie artystyczne jest niezbędne żeby osiągnąć sukces w świecie sztuki? Dzisiaj opowiem Wam o Artystkach, którzy nie skończyli uczelni artystycznej a zapisali się na kartach historii sztuki. Powiem Wam dlaczego są wyjątkami i jednak lepiej postawić na edukację.

Jean-Michel Basquiat, Keith Haring, Frida Kahlo, Jasper Johns, Ai Wei Wei, Henri Rousseau.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Escola Superior de Artes and Design"

Zresztą jego styl i technika były bardzo nowatorskie w tamtych czasach, kiedy to wszystko tworzył, a co najważniejsze, on mniej dbał o estetykę obrazów, co mi się bardzo podoba, bo nie było to takie stricte akademickie i większość ludzi wymaga estetyki w sztuce, a on skupiał się na tym, co i dla mnie jest ważne, czyli na emocjach.

I to jest bardzo ciekawe, bo z racji, że jego sztuka nie była tak oczywista, jak na przykład jego przyjaciele Andy'ego Warhola,

I on właśnie taką ideę życia chciał przekazać swoim dzieciom.

Ale Basquiat już w wieku 17 lat stwierdził, że on nie chce takiego życia i zdecydował się na tę ryzykowną karierę, jaką jest sztuka.

Historia ma się tak, że pewnego dnia po swoim show po wernisażu Basquiat podjechał pod dom, zadzwonił do drzwi, otworzył mu tata i wtedy Basquiat powiedział Papa, I made it!

Drugą artystką jest Frida Kahlo i musiałam o niej wspomnieć, dlatego że to jest idealny przykład do podcastu o artystach, którzy nie ukończyli szkół artystycznych.

I z tego co pamiętam, jej tata był fotografem i on widział w niej bardzo duży potencjał, ale jak wiemy w wieku 18 lat miała wypadek, no i wszystko się zmieniło.

Zacznę od początku, bo myślę, że wielu z Was może nie znać Ai Weiwei, mimo tego, że jest to jeden z najbardziej cenionych żyjących artystów.

Ale Ai Weiwei uczęszczał do Persons, jest to szkoła designu w Nowym Jorku, nazywa się Persons School of Design in New York City.

Z tego, co wyczytałam, to jeszcze przed Nowym Jorkiem chodził do Pekinskiej Akademii Filmowej, zanim właśnie przeniósł się do Nowego Jorku, żeby robić ogromną karierę.

Ja Wam powiem w skrócie, bo myślę, że to jest istotne, bo w odróżnieniu od na przykład aktywistów wiedeńskich, o których Wam niestety mówiłam niedawno, co było strasznym i traumatycznym przeżyciem, nie tylko dla mnie, bo pisaliście, że ciężko się tego słuchało, nie dziwię się,

Albo mnie deportują, albo porwą, albo sprawią, że zniknę bez śladu.

I słuchajcie, od razu sobie pomyślałam, że na pewno powodem jego rezygnacji będzie to, że profesorowie albo nauczyciele, którzy tam go mieli jakoś ukierunkowywać,

I tak samo jak kilku poprzedników do Person School of Design w Nowym Jorku, czyli to jest, widzicie, bardzo popularna szkoła z tego, co widzimy.

bo zdecydował się na dwa lata służyć w armii w służbie w wojnie koreańskiej, ale kiedy skończył swoją służbę, to wrócił do malowania.

I co ciekawe, prezydent Obama w 2010 roku wręczył mu medal wolności, który został przyznany tylko 12 osobom, które osiągnęły jakieś wybitne rzeczy w sporcie, sztuce, w pracy i różnych innych jeszcze dziedzinach.

I to jest super ciekawa historia, bo kiedyś myślałam, żeby stworzyć podcast o artystach, którzy zaczęli malować w późnym wieku, ale nie znalazłam wielu ciekawych, dużych nazwisk, ale ten artysta idealnie by się wpasowywał w ten podcast.

Uważajcie, nieakademicki styl, zero manieryzmu, brak realizmu, którego jakby każdy uczy się na akademiach i nie ma w ich pracach takiego warsztatu, jak na przykład w pracach Da Vinci'ego, Dalego czy Verme'era, no bo nie ukrywajmy, że Verme'er czy Da Vinci czy Dali mieli ogromnego skilla, jeżeli chodzi o malowanie.

I to jest taka moja myśl właśnie, że patrząc na Basquiata, na Haringa, no pomijając Ai Weiwei, ale chociażby na Frida Kahlo, to ich obrazy były niesamowicie emocjonalne, ale na przykład u Fridy było widać, że nie do końca anatomia gra tak, jak powinna grać, wiecie, gdyby miała faktycznie wykształcenie akademickie.

stwierdziłam, że dla mnie to jest ważne, żeby zobaczyć, jak toczy się ich kariera, skoro mieli być osobami, które miały mnie kształtować jako młodego artysta i mieli być moimi autorytetami.

Miałam też przyjemność studiować rok w Portugalii, w Caldas de Reina.

Uczelnia nazywała się ESAT, czyli Escola Superior de Artes and Design, a po angielsku to było po prostu Upper School of Arts and Design.

I powiem Wam, że to była taka przepaść w porównaniu z moją uczelnią w Polsce, a nie tylko pod względem poziomu edukacji, ale i podejścia studentów, co było najbardziej fascynujące dla mnie, jak ci studenci się starali, nawet na przerwach, cały czas wszędzie była sztuka i tym żyli.

jakby wzbogacić doświadczenie, do budowania jakby pewności siebie i własnego indywidualizmu, jakby na swój styl jeszcze przyjdzie czas, tak mi się wydaje, jeżeli zaczyna się w tym normalnym, standardowym wieku, czyli po maturze, bo bardzo dużo osób przecież idzie na studia, kiedy już jest dojrzałymi osobami i dużo więcej wie o świecie i o sobie, co najważniejsze.

Jest to ciekawe, dlatego że ja miałam bardzo podobne przemyślenia i tutaj nie działa w ogóle taka zasada, że w Polsce jest strasznie, a gdzieś jest dobrze, ale chodzi też właśnie o podejście całkiem inne do uczniów.

I powiem Wam, że ja mam znajomego, bardzo zdolnego młodego artystę,

który mieszka w Edynburgu i studiuje tam na uczelni artystycznej i jak wpadł ostatnio do Polski, to opowiadał mi w ogóle, jakie tam jest podejście do studenta, gdzie nie podchodzi profesor i nie zamazuje ci obrazu albo nie mówi dodaj więcej czerwonego, co jest absurdalne, idiotyczne,

tylko ci profesorowie chcą wyciągać z tych studentów, z młodych artystów jak najwięcej tego, co oni tworzą i to jest niesamowite, bo ja widziałam pracę niektórych studentów z tamtej uczelni i jest wow, widać, że taki system bardziej motywowania i inspirowania, mówienia poczytaj o tym i o tym artyście zamiast właśnie...

Ja do niej mówię, no ale wie pani, większość osób głuchych czyta z ruchu wark, więc jeżeli tamta pani czyta, no to żaden problem z komunikacją.