Mentionsy

Nic Za Darmo
18.11.2025 17:13

#265 Ostatni list Buffetta i tajemniczy zakup akcji Google

Tu kupisz: Almanach Charliego Mungera 

I mamy pożegnalny list Warrena Buffetta. Chociaż wydawałoby się, że takim pożegnaniem było jego wystąpienie w maju w Omaha, to jednak Warren postanowił dodać od siebie kilka słów na koniec. Jeszcze jeden list, jeszcze jedna wiadomość… i formalnie koniec, w wieku 95 lat. Chociaż i tak wszyscy wiemy, że dalej będzie przyjeżdżał codziennie do Berkshire Hathaway i do ostatnich swoich dni będzie „Wyrocznią z Omaha”, nawet jeśli z wizytówki zniknie skrót CEO.  

W tym odcinku:
- ostatni list Buffetta, kilka fragmentów i jego znaczenie
- mit ostatniego zakupu, to nie Warren kupił akcje Google
- co dalej z BRK, czyli znika premia Buffetta.

Linki:
- list Warena w oryginale
- tłumaczenie listu od SII

A tu rejestracja: ForFin

Newsletter podcastu: Nic za darmo Extra
Finansoweksiazki.pl - znajdziesz tu najlepsze książki o finansach i inwestowaniu 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Warrena Buffetta"

I mamy proszę Państwa pożegnalny list Warrena Buffetta.

Dzisiaj w odcinku ostatni list Buffetta, kilka fragmentów zacytowanych i znaczenie tego listu, znaczenie poszczególnych elementów.

Czyli znika premia Buffetta z akcji największego wehikułu inwestycyjnego na świecie.

Jeśli kojarzycie listy Buffetta to dobrze myślicie, one są z reguły na początku roku wraz z raportem spółki.

Tego można się spodziewać, jeśli znacie chociaż trochę twórczość Warrena z ostatnich kilkudziesięciu lat.

Powszechnie uważa się, że inwestycje zainicjował jeden z zarządzających portfelem Buffetta, Todd Combs lub Ted Weschler, którzy wykazują większą skłonność do inwestowania w sektor technologiczny.

Jak ekipa Warrena kupuje jakieś akcje, to faktycznie musi to często rozkładać na wiele tygodni, żeby w ogóle było to wykonalne.

No i wspomniałem też o premii Buffetta.

No i znika pewien magiczny czynnik Buffetta.

Wydaje mi się, że tego efektu Buffetta już się nie da do końca powtórzyć.

To moim zdaniem jest arcyważna rzecz, bo naprawdę część inwestorów już czeka na dywidendę, gdy Warrena zabraknie.

I na sam koniec bardzo osobista refleksja, o którą pewnie biografie Warrena będą zaktualizowane.

Przyznaję, że sam bym to wrzucił do książki, gdybym pisał drugą wersję śladami Warrena Buffetta, bo to po prostu piękny fragment.