Mentionsy

Nauka To Lubię
25.07.2025 16:09

Największą barierą jest PSYCHOLOGIA - Kolonizacja Marsa

W tym odcinku dr Agata Kołodziejczyk z Wydziału Technologii Kosmicznych AGH, ekspertka w dziedzinie analogowych baz kosmicznych, omawia przyszłość ludzkiej eksploracji kosmosu. Czy przed kolonizacją blokują nas tylko ograniczenia technologiczne? Jaką rolę odgrywa PSYCHOLOGIA? Rozmowa dotyczy roli Księżyca jako kosmicznego portu przeładunkowego oraz Marsa jako „Planety B” dla ludzkości, miejsca do stałego osadnictwa. Projekt „Kopernik, Skłodowska-Curie i Czochralski byliby dumni”, którego celem jest popularyzacja nauki i roli Polaków w rozwoju: sztucznej inteligencji, technologii kosmicznych i energetyki, jest dofinansowany ze środków budżetu państwa w ramach programu “Społeczna Odpowiedzialność Nauki II” Ministra Edukacji i Nauki. Kwota dofinansowania: 483 000 zł, całkowita wartość […]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "Collegium Medicum UJ"

te osoby się zaadoptują, wierzą do środowiska marsjańskiego.

Współpracuję z całym światem, z ludźmi, którzy się zajmują misjami analogowymi, czyli właśnie misjami, które pokazują, symulują życie w takiej bazie na Marsie czy na Księżycu.

Być może, aby pozaziemska kolonia była w stanie się rozwijać, niezbędne będą rotujące stacje kosmiczne wytwarzające w ten sposób sztuczną grawitację na ziemskim poziomie.

traktując Księżyc trochę jak przedłużenie jak gdyby Ziemi, o osiedlaniu się tam, nie mówię o budowaniu miast, ale na razie jakichś placówek naukowych, tak to nazwijmy, bazy, no to już Ziemia nie będzie przysłaniała nas cały czas.

Oczywiście organizuje cały program, który pozwoliłby na to, żeby budować pierwsze bazy na Księżycu.

Myślę, że tam wylądują i będą chcieli stworzyć pierwszą bazę, ale nie jest powiedziane, że ta baza będzie wyglądać jak w filmach science fiction.

Cała skorupa Księżyca tak naprawdę pracuje.

Wiesz, często bywa tak, że mówimy o jakichś projektach i przyjmujemy zapewnik, że to jest kolejny krok, no i opowiadamy dalej, ale czasami może warto się zaczynać powiedzieć, ok, poczekajcie, czekajcie, czy my na pewno tam musimy mieć bazę?

genetycznych kombinacji w bardzo małej społeczności jest ograniczona, a to bardzo szybko powoduje choroby genetyczne przekazywane i doprowadzające każdy gatunek, nie tylko ludzki.

Trudno sobie wyobrazić dzisiaj, za 10 lat, za 100 lat, sytuację, w której na Marsie funkcjonuje duża społeczność ludzka.

Słuchaj, nie jestem demografem ani etnografem, ale są pewne grupy takie właśnie bardzo zamknięte etnograficzne, które się nie rozmnażają na zewnątrz za bardzo, które utrzymują te swoje tradycje, swoje rytuały, swój styl bytowania.

I wydaje mi się, że to powoduje, że jesteśmy zróżnicowani, mają całkiem inną dietę niż ludzie tutaj żyjący na ziemi normalnie.

te osoby się zaadoptują, wierzą do środowiska marsjańskiego.

Dziękuję, że zapytałeś.

Jesteś osobą rozpoznawalną w środowisku jako ta, która zajmuje się właśnie analogowymi bazami, więc nie mogłem Cię nie zapytać o to.

I to nie jest kwestia dwóch lat, tak jak przygotowujemy astronautów do lotu w kosmos.

To znaczy, tak naprawdę oni się przygotowują dłużej.

w tym okresie nie zmienimy, to nie będziemy w stanie, no chyba, że włączy nam Elon Musk w neuralinku chipa jakiegoś, że nam rzeczywiście przeprogramuje mózg.

Już Ci mówię, współpracuję z całym światem, z ludźmi, którzy się zajmują misjami analogowymi, czyli właśnie misjami, które pokazują, symulują życie w takiej bazie na Marsie czy na Księżycu.

I on bierze załogę i trenuje ich, właśnie tych analogowych astronautów, do życia w bardzo ograniczonej przestrzeni, gdzie nie mogą sobie wyjść poza statek, no bo jest żywią.

Natomiast jeżeli się trenuje i ja już wszystkim dzieciakom mówię już od szkoły podstawowej, możecie już latać na szybowcach, można już ten kurs robić, możecie nurkować, to wszystko uczy Was percepcji w trójwymiarze.

Więc to jest fajnie, bo nawet my dorośli, dlatego astronauci też, ile oni trenują w neutralnej pływalności, ile oni trenują właśnie w tych wszystkich wielowymiarowych przestrzeniach, żeby nauczyć się, że w mikrograwitacji albo w zmienionej grawitacji na Marsie też nie mamy takiej grawitacji ziemskiej, dużo mniejsza, żeby ten mózg umiał się orientować w nowej przestrzeni.

No i właśnie, my mierzymy to, co jesteśmy w stanie pomierzyć, czyli takimi czujnikami, jakie zbudujemy, stworzymy.

Dopiero obecność człowieka na Księżycu, dłuższa niż te parę dni, pozwoli na zastanowienie się, ten czujnik nie działa, ten czujnik jest zbyt wrażliwy na promieniowanie kosmiczne, na burze magnetyczne, na mnóstwo różnych rzeczy, których nie byliśmy w stanie w takie trzydniowe sloty pobadać.

No i tam wykonywane są różnego rodzaju operacje EVA, czyli Extra Vehicular Activities, gdzie dużo firm, dużo uniwersytetów testuje swoje rozwiązania.

Naszym celem jest doskonalenie ludzi i obserwacja jak szybko adaptują się do nowych środowisk.

I myślę, że obecność na tygodniowej misji, którą oferujemy, absolutnie to nie jest udowodnienie, że się potrafi funkcjonować w izolacji.

To ja to kupuję.

To jest wszystko naraz, dlatego że ta forma edukacji, bo to też jest edukacja, ta forma prowadzenia badań naukowych jest też ogromną satysfakcją, nie tylko dla osób, które są osobami badanymi i wykonują te zadania, ale również dla naukowców, którzy patrzą na to z zewnątrz, projektują te eksperymenty naukowe.

Obecnie zajmuję się kilkoma aspektami takich badań.

Tym się zajmujemy już od 2016 roku.

I tutaj wierzę, że też będzie tak, że osoby, które mają tę wizję, mają to bardzo dobrze przemyślane, oczywiście są to osoby inteligentne, nie jakieś osoby, które po prostu bujają w obłokach.

Dużo gorszy od azbestu i gdziekolwiek się dostanie, wszystko ruinuje.

Dlatego cały czas pracujemy intensywnie i to przez pracujemy, mówiłem naprawdę, jest to tysiące osób obecnie na Ziemi, które myślą jak wykorzystać ten regolit do tego, żeby budować bezpieczne konstrukcje, żeby dla człowieka też było bezpiecznie, żebyśmy nie wdychali.

Mimo iż maszyna się zepsuje, będzie też drugi człowiek, który będzie w stanie na zasadzie właśnie redundancji też być w stanie na tak skomplikowanym poziomie wykonać, naprawić człowieka.

Na pewno uczelnie widzą, co się dzieje, że następuje komercjalizacja sektora kosmicznego, co daje szansę młodym ludziom znalezienia pracy w tym sektorze, no bo nie oszukujmy się,

Bardzo ciężko jest dostać się do hermetycznych gigantów firm, które już od lat pracują dla agencji kosmicznych i to jest ich główny kontraktor.

Również ja jako przedstawicielka uczelni AGH też z naszym zespołem zajmujemy się przewidywaniem, jakie zawody w przyszłości miałyby szansę dać tym młodym ludziom satysfakcję, dobry zarobek i możliwość przetrwania tu na Ziemi, prawda?

My wystandaryzowaliśmy misję i właśnie dlatego mówię, że teraz jest setna misja, bo zbieramy, pokazujemy dane naukowe.

Kolejna rzecz, co pokazujemy nowego jako Polska, to jest zorganizowaliśmy w zeszłym roku największą na świecie symulację misji analogowej, wkładając 30 osób do habitatów izolacji.

Właśnie skończyliśmy badania wspólnie z AGH i Collegium Medicum UJ, które są fenomenalne, które zmienią w ogóle sposób kwarantanny astronautów na świecie.

Oni budują Starshipa, tą właśnie wielką rakietę stuosobową.

Dziękuję Ci bardzo.

0:00
0:00