Mentionsy

Naczelni
10.11.2025 16:39

Naczelni: Ziobro, Budapeszt i Gwiezdne Wojny. Polityczny kabaret w rytmie marszu #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio

W najnowszym odcinku podcastu „Naczelni" Bartosz Węglarczyk i Tomasz Sekielski  rozkładają na czynniki pierwsze polityczny spektakl wokół Zbigniewa Ziobry i jego pobytu w Budapeszcie. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia pojawia się w tle, ale to Ziobro gra główną rolę – choć nie na sali sejmowej, a właśnie w Budapeszcie. „Ziobro po prostu spierdzielił z kraju. Okazał się tchórzem, żałosnym tchórzem i teraz wali we wszystkich i wszystko wokół" – mówi Bartosz Węglarczyk, komentując ucieczkę byłego ministra sprawiedliwości. Ziobro, jak twierdzą prowadzący, „tweetuje z salonu, słucha patriotycznych piosenek Dariusza Mateckiego i szykuje rząd na uchodźstwie". Zapraszamy na kolejny odcinek Naczelnych oraz zachęcamy do oglądania podcastu w każdy poniedziałek o godz. 19.00 na stronie Onetu, a także słuchania w aplikacji Onet Audio. Zapraszamy również do pisania do Naczelnych na adres [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 237 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

To nie jest historia o jednym mordercy.

To opowieść o tym, co dzieje się, gdy pragnienie staje się obsesją, a miłość zamienia się w gniew.

W moim podcaście Stulecie Zbrodni poznasz historie, które wciąż mrożą krew w żyłach.

Słuchaj tylko w Onet Audio.

Zapraszam, Renata Kuryłowicz.

W podcaście pojawiają się realistyczne relacje dotyczące aktów przemocy i brutalnych zbrodni.

Materiał przeznaczony jest wyłącznie dla dorosłych odbiorców.

Polska diaspora na Węgrzech rośnie w siłę.

Kto wie, być może już wkrótce powstanie tam rząd na uchodźstwie.

O tym, ale nie tylko o tym.

Dziś w Naczelnych.

Naczelni zapraszają Tomasz Sekielski i Bartosz Węglarczyk.

Dzień dobry, Bartku.

Dzień dobry, Tomku.

Będzie też o Gwiezdnych Wojnach taki crossover, to się nazywa, w świecie seriali z podcastem o serialach.

Ale przepraszam, ty wczoraj się spotkałeś z Robertem De Niro, a on nie grał w Gwiezdnych Wojnach.

Robert De Niro nie grał w Gwiezdnych Wojnach, a ja grałem.

Tak, oczywiście.

O Jezu, no takiego bezimiennego szefa patrolu, który miał 10 sekund ostatnie życia przed sobą.

A w której części?

Nie pamiętam, ale w której?

Kłamiesz?

Nie, nie, nie, jestem w napisach.

Nie, nie, nie, nie.

Jesteś w napisach?

Pamiętam swój dialog w całości.

Dzisiaj obejrzę wszystkie napisy.

To na tej, jak lecą na tą pustynną planetę, na której jest karnawał i tam zatrzymuje rebeliantów patrol Imperium Zła.

Mówiąc dokładnie, podkładam w polskiej wersji głos pod niego, no ale... Ale to jest kluczowa scena dla całego filmu.

Bez niej nie byłoby w ogóle tam sensu, co tak?

Jasne, rozumiem.

A do Robert De Niro nie zagrał.

No właśnie.

A Robert De Niro pytał o Zbigniewa Dziobrę?

Nie, ale próbował to mnie po węgiersku zagadać.

I co?

Nie zrozumiałem.

A ty znasz węgierski?

Mogę jedno piwo zamówić po węgiersku.

A, już zamawiałeś.

Nie, to już nie.

Bo to przekazało zresztą, że niegramatycznie zamawiam.

Dobra, nieważne.

No Zbigniew Ziobro prawdopodobnie wciąż jest w Budapeszcie, a wszystko... A może dzisiaj zwiedza węgierską prowincję na przykład?

Może nie jest w Budapeszcie.

Może nie jest.

Jakieś winnice, gdzie Tokaj jest produkowany, samorodni.

Szuka miejsca do zainwestowania, myślisz?

Wspaniały.

Dobrze, to zacznijmy w takim razie od informacji oczywiście kluczowej.

Nie, nie, nie.

Przypomnijmy najpierw, Bartku, wypowiedź Zbigniewa Ziobry, kiedy jeszcze wydawało mu się... A, jeszcze wtedy, kiedy... Tak, zaczynał się nowy Sejm.

było po zwycięstwie koalicji 15 października i wówczas wszedł na mównicę Zbigniew Ziobro.

Przypomnijmy tę wypowiedź.

Po nocy jest dzień.

Przyjdzie czas, że wy też znajdziecie w ławach opozycji, a wtedy będziecie rozliczani również za łamanie konstytucji, ale też i za możliwe przestępstwa kryminalne, które z tym są związane.

Niech pan nie będzie taki pewny siebie.

Czas biegnie szybko.

Więc liczę na was.

Mam nadzieję, że nie okażecie się takimi fujarami, jak za czasów Trybunału Stanów.

Tak, to był listopad 23 roku.

W polityce trzeba bardzo, bardzo uważać, co się mówi.

Zbigniew Ziobro przypomniał po prostu nieudaną próbę postawienia go przed 2015 rokiem przed Trybunałem Stanu.

Wówczas na kluczowe głosowanie nie przyszła na przykład Ewa Kopacz.

I tam zabrakło dosłownie paru głosów.

I rzeczywiście wtedy Platforma Obywatelska okazała się, jak mówi to Zbigniew Ziobro, fujarami.

Ale też jak powiedział Zbigniew Ziobro, czas szybko leci.

Było głosowanie w Sejmie, które uchyliło immunitet Zbigniewowi Ziobrze i Sejm zgodził się nie tylko na to, żeby postawić mu zarzuty, ale też zgodził się na to,

Oczywiście ostatecznie zdecyduje o tym sąd.

Oczywiście nawet nie wiemy, czy prokuratura chce go aresztować.

Po prostu sąd powiedział, że gdyby prokuratura chciała go aresztować, a sąd wyda zgodę na to, no to wtedy my nie będziemy mieli sprzeciwko.

To tyle tylko oznacza dokładnie zgoda sejmu.

Na razie nie oznacza to żadnego automatycznego aresztu, choć ponieważ Zbigniew Ziobro zniknął, to zakładam, że jak tylko prokuratura, znaczy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, bo to chyba zlecono Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego poszukiwanie Zbigniewa Ziobry, to wówczas pewnie o ten areszt wystąpi i z argumentem utrudniania postępowania.

Donald Tusk, po głosowaniu, jak skomentował wynik głosowania?

To jest przykry moment pod wieloma względami.

Tak jak Francuzi nie cieszyli się wtedy, kiedy do więzienia trafił były prezydent Sarkozy, tak ja się nie cieszę z tego, że polski minister sprawiedliwości ucieka do Budapesztu przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

To dla Polski wcale nie jest dobra okoliczność.

Wolałbym, żeby nigdy takich sytuacji nie było.

Chcę też powiedzieć bardzo serio, tak z głębi serca.

Ja nie mam żadnych osobistych porachunków z panem Ziobro.

Nie mam w sobie żadnej potrzeby odwetu czy zemsty.

Mam wielką potrzebę i to nie jest moja potrzeba, tylko milionów Polaków.

żeby politycy czuli się odpowiedzialni za to, co robią, żeby byli rozliczani.

Szczególnie wtedy, kiedy istnieje uzasadnione podejrzenie, jak widzimy to po wnioskach prokuratury, że popełnili szereg poważnych przestępstw.

Trochę rzeczywiście brzmi zabawnie ta trada.

Tu, na sali sejmowej, że pan Zbigniew Ziobro nie powinien odpowiadać przed prokuraturą, ani przed sądem, ani być aresztowanym, bo jest ciężko chory, a na konferencji prasowej z premierem Orbanem wyglądał kwitnąco, muszę powiedzieć.

Trochę nie wierzę premierowi, jak mówi, że nie ma osobistych porachunków z Ziobro.

Trochę w to nie wierzę, ale okej.

No ale wiesz co, ale przynajmniej tak nie okazuje triumfalizmu po tym głosowaniu i to na plus.

Pan Ziobro, jak wspomniałeś, jest w Budapeszcie, jest bardzo aktywny medialnie.

przed chwilą też w momencie, kiedy nagrywamy ten program w poniedziałkowe południe, to pan minister Ziobro zatweetował, że to całe zamieszanie po tym... Mówiąc krótko, tak napisał chyba swoje usprawiedliwienie, dlaczego uciekł z kraju, bo napisał, że to była wszystko ustawka, sędzia na telefon, wszystko na telefon, Żurek polecenia wykonuje.

Wie o czym pisze, bo ten system działał za jego rządów, więc... Zakłada, że wciąż tak jest.

To jest bardzo taka przywara bardzo wielu polityków, że patrzą na świat poprzez własne okulary i poprzez to, jak oni postrzegają ten świat.

Zresztą o tym dzisiaj jeszcze, jak minister Ziobro postrzega media, też Państwu opowiemy.

A postrzega je dokładnie tak samo, jak postrzegał swoje media za czasów, kiedy rządził.

I jeszcze zanim dzisiaj zatwitował minister Ziobro, to oczywiście udzielił wywiadu, zupełnie szokująco dla TV Republiki, bo przecież ze zwykłymi dziennikarzami, czy z dziennikarzami to nie porozmawia, tylko porozmawia ze swoimi.

No to posłuchajmy przez chwilę, co mówił w TV Republika, wtedy jeszcze miał taki bardzo buńczuczny ton.

Będę walczył i wybiorę taką strategię, która pozwoli mi najskuteczniej zwalczać politycznie ten nieudolny rząd Donalda Tuska.

Będę chciał wykazać jego nieudolność, niesprawność, brak sprawczości i kompromitację kolejną.

A w jakiej formie, czy będę zamknięty, czy na wolności, to czas pokaże.

Ustalam strategię obrony swoimi obrońcami i wybiorę taką strategię, która będzie najtrudniejsza, najbardziej bolesna dla szefa Szajki, czyli dla Donalda Tuska.

Ona zakłada złożenie wniosku o posiadanie azylu, azylu, przepraszam, azylu politycznego.

Ona zakłada skuteczne działanie.

Ona zakłada bolesne działanie dla kłamstw Donalda Tuska, obnażanie ich hipokryzm, zakłamania, też przestępstw nadużyć.

Więc proszę zaczekać.

Na pewno będzie to scenariusz najmniej pożądany przez Donalda Tuska i całą tą...

grupę przestępczą, która dzisiaj rządzi Polską.

To nie będą dla nich dobre wybory, na pewno.

Podoba mi się to oddanie pana ministra dla Polski.

Nic dla siebie.

To jest wszystko dla Polski.

Wszystko jest, żeby Tuskowi było źle.

Tusk jest antypolakiem, niszczy Polskę i pan prezydent, pan minister wszystko robi, co może, żeby temu złomu człowiekowi zaszkodzić.

Ale sobie...

W ogóle ani słowa w tym.

To nie Donald Tusk będzie stawiał mu zarzuty i będzie przygotowywał akt oskarżenia.

I to nie Donald Tusk będzie wydawał wyrok w tej sprawie, tylko sędzia.

A Ziobro idzie po linii politycznej.

Atakuje Tuska i stara się wmówić wszystkim, że to już jest wszystko ustawione i przesądzone.

najlepiej by udowodnił swoją niewinność i to, że nie stał na czele grupy przestępczej, zorganizowanej grupy przestępczej, bo taki zarzut między innymi chce postawić mu prokurator, gdyby przyjechał, złożył zeznania, przedstawił dowody, bo jak sam mówił kiedyś, niewinni nie mają się czego bać.

Wiesz co, jak tak powiedzę, że w poważne tony uderzyłeś, to ja też w takim razie uderzę troszkę w poważne tony, zanim pójdziemy dalej ze słuchaniem reakcji polityków na to, co się wydarzyło, tak na poważnie.

to pan Ziobro, zresztą wszyscy politycy Prawa i Sprawiedliwości, komentując tą historię, wyrażają opinie polityczne.

Polityczne.

I mówią, że Tusk walczy z opozycją i my jesteśmy w opozycji, Tusk nie chce, żebyśmy wrócili do władzy, to jest zemsta polityczna, to nie ma nic wspólnego z prawem.

To są opinie polityczne.

I oni oczywiście wszyscy mają do nich prawo.

Wszyscy mamy, wszyscy obywatele Polski mają prawo do opinii politycznych.

I można absolutnie uważać, wszystko jedno, że to jest zgodne z prawdą czy nie, można uważać, że to jest zemsta polityczna.

Natomiast prawo jest prawem.

I to co, to największa krzywda, ja mam gdzieś co się z panem Dziobrą stanie, kompletnie mnie to nie obchodzi, prawdę mówiąc.

Mam nadzieję, że przynajmniej część jego wyborców zobaczy, że po prostu okazał się być skrajnym tchórzem.

Miękiszonym.

To pitolenie, cały o tym miękiszonach, to takie budowanie swojego wizerunku, jak takiego rycerza w zbroi.

Wszystko się okazało, jak przyszło co do czego, to po prostu to wszystko opadło.

To jest zwykły tchórz, który nie był żadnym politykiem, jak jeździł rządową limuzyną.

Jak tylko z niej wysiał, to natychmiast uciekł i po prostu schował się w dziurze i tyle go.

Więc jakby pan Ziobro mnie kompletnie w tej historii nie obchodzi.

Natomiast obchodzi mnie to, że politycy Prawa i Sprawiedliwości, wszyscy, to było to samo w weekend w programach publicystycznych, uważają, że opinia polityczna ich upoważnia ich do niszczenia prawa.

I ponieważ oni uważają, że Tusk się na nich mści politycznie, ponieważ patrzą na świat tak, jak oni to budowali...

czyli prokuratura jest na telefon, sędziowie są na telefon, wszystko kumple, jeden kumpel w trybunale, drugi kumpel w jednym sądzie, trzeci kumpel w ministerstwie, wszyscy się ochronimy nawzajem, to uważają, że cały tak świat funkcjonuje.

I w związku z tym to, co oni robią, to upoważniają wszystkich innych w przyszłości.

Każdy z państwa ma prawo teraz postępować dokładnie tak jak Ziobro.

Czyli powiedzieć, ten mandat, który dostałem za jazdę, za przekroczenie prędkości, to jest zemsta polityczna policji na mnie.

Bo mnie znają, nie lubią mnie i się mszczą na mnie.

I w związku z tym ja go nie zapłacę i walcie się wszyscy na drzewo.

To jest totalna anarchia, to jest to, co Polskę rozwaliło w historii wielokrotnie.

I w sytuacji jeszcze dzisiaj wspomnimy, mam nadzieję, o tym, co prezydent wykonał.

z młodymi ludźmi pracującymi w służbach specjalnych.

To jest warcholstwo, to jest anarchia i to jest niszczenie państwa.

Jeżeli kiedykolwiek PiS wróci do władzy, to nagle, w dniu, kiedy oni wrócą do władzy, okaże się, że wszyscy, którzy postępują tak jak oni, niszczą państwo i wtedy się okaże dokładnie odwrotnie.

że ktokolwiek wyjedzie z Polski, ktokolwiek się nie stawi na przesłuchanie, bo powie, że to jest zemsta polityczna i sędziowie są ustawieni, to jest właśnie takim warchołem i trzeba go natychmiast aresztować.

Póki oni sami to robią, to to jest wszystko dla Polski.

Jest to obrzydliwe, jest to niszczące, jest to antypolskie, to jest działanie skrajnie antypolskie, zwłaszcza w sytuacji, w jakiej dzisiaj jest Polska.

A propos politycznych akcji, to proszę, taka scena po głosowaniu konferencja ministra Żurka i podchodzi błyskotliwy i w ogóle taki, no... Janusz Kowalski.

Nie jestem w stanie... Janusz Kowalski.

Sprowadziłeś mnie na poważne tory, ja już nie jestem w stanie żartować na temat pana Kowalskiego.

Jest takim samym pii, jak minister Dziobro.

Przywrócimy państwo prawa, rozliczymy wszystkich tych, którzy łamali prawo.

I tyle.

Dzisiaj dopiero jest rozpoczęta droga.

Jest tam draniem, tyle panu powiem.

No widzicie państwo właśnie, jak wygląda przywracanie praworządności.

Nie jest to lekka praca, ale my jesteśmy wytrwali.

Prokuratura powinna jak najszybciej zawnioskować o zatrzymanie Zbigniewa Ziobry?

Nie chcę uprzedzać ruchów, ale z reguły tak się dzieje, jeżeli zarzuty są tak poważne, to tak się dzieje, ale będzie naprawdę przestrzegane prawo w każdym milimetrze.

I warto też panu posłowi Kowalskiemu zwrócić uwagę, że żaden Trybunał Stanu to będzie zemsta polityczna.

To będą posłowie i sędziowie na telefon.

I macie dokładnie takie samo prawo do praworządności w Polsce jak wszyscy inni.

Więc jak wy ją olewacie, to wszyscy inni mogą też ją olewać.

To wy na to się zgadzacie.

Niepotrzebnie wszedłem na te poważne tony i nakręciłeś się.

Ja mam odpowiedź dla Janusza Kowalskiego.

Nie, nie możesz tego powiedzieć, bo niecenzuralnych słów nie możemy puszczać.

Jakich?

Potem ci powiem, bo program.

Stanisław Tyszka to jest a propos Janusza Kowalskiego, nie jego zachowania, ale a propos Janusza Kowalskiego.

Ja już o tym opowiadałem.

Pan poseł Kowalski zorganizował spotkanie, na którym byłem z Pawłem Kukizem u ministra Ziobro.

I pan poseł Kowalski proponował przy ministrze Ziobro, żebyśmy skorzystali, uwaga, z Funduszu Sprawiedliwości na własne cele, które nam pomogą gdzieś tam politycznie.

My to rzeczywiście odrzuciliśmy.

Wszyscy wszystko wiedzieli.

Ziobro w tym momencie musi za to odpowiedzieć.

Ja przypominam, że właśnie zaczął odsiadkę były prezydent Francji Sarkozy.

Za nielegalne finansowanie kampanii wyborczych.

I oczekuję, że w tym momencie wyborcy Prawa i Sprawiedliwości wyciągną wobec was konsekwencje.

Dobrze jest przypominać Sarkoziego, bo on nie uciekł za granicę, tylko starał przed sądem, bronił się jak mógł, przegrał i poszedł siedzieć.

Bo każdy polityk, który zajmował wysokie stanowisko w państwie i który ma, tym bardziej polityk, który ma nadzieję zajmować takie stanowisko w przyszłości.

Pan Sarkozy wiadomo było, że już żadnego stanowiska w przyszłości Francji nie zajmie, ale pan Ziobro cały czas ma nadzieję, że takie stanowisko zajmie.

nie może być tchórzem i uciekać.

No po prostu nie może.

Ja po tym, co wykonał pan Ziobro, nie mam żadnej wątpliwości, że jak przyjdzie jakaś duża presja, to on po prostu ucieknie.

I tyle go będzie.

W związku z tym, poza wszystkim innym, cokolwiek się z Funduszem Sprawiedliwości działo, pan Ziobro udowadnia, że się nie nadaje na żadne wysokie stanowisko państwowe.

A Janusz Kowalski się zabierze z nim razem.

Trzeba by mnie nie nakręcać, widzisz?

Dobrze, ale to jeszcze utrzymajmy w tym tonie, zanim ogłosimy przerwę, to utrzymam cię w tym tonie, posłuchaj Jarosława Kaczyńskiego z dziś.

W dzisiejszej Polsce prawo nie obowiązuje i dowiadujemy się o tym każdego dnia.

A najsmutniejsze jest to, że ludzie, którzy pozwalali przez 8 lat okradać Polskę na miliardy, dziesiątki miliardów złotych poprzez VAT, poprzez podatki od paliw, od alkoholu.

Ci ludzie dzisiaj ośmielają się oskarżać

Tych, którzy kupowali na przykład bojowe wozy Straży Pożarnej dla Ochotniczej Straży Pożarnej albo wspierali inne przedsięwzięcia społeczne.

Policja chroni tych, którzy postawili haniebny wieniec, haniebnym napisem, który jest niczym innym jak putinowską propagandą, działalnością agenturalną, peszczelną...

Działalnością agenturalną.

Ale zapewniam państwa, że przyjdzie kres tego czasu i przyjdzie prawdziwa sprawiedliwość.

Działalności Tuska i tegoż pana to także drwiny do społeczeństwa.

przyjęcia żurkiem i tak dalej, to jest nic innego jak odwoływanie się do tej najgorszej, najmarniejszej, najbardziej żałosnej, najbardziej bezwartościowej części naszego społeczeństwa.

W każdym społeczeństwie są tacy ludzie, ale oni w żadnym razie nie mogą być podstawą władzy nie tylko dobrej, ale nawet złej.

Mogą być podstawą władzy tylko zdradzieckiej, obcej.

I taką władzę mamy dzisiaj w Polsce.

Co za pogarda dla wyborców Koalicji Obywatelskiej, bo to pod ich adresem, oczywiście nie wprost, ale wiadomo o kim mówił prezes Kaczyński.

Powiem Ci szczerze, nie wiem czy nawet prezes kiedyś z taką pogardą mówił o Polakach.

O ludziach, którzy tutaj mieszkają.

Słuchaj, to jest taki rzyk nienawiści.

Przepraszam, ale tak mi to... Czy wyrzyk raczej.

Ja przez całe to wystąpienie pana prezesa martwiłem się tego pana, co stał za nim z tyłu, takiego siwego w okularach, bo on bardzo chciał coś zobaczyć za prezesa, a był jeszcze niższy od niego i tam parę wyższych osób stało i on cały czas wyciągał

Tak, to ten właśnie pan z tyłu.

I on tak co chwila próbował gdzieś zerknąć, żeby coś zobaczyć.

Nie, żeby pokazać się w kamerce.

I ja mam taką prośbę, bo ta pani w kapeluszu, to trzeba by było ten kapelusz zdjąć, żeby ten pan, i ten pan wysoki, ja nie wiem, czy to jest minister Błaszczak, czy, bo tak widzę tylko dolną połowę.

Błaszczak, pan minister Błaszczak.

Panie ministrze, pan jest wysokim, postawnym mężczyzną.

Proszę się na przyszłość przesunąć do tyłu trochę.

Panią w kapeluszu poproszę z kadru wyjąć.

O właśnie, widzisz?

Prawdziwy Polak próbuje coś zobaczyć i nie może.

Jest, pokazał się, będzie pamiątkowa foto.

Rodzina widziała.

Ja bym prosił, żeby Prawo i Sprawiedliwość, jaką partia znana... Jacek Kurski chyba tam z tyłu.

To był Kurski, tak?

Ten w trzecim szeregu?

W trzecim szeregu tylko.

Widzisz?

To takich ludzi potrzebujemy w Polsce.

I ja bym prosił, żeby na przyszłość Prawo i Sprawiedliwość zadbało o słabszych.

Na przykład tych niższych, którzy stają za prezesa.

Są tak niscy, że za prezesa nie widzą.

A teraz znikamy i będziemy tylko dla subskrybentów Onet Premium.

Jeśli podoba wam się nasz podcast i chcecie go posłuchać w całości, subskrybujcie Onet Premium.