Mentionsy
Piłsudski kontra Dmowski. Dyplomatyczne starcie w Japonii
W lipcu 1904 roku w Tokio doszło do niespodziewanego spotkania dwóch późniejszych ojców polskiej niepodległości - Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego. W cieniu wojny rosyjsko-japońskiej obaj polityczni rywale prowadzili rozmowy z japońskimi władzami, próbując wpłynąć na przyszłość Polski. Jakie plany mieli politycy? Czy Japonia mogła stać się sojusznikiem Polski? Kto wyszedł zwycięsko z tej dyplomatycznej konfrontacji? O tym opowiadamy w tym odcinku Misji specjalnej.
Szukaj w treści odcinka
Piłsudski kontra Dmowski.
Dyplomatyczne starcie w Japonii.
Na ulicach Tokio panuje duży ruch.
Jednym z cudzoziemców, który tego dnia spaceruje po mieście jest Roman Dmowski, czołowy działacz Narodowej Demokracji.
Polityk chwilę wcześniej wyszedł z hotelu i jest w drodze na pocztę.
Towarzyszy mu James Douglas, Polak pochodzenia szkockiego i korespondent Lwowskiej Gazety Słowo Polskie.
W pewnym momencie zauważają dwie riksze, które jadą w ich stronę.
Siedzi w nich dwóch Europejczyków, a ich twarze wydają się Dmowskiemu znajome.
Gdy pojazdy są już blisko, rozpoznaje jednego z mężczyzn.
Jest to Tytus Filipowicz, działacz Polskiej Partii Socjalistycznej.
Filipowicz również rozpoznaje Dmowskiego i krzyczy do ciągnącego riksza.
Pojazdy stają i dwaj pasażerowie wychodzą na spotkanie z Dmowskim.
Ten z zaskoczeniem orientuje się, że drugim z nich jest Józef Piłsudski, jeden z największych rywali politycznych Dmowskiego.
Choć politycy w wielu sprawach mają przeciwne poglądy i nie przepadają za sobą, to powitanie jest serdeczne.
Dmowski pyta przybyłych.
Dokąd jedziecie?
Filipowicz odpowiada.
Do was.
Polacy przez chwilę rozmawiają, po czym Piłsudski zaprasza na obiad w hotelu, w którym się zatrzymał.
Później spotkają się jeszcze kilka razy i odbędą prawie 9-godzinną rozmowę o przyszłości Polski.
Dlaczego Piłsudski i Dmowski pojechali do Japonii i co wyniknęło z ich spotkania?
O tym opowiemy w dzisiejszym odcinku Misji Specjalnej.
Na początku XX wieku Japonia i Rosja prowadzą gwałtowną politykę ekspansyjną na Bliskim Wschodzie.
Rywalizacja o te same terytoria sprawia, że między dwoma krajami zaczynają narastać napięcia.
Wszystkie próby pokojowego podziału stref wpływów kończą się fiaskiem i oba mocarstwa rozpoczynają przygotowania do zbrojnego starcia.
W tej sytuacji część polskich organizacji niepodległościowych dostrzega w Japonii potencjalnego sojusznika.
Członkowie Polskiej Partii Socjalistycznej jeszcze przed wybuchem wojny zaczynają rozważać, czy nie udałoby się wykorzystać nadchodzącego konfliktu na korzyść Polski.
Jednym z pomysłów jest zorganizowanie zbrojnego powstania, które zmusiłoby Rosję do walki na dwa fronty.
Pojawia się zatem koncepcja, aby przekonać ich do dezercji i utworzyć w Japonii Legion Polski.
Jeżeli plan się powiedzie, być może pozwoli to Polsce nawet na odzyskanie niepodległości.
Działacze BPS postanawiają przedstawić swoje propozycje japońskim dyplomatom, którzy przebywają w Europie.
Liczą, że Tokio będzie zainteresowane współpracą oraz pozyskaniem sojusznika na tyłach wroga i sfinansuje powstanie oraz dostarczy broń.
1904 roku Witold J. Konarkiewicz wysyła list do Nobuakiego Makino, japońskiego posła w Wiedniu.
Polacy są urodzonymi wrogami Rosji.
Japonia może spotkać się tylko z ich sympatią, gdyż interesy narodu polskiego na żadnym polu nie krzyżują się z interesami japońskimi.
W liście przedstawia projekt Sojuszu Polsko-Japońskiego, organizacji Polskiego Legionu w Mandżurii oraz możliwości wywołania powstania.
Początkowo japoński poseł sceptycznie podchodzi do pomysłu PPS i nawet nie odpowiada na list.
Jednak przywódcy partii ponawiają starania i ostatecznie udaje im się zainteresować swoimi planami rząd japoński.
Rozpoczynają się negocjacje i przedstawiciele PPS starają się przekonać Tokio, że zbrojne powstanie w Polsce będzie korzystne dla obu stron.
Japończycy są zainteresowani i zapada decyzja, aby dwóch Polaków udało się do Azji, gdzie omówiliby szczegóły porozumienia.
Na emisariuszy zostają wybrani Józef Piłsudski i Tytus Filipowicz.
Jednak o planach socjalistów dowiadują się przedstawiciele narodowej demokracji.
Są oni mocno zaniepokojeni działaniami PPS, zwłaszcza planami wywołania zbrojnego powstania.
Roman Dmowski, jeden z czołowych działaczy Endecji, uważa ten pomysł za niemożliwy do realizacji.
Obawia się, że Rosjanie z łatwością stłumią powstanie, co bardzo negatywnie wpłynie na morale narodu.
Jak sam stwierdza... Po każdym stłumionym powstaniu Polacy opadają z sił na co najmniej 30 lat.
Dmowski i przywódcy NDC postanawiają sabotować działania PPS i także starają się nawiązać kontakt z Japończykami.
W Krakowie Dmowskiego odwiedza oficer armii japońskiej, Motojiro Akashi.
Podczas rozmowy Polak stwierdza W obecnej sytuacji nie widzę możliwości zorganizowania zbrojnego powstania na ziemiach polskich, które skończyłoby się sukcesem.
Akashi wysłuchuje Dmowskiego i przekazuje jego stanowisko swoim przełożonym.
Sugeruje też, że przywódca Endecji powinien udać się osobiście do Tokio, gdzie spotkałby się z japońskimi dygnitarzami.
Dmowski postanawia działać jak najszybciej i już na początku kwietnia 1904 roku wyrusza w podróż do Japonii.
15 maja przybywa do Yokohamy, położonej nieopodal Tokio.
Dwa dni później udaje się do stolicy Japonii i zatrzymuje się w hotelu Metropol.
Tłumaczy też, że zorganizowanie udanego powstania nie będzie możliwe, a klęska będzie miała negatywne konsekwencje dla Japonii.
Jeżeli Rosjanie szybko stłumią powstanie, będą mogli wysłać swoje oddziały na wschód.
Z waszego punktu widzenia korzystniejsze jest stworzenie groźby, że w Polsce może dojść do niepokojów.
To zmusi Rosjan do trzymania części swoich wojsk na zachodzie.
Dmowski przedstawia też PPS jako marginalne stronnictwo, nie posiadające żadnej większej siły czy poparcia.
Odwiedza też obóz jeniecki, gdzie przebywają Polacy.
W Tokio spotyka Jamesa Douglasa, redaktora endeckiej gazety Słowo Polskie.
Dmowski nie wie jednak, że Douglas potajemnie sympatyzuje z socjalistami i przekazuje PPS informacje o poczynaniach polityka endecji.
W czerwcu 1904 roku Filipowicz i Piłsudski wsiadają na statek i wyruszają w podróż do Japonii.
Do portu w Yokohamie przybywają w nocy z 9 na 10 lipca.
11 lipca Piłsudski przegląda gazetę Japan Times i ze zdumieniem mówi do Filipowicza.
Patrz, na liście gości hotelu Metropol jest Dmowski.
Choć Piłsudski wie, że Endecja nie jest przechylnie nastawiona do jego pomysłów, to zupełnie nie zdawał sobie sprawy, że Dmowski udał się w podróż do Japonii.
Dwaj działacze PPS wynajmują rikszę i udają się do hotelu Metropol w Tokio.
Gdy jeszcze są w drodze, niespodziewanie przejeżdżają obok Dmowskiego i Douglasa.
Dochodzi do spotkania, a przedstawiciel Endecji nie kryje zaskoczenia.
Nie miał pojęcia, że Japończycy zaprosili członków PPS do Tokio.
Choć politycy reprezentują sprzeczne cele, to traktują się uprzejmie i wspólnie jedzą obiad w hotelu.
12 lipca Piłsudski spotyka się z przedstawicielami Sztabu Generalnego Japonii, gdzie przedstawia propozycję porozumienia.
Zaobowiązujemy się do szerzenia dywersji na tyłach wroga.
Oraz będziemy dostarczać wam informacje wywiadowcze.
W zamian oczekujemy utworzenia Polskiego Legionu u boku waszej armii oraz wsparcia finansowego dla PPS.
Rozważymy waszą propozycję i wkrótce otrzymacie odpowiedź.
W oczekiwaniu na oficjalne stanowisko Japonii Piłsudski i Filipowicz postanawiają zwiedzić Tokio.
Towarzyszy im Roman Dmowski, który wcześniej przestudiował przewodnik i służy im za pilota.
14 lipca Piłsudski i Dmowski spotykają się w hotelu i odbywają długą rozmowę, która trwa prawie 9 godzin.
Rozmawiają o przyszłości Polski, przedstawiają szczegółowo swoje poglądy i próbują nawzajem przekonać się do swoich racji.
Wiedzieliśmy, że się nie przekonamy, ale ile mieliśmy wspólnych trosk i uczuć.
Po tym spotkaniu Dmowski przedstawia Japończykom jeszcze jeden dokument, w którym przekonuje ich, że propozycje PPS są niemożliwe do realizacji.
22 lipca, uznając, że nie jest już w stanie nic więcej zrobić, Dmowski wsiada na statek i rusza w drogę powrotną do Polski.
Następnego dnia przedstawiciele PPS otrzymują odpowiedź, która jest dla nich ogromnym rozczarowaniem.
Japończycy stwierdzają... Z przykrością zawiadamiamy, że nie możemy przyjąć Waszej propozycji.
Mogłoby ono doprowadzić do bardzo poważnych komplikacji na arenie międzynarodowej, co nie leży w naszym interesie.
Nie jest do końca jasne, na ile argumenty Dmowskiego wpłynęły na ostateczną decyzję Japończyków.
Władze w Tokio mogły też dojść do wniosku, że Polacy są zbyt mocno podzieleni i zbrojne powstanie nie może się w tej sytuacji zakończyć ich wygraną.
Piłsudski odnosi jednak połowiczny sukces.
Choć idea stworzenia Polskiego Legionu w Japonii oraz wywołania powstania zostają odrzucone, to Japończycy są nadal zainteresowani współpracą z PPS.
Po tym częściowym sukcesie Piłsudski i Filipowicz decydują się na powrót do Europy.
Przed wyjazdem mieli jeszcze wziąć udział w uroczystym przyjęciu, na którym byli obecni japońscy dyplomaci Podanych zostaje wiele potraw, wśród których jest specjalnie przyrządzona ryba Gdy Piłsudski wsadza ją do ust, ta nagle zaczyna się ruszać Nie chcąc urazić gospodarzy, nie wypluwa jej, ale prosi o kieliszek alkoholu Filipowicz wspominał
Pierwszy i jedyny raz widziałem, że Józef potrafił wypić jednym duszkiem pół szklanki koniaku.
Jak się później okazało, była jedynie ogłuszona.
Sztuka zaś polegała na tym, by zjeść ją zanim się obudzi.
Po tym przyjęciu przedstawiciele PPS ruszają w rejs powrotny do Europy.
Ten jednak nie odbywa się bez incydentów.
13 sierpnia statek dopływa do miasta Victoria w Kanadzie.
Piłsudski ma ogromną ochotę zjeść lody i wraz z Filipowiczem schodzą na ląd.
Z tego powodu spóźniają się na statek i ten odpływa bez nich.
Udaje im się jednak dotrzeć do Vancouver, gdzie odzyskują swoje bagaże i kontynuują podróż do domu.
Ostatecznie zarówno Dmowski i Piłsudski osiągnęli pewien sukces.
Przyszły marszałek zdobył fundusze na działalność PPS, a przywódca Endecji zapobiegł organizacji zbrojnego powstania na terenie Polski.
Wojna rosyjsko-japońska zakończyła się spektakularną klęską carskich wojsk, a pełen incydentów rejs floty bałtyckiej i jej przegrana w bitwie pod Tsushima ośmieszyły kraj na arenie międzynarodowej.
Choć formalnie Polska nie zyskała na konflikcie, to słabość zaborcy stawała się coraz bardziej widoczna.
Polakom da to szansę na odzyskanie niepodległości, a Piłsudski i Dmowski odegrają w tym procesie kluczową rolę.
Ostatnie odcinki
-
Baskijscy terroryści, frankiści czy CIA? Tajemn...
01.02.2026 19:00
-
Katastrofa pod Babią Górą. Czy władze PRL ukryw...
25.01.2026 19:00
-
Zapomniany sojusznik Hitlera. Jak Słowacja dołą...
11.01.2026 21:50
-
Biała śmierć. Jak Simo Häyhä stał się postrache...
04.01.2026 19:00
-
Starcie Dawida z Goliatem. Jak Finowie zatrzyma...
28.12.2025 19:00
-
Lot kosmiczny ponad podziałami. Misja Apollo-Sojuz
21.12.2025 19:00
-
Człowiek, którego nie dało się zabić. Prawdziwa...
14.12.2025 19:00
-
Powstanie Mahdiego. Jak islamski prorok rzucił ...
07.12.2025 19:00
-
Jak Göring uciekł przed szubienicą? Tajemnicza ...
30.11.2025 19:00
-
Naziści przed trybunałem. Jak doszło do Procesó...
23.11.2025 19:00