Mentionsy

Mellina
17.10.2025 10:25

Damian Duda medyk pola walki: Ukraińcy wykorzystują sztuczną inteligencję do zaplanowania ataku. MELLINA - Meller

Gościem najnowszej Melliny jest Damian Duda, ps. Lektor, kapitan rezerwy, polski nauczyciel akademicki, medyk pola walki, były szef Wydziału Polityki Informacyjnej Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Obecnie pełni funkcję prezesa fundacji „W międzyczasie”, złożonej z grupy polskich medyków zaangażowanych w pomoc stronie ukraińskiej. Gości Marcina Mellera opowiada o realiach konfliktu na Ukrainie. To wojna z użyciem najnowszych technologii."Żołnierz nie wychodzi na front bez asysty drona, dowództwo analizuje dane z użyciem sztucznej inteligencji, żeby przygotować się do akcji.Żołnierz na kamerach może obserwować swój odcinek i przygotować się do wyruszenia na misję. W dzisiejszych czasach bez łączności nie ma walki, a papierowe mapy do niczego się nie przydają" - mówi gość Marcina Mellerem. Jak to się stało, że człowiek, który z wykształcenia jest historykiem, a studia ukończył na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, stał się jednym z najodważniejszych ludzi na froncie i jakie rady ma dla Polski i Polaków, po tym co tam zobaczył? O tym w najnowszej Mellinie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Wojsk Obrony Terytorialnej"

Na szczęście nie mamy osób, które poległy, ale mieliśmy rannych, mieliśmy ciężko rannych i zdarzało się, że wysyłaliśmy z Polski karetkę i tutaj też ukłon w stronę Wojskowej Służby Zdrowia u nas w kraju, która po przyjeździe naszych rannych medyków zajęła się nimi fachowo i im pomogła udzielając pomocy.

Już byłem po studiach, zaczynałem pracować na uczelni jako wykładowca akademicki i jako nauczyciel klas wojskowych, też w liceum.

Uniwersytetu Maryi Kili-Skłodowskiej w Lublinie i z XIV Liceum w Lublinie prowadząc klasy wojskowe.

Już wtedy byłem szefem organizacji proobronnej, która zajmowała się szkoleniem studentów właśnie na uczelniach, szkoleniem wojskowym studentów, więc jakąś tam wiedzę z medycyny pola walki miałem, ale to była wiedza bardzo mocno teoretyczna.

W międzyczasie trafiłem finalnie do Wojsk Obrony Terytorialnej, które niejako trochę ja z moimi ludźmi proobronnymi tworzyłem.

jakby wprowadzić do Wojsk Obrony Terytorialnej, dlatego że to, co przed powstaniem Wojsk Obrony Terytorialnej widziałem w innych krajach, to jakby samoorganizację społeczeństwa pod kątem obrony, ochrony.

Na przykład jezydzi masowo byli wybijani przez państwo islamskie, dlatego że jezydzi nie tworzyli swoich jednostek samoobrony, nie brali broni do ręki, dlatego że zbyt bardzo trzymali się litery właśnie swoich praw religijnych, które zabraniają im jakby czynnie uczestniczenia w konflikcie.

Dlatego tu zaangażowaliśmy się w Wojskę Obrony Terytorialnej,

Z chwilą, kiedy byłem w Wojskach Obrony Terytorialnej i za zgodą mojego dowódcy jeździłem do Ukrainy, ale jeszcze rzadziej, bo generalnie już tutaj pracowałem w kraju.

To jest taki wojskowy janosik, który został stworzony przez Ukraińców w 2014 roku.

To nie jest wina nawet Wojskowej Służby Zdrowia.

W ogóle Polska nie korzysta, polskie wojska nie korzysta z tego...

Dopiero teraz zauważa się, że Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej, z którym nawiązaliśmy współpracę i Wojskowa Służba Zdrowia, z którą też systemowo nawiązaliśmy współpracę, zaczyna implementować te rozwiązania.

I chcemy tę wiedzę w ramach naszego centrum, oczywiście bezpłatnie, bo my jeździmy po tych jednostkach wojskowych i przekazujemy tę wiedzę bezpłatnie, bo wierzymy w to, że ma to sens, jakby chcemy też działać na rzecz bezpieczeństwa naszego kraju.

0:00
0:00