Mentionsy

Ludzie
07.01.2026 23:05

Hania Rani o szukaniu własnego miejsca w muzyce. Audycja Agnieszki Szydłowskiej

Przypomnimy rozmowę Agnieszki Szydłowskiej z jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich artystek - Hanią Rani, o której bez przesady można powiedzieć, że na własnych warunkach spełnia marzenie o docieraniu ze swoją muzyką do słuchaczy w każdym miejscu na naszym globie. Rozmowa m.in. o byciu w ruchu, szukaniu własnego miejsca i fenomenie uniwersalnego języka, jakim jest muzyka.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 58 wyników dla "E."

Ludzie.

Agnieszka Szydłowska, a to jest Pasmo Ludzie.

Rozmaite, intrygujące, nowe pomysły artystyczne.

23 marca będziemy mogli spojrzeć w końcu z bliska na ciebie, bo wtedy koncert właśnie w Warszawie.

No i to, że dzisiaj rozmawiamy przez internet świadczy o tym, że nie tylko nie jesteś w Warszawie, ale nawet nie jesteś w Polsce.

Jestem u siebie.

Rzeczywiście.

Zastępliwe pytanie.

Mam taką przestrzeń i też inaczej chyba nie wyobrażam sobie, bo rzeczywiście to życie takiego muzyka jak ja, czyli samotnego muzyka, jest trochę samotne.

Jakoś nie wiem, mam te płaszczyzny już teraz dosyć mocno rozdzielone.

Bardzo intensywne dwa lata na całym świecie.

W takim razie od razu zapytam, do czego przywiązujesz wagę, bo rozumiem, że mówimy o głębszej przemianie.

Chciałam cię jeszcze podpytać o tą umiejętność życia w drodze.

Które miałam właśnie okazję spróbować sprawił, że jakby trochę zdałam sobie sprawę, że człowiek w ruchu, muzyk w ruchu albo ja w ruchu, bo wydaje mi się, że też to rzeczywiście zależy od każdego artysty personalnie.

Rzeczywiście też mam wrażenie właśnie, że sposób w jaki występuje się niesamowicie zmienił pod względem tylko i wyłącznie praktyki, no to tak jak w ćwiczeniu na instrumencie.

Cały czas poszukiwanie czegoś innego, kwestionowanie.

I to nie jest już takie samotne, samotnicze podróżowanie, więc ono też trochę zmienia ciebie w takim sensie, że cały czas przebywasz w jakiejś takiej kolektywnej grupie.

Może w jakiejś sztuce performatywnej to jest bardziej możliwe, albo już nie mówiąc o pisaniu książek, więc jest coś w tym bardzo ciekawego, że ta krystalizacja myśli może rzeczywiście nastąpić tylko w tym bardzo indywidualnym procesie.

Go to, że tak powiem, uwielbiam sprawdzać, jak ludzie się właśnie w tej przestrzeni takiego poruszenia zachowują w każdym innym miejscu na świecie.

Minimum 30 minut jest dla mnie idealne.

Wspominałaś rozmowę w twoim domu przy okazji płyty Ghosts, a ja mam w pamięci jeszcze inne nasze spotkanie.

I kiedy weszłam na to nagranie i zaczęłam z tobą rozmawiać, uświadomiłam sobie, że przecież ten zawód jest o czymś najpiękniejszym, o możliwości spotykania innych ludzi, więc nie chodzi o szyldy, pod którymi te rozmowy się potem publikuje, ale właśnie o tą szansę na spotkanie.

I kiedy wróciłam do Trójki w roku 2024 na początku, to cały czas podglądałam, co się u ciebie dzieje.

Ja uwielbiam ten koncert i bardzo bym chciała, żebyśmy kiedyś takie mikrokoncerty mieli też tutaj w Trójce.

Opowiedz jak w filmie.

To jest rzeczywiście niesamowite przeżycie.

Jak ekwiwalent BBC brytyjskiego czy polskiego radia w Polsce.

Może dziwnie to zabrzmi, ale amerykańska, takie wsparcie szczere mam wrażenie, że taka szczera ekscytacja, że ktoś rzeczywiście gra w tym bardzo śmiesznym, nietypowym miejscu i jest w tym bardzo dużo takiego wsparcia i to wydaje mi się też wpływa niesamowicie dobrze na muzykę, na przykład takiego jak ja, dla którego to było ogromne przeżycie.

Ogromny stres i tak dalej, więc jakby tysiące myśli wydarza się w czasie sekundy i właśnie ta grupa osób, która przychodzi i wtedy się występuje na żywo dla tej grupy osób, to jakby też sprawia, że to wydarzenie wydaje się bardziej naturalne.

Ten koncert wydaje się rzeczywiście takim małym występem i to jest świetne.

No i zostawia się oczywiście mały atrybut, mały element na tej słynnej ścianie.

I było to bardzo po prostu miłe.

Muszę powiedzieć tak samo K.E.X.P.

Tak, ten występ można obejrzeć oczywiście.

W Tokio głównie to byli Japończycy przy tym ostatnim koncercie.

To są bardzo istotne rzeczy, które wydaje mi się, że to jakby człowiek potem dopiero zdaje sobie sprawę, dlaczego pewne rzeczy robimy albo lubimy, a one są po prostu wychodzą właśnie z tego czy dzieciństwa, czy ze szkoły, z tego momentu dorastania, z tych właśnie też płyt, które słuchaliśmy jako młodzi ludzie.

I też może takich ludzi trochę przyciąga ta muzyka, nie tylko z Polski, ale po prostu ludzi, którzy też może mają takie doświadczenie.

Wewnętrznej strony kieszenie, więc ja to bardzo lubię i też być może w takim środowisku się obracam i wydaje mi się, że to się staje taką normalnością może.

Frappuję wiele sytuacji albo na przykład wkurzam się dlaczego okropne rzeczy dzieją się na świecie.

W każdym razie koncert to jest w ogóle świetny przykład tego, że ludzie się spotykają różnie bardzo w jednym miejscu i się nie zabijają zazwyczaj, więc to jest takie ważne społeczne zjawisko, wydaje mi się, które jest jeszcze za mało eksplorowane.

Ta intensywność podróżowania, koncertowania oczywiście ma pewnie bardzo wiele stron i na pewno są też takie strony ciemniejsze.

Więc jeżeli jadę gdzieś tak daleko jak Australia, no to trudno, żeby pojechać tam na pięć dni, zagrać pięć koncertów i wrócić, tylko po prostu chodzi też o to, żeby poznać trochę to miejsce.

Teraz mam dużo większą ambicję, żeby po prostu pobyć, żeby poczuć to miejsce w taki bardzo zrelaksowany sposób i to, co się wydarzy po drodze.

Po prostu przyjąć takie jakie jest, nie mieć jakiegoś wielkiego planu, że muszę wszystko zobaczyć, ale zdecydowanie to się wydarza i to są te najwspanialsze też momenty, tak i też dla takiego mojego zespołu, który tak też ciężko dla mnie pracuje.

To też jest naturalne.

I że one też są naturalne.

I to bardzo szybko zmienia też dynamikę takiej pracy, no bo wiadomo, że...

Ale chciałam też powiedzieć, że chyba się dużo zmieniło, patrząc nawet na ciebie.

O twoje nowe odkrycie.

Polecam ogromnie.

Takie w formie trochę kolażu, ale dźwiękowo, filozoficzno, słowno i wizualnym oczywiście.

Historyk sztuki, ale też taki gigantyczny myśliciel, świetny, stosunkowo młody pisarz, więc jest kilka ludzi, którzy rzeczywiście zmieniło moje w ogóle patrzenie.

Patrzenie na świat w ostatnim roku, Angele Davis też już wspomniałam, ale cały czas, cały czas coś się dzieje.

Wiesz co, widzę w Tobie dużo światła i wiem, że to bardzo dziwnie brzmi, takie ezoteryczne porównanie.

No tego mi też brakuje.

Tego właśnie jednak rzeczywiście te rzeczy, które teraz gdzieś tam mi chodzą po głowie.

Bo też w styczniu nagrałam swoją nową płytę, która nie wiem, czy się ludziom spodoba za bardzo, bo jest zupełnie jeszcze czymś innym niż wszystkie poprzednie.

Bardzo Ci dziękuję za nasze trójkowe spotkanie i do zobaczenia na torwarze 23 marca, ale także oczywiście gdzieś kiedyś w przyszłości, może na jakiejś łące.