Mentionsy

Kultura poświęcona
22.11.2025 09:00

Frankenstein (2025) Del Toro: OD POKUSY NIEŚMIERTELNOŚCI DO AI | #KulturaPoświęcona

Frankenstein to prawdziwy mit nowoczesności. To opowieść o nauce, która ma pokonać śmierć i nadać sens ludzkiej egzystencji. To także opowieść o technologii, która pozwoli człowiekowi naśladować – a może raczej parodiować - Boga w jego stwórczej pracy. W dzisiejszym odcinku analizujemy najnowszy film Guillermo del Toro mówiący wiele intrygujących, ale i niepokojących rzeczy o naszym współczesnym świecie.*FESTIWAL „KULTURY POŚWIĘCONEJ” JUŻ 28-29 LISTOPADA W WARSZAWIE*Nasza audycja wychodzi poza próg studia nagraniowego! Czas na zestaw „poświęconych” paneli dyskusyjnych i wykładów w formie analogowej. Spotkajmy się tam razem!👉 28-29 listopada (piątek-sobota), Warszawa, Scena Stygmat w podziemiach kościoła pw. Wszystkich Świętych, Plac Grzybowski 3/5;👉 Dwa dni paneli dyskusyjnych i wykładów (Stawiszyński, Maciejewski, Jacyno, Melonowska, Kaszczyszyn, Pilawa i inni);👉 Pokaz filmu + impreza integracyjna;👉 Udział bezpłatny, brak obowiązku zapisów;👉 Poznajcie szczegóły programu oraz harmonogram ➡️ https://klubjagiellonski.pl/dialogi-postchrzescijanskie-festiwal-kultury-poswieconej/👉 Dołączcie do wydarzenia na Facebooku ➡️ https://www.facebook.com/events/1244547247500745 *DOŁĄCZ DO NAS*Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji? Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwiecona*INDEKS DZIEŁ POLECANYCH*👉 Jean-Jacques Lecercle, „Frankenstein: mit i filozofia”👉 Mateusz Kukla, „Dlaczego nie ufamy ekspertom i szukamy spisków? Bo wielkie koncerny czasami naprawdę nas oszukują”, https://klubjagiellonski.pl/2025/11/09/dlaczego-nie-ufamy-ekspertom-i-szukamy-spiskow-bo-wielkie-koncerny-czasami-naprawde-nas-oszukuja/👉 „Kultura poświęcona”, Dragan, Psyllos, Kosiński to prorocy nowej religii. Czy AI potępi czy zbawi ludzkość?”, https://www.youtube.com/watch?v=YuW6FCU2JIM&t=2s👉 „Kultura poświęcona”, „Nosferatu. Horror, który igra z diabłem”,https://www.youtube.com/watch?v=IjYPHmWKhyA👉 Bartosz Paszcza, Marcin Suskiewicz, „Nauka nigdy nie była obiektywna. I nie ma w tym nic złego”, https://klubjagiellonski.pl/2017/09/06/nauka-nigdy-nie-byla-obiektywna-i-nie-ma-w-tym-nic-zlego/#Frankenstein #GuillermoDelToro #KlubJagielloński

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Guillermo del Toro"

W dzisiejszym odcinku analizujemy najnowszy film Guillermo del Toro, mówiący wiele intrygujących, ale i niepokojących rzeczy o naszym współczesnym świecie.

Ile dałbyś Frankensteinowi Guillermo del Toro i dlaczego prawdopodobnie będzie to mocne i stabilne 5 na 10?

Po pierwsze, ja mam uczulenie na Guillermo del Toro.

I więc jakby jeśli słyszę Guillermo del Toro, to daję 3 na 10, więc ten film rzeczywiście w skali tego reżysera jest dość dobrą produkcją i teraz dlaczego dałem 6, czyli takie trzy główne powody z tej trójki.

No, więc ta klasyczność, której tak bardzo poszukujemy dzisiaj w kinie i dlatego też tak bardzo lubimy na przykład filmy Roberta Eggersa, to tutaj oczywiście, bo to jest Del Toro, nie zbliżył się do Eggersa, ale przynajmniej starał się być klasykiem.

Natomiast podobnie jak ty, nieco krytycznie wobec Del Toro, bym powiedział, prawda, mimicznie, parafrazując, że mamo, mamo, możemy iść na Eggersa do kina?

Natomiast wydaje mi się, że ta estetyka del Toro jest problematyczna dla mnie z tej perspektywy, że on operuje językiem baśni.

Wtedy baśń działa, kiedy potrafimy uwierzyć w tę rzeczywistość, a ta estetyka del Toro moim zdaniem jest na tyle przerysowana, ocierająca się o kicz, że cały czas mam wrażenie, że reżyser puszcza do nas oczko i mówi, wiecie, to tak trochę na niby, ja opowiadam jakąś historię, ona dlatego jest tak piękna w tych kadrach, tak plastyczna,

Więc słuchajcie, jeżeli ktoś chce się z Del Toro twórczością jako taką zapoznać, to ja zdecydowanie polecam, żeby zacząć od Labiryntu Fauna i być może skończyć na Labiryncie Fauna.

No i efektem tego pojedynku na opowieści właśnie jest Frankenstein, więc być może, jeżeli mówiłeś o tym, że twoim zdaniem Del Toro fajnie się osadził w oryginale, myślę, że to jest też konsekwencja.

Natomiast miałem takie poczucie trochę, mimo wszystko, bo był ten film reklamowany jako Opus Magnum, jakieś takie podsumowanie twórcze del Toro i to czuć.

Zresztą w filmie też są takie momentami tropy delikatne, które sugerują, że część tej akcji się tam mogło rozgrywać właśnie w tamtym czasie.

Widzimy, bo jakby ten model, to coś, ten potwór jest przykryty płachtą,

Jest identyczna, jeden do jednego, więc moim zdaniem to jest jakby jasne mrugnięcie od Del Toro.

On teraz oferuje Wiktorowi nieograniczone środki, tylko po to, żeby on mógł z tą śmiercią walczyć.

I z perspektywy tej takiej właśnie nowoczesności, tej ambitnej, awanturniczej, to jest moim zdaniem też ważny kontekst na koniec, który chciałem wrzucić i przejść może bardziej do współczesności już i współczesnych, wiktorowych reminescencji stjentystycznych.

Sam potwór, same monstrum w powieści, w filmie Del Toro również nie jest nazwany.

Bardzo dobrze wszystkie te odniesienia filozoficzne przez Del Toro zostały zilustrowane.

z fragmentów ciał żołnierzy, którzy zginęli na wojnie, tak było w filmie Del Toro to pokazane, ale już właśnie z jakichś takich tajemniczych przepływów światłowodowych i innych takich krzemowych już impulsów, w sensie jakby popatrzeć też na rozwój sztucznej inteligencji i internetu z perspektywy nowoczesnego galwanizmu, takiego wiesz, na sterydach.

I wydaje mi się, że to jest bardzo podobne do tego uniwersum Frankensteina, szczególnie w tej adaptacji del Toro.

Oprócz tego Michała, chyba Archanioła, który się tam śni Wiktorowi Frankensteinowi, który jest w ogóle przerysowany, kiczowaty, wiadomo, ale on nie jest tym aniołem, do którego on się modli.

To niestety trochę też tak, że ten anioł był, też takie jestem wrażenie po przeczytaniu fragmentów Ulla Serkla, on się do tego bezpośrednio nie może odnosić, no bo ta książka nie opowiada o filmie Del Toro, że to był taki anioł slash Lucyfer z Raju Miltona.

Tak, no i dlatego chciałem zacząć mówić o tym bluźnierstwie, bo znajdują się w tej adaptacji Del Toro kilka takich wątków, które można uznać za bluźniercze.

Był Adam stworzony przez Boga, był drugi Adam Chrystus, który miał zbawić Ziemię, a Del Toro, idąc za intuicjami chyba pierwowzoru, mówi, że to jest nieprawda, bo Bóg to partacz i teraz potrzebujemy trzeciego Adama, którego my, ludzie, sami stworzymy.

Więc ona tym się pojawia kilkukrotnie i moim zdaniem to jest celowe zagranie del Toro na zasadzie symbolicznej, że Wiktor jest tym, który ośmielił się niczym Ikar wznieść za wysoko, spojrzał w oczy Meduzie i zamienił się w kamień, w sensie symbol porażki.

Bo to też jest w ogóle super akurat, że Del Toro to pokazał.

Jest po prostu czymś, co być może nie wybrzmiewa jakoś mocno u Del Toro, bo to strasznie irytujące jest takie jego przekonanie, że właściwie to cały ten mechanizm wspomniałeś o tym zresztą

Ale jest jakiś ciekawy model, że najczęściej to osoby powołujące się na autorytet, w ramach tego naukowizmu, na autorytet nauki przez wielkie N, oni tak naprawdę sami nie rozumieją, co tam się dzieje.

Więc z tej perspektywy to zakończenie było jakieś takie, nie wiem czy sentymentalne, ale takie optymistyczne według Del Toro, że wyciągniemy wnioski, zobaczymy, że trochę poszliśmy za daleko, lekki przypał i spróbujemy się wycofać, może jakiś memorandum na rozwój sztucznej inteligencji.

0:00
0:00