Mentionsy

Kultura poświęcona
20.12.2025 09:00

Boże Narodzenie inaczej: Chesterton, Bracia Golec i Kevin sam w domu | #KulturaPoświęcona

*DOŁĄCZ DO NAS*Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji? Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwiecona#BożeNarodzenie #Święta #KlubJagielloński

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Chesterton"

Tym razem naszym przewodnikiem jest Chesterton i jego wiekuisty człowiek.

Ale pomyślałem, że skoro to jest Chesterton i wiadomo, styl bardzo eseistyczny, aforystyczny i bardzo pogłębiony, to żeby nie wrzucać ludzi tak bardzo na głęboką wodę, to zaczniemy od czego?

Właśnie spotykają się, prawda, po jednej stronie mamy pasterzy, czyli ci, prawda, peryferyjni, ale też jak u Chestertona symbol dobrego pogaństwa, tego, które oczekiwało

Wchodząc już w świat Chestertona i tego eseju...

Czyli jak pisze Chesterton, nieznane i straszne słowo Bóg będzie się zawsze wiązało dla wszystkich ludzi, którzy znają ten obraz z miłosierdziem i łagodnością.

I to jest początek sam tego eseju z wysokiego C, przyznajmy, który trochę idzie w stronę tego, jak przeżywają dzisiaj trochę na autopilocie ludzie, którzy już nie chodzą do kościoła i nie rozumieją tych symboli, bo Chesterton powiada, że każdy ateista i agnostyk, który urodził się w tej kulturze i zna ten obraz, to dla niego zawsze macierzyństwo

Słuchajcie, grota, albo jakby mówił Chesterton, jaskinia.

Ja wam przeczytam jeden fragment, który dla mnie jest nie dosłownym, ale jakąś taką analogią Chestertona do takiego tematu, który jakoś przejmuje mnie intelektualnie, jeśli chodzi o Boże Narodzenie w tym roku.

To nie wiem, czy u Chestertona tego nie ma, czy ja to gdzie indziej wyczytałem, że być może jest tak, że to, co my czytamy w Starym Testamencie o Bogu,

to zarówno u Chestertona 100 lat temu w eseju, jak i w twoim eseju na łamach plusa, minusa, jak i dzisiaj, kiedy nagrywamy w 2025 roku na Boże Narodzenie, no to pobrzmiewają te głosy.

Chesterton opisuje w innym rozdziale historię Karteginy.

I o tym też Chesterton pisze w Wieku i z tym człowieku, że były takie momenty, kiedy wkradał się kryzys i ta machina materialistyczna zarabiania pieniędzy się zatrzymywała.

I jakby ta kartagina opisywana przez Chestertona jest tylko jakby historycznym przykładem tego, co prawdopodobnie... Co zawsze wraca i z jakichś powodów musi wracać.

Wydaje mi się, że Chesterton powiedziałby, że Herod był tym złym poganinem.

A propos tego magnesu, że w historii Jezusa zbiega się historycznie ten moment, gdzie dotychczasowa historia ludzka się zbiera w jednym miejscu, to Chesterton tam pisze wprost, że to był ostatni moment, w którym ta bogini Tanat

Więc to jest bezpośrednie połączenie u Chestertona.

No i trzeci aspekt, który się łączy z Herodem, to jest to, że Chesterton pisze o tym, że od momentu, jak przyszedł Jezus na świat, to Kościół, jak tylko i wyłącznie się ukonstytuował jako silna instytucja, to zniósł niewolnictwo.

Bo u Chestertona jest to fantastyczne,

I Chesterton bardzo ciekawie mówi o tym, że ten pokłon pasterzy jest hołdem mitologii, która jest składana Bogu.

Nie wiem, czy zastanawialiście się nad tym, dlaczego Chesterton uważa, że mitologia była pierwsza.

Dla Chestertona są tymi pierwotnymi opowiadaczami, symbolami twórców wielkich mitologii.

Chesterton pisze, że pasterze byli tymi, którzy opowiadali, byli ludźmi opowieści, a duchem każdej opowieści jest postać.

zostać wezwanym i pobiec i zobaczyć to, na co się czekało, bo to też jest piękne od Chestertona, i coś jeszcze.

Wielokrotnie o tym rozmawialiśmy, więc zamiast po raz dziesiąty parafrazować Chestertona, przeczytajmy go w oryginale i skomentujmy.

Nie wiem, czy to tam się pojawi u Chestertona, ale że ta misja ich była nie tylko poszukiwanie, też w pewnym sensie misją ratunkową.

I o tym też Chesterton ładnie pisał w innych fragmentach Wiekulistego Człowieka.

Wydaje mi się, że jest zupełnie odwrotnie, jeśli dobrze to zrozumieć, w duchu właśnie Chestertona.

Jakby wspomnienie postaci, która ma swoje rysy, bo to też jest piękne, jak mówiłeś o dążeniu do prawdy w nauce, to jest bardzo nieekumeniczny ten esej Chestertona.