Mentionsy

Kultura Liberalna
30.01.2026 13:00

Czy ubezpieczenia ochronią nas przed wojną i chaosem? | Kosiorowski, Skrzydłowska-Kalukin

Gościem dzisiejszego podkastu Kultury Liberalnej jest adwokat Mateusz Kosiorowski z kancelarii Wardyński i Wspólnicy, specjalizujący się w postępowaniach sądowych, odszkodowawczych, likwidacyjnych oraz sprawach ubezpieczeniowych i transportowych. 

W tym odcinku rozmawiamy o tym, jak zmienia się świat ubezpieczeń w obliczu wojny, kryzysów i niepewności. Czy da się ubezpieczyć od sabotażu, ataku drona, a nawet od błędów zarządu spółki skarbu państwa? Przykłady z Polski i świata – od miliardowego wyroku w Londynie po pozwy Orlenu – pokazują, że ubezpieczenia to dziś twarda polityka i wielkie pieniądze.

Przyglądamy się też klauzulom abuzywnym, odpowiedzialności cywilnej menedżerów, zmianom demograficznym i temu, co branża oferuje coraz starszym i coraz bogatszym klientom.

Zaprasza Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 92 wyników dla "AC"

To, co kiedyś wydawało się w zapisach ubezpieczeniowych abstrakcją, czyli na wypadek wojny, teraz stało się konkretem i rzeczywiście to się dzieje.

Więc porozmawiamy również o tym, ale i o innych sprawach.

Wojna, polityka, zdrowie czy ubezpieczenia mogą złagodzić nasze lęki w tych tematach.

Zacznijmy od wojny, od tego co jest najtrudniejsze.

Który orzekł o tym, że ubezpieczyciele powinni wypłacić pieniądze za to, co się stało de facto na wojnie, czyli co się stało z ich samolotami w Rosji.

I cała historia wiąże się z początkiem wojny i z początkiem inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainie, a mianowicie wtedy, kiedy był luty 2022 roku, kiedy inwaza się rozpoczęła, część z tych samolotów jeszcze była na terenie Federacji Rosyjskiej.

Natomiast świat jeszcze wtedy normalnie funkcjonował i rzeczywiście były połączenia lotnicze z Federacją Rosyjską.

Którego celem było objęcie i przejęcie tych maszyn lotniczych, które właśnie były wówczas jeszcze na terenie Federacji Rosyjskiej.

I w tym zakresie zostały zgłoszone te roszczenia i cała historia polega na tym, że ubezpieczyciele o tych zwykłych ryzykach mówili, że oczywiście, no coś się wydarzyło, ale w naszej ocenie to nie jest nasza odpowiedzialność, to jest odpowiedzialność ubezpieczycieli o tych ryzykach wojennych.

Ci z kolei powiedzieli, że no faktycznie, ale tutaj one nie zostały zniszczone na skutek działań wojennych, więc nam się wydaje, że jednak to powinna być odpowiedzialność naszych kolegów obok, tych o tych wszystkich ryzykach.

Znaczy ci, którzy mieli za ryzyka cywilną wypłacać.

Czy te ryzyka wojenne w polisach ubezpieczeniowych były wpisywane jakoś na wyrost?

Jaki wpływ ma to, że wojna się w rzeczywistości zaczęła na takie zapisy o ryzykach wojennych?

Bo pamiętam, że jak kiedyś było spotkanie w kancelarii, jeden ze wspólników chciał właśnie omówić kwestię ubezpieczeń i powiedział coś takiego, że w czasach starożytnych składaliśmy w ofierze zwierzęta, żeby mieć tą przychylność.

I wydaje mi się, bo ja też nie ukrywam, że jak jeszcze byłem studentem, czy też na początku też aplikacji, ja też uważałem wówczas, że ubezpieczenia bazują właśnie na tej losowości, na tym szczęściu, że a, nie wydarzy nam się nic złego, prawda?

Natomiast musimy pamiętać, że ubezpieczenia jest to o wiele bardziej skomplikowany mechanizm i instrument, który bazuje na statystyce, na matematyce, na tak zwanych wielkich liczbach.

I aktuaria, czyli są to osoby, które tam pracują, zajmują się właśnie wyliczeniem tej szansy.

Najpierw to było w czasach starożytnych, kiedy już można było sobie ubezpieczyć zwierzę od właśnie nieszczęścia, że nam zachoruje, coś się złego wydarzy.

Przy kalkulacji ryzyka ogólnie przyjmuje się, że jest to ryzyko nieubezpieczalne, ponieważ nie można sobie założyć, że za trzy lata wybuchnie wojna i ona będzie miała takie straty.

Jeżeli chodzi o takie duże przedsiębiorstwa, przykładowo branża TSL, wcześniej mówiliśmy o samolotach, to powiedzmy sobie o kolei.

No bo rozumiem, że jeżeli zaoferuję ubezpieczenie w razie wojny, która kompletnie nie nastąpi, bo mamy rok 95, no to mogę pobierać sobie składkę i nie będę musiała wypłacać odszkodowania.

Znaczy to jest tak, że tak jak powiedziałem.

My mu płacimy składkę, dostajemy

Więc jak się zmieni perspektywa reasa kuratorów, to jest to niewykluczone, że coś się zmieni też na tych ofertach od ubezpieczycieli.

Jeżeli wcześniej cyber-ryzyka były czymś, co raczej było pomijane, tak?

Na przykład działania sobotażowe na torach, pożary, podpalenia hal.

I czy w związku z tym, w ramach cywilnych ubezpieczeń majątkowych, czy te... Zastanawiam się w ogóle jak to zrobić, znaczy jak to mogłoby być przeprowadzone?

Jakiejś magazynowej i będzie chciał nie wypłacić odszkodowania.

To wówczas, jeżeli ubezpieczyciel nadal chce podtrzymać tą swoją argumentację, on musi wykazać i udowodnić, że rzeczywiście to włączenie ma zastosowanie w sprawie.

Jest to też niezwykle skomplikowane, ponieważ jeżeli mówimy o tych włączeniach wojennych, terrorystycznych, no jest to czasami bardzo ciężko udowodnić, tak?

Natomiast w sytuacji, kiedy nie będziemy mieli takiego

My jako ci poszkodowani albo ci ubezpieczający, czy ubezpieczeni, musimy pewne rzeczy wykazać w przypadku takiego sporu, ale też pewne rzeczy musi wykazać ubezpieczeń, jeżeli by to podnosił wcześniej w toku postępowania likwidacyjnego.

Przy czym zastanawiam się, czy tutaj zachodzą może już jakieś zmiany, trendy, jakieś dyskusje, bo rzeczywiście te sabotaże mogą być coraz częstsze.

To znaczy, państwu zależy na tym, żeby wyjaśnić, czy to był sabotaż, czy to był atak, a ubezpieczalni zależy na tym, żeby dowiedzieć, że nie był.

Znaczy, że był, to wtedy nie będzie płacić.

Natomiast to, co mogę powiedzieć, to rzeczywiście branża teraz mocno zaczęła o tym dyskutować, w szczególności od września zeszłego roku, kiedy była ta sytuacja z tymi dronami, które przekroczyły naszą przestrzeń powietrzną.

W każdym razie chodzi o to, żeby ubezpieczyciel zapłacił za ich działania, tak?

A mianowicie to jest bardzo skomplikowany produkt korporacyjny, który jest przeznaczony i dla spółek, i dla właśnie osób, które pełnią te funkcje menedżerskie.

Mienia, ponieważ tam będzie ten element, który regulacyjnie nazywa się ubezpieczeniem pomocy prawnej, a mianowicie wtedy, kiedy mamy jakieś roszczenie zgłoszone bezpośrednio do osoby, która spowodowała tę funkcję, jeżeli rzeczywiście, bo przykładowo popełnił ona jakiś błąd menedżerski.

Natomiast to jest bardzo istotne, ponieważ ubezpieczenie OC ma to do siebie, że ubezpieczy odpowiada akcesoryjnie wobec tego swojego ubezpieczonego, a mówiąc inaczej może podnosić takie same zarzuty, okoliczności jak ta osoba ubezpieczona.

I teraz jest cały paradoks tej sytuacji, ponieważ czasami dochodzi do tzw.

I to jest bardzo istotne, ponieważ jeżeli mówimy o spółkach sklepów, to najczęściej wiemy,

Spółka nie ma w ogóle czyny legitymacji procesowej do takiego postępowania.

Ponieważ jeżeli wniesie bez tej czyny legitymacji procesowej, to na samym końcu są powie, chciałbym przyznać, nie mogę, ponieważ nie ma czyny legitymacji, więc wam to oddalam, tak?

Nie myślimy w pierwszej kolejności o błędach.

To, że spółka Skarbu Państwa za nasze pieniądze płaci składki za ubezpieczenie przed ich ewentualną polityczną działalnością na niekorzyść spółki?

To znaczy, na ile to ubezpieczenie dla nas obywateli jest korzystne?

To też jest bardzo istotne, że jeżeli wcześniej powiedziałem, że przy innych produktach ubezpieczeń katalog łączny jest bardzo otwarty, tak?

Tam jest dosłownie kilka, wyłącznie ponieważ ten produkt, no ponownie, on powstał na rynku zachodnim, zachód dopuszczał do nas, tak?

W zakresie tego katalogu wyłączeń ubezpieczenie nie ponosi odpowiedzialności wtedy, kiedy popełniono przestępstwo umyślne albo w celu wzbogacenia się albo kiedy popełniono umyślny delikt.

No dobrze, czyli uznajmy, że jest to korzystne dla obywatela, ponieważ... Dlaczego właściwie?

Rozumiem, że na tym polega ta... Znaczy ja bym to właśnie oddzielił, tak?

Umyślny, celowy, żeby się wzbogacić, żeby nie mogła później skutecznie się przed tym ochronić pod tym, powiedzmy, płaszczykiem ochrony ubezpieczeniowej.

Nie mówię już tylko w spółkach Skarbu Państwa, ale w ogóle w dużych spółkach.

Z tego co słyszałem od kolegów, którzy właśnie zajmują się dysputacją o ubezpieczeniach, jeżeli chodzi o spółki skarbu państwa, to stało się to już bardzo popularne ubezpieczenie.

No dobrze, to teraz chciałabym przejść, zejść do obywatela takiego bardziej zwykłego niż wysoka kadra zarządzająca i porozmawiać o klauzulach abuzywnych, ale związanych z ubezpieczeniami samochodowymi.

Mamy katalog klauzul abuzywnych i to są indywidualne klauzule w konkretnych produktach.

Teraz najczęściej, jeżeli chodzi o, tak jak wspomniała Pani redaktor, kradzież samochodu, to mówimy tutaj o ubezpieczeniu AC.

Takie klauzule bardzo rzadko występują, ponieważ już mamy ukształtowane orzecznictwo, jak taki produkt powinien wyglądać i jak wówczas interpretować taką sytuację.

Natomiast kluczowe jest to, że ubezpieczenie AC, to powrócę do tego co powiedziałem wcześniej, to będzie ubezpieczenie mienia.

Aczkolwiek tutaj wskazują, że nie kodeks w głowie, a głowa w kodeksie.

Trzeba wiedzieć, gdzie szukać, mówiąc inaczej.

W każdym razie ten przepis mówi właśnie o ubezpieczeniu imienia, czyli o takim ubezpieczeniu AC, kiedy ubezpieczenie może zwolnić się z tej odpowiedzialności.

Mówiąc inaczej, jeżeli prowadzę pojazd, jestem właśnie na ulicy Chmielnej, muszę na chwilę wyskoczyć i coś po prostu szybko kupić, prawda, ale nie zgaszam pojazdu, zostawiam tam kluczyki i jeszcze dokumenty rejestrowe, no to jeżeli by się okazało, że akurat wracam z bułkami, mojego samochodu nie ma, no to rzeczywiście wydaje się, że jest to bardzo ciężkie i rażące niedbalstwo.

Natomiast sytuacja będzie zgoła inna, kiedy my na przykład te kluczyki pozostawimy w swoim garażu.

I wówczas, by dokonano kradzieży tego samochodu wraz z tymi kluczykami, no to wydaje mi się, że raczej nie możemy wtedy mówić o naszym własnym rażącym niedobarstwie.

No bo jeżeli rzeczywiście postawimy taki samochód na ulicy, nawet jeżeli te kluczyki i te dokumenty sobie zostawimy w schowku, ale to będzie nadane na ulicy, no to raczej to będzie to rażące niedbastwo, tak?

No to wtedy raczej nie można mówić, że jesteśmy rządzącym niedbarstwem, no bo mamy tego typu okoliczności, które sugerują, że nikt się nie odważy ukryć tego naszego auta, tak?

Czyli rozumiem, że w każdej z tych sytuacji jednak konieczne jest zgłoszenie się do sądu, czyli nie można po prostu w pismach wymienianych z ubezpieczycielem do tego dojść, bo jest to bardzo niejasna sytuacja.

I jest to też niewykluczone, że będą sytuacje, kiedy to tło będzie na tyle, że tak powiem, uzasadnione.

Ale będą też na pewno sytuacje, kiedy to tło będzie właśnie takie szare.

No tak, ale to oznacza też, że nie należy przyjmować z pełnym, z pełną pokorą pismu od ubezpieczyciela.

Znaczy ja bym tego nie powiedział, że to zawsze trzeba się opierać i bić w sądach, tak?

Którym zależy na tym, żeby nie wypłacić odszkodowania.

W tym sensie, że jeżeli mamy ten przypadek taki dosyć jasny, to raczej nikt nie będzie wymyślał takich historii.

Tak jak pani redaktor powiedziała, my jesteśmy starsi, tym mamy większą skłonność do gromadzenia pewnego kapitału, w naturalny sposób, w skutek naszej codziennej pracy.

No to często jeżeli chodzi o takie nasze życie prywatne i też te zawodowe, często mamy tak zwane pakiety medyczne, prawda, że to dostajemy dofinansowanie od naszej firmy, że wtedy możemy to sobie wykupić abonament za jakoś tam na jakichś promocyjnych warunkach.

I to się sprowadza do tego, że jeżeli zachorujemy, albo jeżeli będziemy mieli potrzebę konsultacji z lekarzem, no to wówczas ten abonament nam to pokryje, prawda?

I proszę zauważyć, że de facto to jest klasyczna konstrukcja ubezpieczenia, tak?

ubezpieczenia szpitalne, że jeżeli coś się już cięższego wydarzy, to będziemy mogli pójść do szpitala, żeby tam podnieść pewną operację.

Ubezpieczyli to dostrzegają, że ten rynek tych abonamentów tak trochę poszedł sobie w kierunku innych podmiotów, które nam się nie kojarzą raczej z ubezpieczeniami.

Na pewno będzie starał się jakoś tą sytuację zadasować.

To jest o wiele bardziej skomplikowane zagadnienie, które zakładam, że w najbliższych latach być może zobaczymy właśnie efekt tych analiz, co możemy tutaj zaproponować.

Dlaczego?

Takich inwestycjach powiązanymi z tym, że się starzejemy, że chcemy się jakoś zabezpieczyć w przyszłości, do tego dodamy jeszcze ubezpieczenia, to od razu sobie pomyślimy o polisolokaty, które były nie wypałem.

opłaty likwidacyjne i one zostały uznane przez sądy za abuzywne.

I one najczęściej były oferowane w różnych kanałach, przykładowo w kanale banka, czyli wtedy, kiedy idziemy do banku i przy okazji kupujemy sobie jakiś produkt ubezpieczeniowy.

No i z pewnością też umiejętność dotarcia, ale to już nie od dziś, do młodych ludzi, którzy pomyślą o ubezpieczeniach emerytalnych, o swojej emeryturze.

W czasach, kiedy człowiek myśli, że jest nieśmiertelny, jest to dość trudne, ale to już problem ubezpieczycieli.

Na tym polega właśnie cała edukacja.

I nas jako społeczeństwa i każdego z nas indywidualnie, żebyśmy byli świadomi tych zjawisk, że one nie są abstrakcyjne, one nie dotyczą tylko sąsiadów, kolegów z pracy, ale również nas.

Pomyślałam tak sobie z naszej rozmowy, wynika to, że kiedy na różne sposoby próbujemy rozpracować to, jak ostatnio zmienił się świat, a ostatnio zmienił się strasznie świat.

0:00
0:00