Mentionsy

Krzyk Horror Podcast
24.09.2025 01:00

Warrenowie to kłamcy? Czego nie mówią filmy i książki?

Chcesz więcej odcinków? Słuchaj i obserwuj Krzyk Horror Podcast, zostaw ⭐⭐⭐⭐⭐ i wyślij link z tym odcinkiem do tych, którzy lubią takie historie.


Świeccy egzorcyści na zleceniu kościoła czy sprytni mitomani? Ed i Lorraine Warren, których najsłynniejsze sprawy znamy z serii „Obecność”, od lat budzą ogromne kontrowersje.

Część uważa ich za pogromców demonów, inni za bezwzględnych manipulatorów. Coraz głośniej mówi się też o ich życiu prywatnym pełnym rys i sekretów, które nie pasują do wizerunku z książek i filmów.


Gościem specjalnym jest Marcin Rafałowski z podcastu „Gęsia Skórka”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 129 wyników dla "Ed Warren"

W dzisiejszym odcinku... Warrenowie specjalnie płacili statystom, żeby ruszali niektórymi rzeczami podczas nagrań, gdzie byli, żeby ludzie bardziej w to uwierzyli, gdzie tak naprawdę to była szopka.

Krzywdę sami wyrządzili Warrenowie i jedna z rodzin to bardzo dobrze powiedziała, ponieważ, jak wiemy, to małżeństwo uznawało siebie za świeckich demonologów, którzy podobno mieli zezwolenie od Watykanu, żeby to robić.

Ich zaangażowanie tak naprawdę to był jeden wieczór, a potem ojciec rodziny głowa wykopała ich z domu, bo spowodowali gorsze rzeczy, wiesz, niż były przedtem.

Czy cała ta trasa i również tragedia, która się rozegrała w tym właśnie momencie, nie jest kwestią tego, żeby film Obecność zarobił kolejne miliony dolarów?

I wszystko to, co się dzieje wokół tego, ta cała powiedzmy szopka, tylko i wyłącznie to nakręci.

Przedstawiali się jako katoliccy wojownicy walczący z demonami.

Jednak coraz więcej osób wprost krytykuje działalność Eda i Lorraine Warren, a inni twierdzą, że byli po prostu oszustami.

W tym odcinku Krzyk Horror Podcast pora poznać ciemne strony działalności Warrenów.

A na temat świata Warrenów dzisiaj porozmawiamy z Marcinem Rafałowskim z kanału Gęsia Skórka.

Już słyszeliśmy się, mieliśmy nawet również wspólne opowiadanie, ale dzisiaj nasza rozmowa będzie dotyczyła sprawy Warrenów, ponieważ we wrześniu właśnie na kanale Krzyk Horror Podcast poruszam ten temat.

Niektóre sprawy przedstawiane zarówno w książkach, jak i na dużym ekranie nie do końca mogą mieć wiele wspólnego z prawdą.

I ty doskonale o tym wiesz, bo poświęciłeś chociażby co najmniej jeden odcinek demaskowaniu tych nie do końca dobrze wyjaśnionych spraw, którymi zajmowali się Warrenowie.

Powiedz Marcin, jak to z twojej perspektywy wyglądało?

Czy ty wierzysz, że Warrenowie naprawdę walczyli z duchami i demonami?

Tak jak wspomniałeś, stworzyłem ten jeden materiał, bo jestem sceptyczny.

Na pewno słuchacze i osoby, które się interesują tym tematem, wiedzą, że tak jak wspomniałaś, nie wszystko, co się świeci, jest złotem, a w tym przypadku nie wszystkie historie, które są przedstawione i opisane przez Warrenów, tak się wydarzyło.

I w tym przypadku uważam, że Warrenowie może na początku swojej przygody rzeczywiście mieli możliwość

Uważasz, że więcej krzywdy sprawie zjawisk paranormalnych zrobiła sama działalność, kontrowersyjne elementy działalności Warrenów, czy też same filmy obecności?

Bo być może to właśnie Hollywood rozdmuchuje te sprawy i przedstawia to w zupełnie innym świetle niż sami demonolodzy działali.

Natomiast krzywdę sami wyrządzili Warrenowie i jedna z rodzin to bardzo dobrze powiedziała, ponieważ jak wiemy, to małżeństwo uznawało siebie za świeckich demonologów, którzy podobno mieli zezwolenie od Watykanu, żeby to robić.

Ich zaangażowanie tak naprawdę to był jeden wieczór.

około 3-4 godzin, a potem ojciec rodziny głowa wykopała ich z domu, bo spowodowali gorsze rzeczy niż, wiesz, niż były przedtem.

Warto też zwrócić uwagę, że sceptycznie w stosunku do ich metod pracy odnoszą się również osoby, które wcześniej współpracowały z Warrenami.

Często w miejscach, które miały być rzekomo nawiedzone, para demonologów chociażby zabierała przedmioty, które miały być nawiedzone, które miały...

Nie wiem, jak to dokładnie nazwać, ale czy twoim zdaniem i granie ze złymi duchami to jest dobre rozwiązanie dla medium i osoby, która nie jest egzorcystą i próbuje przegonić te złe byty?

Tak naprawdę tylko i wyłącznie egzorcyści, którzy są, jeżeli tak możemy nazwać, specjalnie szkoleni do walki z demonami i z jakimiś bytami, oni wiedzą jak postępować.

Więc tak naprawdę medium, które się łączy z jakimś zaświatem, czy świeccy egzorcyści, dla mnie jest to kompletna pomyłka.

Wiemy, no wyrządza to naprawdę więcej krzywdy i uważam, że demonologowie akurat świeccy i medium jest to bardzo, bardzo zły pomysł.

Jakie w związku z tym, jeżeli byśmy mogli mówić o prawdziwych podejrzeniach, jeżeli chodzi o zjawiska paranormalne, mogłyby pojawiać się w takim miejscu, kiedy niedoświadczone, źle przygotowane osoby pojawiłyby się i próbowałyby walczyć z siłą nieczystą, Twoim zdaniem?

Odpowiednia.

Są oczywiście modlitwy egzorcystyczne, w tym jedną z najpopularniejszych i najprostszych jest do św.

W sytuacjach, gdzie jest osoba niedoświadczona, która nie jest w jakikolwiek sposób przygotowywana, nie jest namaszczana, nie jest kapłanem, nie ma jakby takiej bariery, jeśli tak to można nazwać.

Osoba, która nie jest pod to przygotowana, wystarczy jeden zapalnik, wystarczy jeden płomień bądź jedna iskra, żeby po prostu poszedł, że tak powiem, z dymem cały plan.

Jeżeli chodzi o sam przypadek Eda i Lorraine Warrenów, tutaj również wiąże się jeden ważny element, o którym wspomniałeś, m.in.

Jednak prawda jest zupełnie inna, ponieważ tutaj pojawia się wiele wątpliwości.

do tego, że Ed Warren miał mieć romans.

miała być jego kochanką, kiedy miała około 15 lat, przez kolejne 40 lat mieszkając, mieszkając razem z Edem i Lorraine.

Lorraine miała to wiedzieć.

No właśnie, to jest bardzo ciekawe, tak jak mówisz, ponieważ w dziesiątkach wywiadów, które były przeprowadzane z nimi, zawsze ucinali temat, zawsze ucinali rozmowy w momencie, kiedy przychodziło na ich prywatny temat.

Więc na pewno osoba, która nie jest czysta w pojedynku z demonem, z bytem, czy z czymś, co tak naprawdę chodzi, czy jest po prostu obecny i jest czymś złym, wydaje mi się, nie wiem jak ty, ale wydaje mi się, że nie ma raczej możliwości wyjść z tego bez szwanku, a tym bardziej pomóc komuś, jeżeli sama nie potrafi sobie pomóc.

Mi się zdaje, że takich praktyk nie ma, ponieważ jednak osoba, która jest przygotowana do walki ze złem, to nie lekceważy przeciwnika.

Ale jeśli ci pozwolę sobie przeszkodzić w jednej rzeczy, bo to jest bardzo ciekawy wątek, który poruszyłeś i bardzo ciekawy temat.

Był jednym z egzorcystów, oczywiście najwyższych egzorcystów, który dosyć mocno potępiał Kościół.

i podejście Kościoła pod względem egzorcyzmów, bo Kościół uważa, i uwaga, tutaj też mogę zszokować, bo niektórzy tego nie wiedzą, do dnia dzisiejszego jedna część Kościoła uważa, że nie ma czegoś takiego jak egzorcyzmy, nie ma czegoś takiego jak demony, nie ma czegoś takiego jak opętanie, co jest sprzeczne z tym, w co wierzą.

Ale kontynuując, Gabriel Amorth był jednym z egzorcystów, który bardzo podchodził śmiechem do wszystkiego.

Ale myślisz, że brałby potencjalnie przeklęte przedmioty, żeby móc pobudzić, aktywować tą złą siłę, która ma przebywać w danej osobie czy w danym domu?

Wyjaśnijmy jeszcze jedną rzecz.

w nomenklaturze egzorcyzmów katolickich dom nie może być nawiedzony.

Chociaż mówi się, że przedmiot niby też może być nawiedzony.

Dom jako rzecz nie, ale przedmiot, z którym jest połączona, że tak powiem, dusza, czy też powiedzmy ten demon, z którym jest połączony, bo powiedzmy ktoś przeklał jego, to podobno może.

Tutaj od razu więc rodzi się kolejne pytanie odnośnie działalności Warrenów.

Kiedy ty po raz pierwszy zapoznawałeś się z tymi sprawami, o których jest głośno od wielu lat, kiedy przygotowywałeś odcinek podcastu właśnie w tych sprawach, którymi zajmowali się Warrenowie, to jakie miałeś odczucie?

Kiedy ci się zapalała czerwona lampka?

Czy od początku wiedziałeś, że coś tu jest nie tak?

Powiem ci, że tak naprawdę jednym z pierwszych podcastów, które wypuściłem w swojej historii tworzenia podcastów, była właśnie historia Perronów, gdzie w momencie, jak się wczytywałem, najpierw przedstawiłem po prostu historię tą, która...

jest hollywoodzka, tą, która była przez media rozprzestrzeniana i nagłaśniana, no bo fajnie jest oczywiście, jeżeli wszystko jest spójne.

Natomiast w momencie, kiedy zaczynałem się wczytywać, oczywiście nie ująłem tego w podcaście w wielu momentach, bo stwierdziłem, że po prostu to może być jakieś artykuły osób, które za bardzo oczywiście nie wierzą i próbują to zdemaskować, że pod względem może negatywnym zdemaskować, że nie, że tak naprawdę to jest kłamstwo, tylko po prostu wywrzeć, że tak powiem, takie negatywne podejście do tego.

Natomiast jak były te najgłośniejsze, które są przedstawiane na hollywoodzkim ekranie, te nagle zaczynały jakby gnić.

Coraz więcej osób się wypowiadało, że Warrenowie specjalnie płacili statystom, żeby ruszali niektórymi rzeczami podczas nagrań, czy podczas gdzie byli, żeby ludzie bardziej w to uwierzyli, gdzie tak naprawdę to była szopka.

I w momencie jak przeszedłem już 5, 6, 7, 10 historii Warrenów, stwierdziłem, że kurczę, to wcale nie jest tak, jak wszyscy myślą.

Nawiedzanie przez dziennikarzy, przez media, ale podobno też również większą aktywność ze strony Ace Way, ze strony demonów.

A czy myślisz, że w działalności Warrenów był jakiś pierwiastek elementu naukowego?

Mogą być dwie opcje według mnie.

Pozostańmy przy tym wątku, czy być może jednak faktycznie na początkach może był, starał się być element badawczy, który mógłby przynieść więcej korzyści wszystkim osobom, które chcą badać zjawiska paranormalne.

W sytuacji, gdzie, można tak powiedzieć, bierzemy brudne pieniądze w jakiś tam sposób, wow, no to jest, używając kolokwializmu fivehead, żeby po prostu na podstawie naukowego jakiegoś doświadczenia czy czegoś po prostu prać pieniądze, które, powiedzmy, no tak jak mówię, nie są opodatkowane, bądź opodatkować je na mniejszy procent niż powinien być, bo przecież to jest na szczytne cele.

Jest to neurolog i profesor z Uniwersytetu Yale, a dokładniej z Wydziału Medycznego, który po zbadaniu prac Warrenów miał stwierdzić, że one nie mają żadnych podstaw naukowych, niczego co mogłoby się wiązać z badaniem zjawisk paranormalnych czy duchowych.

Uważał, że tak naprawdę muzeum okultystyczne Warrenów jest pełne tanich, halloweenowych śmieci czy też zabawek.

No i tutaj też może być coś na rzeczy, ponieważ Ed Warren mało kiedy pozwalał innym badaczom przyjrzeć się dokładnie tym wszystkim elementom, które mają być nawiedzone.

No tak, ale z drugiej strony mogą powiedzieć, że to jest poświęcenie, że oni zabierają te rzeczy, żeby inne osoby jednak nie wywołały ponownie wilka z lasu.

A może teraz nawet powiedzmy.

Ponieważ jeżeli mówimy o zbiciu kapitału, to od razu rodzą się takie pytania, kiedy myślimy o lalce Annaber.

I wiesz, on odwiedza nie tylko szkoły, muzea czy jakieś miejsca, gdzie można byłoby ewentualnie wytłumaczyć to, tak jak Stowarzyszenie Warrenów tłumaczy, że próbuje przybliżać to, jak wyglądają demoniczne przedmioty.

jak unikać konsekwencji kontaktu z takim nawiedzonym przedmiotem, ale tutaj jednak oni pojawiają się w miejscach, które też rodzą pewnego rodzaju folklor, elementy innych wierzeń, które również są związane z duchami.

Czyli nie wiem, ile w tym elementu moim zdaniem jest edukacja, ile po prostu czystej chęci zainteresowania, zszokowania.

bo to wszystko jeszcze się nakłada z tym, że ma mieć premiera ostatniego filmu z serii Obecność, więc no faktycznie tutaj chyba na miejscu jest pytanie, czy to jest edukacja, czy jednak skok na kasę.

Ty myślisz, że to jednak skok na kasę, tak?

Wiemy, że Annabelle też była jedną z historii, gdzie byli tylko i wyłącznie Warrenowie zaangażowani w to, tak?

To jest też historia, która była powiązana z Warrenami.

Powiedz mi, czego mogliby nauczyć ludzi jeżdżąc z lalką Anabel po świecie i pokazując ją?

Mianowicie, problem rozpoczął się kilka lat temu, kiedy sąsiedzi, którzy mieszkają w okolicy Warrenów, narzekali na to, że pojawiały się prawdziwe pielgrzymki przed domem z sławnych demonologów, które chciały zobaczyć te nawiedzone przedmioty, w tym lalkę Annabel.

Jeżeli chodzi o tę nawiezaną laleczkę, która wyruszyła w podróż po Stanach Zjednoczonych, wszystko jest tłumaczone tak, że jest wszystko dochowane.

I w ten sposób organizatorzy chcą przekazywać wiedzę o tym demonicznym przedmiocie akurat.

Ok, przekazują wiedzę na temat tego przedmiotu, było bardzo duże zainteresowanie, jednak po co go pokazywać, skoro ludzie mogą, to znaczy ja rozumiem, to jest ciekawość po prostu ludzi, którzy chcieliby na żywo to zobaczyć.

To jest bardzo dziwne podejście na zasadzie, bo jeżeli zagraża to życiu ludzkiemu, to według mnie Watykan i ogólnie osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo duchowe powinny to zamknąć i nie pokazywać tego nikomu.

Ale wiesz co, no to przypomnę ci może inaczej, to ustalmy po prostu Marcin, czy ty wierzysz w to, że Annabel może być nawiedzona?

Uważam, że Annabel akurat jako przedmiot, gdzie już jest tyle lat...

Czytałem kiedyś i też tworzyłem materiał na temat bardzo słynnego w Polsce zakładu psychiatrycznego, w którym w 40 roku zostały wykonane egzekucje na osobach chorych, osobach upośledzonych.

Było tam bardzo fajnie wytłumaczone przez jednego z badaczy zjawisk paranormalnych i potem powtórzyło się to w wielu lekturach, które czytałem, w wielu artykułach, że miejsca bądź przedmioty, gdzie wydarzyła się straszna rzecz i które były bardzo blisko tego zdarzenia,

mogą wchłonąć tą straszną energię, która po prostu stała się, czy też powiedzmy eksplodowała w momencie tej tragedii.

Co powoduje, że powiedzmy duch, czy demon po prostu jest blisko tego przedmiotu, blisko tego miejsca i tak blisko ścian, czy coś, co tak jak powiedziałeś na początku, że domy nie mogą być nawiedzone, ale może przedmioty w chwili obecnej mówimy, że mogą być nawiedzone w jakimś stopniu.

Tutaj było to wyjaśnione na zasadzie właśnie energii, która jest w tym przedmiocie, w tym domu, w tej ścianie i jest jak latarnia dla ciem, które po prostu idą w stronę światła, nie wiedząc, co się dzieje.

Tylko jest tutaj jeszcze jeden aspekt, który trzeba powiedzieć.

Te przedmioty, te miejsca, te rzeczy, one karmią się ludzką energią, według oczywiście wyjaśnień i definicji.

Więc taka lalka, która była zamknięta w szczelnym pudełku, w szczelnym szkle i tak dalej, i były jeszcze odprawiane egzorcyzmy i tym podobne, po takim czasie, jak to się wydarzyło, nie powinna mieć już ani jednego skrawka w sobie.

Z czasem takie sytuacje, według tego jak to się mówi, po prostu wyparowuje.

No dobrze, ale z drugiej strony, jak w takim wypadku odpowiesz na te wszystkie podejrzenia, które przedostały się do prasy, którymi żyje internet?

Wszystko rozpoczęło się chociażby w Nowym Orleanie, gdzie obecność lalki Annabel jest powiązana z wielką ucieczką więźniów z pilnie strzeżonego więzienia, czy też podpaleniem jednej z farm, jeżeli dobrze mówię, z podpaleniem jednej z plantacji historycznych.

Może to być faktycznie związane z mocą, z tym, co może tkwiło, tliło się powoli jeszcze w tej lalce, czy jednak nie ma szans?

Oczywiście można by było powiedzieć, że był to czysty przypadek.

Jednak teraz kolejne pytanie, czy przypadkiem ktoś tego nie zainicjował specjalnie, żeby podkręcić cały ten...

Jednak kwestia opiekuna tej trasy, lalki Annabelle, Dana River, już budzi więcej wątpliwości, przynajmniej we mnie, ponieważ, przypomnijmy, doszło do tragedii 13 lipca 2025 roku.

Wtedy...

Znaleziono w pokoju hotelowym właśnie ciało Dana Rivery, osoby, która doskonale znała się na zjawiskach paranormalnych, zajmowała się tym, opiekowała się również dorobkiem Warrenów.

Nie znamy jeszcze dokładnych przyczyn śmierci, jednak pojawiały się informacje, że zdaniem policji to były oczywiście przyczyny naturalne.

Nie mamy żadnych śladów ręki lalki czy włosów tej rudowłosej przeklętej istoty, ale pojawiają się kontrowersje, ponieważ policja sama przyznała, że w momencie, kiedy weszli do środka do tego pokoju, nie było przy tym badaczu zjawisk paranormalnych lalki Annabelle i tak naprawdę policjanci nie mieli pojęcia, gdzie ona była.

W dzisiejszych czasach można by było powiedzieć, że dosyć często po tym, co się działo lata temu, ale w sytuacji, gdzie nie da się stwierdzić, co takiego się stało, no bo tak jak powiedziałeś, wstępnie nie stwierdzono niczego podejrzanego.

No właśnie, więc tu też mamy zupełnie inaczej działający organizm niż zwykłego, powiedzmy, przeciętnego franka, który po prostu siedzi, je i jeździ samochodem.

I wrócił wtedy do pokoju właśnie hotelowego.

Ale myślisz, że w takim wypadku na jego stan zdrowia mogła mieć wpływ lalka, która być może mogła czerpać również energię z tych miejsc nawiedzonych, które odwiedzali w tym wypadku z Gettysburga?

Natomiast w sytuacji, gdzie nie wierzymy w to, a jednak dzieje się dosyć sporo rzeczy niewytłumaczalnych, plus zdrowy mężczyzna wiek 54 lata nagle umiera, no to nam bardzo psuje szyki i podejście, które moglibyśmy mieć wcześniej.

A oczywiście w różnych tam, pamiętam, sytuacjach, nie wszystkie tylko i wyłącznie przez zdrowotne podejście, bo też przez wypadki samochodowe i tak dalej, ale jednak.

W tym przypadku, jeżeli to była Raggedy Ann Doe, czyli Annabelle, która była trzymana w szczelnie zamkniętym pudełku i zawsze dopieszczana, jeśli tak to mogę powiedzieć, wydaje mi się, że takich akurat gnilnych i innych bakterii w niej nie było, co by mogło spowodować, że facet po prostu wykitował.

Chociażby sama Lorraine Warren pojawiała się z nią w telewizji, więc tak naprawdę przeklęta lalka, ale miała dostęp, kontakt z innymi osobami bardzo często.

Ja się również z tobą zgadzam, Marcin, ponieważ jeżeli faktycznie wiemy, zajmujemy się, opiekujemy się tym przeklętym przedmiotem, trzymajmy się, że on jest przeklęty, że lalka Annabelle faktycznie może mieć zdolności paranormalne.

Ale tak się nie dzieje, ponieważ lalka Annabel we wrześniu i październiku w dalszym ciągu będzie dostępna, dalej będzie w trasie po Stanach Zjednoczonych, więc gdyby faktycznie stała na przykład za morderstwem ta demoniczna siła, raczej nikt o zdrowych zmysłach nie korzystałby z tego, nie wyruszałby dalej z tą lalką, tylko by ją zamknął i wezwał egzorcystów.

Powiedzmy, że może rzeczywiście coś w tej lalce jest.

zachłyśnięci tym, że mogą na tym zarabiać, mogą zwiedzać, mogą pokazywać i tak dalej, robić po prostu sławę i show, że nie liczy się już człowiek.

Czy cała ta trasa i również tragedia, która się rozegrała w tym właśnie momencie, nie jest kwestią tego, żeby film Obecność zarobił kolejne miliony dolarów?

I wszystko to, co się dzieje wokół tego, ta cała powiedzmy szopka, tylko i wyłącznie to nakręci.

Z racji tego, że to jest też ostatnia część, no bo wiemy, jak Ed Warren umarł.

On tak naprawdę poprzez zawał, podczas jednego z egzorcyzmów, potem trafił do szpitala, z tego co pamiętam, i umarł.

Najwięcej rzeczy, które się wokół niej dzieje i historii Warrenów.

Może tak ludzie będą wierzyć, może nie, ale wydaje mi się, że to będzie, że nie będzie to aż tak przehajpowane, że powiedzmy teraz wszyscy o tym mówią, potem nikt nie pójdzie do kina, tylko wydaje mi się, że to będzie jeden z najbardziej popularnych, największych wow horrorów, które miały miejsce ostatnimi laty.

I cała demoniczna obecność jest tak naprawdę maszynką marketingową, a kontrowersje wokół Warrenów jeszcze w dalszym ciągu są.

Kto wie, czy za kilka, kilkanaście lat nie zobaczymy również tej sprawy, która pojawi się na ekranach kin w zupełnie inny sposób niż oficjalne śledztwo policji, czy też wyniki, które przedstawi Seksja Zwłok.

I historia, którą dziś poznajemy, którą znamy, że był to mężczyzna oczywiście z bogatą historią, bo weteran w armii USA, ekspert w dziedzinie rytuałów w Santerii i tak dalej i tak dalej.

No ale można to też pokazywać i przedstawiać w taki realny, prawdziwy sposób i żyć, że tak powiem, z zimną głową i z zimnym podejściem, niż bardzo rozpalać.

A więcej na temat działalności Warrenów w kontekście uniwersum obecności, tak jak słyszeliście, bardzo momentami kontrowersyjnej, rozmawiałem z Marcinem Rafałowskim z kanału Gęsia Skórka.

Wszystkich zapraszam, żeby zobaczyć, posłuchać, odwiedzić Gęsią Skórkę zarówno w serwisie YouTube, jak i na Spotify, czy też Instagramie.