Mentionsy

Kryminatorium
24.03.2025 04:00

Uwięził ją w kontenerze i wyprowadzał na smyczy jak psa | 363.

[autopromocja] Kup bilet na konwent Kryminalne Miasto i spotkajmy się w maju na największym wydarzeniu true crime w Polsce!

https://www.ebilet.pl/biznes/konferencje/kryminalne-miasto?gad_source=1&gclid=CjwKCAjwnPS-BhBxEiwAZjMF0rs9I-I-BZud35JryqgbnlQnTzUwW7eLSmPExJabsjPxYgiEiXhVVxoC-YcQAvD_BwE

===

OPIS SPRAWY Z ODCINKA: Gdy latem 2016 roku w tajemniczych okolicznościach znika para z Karoliny Południowej – policja rozpoczyna zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Po dwóch miesiącach dochodzi do sensacyjnego przełomu, który uzmysławia śledczym, że poszukiwany przez nich porywacz jest znacznie groźniejszy niż początkowo zakładali. I że ma on na swoim sumieniu o wiele więcej niż komukolwiek mogło się wydawać…

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Jan Gołębiowski"

Gdy policjanci wreszcie otworzyli masywne, żelazne drzwi kontenera, wstrzymali oddech.

Spokojny, ale stanowczy głos policjantów miał dodać jej otuchy.

Jan Gołębiowski i Łukasz Wroński, którzy w swoim charakterystycznym stylu przybliżą nam, co naprawdę kryje się w umyśle przestępcy.

Policjantom wydawało się to mało prawdopodobne, ale przecież wyniki analizy lokalizacji konkretnego telefonu nie pozostawiały żadnych wątpliwości.

Policjanci byli dobrze przygotowani do przeszukania wytypowanej posesji.

W tym samym czasie, 12 kilometrów dalej, ubrani po cywilnemu policjanci z trudem przeczesywali gęste, wysokie krzaki 40-hektarowej posiadłości w Łudraw i coraz bardziej oddalali się od jedynej drogi dojazdowej do posiadłości.

O tym, że nie była to zwykła noclegownia, policjanci przekonali się kilka minut później.

Policjantom nie było jednak do śmiechu.

Opuszczając dwupiętrowy garaż, policjanci podeszli bliżej stojącego przy nim blaszanego kontenera, długiego na 9 metrów i szerokiego na 4,5 metra.

Nagle policjant ponownie usłyszał stukanie, a chwilę później cichy, ale już znacznie wyraźniejszy dźwięk niż przedtem.

Nie wiedząc o co dokładnie chodzi, policjanci posłusznie wykonali polecenie swojego szefa.

Kamera przypięta do munduru jednego z policjantów zarejestrowała następne minuty, a fragment tego nagrania już wkrótce trafił do wszystkich telewizyjnych dzienników.

Kilka razy stwierdził nawet, że gdyby policjanci zobaczyli, jak sprawnie posługiwał się bronią, to byliby z niego naprawdę dumni.

W chwili dokonania zbrodni kobieta była w drugim miesiącu ciąży, ale policjanci dotarli do plotek mówiących, że miała ona romans z przyjacielem męża.

Dla policjantów taki trójkąt miłosny wydawał się być idealnym motywem zabójstwa.

I że gdyby policjanci zobaczyli wtedy, z jaką wprawą ich wykończył, na pewno biliby mu brawo.

0:00
0:00