Mentionsy

Kryminatorium
10.02.2025 04:00

Chodziły plotki, że to ksiądz. Zniknęła po spowiedzi | 356.

[autopromocja] Zamów moją specjalną serię na https://dewianci.kryminatorium.pl/

--------

OPIS SPRAWY Z ODCINKA: Zaginięcie młodej latynoskiej nauczycielki w roku 1960 postawiło na nogi stróżów prawa z południowego Teksasu. Kilka dni później zakrojone na szeroką skale poszukiwania zmieniły się w śledztwo w sprawie zabójstwa. Choć szybko pojawiły się plotki na temat tożsamości sprawcy, detektywi bezradnie rozkładali ręce. Nie mieli żadnych dowodów przeciwko komuś, kto wydawał się być skutecznie chroniony przez potężnych „protektorów”. Pogoń za zabójcą trwała ponad pół wieku i przyniosła szokujące rozwiązanie…

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 57 wyników dla "Leo de Leon"

Przez to śledztwo utknęło na długie dekady.

Dopiero po latach nowy świadek rzucił światło na tę niewyjaśnioną sprawę.

Postanowiłem stworzyć specjalną, oddzielną serię o tytule DEWIANCI.

Dostęp do każdego z tych odcinków możecie kupić pojedynczo, ale również możecie kupić je w pakiecie, wtedy będzie taniej.

Dewiantów możecie zamawiać w zestawie z rozprówaczem z Bydgoszczy lub ze sprawą Edmunda Kolanowskiego, czyli dwóch polskich oszołomów działających w czasach PRL oraz najbardziej mroczne postaci ze Stanów Zjednoczonych.

Swoją drogą historia Jeffreya D., którą pewnie doskonale znacie z głośnego serialu na Netflixie, który miał niedawno swoją premierę, to ta historia, która była chyba najczęściej proponowana jako jeden z tematów na nadchodzący odcinek.

Dlatego wolę puścić to jako oddzielną, osobną serię, aby mieć pewność, że te kontrowersyjne treści, te drastyczne szczegóły dotrą do osób pełnoletnich, bo to właśnie do nich stierowane są te trzy odcinki z serii Dewianci.

Odcinki z serii Dewianci, jak i pakiety zawierające sylwetki polskich seryjnych sprawców znajdziesz na stronie devianci.kryminatorium.pl Link zostawiam oczywiście w opisie materiału.

Irene Garsa była nastolatką, gdy pod koniec lat czterdziestych jej rodzice otworzyli pralnię chemiczną w niewielkim miasteczku McAllen, leżącym w dolinie rzeki Rio Grande, w południowym Teksasie, tuż przy granicy z Meksykiem.

Do tego była niezwykle zdeterminowana, aby jako pierwsza osoba w jej rodzinie ukończyć studia.

Jak zdecydowana większość latynoskiej części amerykańskiego społeczeństwa w Teksasie, kobieta była żarliwą katoliczką.

Dochodziła godzina trzecia w nocy, gdy kompletnie przemoczeni od padającego deszczu oboje pojawili się na posterunku policji.

Oficerowi dyżurnemu zgłosili zaginięcie swojej córki, która kilka godzin wcześniej ich własnym samochodem udała się do kościoła i do tej pory nie wróciła do domu.

Auto było sprawne, więc to nie awaria była powodem pozostawienia go przez Irene.

Jednak już pierwsze przesłuchania uświadomiły detektywom, że ustalenie przebiegu wydarzeń będzie trudne.

Wielu potencjalnych adoratorów przychodziło do spowiedzi lub na mszę tylko po to, aby podziwiać urodę młodej nauczycielki.

Najpierw musieliśmy jednak zawęzić krąg osób podejrzanych i spróbować ustalić, jak dokładnie wyglądał jej pobyt w świątyni.

Jeden parafianin widział tylko jak uczyniła znak krzyża po wejściu do kościoła, a następnie podeszła pod sam ołtarz.

Jeden z mężczyzn zapamiętał, że na głowie miała biały welon.

Czy nauczycielka, którą wszyscy, no może poza zazdrosnymi żonami, uważali za kobietę idealną, niemal za anioła, mogła prowadzić drugie życie, o którym nikt wcześniej nie wiedział?

Od razu wykluczono go z kręgu podejrzanych.

Dziennikarze całą akcję poszukiwawczą nazwali największym śledztwem w historii Doliny Rio Grande.

Jeden z nich prowadził do sąsiedniego miasteczka.

W jego wnętrzu było ciało młodej kobiety.

Jedna z nich sugerowała, że sprawcą zabójstwa był niejaki Leo de Leon, jeden z najbardziej szanowanych mieszkańców McAllen, z którym nauczycielka miała mieć sekretny romans.

Nic jednak nie wskazywało, że miał cokolwiek wspólnego z zabójstwem, dlatego skreślono go z listy podejrzanych.

Jakby tego było mało, podczas pogrzebu Irene, proboszcz parafii pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa surowo ostrzegł zgromadzonych wiernych, aby nie składali fałszywego świadectwa przeciw jakimkolwiek duchownym.

Jednocześnie wyraźnie dał do zrozumienia żałobnikom, że takiej zbrodni nie mógł dopuścić się żaden ksiądz, więc lepiej, żeby nawet nie myśleli w taki sposób.

A przysłuchujący się tym plotkom śledczy wkrótce zaczęli nabierać pierwszych podejrzeń, że być może nie są one wyłącznie wyssanymi z palca bzdurami.

Z tego powodu przeprowadzone badanie zdecydowanie uwikłało badanego w zbrodnię, ale bez jego przyznania się do winy nie ma obecnie wystarczających dowodów, aby go oskarżyć o udział w tej zbrodni lub których dobry obrońca nie byłby w stanie podważyć w sądzie.

Śledczy odpuścili, ale podejrzany ksiądz nie dał o sobie zapomnieć.

Wkrótce na policję zgłosiła się 20-letnia studentka, Maria Guerra, która oskarżyła duchownego o napaść i próbę wykorzystania.

Jednak zeznanie jego niedoszłej ofiary okazały się na tyle wiarygodne, że księdza aresztowane i postawiono przed sądem.

W porozumieniu z władzami kościoła, w tuszowaniu winy księdza, mieli brać udział wysoko postawieni politycy z Partii Demokratycznej.

Podobno obawiali się, że skandal z udziałem katolickiego księdza może zaszkodzić kampanii wyborczej ich kandydata na urząd prezydenta Stanów, Johna F. Kennedy'ego.

Choć oficjalnie śledztwo wciąż było otwarte, detektywów oddelegowano do prowadzenia innych spraw.

Twierdził, że posiada wiedzę na temat zabójstwa młodej kobiety z lat 60. i że jej zabójcą był ksiądz.

Pomimo tych nieścisłości, detektywi z San Antonio skojarzyli ten przypadek z niewyjaśnionym zabójstwem 25-letniej nauczycielki.

Jednym z tych detektywów był Rudy Jaramillo.

Od początku podejrzewał, że sprawcą tego mordu był ksiądz Fayt.

w której służył podejrzany w czasie, gdy doszło do zbrodni.

Wtedy zeznał, że nic nie wiedział o zabójstwie młodej parafianki.

Od początku podejrzewał księdza Fajta.

Widział jego tajemnicze zadrapania na dłoniach, których podejrzany nie potrafił racjonalnie wyjaśnić.

Detektywom udało się odnaleźć Johna Fajta.

Nie zgodził się na wniesienie oskarżenia przeciwko podejrzanemu.

Twierdził, że zeznania starych ludzi z demencją nie są żadnym dowodem winy i że prędzej świnie nauczą się latać niż jakikolwiek sąd skaże księdza.

A kilka miesięcy później Fayt stanął przed sądem.

Wkrótce John Fite ponownie stanął przed sądem.

Miesiąc później John Fyde został aresztowany.

Fyde takich pieniędzy nie miał, więc na swój proces oczekiwał w ciasnej celi.

Pod przysięgą opowiedział o tym, do czego osobiście przyznał mu się Fyde.

Świadek nie wiedział.

Tego świadek nie wiedział.

Jeden rok więzienia za każdy rok zwłoki w wymierzaniu mu sprawiedliwości.

Zamiast tego John Fyde został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności, bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie.

Odcinek podcastu Southern Fright True Crime zatytułowany Final Confession The Murder of Irene Garza opublikowany w serwisie YouTube 26 sierpnia 2022 roku.