Mentionsy

Kościół Prawda Ewangelii
03.10.2025 12:57

Gdzie jesteś mój Duchu Święty? | Roman Horodycki

Dlaczego czasem nie słyszymy Boga? Dlaczego nie możemy dostać Jego odpowiedzi? Dlaczego w ogóle mamy problem, aby zwrócić się do Niego?
Serdecznie zapraszamy do wysłuchania słowa Romana Horodyckiego na temat relacji z Bogiem.
Roman na podstawie Biblii pokazuje, jaki jest Boży zamysł relacji z nami.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 37 wyników dla "Jezu"

To było takie dla mnie ciekawe, bo Todd White charakteryzuje się tym, że on spotyka ludzi na ulicy, modli się o uzdrowienia, mówi im o Jezusie, mówi im Ewangelię, a ja jakby nie praktykowałem takiego życia jak Todd White.

I podchodzę do niego i mówię mu o Jezusie, modlę się o jego nogi, bo on miał chore nogi, jak się potem okazuje.

Być może on już teraz jest u Jezusa i już pousłyszał Ewangelię.

Przecież Jezus jest naszą ofiarą.

Przecież nie po to Jezus umarł na krzyżu i był barankiem Bożym, który gładzi grzech tego świata, żebym teraz ja miał również składać swoje ciało jako ofiarę żywą.

To znaczy, że ja idę w tym kierunku, żeby powiedzieć, oto ja jestem dla Ciebie, Jezu.

Ty wiesz, że niezależnie od wyniku badań, ja jestem ukryty w Jezusie.

Jezus jest na tronie.

Nie, chodzi o to, że tym dobrym, tym przyjemnym i tą doskonałą wolą Boga było, aby Jezus umarł na krzyżu.

My rozpoznajemy przede wszystkim śmierć Jezusa na krzyżu.

Wtedy ty umiesz rozpoznawać, tak, ofiara Jezusa mówi, że mimo, że lekarz powiedział, ja jestem zdrowy,

Ofiara Jezusa mówi, mimo że ja odczuwam jakieś potępienie ze względu na to, co zrobiłem, ofiara Jezusa mówi, zostało ci przebaczone.

Mimo że wisi na mnie jakieś poczucie winy, wstydu, ofiara Jezusa mówi, jesteś sprawiedliwym, moim, ukochanym, czystym.

A ja chciałbym Jezusa.

Ale znów, Jezu, odrzucam te myśli.

Jezu, Ty jesteś dla mnie najważniejszy.

Królestwo Jezusa, ono jest postawione z nóg na głowę.

Żeby nie traktować składanie swojego ciała w ofierze jako zadośćuczynienie wobec ofiary Jezusa, w kontekście relacji z Nim.

Nie dlatego stajesz się godny, aby rozmawiać z Bogiem, tylko dlatego, że Jezus umarł zamiast ciebie na krzyżu i swoją ofiarą dokonał tego w twoim życiu.

I właśnie to, właśnie to blokuje nas, aby właśnie w tej sekundzie życia porozmawiać z Jezusem.

Ty będziesz ją jakby odczu... Jej nie ma w Jezusie już, ale chodzi o to, że my czasem, czasem my tego jakby nie odczuwamy, że tego nie mamy.

Bo krew Jezusa, ona dokonała tego, że zmazała całkowicie twoją winę.

To ofiara Jezusa to dokonała.

Bo jeśli uwierzyłeś w Jezusa, to już nie masz tej skazy.

I wtedy znowu koncentrujesz się na sobie, zamiast tego, żeby pomyśleć, zaraz, to Jezus mnie oczyścił.

Pożyteczniej jest dla nas, żeby Jezus odszedł.

Kiedy Jezus mówi, ja odchodzę, to On ma na myśli konkretny, określony sposób odejścia.

Ale dzięki temu, że ja odejdę, wiecie, gdyby Jezus nie odszedł i żył teraz, w życiu byś się do Niego nie dostał.

Trafił do Jezusa, jak na NFZ niemalże.

Do Jezusa by było gorzej.

Jezu.

Nasza relacja z Bogiem odbywa się wyłącznie dzięki Jego łasce, dzięki temu, że Jezus umarł na krzyżu.

Jezus mówi, moje owce znają mój głos.

Wystarczy, że Duch Święty, o którym jest napisane, że przypomni ci wszystko, co powiedział Jezus, wszystkiego was nauczy, mówi Ewangelia Jana.

On przypomni wam, co powiedziałem, mówi Jezus.

On stwierdził, chcę być barankiem, który poświęci swoje życie, żebyś ty miał dostęp do Boga Ojca przez Ducha Świętego, przez krew Jezusa.

I wtedy to, co wydarza się w twoim życiu, okej, dzięki temu, że ty, Jezus, umarłeś, ja już jestem czysty, święty, bez skazy, bez wstydu, bez potępienia, ja mogę mieć relację z tobą.