Mentionsy
wellness jako biznes & ryzyko pracy z traumą / dr Asia Kubiakowska
Słuchasz Karolina Sobańska Podcast. W tym programie rozmawiamy o dobrym świadomym życiu, śledzimy trendy i dyskutujemy o tym co dla nas ważne.
Gościem odcinka jest dr Asia Kubiakowska / https://www.instagram.com/sensib_bodywork
Bądź na bieżąco :)
www.instagram.com/KarolinaSobanska
www.karolinasobanska.com
Współpraca: [email protected]
00:00 intro
01:17 psychosomatyka w mainstreamie
10:08 w pętli ciekawostek zdrowotnych
16:54 z czym się mierzymy w chwili próby uwolnienia silnej traumy z naszego ciała
24:57 praktyki korzystające z substancji psychodelicznych
34:51 spiritual bypassing
41:09 jak wygląda praca z Asią?
49:42 narzędzia somatic experience z których możemy używać sami
54:44 podsumowanie
Szukaj w treści odcinka
I zastanawiam się, bo też obserwując sobie świat zdrowia, świat samorozwoju, mam wrażenie, że ten szeroko pojęty dobrostan to są bardzo różne dziedziny, które nam się łączą i nam pięknie kwitną.
Czy ty poprzez to, czym się zajmujesz, też jak obserwujesz swoje środowisko?
rosnącej popularności pracy z ciałem w obszarze psychoterapii i to tylko obserwuję po prostu nawet metodę somatic experiencing, którą się sama zajmuję, że tych szkoleń jest coraz więcej, na szkoleniach jest coraz więcej osób, więc też ich masowość mnie zaskakuje, zadziwia, a zarazem cieszy, bo po prostu wierzę w skuteczność tych narzędzi.
Ja bardzo lubię obserwować trendy, szczególnie te w świecie.
No ale właśnie, tutaj koniec z tym moim entuzjazmem, bo też z moich obserwacji wynika, że my jako ludzie, każdy nawet ten fajny trend, nie wiem czy lubimy, ale taką mamy tendencję, żeby go jednak trochę wypaczać.
które stwierdzono, że jest fantastycznym, zdrowym owocem i oczywiście zaczęły powstawać restauracje, które już serwują samo awokado.
Ja tutaj mówię też o takim spektrum ogólnoświatowym, bo po prostu obserwuję też te osoby, które stały się rodzajem celebrytów i celebrytek w tym środowisku terapeutycznym.
ze dwa lata temu już właśnie pracy z nerwem błędnym i publikacji na temat tylko właśnie nerwu błędnego, reset nerwu błędnego i tak dalej.
I wiesz, jakby przychodzi mi do głowy takie hasło, naprawisz swój układ nerwowy, albo sprawisz, że twój nerw błędny będzie świetnie działał, co brzmi oczywiście absurdalnie, brzmi jak jakiś slogan, gdzie kompletnie nie rozumiemy sedna problemu, ale to już nie brzmi atrakcyjnie, kiedy zostawiasz kogoś z narzędziem i z pracą, można powiedzieć, dożywotnią czy wieloletnią.
i mówione o resecie, czy reprogramowaniu, czy leczeniu układu nerwowego, natomiast oczywiście jest to część naszego ciała, więc we wszystkich holistycznych metodach pracy z ciałem pracujemy z układem nerwowym.
ten efekt jest długoterminowy, tylko jeżeli wprowadzasz to na stałe do swojej zwykłej, nie aż tak seksji w mediach, rutyny.
Media społecznościowe w tym nie pomagają i na pewno też nie pomaga fakt, że jest to też biznes, czyli cała działka zdrowia i dobrostanu jest potężnym sektorem biznesu i tym samym kieruje się takimi samymi prawami jak każdy inny sektor biznesu, czyli wprowadzanie nowości, ten efekt świeżości, efekt wow, efekt...
To jest dla mnie też duży temat w ogóle, gdzie jest w naszym społeczeństwie miejsce dla opieki zdrowotnej, dla jakby świadomości zdrowia i w bardzo dużej części mimo wszystko jest to sektor po prostu...
pacjentów, ale to też jest osobny sektor.
To nie jest kwestia jednej sesji.
To nie jest kwestia nawet jednej najdroższej sesji, czy z najlepszym praktykiem, praktyczką, dlatego, że taka jest mądrość naszego ciała.
To są połączenia neuronalne, które też wytwarzają się z czasem wraz z ilością powtórzeń pewnego wzorca, zachowania, więc to jest proces po prostu.
Ale tak jak powiedziałaś, rośnie popularność wszelkiego rodzaju, nie wiem, czy zabiegów, czy sesji, które bywają jednorazowe, czasami jest ich kilka, ale są bardzo, można powiedzieć, widowiskowe.
Ale tak jak powiedziałam, sama miałam okazję korzystać z takich sesji, to są sesje, które mają różne nazwy, są różne techniki, bo znowu to są takie techniki bardziej chyba wymyślane przez pojedyncze osoby, które same tworzą certyfikacje, więc to jest bardzo, bardzo płynne i nieregulowane, ale to są jakieś praktyki związane z uwalnianiem traumy, uwalnianiem emocji, właśnie emotional release, czy...
trauma release, często widzimy, często, nie często, ale widzimy w różnych programach nawet popularnych, czy w mediach te sesje jako też bardzo takie ekspresywne akty, gdzie my dostajemy różnych drgawek, konwulsji, czy mamy nawet jakieś reakcje, nie wiem, jeszcze bardziej szukujące nas samych i też osoby, które mogą tego, mogą to obserwować.
Czasami przejdziemy taką sesję i nic nam się złego nie przydarzy.
I w tym sensie mówimy o zamrożeniu traumy w czasie, że trauma trochę jest bez czasu do momentu, do którego nie zaczniemy z nią pracować, czyli ją uświadamiać i powoli rozpakowywać.
W momencie, kiedy świadkujemy tego rodzaju silnemu uwolnieniu, które czasem gdzieś mimiknie w internecie, nie wiemy, z czym się mierzymy.
Więc możemy zrobić tej osobie przysługę, ale możemy jej zrobić w tym momencie niedźwiedzią przysługę, w tym sensie, że to, co ona przeżywa na poziomie emocjonalnym, psychicznym i fizjologicznym, to jest dokładnie powielenie tego, co przeżyła w przeszłości, bo to jest to, co zna jej ciało.
Czy może się okazać, że po takiej sesji, nawet jeżeli, to co powiedziałaś, mamy do czynienia z taką retraumatyzacją, my poczujemy w pierwszym momencie ulgę i pomyślimy, że o wow, to zadziałało, to było świetne, bo to jest znajome?
Mam wrażenie, że tutaj mamy też kolejny sektor tego typu prób pomocy, nazwijmy to.
konferencje psychodeliczne, żeby mówić o regulacji i o powrocie właśnie do homeostazy po takich doświadczeniach i konsekwentnie odmawiałam, ponieważ też uważam, że jest to sektor, z którym ja nie mam doświadczenia i z którym jeszcze inaczej trzeba pracować.
Natomiast dodanie do tego jeszcze pracy z psychodelikami jest oddzielnym sektorem i wymaga po prostu, wydaje mi się, oddzielnych lat szkoleń i doświadczenia i praktyki.
obserwować, ale powiedziałaś o tym, że praca, którą ty wybierasz, którą ty wierzysz i którą ty stosujesz, to praca długoterminowa, praca stopniowa, praca powolna, czyli właśnie w kontrze z tym wszystkim, co trendowe, instant i ekscytujące.
Chcemy już jakby zedrzeć tą starą siebie i spotkałam się u Ciebie z wpisem
I to jest też coś, co powiedziałaś, że zawsze ta praca jest naszą zasługą, w sensie naszą własną zasługą i naszym sukcesem.
podczas gdy wielokrotnie wydaje nam się, że właśnie ktoś nam pomógł, czy sesja z kimś nas uzdrowi, a ta praca jest w nas i mam wrażenie, że my też często właśnie możemy odczuwać jakiś taki opór przed pracą, opór przed wykonaniem jakiegoś zadania, opór przed mówieniem o tym, co nam się przytrafiło, czy opór przed przyjściem na sesję, bo to wymaga od nas wzięcia też odpowiedzialności za to, że to...
wspieraniu siebie wielopłaszczyznowo, no może niekoniecznie chodząc do trzech terapeutów naraz, z którym nie mówimy o swoim wzajemnym istnieniu, też nie o to chodzi, ale że to jest o takim naprawdę całościowym zaopiekowaniu się sobą, nie tylko podczas sesji raz na miesiąc czy na tydzień, tylko rzeczywiście taka codzienna obserwacja i taka czułość na siebie, której też się dużo mówi, ale czy my tak naprawdę ją praktykujemy, nie?
Czy to jest tak, że oczywiście pewnie w zależności od przypadku jest jakaś określona ilość sesji, czy ustala się z pacjentem, klientem, właśnie nie wiem, mówisz pacjent czy klient?
Po angielsku, właśnie jak robiłam moduły SE, Somatic Experiencing w Meksyku, to oni stosują termin consultant, czyli osoba, która przyszła się z...
Myśl była taka, jak wygląda projektowanie takiej wspólnej pracy, jak wygląda częstotliwość i też co dzieje się na sesji, a co zabieramy do domu i z czym pracujemy też sami w technice, w której pracujesz.
Jest to praca samodzielna, jest to praca dostępna cenowo, która nie wymaga właśnie drogich terapii, tak, sesji indywidualnych i tak dalej.
Jest to praca mega bezpieczna, właśnie powolna, czyli to miareczkowanie, tak, które stosujemy w somatic experiencing i po prostu SE tutaj daje świetne zrozumienie tego.
Natomiast jeśli chodzi o stricte sesje SE...
Czyli to oferuje je jako sesję pracy z traumą osobom, z którymi pracuję regularnie już od kilku miesięcy, więc na dany moment od razu mówię, że lista jest zamknięta na sesje indywidualne, bo są to po prostu spotkania ze stałymi osobami, które się zmagają z PTSD, też z sytuacjami takiego bezpośredniego zagrożenia życia, wojny w swoich rodzinnych krajach i jest to proces i
Więc tutaj może powiem bardziej ogólnie, że SE można po prostu doświadczyć jako jednorazową sesję, żeby sprawdzić, czy to jest coś dla ciebie, żeby sprawdzić, jak się potem masz, doświadczyć na własnej skórze.
Tak, dokładnie, także absolutnie można to traktować punktowo jako wsparcie w trudnych momentach, nie wiem, przed stresującą sytuacją w życiu, przed badaniem lekarskim, przed egzaminem, a można traktować SE jako oddzielną metodę właśnie terapeutyczną i po prostu chodzić na sesję co tydzień.
Natomiast z wieloma metodami psychoterapeutycznymi SE będzie się doskonale uzupełniać.
I czy istnieją, tak jak mówiłam wcześniej, jakieś takie plany działania, że to na przykład zazwyczaj jest kwestia kilku lat, czy to jest bardzo indywidualne i czasami wystarczy kilka sesji i jakby zamykamy ten proces ESE, bo jestem po prostu ciekawa, czy jest to, czy ta oś czasu się bardzo różni, czy istnieje jakiś program, który realizuje się w ramach somatic experiencing?
takiego myślenia w kategoriach leczenia pewnego symptomu, czy pewnego zjawiska, które wymaga tyle i tyle sesji, tylko to jest bardziej na zasadzie nawet eksploracja tej metody SE jako samorozwój, po prostu eksploracja siebie jest już superbezpieczna i na pewno nikomu w ten sposób nie zaszkodzimy, a możemy też...
pracować z traumą, możemy pracować z traumą szokową, z PTSD, tą metodą, natomiast w taki sposób bardziej na zasadzie obserwujemy, jak się ma druga osoba, jakiej intensywności ona potrzebuje, czy ona nas potrzebuje, czyli na przykład nigdy nie zdarzyło mi się, aby praktyczka SS, z którą pracowałam, przekonywała mnie do kontynuowania sesji, jeżeli ja decyduję, na ten moment jest super,
Ja nazywam siebie praktyczką SE, a nie terapeutką SE.
I to daje pewne ograniczenia, prawne, takie nazewnictwa też, czy jesteś terapeutką, czy nie, ale stwarza szanse.
Właśnie te szanse większej wolności, większej decyzyjności, większej suwerenności i autonomii ze strony osoby, która potrzebuje pomocy.
po prostu chce sobie popróbować teraz funkcjonować bez tego i przez jakiś czas po prostu zobaczyć, jak jest teraz i odczuć, jak reaguje na ekspozycję, na stres, czy na pewne wyzwania życia codziennego po kilku sesjach czy po kilku miesiącach sesji.
Także jest pełne spektrum, od jednej sesji do pracy regularnej latami, bo nas to po prostu wspiera.
Czyli jakby moja regulacja i takie osadzenie po takiej sesji jest odczuwana natychmiast praktycznie po takiej godzinnej sesji.
Czy w ramach somatic experiencing są takie narzędzia, które możemy wprowadzić do naszego życia sami, czy to zawsze jednak jest połączenie pracy dwóch osób, czy SE możemy wziąć ze sobą i
że tak, dla mnie sercem metody SE jest interakcja, jest ta relacyjność, czyli traumę leczymy w relacji, nie leczymy jej samodzielnie, autoregulacją i próbą po prostu kalibracji znowu samodzielnej, po prostu all alone naszego układu nerwowego, tylko to jest ta relacyjność, to jest ta obecność drugiej osoby, która nas trzyma, która nas konteneruje, która sprawia, że możemy po prostu puścić, poczuć się bezpiecznie i no to dostajemy w pracy indywidualnej.
Więc tutaj też po prostu będąc szczera sama ze sobą, no widzę, że jest to inna jakość, jak mogę komuś zaoferować sesję, a nie po prostu dać mu e-book z narzędziami, gdzie osoby, które są rozregulowane i które mają, przechodzą przez trudne doświadczenia w życiu, no...
I to też robimy na sesjach ESE, po prostu dzieląc się narzędziami, czyli jest to też rodzaj psychoedukacji, czyli po prostu dawania tych narzędzi do ręki drugiej osobie.
żeby nie była od nas zależna, żeby nie musiała się za każdym razem umawiać na sesję, tylko żeby mogła zastosować te narzędzia dla siebie w trudniejszych sytuacjach i je eksplorować.
Ostatnie odcinki
-
TRENDY 2026: popkultura / elitarne media, Azja ...
02.02.2026 06:00
-
TRENDY 2026: astrologia / o roku ogromnych szan...
26.01.2026 06:00
-
TRENDY 2026: technologia / relacje w czasach AI...
19.01.2026 06:00
-
TRENDY 2026: świat / samotność, wellbeing & życ...
12.01.2026 06:00
-
inspiracje 7/2025: jak przetrwać zimę, czyli co...
15.12.2025 06:00
-
jak jeść: w zgodzie z naturą w Południowym Tyro...
08.12.2025 06:00
-
możesz nie lubić Świąt / odcinek specjalny z El...
06.12.2025 06:00
-
jak jeść: tapasy w Madrycie & Zakopane z dziećm...
01.12.2025 06:00
-
jak jeść: jak nonny z Sycylii / Kasia Rzepka
24.11.2025 06:00
-
jak jeść: przy wspólnym stole w Trójmieścia & A...
17.11.2025 06:00