Mentionsy
OKI - 100 000 PLN bez podatku
- Trump zwolnił szefową statystyk za złe dane
- Polski rynek mieszkań ożywa po obniżkach stóp
- Milion Polaków pracuje po emeryturze
Masz pytanie do naszej redakcji? Możesz je zadać tutaj: https://tally.so/r/npJBAV
Zawsze rano. Same fakty.
5 najważniejszych wiadomości.
5 minut.
Wydarzenia ze świata, sportu, popkultury, technologii, środowiska i gospodarki.
Ramówka:
Poniedziałek: Ekonomicznie in Brief
Wtorek: Sport in Brief
Środa: PopCulture in Brief
Czwartek: Technologicznie in Brief / Planet in Brief
Piątek: World in Brief
W aplikacji Voice House Club m.in.:
✔️ Wszystkie formaty w jednym miejscu.
✔️ Możesz przeczytać lub posłuchać.
✔️ Transkrypcje odcinków z dodatkowymi materiałami wideo.
► Wypróbuj 30 dni za darmo: https://bit.ly/Sluchaj_w_VHC
📩 Chcesz nagrać z nami podcast lub nawiązać współpracę? Napisz ► [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Ze studia Voice House Ekonomicznie In Brief Jarosław Kuźniar.
OKI, czyli osobiste konto inwestycyjne, to nowy pomysł Ministerstwa Finansów.
Zamiast zmian w podatku belki pojawia się sposób na jego obejście.
To odpowiedź na rosnącą presję inwestorów, którzy od lat żądają reformy systemu podatkowego.
Na koncie będzie można inwestować do 100 tysięcy złotych bez żadnego podatku.
Powyżej tej kwoty obowiązuje podatek od wartości aktywów około 0,8%.
Dla większości będzie to mniej niż obecny podatek belki, wynoszący 19% odzysków kapitałowych.
Gorzej będzie tylko przy sporych sumach i stratach.
Podatek od aktywów płaci się zawsze, nawet gdy portfel traci na wartości.
To może zniechęcić najbogatszych inwestorów.
Ze 100 tysięcy złotych tylko 25 tysięcy można trzymać na lokatach.
Reszta musi iść na rynek kapitałowy.
Chodzi o rozruszanie giełdy i kierowanie pieniędzy do polskich firm, a nie tylko banków z nadmiarem gotówki.
Minister podkreśla, że celem jest wspieranie rozwoju polskiego rynku kapitałowego i krajowych przedsiębiorców.
Na razie to tylko pomysł, nie ma nawet projektu ustawy, a minister przyznaje, że nie wie jeszcze, czy będzie można mieć więcej niż jedno konto OKI.
Konta mogą się pojawić najwcześniej w połowie przyszłego roku.
OKI poświęciliśmy także cały odcinek programu ekonomicznie.
Subskrybujcie na YouTube i na Spotify.
Nowy prezydent w orędziu w Sejmie zapowiedział wiele inicjatyw gospodarczych.
Projekty ustaw o budowie CPK, zmiany w podatkach PIT i VAT sprzeciwił się także wchodzeniu do strefy euro i wydłużaniu wieku emerytalnego.
Nawrocki, podobnie jak jego poprzednik, jest mocno związany z Prawem i Sprawiedliwością, główną partią opozycyjną.
Współpraca z rządem Donalda Tuska i obecną większością parlamentarną zapowiada się trudna.
Większość, nie poprze jego projektów podatkowych, oznaczałyby poważne powiększenie i tak dużego deficytu w sektorze finansów publicznych,
Według analityków Banku Millennium więcej takich projektów może negatywnie wpłynąć na notowania złotego i polskich obligacji skarbowych.
W dłuższym terminie możliwe jest osłabienie złotego w przypadku konfrontacyjnej polityki prezydenta.
W przypadku nasilenia prezydenckich projektów, które wywierają presję na luzowanie polityki fiskalnej, możemy obserwować negatywną reakcję długoterminowych rentowności.
Tak piszą ekonomiści w komentarzu.
W lipcu powstało zaledwie 73 tysiące nowych miejsc pracy, znacznie poniżej oczekiwań.
Do tego dane z dwóch wcześniejszych miesięcy obniżono w sumie o 258 tysięcy miejsc pracy.
Wszystko to oznacza, że rynek pracy w USA psuje się szybciej niż sądzono jeszcze miesiąc temu i może zwiastować nadchodzącą recesję.
Reakcja prezydenta Trumpa była błyskawiczna.
Zwolnił szefową biura statystyk z rynku pracy, oskarżając ją o fałszowanie i podawanie nieprawdziwych danych.
Trump mówi, że gospodarka dalej ma się świetnie, mimo pogarszających się obiektywnych wskaźników ekonomicznych.
To pierwsza taka sytuacja w historii USA, gdy prezydent zwalnia urzędnika za publikacje niekorzystnych, ale prawdziwych danych.
W Stanach Zjednoczonych pojawiły się poważne obawy o wiarygodność danych statystycznych publikowanych po interwencji prezydenta.
W przypadku każdego innego państwa taka utrata wiarygodności oznaczałaby ucieczkę kapitału zagranicznego i kryzys finansowy.
W USA raczej tak nie będzie.
Istotne dane, co ważne, publikuje tam kilka różnych instytucji, a Trump zwolnił szefową tylko jednej z nich.
Złe wskaźniki przywróciły za to nadzieję inwestorów na agresywne obniżki stóp przez Fed.
Rynek oczekuje cięć na wszystkich trzech pozostałych posiedzeniach – we wrześniu, w październiku i w grudniu.
Polski rynek mieszkaniowy ożywa dzięki obniżkom stóp procentowych NBP zrobionych w maju i lipcu.
Mechanizm jest prosty.
Wibor trzymiesięczny używany w kredytach mieszkaniowych spadł od kwietnia do lipca o blisko punkt procentowy – z 5,85 do 4,93, co znacząco obniżyło koszty kredytów dla konsumentów.
Niższe oprocentowanie oznacza mniejsze zyski banków z działalności kredytowej.
W czerwcu zysk netto całego sektora bankowego spadł do ledwie 2 miliardów złotych z ponad 4 miliardów we wcześniejszych miesiącach.
W nowej sytuacji banki zaostrzyły walkę o klientów, łagodząc znacznie warunki udzielania kredytów mieszkaniowych.
Kredyty są więc nie tylko tańsze, ale też bardziej dostępne.
Efekty już są widoczne.
W czerwcu banki udzieliły kredytów mieszkaniowych w sumie za 8 miliardów złotych, najwięcej od lutego 2024, kiedy kończył się rządowy program Kredyt 2%.
Większa dostępność finansowa przełożyła się na największą od listopada 2023 sprzedaż nowych mieszkań w największych miastach w Polsce.
Według Otodom Analytics sprzedaż mieszkań w lipcu była większa aż o 59% niż rok temu i o 32% większa niż w czerwcu.
Popyt na kredyt mieszkaniowy, według Biura Informacji Kredytowej, sięgnął w lipcu rekordowych 20 miliardów złotych.
Było to największe zapotrzebowanie od grudnia 2023.
Liczba wniosków przekroczyła 40 tysięcy, o 34% więcej niż było rok temu, co sugeruje dalsze ożywienie w kolejnych miesiącach.
Milion Polaków pracuje po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Ta liczba dzieli się na dwie nierówne grupy.
850 tysięcy osób pobiera już emeryturę i jednocześnie pracuje, mając dwa źródła dochodów.
Natomiast 150 tysięcy osób mimo osiągnięcia wieku emerytalnego i nabycia uprawnień dalej nie złożyło wniosku o świadczenie.
Z finansowego punktu widzenia zdecydowanie bardziej opłaca się ten drugi scenariusz.
Osoby, które nie pobierają jeszcze emerytury dłużej gromadzą składki na swoim koncie w ZUS, dzięki czemu przyszła emerytura będzie znacznie wyższa.
System jest tak skonstruowany, że ZUS ustala wysokość emerytury tylko raz w momencie składania wniosku o świadczenie.
Im później ten wniosek złożymy, tym wyższą emeryturę będziemy dostawać do końca życia.
Według prezesa ZUS-u korzyści z wydłużania aktywności zawodowej są bardzo konkretne.
Każdy dodatkowy rok pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego zwiększa wysokość przyszłego świadczenia o jakieś 8-12%.
To oznacza, że ktoś kto przepracuje dodatkowe 3-4 lata może liczyć na emeryturę wyższą nawet o 30-40%.
Więc jeżeli ktoś...
ma możliwość i ochotę na dalszą pracę, finansowo najbardziej opłaca się jak najpóźniej składać wniosek o emeryturę, maksymalizując w ten sposób wysokość tego przyszłego świadczenia.
To było ekonomicznie in brief od Voice House.
Słuchaj zawsze rano, wszędzie, gdzie są podcasty.
Aplikacja Voice House Club to więcej treści, które uczą i dają kontekst.
W każdym z podcastów od Voice House czekamy na Ciebie.
Każdy Twój komentarz, każde Twoje pytanie pozwala nam wiedzieć, czy trafiliśmy z tematem.
Rzucaj wyzwania, stawiaj wątpliwości.
Swoje opinie usłyszysz w kolejnym programie.
To bardzo pomaga nam się rozwijać.
Dziękuję.
Ostatnie odcinki
-
Bad Bunny pisze historię Grammy
03.02.2026 23:01
-
Alcaraz napisał historię w Australii
02.02.2026 23:01
-
Nowy szef FED
01.02.2026 23:01
-
ICE zmienia taktykę w Minnesocie
29.01.2026 23:01
-
Zima atakuje po obu stronach Atlantyku
28.01.2026 23:01
-
Oscary z rekordem nominacji
27.01.2026 23:01
-
Świątek chwalona w Australii
26.01.2026 23:01
-
Grenlandia na stole
25.01.2026 23:01
-
Trump odpuszcza: bez ceł, bez wojny, z umową
22.01.2026 23:01
-
Morgan Stanley zapowiada kryzys w hardware
21.01.2026 23:01