Mentionsy

Ja i moje przyjaciółki idiotki
31.08.2025 18:46

Olimpiada - Wspinaczka (na szczyt związkowego gówna)

Pierwszy odcinek Idiotkowej Olimpiady! Mam nadzieję, że spodoba Wam się ten format, bo w nadchodzących odcinkach między innymi:

- Boksowanie się z przeszłością (czyli powroty i tęsknoty) 
- Pływanie w soku ze śmieci (czyli upokorzenia porozstaniowych zmagań i błagań) 
- Skok w dal (kiedy po rozstaniu rzucasz się w wir randek)
- Gimnastyka (czyli cuda na kiju i gimnastykowanie się, by kogoś w sobie rozkochać)
- Golf - od dołka do dołka, czyli najdłuższa seria niedanych relacji 
- Zapasy (czyli bycie zapasowym typem albo typiarą) 

- Rzut młotem - czyli najgłupsi z najgłupszych ex (i ich kłamstwa)
- Sztafeta czyli wymiana partnerów (czy przeskakiwanie ze związku w związek kiedyś się udało?)

NOWY BEZPLANER! Z trzema przepięknymi pocztówkami wymyślonymi przeze mnie, a narysowanymi przez ekipę Japier Papier <3 www.japierpapier.pl Przedsprzedaż Bezplanera dla newsletterowiczów rusza 3 września 2025 o 10:00 i wtedy będzie najtańszy. Polecam nie zwlekać i zapisać się tu: www.tuokuniewska.pl/bezplaner 


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Ele"

Pewnego lipcowego wieczora moja siostra postanowiła zapoznać mnie z najlepszym przyjacielem jej chłopaka.

Zaczęliśmy się spotykać, pisaliśmy praktycznie cały czas, a gdy tylko on miał czas, to rozmawialiśmy przez telefon.

Niestety finalnie zmarnowałam przez niego cały rok, nie poznałam praktycznie nikogo nowego, bo z nosem w telefonie przez wszystkie zajęcia.

Z czasem, kiedy chciałam się upewniać, czy się zobaczymy, to przestawał odbierać telefon, odpisywać na wiadomości albo mówił, że rozładował mu się telefon.

Później, gdy pojechał do wojska, to ja na niego czekałam jak wariatka, pojechałam jak głupia do Wrocławia na tę jego przysięgę, zorganizowałam sobie cały transport, a ten w ogóle przez pół drogi zasuwał na telefonie.

On na spotkaniach był taki niepewny, wiecie, tam chował telefon, zawsze musiał szybko uciekać, połączenia zrzucał przychodzące, że to tam jakiś kolega, że im przeszkadza.

Zadzwonił z telefonu kolegi i przepraszał, a ja, że byłam totalnie zniszczona, to wierzyłam.

Przyjechał do mnie, umówiliśmy się, pojechałam na bulwary w Warszawie, a on, standardowa metoda, nie odbiera telefonu, tylko SMS, co przedłużyło mu się z siostrą, tak, załatwianie jakiejś ważnej sprawy.

Wpierdniczam sobie elegancko ramen, a tu nagle patrzę wiadomość na Instagramie, że on z zajęć psychologii wyciąga taki wniosek, że ja jestem jego bratnią duszą, najlepszym przyjacielem, jedyną osobą, która go rozumie itd.

Jezu, przysięgam, czy można założyć mu blokadę na telefon?

Wracał z pracy przed wieczorem, spędzał czas ze swoim telefonem, na którym też w dużej mierze pracował, ale umówmy się, mógł zrobić swoje i odłożyć telefon.

Ja wielokrotnie powtarzałam, że z telefonem konkurować nie będę.

Zrobiłam coś, z czego dumna nie jestem, ale przeryłam mu ten telefon i moje przypuszczenia się potwierdziły.

Wiele osób mi to powiedziało.

Żebym nie myślała, że mu się z nią nie układało, to opowiedział mi, jaki to raj miał z nią, a Ele jednak wolał wrócić do mnie.

Twierdził, że nie spotyka się z nią, ale na przykład zastanawiałam się, jak on dojeżdża do pracy, skoro z konta nie schodzi siano za doładowywanie elektronicznej karty na bilety miejskie.

Jeździł tak za nimi po całej Polsce i też za granicę i jego też wiele razy zabierał ze sobą, a siostra pracuje w firmie, która ma siedzibę w okolicach tego Białegostoku.

Kyrie eleison!

Wyciszyłem telefon i po prostu zmęczony poszedłem spać.

Oczywiście wyblurowałem całe tło i tak dalej, żeby nie zdradzać za wiele.

Zablokowany jest w telefonie na zawsze.

Pełen nawet takich celebracji?

Tylko nie, kurwa, bo ja mnie w uwuzele.

0:00
0:00