Mentionsy

Imaginarium RPG - sesje gier fabularnych
11.09.2025 17:53

DnD: Wendetta - Pogrzeb w urodziny (odc. 6)

Zdrowie Willibalda zostało uratowane, ale to nie oznacza końca kłopotów. Czy urodziny Lysandry mogą zostać zepsute komplikacjami związanymi z walką frakcji chcących przejąć władzę nad miastem Neverwinter?

🧙Kto gra?🧙

Zuza z (@ksiazkowisko) jako LysandraNojka jako KukułkaCromstarr z (@corpoteamostryciengry6085)‪ jako WillibaldMaku z ‪Głowa Pełna Przygód jako SzeptQki z (@fandubbing) jako ArnoldSzwagier jako Mistrz Podziemi

Chcesz nas wesprzeć? Wejdź na www.patronite.pl/imaginariumrpg i zapoznaj się z naszą ofertą dla Patronów!

Będziemy wdzięczni za każdą łapkę, subskrypcję i komentarz!Zajrzyj na nasze media społecznościowe!Twitch: https://www.twitch.tv/imaginariumrpgFB: https://www.facebook.com/imaginariumPLInstagram: https://www.instagram.com/imaginariumpl/Discord: https://discord.gg/3HAmecGFF2

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 63 wyników dla "Arnold"

I tak jak Arnold krzyczy na tych biednych ludzi, czy mówi im kiepskie żarty, a oni potem zwijają się ze śmiechu, dając, że to wcale jest zabawne.

I Arnold ją po prostu podnosi, zaczyna nią wirować i po tym wirowaniu odstawia ją przed Willibaldem.

No i jest zdecydowanie większy niż ten pakunek, który wręczył ci Arnold.

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

Arnold!

No właśnie, ale Arnold Kukułka, bo Szabti i Willibald wyszli, a wy?

Arnold wychodzi się też przebrać w strój.

No dobra, to skoro Arnold powozi, to ja bym szedł parę metrów przed... Rozumiem, że wytłumaczyła drogę i tak dalej, więc... Wy znacie drogę.

Następny jest Arnold.

Jeden Arnoldzie próbuje ściągnąć cię z kozła.

Arnold.

Arnold takim wyćwiczonym ruchem zarzuca se tak lutnie do tyłu, na plecy, jednocześnie wyciągając rapier i bandytę.

Odzywają się... Nie, jeszcze rozegrajmy sobie bandytę C, który Arnoldzie znowu dopada do ciebie i będzie starał się z tobą siłować.

schowa pod mostkiem, bo sądzę, że Arnold będzie dalej przejeżdżał i w momencie, kiedy on przejedzie na drugą stronę mostku, to ja w tym momencie chciałbym, o ile wysokość na to pozwoli, bo jeżeli ocenię, że to nie ma szans, to tego w ogóle nie zrobię.

Po prostu chciałbym w tej turze skończyć tę turę przejeżdżając z Arnoldem pod mostkiem, a w następnej wskoczyć na mostek i w nich.

Arnold.

Tak, ja będę wskakiwał, jak Arnold tutaj przejeżdża.

No to jak widzę, że nikogo nie ma, to krzyczę Arnold!

Arnolda pewnie koń pierdolnie i umrze bardzo szybko.

Prędzej na wiewiórkę bym dorzucał ten zwoj wskrzeszenia niż na Arnolda.

Arnold!

Arnold tak się wychyla.

Baxian, trzyma się Ciebie Arnoldzie.

Baxian, kiedy zatrzymuje się Arnoldzie, zostaje w tyle za tobą, rzuca na ciebie jakieś zaklęcie.

Obok siebie nagle staje, staje trzech Arnoldów.

Arnold.

Arnold.

Myślę, że ten krzyk, który wydobył się z Arnolda, wstrząsa tym pomieszczeniem.

Arnold bierze Willibarda po prostu na ręce i zaczyna nim spierdalać w stronę kukułki.

I biegnę w kierunku Arnolda.

Kiedy tylko Willibald otworzył oczy, Arnold od razu go odłożył, przekazał kukułce i cały czas siedząc, cofa się pod ściany tak... O pierdolę!

Arnold.

Arnold w porządku.

Kukułka Arnold, wy od razu orientujecie się, zresztą Alessandra też.

Arnold się nie orientuje raczej w niczym teraz.

Podchodzę do Arnolda, bo jest blisko niego i kładę mu rękę na ramieniu.

Ci, co są na górze, to wiecie, że chodzi o Arnolda, natomiast szef go nie widzi.

Wysyłam do Arnolda wiadomość umysłową.

Nieznajomy, teraz już przedstawiający się jako Dante, przykuca przed Arnoldem.

Ale zbliża swoją twarz do twarzy Arnolda.

A ty widzisz jego twarz, Arnold, ale taką, jaką ona jest w rzeczywistości, nie tą uładnioną, którą ma dla pozostałych.

Arnold bierze i wypija duży haust.

Będziesz mógł o tym Arnold napisać balladę.

Jak Arnold słyszy te słowa, to po prostu się odwraca i odchodzi.

A co ty odchodzisz, Arnold?

Dobrze, że Arnold o tym nie wie.

Jak tak idziemy, to ja chciałabym podejść bliżej do Arnolda i myślę, że podejdę na tyle blisko, że właściwie nasze ramiona będą się stykać i wysyłam mu wiadomość umysłową.

Arnold, spokój.

Ja tak pójdę z Arnoldem.

No Arnold dzisiaj nie miał dobrego dnia.

Tak, ale Arnold pozbawił nas takiego pięknego, romantycznego momentu.

Arnold wiedząc o stanie Liz nie pozwoliłby na to, że... To wbrew pozorom miało bardzo, bardzo dużo sensu, bo Arnold by wiedział, że ona biegnie po to, żeby to zrobić i właśnie to w sumie dobrze zagrało.

0:00
0:00