Mentionsy
DnD: Wendetta - Pogrzeb w urodziny (odc. 6)
Zdrowie Willibalda zostało uratowane, ale to nie oznacza końca kłopotów. Czy urodziny Lysandry mogą zostać zepsute komplikacjami związanymi z walką frakcji chcących przejąć władzę nad miastem Neverwinter?
🧙Kto gra?🧙
Zuza z (@ksiazkowisko) jako LysandraNojka jako KukułkaCromstarr z (@corpoteamostryciengry6085) jako WillibaldMaku z Głowa Pełna Przygód jako SzeptQki z (@fandubbing) jako ArnoldSzwagier jako Mistrz Podziemi
Chcesz nas wesprzeć? Wejdź na www.patronite.pl/imaginariumrpg i zapoznaj się z naszą ofertą dla Patronów!
Będziemy wdzięczni za każdą łapkę, subskrypcję i komentarz!Zajrzyj na nasze media społecznościowe!Twitch: https://www.twitch.tv/imaginariumrpgFB: https://www.facebook.com/imaginariumPLInstagram: https://www.instagram.com/imaginariumpl/Discord: https://discord.gg/3HAmecGFF2
Szukaj w treści odcinka
I tak jak Arnold krzyczy na tych biednych ludzi, czy mówi im kiepskie żarty, a oni potem zwijają się ze śmiechu, dając, że to wcale jest zabawne.
I Arnold ją po prostu podnosi, zaczyna nią wirować i po tym wirowaniu odstawia ją przed Willibaldem.
No i jest zdecydowanie większy niż ten pakunek, który wręczył ci Arnold.
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
Arnold!
No właśnie, ale Arnold Kukułka, bo Szabti i Willibald wyszli, a wy?
Arnold wychodzi się też przebrać w strój.
No dobra, to skoro Arnold powozi, to ja bym szedł parę metrów przed... Rozumiem, że wytłumaczyła drogę i tak dalej, więc... Wy znacie drogę.
Następny jest Arnold.
Jeden Arnoldzie próbuje ściągnąć cię z kozła.
Arnold.
Arnold takim wyćwiczonym ruchem zarzuca se tak lutnie do tyłu, na plecy, jednocześnie wyciągając rapier i bandytę.
Odzywają się... Nie, jeszcze rozegrajmy sobie bandytę C, który Arnoldzie znowu dopada do ciebie i będzie starał się z tobą siłować.
schowa pod mostkiem, bo sądzę, że Arnold będzie dalej przejeżdżał i w momencie, kiedy on przejedzie na drugą stronę mostku, to ja w tym momencie chciałbym, o ile wysokość na to pozwoli, bo jeżeli ocenię, że to nie ma szans, to tego w ogóle nie zrobię.
Po prostu chciałbym w tej turze skończyć tę turę przejeżdżając z Arnoldem pod mostkiem, a w następnej wskoczyć na mostek i w nich.
Arnold.
Tak, ja będę wskakiwał, jak Arnold tutaj przejeżdża.
No to jak widzę, że nikogo nie ma, to krzyczę Arnold!
Arnolda pewnie koń pierdolnie i umrze bardzo szybko.
Prędzej na wiewiórkę bym dorzucał ten zwoj wskrzeszenia niż na Arnolda.
Arnold!
Arnold tak się wychyla.
Baxian, trzyma się Ciebie Arnoldzie.
Baxian, kiedy zatrzymuje się Arnoldzie, zostaje w tyle za tobą, rzuca na ciebie jakieś zaklęcie.
Obok siebie nagle staje, staje trzech Arnoldów.
Arnold.
Arnold.
Myślę, że ten krzyk, który wydobył się z Arnolda, wstrząsa tym pomieszczeniem.
Arnold bierze Willibarda po prostu na ręce i zaczyna nim spierdalać w stronę kukułki.
I biegnę w kierunku Arnolda.
Kiedy tylko Willibald otworzył oczy, Arnold od razu go odłożył, przekazał kukułce i cały czas siedząc, cofa się pod ściany tak... O pierdolę!
Arnold.
Arnold w porządku.
Kukułka Arnold, wy od razu orientujecie się, zresztą Alessandra też.
Arnold się nie orientuje raczej w niczym teraz.
Podchodzę do Arnolda, bo jest blisko niego i kładę mu rękę na ramieniu.
Ci, co są na górze, to wiecie, że chodzi o Arnolda, natomiast szef go nie widzi.
Wysyłam do Arnolda wiadomość umysłową.
Nieznajomy, teraz już przedstawiający się jako Dante, przykuca przed Arnoldem.
Ale zbliża swoją twarz do twarzy Arnolda.
A ty widzisz jego twarz, Arnold, ale taką, jaką ona jest w rzeczywistości, nie tą uładnioną, którą ma dla pozostałych.
Arnold bierze i wypija duży haust.
Będziesz mógł o tym Arnold napisać balladę.
Jak Arnold słyszy te słowa, to po prostu się odwraca i odchodzi.
A co ty odchodzisz, Arnold?
Dobrze, że Arnold o tym nie wie.
Jak tak idziemy, to ja chciałabym podejść bliżej do Arnolda i myślę, że podejdę na tyle blisko, że właściwie nasze ramiona będą się stykać i wysyłam mu wiadomość umysłową.
Arnold, spokój.
Ja tak pójdę z Arnoldem.
No Arnold dzisiaj nie miał dobrego dnia.
Tak, ale Arnold pozbawił nas takiego pięknego, romantycznego momentu.
Arnold wiedząc o stanie Liz nie pozwoliłby na to, że... To wbrew pozorom miało bardzo, bardzo dużo sensu, bo Arnold by wiedział, że ona biegnie po to, żeby to zrobić i właśnie to w sumie dobrze zagrało.
Ostatnie odcinki
-
Monsterhearts: Martwa przysięga
11.09.2025 19:22
-
Pieśni z Północy: Pasażer
11.09.2025 19:22
-
Forbidden Lands: Cesarzowa Soria (S3E03)
11.09.2025 19:16
-
Kult BB: W grobie się nie mieści
11.09.2025 18:57
-
Pieśni z Północy: Sprawy rodzinne
11.09.2025 18:46
-
Dragon Age: Maski Pustki - Stół narad (odc. 12)
11.09.2025 18:18
-
Shinobi S5O6 - Wojna jest zawsze
11.09.2025 18:10
-
DnD: Wendetta - Venka, chodź! (odc. 8)
11.09.2025 18:06
-
DnD: Wendetta - Piach areny, marmur pałacu (odc...
11.09.2025 18:02
-
Fabula Ultima: Shinobi S5O5 - Ostatnie spotkani...
11.09.2025 17:55