Mentionsy

Historie arturiańskie
18.09.2025 04:00

#108 Karolina Lanckorońska - osąd bohaterki

To była naprawdę znakomita rozmowa! Przynajmniej dla nas – ale mamy nadzieję, że dla Was również. Tym razem gościem podcastu arturiańskiego jest Marcin Wilk, autor książki „Jedyna. Biografia Karoliny Lanckorońskiej”.

Karolina Lanckorońska – historyczka sztuki, więźniarka obozu koncentracyjnego Ravensbrück, działaczka polonijna we Włoszech. Postać-legenda. Postać-instytucja. Nasza dyskusja potoczyła się nie tylko wokół jej niezwykłego życia, lecz także wokół samego rzemiosła biografa – jak w ogóle należy pisać biografię? To pytanie jest mi szczególnie bliskie, bo sam pracuję nad biografią Karola Estreichera – również nietuzinkowej postaci, także historyka sztuki.

Zapraszam do odsłuchu 🎧

🔴 https://patronite.pl/sigillum

☕ https://buycoffee.to/sigillum.authenticum

Prowadzenie: Artur Wójcik (Sigillum Authenticum)

Gość: Marcin Wilk

Montaż: Mirek Kubic

#historiearturiańskie #publichistory

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Karolina Lanskrońska"

I wśród różnych tematów pojawiła się Karolina Lansporońska.

Sam nie wiem, sam się zastanawiam, czy rzeczywiście biografia Karolina Lęck-Krońskiej się wpisuje w to.

też nie jest do końca precyzyjna, bo Karolina Skrońska funkcjonuje, ale ona funkcjonowała w pewnym określonym kontekście, jako postać taka pomnikowa i myślę, na pewno sporo osób ją kojarzy ze wspomnieniami wojennymi, też myślę, dosyć sporo, zwłaszcza ludzi interesujących się sztuką, z tą wielką historyczną donacją z 1994 roku, ale nie zna właśnie tej takiej trajektorii doświadczeń, tego całego życia, tego bogactwa, tej różnorodności,

ale gdyby ktoś z naszych słuchaczy na przykład nie słyszał, nie wiedział, kto to jest Karolina Lanskorońska, więc gdybyś tak mógł powiedzieć w paru słowach.

Jakby mówię o tym wszystkim, bo to jest jakby bagaż, który Karolina Jankowska ze sobą wzięła i który bardzo słychać później w echach jej działań rozciągniętych.

I jeśli teraz wypowiada się Karolina Lanskowenska albo Fundacja Lanskowenska, co też jest ważne, która operuje tymi stypendiami, to ludzie właśnie kojarzą to nazwisko ze wsparciem, które okazywała.

No i w 1994 roku, też o tym wspominałem, następuje ten moment taki bardzo ważny, kiedy o Karolinie Lanskrońskiej dowiaduje się publika szeroko pojęta, a mianowicie Karolina Lanskrońska podarowywuje wiele dzieł, przede wszystkim na Zamek Królewski na Wawelu, ale też Zamek Królewski w Warszawie.

I te artykuły przypominają nie tylko, że mamy taką postać jak Karolina Janc-Krońska, ona wtedy już ma 90 lat, mieszka cały czas w Rzymie, do końca tam została pochowana, ale też pokazują, ja też myślę, mogę sobie pozwolić na taką uwagę jako osoba, która zajmuje się literaturą profesjonalnie, no i ogromny talent literacki.

No ale właśnie mówię niesamowite i logiczne, bo logiczne ze względu też na to, jaka Karolina Skorońska potrafiła być i jaka często bywała dla innych.

Pielęgniarka, jedna z pielęgniarek, pani Alicja Lesisz, która pracowała z nią, która się nią opiekowała już pod koniec życia, opowiadała, że Karolina Lęckorońska była bardzo zimna, chłodna i też wspominała o tym, że ten chłód to jest coś, co, trudno powiedzieć, że dostała, ale co ją spotkało też w kontaktach z rodziną.

A Karolina Lanskrońska, przypominam, urodziła się w XIX wieku, więc o tym też trzeba pamiętać.

Też może dać nam jakiś dodatkowy kontekst, ale faktem jest, to znowu wracam do tej opowieści kelęgniarki, że Karolina Lanskrońska pod koniec mówiła o tym, co wskazuje na to, że być może jej tego brakowało, odczuwała to jako niespełnioną potrzebę, zwłaszcza, że pamiętała o tym po stu latach.

Należałoby po prostu zbadać to z perspektywy francuskiej, bo tam jest taka historia, dosyć znana, że Karolina Lanskarońska była osobą, która nie mogła się porozumieć z francuskimi więźnikami.

To też w książce wybrzmiewa, na ile Karolina Lanskarońska była dzieckiem swoich czasów.

Wiem o tym, że Karolina Lanskrońska potrafiła zerwać kontakt z osobą, która wygłaszała antysemickie poglądy.

w stanie, minimalnie, bo całe reszty nie, ale wyobrazić, jak Karolina Lanskrońska mogła być tam odbierana.

No i różnice kulturewe, o których też zresztą pisano, co znaczy różnice polegające na tym, że Karolina Lanskrońska była osobą mega zdyscyplinowaną, a francuski, jakby pomiędzy którymi był konflikt, tak mówi się, no one były nieporządne, przez dnie się przedłużały apele i tak dalej.

W 34 roku, kiedy Karolina Naskarańska ma 36 lat, jest w trakcie robienia habilitacji i, przypominam, musi mieć bardzo dużo determinacji.

Więc Karolina Lanskorońska rzeczywiście musiała być ambitną, tak jak pisze, no i zdeterminowaną osobą.

Bo sobie tak pomyślałem o tym teraz, o takim pytaniu, jak Karolina Lądkońska była, jak to się dzisiaj mówi, usiciewiona.

To jestem bardzo ciekaw właśnie, co z tego wyniknie, bo też Karolina Lanskrońska też jakby była takim pretekstem do tego, żeby przyjrzeć się różnym rzeczom.

Karolina Lanskarońska oczywiście była na emigracji, ale ona nawet jak miała okazję, żeby wrócić do Polski, dlaczego tak się stało, dlaczego tak wybrała, dlaczego nie wróciła, no to tego nie zrobiła, nawet nie odwiedziła Polski.

Natomiast powiem coś innego, jakby przekładając tę teorię, o której mówiłem, o tej historii życia codziennego i tak dalej na konkret, bo jak mówię, Karolina Lanskarońska mieszkała we Włoszech i mówiłem też, że bardzo dużo pomagała, wysyłała listy, też książki i tak dalej.

jak Karolina Lentkrońska, czy właśnie Józef Trecher, to one pozwalają odsłaniać tego typu szczegóły i nadają im nie tylko znaczenie, ale właściwy kontekst i przypominają o tym, że ta rzeczywistość jest bardzo złożona i nie da się jej sprowadzić, jak by niektórzy chcieli, do prostych idei.

Mówię, to jak Karolina Lanskańska mnie wyprowadziła, kazała mi jechać do Wiednia i to nieraz, do Rzymu.

Tak, ja myślę, że zarówno i Karolina Lanskorońska, jak i Karol Steicher nie chcieliby, żeby ktoś napisał im hagiografię, znając ich charaktery, więc myślę, że raczej by tego nie chcieli i myślę, że tutaj by jednak zostawiliby pewną wolność mimo wszystko.

Chociaż ja nie wiem, czy Karolina Lęck-Krońska, jak jest taki fragment też w tej mojej książce, jak zostały przesłane.

Po pierwsze, Karolina Lęck-Krońska bardzo pilnowała swojej takiej prywatności, rozumianej jako intymność.

Ja nie wiem właśnie, ja bym się bał, żeby mnie Karolina Lanskrańska wrzuciła, żebym był jakoś niewłaściwie ubrany, to by się od tego może zaczęło, ale to może więcej mówi o mnie, że ja jakoś ze dużą uwagę zwracam, może bym była bardzo miła.

Jak mówię, Karolina Lanskrańska potrafiła być też, mimo że była też taką postacią z rytuałami przewidywalną, też potrafiła polubić

Ja myślę, że jakby dziś na przykład w zaświatach spotkałaby, załóżmy, świętego Piotra i by jej powiedział, słuchaj Karolina, powstanie o tobie jakaś praca i ty już nie masz wyboru, w sensie możesz zdecydować, albo to po prostu niecha biografia, albo biografia i musisz zdecydować, co chcesz.