Mentionsy
#114 Chopin, Chopin! Okiem historyczki (i filmoznawczyni)
W tym odcinku rozmawiam o filmie „Chopin, Chopin”, który ukazuje życie oraz twórczość Fryderyka Chopina. Jak przedstawiono kompozytora na ekranie? Jakie emocje wywołuje warstwa muzyczna i czy film trafia do dzisiejszego odbiorcy? Czy to film o Chopinie czy gruźlicy? Dlaczego nie umiemy robić filmów historycznych? Z tymi pytaniami zmierzyła się moja gościni dr Agata Łysakowska-Trzoss z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. Wspólnie przyglądamy się temu, gdzie film pozostaje wierny faktom, a gdzie świadomie przechodzi w artystyczną interpretację.
Zapraszam do odsłuchu 🎧
🔴 https://patronite.pl/sigillum
☕ https://buycoffee.to/sigillum.authenticum
Prowadzenie: Artur Wójcik (Sigillum Authenticum)
Gościni: dr Agata Łysakowska-Trzoss (Instytut Historii PAN w Warszawie)
Montaż: Mirek Kubic
#historiearturiańskie #publichistory
Szukaj w treści odcinka
Chopin, Chopin, czy nie wiem, czy Hopin, Hopin, nie wiem jak to należy czytać.
Mamy zresztą obecnie konkurs Chopinowski, więc to wszystko się tak ładnie ze sobą splata.
To znaczy, pytam bardziej może o twój obraz Fryderyka Chopina, no bo z jednej strony to jest temat...
Powiedzieć, że jest grany, to jakby nic nie powiedzieć, bo Chopin, wiadomo, proszę państwa, wszyscy się o tym uczymy w szkołach, wszyscy wiemy, kim był, co zrobił, skąd pochodził, wszystkie te melodie, przynajmniej te najważniejsze, znamy, albo przynajmniej jesteśmy w stanie zidentyfikować, że to właśnie Chopin jest.
Ale chciałbym ciebie zapytać właśnie, z jakim ty nastawieniem szłaś, bo ja powiem ci szczerze, też nie bez powodu wspominam o konkursie Chopinowskim, no bo ja sobie gdzieś tam w tle przez te pierwsze rundy słuchałem tych różnych wykonawców z całego świata, no i sobie tak pomyślałem, ma
mając cały ten background właśnie, że to jest... O Chopinie już nic nowego nie można powiedzieć, ale okazuje się, kurde, jak tak zacząłem różne rzeczy sprawdzać w jego biografii, to jest taka studnia bezna, że to jest taka postać, która dalej jest w sensie nieogadniona, że jest inspirująca, że tu naprawdę mamy jeszcze sporą rzeczy do zrobienia.
No z tym Chopinem coś jeszcze można zrobić, że to nie jest tak, że to jest o, że tu wszystko wiemy, wszystko znamy, te jego romanse, nieromanse, ale z jakim ty podchodziłaś nastawieniem do tego tematu?
Więc w momencie, w którym usłyszałam, że on go obsadził jako główną rolę w Chopinie, pomyślałam sobie, że to będzie znowu bardzo udana taka współpraca na linii reżyser-aktor.
Druga rzecz, która wywindowała moje oczekiwania względem Chopina, to był zwiastun.
Pokazywał, jak ten Chopin w tym Paryżu jest po prostu takim królem.
bo pokazywały, że ten Chopin w tym parierze był po prostu takim królem życia.
zrobić, bo mieliśmy też okazję tak na szybko sobie porozmawiać po tym, jak wyszłam z kina i jakby wspólnie też ustaliliśmy, że niekoniecznie jest to film o Chopinie.
No właśnie, czy to jest film o Chopinie, czy to jest bardziej film o gruźlicy?
No tak, ja tutaj może tylko dodam, że to jest, jak wam zdaje się, druga najdroższa polska produkcja, 72 miliony złotych, więc proszę państwa, to nie jest na pewno film robiony za 5 złotych, więc rzeczywiście trzeba przyznać, że był pomysł na charakteryzację, na lokalizację, na stroje, natomiast chyba zabrakło tego pomysłu na tą historię, to znaczy miałem podobne wrażenie, tak jak ty, widząc zwiastun, czy wybierając się do kina, że no kurczę, zobaczymy tego Chopina troszkę innego, tak, no bo
Tak, bo nie wiem, czy tak możemy powiedzieć pokoleniowo, ale zdaje się, że ostatni film o Chopinie to jest ten film z Piotrem Adamczykiem.
Wiesz co, paradoksalnie w Chopinie tej polskości mi trochę brakowało.
odwoływał się między innymi do tym, że bardzo dużo się obczytał, między innymi w listach Chopina, że przeczytał jego biografię, że chciał, żeby to było jakby, wiesz, jak najbliżej stało prawdy, ale też nie o to czasami w filmach biograficznych chodzi.
Tempo tego filmu też było bardzo dobre, czego nie można niestety powiedzieć o Chopinie, chociaż jest to film o muzyku, więc tempo powinno być jak najbardziej tutaj grać taką dość istotną rolę.
Może rzeczywiście jest tak, że tutaj no jakby Kwieciński też nie pokazuje tego życia Chopina od Kołyski, od tego słynnego, nie wiem, koncertu w Towarzystwie Dobroczynności Warszawskim, kiedy to on miał osiem lat i został zamknięty.
Natomiast rzeczywiście jest taka anegdotka, która mówi o tym, że jak Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności zaprosiło Chopina na jeden z jego pierwszych takich dużych koncertów, chcieli zebrać pieniądze, on miał wtedy 8 lat, natomiast te panie tak bardzo chciały podkręcić to, że to jest takie
Zwykłe dziecko, że kazały wpisać na plakaty, że Chopin ma lat tylko trzy.
Ten Chopin już sobie żyje w tym Paryżu, ma się dobrze.
Tylko, że ten geniusz Chopina też nie został tutaj tak naprawdę pokazany w tym filmie w żaden sposób.
Wiesz co, a propos, jeszcze tutaj wspomniałeś te kilka postaci, które się przewijają i też, tak jak Chopin, umierają na tych różnicach.
Natomiast rzeczywiście ten wątek z tym jego młodym uczniem, dzieckiem właściwie, Karlem Flitschem, który rzeczywiście był jedynym dzieckiem, uczniem Chopina.
Chopin nie uczył dzieci, nie chciał tego robić, dla niego zrobił wyjątek.
No kurczę, muszę przyznać, może być to moje takie naukowe skrzywienie związane z też polską emigracją, że tego hotelu Lambert, osób związanych z hotelem Lambert, tego, że Chopin występował tam, zabrakło mi w tym filmie.
Więc myślę, że ten wątek Polski, tego jak funkcjonowała na przykład Polska, jakby zaakcentowanie, że istniała ta polska dyplomacja, z którą Chopin miał bardzo dobre kontakty.
Bo ten film generalnie pokazuje od tego 1935 roku do śmierci Chopina, czyli powiedzmy jakieś 15 lat.
trzy miesiące, no dobrze, dłużej byli na Majorce, ale jakby nie czuło, jakby tu się czułam trochę urażona tym, że reżyser jakby podkreśla, gdzie dzieje się akcja filmu, no bo mamy takie ładne plansze z napisami, na przykład tam Paryż, czy właśnie ta Majorka, czy Drezno, Drezno tam się nam też pojawia, natomiast jakoś nie akcentuję tego upływu lat w ogóle i to, co ty podkreśliłeś, mówiąc o tym, że te postacie tak naprawdę wyglądają, no nie mówiąc już o tym, że Chopin jednak był, no pod koniec swojego życia wyglądał o wiele, o wiele gorzej niż
Oczywiście Delfina Potocka była wiewaczką, była również malarką, dobrą znajomą, przyjaciółką Fryderyka Chopina, Zygmunta Krasińskiego, Słowackiego, Mickiewicza też.
więc ona w tym życiu Chopina była o wiele też częściej obecna niż tylko te dwie czy trzy sceny, które pojawiają się w filmie.
opiekować Chopinem, czyli Jana Matuszyńskiego, jednego z lekarzy, którzy uciekali z kraju po powstaniu listopadowym.
Jest tak, że Chopin szykuje się do występu.
Zarówno ta Chopina, jak i ta skomponowana specjalnie na potrzeby tego filmu nowoczesna muzyka, jak było podpisane w montażu, robota kocha.
Podobał mi się wątek właśnie z uczniem Chopina.
Przyznam się szczerze, ja też nie jestem specjalistką od biografii Chopina, więc to były takie ciekawe smaczki, które znalazły się w tym filmie, które rzeczywiście można było gdzieś tam, można było się czegoś dowiedzieć z tego filmu, bo rzeczywiście o tym Karlu Fliczu poczytałam sobie nieco więcej, że rzeczywiście on był tym najmłodszym uczniem Chopina, rzeczywiście był podobno bardzo uzdolniony.
Sam Chopin go przedstawiał, że nikt nie gra lepiej niż właśnie jego uczeni, jego utworów, no chyba, że sam Chopin.
Podobała mi się scena z dzikami, bo to był ten Chopin, nie?
Który, bo ja właśnie miałem przez cały ten sens, ja miałem trudność w tym kulmie, żeby zobaczyć tego Chopina, nie?
Że miałem gdzieś taki stereotyp, nie tylko Chopina, wiadomo, tam Adamczyk, ta wiesz, ta Chopina głowie i w ogóle, prawda?
I to właśnie ten taki umęczony Chopin, już widać, że jest schorowany, nie?
I ja wtedy zobaczyłem tego Chopina, nie?
No Chopin mówi, no i już.
Że to nie jest, jest gdzieś tam Chopin ten faktycznie wychodzi z tego swojego mieszkania na przykład, gdzieś idzie, idzie, idzie, ale jakby nie ma tego końca, tak?
No jakby jeszcze odwołując się trochę do tej towarzyskości Chopina, to jest też nam trochę wytłumaczone przez jego rozmowę z matką, tak?
chociażby właśnie z listów do Delfiny Potockiej, która cały czas nam się tutaj gdzieś przejawia, ale my chyba po prostu próbujemy oddać jej należytą cześć, która nie została jej oddana w tym filmie, że jednak w tym życiu Chopina była o wiele bardziej obecna.
Mamy też Majorka, gdzie Chopin wyjeżdża George i też jest to tak pokazane, że kilka razy jest w tym filmie podkreślone to, że gruzicom nie można się zarazić i chyba to jest pozytywna rzecz z tego filmu, że gruzicom nie można się zarazić.
Tam jest między innymi ta kwestia tego, że ten Chopin biedny czeka na przykład na ten fortepian, aż on przyjedzie.
Rzeczywiście z tym fortepianem były duże problemy, on został gdzieś tam zablokowany, jego przewóz, coś takiego, więc rzeczywiście ten Chopin bez tego fortepianu był na tej Majorce bardzo nieszczęśliwy.
Pojawia się tam taka scena, że Chopin i Georges są wyrzuceni z willi, w którą zamieszkują.
Natomiast, ale rzeczywiście do takiej sytuacji na Majorce doszło, że, o ile dobrze pamiętam, właściciel domu i ludzie postanowili po prostu wyrzucić Chopina i Sand z tego domu, ponieważ bali się Chopina jako właśnie osobowego.
Tak, ja też się zacząłem zastanawiać, czy rzeczywiście Chopin był stygmatyzowany z uwagi na to, że ma gruźlicę, tak?
To znaczy Chopin w pewnym momencie to też słyszy od lekarza, że będą takie momenty, kiedy on będzie się czuł całkiem dobrze, kiedy będzie mu się wydawało, że ta choroba się wycofuje.
Jakby ogólnie wiem o tym, że altmet dobrze się miały w XIX wieku, natomiast szczerze mówiąc nie zamierzam ściemniać i mówić, że Chopin z tego korzystał, bo tego nie wiem.
Nawet gdybyśmy teraz przyjęli, że rzeczywiście Chopin gdzieś tam w akcie jakiejś desperacji czy szukając jakiejś nadziei gdzieś faktycznie był do tych piecy tam wkładany i musiał tam wdychać ten dym i tak dalej, i tak dalej.
Wiesz co, jakbyś mi mogła jeszcze powiedzieć, bo o tym już wspomniałaś, ale gdybyś mogła coś więcej powiedzieć na temat tego hotelu Lambert i tych stosunków Chopina, czy ewentualnie... Wspomnieliśmy, że tych wątków Polski tutaj jest...
Rzeczywiście jest tak, że Chopin miał kontakty z tą polską arystokracją.
Fryderyka Chopina.
Uczennicą Chopina była też m.in.
Oni pomogli też w organizacji takiej, można to powiedzieć, trasy koncertowej, którą Chopin odbył jeszcze przed śmiercią do Wielkiej Brytanii.
Która chciała poślubić Chopina generalnie z tego filmu wynika.
Tak, ona chciała poślubić Chopina, natomiast też była jego bardzo zdolną uczennicą i naprawdę była do niego też po prostu bardzo przywiązana, więc ta znajomość została tak bardzo po łebnach potraktowana.
Chopin obracał się w tym towarzystwie hotelu Lambert.
No ja, ja mówiąc, że myślałem, że zobaczy tego Chopina, wiesz, faktycznie zawadiaka, wiesz, parodysta, no tam troszkę to jest pokazane, tak, ale że jest, że nie jest taki właśnie, taki, tak jak powiedziałeś, patetyczny, tak, że, że nie jest tylko narodowy kompozytor, nie, ale no tak po tym seansie, no tak, no kurczę, no to, no przepraszam, że tak powiem, bo no mówię, no tutaj mam szacunek do, do twórców i tak dalej, bo, bo to nie jest taki zły film w stylu, no nie wiem, no...
To znaczy ja się śmieję, że w ogóle czekam na drugą część tego filmu, to znaczy historię o tym, jak siostra Chopina, która też tam nam się pojawia, ale nie wiem, czy w ogóle udało się to zarejestrować.
To się pojawia też w końcówce filmu, natomiast chyba nie przy jego łóżku, natomiast ona przyjeżdża do tego Paryża, tam jak są ci ludzie, którzy przychodzą się żegnać z Chopinem, zresztą to się też wydaje pojawia w jego biografii, też jest taka informacja, że rzeczywiście jak on już był tak bardzo ciężko chory, to to, że bardzo dużo właśnie dam z towarzystwa czy arystokratek francuskich uznało, że one muszą się przy tym łożu pojawić, żeby tam teatralnie zemdleć i płakać nad losem wielkiego kompozytora.
Natomiast tak jak już wspomniałam wcześniej, ja trochę czekam na drugą część, to znaczy całą akcję, jak to serce Chopina było przewożone, ukrywane, oddawane pod opiekę, bo wydaje mi się, że z tego mógłby być niezły film.
No szkoda, wiesz co, szkoda, bo to jest taka jakaś niewykorzystana szansa, że kurczę, były pieniądze, był Kulm, który ma wykształcenie muzyczne, potrafi zagrać Chopina, bo to też może warto podkreślić, że on te wszystkie utwory wykonuje sam, nie ma nic markowanego i coś tam podłożonego, tylko sam te utwory wykonuje, więc niewykorzystana szansa, tak bym powiedział.
No taki Chopin w stylu 1670, tak?
Wiesz co, no tak jak wspomniałam tobie wcześniej, jakby tego Chopina obejrzałam już tydzień temu, dzisiaj byłam na filmie Paula Thomasa Andersona Jedna bitwa po drugiej i jakby zdecydowanie bardziej dla mnie jest ciekawe takie kino, które pozwoli historykom na przykład za pięćdziesiąt czy za sto lat powiedzieć coś o naszych czasach.
Czy za 50 lat historycy będą mogli zerknąć na film o Chopinie i powiedzieć coś więcej o tym filmie niż w jaki sposób po prostu realizowano dzisiaj filmy w Polsce?
Bo przyznam się szczerze, że też w przypadku Chopina trochę tak miałam, że pod koniec ten film mnie już troszeczkę nudził.
Jakieś podsumowania, Agata, z twojej strony odnośnie Chopina?
Natomiast Chopin nie jest takim filmem.
biografię Chopina, to ja uważam, że to jest absolutna wartość tego filmu.
Czuję się bogatsza o tę wiedzę, już się zastanawiam, jak ją wykorzystam, więc jeżeli Chopin ma inspirować do właśnie nawet takich rzeczy, to myślę, że warto.
Tak, może troszkę tak ironicznie teraz mówimy, ale wiesz co, no jednak to, że ten film się pojawił, że ten konkurs Chopinowski, to jednak ja gdzieś tam wróciłem do tych utworów, gdzieś tam sobie ich zacząłem też słuchać.
To super, bo jakby możemy tutaj mówić o filmie Chopin Chopin.
Natomiast jest dokument poświęcony poprzedniej edycji konkursu Chopinowskiego, czyli pianoforte.
ręką na sercu, jeżeli chcieliby Państwo po prostu poszerzyć swoją wiedzę, nie na temat Chopina, ale na temat konkursu Chopinowskiego, to warto.
Ostatnie odcinki
-
#130 Czy potrafimy robić filmy historyczne?
29.01.2026 05:00
-
#129 Wierzenia Słowian. Co wiemy, a co sobie do...
22.01.2026 05:00
-
#128 Pamięć, historia i wina. Jak Niemcy patrzą...
08.01.2026 16:38
-
#127 Historia okrągłym stołem się toczy. Polska...
30.12.2025 05:00
-
#126 Polscy burmistrzowie i holokaust. Wokół ks...
19.12.2025 05:00
-
#125 Polscy piloci a UFO
18.12.2025 05:00
-
#124 Monopoly po kórnicku
10.12.2025 20:52
-
#123 Zagłoba z gwiazd. Czytam książkę Roberta B...
09.12.2025 12:49
-
#122 Hotel Lambert. Opowieść o Wielkiej Emigrac...
04.12.2025 05:00
-
#121 Polska Sarmacka, ale czy na pewno Sarmacka...
27.11.2025 11:49