Mentionsy

Historia dla dorosłych
15.01.2026 08:00

Ptaszek, który został doradcą Maduro i puste półki. Oto historia Wenezueli

Wenezuela to państwo, o którym dziś mówi cały świat. Prezydent Maduro do niedawna chwalił się, że zarządza krajem rozmawiając z ptaszkiem. Dziś sam „rezyduje” w klatce w amerykańskim więzieniu. Oto historia państwa, które zjechało z autostrady dobrobytu prosto w przepaść kryzysu, Caracas błyszczało jak Dubaj, a jego mieszkańcy latali na zakupy do Miami. Gdzie wyparowały miliony dolarów? Radiowcy bez cenzury biorą na tapet historię naftowego raju

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 36 wyników dla "Diego de Lozada"

Głośno o tym kraju zrobiło się po tym, jak ludzie Donalda Trumpa wpadli tam jak po frytki i kole i porwali prezydenta Maduro.

Dlaczego akurat prezydent Nicolás Maduro?

Czy Donald Trump zaczął kolekcjonować południowoamerykańskich prezydentów?

A że była to stosunkowo nieprzyjemna sytuacja, wysłano na miejsce konkretny kontyngent pod wodzą Diego de Lozada, który pokonał tego Guaychaypura.

Losado w sercu Doliny Caracas w 1567 roku założył miasto Santiago de León de Caracas, w skrócie Caracas.

czyli cała dekada walki narodowo-wyzwoleńczej, i tu komponent ciekawostkowy, przywódcą tych walk był Simon Bolivar, ale jego adiutantem był pułkownik Józef Szeliski.

I już w 1950 roku Wenezuela była czwartym krajem świata pod względem PKB na mieszkańca.

Tak, żyli więc jak pączki w maśle, ale największą kasę na ropie i tak trzepało siedem sióstr.

Siedem sióstr to były... Seven sisters.

On był ministrem górnictwa, który co ciekawe, a więc jest to ciekawostka, nazywa Europę El Eksremento del Diablo, czyli Eksrementami Diabła.

Dlatego w roku 1976 kolejny prezydent, Carlos Andrés Pérez, on uznał, że zyski nie mogą płynąć do kieszeni koncernów zagranicznych i upaństwowił wszystko, co związane z robą.

Bankierzy uciekli, ale upadek Banco Latino pociągnął za sobą upadek kolejnych 18 banków.

Tak, sprowadził tysiące lekarzy z Kuby, płacąc Fidelowi Kastroropą, by leczyli w slamsach.

A skrzydełka, to się dopłacali.

u nas to była reforma rolna i dekret z 1944 roku, a potem inne późniejsze dekrety, na mocy których majątek przeszedł na państwo.

Nikt nie chciał produkować, ani tym bardziej inwestować w państwie, które może ci zabrać firmę w jeden dzień.

Ale co ciekawe, pierwsza dekada rządów Chauveza to tłuste lata.

Ale czerwony beret kazał prezydentowi wydawać wszystko na programy socjalne.

Tak, w odpowiedzi Chavez w swoim programie telewizyjnym Allo Presidente.

Wyciągnął listę nazwisk dyrektorów i inżynierów, a potem użył sędziowskiego gwizdka i symbolicznie odgwizdał aut każdemu z nich.

Ale najgorsze dopiero miało nadejść.

Słuchajcie, pierwsze sygnały, że coś z Wenezualą jednak jest mocno nie teges, zaczęły płynąć po dekadzie rządów Hugo Czawiedza.

I na jaki pomysł wpadł prezydent?

I Maduro został prezydentem.

Spadek cen ropy naftowej na światowych rynkach.

Był nawet taki moment, że Wenezuelczycy musieli dopłacać do każdego litra wydobywanej ropy.

Z kolei ja pamiętam wideo na YouTubie, batonik Twix kosztował w sklepie w Caracas 3 dolary, czyli za jednego Twixa mogłeś mieć 3 cysterny paliwa.

Pamiętam też taki dekret władz z Caracas o minimalnej cenie na bilety w autobusach.

Prezydent Nicola Maduro, były kierowca karakaskiego PKS-u, no i działacz związkowy, został namaszczony przez Chaveza na następce.

który go pobłogosławił i kazał walczyć o prezydenturę.

Tymczasem każde niepowodzenie w kraju gospodarczym Maduro zwalał na złych amerykańskich imperialistów.

Tak, każdy, kto realnie zagrażał Maduro, trafiał do El Helicoide, to owianego złą sławą więzienia fortecy, to taka karakaska łubianka.

No i przyszły wybory prezydenckie 2018 i one zostały sfałszowane.

I Juan Guayano, który wygrał te wybory, on został przez cały świat, przez Polskę również uznany za prezydenta oficjalnego Wenezueli, ale on właśnie wylądował w tej karakaskiej łubiance.

Oni tu nie noszą gwiazdek, tylko tutaj mają słońca.

Oraz jak wieść niesie, pracował również sam prezydent.

0:00
0:00