Mentionsy
Wiceszef MON: Polska gotowa przekazać Ukrainie pierwszą partię MIG-ów
Paweł Zalewski o amerykańskich żołnierzach w Polsce, o piłeczce po stronie Ukraińców ws. MIG-ów, kiepskich notowaniach Polski 2050, nowy mszefie partii i strategii wyborczej
Szukaj w treści odcinka
Gość Radia Z. W naszym studiu wiceminister obrony Paweł Zalewski, wiceprzewodniczący Polski 2050.
Dzień dobry.
Dzień dobry panie redaktorze.
Widzimy się na chwilę przed rocznicą rządu, więc na początek krótka piłka.
Czyli konkretne pytanie i konkretna odpowiedź tak lub nie.
A pytanie brzmi, czy rząd po dwóch latach spełnia oczekiwania Polaków?
realizuje program, który założyliśmy w obszarze... To jest takie pytanie, na które trzeba pytać Polaków, a nie przedstawiciela rządu.
Natomiast jeżeli chodzi o obszar, którym ja się zajmuję, obszar obrony narodowej, jestem przekonany, że tak.
No to sprawdźmy teraz, co powiedzą Polacy.
Mamy sondę na radio.pl.
Prosimy głosować już teraz.
Ale wasze 3% w najnowszym sondażu Ipsos dla Radia Z, panie ministrze, to raczej nie jest pochwała.
Polska 2050 wciąż jest.
pod progiem po dwóch latach rządów.
I dlatego odbywają się wybory, które mają wyłonić nowe przywództwo.
Ja mam oczekiwania wobec nowego lidera.
Uważam, że powinniśmy wrócić do tej roli, którą pełniliśmy w 2023 roku, być ugrupowaniem
reprezentującym tych aktywnych, którzy chcą budować polską gospodarkę, pamiętając zarazem o tych najsłabszych, bo to był bardzo ważny rys naszego programu.
Powinniśmy zmierzyć się z Konfederacją i pokazać tym, którzy z trzeciej drogi przeszli do...
popierania Konfederacji, że trzecia droga, że Polska 2050 ma najlepszy program i powinniśmy zbudować na zupełnie innych trwałych podstawach formację środka sceny politycznej na wybory w 27 roku.
Skoro pan to wie, to dlaczego pan nie wystartował na przewodniczącego?
Jest siedmiu wspaniałych.
Wspaniali koledzy.
Widzi pan oczywistego lidera wśród tych, którzy się zgłosili, wśród tej siódemki?
A ja się koncentruję, panie redaktorze, na pracy w Resorcie Obrony, która w moim przekonaniu jest absolutnie kluczowa.
Okej, ale czy widzi pan tam lidera?
Na pewno ten program, o którym ja mówię, reprezentują Michał Kobosko,
i Ryszard Petru.
Gdy Szymon Hołownia rezygnował, mówił bardzo lubię szukać ludzi silniejszych i mądrzejszych od siebie.
No to teraz o przywództwo w partii walczą dziś ludzie silniejsi i mądrzejsi od Hołowni?
Panie redaktorze, to jest dobra cecha, aby otaczać się ludźmi mądrzejszymi od siebie.
Ja staram się to robić w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Myślę, że w tej grupie są ludzie, którzy mogą rywalizować o schedę po Szymonie Hołowni.
upierałby się Pan przy samodzielnym starcie Polski 2050 w kolejnych wyborach?
Nigdy nie miałem takiego planu.
Uważałem, że trzeba konsolidować polską scenę polityczną, a szczególnie w centrum i uważam, że Polska 2050 powinna być bardzo silnym, wolnorynkowym, ale zarazem powtarzam, z tym rysem bardzo silnej wrażliwości społecznej, ugrupowaniem szerokiego centrum.
Ale to znaczy, że Polska 2050 powinna startować wspólnie z Koalicją Obywatelską w kolejnych wyborach?
Nie, dlatego, że Koalicja Obywatelska ma swój własny program, swój własny profil.
Z kim wy powinniście startować?
Powinniśmy szukać partnerów w centrum... Z PSL-em jesteście już po rozwodzie.
W centrum polskiej sceny politycznej.
PSL, ale dzisiaj to nie wystarczy.
Dzisiaj musimy szukać partnerów w środowiskach, które są lokalnie bardzo mocno zakorzenione.
Mówię tutaj o samorządowcach, także wśród przedsiębiorców.
To są naturalni partnerzy, więc chodzi o to, aby odbudować zaufanie do środka sceny politycznej, co najmniej na takim poziomie, na jakim miało ono miejsce w 2023 roku.
a tak naprawdę znacznie wyżej, bo dzisiaj już ta świadomość, że ten klincz między Koalicją Obywatelską a PiS-em, że to nie jest dobre dla Polski, jest jeszcze powszechniejsza.
Panie ministrze, prezydent jedzie za granicę, rozmawia z dziennikarzami w Rydze i mówi tak, nie dostałem oficjalnej informacji z rządu o planach przekazania migów Ukrainie.
To nie jest poważne i w ogóle ta cała afera, która wczoraj wybuchła nagle zaskoczyła mnie, więc zakładam, że chodzi o coś innego.
To o co chodzi w tym?
Minister Przydecz z prezydenckiej kancelarii też mówił, że Karol Nawrocki nie jest na bieżąco informowany w sprawie planowanego przekazania Ukrainie polskich samolotów.
To nie jest prawda.
Po pierwsze jest na bieżąco informowany przedstawiciel
prezydenta w ramach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów.
Ludzie prezydenta mówią, że tam były tylko lakoniczne informacje i że w ogóle powinny być konsultacje z prezydentem w tej sprawie.
Panie redaktorze, wszystkie ścieżki kontaktu pomiędzy BBN-em i Kancelerą Prezydenta, a Ministerstwem Obrony Narodowej są otwarte.
Za istotną część tych kontaktów ja odpowiadam i mówię to z całą odpowiedzialnością.
Czy były konsultacje z prezydentem w tej sprawie?
Mówię z całą odpowiedzialnością.
Przedstawiciel prezydenta był o tym informowany, a jeżeli miał pytania szczegółowe,
W każdej chwili mógł je postawić i dostałby odpowiedź.
Czyli nie stawiał takich pytań, nie miał takich pytań szczegółowych.
Nic o tym nie wiem, aby miał, panie redaktorze.
Natomiast powtarzam, to jest jakaś imba, której celem jest coś innego niż sam jej przedmiot.
A co w takim razie?
Wie pan, wiadomo, że pan prezydent chce zbudować poważny blok polityczny w oparciu o Prawo i Sprawiedliwość i Konfederację.
Wie pan, to już teraz będę bardzo spekulował.
Pewnie trochę wyjdę ze swojej roli, ale jeżeli mamy do czynienia z tego typu sztuczną aferą, no to uważam, że mam do tego tytuł.
Być może to jest kwestia rywalizacji na taką antyukraińską politykę z panem Brownem i jego partią.
To zostawmy spekulacje, panie ministrze, bo konkretne pytanie i o konkretną odpowiedź poproszę, bo my chcemy oddać Ukrainie kolejne migi, a w zamian liczymy na to, jak słyszę, że skorzystamy z ukraińskich zdolności dronowych i antydronowych.
Co to dokładnie znaczy?
Czego chcemy w zamian?
To znaczy, że Ukraina dzisiaj ma najlepsze na świecie technologie walki dronowej i systemy obrony przed dronami.
Rozmawiamy z szeregiem firm.
Ukraińcy chcą się dzielić i dzielą się technologiami.
W dużej części już współpracują z polskimi firmami.
także w tym zakresie dronowym.
I my chcemy, aby w Polsce powstawały firmy ukraińsko-polskie, w których moglibyśmy te technologie rozwijać, co jest kluczowe z punktu widzenia zwiększenia zdolności polskich sił zbrojnych.
Czy te migi oddamy dopiero wtedy, kiedy pojawią się u nas nowe myśliwce F-35 z USA?
O nie, dlatego że migi mają być zastąpione przez samoloty koreańskie, F-50.
Czyli kiedy możemy fizycznie te migi przekazać Ukrainie?
To jest kwestia... Na pewno jeżeli Ukraińcy podejmą taką decyzję, bo dzisiaj piłeczka jest po ich stronie, to przekazywanie będzie miało charakter stopniowy.
Jesteśmy gotowi do przekazania pierwszej partii.
Nie mogę podać szczegółów, ale powtarzam.
Już teraz jesteśmy gotowi do przekazania pierwszej partii.
Dzisiaj rozmawiamy z Ukraińcami na ten temat i to w dużej mierze od nich zależy, co dalej.
Dostał pan już wydrukowany poradnik bezpieczeństwa do swojej skrzynki pocztowej?
Jest na stronie internetowej.
No nie, ale trzy miesiące temu był u nas Cezary Tomczyk, wiceminister obrony tak jak pan i zapowiadał, że już wkrótce na każdy adres domowy zostanie wysłany poradnik bezpieczeństwa.
To już wkrótce nie jest takie krótkie.
Jak słyszeliśmy w reklamie, która miała miejsce... Wciąż już wkrótce.
Za chwilę to się stanie.
No tak, tylko że gdy pod koniec kwietnia resort obrony zapowiadał powstanie tego specjalnego poradnika, słyszeliśmy, że jesienią trafi do skrzynek pocztowych, teraz słyszymy, że trafi zimą do końca stycznia.
Panie redaktorze, wysyłka do wszystkich adresów w Polsce jest dużym przedsięwzięciem logistycznym.
Natomiast poradnik jest dostępny już od kilku miesięcy na stronach Ministerstwa Obrony i bardzo serdecznie Państwa zachęcam, aby wszyscy go przeczytali.
To jeszcze raz krótka piłka, tym razem trzy pytania z odpowiedzią tak lub nie.
Pytanie pierwsze.
Przywrócenie obowiązkowego poboru do wojska to przepis na przegrane wybory?
Dzisiaj o tym nie rozmawiamy.
Tak czy nie, panie ministrze?
Ale panie redaktorze.
To za chwilę o tym porozmawiamy.
Proszę pozwolić.
Na razie tylko krótka zajawka.
Tak czy nie?
To proszę pozwolić mi mówić jako wiceminister obrony, a nie jako polityk partii politycznej.
Nie planujemy przywrócenia powszechnego poboru.
Pytanie drugie.
Szymon Hołownia powinien zostać polskim ambasadorem przy ONZ.
Tak czy nie?
Szymon Hołownia ma aspirację, aby zostać komisarzem do spraw uchodźców.
Mówi, że już się nie nastawia na to, bo szanse marne.
Trzymamy kciuki, decyzji jeszcze nie ma.
Dopóki decyzji nie ma, jest szansa, koncentrujemy się na tym.
Ostatnie pytanie.
Rząd zawiódł Polaków w sprawie ochrony zdrowia.
Tak czy nie?
Na pewno kwestia ochrony zdrowia jest najważniejszym tematem dla pracy rządu.
W naszej sądzie pytaliśmy, czy rząd po dwóch latach spełnia oczekiwania Polaków.
Tak, odpowiedziało 32% pytanych, 68% powiedziało, że nie.
Kolejne pytania już teraz w sieci.
Polecamy się na radio.pl.
Bardzo żałuję, że to pytanie nie było sformułowane w taki sposób, jak o to prosiłem, to znaczy...
czy w sferze obrony narodowej, jak Polacy nas oceniają.
Za chwilę kolejne wyjaśnienia, proszę wybaczyć.
Jesteśmy też na Facebooku, na YouTubie.
Rozmawiamy dalej.
To jest Gość Radia Z. No to panie ministrze o sprawach obrony, rozmawiajmy.
Miałby pan dzisiaj odwagę przywrócić obowiązkowy pobór do wojska?
To dzisiaj nie jest niezbędne, dlatego że my realizujemy nasze plany związane ze zwiększeniem liczebności polskiej armii bez powszechnego poboru.
Istotne jest również to, że szkolimy rezerwy.
I tak naprawdę dzisiaj, jeżeli chodzi o zdolności mobilizacyjne, one przekraczają te ponad 200 tysięcy polskich żołnierzy, którzy służą już na bieżąco.
Ale słyszy pan szefa prezydenckiego biura?
Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który mówi w RMF FM, że musimy odwiesić zasadniczą służbę wojskową.
To jest ważny głos, panie redaktorze.
Natomiast, jak mówię, dzisiaj nasze plany realizujemy bez tego instrumentu.
Rozumiem, ale też wcześniej w Radiu Z szef zarządu szkolenia sztabu generalnego mówił mi, że trzeba przywrócić pobór, bo takie są potrzeby naszej armii i naszego bezpieczeństwa.
Generał Miernik wyszedł przed szereg?
Generał Miernik jest bardzo dobrym żołnierzem i w moim przekonaniu właściwą osobą, jeżeli chodzi o organizację szkolenia polskich sił zbrojnych.
Natomiast powtarzam raz jeszcze, wszystkie plany założone, które mamy, realizujemy bez tego instrumentu.
Panie ministrze, w Polsce stacjonuje dziś około 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
Kiedy pojawią się kolejni?
Rozmawiamy na ten temat, przygotowujemy się do tego.
Pan był niedawno w Waszyngtonie.
Przedstawiał Pan gotowość Polski do przyjęcia kolejnych żołnierzy USA w naszym kraju.
Również przedstawiłem konkretne inwestycje, które realizujemy i chcemy zrealizować, aby umożliwić żołnierzom.
amerykańskim przyjazd do Polski.
Rozmawiamy również o jakościowym zwiększeniu obecności żołnierzy amerykańskich, wojsk amerykańskich w Polsce.
Co to znaczy jakościowe zwiększenie wojsk amerykańskich w Polsce?
Chodzi o zwiększenie, o uzbrojenie... Więcej sprzętu amerykańskiego na polskiej ziemi.
O uzbrojenie lepszej, nowej jakości, tak.
Czyli nie chodzi nam o to, żeby było więcej żołnierzy liczebnie, tylko żeby był lepszy sprzęt?
Chodzi o to, aby zdolności amerykańskie w Polsce były większe, a o tym decyduje nie tylko liczba żołnierzy, ale także uzbrojenie, którym się posługują.
No tak, ale pan przedstawił gotowość Polski do przyjęcia kolejnych żołnierzy w Polsce.
Czy usłyszał pan w odpowiedzi, tak, jesteśmy tym zainteresowani, chcemy wysłać więcej amerykańskich żołnierzy do Polski?
W tej sprawie nie ma jeszcze decyzji.
Natomiast sam fakt, że o tym rozmawiamy świadczy, że temat jest aktualny.
Minister obrony, wicepremier, pana szef mówi, że będzie zwiększenie wojsk amerykańskich w Polsce.
Kiedy?
Pan minister, wicepremier Kosiniak-Kamysz ma rację, bo odnosi się do rozmów, które prowadzimy.
W momencie, w którym będą decyzje, będę informował.
Panie redaktorze, my rozmawiamy o niebywale poważnych kwestiach i ja mogę informować o szczegółach wówczas, gdy mam do tego
powód, to znaczy zapadnie decyzja.
Teraz informuję o tym, że widzimy przestrzeń, że się do tego przygotowujemy, że tego chcemy i że rozmawiamy z Amerykanami o tym.
To jest rzetelne sprawozdanie ze stanu rzeczywistego.
Pytanie, co widzą Amerykanie, panie ministrze, bo rozmawiamy w czasie, w którym pojawia się nowa amerykańska strategia bezpieczeństwa i oczywiste jest pytanie, które się pojawia.
Czy pan jest pewien, że choćby część amerykańskich żołnierzy nie będzie odsyłana z Polski do domu?
Tak, to jest dyspozycja polityczna, którą wydał prezydent Trump swoim planistom.
Oni traktują to, no dokładnie tak jak powiedziałem, jako decyzję prezydenta.
W związku z tym nie rozmawiamy o tym, aby zmniejszyć, aby w jakiś sposób ograniczyć zmniejszenie.
stacjonowania jednostek amerykańskich w Polsce, ale o to, w jaki sposób je zwiększyć.
Czyli nie dotyczą nas słowa amerykańskiego wiceprezydenta J.D.
Vance'a, który mówił, że w przyszłości Europa będzie musiała odpowiadać za swoje własne bezpieczeństwo.
Sama Europa, za swoje bezpieczeństwo.
Ale panie redaktorze,
Tu są dwie myśli w tym wszystkim.
To, że Europa ma przejąć znakomitą większość ciężaru odpowiedzialności za swoje bezpieczeństwo jest skomunikowane nam przez Amerykanów od samego początku.
Jest to zgodne z naszymi planami modernizacji Europy.
i transformacji sił zbrojnych.
Mówię o polskich działaniach.
Temu celowi służy podniesienie wydatków obronnych po to, aby można było finansować zwiększenie zdolności obronnych w innych krajach europejskich, ale to jest proces.
My jesteśmy za tym procesem, bo uważamy, że Europa powinna mieć zdolności do tego, żeby samodzielnie się bronić.
Ma do tego absolutnie potencjał gospodarczy,
Pytam, ile czasu Europa potrzebuje, żeby to było możliwe?
Bo czytam, na przykład generał Polko mówi w Gazecie Wyborczej 5 lat, generał Komornicki w Rzeczpospolitej mówi 10 lat.
A pana zdaniem, ile czasu Europa potrzebuje, żeby sama wziąć we własne ręce kwestie bezpieczeństwa?
Jest kwestia różnych zdolności wojskowych.
W niektórych Amerykanie mają absolutny prymat i niewątpliwie ten okres, w którym my przejmiemy...
na swoje barki te zdolności jest dużo dłuższy, w niektórych znacznie krótszy.
Na pewno, jeżeli chodzi o kwestię wypełnienia planów regionalnych NATO jednostkami wojskowymi, ten proces jest krótszy.
Jeżeli chodzi o szczególne, specjalistyczne zdolności, na pewno ten proces jest dłuższy.
Czyli kilka lat to jest scenariusz, o którym rozmawiamy?
No, co najmniej kilka lat.
Natomiast pamiętajmy o jednej rzeczy bardzo ważnej.
Amerykanie są i będą podstawą odstraszenia nuklearnego.
To jest absolutnie kluczowa kwestia.
I to się nie zmieni.
Zatem NATO będzie funkcjonować, będzie funkcjonować z wkładem amerykańskim.
Panie Speyer, mimo że w Kongresie Amerykańskim pojawił się projekt ustawy o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z NATO.
Autor tej ustawy twierdzi, że cele sojuszu już są niezgodne z amerykańskimi interesami bezpieczeństwa.
Pan traktuje ten projekt poważnie?
Szczęśliwie nikt poważny w Stanach Zjednoczonych tak nie uważa.
Żadne ugrupowanie, żadna frakcja republikanów, żadna frakcja demokratów.
Republikański kongresmen zgłosił ten projekt.
Jest w tym całkowicie izolowany.
Zatem nie ma takiego zagrożenia.
Rozmawiamy o przyszłości, biorąc pod uwagę...
Poważne przesłanki, które dzisiaj występują w jej kontekście i takich przesłanek powtarzam nie ma.
Na to będzie funkcjonowało i dzisiaj nikt sobie nie wyobraża w Stanach Zjednoczonych wokół prezydenta Trumpa, ani sam prezydent Trump, że miałoby się to zmienić.
Duński wywiad stawia sprawę ostro.
Pisze w jednym z raportów, że Stany Zjednoczone są dziś potencjalnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Danii.
A pan co powie o tej nowej amerykańskiej strategii bezpieczeństwa?
To jest zagrożenie dla Polski?
Pamiętamy, co mówił pan prezydent Trump, nie tylko on, na temat Grenlandii.
Więc nie dziwię się wielkiej ostrożności, którą do swojego bezpieczeństwa przykładają Duńczycy.
Natomiast ta sprawa w moim przekonaniu już jest przeszłością.
Miała raczej charakter...
takiej publicystyki politycznej.
Natomiast dla nas liczą się fakty i my nie jesteśmy zaskoczeni tą strategią.
My z tą strategią jesteśmy oswojeni.
My tę strategię, z tą strategią mamy do czynienia od samego początku administracji
I tutaj wymienię z czym mamy do czynienia.
Z pierwszą wizytą zagraniczną bilateralną sekretarza wtedy obrony, dziś wojny Hexeta.
Ona się odbyła w Warszawie.
Mamy dzisiaj najlepsze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, w tym w zakresie obronności.
Nigdy nie było tak dobrze jak dziś.
Ale jest tak dobrze, że na przykład Amerykanie dzielą się z nami tym, co prezydent Trump zamierza zrobić w sprawie Wenezueli albo Meksyku?
Jest tak dobrze, że w kontekście naszego bezpieczeństwa mamy wszystkie niezbędne gwarancje.
Jeżeli chodzi o politykę międzynarodową prezydenta Trumpa, to on dzieli się w różny sposób ze swoimi sojusznikami, swoimi zamierzeniami na różnym poziomie.
A z nami się dzieli?
partnerem amerykańskim w Europie, w kontekście Ukrainy, w kontekście Rosji.
Chcielibyśmy, aby Europa, w tym Polska, brała udział w rozmowach, które inicjuje prezydent Trump z Rosją i z Ukrainą.
Czego nie wierzymy.
Dlatego, że dzisiaj prezydent Trump uważa, że
Dzisiaj celem prezydenta Trumpa jest wynegocjowanie podstaw takiej ramy tego porozumienia.
Czyli to Trump nas teraz nie chce przy stole w sprawie Ukrainy?
No panie redaktorze, przecież to są powszechnie znane informacje.
Nie, dla mnie one nie są.
nie są znane.
Ja ciągle pytam, kto nas nie chce przy tym stole i słyszę wymijające odpowiedzi.
No więc Europa w tych rozmowach nie bierze udziału.
Nie bierze w tych udziału również trójka.
To są rozmowy, w których jest premier Wielkiej Brytanii, prezydent Francji, kanclerz Niemiec.
Problem polega na tym, że nie rozmawiają, nie uczestniczą w rozmowach.
pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą są konsultowani w tych kwestiach.
A czy my wiemy, czy polski rząd wie, panie ministrze, dokąd został zaproszony Trump w ten weekend?
No bo mówi, że zapraszają go europejscy przywódcy, żeby do Europy przyjechał już teraz.
Wiemy kto i dokąd?
Panie redaktorze, to jest szczegółowe pytanie do ministra spraw zagranicznych.
Ja wiem, że takie spotkanie będzie miało miejsce.
A wie pan gdzie?
Ja nie wiem, ale powtarzam, to jest pytanie do ministra spraw zagranicznych.
Natomiast chcę powiedzieć, że w naturalny sposób
informują i konsultują.
A my nie mamy z tym żadnego problemu, jeżeli chodzi o kwestie obronne ze swoimi sojusznikami.
Te kwestie, które są przedmiotem sojuszu i przedmiotem naszych relacji.
Chcę pana zapewnić, panie redaktorze, że kwestie Wenezueli nie są przedmiotem sojuszu polsko-amerykańskiego i że Polska w potencjalnej akcji wobec Wenezueli
Nie wiem, czy taka jest planowana, ale jeżeli nie będzie brała udziału.
Panie ministrze, to spójrzmy na pytania naszych słuchaczy, sprawdźmy, co ich interesuje.
Mają być cięte koszty funkcjonowania Kancelarii Prezydenta na przyszły rok.
Z jednej strony rozumiem oszczędności, ale z drugiej przy prezydencie działa BBN, a on sam jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, co ma kluczowe znaczenie w obliczu zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej.
Pan jako przedstawiciel Ministerstwa Obrony nie widzi problemu?
Koszty funkcjonowania Kancelarii Prezydenta, całości Kancelarii zostały niebywale zwiększone w okresie prezydentury pana Andrzeja Dudy.
Myślę, że potrzebna jest racjonalizacja tych kosztów i uważam, że jest słuszna.
Pani Manka pyta, w jakiej wysokości podwyżek mogą się spodziewać pracownicy cywilni wojska w 2026 roku?
3% dla wszystkich.
To jest już zapewnione w budżecie i tak będzie.
Taki jest plan, takie jest przedłożenie budżetowe.
Pan Robert pyta, wyobraża pan sobie rząd, w którym ministrem jest Grzegorz Braun?
Jak dużym zagrożeniem dla Polski jest dziś ten polityk?
Trochę już pan o tym mówił.
Ja mogę sobie wyobrazić wszystko, bo także jestem historykiem i pamiętam lata 70. i 80. bardzo dobrze, więc wszystko mogę sobie wyobrazić.
Natomiast to by oznaczało gigantyczną recesję, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo Polski i cofnęłoby nas do czasów, w których Polska była pod dużym wpływem Rosji.
Ale myśli pan, że kto jest w stanie taki rząd z Grzegorzem Braunem utworzyć?
A nie mam pojęcia, panie redaktorze.
Pan jako historyk z wieloletnim stażem nie ma pojęcia?
Słyszę, że panie redaktorze, że pan Jarosław Kaczyński robi wszystko, aby i Konfederację, i tę partię pana Brauna osłabić.
I trzymam kciuki za te działania.
Pan Maciej pyta, dlaczego nie wprowadziliście parytetu płci w poborze do wojska?
Na przykład 30% poborowych do wojska powinny stanowić kobiety.
Dlatego, że podstawą tego poboru, to nie ma poboru, podstawą rekrutacji, dobrowolnej rekrutacji jest dobrowolność.
I jesteśmy otwarci zarówno na kobiety, jak i na mężczyznę.
Klara pyta, jeżeli fatalne sondaże Polski 2050 będą się utrzymywać, czy rozważy pan przejście do Koalicji Obywatelskiej, aby mieć szansę na reelekcję?
Nie rozważam przejścia do Koalicji Obywatelskiej.
Bo słuchacze przypominają, że sporo partii w pana dosie już jest.
Tak, bo taka jest prawda, natomiast to jest spowodowane tym, że ja zawsze byłem autonomiczny względem...
I zawsze dla mnie ważne było to, aby partia, w której jestem reprezentowała wartości, które są dla mnie najważniejsze.
Znamy historię partyjną Polski, wiemy jak partie się zmieniały, a ja w zasadniczych sprawach utrzymuję ten sam pogląd polityczny.
od wielu, wielu lat.
I jest pan w stanie się pogodzić z tym, że to może być pana ostatni moment w polityce partyjnej, jeśli Polska 2050 nie przekroczy prógu wyborczego?
Ale już panie redaktorze, ja nie jestem przywiązany do partii, ani nie jestem przywiązany do polityki.
Ja przypominam, że zostałem posłem i to jest moja wielka wdzięczność dla wyborców
którzy mnie wybrali w 91 roku, ale później przez kilka lat, ładnych kilka lat, w Sejmie nie byłem i nie kandydowałem.
Zajmowałem się pracą zawodową poza polityką.
W roku 2015 zrezygnowałem z kandydowania, dlatego że widziałem, iż
nadciąga katastrofa, której ówcześni liderzy mojej partii nie byli w stanie zapobiec.
Ja mam doświadczenie bycia poza Sejmem, a w Sejmie jestem po to, żeby służyć i po to, żeby realizować cele polityczne, które sobie stawiam.
To nie jest mój sposób na życie.
Panie ministrze, to jeszcze konkretne pytanie od doktora Hoppsztosera.
Kiedy usunięcie z nazwy partii określenie Szymona Hołowni?
Szymon Hołownia nigdy nie był zwolennikiem tego i tak naprawdę umieszczenia jego nazwiska w nazwie partii.
Stało się to dlatego, że ktoś sprytny zarezerwował tę nazwę Polska 2050.
Wiemy, ale kiedy to rozumiecie?
Jest kwestia...
Znaczy ja nie jestem, znaczy nie będę słuchał o to wniosku.
Jak ktoś o to wniosek złoży, no to wtedy będziemy o tym dyskutować.
Panie ministrze, no to dzisiaj Jarosław Kaczyński zwołuje na Radę w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości.
To ma być okazja dostarcia maślarzy i harcerzy.
Rozumie pan o co toczy się dzisiaj walka w Prawie i Sprawiedliwości?
Ja nie bardzo rozumiem tego pojęcia maślarzy, ale znaczy...
Nie chcę być komentatorem tego, co się dzieje w innych partiach, bo to nie jest zręczne.
Natomiast mogę ogólnie powiedzieć, że sytuacja, w której partia znajduje się w kryzysie, wywołuje sytuację, w której...
Kryzys partii wywołuje sytuację taką powiedziałbym odśrodkową, w ramach której szereg grup się ujawnia i wykazuje taką tendencję do przejęcia odpowiedzialności za politykę danej partii.
To związane jest z tym, że każdy chce po prostu, aby jego notowania były jak najlepsze.
Nie najlepsze notowania Prawa i Sprawiedliwości powodują takie zwiększenie aktywności różnych frakcji w tej partii, mające na celu przejęcie przywództwa.
Kończąc, dopytam jeszcze, wracając do wątku rozmów ukraińskich.
Czy te rozmowy o Ukrainie odbędą się dzisiaj?
Panie redaktorze, to jest pytanie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, natomiast... Jeśli pan nie wie, to nie dotytuję dalej.
To jest inne pytanie, o Ukrainę także.
Czy dzisiaj rozmawiamy z Ukraińcami, dzisiaj, fizycznie dzisiaj, o przekazaniu migów?
To się dzisiaj będzie odbywać?
To jest rozmowa, która toczy się od pewnego czasu.
Wmieniamy się stanowiskami, oczekiwaniami i ona trwa.
Ale wrócę do pana pytania, bo istotą nie jest to, czy w sobotę, czy w niedzielę prezydent Trump spotka się z partnerami europejskimi.
Istotą jest co innego.
Istotą jest to, że Amerykanie zaprojektowali te rozmowy w ten sposób, że one są prowadzone pomiędzy Amerykanami a Rosjanami i pomiędzy Amerykanami a Ukraińcami.
Amerykanie mają koncepcję, do której chcą przekonać obie strony.
Europejczycy słusznie, w tym my, domagamy się uczestnictwa, dlatego że
Nie można sobie wyobrazić sytuacji, w której wynikiem tych rozmów będzie Ukraina zwrócona na Zachód, co wiąże się także z pewnymi obowiązkami po stronie zachodniej, przede wszystkim także polskiej, bez udziału państw zachodnich.
Chcę powiedzieć, że jednoznacznie przedstawiliśmy stanowisko i Amerykanom, i Trójce Europejskiej, i Ukraińcom,
że jeżeli mamy godzić się na jakieś zobowiązania czy jakikolwiek udział w tym procesie pokojowym i w jego konkluzjach,
Musimy się na to zgodzić i że nic bez nas nie będzie zadecydowane.
Ale kto my, panie ministrze?
My Unia Europejska?
I że to jest stanowisko, które jest znane z jednej strony Ukraińcom, z drugiej strony Amerykanom i naszym partnerom europejskim.
A więc nie będzie, panie redaktorze, żadnego porozumienia
które utrzymywałoby Ukrainę w gotowości włączenia na przykład do Unii Europejskiej bez Polski.
Bo to jest po prostu niemożliwe.
Wiceminister obrony Paweł Zalewski, Polska 2050.
Bardzo dziękuję.
Kłaniam się Państwu.
Do zobaczenia.
Ostatnie odcinki
-
Jacek Sasin zapowiada: Chcemy przejść do ofensy...
04.02.2026 07:57
-
Zgorzelski o Pełczyńskiej: Jak tylko się budzi ...
03.02.2026 07:54
-
Bosak o Polsce 2050: Koniec projektu. Tusk może...
02.02.2026 08:20
-
Hołownia odejdzie? Kobosko: Jest ojcem, pytanie...
30.01.2026 08:00
-
Ambasador Bodnar zapowiada: Ukraina przekaże Po...
29.01.2026 08:13
-
Minister o funkcjonariuszu SOP: Dobrze, że nie ...
28.01.2026 08:06
-
Szef Kancelarii Prezydenta o spotkaniu Nawrocki...
27.01.2026 08:30
-
Michał Kołodziejczak ujawnia, że rozmawia z pre...
26.01.2026 07:54
-
PiS szuka premiera. Fogiel o Dudzie: Przyjmiemy...
23.01.2026 07:59
-
Paweł Kowal do polskich polityków: Odradzam pok...
22.01.2026 08:02