Mentionsy
Przemysław Czarnek o PiS: Myślę, że wszyscy zrozumieli błędy
Wiceprezes PiS o sytuacji w partii, spotkaniach wigilijnych, frakcjach w PiS, reformie edukacji, planach na wybory, ustawie łańcuchowej i spotkaniu Nawrocki-Zełenski
Szukaj w treści odcinka
Gość Radia Z zaprasza Bogdan Rymanowski.
Dzień dobry, dzień dobry, a gościem Radia Z jest dzisiaj profesor Przemysław Czarnek, były minister edukacji, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości i Nauki.
od początku uczy prowadzącego, należący do frakcji Maślarzy.
Witam serdecznie.
Jedna osoba, frakcja Prawdziwka we frakcji Jarosława Krasińskiego.
Czyli jest pan prawdziwkiem?
Prawdziwkiem we frakcji Jarosława Krasińskiego.
Krótka piłka na początek.
Dzień dobry Państwu, bo nie powiedziałem, czy to frakcja mnie zainteresowała, pan redaktor.
Dzień dobry Państwu.
Dzień dobry.
Czy Prawo i Sprawiedliwość się rozpadnie, tak czy nie?
Nie.
Nie odpowiada nasz gość.
Zapraszam Państwa do udziału w naszej sądzie.
Ciekaw jestem Państwa opinii.
Ale jak się patrzy na wymianę medialną ciosów między Jackiem Kurskim, a Mateuszem Morawieckim i jego ludźmi, no to wydaje się, że PiS jest na krawędzi rozpadu.
Ja mogę powiedzieć, żeby powtórzyć za panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim, że ta wymiana jest niefortunna, nawet wysoce, a generalnie mogę powtórzyć swój apel do wszystkich moich przyjaciół.
To są rzeczywiście bardzo trudne dyskusje programowe.
co do kursu, również na przyszłość, w następnych miesiącach, bo to będzie bardzo ważny rok.
Natomiast warto również pewne spory, które zawsze występują, zachować dla siebie, a nie wynosić ich do mediów społecznościowych.
Może zrobimy taki zakaz mediów społecznościowych, prawda, jak tutaj mówiliśmy.
Czyli zakaz mediów społecznościowych dla posłów PiSu i dla polityków PiSu.
Przecież wszyscy wiedzą, że Jacek Kurski nie zrobiłby tego w PiSu bez akceptacji ze strony Jarosława Kaczyńskiego.
Panie ministrze, proszę spojrzeć mi prosto w oczy.
Bardzo dziękuję panu doktorowi za zaproszenie.
Nazywam się Przemysław Czarnek.
Jak pan zaprosi Jaceka Kurskiego albo pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, to pan z nimi o tym porozmawia.
Ja o tym nie wiem, natomiast cieszę się, że wczoraj odbyło się bardzo ładne spotkanie wigilijne, w bardzo radosnej i przyjemnej atmosferze.
To była wigilia przy Nowogrodzkiej.
Tak, przy Nowogrodzkiej.
Połamał się pan opłatkiem z Mateuszem Morawieckim.
Ze wszystkimi, którzy nie były już Mateusza, dlatego że poszedł do pana do studia.
do gościa wydarzeń i to było zaraz po zdjęciu wspólnym, ale witałem się z Mateuszem Rozwiedzkim i rozmawiałem z nim.
Podajecie sobie rękę.
Ale nie ma żadnego problemu, rozmawiamy także na Whatsappie, na SMS-ami, także dzwonimy do siebie.
Zdrowych, spokojnych, radosnych świąt Bożego Narodzenia i bardzo szczęśliwego Nowego Roku wspólnie.
Wspólnie, czyli chciałby Pan, żeby nie odchodził z partii?
Ale nie sądzę, że... A gdzie odejdzie?
Jak to gdzie odejdzie?
Do nowej fali Joanny Senyszyn?
No na litość boską.
Nie ma miejsca na scenie politycznej.
PiS jest szerokim okrętem wielkim, który płynie i ma miejsce dla wszystkich.
Natomiast to, że są pewne spory co do detali, to jest zupełnie naturalne.
Dobrze, żeby tego nie wynosić.
A nie było Panu przykro, że nie zaprosił Pana na swoją Wigilię?
Ale zaprosił mnie, mogę Panu pokazać.
A dlaczego Pan nie poszedł?
Dlatego, że byłem na spotkaniu z profesorami Akademii Kopernikańskiej oraz wielu innych uniwersytetów, a później byłem w studiu telewizyjnym do 22.30.
Czyli zlekceważył pan Mateusza Morawieckiego?
Nie, podziękowałem za zaproszenie.
Nie mogłem być wszędzie, a poza tym jak już jest 22.30, wraca się przed 23.00 do domu, a rano się ma tak poważne spotkanie w Radio Zet z redaktorem Rymanowskim, to trzeba już się wyspać.
To nie jest prosta piłka tutaj.
Będzie krótka, ale nieprosta.
Panie profesorze, panie ministrze, wczoraj w Polsat News Mateusz Morawiecki oświadczył wprost, nie zamierza tworzyć własnej partii.
Wierzy mu pan?
No cieszę się z tej deklaracji, bo to przecina jakieś spekulacje, które gdzieś wychodzi.
Naprawdę jest miejsce, żeby dzisiaj walczyć z Tuskiem, a nie tworzyć nowej formacji politycznej.
Ktoś wciąga nas w tę dyskusję, zupełnie nie potrzebuje... Sami się wciągacie.
Sami sobie to robicie.
Nie, w sytuacji, kiedy za chwilkę o dziewiątej będzie na przykład spotkanie opłatkowe w Centrum Onkologii w Zimie Lubelskiej, gdzie jestem szefem Rady Społecznej, pozdrawiam wszystkich w Centrum Onkologii, któremu to...
Co zlowi, NFZ zalega 50 milionów złotych i nie zamierza zapłacić.
Rozmawiajmy o poważnych rzeczach, a nie o jakichś tam... A propos poważnych rzeczy, w niedawnym wywiadzie dla Grzegorza Sroczyńskiego Mateusz Morawiecki powiedział, że gdyby wybuchła wojna, gdyby zaatakowała nas Rosja, to on wyobraża sobie rząd z jedności narodowej z Donaldem Tuskiem.
To ja powtarzam, że gdyby zaatakowana z Rosja, to nie można robić rządu z kimś, kto służy interesom niemiecko-rosyjskim.
Nie ma takiej możliwości.
Ale to musi się Pan zdecydować, czy niemieckim, czy rosyjskim.
Otóż dzisiaj, proszę Pana, i to już od dawna, agenci niemiecko-rosyjscy nieraz w jednej osobie potykają się o siebie w Polsce od 300 lat.
Pan Donald Tusk jednoznacznie służy niemieckim interesom, a niemieckie interesy są interesami rosyjskimi.
A słyszał pan ostatnio kanclerza Merza, który mówi, że trzeba się przygotować na wojnę z Rosją?
Ale ja jestem Polakiem, nie muszę słuchać Merza, który jest z frakcji, która tworzyła Putina przez 20 lat, budując Nord Streamy, spotykając się z nim.
Naprawdę, przebierają nogami, żeby robić nowe interesy z Rosją.
Dokładnie jest to w ich również programie, więc...
Takie słowa, Marca, mnie nie interesują.
Ja stwierdzam jednoznacznie, nie ma możliwości jakiejkolwiek koalicji z Tuskiem.
Koniec.
W żadnej sytuacji?
Nawet w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa państwa?
Jeżeli mówimy o wspólnym rządzie, to nie ma takiej możliwości.
Jeżeli mówimy o jakimś wspólnym, jednostkowym działaniu, to zawsze z każdym, nawet z najgorszym człowiekiem.
A jakby pan był w okopie razem z Donaldem?
No to bym się poniół.
Ale jakbym był w okopie z Donaldem Tuskiem i strzelaliby nas, to bym go wspierał.
Natomiast pan mówi jednoznacznie... Zasłoniłby pan go własną piersią?
Pytał pan o tworzenie wspólnego rządu?
Mówię panu, żadnego wspólnego rządu z Tuskiem.
Czy podpisałby się pan pod zarzutami wykasowanego już wpisu Jacka Kurskiego pod adresem Mateusza Morawieckiego?
Taki najważniejszy zarzut to jest to, że działania byłego premiera sprawiły, że wyborcy PiSu odchodzą od was do Grzegorza Brauna.
To jest zarzut, który potwierdzają badania opinii publicznej.
Cały elektorat w Konfederacji Korony Polskiej to jest w dużej części, w przytłaczającej większości elektorat, który jeszcze w 2019 roku był w tych 45% Prawa i Sprawiedliwości.
To jest zupełnie oczywiste.
Ale to jest wina Mateusza Morawieckiego?
To jest kwestia złożona, ale wydaje mi się, że trzeba by z Jaskiem Kurskim porozmawiać.
Jest to sugestia, że trzeba jednak tworzyć ofertę programową odpowiedzialną, prawicową, żeby tych wyborców z powrotem przyciągnąć do Prawa i Sprawiedliwości, a nie centrową czy liberalną.
Mateusz Morawiecki chce powołania takiego sztabu, który byłby sztabem komunikacyjno-programowym, żeby ta komunikacja polityków PiSu była spójna.
Wydaje mi się, że warty rozważania.
A mógłby na czele tego sztabu stanąć ktoś w rodzaju Pawła Szefernackera, bo taki jest pomysł byłego premiera?
Jeśli by taki sztab był powołany, pewnie z biegiem czasu będzie, im bliżej wyborów będziemy, im szybciej tym lepiej, tak mi się wydaje, to ktoś taki jak Paweł Szefernacker, czyli sprawny organizacyjnie człowiek powinien stanąć na sztabie.
w czele takiego sztabu.
Czyli co, Wigilia na Nowogrodzkie, a potem Wigilia u Morawieckiego sprawiła, że nie ma już wojny w PiS-ie wewnętrznej?
Nie ma wojny.
Są spory, które zawsze są w wielkiej rodzinie.
Natomiast najgorszą rzeczą jest wynoszenie sporów w wielkiej rodzinie, co do detali, do sąsiadów i znajomych.
Kto to robi?
Obie frakcje?
Proszę spojrzeć na media społecznościowe, kto to robi.
Ja już nie chcę się pastwić nad moim przyjaciółmi.
Jacek Kurz, do jakiej frakcji należy?
Zaapelowałem, nie wiem, zaapelowałem, mam nadzieję, że do frakcji pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego
Zaapelowałem do kolegów, już więcej apelować nie będę, myślę, że wszyscy zrozumieli błędy, które zrobiliśmy w sensie wynoszenia tego do mediów społecznościowych.
Premier Donald Tusk uważa, że prezes Kaczyński stracił status przywódcy polskiej prawicy.
Jego kult stał się już przeszłością, to prawda?
To są marzenia pana Tuska.
Nie dziwię się mu po gwałcie na praworządności i na gospodarce polskiej w ostatnich dwóch latach.
Chciałby, żeby rzeczywiście...
Pan prezes Jarosław Kaczyński nie mógł go zwyciężyć.
Otóż pan prezes Jarosław Kaczyński świetnie sobie radzi.
Jest jedynym liderem Prawa i Sprawiedliwości, sternikiem tego wielkiego okrętu.
Czy widok psów demonstrujących z właścicielami dzisiaj przed Sejmem sprawi, że zmieni pan swoje zdanie?
I zagłosuje za odrzuceniem weta prezydenta?
Absolutnie nie.
Psy powinny być na uwięzi, natomiast wszyscy mam obowiązek dobrego traktowania zwierząt.
Ja też mam psy, mam koty i traktuję je bardzo dobrze.
Pańskie psy są na łańcuchu?
Nie, nigdy nie byłem.
A na uwięzi co to znaczy?
Na uwięzi to znaczy, że mają nie przeszkadzać ludziom w normalnym chodzeniu po ulicy, jeżdżeniu na rowerze.
To jest zupełnie oczywiste dla każdego normalnego człowieka, także dla pana, panie redaktorze.
Wyjdzie pan do demonstrujących dzisiaj przed ceną?
Ale po co mam wychodzić do demonstrujących, bo demonstrują co?
Ja też mam, no i co mam demonstrować?
Wszyscy przyjadą z psami do Warszawy.
Ale jak pan się czuje z takim przydomkiem pierwszy łańcuchowy Rzeczpospolitej?
Nie jest Panu przykro?
Otóż nie interesują mnie idiotyczne przydomki.
Interesuje mnie, że psy na przykład w Zielonej Górze, które nie były na uwięzi, zagryzły człowieka, zresztą którego znałem z Puła.
W innym miejscu zagryzły człowieka w Fabianicach.
Takich przypadków jest więcej.
Psy, które nie są na uwięzi, straszą dzieci wracające ze szkoły, a nieraz je gryzą.
Ludzie, na litość boską, psy to są psy, a ludzie to są ludzie.
Mamy obowiązek dobrego traktowania psów.
Bardzo o to pamiętam.
Trzy krótkie piłki w tej części programu.
Jeśli PiS wygra wybory, zostanę premierem, tak czy nie?
Nie wiem, nie wiadomo, kto będzie premierem.
Dzisiaj obsadzanie stanowiska premiera jest absolutnie pustym sloganem jakimś, czy zupełnie niepotrzebną robotą.
PiSy to partia dla emerytów, tak czy nie?
PiS to partia dla wszystkich ludzi.
Wolę śledzia Łukaczyńskiego niż łososia u Morawieckiego, tak czy nie?
Ja lubię śledzie i łososie.
Okej, ale na Wigilii był Pan tylko u Kaczyńskiego i mamy odpowiedź... Nie była Wigilia u Kaczyńskiego, tylko Wigilia Prawa i Sprawiedliwości, na której byli wszyscy, także Mateusz Morawiecki.
Ale organizował ją prezes Kaczyński.
Przecież jest prezesem Prawa i Sprawiedliwości, kto miał organizować?
Pytanie, czy PiS się rozpadnie?
I proszę Państwa, uwaga, uwaga, bardzo ciekawy jest wynik.
Tak odpowiedział 69% naszych uczestników naszej sądy, nie 31%.
Już w części internetowej zapraszam na Radio Zet.pl, Facebooka i YouTube'a.
Spokojnych świąt Państwu życzę.
To jest gość Radia Zet.
No dobrze, czyli co?
PiS w którym kierunku ma pójść?
Jeśli tak naprawdę zaklajestrujecie te podziały, jeżeli te wzajemne kłótnie nie będą wychodzić na zewnątrz, to jak ma wyglądać program Prawa i Sprawiedliwości?
Powtarzam raz jeszcze, to nie są kłótnie, tylko spory, które towarzyszą powstawaniu wielkiego programu, który ma być odpowiedzialnym programem prawicowym.
Bo po prawej stronie sceny politycznej urosły nam ugrupowania, które mają łącznie do 20% w sondażach.
I to jest elektorat, który w większości kiedyś był w Prawie i Sprawiedliwości, więc trzeba ten elektorat przekonać nowym, odpowiedzialnym programem prawicowym, niecentrowym, nieliberalnym.
Mateusz Morawiecki proponuje program centrowy.
Natomiast, ale ja mówię o tej części sceny politycznej, natomiast jest kilka procent, które zawsze jest ważne w wyborach, do których musimy kierować również swoją odpowiedzialną ofertę gospodarczą, wolnościową, jeśli chodzi o wolny rynek i do tego jest potrzebny również ten front, który pewnie gdzieś reprezentuje Mateusz Morawiecki, ale...
Naszym głównym celem jest przekonanie prawicowego wyborcę, że to my jesteśmy odpowiedzialną prawicą i to na nas należy postawić w następnych wyborach.
Dlatego jest tak szeroko zakrojona akcja budowy tego programu i pewnie spory wokół tego.
A proszę powiedzieć, czy grupa ludzi, którzy wspierają Mateusza Morawieckiego, to jest spora grupa ludzi, to jest kilkadziesiąt osób?
Ja wspieram Mateusza Morawieckiego, no i co?
Kiedy pan wspierał Mateusza Morawieckiego?
Zawsze, jak był w rządzie i tak dalej.
Pan jest w otwartym sporze z panem Mateuszem Morawieckim.
Pan naprawdę próbuje zrobić jakiś miks spraw, a Mateusz Morawiecki mówi o programie centrowym.
Proszę państwa, ja muszę jednak coś powiedzieć na...
Na naszych oczach uległ zawaleniu systemu ochrony zdrowia.
Ludzie nie mają gdzie się leczyć, szpitale nie mają pieniędzy, są kredytowane przez samorządy, spółki Skarbu Państwa szorują po dnie, ludzie boją się o swoją pracę, a my gadamy o tym, co się dzieje w kraju.
Wie pan, komu to pan zawdzięcza?
Wie pan, panie ministrze, komu pan to zawdzięcza?
Jeśli pan ma inny zestaw pytań, z chęcią odpowiem.
Na pytanie o PiS już nie odpowiadam, dlatego, że wszystko powiedziałem.
Jest pięknie i wspaniale.
ale toczymy dyskusje, które mają prowadzić do problemu.
Jest tak pięknie i wspaniale, że Jacek Kurski, prominentna postać PiSu, mówi o otwarcie o problemach.
Ja mogę wybrać numer do Jaceka Kurskiego, bo mam numer do Jaceka.
Niech pan zadzwoni do niego i pogada.
Doceniam pańską sztukę i kunszt retoryki, ale ja pytam o coś innego.
Bo pan mówi, że ja pytam o sprawy PiSu, ale gdyby nie Jacek Polski nigdy o tymi sprawami się nie zajmował.
Święta Bożego Narodzenia 2025 roku.
Ludzie mają najdroższy prąd w Europie.
Ten prąd rośnie najszybciej w Europie.
Najwięcej młodych ludzi traci pracę w Unii Europejskiej.
Jesteśmy w skrajnym niebezpieczeństwie, ponieważ rządzą nami ludzie, którzy nie chcą współpracować z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.
Nawet nie mówią mu o tym, że chcą przekazać migi na Ukrainę, a my gadamy o pierdołach, panie redaktorze.
Panie ministrze, drogi
Ostatnia kwestia.
Dobrze pan wie, że gdyby nie wpis Jacka Kurskiego, pies z kulawą nogą by się nie zająknął na temat wewnętrznej wojny.
Niech pan sobie zaprosi Jacka Kurskiego, pan zaprosił Przemysława Czarnka, szefa Rady Społecznej Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.
Niech pan krytykuje Jacka Kurskiego, niech pan powie, jak on może wyciągać sprawy wewnętrzne na świat zewnętrzny.
Krytykuje pana, że miliony Polaków martwią się o swoją przyszłość w 26 roku, a my gadamy o głupotach tutaj.
Prezydent Nawrocki powiedział w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, pytany o Donalda Tuska i Grzegorza Brauna, że to premier Tusk bardziej szkodzi Polsce niż Grzegorz Braun.
Pan również tak uważa?
Ja uważam, że Donald Tusk jest najgorszym premierem w historii Rzeczpospolitej Polskiej i szkodzi Polsce niebywale.
Natomiast z Grzegorzem Braunem muszę się nie zgodzić w wielu sprawach, choćby tego negacjonizmu, który zastosował obok Auschwitz.
Nie jestem w stanie tego pojąć i nigdy się z tym nie zgodzę.
Jak pan myśli, z czego to wynika?
Nie mam pojęcia.
Nie rozpatrywałem tego, nie rozkminiałem tego, jak mówią młodzi, natomiast to są rzeczy, które są mi całkowicie obce.
Dobrze, a słyszał Pan ostatnią wypowiedź Grzegorza Brauna, że właściwie Polska była bardziej suwerenna za czasów RWPG niż dzisiaj w Unii Europejskiej.
Czy Pan się z tym zgadza?
To zależy pod jakim kątem.
Chciałbym szukać jakiegoś punktu zaczepienia, żeby się zgodzić choćby wcześniej.
Nie, no absolutnie.
Wyobraża Pan sobie sojusz, koalicję z Grzegorzem Braunem?
RWPG, Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, jeszcze w bloku komunistycznym.
Za czasów Układu Warszawskiego.
W bloku komunistycznym.
Wtedy byliśmy zupełnie niesuwerenni, byliśmy moskiewscy.
Czyli Grzegorz Braun trochę dziwne poglądy ma.
Powtarzam, w wielu sprawach z Grzegorzem Braunem nie mogłem się zgodzić i nigdy się nie zgodzę.
Natomiast widzę, że właśnie do Grzegorza Brauna odpłynęła część naszego elektoratu i będziemy chcieli stworzyć ofertę programową, żeby ich przyciągnąć z powrotem do odpowiedzialnej prawicy.
Pan powiedział, że premier Donald Tusk odmawia współpracy z prezydentem Nawrockim.
Wczoraj słyszeliśmy, że to podobno prezydent nie odbiera telefonów od Donalda Tuska.
Panie redaktorze, ja nie wiem, kto od kogo odbiera telefony.
Wiem natomiast, że rząd traktuje pana prezydenta Karola Noworskiego dokładnie tak, jak rząd Tuska traktował pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, św.
Dominci.
I skończyło się to tragicznie.
Pogarda dla prezydenta, dla pałacu prezydenckiego płynąca z ośrodka rządowego jest niebywała.
Ten samochód ubrudzony na lotnisku na Łotwie jest tylko tego przykładem.
Ale wiele innych rzeczy strasznie niepokoi, na przykład zakaz kontaktowania się szefów służb z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, służb, które działają fatalnie pod wodzą tego rządu i stanowi to śmiertelne niebezpieczeństwo dla Polaków.
Fatalnie ujawniły wczoraj sprawę zatrzymania studenta KUL-u, który chciał dokonać zamachu.
Bardzo dobrze, jednostkowe przypadki się zdarzają, natomiast zamachy takie jak na torach kolejowych z Warszawy do Lublina trzy tygodnie temu czy miesiąc ujawniły skrajną niekompetencję tych, którzy zarządzają tymi służbami, czyli Kierwińskiego i Siemoniaka, bo to oni stoją na czele służb.
Jeżeli ktoś zabrania szefom służb spotykania się z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, to jak to nazwać w sytuacji zagrożenia zewnętrznego bezpośrednio?
Minister Siemoniak mówi, że gdy pan prezydent Nawrocki poprosi o zgodę pana premiera, to myśli, że będzie zgodę.
Słyszy pan, co pan mówi?
Minister Siemoniak mówi, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wybrany przez ponad 50% Polaków w demokratycznych, bezpośrednich wyborach musi prosić o zgodę premiera, który nie ma legitymacji demokratycznej bezpośredniej, o zgodę, żeby spotkać się z służbami.
O czym my mówimy?
O natychmiastowej dymisji tych ludzi, którzy traktują Rzeczpospolitą Polską jak nie wiem co, a prezydenta w sposób pogardliwy niebywale.
To jest hamstwo niebywałe, to co powiedział Siemoniak, by natychmiast podać się do dymisji.
A premier nie jest zwierzchnikiem tych szefów służb?
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej, najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych.
W związku z powyższym to oni powinni salutować w Pałacu Prezydenckim.
i zdawać relację panu prezydentowi ze wszystkiego, co się w Polsce dzieje w imię interesu i bezpieczeństwa wszystkich Polaków.
Przeszkoda w tym względzie stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla Polaków w sytuacji, kiedy na Ukrainie trwa wojna i wcale nie rozwija się w dobrym kierunku.
A pan by przekazał te migi Ukraińcom teraz?
To jest kwestia do dyskusji.
My musimy pomagać Ukrainie po to, żeby Rosja nie wygrała na Ukrainie.
Natomiast sposób przekazywania i wzajemność ze strony Ukrainy musi być omówiona.
Jeżeli mamy najwyższego zwierzchnika sił zbrojnych w Pałacu Prezydenckim, to pan premier Kosiniak-Kamysz powinien tam pojechać, poprosić o spotkanie i powiedzieć, panie prezydencie,
zamierzamy przekazać migi stronie ukraińskiej, ponieważ jest to potrzebne po to, żeby Rosja nie wygrała z Ukrainą, żeby nie rozbudowywała swojego frontu na Ukrainie.
Musi to zrobić w relacji z prezydentem, a nie udawać, że gdzieś we wrześniu na jakiejś radzie, na jakiejś komitecie bezpieczeństwa narodowego mówiono o tym,
Bo szef MON-u mówi, przekazywane te informacje były członkom BBN-u.
Nie rozumie, dlaczego to nie dotarło do prezydenta Nawrockiego.
Otóż, panie redaktorze, szanowni państwo, czy my mówimy o przekazywaniu lodów i Coca-Coli do Ukrainy, czy mówimy o przekazywaniu migów będących na wyposażeniu armii polskiej, Wojska Polskiego?
Otóż mówimy o migach, o samolotach, które stanowią część naszej zdolności obronnej.
Takie rzeczy...
Robi się w dyskusji face to face z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, a nie udaje się, że ktoś powinien mu powiedzieć, bo we wrześniu ktoś tam o tym napąknął na jakimś spotkaniu.
Przecież to jest chamstwo, to jest niebywała pogarda dla prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, czyli dla ponad 50% Polaków, którzy na niego zagłosowali.
Panie ministrze, czego pan oczekuje od prezydenta Zeleńskiego?
Co pan sobie obiecuje po tym spotkaniu piątkowym w Pałacu Prezydenckim?
Od pana prezydenta Załęskiego oczekuję dobrego dialogu z prezydentem Karolem Nawrockim i przychylenia się do postulatów, które pan prezydent wystosuje na piątkowym spotkaniu.
Jakie one będą, to nie wiem, bo nie pracuję w Kancelarii Prezydenta, natomiast spodziewam się, że będzie to dotrzeło dobrze.
zarówno obecnej sytuacji i możliwości uczestnictwa polskich firm w odbudowie Ukrainy w przyszłości po zwycięstwie, jak i uczestnictwa polskiej we wszystkich negocjacjach dotyczących pokoju na Ukrainie, jak i kwestii historycznych dotyczących zgody bezwarunkowej, natychmiastowej na wykopanie z ziemi szczątków naszych bestiarsko-ludobójczo pomordowanych brodaków na Wołyniu w Małopolsce Wschodniej, pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA.
Do jutra prezydent ma podjąć decyzję w sprawie ewentualnego weta wobec reformy edukacji ustawy, która wprowadza reformę edukacji autorstwa pani minister Nowackiej, co się nazywa Kompas Jutra.
Co by pan doradził prezydentowi?
Wetować czy podpisać?
Dlatego, że to jest ustawa, która idzie w kierunku absolutnie sprzecznym z interesami polskiego ucznia.
Same hasła, które są na poziomie ogólności do przyjęcia w szczegółach będą jak zwykle dramatyczne.
więcej praktyki, mniej uczenia się, to dzisiaj przy już braku uczenia się, proszę porozmawiać z rodzicami uczniów i z nauczycielami, będzie powodowało obniżenie radykalnej jakości nauk i nauczania i poziomu nauczania w polskich szkołach.
Bezwzględnie na to nie można pozwolić.
A co pan myśli po tym, co stało się w Jeleniej Górze, po tym wstrząsającym morderstwie?
Czy po tym, co się stało, powinniśmy zrobić to samo, co w Australii, czyli
zakazać młodym ludziom do 16 roku życia korzystania z mediów społecznościowych?
Wszyscy widzimy, że idzie to w bardzo zły kierunku i trzeba zrobić kroki, które będą nawet radykalne w tym względzie, więc trzeba rozpatrzeć również tego rodzaju możliwości.
A jeśli chodzi o szkoły?
Kiedy pan był ministrem edukacji, mówił pan, że każda szkoła, rodzice każdej szkole mogą zdecydować o zakazie posiadania smartfonów.
Czy nie warto jednak wrócić do tego pomysłu, żeby zakazać obligatoryjnie w całej Polsce?
W naszym programie na 23 rok, którego nie realizujemy, ponieważ nie utrzymaliśmy władzy, było wyposażenie wszystkich szkół w odpowiednie również szafki, żeby schować tam smartfony czy telefony.
One są w wielu szkołach już, dzięki również naszym inwestycjom i zakazanie całościowe do pewnego rocznika, pewnie do 16 roku życia.
Czyli pan zmienia w tej sprawie zdanie?
Ja nie zmieniam zdania.
Ja zachęcałem wszystkie szkoły do tego, żeby zakazywały i wiele szkół to robiło, dlatego że to zależy od Rady Rodziców.
Dobrze, ale może powinna... Natomiast ponieważ nie wszystkie szkoły odpowiadają na ten apel, w związku z tym Rada Dzieci i Młodzieży działająca przy Ministrze Edukacji i Nauki tu obecnym, taki postulat sformułowała, ale przestaliśmy rządzić.
Czyli jeśli dojdziecie do władzy, taki zakaz będzie.
Ja będę postulował taki zakaz, dlatego że wszyscy widzimy, że jeśli chodzi o media społecznościowe i używanie smartfonów i aparatów telefonicznych, to idzie w bardzo złym kierunku.
Seria pytań, zobaczymy w którym kierunku pójdą odsłuchacze.
Tlebejski uciekinier, dlaczego PiS nie potrafił przeprosić za zbyt naiwną politykę względem Ukrainy, czy za błędy w pandemii?
Oczekujecie od ludzi, że jak pokażecie na konwencji na panelu o mediach publicznych zgrany propagandowy twarze jak pan Kurski czy pani Lichocka, to będzie lepiej?
Serdecznie zapraszam na moje spotkania, było ich ponad 100 w kampanii wyborczej i teraz kilkadziesiąt zawsze mówi o błędach, które nam się rzeczywiście zdarzyły w ciągu 8 lat, ale mówię też o bilansie, zdecydowanie korzystnym dla państwa polskiego.
I przepraszam za błędy zawsze na spotkaniach.
Pana też przepraszam, jak pan widzi jakiś błęd.
Ciekaw jestem, czy przyjmie przeprosiny.
Nie wiem, ale ja przepraszam.
Robert, wielu Polaków ocenia pana negatywnie, pisze Robert.
Między innymi dlatego, że jest pan znany ze swojego ostrego, a niekiedy tutaj cytat, bezstrzelnego języka i sposobu wypowiedzi.
Czy zamierza Pan trochę ograniczyć i poprawić właśnie w takich wypowiedziach, czy dalej będzie Pan jechał jak walec?
Panie Robercie, tak?
Kocha mnie moja żona, moje dzieci, mój wnuk i to jest dla mnie najważniejsze.
Pan nie musi mnie kochać, aczkolwiek ja Pana miłuję miłością bliźniego.
Po chrześcijańsku, szczęść Boże na te święta.
Donar, po pierwsze wyrazy szacunku za wyraźne wypisywanie oświadczeń majątkowych.
W PiS-ie to prawdziwa rzadkość.
Ale czemu na wzór pana Morawieckiego ukrył pan cały majątek u swojej żony?
A może przepisał pan majątek w tym dom, bo tak panu doradzał pan Morawiecki?
Otóż mój majątek jest naprawdę nieznaczący, a rozdzielność majątkową z żoną mamy od chyba 10 lat.
Czyli to nie była sugestia premiera Morawieckiego?
Nie znałem pana premiera Morawieckiego, kiedy podejmowaliśmy z żoną taką decyzję.
Prowadziliśmy działalność gospodarczą również wówczas.
I to był jeden z powodów?
Różne były powody, ale stwierdziliśmy, że tak będzie lepiej.
Wolno nam tak, czy nie?
Oczywiście.
Dziękuję bardzo.
Prezydent Nawrocki zrezygnował z obchodzenia Chanuki w Pałacu Prezydenckim.
Jeśli PiS wróci do władzy, czy będziecie obchodzić Chanukę w Sejmie?
Ja będę postulował, żeby tego nie robić.
Nie widzę powodu.
Wszystkim życzę Happy Chanuka, a także wszystkim innym wyznawcom, wszystkich innych religii w Polsce życzę wszystkiego najlepszego w święta, które obchodzą także dzisiaj pewnie.
Natomiast zdecydowana większość Polaków obchodzi święta chrześcijańskie i te obchodzimy w sejmie.
Nie słyszałem, żeby w knesecie.
obchodzono Boże Narodzenie.
Słyszeliście państwo?
Ale ja słyszałem, jak ambasador Tom Rose, bardzo przychylny polscy, był na uroczystościach w Sejmie i mówił, że Święto Chanuki jest obchodzone także przez ludzi, którzy nie są wyznawcami judaizmu.
Na przykład podobno marszałek Piłsudski nawet obchodził to święto.
Serdecznie pozdrawiam pana ambasadora Toma Rose, który w czasie spotkał z panem premierem Jarosławem Kaczyńskim w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości.
Natomiast raz jeszcze powtarzam, życzę wszystkim obchodzącym święta w każdym wyznaniu wszystkiego najlepszego.
Polska jest wolnym krajem, krajem świeckim przy separacji skoordynowanej, przyjaznej między państwem, kościołami i wszystkimi związkami wyznaniowymi, także między judaizmem.
A propos spotkania pana prezesa Kaczyńskiego z panem ambasadorem Rauzem.
Wicemarszałek Bosak schrytykował to spotkanie, właściwie oprawę tego spotkania.
Powiedział, że nie rozumie dlaczego to spotkanie pana prezesa z panem ambasadorem przypomina spotkania oficjalnych delegacji, że to jest przesada, że to jest...
Nadmierna uprzejmość wobec ambasadora.
Co pan o tym myśli?
Panie Marszałku Krzysztofie Bosak, otóż nie jestem w stanie zrozumieć tego wpisu.
Pan ambasador Stanów Zjednoczonych, naszego największego sojusznika, poprosił o spotkanie prezesa największej partii politycznej w Polsce, głównej partii opozycyjnej.
Przyjechał do siedziby Prawa i Sprawiedliwości, został podjęty godnie przez pana premiera Sława Krasińskiego.
Marszałek Bosak mówi, że jak on przyjmuje w swoim gabinecie, to jest tylko flaga Polski.
W szopie i chleb suchy, prawda?
Chleb suchy i woda, żeby nikogo przypadkiem nadmiernie nie wykorzystywać.
No na litość boską, nie bawmy się w takie rzeczy.
Cieszymy się, że pan ambasador Tom Ross przyjechał do siedziby największej partii w Polsce.
Grzegorz, Zbigniew Ziobro jak sam twierdzi wyjechał z Polski w obawie przed represjami ze strony reżimu Donalda Tuska.
jaką pewność mają Polacy, gdyby odpukać wybucha wojna z Rosją, że tacy politycy jak on nie wyjechaliby z Polski w pierwszej kolejności.
Zbigniew Ziobro?
Nigdy by Zbigniew Ziobro nie wyjechał z Polski i pewnie by dał się zamknąć temu reżimowi, tak jak ksiądz Olszewski, pani Urszula, pani Karolina czy Darek Matecki.
I dałby się nawet traktować w sposób nieludzki, niehumanitarny, jak pani Karolina czy pani Urszula, gdyby nie był śmiertelnie chory.
I gdyby nie uciekł z nadgrobu cudem, dzięki również śp.
pani prof. Elżbiety Starosławskiej z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.
Patrzmy na to, o kim mówimy i w jakiej sytuacji znajduje się człowiek, który codziennie już do końca życia będzie walczył o swoje życie, bo ta choroba nie przejdzie.
A proszę powiedzieć, podoba się panu decyzja ostatnia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, że skasowano paszport panu ministrowi?
Absolutnie mi się nie podoba.
Jest to typowa polityka tego rządu.
Ludzie mają wielkie obawy przed przyszłością, a oni stosują się tylko ślepą, głupią zemstą i za to będą odpowiadać.
Jarosław Kaczyński pada właśnie ofiarą własnego systemu zarządzania partią.
Konflikty goniły konflikty, a prezes stawał po różnych stronach, także w regionach i teraz są tego skutki.
Tak waszą partyjną wojnę podsumował Jan Maria Jackowski.
Zgadza się pan z nim?
Panie senatorze, pozdrawiam pana serdecznie.
Szkoda, że pan wyszedł z Prawa i Sprawiedliwości.
Świetnie nam się współpracowało, mam nadzieję na współpracę w przyszłości.
Jarosław Kaczyński świetnie zarządza partią, która rzeczywiście ma wiele nurtów, bo jest to ogromna partia, ogromny okręt, na którym są różne poglądy.
Ten okręt nie zanurza się trochę powoli w wodzie?
Jego zanurzenie jest absolutnie adekwatne do sytuacji.
Czyli 25% wyjdziecie ponad ten poziom?
Kiedyś.
Ale mamy większy poziom.
31 staty widziałem i to nie nasze badania.
Nasze badania pokazują mniej więcej stabilizację na poziomie.
Ale skoro jest tak fatalny rząd, to dlaczego największa partia opozycyjna ma mniej niż Koalicja Obywatelska?
Jak mi pan to wytłumaczy?
Jak pan zobaczy wyniki wyborów z 23 roku, to Koalicja Obywatelska miała 31 niecałe.
a jej przystawki 14%.
Nie ma przystawek już na 14%, tylko na mniej więcej czterech.
Gdyby koalicja dołożyła 10% do 31%, miałaby 41%, a nie 34%, więc no tak panu to wytłumaczę, że kiepsko i widzie.
Radio Wolny Sosnowiec pyta, jeżeli od Brauna, od Grzegorza Brauna będzie zależało utworzenie rządu, a niektórymi z jego nienegocjowalnych warunków będą, i tu są wymienione warunki,
Oddanie muzeum oświęcimu wybranemu przez niego człowiekowi?
Czy też oddanie koronie Ministerstwa Edukacji?
Czy w to pójdziecie?
Szanowni Państwo, walczymy o bezwzględną większość, konkurujemy, a nie współpracujemy z Konfederacją Korony Polskiej.
Szykujemy program odpowiedzialny, prawicowy również dla dzisiejszych zwolenników Konfederacji Korony Polskiej i chcemy wygrać z Konfederacją Korony Polskiej.
To jest nasze założenie.
A z kim będziemy rządzić, jeśli będzie potrzeba tworzyć koalicję, to będziemy widzieć dopiero po wyborach, które są pewnie gdzieś za dwa lata.
Więc nie ma sensu rozpatrywania tego typu pytań, bo to jest jak gdyby wasza matka, a matka siedzi w samochodzie.
Bartosz, co ministra edukacji powinna zrobić, aby wyeliminować zjawisko korzystania przez uczniów z lewych zwolnień lekarskich z wychowania fizycznego?
Czy wprowadzenie przymusu uczęszczania przez te osoby na zajęcia ze sportów umysłowych, na przykład warcaby, szachy, byłoby dobrym rozwiązaniem?
Pani Nowacka powinna się natychmiast powieść do dymisji, byłoby to najlepsze rozwiązanie, najkorzystniejsze dla uczniów w ogóle też.
A ta alternatywa albo wychowanie fizyczne, albo warcaby, podoba się Panu?
Nie, wychowanie fizyczne, dlatego że warcaby oczywiście rozwijają umysły i szachy, natomiast nie rozwijają kondycyjnie uczniów, więc tu trzeba rzeczywiście radykalnych działań.
Jeśli rzeczywiście, ja teraz tego nie badam, to zjawisko korzystania ze zwolnień lekarskich na WF jest patologiczne do tego stopnia.
A pan rozwija się fizycznie wciąż?
Cały czas jeździłem na rowerze.
Nawet teraz zimą, przedwczoraj jeździłem na rowerze.
Zrobiłem 20 kilometrów.
I ślisko jest?
Nie, dlatego, że było chyba 6 stopni.
Trzeba się dobrze ubrać tylko.
Dobra rękawica, kurtka najlepiej narciarska, żeby ten wiatr... No i dobrze zakryta głowa, bo inaczej to się... Ale w kominiarce pan jeździ?
W kominiarce jeździłem jak było jeden stopień i pewnie będę w sobotę jeździł, to jak będzie jeden stopień, a chyba tak zapowiadają, to będę jeździł w kominiarce.
Generalnie ona jest niewygodna.
Jak jest tam koło ośmiu, to wystarczy dobra czapka na uszy.
No i oczywiście kask.
A zmienił pan opony na zimowe?
Zmieniłem rower w ogóle, kupiłem sobie elegancki nowy rower.
Żona mi kupiła.
Jak to dobrze wam w opozycji.
Żona mi kupiła.
Żyć nie umierać.
Przepraszam serdecznie, moja żona nie jest ani w opozycji, ani w koalicji.
Ja mówię w tym sensie, że ma pan tyle czasu.
Kupiła za swoje pieniądze.
Że może pan jeździć na rowerze.
A pan nie ma czasu na sport?
Ja też nie mówię, że codziennie jeżdżę.
Zdarza mi się raz w tygodniu.
Bardzo dziękuję.
Dzięki tej rozdzielności majątkowej.
Nie, dzięki temu, że moja żona kocha swojego męża i zbliżała się we mszy święta Bożego Narodzenia i zapytała, co bym chciał na Boże Narodzenie.
Pięknie, pięknie.
Prawdziwy święty Mikołaj we własnym domu.
To jest klucz do szczęśliwego małżeństwa?
25 lat żyjemy razem w związku małżeńskim i kluczem jest umiejętność dialogu.
Dialoguje pan z żoną nadal?
Damian, chciałby Pan koalicji z Konfederacją, której liderzy szczerze mówią o ukróceniu dodatków czy wydatków socjalnych?
Czy Pan jest w stanie to zaakceptować i co dzisiaj PiS ma do zaoferowania młodym Polakom?
Tylko proszę nie mówić o socjalu.
Dziękuję i miłego dnia.
Młodzi Polacy z zarządów PiSu mogli pracować w Polsce bez konieczności wyjeżdżania na szparagi do Niemiec albo na toalety do Austrii czy do Londynu.
Ale dzisiaj ludzie z Londynu, wie pan, że ludzie wracają?
Z Wielkiej Brytanii.
Ale wie pan dlaczego?
Nie, dlatego, że tam jest tak już niebezpiecznie.
Ci ludzie wiedzą, że tam na ulicach Londynu, Manchesteru czy Liverpoolu nie da się już normalnie żyć.
niekontrolowaną, nielegalną migrację.
Dlatego mi mówili, za pięć lat najdalej wszyscy wrócimy, bo tu się już nie będzie dało żyć w tej Anglii.
I to jest zupełnie oczywiste.
Natomiast młodym Polakom my oferujemy pracę.
Tą samą, którą oferowaliśmy za czas w naszych rządach, której dzisiaj już nie ma.
Wracamy do wielkich inwestycji.
Mamy wciąż najniższy wskaźnik bezrobocia, panie ministrze.
Panie redaktorze, pan chyba przecież obserwuje wskaźniki.
Mamy najszybciej rosnące bezrobocie wśród najmłodszych Polaków, najmłodszych pracowników Unii Europejskiej.
Z czego to wynika?
Z faktu, że nie ma już oferty pracy na rynku, bo nie ma inwestycji lokalnych.
Tomek, czy zgodzi się pan ze mną, z panem Tomkiem, że PiS potrzebuje dzisiaj charyzmatycznego i nieumoczonego żadnymi rządami mówcy?
który będzie w stanie przyciągnąć do siebie młodych wyborców o centrowo-prawicowych poglądach, taki, który jest prawdziwy, nie jest dziadersem i jest cool.
Strasznie mnie nie lubię takich sformułowań.
Ja uważam, że PiS dzisiaj potrzebuje zwartego, jednościowego działania, jak jedna pięść po to, żeby przedstawić program, który właśnie się wypracowuje i dzięki temu zdobyć 40%.
A która pięść jest mocniejsza, silniejsza?
Przemysława Czarnka czy Mateusza Morawieckiego?
Jesteśmy wszyscy jedną pięścią.
Czyli potrafiłby pan stanąć na ringu razem z Mateuszem Morawieckim w jednej drużynie?
Pan nie rozumie, co ja mówię.
Ja mówię, że my jesteśmy jedną pięścią, to jak możemy jedną pięścią starać przeciwko sobie?
No dobrze, ale chodzi o to, czy Pan byłby w stanie zaakceptować obok siebie Mateusza Morawieckiego.
Ale ja przecież akceptuję, że Mateusz Morawiecki obok mnie jest, również wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości.
Dlaczego to jest pytanie, czy byłbym, jak ja to robię?
To ostatnie pytanie Kuba.
Czy połamie się panu płatkiem z premierem Donaldem Tuskiem albo marszałkiem Czarzasty?
Ze wszystkimi się łamie o płatkiem.
Każdemu życzę najlepszego świętowania, wspaniałych przeżyć świątecznych i zdrowia, i szczęścia, i pomyślności.
Naprawdę ze wszystkimi.
Ale jest tak, że w Wigilię, tak przynajmniej jest u mnie, myślę, że u pana również, że ma się indywidualne życzenia dla każdego, komu się życzy, z kim się łamie opłatkiem.
Indywidualne życzenia dla premiera Tuska i marszałka.
Indywidualne życzenia to ja mam dla swoich dzieci, które mają konkretne zadania przed sobą w najbliższych tygodniach i miesiącach, a mamy naprawdę wielkie challenge'e w przyszłym roku u nas w rodzinie.
Wszystkiego powiedzieć nie mogę, bo mi córka nie kazała.
Przynajmniej część.
A część to matura na przykład mojego syna i egzamin na prawo jazdy mojego syna i wybór nowych studiów, no bo kończę liceum dla mojego syna, więc to są indywidualne życzenia.
A panu premierowi Tuskowi życzę zdrowych, radosnych, spokojnych świąt Bożego Narodzenia, rodzinnych, całej rodzinie Tusków życzę wszystkiego najlepszego.
To samo rozumiem Marszałkowicza, że został.
Tak samo Marszałkowicza, że został.
Okej, a jak się czuje wnuczek?
znakomicie zaczął chodzić.
Ile już ma?
Będzie miał 13 miesięcy 21 grudnia.
O, to niebawem.
Niebawem, tak.
Bardzo dziękuję.
Życzę wesołych świąt.
Ja też Państwu dziękuję za cały rok słuchania Czarnka w Radiu ZD.
Panu redaktorowi zapraszam.
Dziękuję serdecznie.
Wszystkiego dobrego.
Do zobaczenia.
To był gość Radia Z.
Ostatnie odcinki
-
Jacek Sasin zapowiada: Chcemy przejść do ofensy...
04.02.2026 07:57
-
Zgorzelski o Pełczyńskiej: Jak tylko się budzi ...
03.02.2026 07:54
-
Bosak o Polsce 2050: Koniec projektu. Tusk może...
02.02.2026 08:20
-
Hołownia odejdzie? Kobosko: Jest ojcem, pytanie...
30.01.2026 08:00
-
Ambasador Bodnar zapowiada: Ukraina przekaże Po...
29.01.2026 08:13
-
Minister o funkcjonariuszu SOP: Dobrze, że nie ...
28.01.2026 08:06
-
Szef Kancelarii Prezydenta o spotkaniu Nawrocki...
27.01.2026 08:30
-
Michał Kołodziejczak ujawnia, że rozmawia z pre...
26.01.2026 07:54
-
PiS szuka premiera. Fogiel o Dudzie: Przyjmiemy...
23.01.2026 07:59
-
Paweł Kowal do polskich polityków: Odradzam pok...
22.01.2026 08:02