Mentionsy
Minister Motyka zapowiada koniec mrożenia cen prądu
Minister energii o cenach prądu, obietnicy prezydenta i współpracy z nim, zniesieniu dwukadencyjności, elektrowniach atomowych w Polsce, źródłach energii
Szukaj w treści odcinka
Gość Radia Z. Tak jest.
Razem z nami minister energii, sekretarz Rady Naczelnej PSL-u Miłosz Motyka.
Kłaniam się.
Dzień dobry.
No i krótka piłka na dzień dobry.
Najpierw pytanie do pana.
Czy Polska powinna zamknąć wszystkie kopalnie węgla?
Tak czy nie?
Umowie społeczne jest 2049.
Czyli tak, do 2049 roku, mówi minister energii.
Nasza sonda na radio.pl już ruszyła.
Zapraszamy do głosowania.
Panie ministrze, na Śląsku Wrze Związkowcy szykują Marsz Gwiaździsty w Katowicach 4 listopada.
Czy pojedzie pan do Katowic i stanie pan naprzeciwko górników i hutników?
Po pierwsze często spotykam się z górnikami i hutnikami w Katowicach i w Warszawie na różnych formatach.
Ostatnio na Radzie Dialogu Społecznego, wcześniej na spotkaniu z hutnikami, którzy chcieli porozmawiać w Katowicach, później rozmawialiśmy w Warszawie.
I pojedzie Pan do Katowic na nich manifestację?
Nie wiem, bo mamy w międzyczasie kilka spotkań jeszcze umówionych z tą stroną społeczną.
To powie Pan w międzyczasie górnikom, że bez zwolnień nie uda się uratować Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która ma poważny kłopot.
Za Jastrzębską Spółkę Węglową i za restrukturyzację wewnętrzną odpowiada Zarząd Spółki Podległe Ministerstwo Aktywów.
Ja odpowiadam za to, żeby w ramach tej restrukturyzacji przygotować odpowiedni program osłon.
Mamy na biegu ustawę górniczą, która najprawdopodobniej trafi na rząd we wtorek.
I będzie to ustawa, która będzie obejmowała osłonami pracowników węgla kamiennego oraz tutaj moja autopoprawka, także tych, którzy są pracownikami Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Do tej pory nie byli objęci tymi osłonami, czyli dodatkowymi urlopami, odprawami.
Jeżeli mnie pan pyta o spotkania ze stroną społeczną, ze związkowcami, to jest jeden z postulatów, który wspólnie wypracowaliśmy i po prostu...
I może pan dzisiaj powiedzieć, będą dodatkowe urlopy i odprawy dla górników z Jastrzębskiej Spółki Węglowej?
Ale to jest pana autorski pomysł, czy pomysł rządu, który ma poparcie ministra finansów i poparcie premiera?
Rozmawiamy i z ministrem finansów, i z ministerstwem aktywów bardzo intensywnie i po to to zgłaszam, żeby to zostało przyjęte.
To ile pieniędzy potrzeba, żeby uratować Jastrzębską Spółkę Węglową dzisiaj?
Panie redaktorze, jeżeli chodzi o pakiet tych osłon, to będzie myślę w okolicy 440 milionów złotych.
Jeżeli chodzi o działania restrukturyzacyjne związane z kwestią, jeżeli tutaj bezpośrednio odnosimy to do redukcji zatrudnienia, to myślę, że ona przede wszystkim powinna dotyczyć administracji.
Potrzebne są zwolnienia w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.
Ja mówię o pracownikach, którzy nie mogą być tymi, którzy jako pierwsi obrywają za sytuację także makroekonomiczną na rynkach.
Ja gwarantuję program osłon dla górników.
Natomiast jeżeli chodzi o restrukturyzację spółki dotyczącą tego, jak działa zarząd, jak działa administracja, jak działa biuro obsługi,
i jak są podpisywane kontrakty, na jakie marże, to za to jest odpowiedzialny zarząd spółki i tego będziemy od zarządu wymagać.
I tu mówię bardzo odpowiedzialnie, bo to jest ich odpowiedzialność.
Zarząd spółki musi dostosowywać sytuację na rynkach, sytuację makroekonomiczną, do tego, jak działa spółka.
Nie może dochodzić do takiej sytuacji, które doprowadziły do tego, że dzisiaj mamy fatalną sytuację finansową Jastrzębskiej Spółki Węgrowej.
To brzmi trochę jak zarząd spółki do wymiaru.
Panie ministrze, to o pana obowiązki jako ministra energii teraz dopytam.
Czy jako minister energii pomoże pan prezydentowi spełnić jego obietnicę?
W kampanii wyborczej Karol Nawrocki mówił, że ceny prądu będą o 1 trzecią niższe.
Tak i to się już dzieje.
O 1 trzecią?
To się już dzieje, na tyle na ile będziemy w trakcie kolejnych obowiązków.
akcji legislacyjnych i programów inwestycyjnych panu prezydentowi pomagać, to to pomoże.
Panie ministrze, pan widział rachunki o jedną trzecią obniżone?
Nie, ale to jest obietnica pana prezydenta.
Ja nie jestem od tego, żeby realizować obietnicę pana prezydenta.
Jestem od tego, żeby gwarantować niskie ceny energii i takie na ostatni kwartał.
Chociaż w pierwszej wersji ustawy zawetował Pan Prezydent, do tego doprowadziliśmy, na Nowy Rok chcemy odejść od mrożenia sen, bo widzimy, że ta sytuacja na rynkach jest na tyle ustabilizowana, że w ramach taryf na sprzedaż energii elektrycznej one mogą być kształtowane na poziomie nie wyższym niż 500 zł za megawattogodzinę.
Ale czy obietnica Prezydenta jest realna?
Wie pan, ona jest trudna do zrealizowania.
Ja rozumiem, że pan prezydent może sobie dzisiaj zapisać wszystko w ramach swojego projektu ustawy.
Może na przykład ja sobie to wyobrażam, zagwarantować, że cena energii będzie wynosiła 200 zł.
No tak, jego szef w kancelarii mówi, że ustawa będzie gotowa w połowie października.
Ktoś z panem o tym projekcie rozmawiał?
Nikt nie prosił o spotkanie, o rozmowę, o wyliczenia?
To jest obietnica, która jest przez pana prezydenta złożona w kampanii wyborczej, która nigdy, na przykład przez PiS, przez środowisko, które pana prezydenta wystawił, nie była zrealizowana, a nawet nie była proponowana.
Co sobie wyobrażam?
Pan prezydent jest w stanie napisać na przykład całą cenę energii na poziomie 200-250 zł, a czemu nie?
I rząd to poprze?
Skąd pan prezydent weźmie środki na to?
Ja na to chciałbym zwrócić uwagę, bo mrożenie cen
To też jest, panie redaktorze, sytuacja, w której pan i ci, którzy nas słuchają, dopłacają do tego.
A ja nie chcę dopłacać.
Ja chcę, żeby ceny były niskie.
Panie ministrze, w kampanii wyborczej politycy obiecują nam często niestworzone rzeczy, z których się potem nie wywiązują.
PSL w kampanii wyborczej, w swoim programie, miał zapisany pomysł na to, jak obniżyć cenę energii.
Wadę na energię elektryczną.
Obniżony do 8%.
Ile wynosi dzisiaj wad na energię elektryczną?
To dlaczego nie 8%, które obiecywaliście wy w kampanii wyborczej jako PSL?
My to obiecywaliśmy w 2023 roku, wtedy gdy jeszcze rozporządzenie unijne było możliwe do rekalkulacji stawki VAT na energię elektryczną z jednej strony.
Z drugiej widzimy dzisiaj, że można ceny energii w ramach też taryf, o których powiedziałem, obniżyć w inny sposób.
Po prostu więcej mocy w systemie.
Także konsolidacja z magazynami energii.
Tutaj, jeżeli chodzi o wpływ na budżet państwa, to także nie jest rozwiązanie, które jest neutralne.
Świetnie, tylko byliście w opozycji wiedząc o tym, że to jest rozwiązanie, które wpływa na budżet państwa.
W opozycji łatwo obiecać, gorzej potem trudniej zrealizować, kiedy jest się w rządzie.
Panie ministrze, tylko gdyby VAT był dzisiaj 8% na energię, to ceny byłyby niższe czy wyższe?
Niższe.
To dlaczego tego nie zrobiliście?
Procedura nadmiernego deficytu to jest pierwsza rzecz.
Druga rzecz, mamy inne działania w ramach resortu NRKi, które podejmujemy, by ceny były niższe.
To jest właśnie lepsze bilansowanie systemu, niższe koszty tego.
Dzięki temu też ceny w taryfach są w stanie ukształtować się od nowego roku na poziomie 500 zł za megawattogodzinę.
A jaka dzisiaj jest cena taryfowa zatwierdzona?
Wtedy, gdy my to pisaliśmy, było ponad 700 zł.
Panie ministrze, dlaczego chcecie, żeby Marek Sawicki nie pracował dłużej?
Nie, ja nie chcę, żeby Marek Sawicki nie pracował dłużej.
No, PSL rzuca pomysł ograniczenia kadencji posłów i senatorów do dwóch.
Marek Sawicki jest posłem dziewiąty raz z rzędu.
No nie mógłby być posłem, gdybyście swój pomysł zrealizowali.
Nie, znaczy to jest pewna polemika.
Po pierwsze, odnosiliśmy to do sytuacji, w której ktoś jest w stanie administracyjnie, ustawowo z Warszawy zablokować możliwość reelekcji kandydatowi w Pcimiu.
Ale ten ktoś z Pcimia może wystartować w gminie obok na dwie kolejne kadencje.
A gdyby tak się przeprowadził jeszcze w trakcie tej drugiej kadencji dalszą gminę obok, to mógłby startować kolejne dwie.
Czyli to jest taki szantaż ze strony PSL-u.
Jeśli nie przewrócimy możliwości kandydowania bez ograniczeń burmistrzom i prezydentom miast, to trzeba ograniczyć kadencję posłów i senatorów.
a ja to nazywam sprawiedliwością.
Ja to nazywam tym, że jeżeli jest ktoś, kto z Warszawy administracyjnie zaburza nam możliwość wyboru wolnego, to niech to przede wszystkim odniesie do siebie.
Wreszcie, dlaczego jest tak, że 40% samorządowców do tej pory w ramach ostatnich wyborów samorządowych zostało zmienionych?
bez żadnej kadencyjności, a wśród posłów 30.
Wasz pomysł dotyczący posłów i senatorów polega na tym, że na przykład Władysław Kosiniak-Kamysz jako lider ugrupowania nie mógłby dzisiaj zasiedzać w Sejmie, no bo jest posłem trzecią kadencję.
Dziękujemy za tę troskę naszego lidera.
Faktycznie jest bardzo dobrym parlamentarzystą, ale myślę, że wielu parlamentarzystów Polskiego Stronnictwa Ludowego byłoby w sobie w stanie znaleźć wtedy nowe zajęcia.
Władysław Kosiniak-Kamysz, Piotr Zgorzelski, Urszula Pasławska po raz trzeci, czwarty są parlamentarzystami.
A może Wam chodzi o to, żeby...
Chyba mamy najwięcej parlamentarzystów, którzy są po raz pierwszy.
Jolanta Ziębiak-Ziegada, Morliński, mnóstwo parlamentarzy, Michał Pyrzyk, którzy są pierwszy raz.
Ale może Wam chodzi o to, panie ministrze, żeby na emeryturę polityczną poszli wreszcie Donald Stusk i Jarosław Kaczyński?
Nie, panie redaktorze.
Chodzi o to, że gdzie ma dzisiaj... I to podnoszą samorządowcy z różnych stron.
I tu bardzo poważnie.
Prawa i Sprawiedliwości, Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Platformy Obywatelskiej, mówię o samorządowcach, że to rozwiązanie jest niekonstytucyjne.
Ogranicza prawa wyborcze.
I mówię o tym bardzo poważnie.
I ja dzisiaj nie widzę argumentu ku temu, żeby te ograniczenia w zakresie dwukadencyjności utrzymywać.
Pan widzi?
Panie ministrze... A posłowie nie mają.
Znowu zmiana czasu i znowu wasza obietnica PSLU nie będzie zrealizowana.
Jak długo będziemy się bawić jeszcze w tę grę?
Zobaczymy, bo w parlamencie krajowym jest ustawa, która jeżeli będzie porozumienie polityczne, to może zostać przegłosowana.
Ile razy już słyszałem o porozumieniu i w parlamencie polskim i w parlamencie europejskim.
Ale my nie mamy większości do tego, żeby mieć 231 posłów.
Może wtedy, gdy wprowadzimy tę dwukradencyjność, to się stanie.
Natomiast do tego projektu będziemy przekonywali także naszych koalicjantów.
Ja o tym mówiłem na ostatniej Radzie Unijnej ds.
Energii.
Czyli jest szansa, że to jest ostatnia zmiana czasu w Polsce?
Ja właśnie na tej Radzie powiedziałem, że mam nadzieję, że nie będziemy w październiku i w marcu coraz mówić, że to jest ostatnia zmiana czasu, tylko że wreszcie do tego dojdzie.
Chciałbym, żeby Komisja Europejska w tej sprawie też podjęła kierunkową decyzję.
Rozmawiałem z innymi ministrami do spraw energii, przede wszystkim na temat efektywności energetycznej.
Widzimy zrozumienie.
Jest powszechne zrozumienie w Unii Europejskiej do tego, że trzeba zmianę czasu zlikwidować, ale nie ma jeszcze decyzji na jaki czas.
Krótka piłka po raz drugi w naszej rozmowie.
Z odpowiedzią tak lub nie bardzo proszę.
Czy Polska zablokuje unijny zakaz sprzedaży aut spalinowych?
Czy wszyscy myśliwi powinni przechodzić obowiązkowe, cykliczne badania lekarskie i psychologiczne?
Nie, znaczy moim zdaniem nie tak, ale nie tylko myśliwi, tylko wszyscy posiadacze broni.
Wszyscy posiadacze broni.
Łącznie ci, którzy posiadają broń czarnoporchową.
Martwi się Pan patrząc na sondażowe wyniki PSL-u?
Nie, bo byłem o to samo pytany w 2017, 2019, 2022, 2023 roku we wrześniu.
Ja się nie martwię tym, ja wiem, że jesteśmy... To zaraz o tym porozmawiamy, ale najpierw wyniki naszej sądy.
Na Radio Zet.pl pytaliśmy, czy Polska powinna zamknąć wszystkie kopalnie węgla.
39% odpowiedzi na tak, 61% odpowiedzi na nie.
YouTube, Facebook i Radio Zet.pl, tam jesteśmy, tam zostajemy i tam się polecamy z naszą rozmową.
To jest gość Radia Zet.
Panie ministrze, no to o sondażach jeszcze porozmawiajmy, no bo te notowania PSL-u z ostatnich tygodni to są takie 1,4, 3,7, 2,3 procenta.
Wszędzie mocno pod progiem wyborczym.
To nie jest powód do zmartwienia?
Wie pan, to jest powód do mobilizacji, to nie jest powód do tego, żeby bagatelizować takie sygnały, ale też nie jest to powód do trwogi, bo o tych niskich sondażach dla Polskiego Stronnictwa Ludowego słyszymy od lat, a do tego w wyborach dochodzi jeszcze waga kandydatów, sprawna kampania wyborcza, efektywność po czterech latach, nie po dwóch.
No tak, ale za chwilę ktoś wstanie w czasie wyborów szefa Polskiego Stronnictwa Ludowego i powie za taki wynik w sondażach...
no taki 1, 4, 3, 7, 2, 3, odpowiada... Ale wybory są za dwa lata.
Nie nadajesz się na szefa PSL-u.
Panie redaktorze, to tak jakby panu zrobili sądę na ulicy, kto słucha Radia Z, co dziesiąty powiedział, że tak i przyszliby do pana redaktora i powiedzieli, że to jest jednak coś słabego, a pan mówi, mamy wyniki oglądalności, słuchają nas słuchacze, może do tego się odnieśmy.
A co dziesiąty, to co dziesiąty, a co setny, to co setny.
A może odnieśmy się do wyborów, może odnieśmy się do wyników.
A może odnieśmy się do innych sondaży, do sondaży zaufania.
W wyborach jako trzecia droga mieliście ponad 14% poparcia.
Dzisiaj w sondażach macie w sumie jako dwie partie zsumowane razem 5-6%, Panie Ministrze.
Liczyłem to dokładnie patrząc na różne sondaże.
No to nie jest wynik, który pokazuje, że jesteście w super kondycji.
Tak, to jest też wynik, który jest pochodną z wielu zdarzeń.
Myślę, że takiej też emocji politycznej tego, że to też jest oczywiście nie problem, a zarzut taki wewnętrzny do mnie, do też tych, którzy za to żyją.
powinni lepiej odpowiadać, żeby bardziej konsolidować to, co się robi z działaniami wynikającymi z programu Polskiego Stronnictwa Ludowego i przełożenie tego na np.
Siemie.
że może powinienem i powinienem wspólnie z naszymi kolegami więcej w terenie tego przekazywać, bo dzisiaj widzimy, że pełną premię za te działania ponosi największa partia koalicyjna.
Może jest tak, że wyborcy dzisiaj wystawiają Wam surową ocenę za to na przykład, że nie realizujecie programu wyborczego i swoich obietnic.
Na tyle, na ile można realizujemy.
Zaproponowaliśmy rekordowy program na obronność i ile jest?
Panie Ministrze, przeglądam Wasz program dość regularnie i wiem, jakie tam są obietnice.
I wiem, tak?
To wie Pan może, co się stało z programem Ziemia za złotówkę?
To jest program, który jest przez Ministerstwo Rolnictwa i podnoszony.
I proponowany.
obietnica była prosta.
Masz mniej niż 35 lat, chcesz mieszkać poza miastem, za złotówkę dostajesz działkę budowlaną i projekt energooszczędnego domu.
Ile takich domów już powstało?
Ile działek zostało przekazanych 35-latkom i ludziom młodszym?
Nie powstało.
Nie zrealizowano obietnicy.
Nie, nie zrealizowano.
Zrealizowano tyle obietnicy, na ile dano nam mandatu wyborczego, ale na przykład... Czyli tak jak Donald Tusk Pan mówi, jedna trzecia poparcie, jedna trzecia zrealizowanych obietnic wyborczych.
Nie, ja to odnoszę do sektorów, za które odpowiadamy.
Mówię o obronności, mówię o energetyce, mówię o infrastrukturze kolejowej.
Na przykład mówiliśmy o przywróceniu połączeń kolejowych.
Panie ministrze, ale za mieszkalnictwo akurat PSL też odpowiada w tym rządzie.
I akurat rozmawiamy tutaj o...
Rozmawiamy o wsi.
Ministerstwo Rolnictwa jest przy PSL-u.
Minister Paszek zajmował się mieszkalnictwem w rządzie, proszę przypomnieć?
Przez moment tak, wspólnie z panem ministrem Lewandowskim.
No właśnie, to są rzeczy, którymi się zajmujecie w tym rządzie, więc akurat Ziemia za Złotówkę jest programem, który się wpisuje w obszary, którymi się dzisiaj w rządzie zajmujecie.
No to na pewno będzie to w ramach, myślę, że nie tylko tej rozmowy, ale i kolejnych dwóch lat działań.
Taka przestrzeń, którą będziemy mogli podnieść mocniej.
Zostanie to zrealizowane?
Ziemia za złotówkę, do końca kadencji.
Będzie zrealizowany ten program.
A warto prześledzić, nie odpowiadam za krajowe ośrodki wsparcia rolnictwa, jak kształtuje się zasób nieruchomości budowlanych w tym zakresie.
Może KOWR ma taki zasób, ale...
Ale to jest zadanie dla polityków, którzy to obiecywali.
Nie do mnie, panie ministrze.
Ale może być pan beneficjentem takiego programu.
Spójrzmy na... Ja już nie mogę być beneficjentem.
Bardzo mi przykro.
Mam trochę więcej niż 35 lat.
A tak chciałem.
Taki ukłon.
Donald Trump nakłada sankcje na Rosję, tym razem na firmy paliwowe.
To jest ważna decyzja, ważna zmiana?
Jeżeli chodzi o nie tylko to działanie Stanów Zjednoczonych, ale i sekwencję zdarzeń, to widać, że mamy współpracę transatlantycką i to jest fakt.
To samo mieliśmy na ostatniej Radzie ds.
Energii i dzisiaj na szczycie Rady Europejskiej jest w ramach XIX pakietu sankcji podnoszone.
Także sankcje na Rosniewt, także sankcje na rosyjskie firmy energetyczne,
i szybsze odejście od rosyjskiego gazu.
No właśnie, jesteśmy 3,5 roku z wojną w Ukrainie, a do Europy wciąż płynie gaz z Rosji.
Jak to jest możliwe?
Tak, że od 2022 roku 50 ponad procent gazu w Unii Europejskiej było ściągane z Rosji.
Dzisiaj jest to 13%, o 13% za dużo.
Kogo trzeba dzisiaj w Europie najbardziej przekonywać, żeby zakręcili?
Panie redaktorze, to są różne państwa.
Jeżeli chodzi o takie dostarczenie gazu nie poprzez tankowce, to są to oczywiście Węgry i Słowacja.
I na ostatniej Radzie o tym rozmawialiśmy.
Widzimy ze strony słowackiej większe zrozumienie do tego zakresu.
Węgrzy, mówiąc wprost, nie chcą odejść od rosyjskiego gazu.
Nie widzą połączenia pomiędzy finansowaniem Achiny Putina.
Co się dzieje na Ukrainie kompletnie.
Ale ten zakaz, który będzie obowiązywał od 1 stycznia 2028 roku.
Chyba, że sankcje i XIX pakiet przyspieszą ten proces, bo to są dwa różne programy.
Jeden rejpał Riu i drugi sankcje.
Czy ta decyzja, zakaz importu gazu obowiązująca w Unii Europejskiej będzie obowiązywała Słowacji i Węgry, które największy opór stawiały?
Tak, panie redaktorze.
Bo po pierwsze jest szereg państw, tak jak Polska, która do rosyjskiego gazu odeszła już dawno.
Po drugie, część z restrykcji, które przyjęliśmy na Radzie Ministrów Energii dotyczy już umów krótkoterminowych, które nie mogą być zawierane.
I te umowy krótkoterminowe nie mogą być zawierane od 2026 roku.
Jeżeli chodzi o Węgry, jeżeli chodzi o Słowację, to dotyczy umów długoterminowych.
I ten czas, i do marca 2026 roku i Węgry, i Słowacja muszą przedstawić plan dywersyfikacji swoich dostaw.
Inne państwa też oczywiście, ale one tutaj są...
Łatwiejsze w dywersyfikacji.
Jeżeli tego nie zrobią, no to Unia będzie podejmowała inne działania i jesteśmy w stanie im pomóc.
To nie jest tak, my o tym też rozmawialiśmy.
Są połączenia interkonektorowe między Węgrami a Chorwacją, między Polską a Słowacją, o których też rozmawiamy z naszymi partnerami, żeby zmitygować ryzyko wzrostu cen, żeby zmitygować ryzyko braku dostaw.
To w przypadku zagrożenia my jesteśmy się w stanie też ratować energią z innych krajów Unii Europejskiej?
To jest wolna od rosyjskiego gazu i Polska ma zdywersyfikowane dostawy.
Co więcej, my aspirujemy też do takiej roli.
Bardziej myślę o zagrożeniu takim jak na przykład atak na infrastrukturę krytyczną w Polsce.
I co wtedy?
Inne kraje Unii Europejskiej mogą nam pomóc w dostawie energii?
Mamy zagwarantowane rewersy na połączeniach interkonektorowych.
Jeżeli chodzi o wymianę
taką handlową, bieżącą w zakresie dostaw energii, to ona jest na bieżąco realizowana i zależy głównie od cen, ale o czym chcę powiedzieć, że my aspirujemy też do tej roli i to ostatnie badanie rynku realizowane przez operatora systemu przesyłowego GazSystem pokazuje, że mamy duże zainteresowanie też dostawami gazu z innych kierunków niż Rosja w naszym regionie, a Polska ma szansę stać się i po to realizujemy tę ambitną politykę, stanie się hubem gazowym dla całego regionu.
A czy elektrownie i sieci przesyłowe są dzisiaj w jakiś szczególny sposób chronione w związku z zagrożeniem ze strony Rosji?
To różne zagrożenia, bo te poziomy alarmowe są podniesione na najwyższy poziom, ale są chronione...
W różne sposoby, na przykład obloty, stale podniesione restrykcje dotyczące bezpieczeństwa.
Nowa ustawa, która dotyczy też ochrony infrastruktury tutaj dotyczącej akurat krytycznej na Bałtyku, zwiększająca uprawnienia dla marynarki wojennej w tym zakresie i jej też działań w zakresie floty złomu, bo nie lubimy nazywać flotą cieni.
i lepsza ochrona kabli połączenia na przykład stałoprądowego ze Szwecją także ma miejsce.
To się oczywiście wiąże z kosztami, ale bezpieczeństwo nie ma ceny.
No właśnie.
Dlaczego Pan mówi, że grozi nam paraliż całego systemu ochrony infrastruktury energetycznej?
Ja nie mówię, że grozi nam paraliż.
Czytam, co donosi portal do rzeczy.
Cytuję pana pismo do sekretarza Rady Ministrów, w którym alarmuje pan, że realizacja ustawy o cyberbezpieczeństwie nie uda się bez pieniędzy.
No i że bez pieniędzy właśnie będzie paraliż krajowego systemu cyberbezpieczeństwa w sektorze energii.
Po pierwsze nie mówię, że nam grozi paraliż infrastruktury krytycznej, tylko tego, że mamy nowe działania w ramach ustawy o systemie cyberbezpieczeństwa, ustawy przyjętej przez rząd z uwzględnioną moją poprawką.
Czyli chodzi o to, że mają być nowe obowiązki, dodatkowe prace, ale co, nie będzie ludzi, którzy te prace mają wykonać, nie będzie pieniędzy na etaty dla tych ludzi?
Są pieniądze i są etaty.
Czyli nie ma problemu?
Ustawa została przyjęta przez rząd w takim kształcie zaproponowanym wspólnie przeze mnie, przez ministra cyfryzacji.
Panie ministrze, powie pan dzisiaj ludziom w Koninie, że przegrali batalię o elektrownię atomową u siebie?
Nie.
Wciąż są w grze?
Ale to rozumiem, do czego pan to odnosi.
Dosłów premiera Tuska, który na spotkaniu z obywatelami, z wyborcami powiedział wprost.
Pierwszy na liście jest Bełchatów.
Lista jest bardzo krótka, bo dwie preferowane lokalizacje wskazaliśmy w programie.
Dwie rezerwowe.
Jądrowej i w obu tych.
Toczą się takie pogłębione już prace geologiczne i ostatnie decyzje, na przykład pełen pakiet kontrolny, który przejęła spółka PGE od
prywatnego inwestora pokazują, że państwo chce obie te lokalizacje nadal badać.
No dobrze, tylko dlaczego premier mówi o Bełchatowie, który jest pierwszy na liście jego zdanie?
Bo chce się przypodobać ludziom, do których pojechał?
Bo może mówił to o większym wyprowadzeniu mocy z elektrowni.
Wie pan, jest dużo czynników, które wskazują, że to mógłby być Bełchatów.
Są czynniki, które wskazują, że mógłby to być Konin, ale my chcemy przeprowadzić... Panie ministrze, zacytuję dokładnie, żebyśmy wiedzieli, o czym rozmawiamy, ale żeby słuchacze też wiedzieli.
Premier Tusk mówił tak.
Dzisiaj mogę z pełną świadomością i odpowiedzialnością powiedzieć, że jeśli według wszystkich analiz, które kończymy w tej chwili, zapadnie decyzja o drugiej lokalizacji elektrowni jądrowej, to Bełchatów jest na pierwszym miejscu tej listy.
To po co tak powiedział?
Wiedzę, że Konin nie będzie częścią Programu Polskiej Energetyki Jądrowej w zakresie np.
Tego nie wiem, to Pan wie, więc może to wytłumaczyć mieszkańcom Konin.
Więc taka decyzja zapadnie w zakresie drugiej lokalizacji.
Czyli to jest taki system, Panie Ministrze, że jeśli Bełchatów dostaje tę drugą elektrownię, to Konin np.
dostaje tę małą elektrownię?
Nie, moim zdaniem powinniśmy wykorzystać
Ja to mówiłem już dawno.
Infrastrukturę, wyprowadzenie mocy, cały system plus doświadczenie pracowników w obu tych lokalizacjach.
A na ile procent może Pan dzisiaj powiedzieć, że druga elektrownia jądrowa w Polsce powstanie?
Na 50 albo powstanie, albo nie powstanie.
Wie Pan, jesteśmy w trakcie aktualizacji programu.
Ja też nie jestem od tego, żeby w programie radiowym, który uwielbiam, ale który jeszcze jest przed aktualizacją programu Polskiej Energetyki Jądrowej, to wpisywać.
Co mogę powiedzieć?
to to, że w ramach Krajowego Planu Dziedzin Energii i Klimatu do roku 2014 komponent energetyki jądrowej będzie znaczny.
Panie ministrze, a skoro pierwszą elektrownię jądrową zbudują nam Amerykanie, to drugą powinny budować spółki europejskie?
Drugą powinien budować ten inwestor, który zagwarantuje nam odpowiednią cenę i udział polskich firm.
I my takie postępowanie wprost przeprowadzamy.
My zaproponowaliśmy takie pełne postępowanie otwarte, ofertowe, wysyłając zaproszenia do analizy do kilku państw.
Do Francji, do Kanady także, do tej pory niebranej pod uwagę, do Stanów Zjednoczonych oraz do Korei Południowej.
I dzisiaj te państwa w ramach też przedsiębiorstw energetycznych podległych
danym administracjom podejmują analizy ryzyk, inwestycji.
Czyli jeśli czytam rządowy komunikat po rozmowach pana zastępcy w Stanach Zjednoczonych i tam jest hasło wzmocnienie strategicznej współpracy pomiędzy Polską a USA w najbliższych latach, to tu jest jakiś ukłon w stronę Amerykanów, jeśli chodzi o drugą elektrownię jądrową?
Jeżeli chodzi o tę rozmowę, ona dotyczyła przede wszystkim także rozwoju małych modułowych reaktorów.
A to jest rzecz, która jest dla polskiej gospodarki bardzo ważna, bo jeżeli chodzi tutaj o współpracę z Amerykanami, to jesteśmy państwem, które w ramach właśnie zacieśnienia tej współpracy jest w stanie wybudować pierwszy modułowy reaktor jądrowy w Europie.
Kiedy?
Myślę, że od 2030 roku mogłoby się rozpocząć praca, ale to będzie zależało od tego, jak ta technologia będzie właśnie po tych rozmowach wdrażana.
Myślę, że z uwagą wszyscy spoglądają dzisiaj na Kanadę, jak realizowana jest tamta inwestycja.
A ile czasu potrzeba, żeby to zrealizować?
Jeśli w 2030 byśmy zaczęli, to ile czasu potrzeba, żeby te...
Według właśnie naszych partnerów uważają, że będzie to 5-6 lat.
Moim zdaniem jest to bardzo optymistyczna odległość czasu.
Ale technologia się zmienia, więc niewykluczone.
Wracam do pytania o myśliwych.
Krótka piłka tylko była, więc rozwińmy ten temat.
Czyli rozumiem, że popiera Pan pomysł kolegów z Polski 2050.
obowiązkowe, cykliczne badania lekarskie i psychologiczne między innymi dla myśliwych, ale nie tylko.
Projekt ustawy jest taki, że do 70. roku życia te badania powinny być co 5 lat, a po 70. co 2 lata.
Myślę, że to taka rzecz, która nie powinna budzić wielkiej kontrowersji.
Mówię to wprost, rozmawiam o tym także z myśliwymi.
I na przykład z myśliwymi z klubu parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego?
Ale też w rządzie.
I oni popierają ten pomysł?
Ale też w rządzie, którzy nie są z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Tak, ale czy politycy PSL-u, z którego pan jest, popierają ten pomysł?
Słyszę też takie wypowiedzi.
i poprą pomysł swoich kolegów z niedawnej wspólnej listy trzeciej druki.
Pan mnie pyta o ideę, później o projekt.
Jeżeli chodzi o projekt, zobaczymy.
Natomiast myślę, że jeżeli będzie nad nim dyskusja, to ja uważam, że warto się pochylić, dlatego że zwiększa to bezpieczeństwo.
I myślę, że też czego powinniśmy uniknąć, o czym mówią myśliwi.
I to nie tak, że oni się boją przeprowadzenia tych badań.
tylko nie chcą być jedyną grupą, która jest z tym objęta, a inne byłyby tym zakresem nieobjęte, to byłoby, wiesz, nie takie działanie w pełni uszczelniające prawo.
To nie do końca prawda, Panie Ministrze, bo dzisiaj ci, którzy mają broń w celach ochrony osobistej albo ochrony dóbr imienia, muszą badać się regularnie co 5 lat, myśliwi nie.
Pytanie, kto używa tej broni częściej?
Myśliwy, czy ktoś, kto używa jej do ochrony osoby albo mienia?
To jest wprost pytanie z tezą.
Z taką tezą, że chyba nie mamy w Polsce tyle napadów na domy, ile mamy zwierząt, które należy redukować populację w zakresie polityki państwa.
Panie ministrze, czytam projekt tej broni.
ustawy i argumenty, które przedstawili pana koledzy z Polski 2050.
I oni piszą między innymi o tym, że w ostatnich pięciu latach podczas polowań doszło do co najmniej 13 wypadków śmiertelnych związanych z polowaniami.
Ginęli myśliwi, naganiacze, a także zupełnie przypadkowe osoby.
Uważa, że ktoś tu bagatelizuje?
Myśliwi sami nie chcą stawać tutaj w twardym oporze i są w stanie się podjąć dyskusji nad tym projektem.
Rozmawialiśmy z nimi na zjazdach i kułowieckich i podczas Hubertusów.
To nie są ludzie, którzy są krwiożerczymi mordercami.
Są w stanie oczywiście takie rozwiązanie przyjąć wtedy, gdy będzie to rozwiązanie dotyczące także tych, o których powiedziałem.
Na przykład Broń Czarnoprochowa dzisiaj mają wielu naszych rodaków i żadnych badań.
Panie ministrze, to pytania od internautów, od naszych słuchaczy.
Pan Paweł pyta, czy wiadomo, co spowodowało blackout w Hiszpanii i co robić, aby nam ta historia się nie przytrafiła?
Bardzo dobre pytanie.
Mnóstwo, ale to też, żeby nie było, najpierw wyjdę od tego.
Dezinformacji wokół tej sytuacji.
Jest październik i na początku dopiero tego miesiąca wstępny raport instytucji, pierwszy odrzucony operatora hiszpańskiego się pojawił.
Doprowadziło do tego zdarzenia w zarządzaniu siecią, odpowiedni brak mocy dyspozycyjnych w systemie.
Natomiast to nie jest tak, że za blackout w Hiszpanii odpowiadał OZE.
bo dwa dni wcześniej i tydzień wcześniej w systemie hiszpańskim OZE było jeszcze więcej.
Odpowiednie tutaj zarządzanie systemem to jest odpowiedź na to pytanie, co my robimy.
Czyli co się tam wydarzyło tak naprawdę?
Nie słuchano moim zdaniem operatora.
Nie podjęto decyzji o tym, żeby redysponować dane moce, podnieść inne.
Słabe połączenie interkonektorowe też między Hiszpanią a Francją.
I Hiszpania, nie chcąca rozbudowywać tych interkonektorów, stała się zakładnikiem swoich działań.
My mamy zupełnie inną sytuację, my je rozbudowujemy.
Po pierwsze, ale co robimy?
Słuchać operatora odpowiedzialnego za bezpieczeństwo energetyczne, który musi widzieć więcej.
Stąd pakiet antyblackoutowy na przykład.
To, jak są wydawane warunki przełączenia związane z odnawialnymi źródłami energii, żeby wszystkie te były w odpowiednim miejscu zlokalizowane i wydawane na transparentnych zasadach.
Później, jeżeli chodzi o cyberbezpieczeństwo, zarządzanie to siecią było w pełni koordynowane i żeby to widział operator systemu przesyłowego.
Tego w niektórych państwach też brakuje.
To są rekomendacje dla wszystkich państw, jeżeli chodzi o sam blackout.
Wie Pan, to jest nieprzewidzialne zdarzenie.
Energetyka głównie węglowa 67-70%.
Także doszło do blackoutu w części państw.
W Polsce awaria w Bełchatowie 2021.
4 giga mocy wypada z systemu, więc to się może zdarzyć, ale to, co my możemy zrobić, to to, żeby operator widział wszystkie zdarzenia w systemie, szybko reagował i miał odpowiednie moce dyspozycyjne, żeby wywołać stąd działanie na przykład na rynku mocy w ramach tego, co wypada z systemu, jak wtedy z Bełchatowa.
Wtedy ratowaliśmy się importem.
A propos węgla, pan Maciej pyta.
Pisze tak.
Mam piec na węgiel.
Mam wymienić go na pelet lub pompę ciepła.
Koszt wymiany na pelet około 30 tysięcy.
Na życie mam miesięcznie 5 tysięcy.
Aby dostać dotację muszę ocieplić dom, a to koszt 300 tysięcy.
Skąd mam wziąć pieniądze?
Przed wojną, pisze, ludzie spali w chlewach ze zwierzętami.
Rozumiem.
I to w ogóle, jeżeli chodzi o... To jest moje zdanie.
O tym będziemy rozmawiać, bo zaczynamy ten dialog.
Programy wsparcia powinny być dedykowane przede wszystkim osobom ubogim.
Osobom, które nie mają środków na najpierw termomodernizację, a później wymianę źródeł ciepła.
Bo to jest warunek, rozumiem, ta termomodernizacja, jak piekliwszą słuchacz.
Ale nie zawsze była.
i nie zawsze była skuteczna.
Czyli trzeba od tego odejść?
Nie, trzeba najpierw przeprowadzić audyt energetyczny i my to wprowadziliśmy w ramach programu Czyste Powietrze.
Później podejmować decyzję o odpowiednim źródle ciepła.
O tym, co będzie właściwe, powinien zdecydować właśnie taki audytor i wtedy to wsparcie powinno być z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska kierowane i ono jest kierowane.
Czy zawsze powinno być tak, że to program powinien dotyczyć wszystkich?
Przede wszystkim moim zdaniem w pierwszej kolejności powinien dotrzeć najwyższy.
Pani Klara pyta tak.
Po 2027 roku mają zdrożeć paliwa kopalne.
Węgiel o 400 zł za tonę, gaz o 90 zł za tonę.
Mega watogodzina, a benzyna ropa około 50 groszy na litrze.
Tak będzie przez trzy lata, a po 2030 roku, kiedy handel uprawnieniami będzie już całkiem uwolniony, ceny te mają wystrzelić w górę dużo bardziej.
Czy to się zgadza?
Nie.
To nie do końca się zgadza, ponieważ to jest propozycja i analizy, na które Pani się przywołuje, pochodzą z Krajowego Ośrodka Bilansowania.
Bardzo dobrego ośrodka analitycznego, który odnosił to do ceny uprawnień z systemu ETS1 po wprowadzeniu systemu ETS2, o czym Pani pisze.
I teraz, po pierwsze przesunięcie w czasie.
Postulujemy, ale decyzji wciąż nie ma.
Nie ma, bo to jest dyskusja.
Jeżeli chodzi o to, to oczywiście odpowiedzialność resortu klimatu, ale...
Środki Społecznego Funduszu Klimatycznego powinny być właśnie dedykowane osobom, które opalają swoje domy węglem, żeby ich to nie dotknęło.
Natomiast jeżeli chodzi o ceny uprawnień, to to także jest do zrobienia.
Rozmawiamy na temat korytarzu cenowego, żeby nie dochodziło do wystrzelenia, żebyśmy zapisali odpowiedni korytarz, żeby to nie była spekulacja, żeby tych po osiągnięciu limitu uprawnień było więcej.
To też pojawiło się na stole na ostatniej Radzie i wreszcie.
żeby darmowymi uprawnieniami objąć więcej podmiotów.
Na przykład osoby o odpowiednim dochodzie.
Ktoś, kto podpisuje się jako krakowski krętacz pyta tak.
Panie ministrze, w ostatnich dniach doszło do śmiertelnego pogryzienia mężczyzny przez psy.
Ile jeszcze takich sytuacji musi się zdarzyć, zanim władze przestaną bagatelizować problem agresywnych psów i wprowadzą skuteczniejsze przepisy wobec ich nieodpowiedzialnych właścicieli, np.
wyższe kary czy obowiązek stosowania kagańców
Ale te kary są wyższe i kagańce, oczywiście możemy to jeszcze mocniej zaostrzyć, tylko wie pan... Gdzie jest problem, skoro są ostre kary, a problem jest?
W respektowaniu przepisów.
No czy mamy do czynienia, ja nie chcę tego bagatelizować, ale na przykład mamy wyższe kary za przekraczanie prędkości.
I dalej mamy kierowców, którzy łamią przepisy.
Jeżdżą po pijaku.
To kto odpowiada za to, że te przepisy, które mamy dotyczące psów agresywnych, być może nie są wystarczająco przestrzegane?
No to kwestia kar i nic innego.
Z tej samej procedury, to jest z tego, co domniemywam Ministerstwo Sprawiedliwości.
No dobrze, ale tak na co dzień w życiu, to kto za to odpowiada?
Za to odpowiada jednostka miejska, policja za egzekwowanie tego, też w miastach straż miejska.
Czyli policjanci i strażnicy miejscy są za łagodni w tych sytuacjach?
Niewykluczone, że tak.
Nie reagują?
Nie wkraczają, kiedy trzeba?
Myślę, że tak, ale to nie wynika z tego, że oni są zbyt łagodni, może czasami z braku etatów.
Ale tak, myślę, że tutaj zaostrzenie przepisów mogłoby ograniczyć liczbę takich przypadków.
Choć jeżeli ktoś ma agresywnego psa i nie respektuje żadnych przepisów, to też najostrzejsze nawet z nich temu nie przeciwdziała.
Pan Przemysław pyta dalej, czy kaucjomaty będą również w szkołach?
Jeżeli nie, to czy można prawnie wprowadzić obowiązek, by każda szkoła, podstawowa, średnia oraz wyższa, posiadała na swoim terenie przynajmniej jeden automat, tak by promować wśród dzieci, młodzieży i młodych dorosłych proekologiczne postawy?
Ciekawe rozwiązanie.
To oczywiście, jak już widzimy, dyskusja o systemie kaucyjnym się rozpoczęła, wiązałoby się z wyższymi kosztami.
Najpierw inwestycyjnymi, później oczywiście ten system by się zbilansował.
Ciekawe rozwiązanie, choć w wielu szkołach pilotaże takie są prowadzone.
Pitagoriusz, tak się podpisuje nasz słuchacz, zadaje kilka pytań, a jedno z nich brzmi tak.
Czy jest pan zwolennikiem zakazu łączenia pracy w rządzie i parlamencie?
Nie.
To nie jest dobre rozwiązanie?
Nie, uważam, że to można połączyć.
Tak, ale jeśli w rządzie wiceministrami są w dużej mierze posłowie czy senatorowie, to nie rodzi problemu, nie rodzi kłopotu?
Nie w dużej mierze, moim zdaniem jest to 25%.
To nie jest dużo?
Nie.
Nie mogą wtedy być członkami komisji.
Są odpowiednie obostrzenia.
Moim zdaniem w systemie parlamentarnym, samorządowym, jeżeli mówimy o kadencyjności, mamy więcej wyzwań niż łączenie funkcji.
Panie ministrze, to a propos wyzwań.
Czy jeśli prezydent zawetuje przepisy o związkach informalnych, powinniśmy zorganizować referendum w tej sprawie?
I to rozumiem, pytaniem będzie ustawa?
Mamy ustawę, którą prezydent albo podpisze, albo nie podpisze.
Pan widział w ogóle tę ustawę?
Zorganizujemy referendum.
Momencik, pan widział tę ustawę przygotowaną przez PSL i Lewicę uzgodnioną?
Czyli zna pan te przepisy.
Bardzo... Prezydent może ich nie podpisać.
Widzę też dyskusję wokół niej, jak szersza krytyka jest ze strony środowisk lewicowych, a nie czyli prawicowych.
A też myślę, pan prezydent sam w kampanii wyborczej, jak już odnosimy się do obietnic, deklarował, że taką ustawę byłby w stanie podpisać.
Nie widzę tam ani jednego zdania, które mogłoby go zmotywować do weta.
No to wracając do pytania o weto i referendum.
Jeśli będzie weto, czas na referendum?
Ja nie jestem zwolennikiem tego, by akurat związki partnerskie rozstrzygać w referendum, choć można to zrobić i jeżeli ktoś tak zaproponuje, tylko zastanawiam się, jak to zostanie wdrożone przez pana prezydenta później.
Temat związków partnerskich wraca przed każdymi wyborami i ciągle nie jest rozwiązany.
Dlatego uważam, że w tej sprawie trzeba odwołać się do obywateli i zrobić referendum.
Przecież politycy mają działać z woli narodu, więc zapytajmy obywateli, czy chcą związków partnerskich.
Władysław Kosiniak-Kamer, lider PSL-u.
Ale to prawda, jeżeli chodzi o każde z tych sformułowań, łącznie z tym, że przez lata różne rządy
nie zaproponowały często projektu ustawy.
No dobrze, będzie weto, będzie referendum.
Ale pyta Pan o realizację także obietnic i słów.
Przez 30 lat nikt nie dokonał żadnego kroku w ramach ustawy o związkach partnerskich.
tak szerokiego, jak Polskie Stronnictwo Ludowe i Lewica.
Więc liczę, że Pan Prezydent to też zrozumie, że to jest ustawa dobrze wydyskutowana.
Nie zadowalająca może każdej ze stron, ale ułatwiająca ludziom życie.
My mówimy o hasłach, o nazwie ustawy, a nie o zapisach.
Naprawdę kwestie związane z dziedziczeniem mają budzić takie kontrowersje i Pan Prezydent ma temu zawetować.
Dostęp do, automatyczny dostęp do dokumentacji medycznej też jest przez niego problem?
Pytam o realizację obietnic, tak, pytam Panie Ministrze, bo przed wyborami obiecywaliście, że raz w roku będziemy mieli dzień referendalny.
No to pytanie, dlaczego go nie mamy?
I nadal to uważamy.
Ale dlaczego nie mamy tego dnia referendalnego?
Bo, wie Pan, też uważam, że można to połączyć z wyborami na przykład, żeby tych kosztów było mniej.
są co roku, a chcieliście dnia referendalnego co roku, raz w roku.
I pisaliście w programie tak.
Dzień referendalny byłby okazją, przy której obywatele mogliby pokazać rządzącym żółtą lub czerwoną kartkę.
W ten sposób zwiększyłaby się odpowiedzialność polityków sprawujących funkcje publiczne.
Świetny, prawda?
To dlaczego niezrealizowany?
Bo nie mamy 231 posłów.
Panie ministrze, a ma pan poczucie, że politycy PiSu śmieją się wam w twarz?
Mówiliście, że będą rozliczeni, a tymczasem to oni chodzą po korytarzach sejmowych i mówią, że jesteście przestępcami i że będziecie siedzieć.
Pan 248 stron chyba ma akt oskarżenia wobec pana Wosia.
Pan Romanowski uciekł z Polski.
Pan Michał K.,
Jest w Londynie chyba.
Ja nie mam wrażenia, żeby oni się śmiali.
Pan Wąsik i Kamiński próbowali robić kryjówkę w Pałacu Prezydenckim, zostali wyprowadzeni z tej kryjówki.
No nie mam wrażenia, żeby to był śmiech i żart z ich strony.
A Jarosław Kaczyński odpowie prawnie za to, co działo się w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości?
Nie wiem, on nie pełni funkcji w państwie, natomiast niewykluczone, że śledztwo może na przykład w ramach wyborów kopertowych wykazać.
że tutaj sprawstwo kierownicze jakkolwiek było.
Słuchał pan wczoraj konferencji prokuratora w tej sprawie?
Z jego słów wynika, że absolutnie nic takiego się nie wydarzy.
Moim zdaniem za wybory kopertowe odpowiedzialność ponosi ktoś inny bezpośrednio.
Czyli kto?
Ten, który wydawał postanowienia np.
Czyli?
Mateusz Morawiecki.
I on rzeczywiście ma odpowiedzieć?
Panie redaktorze, kwestia jedna.
Ja nie mogę dzisiaj podjąć decyzję o wydaniu środków na przykład na te tematy, o których rozmawialiśmy, bez podstawy prawnej.
Pan premier Morawiecki wydał decyzję o przeprowadzeniu wyborów, gdy ustawa była w Senacie, nie weszła w życie.
To nie jest łamanie prawa?
Panie ministrze... Co mnie niepokoi, to to, że jest 2025 rok październik.
No właśnie i?
No i tak szybciej.
Ale rozumiem, że może materiał dowodowy jest tak obszerny, jak w sprawie pana Włosia ponad 200 stron, że wymaga odpowiedniego przeanalizowania.
To pytanie, czy przez najbliższe dwa lata rzeczywiście będą finały tych różnych spraw.
A propos polityków... No to jest rzecz, która później miałaby wpływ na sondaże, o które pan redaktor pyta.
Jak pan redaktor pyta o sondaże, to to jest pochodna takiego działania.
Czyli nierozliczenie PiSu odbija się niskimi wynikami PSL-u, między innymi w sondażach.
Pytanie tylko, dlaczego PSL i Polska 2050 mają tak złe notowania, a Koalicja Obywatelska jakoś się trzyma?
jest beneficjentem wielu działań rządu w najwyższym jego wymiarze, ponieważ jest największą partią koalicyjną.
Spija śmietankę.
Wy pracujecie, a oni biorą dobre sondaże.
Nie, to jest mechanizm, który funkcjonuje w innych państwach.
W Niemczech kwestia CDU.
Podobnie jest na przykład w Szwecji, gdzie największa partia koalicyjna podobnie.
No tak działa mechanizm wyborczy i nie ma się co na to obrażać, tylko trzeba robić swoje.
A propos PiSu jeszcze.
Czy politycy PiSu pukają do was, zaglądają i próbują was...
trochę rozebrać, jeśli chodzi o klub parlamentarny, żeby rozebrać koalicję?
To też jest takie pytanie, które pada w trakcie każdej kadencji.
Jak już przed wyborami rozmawiamy o tym, że PSL-u nie ma, a później jest w Sejmie, to w tym Sejmie rozmawiamy o tym, jak PiS nas próbuje rozebrać.
Pamiętam, jak Koalicja Obywatelska szukała w PiS-ie tych dziesięciu sprawiedliwych, żeby rozbić koalicję PiS-u.
To dzisiaj się nie dzieje.
I to samo dotyczy, pamiętam takiej niedawno informacji związanej z Polską 2050, że sześciu parlamentarzystów miałoby przejść do Polskiego Sojuszu Ludowego.
Nikt takiej oferty nie wystosowywał.
Czyli PiS stworzył kaczkę taką polityczną, mówiąc o tym.
Nie wiem, czy PiS stworzył kaczkę, ale to jest kłamstwo.
Wasz klub sejmowy wciąż ma trzecią drogę w nazwie.
PSL Trzecia Droga.
Nie chcecie się z tą nazwą pożegnać?
A jestem zwolennikiem, żeby to utrzymać.
Podobnie, jeżeli chodzi o kluby samorządowe, z tego tytułu, że jest to nazwa pochodząca z nazwy komitetu wyborczego, z jakiego startowaliśmy.
Startowaliśmy komitet wyborczy Trzecia Droga Polskiej, Strona Solidowa Polska 2050.
Sąd my mamy w nazwie Trzecia Droga PESEL, a nasz koalicjant Trzecia Droga Polska 2050.
Polska 2050 pozbyła się trzeciej drogi.
To tak przy okazji.
Miłosz Motyka, minister energii i sekretarz Rady Naczelnej PSL-u był naszym gościem.
Bardzo dziękuję.
Dziękuję również Państwu.
Do zobaczenia.
Ostatnie odcinki
-
Jacek Sasin zapowiada: Chcemy przejść do ofensy...
04.02.2026 07:57
-
Zgorzelski o Pełczyńskiej: Jak tylko się budzi ...
03.02.2026 07:54
-
Bosak o Polsce 2050: Koniec projektu. Tusk może...
02.02.2026 08:20
-
Hołownia odejdzie? Kobosko: Jest ojcem, pytanie...
30.01.2026 08:00
-
Ambasador Bodnar zapowiada: Ukraina przekaże Po...
29.01.2026 08:13
-
Minister o funkcjonariuszu SOP: Dobrze, że nie ...
28.01.2026 08:06
-
Szef Kancelarii Prezydenta o spotkaniu Nawrocki...
27.01.2026 08:30
-
Michał Kołodziejczak ujawnia, że rozmawia z pre...
26.01.2026 07:54
-
PiS szuka premiera. Fogiel o Dudzie: Przyjmiemy...
23.01.2026 07:59
-
Paweł Kowal do polskich polityków: Odradzam pok...
22.01.2026 08:02