Mentionsy
EGZORCYZM WE FRANCJI – Prawdziwa Historia NAWIEDZONEGO DWORU Château des Noyers! | ODCINEK 92
#GęsiaSkórka #Egzorcyzm #NawiedzonyDwór #ChâteauDesNoyers
Gdy zapadła noc, z korytarzy starego dworu dobiegły odgłosy ciężkich kroków i rozpaczliwego płaczu kobiety.Nikt jej nie widział, ale każdy ją słyszał.
Drzwi zatrzaskiwały się z hukiem, meble same przesuwały się po podłodze, a w Zielonym Pokoju rozbrzmiewały krzyki, których nie da się zapomnieć.
To nie legenda i nie fikcja. To prawdziwa historia nawiedzonego dworu Château des Noyers – miejsca położonego w sercu Normandii, gdzie w XIX wieku miały miejsce zjawiska paranormalne, które do dziś przerażają historyków i badaczy duchów.
W tym odcinku „Gęsiej Skórki” poznasz relacje świadków, fragmenty dziennika właściciela oraz opis egzorcyzmu we Francji, który miał zakończyć mękę rodziny de Manville.
Ale czy zło naprawdę opuściło ten dom?
A może tylko czeka, aż ktoś znów przekroczy jego próg?Przygotuj się na historię pełną krzyków, modlitw, niewidzialnych sił i mrocznych tajemnic.
🎙️ To jest „EGZORCYZM WE FRANCJI – Prawdziwa Historia NAWIEDZONEGO DWORU Château des Noyers”.
🎧 Podcast Gęsia Skórka – zapraszam!--------------------------------------------------------------------TIMELINE!Wstęp 00:00--------------------------------------------------------------------🔥Patronite ➛ https://patronite.pl/gesia.skorka :➛ Błażej D.➛ Mateusz B.+🔥WSPIERAJĄCY:TOP 1➛ Skaza➛ Maja Babulka➛ ba82sia➛ Sebastian Łęczkowski➛ Łukasz Reczko➛ Heir_Of_ChoroszczTOP 2➛ Agnieszka Tomaszewska➛ KyrianhTOP 3 ➛ Weronika Matuszak
➛ Żaneta Masiak
➛ JOJO2115➛ Adrian Robert➛ Młody.07➛ DaLek➛ Smouka➛ Żona Faraona
➛ Ziomeczek z Cieszyna➛ Wodnik018 Z.➛ Mateusz Matek➛ Przemek Cymborski➛ Wojtek Frączkowski➛ Jola Żywar--------------------------------------------------------------------🎧 Spotify ➛ https://open.spotify.com/show/3VKkX1r...🔥 TikTok ➛ https://www.tiktok.com/@gesiaskorkapodcast📷 Instagram ➛ https://www.instagram.com/gesia_skorka_/ 💌 Biznesy/Współprace ➛ [email protected]💥 Streamy na Twitch ➛ https://www.twitch.tv/nojracht--------------------------------------------------------------------Źródła:➛ Annales des Sciences Psychiques (1892–1893) – relacje świadków nawiedzenia Château des Noyers➛ Camille Flammarion – Les Maisons Hantées (1923) – klasyczne opracowanie przypadków francuskich nawiedzeń➛ Ernesto Bozzano – Fenomeni di Infestazione (1907) – analiza zjawisk poltergeist, w tym Château des Noyers➛ Revue Métapsychique (1934) – artykuł Haunted Houses of France, porównanie z innymi europejskimi przypadkami
➛ Archives départementales du Calvados – wzmianki prasowe z 1875–1876 o „nawiedzonym dworze w Le Tourneur”
➛ Base Mérimée – Ministère de la Culture (France) – dane historyczne o budowie i ruinach Château des Noyers
Szukaj w treści odcinka
Wieczór spowijała gęsta mgła, która oplatała drzewa i ścieżki prowadzące do dworu Chateau de Noyer w Normandii.
Dźwięk był tak delikatny, ale w tej ciszy zabrzmiał jak krzyk.
Zrobił krok, drugi i wtedy mebel jak porwany niewidzialną siłą odskoczył gwałtownie w bok, uderzając o ścianę.
Po chwili wpadł do pokoju pan de Menneville, właściciel posiadłości.
Najpierw jedno, potem drugie, a po chwili uderzenia w ściany i drzwi rozniosły się po całym dworze.
Z każdej strony jakby coś biegło korytarzami, pukało i waliło oraz wołało.
W sercu Normandii, w Departamencie Calvado, pośród pól, lasów i niskich mgieł, kryją się ruiny dworu Château de Noyer.
Należał on do rodu de Baudre, starych normandzkich ziemian, których nazwisko zniknęło z kronik po jednym wydarzeniu.
Po pożarze rodzina kazała zebrać ocalałe kamienie i cegły i wykorzystać je do budowy nowej rezydencji.
W 1835 roku, po latach pracy, stanął tam nowy dwór, Château de Noyer.
Przez pierwsze trzy dekady nic nie zapowiadało tragedii.
Wszyscy zgodnie mówili, że Château de Noyer jest miejscem szczęśliwym.
Na wyobraźnię w listach Pauline de Menville, zachowanych we fragmentach w archiwum rodziny Casey, pojawia się jedno krótkie zdanie.
Te drobne incydenty, z pozoru błahe, stanowiły preledium do tego, co miało nadejść.
Dźwięki, które wcześniej wydawały się przypadkowe, zaczęły tworzyć pewien porządek.
W okolicznych wioskach coraz częściej mówiono półgłosem, że Château de Noyer ma duszę.
Nazywano ją La Demblanche.
A każdy, kto próbował podejść bliżej, tracił głos.
To zdanie zapisane później w jego zeznaniu do dziś powtarzają ci, którzy odwiedzili ruiny Chateau de Noyer.
Mówi się, że każde nawiedzenie zaczyna się od szeptu.
Chateau de Noyer.
Żyły budynku i oddechy drewna.
Ale im dłużej rodzina Laskydyjów przebywała w Chateau de Noyer, tym trudniej było tłumaczyć to wszystko zwykłą starością.
Po powrocie zastaliśmy kredens leżący na ziemi.
W 1870 roku, po trzech latach niepokojących incydentów,
Dom zdawał się uspokojony, jakby to, co w nim mieszkało, odeszło.
Ale to była tylko cisza przed burzą, bo pięć lat później Chateau de Noyer znów się obudził i tym razem nie zamierzał odejść.
13 października poprosił o rozmowę z panem i panią de Menville.
Wtedy pan domu, de Menville, człowiek racjonalny, wykształcony, przyzwyczajony do porządku.
Pan de Menville poderwał się z łóżka i pobiegł na górę.
Na stole leżały przewrócone świeczki, a na ścianie widniał świeży ślad, jak po uderzeniu ciężkim przedmiotem.
Najpierw delikatne, potem coraz głośniejsze.
A kiedy wstałem, coś uderzyło w drzwi.
Demeny Will chciał coś odpowiedzieć, ale wtedy usłyszał to i on.
Jeden głuchy huk, potem drugi i trzeci.
Jakby cały dom oddychał uderzeniami czegoś, czego nie powinno tam być.
Ciężkie, głuche uderzenia.
Pan de Menyville poderwał służbę.
Z pochodniami i świecami przeszukali każdy pokój, każde pomieszczenie gospodarcze, każdy zakamarek tego budynku, jak i stajni.
Noc za nocą Chateau de Noyer ożywał.
Pokojówka Amenin wspominała później, że czasem czuła czyjś oddech na karku, choć była w pokoju sama.
Zdesperowani mieszkańcy poprosili o pomoc miejscowego proboszcza, księdza Lemuena.
Błagali, by spędził noc w Chateau de Noyer.
Ksiądz Lemuena przybył do Château de Noyer o zmierzchu, z małą torbą i brewiarzem w dłoni.
Zdecydował się spędzić noc w domu, by zbadać całą tę sprawę osobiście.
Spojrzał na pana i panią de Menville i powiedział tylko, to nie jest zwykły dom, po czym szybko się pożegnał i wyszedł.
W noc Halloween, gdy wiatr niósł po lasach krzyk sowy, Chateau de Noyer ożył jak nigdy wcześniej.
Służące płakały, pani de Menville modliła się półgłosem, a pan domu trzymał lampę, nie wiedząc czy bronić się, czy może uciekać.
Najpierw słychać było delikatne pukanie w drzwi, potem mocniejsze jakby ktoś walił pięścią.
Wiatr huczał w koronach drzew otaczających Château de Noyer, gałęzie biło dach, a niebo przecinały błyskawice.
Potem kula tocząca się po podłodze, uderzająca w drzwi zielonego pokoju.
20 uderzeń.
Służba omijała go szerokim łukiem, nawet za dnia, nawet wtedy, gdy drzwi były otwarte, a przez okno wpadało blade, zimowe słońce.
Pani de Menville, kobieta głęboko wierząca, poleciła zawiesić tam krzyż.
Dom miał w sobie coś, co się obudziło i co teraz dawało o sobie znać każdej nocy.
Głuche uderzenia, ciężkie, rytmiczne jak bicie serca, które należało nie do człowieka, ale do samego domu.
To klasyczny przypadek poltergeista.
Chateau de Noyer wszystko wskazywało na jedno.
Pani de Manville została uderzona kluczem, który sam wysunął się z zamka.
W jednym z raportów zapisano, że znaleziono rzeczy rzucone w kąt z siłą, jakiej nie mógł użyć żaden człowiek.
Dźwięk przypominający ryk zwierzęcia, czy też demona.
Pani de Meniville krzyczała, że ktoś dobija się do drzwi sypialni ich syna, Maurice'a.
Uderzenia były tak silne, że szyby w oknach drżały.
Słowa modlitwy ginęły w hałasie, bo z każdej strony domu dochodziły ryki, stukania i trzaski oraz tupot.
Gdy odważyli się przejść przez dom, znaleźli tylko jeden ślad.
tuż obok drzwi pokoju pani de Menville.
Niepokojący, złudny spokój, jak cisza przed burzą, która nie oznacza końca, lecz wdech, lecz wdech przed kolejnym uderzeniem.
Przez kilka dni, może tygodni, château de Noyer panował bez ruchu.
Pani Demenewil zapisała w dzienniku jedno z ostatnich zdań.
Po tym incydencie rodzina zaczęła przygotowywać się do wyjazdu, ale Don nie chciał ich wypuścić.
Delikatne, niemal znajome, lecz tym razem rozbrzmiewało wszędzie naraz.
Organy w kaplicy zagrały trzy niskie dźwięki, powolne, przeciągłe, jak ostatni oddech.
Wkrótce potem Chateau de Noyer zostało sprzedane.
Historia Chateau de Noyer dopiero wtedy zaczęła żyć własnym życiem.
Znalazły się tam zapisy z dziennika pana de Menville, świadectwa księży, a także notatki samego Maurice'a, syna rodziny, który przez resztę życia cierpiał na bezsenność i drgawki.
Kiedy rodzina de Manuville opuściła Chateau de Noyer, nikt nie przypuszczał, że o dworze jeszcze kiedykolwiek usłyszy, ale duchy istniały, nie znały pojęcia czasu.
To właśnie wtedy, po raz pierwszy, po latach o miejscu napisała prasa Le Journal de Cannes z 14 listopada 1903 roku.
Dopiero po II wojnie światowej, gdy pojawiło się zainteresowanie zjawiskami paranormalnymi, historia Chateau de Noyer wróciła.
Jeden z uczestników, André Rivet, wspominał po latach.
W 1968 roku parapsycholog Henri d'Orville po raz pierwszy zaproponował, że nawiedzenie mogło mieć charakter psychokinetyczny, powiązany z emocjami domowników, a zwłaszcza młodego Maurice'a, pisał.
Więc czy możliwe, że Chateau de Noyer od początku stało na ziemi, która pamiętała ofiary, modlitwy czy zaklęcia?
Operator dźwięku, Philippe Maillard, relacjonował później, że podczas nagrania w ruinach mikrofony zarejestrowały niezidentyfikowane uderzenia i coś co przypominało kobiecy głos.
W 2007 roku Chateau de Noyer odwiedziła grupa badaczy z Uniwersytetu Wron.
Jeden z nich, Jean-Luc Perra, napisał w liście do redakcji West France.
Château de Noyer
Ruiny stoją głęboko w normandzkim lesie, niedaleko dawnej drogi z Le Tournais do Saint-Martin-des-Baisans.
Czy w Chateau de Noyer rzeczywiście działały siły nadprzyrodzone?
Dziś Château des Noirs stoi w milczeniu, porośnięty bluszczem z dziurawym dachem i wybitymi oknami, które wyglądają jak pusto oczodoły.
Ale jeśli to prawda, to Chateau de Noyer pamięta aż zbyt wiele.
Podobno raz w roku, ale czy to prawda, dokładnie 26 stycznia, w rocznicę egzorcyzmu, na deskach podłogi widać wilgotne ślady bosych stóp.
Nie ma już rodziny de Menyville, nie ma nauczyciela, nie ma też służby.
A jednak każdej nocy, gdy nad Normandią opada mgła,
Ale jeśli kiedyś idąc przez normandzki las usłyszycie metaliczny dźwięk, jakby coś ciężkiego toczyło się po korytarzu, którego już nie ma, nie zatrzymujcie się, bo w Chateau de Noyer czas nigdy się nie zatrzymał.
Ostatnie odcinki
-
TUNEL ŚMIERCI – dlaczego Japończycy omijają Inu...
02.02.2026 17:00
-
NIEWYJAŚNIONE ZAGINIĘCIA Trójkąta Bermudzkiego ...
26.01.2026 17:00
-
DOM, KTÓRY ZABIJA - Ca'Dario | 102.
19.01.2026 17:00
-
129 LUDZI ZNIKNĘŁO w ARKTYCE – Przerażająca taj...
12.01.2026 17:00
-
MYŚLAŁEM, ŻE TAM ZGINĘ… To nie było normalne | ...
05.01.2026 17:00
-
ICEBERG NAJBARDZIEJ PRZEKLĘTYCH PRZEDMIOTÓW! | ...
29.12.2025 17:00
-
MUSIELI UCIEKAĆ – Egzorcyzmy nie pomogły | Dom ...
22.12.2025 17:08
-
OSZUST z Maską DIABŁA | ODCINEK 97
15.12.2025 18:33
-
MUSIELI ZAMKNĄĆ tę lalkę. Rzeczywistość gorsza ...
08.12.2025 17:00
-
PRZEKLĘTA KAMIENICA we WROCŁAWIU - ul. Więckows...
01.12.2025 17:00