Mentionsy

Futbolownia
27.01.2026 21:37

BYŁEM NIEMILE WIDZIANY NA RUCHU - MARIUSZ ŚRUTWA

MARIUSZ ŚRUTWA LEGENDARNY NAPASTNIK RUCHU CHORZÓW. ROZWIŃ PO WIĘCEJ TREŚCI..._________________________________________________________________⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST LEGALNY POLSKI BUKMACHER LEBULL👉 SKORZYSTAJ Z BONUSU I FREEBETU OD LEBULL: https://lebullsport.pl/futbolownia/➡ Regulamin oferty powitalnej:https://lebull.kb.help/regulamin-promocji-bonus-powitalny-950-pln/ ➡ Regulamin dla kodu +10zł:https://lebull.kb.help/regulamin-promocji-futbolownia/ Lebull (Fun Project sp. z o.o.) to legalny bukmacher posiadający zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard wiąże się z ryzykiem. 18+_______________________________________________________________⭐️ PARTNER KANAŁU JEST:CATERING 5 POSIŁKÓW DZIENNIEwww.5pd.pl 👉 Z KODEM FUTBOLOWNIA DOSTAJECIE 25% ZNIŻKI!!!_______________________________________________________________WSPÓŁPRACA: [email protected] MOJE MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE:➡️Facebook: https://www.facebook.com/Futbolownia/➡️Twitter: https://twitter.com/Futbolownia➡️Instagram: https://www.instagram.com/damianfutbolownia/➡️TikTok: Futbolownia➡️www.futbolownia.pl_______________________________________________________________

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 3 wyniki dla "Leńczyk"

Między innymi dzięki temu, że był trener Leńczyk i mi na to pozwalał.

Wręcz odwrotnie w związku z tym ja miałem tą przyjemność, że dużo potu wylałem na treningach jeden na jeden w zasadzie z doktorem Wielkoszyńskim, świętej pamięci, ale to się przekładało na to, co prezentowałem na boisku, bo byłem dobrze fizycznie i ogólnorozwojowo przygotowany, ale tego by na pewno nie było bez trenera, to świętej pamięci niestety Leńczyka.

bo składaliśmy sobie życzenia, nawet chyba z jakimś takim szerszym gronie, będąc na takim spotkaniu przedświątecznym w ruchu i tak na głośnomówiącym rozmawialiśmy, a że trener Leńczyk zawsze do mnie mówił królu, miał takie stwierdzenie w stosunku do mnie, to pamiętam jak dzisiaj, królu...