Mentionsy
FST (294): Jak sfinansować samochód? Kredyt, leasing, najem? Gość: Robert Dudziński z EFL
W salonach samochodowych ruszył sezon wyprzedaży. I pojawia się dylemat: jak sfinansować samochód? Wybrać zakup za gotówkę, szarpnąć się na kredyt, a może skorzystać z nowości, czyli najmu? Przedsiębiorcy myślą też o leasingu. Jakie są plusy i minusy tych wszystkich form zaspokajania "potrzeby samochodowej"? Na co zwrócić uwagę, co policzyć, jakie pytania zadać, w jakie pułapki nie dać się złapać? Moim gościem w kolejnym odcinku podcastu "Finansowe Sensacje Tygodnia" jest Robert Dudziński z EFL, jednej z najstarszych firm na rynku specjalizujących się w finansowaniu samochodów. Zapraszam do posłuchania!
Szukaj w treści odcinka
Finansowe Sensacje Tygodnia, czyli subiektywnie o finansach do słuchania.
Nazywam się Maciej Samcik i jestem twórcą blogu Subiektywnie o Finansach.
Piszemy o wpadkach banków, recenzujemy produkty finansowe, interweniujemy w sprawach czytelników i pomagamy lotować oszczędności.
W podcaście Finansowe Sensacje Tygodnia mówimy o tym, co nas najbardziej wkurzyło lub ucieszyło spośród wydarzeń dziejących się wokół naszych portfeli.
Nie tylko tych opisywanych na Subiektywnie o Finansach.
Dzień dobry, dzień dobry, witam was serdecznie w kolejnym odcinku podcastu Finansowe Sensacje Tygodnia.
Dzisiaj będziemy rozmawiali o samochodach, o finansowaniu samochodów, no i o tym, którą ofertę z tej bogatej palety, którą na pewno wam dealerzy, sprzedawcy samochodów proponują, o co pytać, jaką ofertę wybierać.
Powodem jest oczywiście to, że jesteśmy w okresie wyprzedażowym i tych ciekawych ofert, jeśli chodzi o samochody, a także o finansowanie samochodów jest myślę, że więcej niż zwykle.
Będę o tym rozmawiał z ekspertem od tych rzeczy, z Robertem Dudzińskim, dyrektorem sprzedaży w spółce Kerflit w grupie EFL.
Witam serdecznie Robercie.
Dzień dobry, witam serdecznie.
Dziękuję bardzo za zaproszenie.
Robert jest rzeczywiście wybitnym znawcą rynku finansowania samochodów, bo w grupie EFL jednej z największych firm, które w Polsce zajmują się finansowaniem samochodów, zajmuje się sprzedażą, rozwojem oferty.
Dobrze mówię?
Zajmuję się tym od ponad 20 lat.
No właśnie, czyli wiesz co w trawie piszczy i masz ten kontekst rynkowy, co nie tyle tylko dzisiejszy, co też taką pamięć historyczną, czyli jak ten leasing wygląda dzisiaj, jak wyglądał leasing, finansowanie w ogóle, bo mówimy o leasingu, kredycie, finansowaniu, najmie, o tych wszystkich rzeczach.
Niektóre są na rynku obecne od dawna, niektóre od relatywnie...
ale zanim zaczniemy sobie rozkminiać te różne sposoby finansowania samochodów, chciałbym, żebyś powiedział, żebyśmy zaczęli od samego początku, czyli tak naprawdę kiedy warto kupić samochód na własność, a kiedy lepiej go wynająć.
No bo kiedyś to w zasadzie był taki wybór tylko mogłem kupić za gotówkę albo kupić na kredyt.
Teraz jeszcze doszła ta opcja wynajmu.
Czyli używam samochodu przez kilka lat i potem go oddaję, biorę następny.
Od czego zależy, czy wybrać te klasyczne formy finansowania?
Kredyt łamany na leasing, jeśli jestem przedsiębiorcą, a kiedy najem?
niektórych sprzedawców.
To przede wszystkim kwestia sposobu użytkowania i podejścia do finansów, jakie ma przedsiębiorca.
Zakup auta na własność sprawdzi nam się wtedy, kiedy chcemy jeździć samochodem przez wiele lat i budować majątek przedsiębiorstwa.
Daje nam to poczucie własności, ale oznacza, że wszystkie koszty eksploatacji i ryzyko utraty wartości jest po naszej stronie.
Musimy też na samym końcu angażować się w odsprzedaż tego pojazdu na rynku wtórnym.
Najem, ten zarówno konsumencki, jak i ten firmowy, to idealny sposób dla przedsiębiorstwa na to, aby mieć pełną przewidywalność kosztów, dysponować autem bez angażowania kapitału.
W najmie płacimy co miesiąc za użytkowanie, a nie za własność.
To wygoda, brak ryzyka utraty wartości i czasu też na to, żeby potem szukać nabywcy na używane auto.
Dodatkowo możemy też w ramach raty miesięcznej dopasować nasze usługi, czyli serwis, opony, ubezpieczenia, które możemy zawrzeć w racie miesięcznej.
Podsumowując, to pytanie to o własność wtedy, kiedy wybieramy auto na okres 7-8 lat.
I na długo.
Jeśli kupujemy auto, chcemy je mieć nie przez 2-3 lata i się nim znudzić, tylko naprawdę pojeździć.
Chcemy też mieć taką kontrolę nad naszym majątkiem.
Najem to jest opcja dla tych, którzy po pierwsze nie chcą mieć niespodziewanych kosztów, nagle wydatków na eksploatację, na zakup opon, na ubezpieczenie, bo wszystko mają w przewidywalnej racie miesięcznej.
Okej, czyli jeśli potrzebuję auta wyłącznie po to, żeby nim pojeździć i tylko wlewać tam benzynę do baku i żadne inne rzeczy związane z posiadaniem samochodu mnie nie interesują, to po prostu go nie posiadam, tylko to auto wynajmuję.
Wiesz, każdy przedsiębiorca powinien spędzać czas na rozwoju swojego przedsiębiorstwa, a takie rzeczy jak użytkowanie auta zostawić profesjonalistom.
No tak, to mówimy o przedsiębiorcach, ale też coraz częściej najem występuje w wersji konsumenckiej, czyli właściwie każdy, kto nawet na użytek prywatny chce mieć samochód, to może go wynająć.
Czy najem jest co do zasady droższy niż...
kredyt łamany na leasing, czy to nie można tak z automatu powiedzieć?
Według mnie nie, dlatego że w przypadku najmu możesz również skorzystać z usług, za które i tak musiałbyś zapłacić.
A teraz te usługi...
finansujący kupuje w atrakcyjnych cenach.
My negocjujemy duże pakiety opon, duże pakiety serwisowe, natomiast indywidualny przedsiębiorca nie ma do tego dostępu.
Więc patrząc z tego punktu widzenia, kiedy popatrzysz na cały koszt użytkowania pojazdu, może się okazać, że wychodzi to taniej.
Okej, czyli to jest tak, że owszem, jakbym sobie wziął samochód na własność, to nie ponoszę pewnych kosztów związanych z najmem, ale z drugiej strony pewne usługi wy dostarczacie w cenach znacznie lepszych, bo je wynegocjowaliście hurtem.
Ja bym takich cen nigdy nie dostał.
Dokładnie, poza tym masz gwarancję ceny, czyli możesz założyć, że jeżeli płacisz stałą miesięczną ratę, to obojętnie czy to opony są ci potrzebne czy nie, w tym momencie płacisz stały koszt użytkowania.
W momencie, kiedy masz auto na własność, czy to awaria, czy to nagle opona wymaga wymiany, to ten koszt musisz ponieść.
Z punktu widzenia przedsiębiorcy to rzeczywiście wygląda na coś takiego, co pozwala wpisać do budżetu na rok, czy dwa, czy trzy jakąś stałą kwotę i po prostu mieć pewność, że jej nie przekroczę w sensie kosztów używania samochodu.
Wpisuję ratę najmu, wpisuję orientacyjny koszt paliwa i tam się żadne nieszczęście nie wydarzy po drodze.
To jest chyba taka najważniejsza funkcja z punktu widzenia przedsiębiorcy, zwłaszcza tego mniejszego, który przeważnie walczy o rynek i jego marże niekoniecznie są bardzo wysokie.
Biznes generalnie nie lubi niespodzianek i też bardzo często, kiedy te niespodzianki zdarzają się nagle, są one bardzo kosztowne.
Stąd w mojej ocenie warto jednak zainwestować w stałą, przewidywalną ratę.
To jeśli o przedsiębiorców.
Natomiast słyszałem taką hipotezę, nie wiem czy się ze mną zgodzisz, ciekaw jestem twojej opinii, że z punktu widzenia klienta z kolei indywidualnego, no bo słuchają nas oczywiście również przedsiębiorcy, ale myślę, że więcej mimo wszystko konsumentów,
że z punktu widzenia takiego klienta indywidualnego najem jest dobrą opcją w sytuacji, w której chciałbym używać, mieć auto, na które tak naprawdę nie za bardzo mnie stać.
To znaczy, gdybym miał je kupić za własne pieniądze, to pewnie by mnie nie było stać.
Gdybym miał je kupić na kredyt, to pewnie byłby to kredyt z dość wysoką ratą, a przynajmniej mogę sobie pozwolić na coś więcej, na takie auto, o którym marzę, ale którego niekoniecznie bym kupił.
Zgodzisz się z taką hipotezą, czy niekoniecznie?
Wiesz co, ja bym bardziej szedł w taką teorię, że to też związane jest z generacją.
Jak wspomnieliśmy moje doświadczenie, trochę mówisz też, że ta generacja już pamięta wiele zmian.
I kiedy ja zaczynałem pracę na rynku, bardzo popularna jednak była własność.
Chcieliśmy mieć auto.
To były takie czasy, że auto było członkiem rodziny bardzo często w rynku.
wśród tego starszego pokolenia.
To się zmienia.
Na rynku mamy młodych przedsiębiorców, którzy patrzą na mobilność.
Dla nich nie ma znaczenia ta kwestia posiadania, ale bardziej kwestia tego, żeby mogli wykorzystywać auto do prowadzenia swojej działalności.
I teraz oczywiście, jeżeli dzięki najmowi mogą sobie też...
pozwolić na to, żeby użytkować lepsze auto, zapewniające im większą, jakby taki większy komfort, no to mogą to zrobić również korzystając z najmu.
Jeżeli chodzi o konsumentów, to tutaj mamy na myśli bardziej takich, ja bym powiedział, ludzi, którzy spędzają czas na swoich przyjemnościach i dla nich jakby takie martwienie się o to, że auto się może poobsuć, że może się coś stać, no jest też takim kwestią ważną, że tutaj mogą to przekazać firmie finansującej.
Widzimy też na rynku
zainteresowanie wśród na przykład kobiet.
Coraz bardziej kobiety też korzystają z tego typu rozwiązań, gdzie mając w ofercie przeglądy, mając w ofercie opony, mając w ofercie też serwis,
Nie muszą się tym martwić.
Ja też pamiętam, że żona zawsze prosiła jedź do serwisu i zrób mi ten przegląd, bo sama nie chciała jechać.
A tutaj też mamy taką możliwość, że wszystko można załatwić właśnie w tej racie miesięcznej i zdjąć z klienta też ten obowiązek.
Wszystko dzieje się samo.
Ja wjechałem na ten temat posiadania samochodu, na który może niekoniecznie byłbym nie stać, gdybym miał go kupić na własność, ze względu na to, że ta rata w najmie przeważnie jest niższa.
Bo oczywiście jest jakaś wpłata wstępna, przeważnie.
Nie można wziąć najmu.
Tu cię zaskoczę.
Najm charakteryzuje się tym, że tej opłaty wstępnej nie ma.
Dodatkowo zaletą najmu jest to, że zostawiamy wartość, tą największą wartość samochodu na sam koniec.
Zostawiamy to profesjonalistom, czyli firmie finansowej, która potrafi pozycjonować samochody używane na rynku wtórnym i dzięki temu może uzyskać wyższe wartości niż czasami my potrafilibyśmy to zrobić na rynku indywidualnym.
Tak, wartość rezydualna albo wartość resztowa, tak to się mówi.
Czyli spłacam te raty przez te trzy lata i jakby jak je spłacę, to spłacam de facto jakąś tam pewnie połowę, trochę więcej niż połowę albo trochę mniej, to pewnie różnie bywa, pewnie w zależności od czasu, wartości tego samochodu i zostaje ta reszta, czyli to ile to auto jest warte po tych trzech latach.
No właśnie zostaje ci wtedy, kiedy jesteś właścicielem i musisz się martwić jak uzyskać tą wartość, a rynek też się zmienia, bo to nie jest tak, że rynek jest nieprzewidywalny.
Może być tak, że dzisiaj prognozujemy, że auto będzie kosztowało za trzy lata określoną wartość, mija trzy lata i jesteśmy zaskoczeni, bo ono jest dużo tańsze.
No tak, bo coś się na rynku zdarzyło.
Dokładnie tak.
Obecnie nawet mamy taką sytuację, gdzie auta były kupowane trzy lata temu na tak zwanej górce.
Teraz te auta są w dużo niższej wartości.
Przekazujemy to ryzykom profesjonalistom.
No i teraz jeszcze tak sobie myślę, że może to być też opcja dla kogoś, kto... Zresztą mi kiedyś proponował jakiś czas temu jeden z dealerów samochodowych właśnie najem, posługując się takim argumentem,
Bo to chodziło akurat o auto elektryczne.
Ja jakoś nie byłem do końca przekonany, czy to już jest ten moment, czy będę miał gdzie ładować, ile to ładowanie będzie trwało, ile będzie kosztowało.
I powiedział mi tak, no to jak pan nie jest tego do końca pewny, to zamiast kupować takie auto i potem się martwić, co z nim zrobić, to po prostu proszę je wynająć na 2-3 lata i sobie pojeździć.
Jak się panu spodoba, to potem pan sobie kupi na własność.
A jak nie, to pan nam oddaje i to już jest nasz problem, co z tym autem zrobić.
Ja też doradziłbym Ci taką opcję, szczególnie dla auta, które dla Ciebie jest nowe też, bo rozumiem, że to byłoby pierwsze auto elektryczne i trochę też trzeba nauczyć się sposobu jazdy, ładowania tym pojazdem, więc najem jest doskonały.
Można taki najem wziąć na przykład na dwa lata.
I w ciągu dwóch lat przetestować.
Po dwóch latach zdecydować, czy to już ten moment, kiedy przesiadam się na to auto elektryczne i kontynuuję to finansowanie, bo zawsze możesz przedłużyć to finansowanie.
Nie musisz tego auta oddawać.
Możesz kontynuować o kolejny rok albo dwa, też również umowę.
Ale na koniec muszę je oddać, czy mogę je odkupić?
Wiesz co, my nie proponujemy odkupu, jeżeli mówimy o najmie, bo jeżeli chciałbyś odkupić i chciałbyś mieć taką opcję, to polecam leasing.
Leasing jest też taką formą, gdzie możesz skorzystać z opcji finansowania auta i na końcu podjąć decyzję.
Wykupuję i w tym momencie na przykład mam już to auto na własności i używam je dalej, bo taką decyzję podjąłem, albo zwrócić.
W przypadku najmu zakładamy na samym początku, że ten klient...
zwróci auto po okresie użytkowania.
To jest tak finansowo skalibrowane, że tak się wyrażę.
Że po prostu zakładamy na samym początku, że to auto wraca do wynajmującego.
A jeśli myślę o aucie, które jeszcze nie wiem, czy chcę, żeby je wziąć na własność, czy nie, to jestem przedsiębiorcą.
to wybieram leasing.
Czy istnieje też leasing w wersji konsumenckiej?
Leasing konsumencki jest...
Bardzo mało popularny, raczej najem konsumencki.
To bardziej jest popularna forma na rynku dzisiaj stosowana.
No dobrze, to idziemy w takim razie do przedsiębiorców i do leasingu.
Mamy, dość dokładnie omówiliśmy zalety i możliwości związane z najmem.
Doszliśmy do tego, że raczej jest to taka opcja, która może nie wyklucza, ale jednak mobilizuje nas do tego, żeby auto po dwóch, trzech latach oddać.
Natomiast w przypadku leasingu takiego obowiązku nie ma i tutaj do końca mamy otwarte wszystkie ścieżki.
Czy to jest ta główna zaleta leasingu, czy też są jakieś inne jeszcze?
Oczywiście, że są.
Leasing to przede wszystkim możliwość korzystania z pojazdu nawet bez wpłaty wstępnej, bo wpłata wstępna w leasingu zaczyna się już od 0%, czyli nie musimy angażować kapitału.
Mamy korzyści podatkowe.
Możemy całą ratę albo część raty zapisać już po stronie kosztów i zmniejszyć swoje obciążenia podatkowe.
Mamy też dużo mniej formalności.
W porównaniu do kredytu.
Tutaj jest dużo mniej formalności.
Można tą umowę podpisać w ciągu jednego dnia i wyjechać autem.
Także jest to bardzo elastyczna forma zakupu auta dla przedsiębiorcy.
Leasing jest, jak słyszę, coraz bardziej popularny.
Wśród przedsiębiorców zdecydowanie zyskuje coraz więcej zwolenników.
Wiąże się z tym, że samochody są coraz droższe, czy to jest kwestia tego, że jednak są te korzyści podatkowe?
Na ile rosnąca popularność leasingu wynika z tego, że zmienia się rynek, że nowe samochody są coraz droższe, że tam jest w środku coraz więcej technologii, które swoje kosztują?
No i dzisiaj jakieś tam statystyki oglądałem przed chwilą, to mi mignęło, że cena nowego samochodu to już dzisiaj średnio zahacza o 200 tysięcy złotych.
No to nie są pomijalne pieniądze dla niedużego przedsiębiorcy, pewnie nawet nie są pomijalne dla większego.
Na ile kwestia rosnących cen samochodów wpływa na rosnącą popularność leasingu w Polsce?
Wiesz co, wpływa, dlatego że rosnące koszty powodują to, że coraz większym wyzwaniem jest kupić dzisiaj auto za gotówkę.
Dlatego leasing i najem przyjmują taką funkcję amortyzatora kosztów.
Dlatego, że możesz poprzez to, że zakładasz większą wartość resztową na koncie, czyli zostawiasz ten kapitał do spłaty, gdzie tak jak mówiliśmy, albo wykupujesz pod auto, albo oddajesz, możesz bez wzrostu kosztów miesięcznych nabyć droższe auto.
No tak, to zaleta na pewno niepomijalna.
Czy są sytuacje, w której z punktu widzenia przedsiębiorcy kredyt może być bardziej opłacalny niż leasing?
No bo leasing wiąże się z różnymi korzyściami w tym podatkowymi, no i z tą możliwością, żeby na końcu auto wykupić albo nie wykupić.
Natomiast i też z taką większą elastycznością, bo tam opłata wstępna może być większa lub mniejsza, rata może być większa lub mniejsza, ta opłata na końcu ewentualnie za wykupienie auta może być mniejsza lub większa.
W przypadku kredytu chyba aż tak różowo nie jest.
Ale czy może wyobrażasz sobie taką sytuację, w której przedsiębiorca mógłby chcieć wziąć kredyt zamiast leasingu, czy raczej nie?
Wiesz co, może tak być.
Jeżeli spodziewasz się dużego wpływu gotówki, ale nie wiesz kiedy ona będzie, to w tym momencie możesz skorzystać z kredytu i wygasić ten kredyt.
No tak, bo kredyt można płacić wcześniej.
Tak, albo jest też taka sytuacja, gdzie potrzebujesz do różnych swoich też działalności mieć majątek przedsiębiorstwa, bo przedsiębiorstwa też jakby w przypadku, kiedy ubiegają się różnego rodzaju kredyty, czy przy inwestycjach, czasami muszą wykazać się majątkiem przedsiębiorstwa.
Ja raczej jako pracujący może w branży finansowej od lat...
Wolałbym korzystać z leasingu i najmu, jeżeli chodzi o pojazdy, a majątek budować na maszynach, urządzeniach i innych środkach.
No tak, ale dlatego cię o to pytam, że jesteś chodzącą encyklopedią, znasz ten rynek jak własną kieszeń.
Więc zadaję ci pytania z najróżniejszych kategorii dotyczących finansowania samochodów.
Czyli raczej nie widzisz zbyt wielu takich okoliczności, ale mogłoby się tak zdarzyć, że mógłbym jako przedsiębiorca chcieć wziąć kredyt zamiast leasingu.
No dobra, ale zostańmy teraz przy leasingu.
Jakie elementy brać pod uwagę rozważając, jakie czynniki, parametry starać się uwzględnić, jeśli mówimy o...
No wybór między leasingiem a najmem, czy to są te same elementy w obu tych sytuacjach, czy też inne.
No i jak powinna wyglądać czeklista takiego przedsiębiorcy, czy kogoś, kto chciałby, idzie do dealera, czy do sprzedawcy samochodów i idzie po leasing albo po najem, o co powinien pytać?
Wiesz co, różnica między leasingiem a najmem generalnie sprowadza się do dwóch rzeczy.
Po pierwsze, twoje decyzje na samym początku.
Chce tylko używać tego auta, czy chce podjąć decyzję o jego wykupie na końcu.
Jeżeli chcesz się zastanowić, wykupić to auto na końcu, to preferowany jest leasing.
Druga kwestia to jest taka, czy chcesz mieć po swojej stronie te koszty eksploatacji, comiesięczne opłaty i w tym momencie samo finansowanie w formie leasingu, a usługi kupować samodzielnie.
Czy chcesz to wszystko zostawić profesjonalistom?
I teraz jeżeli wybierasz tą drugą opcję, no to najem to ci zapewnię.
I teraz patrząc z punktu widzenia tej checklisty, o której mówiłeś, to ja bym przede wszystkim właśnie zwrócił na takie rzeczy.
Czy jest, na jakim poziomie, na jakim wymagany.
No bo to też różnie firmy wymagają tego wkładu własnego.
Przewidywany przebieg, czyli realnie znając swoją historię, jak używasz auta, no to na tej podstawie deklarujesz, czy to będzie 15-20 tysięcy rocznie na przykład w przebiegu.
I dobrze, żeby nie przestrzelić, tak?
Bo wtedy jak się przekroczy ten przebieg, on jest jakoś tam gdzieś zapisywany w jakichś papierach, w umowie i jak się to przekroczy, to wtedy ten najem może być droższy.
W umowie jest zapisany limit kilometrów.
Przekroczenie limitu kilometrów powoduje opłatę za każdy przekroczony kilometr, ale też w trakcie trwania umowy, i na to warto zwrócić uwagę, firmy oferują możliwość modyfikacji kontraktu.
widzisz już po pierwszym roku, że jeździsz więcej, bo na przykład jakiś biznes się rozkręcił albo się zmienił sposób użytkowania pojazdu, to możesz już po pierwszym roku zmodyfikować ten przebieg i wtedy nie ma zaskoczenia na koniec, nie ma opłaty.
To, na co zwróciłbym jeszcze uwagę, to właśnie to, co jest zawarte w racie miesięcznej.
Czy tam jest tylko finansowanie, czy serwis, opony, czy również ubezpieczenie.
To co też mówimy zawsze w przypadku najmu, to ważny jest taki jakby całościowy koszt użytkowania pojazdu.
My to często możemy spotkać w takiej prasie branżowej, taki skrót TCO, czyli Total Cost of Ownership, który oznacza, że patrzymy nie tylko na to, co mamy w racie miesięcznej, ale patrzymy na całe użytkowanie auta.
Jeżeli w tej racie miesięcznej nie ma tych opon, to tak czy inaczej trzeba będzie je dodać.
To, co jeszcze bardzo ważne jest, to procedura wykupu i zwrotu pojazdu na zakończeniu.
Jak ona przebiega?
Jak przebiega weryfikacja tego auta też na końcu?
Czy my auto możemy oddać w dowolnym punkcie blisko domu, czy musimy gdzieś jechać daleko?
Także na to wszystko warto zwrócić uwagę.
A tak, a właśnie, jak się podpisuje umowę najmu, to przeważnie już widzimy ten samochód gdzieś tam na horyzoncie i na takie rzeczy nie zwracamy uwagi, co tam będzie za dwa lata.
A to ma znaczenie.
No dobra, a wspomniałeś o tych procedurach na końcu, czy o coś warto zadbać, żeby jakichś zapisów nie było w umowach, albo żeby jakieś zapisy były w umowach, bo czasami ludzie, którzy wynajmują od kogoś, zresztą nie tylko samochody, mieszkań to dotyczy,
Obawiają się, że jak już będą to oddawali, to potem ten wynajmujący się będzie przyczepiał, że tu rysa, tu coś jest nie tak jak było.
Są jakieś takie możliwości, żeby się zabezpieczyć przed takimi nadmiernymi roszczeniami, czy nie bardzo?
Wiesz co, przede wszystkim...
Może to dziwnie zabrzmi, ale powinniśmy dbać o auto.
Zadbajmy o to, żeby tych rys nie było.
To jest jakby ta pierwsza rzecz.
Druga kwestia to wszystko zostało opisane w przewodniku Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu.
Łącznie ze zdjęciami.
Widzimy tam i możemy zapoznać się z przykładami, co to oznacza uszkodzenie, a co nie oznacza uszkodzenie.
Bo nie wszystkie odpryski, nie wszystkie drobne...
uszkodzenia rzeczywiście są klasyfikowane.
Druga rzecz to oczywiście warto też zapoznać się z kwestią tej opłaty za przebieg, czyli jak to wygląda na zakończeniu.
Jest to moment zawsze trudny, bo oddajemy auto, które używaliśmy, finansujący przyjmując je, dokonuje ekspertyzy, dokonuje wyceny.
Ekspertyzy zawsze są robione przez renomowanych rzeczoznawców, certyfikowanych rzeczoznawców.
I zawsze w oparciu o przewodnik Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu.
Czyli to nie jest tak, że ktoś tam będzie szukał specjalnie, żeby się przyczepić?
Nie, nie może.
Musi stosować procedury, musi to robić według tych reguł.
Natomiast oczywiście zawsze jest potem możliwość jeszcze negocjacji z danym finansującym, bo na przykład jeżeli bierzemy u niego kolejne auto, to warto ponegocjować też również taką opcję.
W przypadku leasingu ta checklista jest podobna, czy inna?
To znaczy na inne rzeczy powinniśmy zwrócić uwagę, czy tak naprawdę na te same?
Powiedziałbym, że na podobne.
Natomiast w przypadku leasingu warto jeszcze zwrócić uwagę na elastyczność w trakcie trwania umowy.
Czyli czy możemy na przykład zmienić raty.
W Europejskim Funduszu Leasingowym mamy taki produkt, nazywa się to leasing swobodny, gdzie przedsiębiorca za pośrednictwem portalu klienta samodzielnie może zmienić raty.
Czyli w momencie, kiedy mamy jakiś wpływ gotówki, możemy podnieść raty.
Większa tarcza podatkowa.
W momencie, kiedy...
mamy jakieś większe wydatki, możemy obniżyć ratę, zostawiając sobie część kapitału na kolejne okresy.
To, na co bym jeszcze zwrócił uwagę, to jest kwestia dostępności i reaktywności danego finansującego, na ile on szybko odpowiada też na nasze problemy.
Tu szczególnie to jest ważne w najmie, ale oczywiście w leasingu też takie sytuacje się zdarzają.
Jak można, może już o części z tych rzeczy powiedziałeś, bo jeśli mówimy o tym leasingu dopasowanym, to rzeczywiście tam takie opcje jest, ale właśnie chciałem zapytać o to, jakie są możliwości, żeby dopasować ratę do swoich aktualnej sytuacji.
Czyli krótko mówiąc, o to warto zadbać już przy podpisaniu umowy.
Jeśli to jest w umowie, to jest super, jak nie jest w umowie, to wtedy nie bardzo można już w trakcie umowy cokolwiek zrobić, bo ta rata jest sztywna i nic się nie zmieni.
Oczywiście zawsze, jeżeli jest się dobrym płatnikiem, to zawsze warto się zwrócić o możliwość przenegocjowania takiego kontraktu.
Niemniej, tak jak wspomniałeś, taką decyzję należy podejmować na początku, czyli w momencie, kiedy mniej więcej wiemy, jakie mamy strumienie przychodów, zaplanować właśnie do optymalnych tych strumieni, nie do tego, kiedy mamy najlepszy okres biznesowy, ale taki właśnie optymalny, zaplanować te wydatki.
Mając te wydatki, mając je skalkulowane też na jakąś ratę miesięczną, no możemy tutaj założyć trochę taki bezpieczniejszy moment.
To, gdzie też możemy regulować taką ratę, no to jest ten wkład własny.
Czyli jeżeli chcemy rzeczywiście zmniejszyć te miesięczne obciążenia, dysponujemy jakąś nadwyżką, to możemy ją przeznaczyć na wkład własny.
Możemy też zawsze wydłużyć okres umowy, no bo im dłuższy okres umowy,
tym rata jest niższa.
Tak więc stosując te parametry możemy dopasować ofertę do naszych potrzeb.
I tą ostatnią ratą wykupową też możemy manerować, tak?
Również możemy podwyższać, szczególnie w leasingu, bo w leasingu to trochę zależy od tego, jak my to sobie ustawimy, czyli firmy leasingowe mają maksymalne poziomy wartości rezydualnej, natomiast my możemy je też do siebie dostosować.
No to tutaj już o tyle jakby jest to lepsze dla mnie rozwiązanie, jako rozwiązanie dla przedsiębiorcy, że można sobie zabudżetować wszystkie koszty.
Czyli można i serwis, i opony, i też jakieś takie kwestie nieprzewidywalne, jak na przykład możemy sobie w ramach pakietu zagwarantować, że jest asystans w przypadku przebicia opony.
Czyli tutaj możemy też na przykład zagwarantować sobie to, że jest wymiana.
Mamy też na przykład w umowie, że gwarantujemy sobie, że w całym okresie użytkowania możemy mieć wymianę dwóch opon czy czterech opon.
W zależności od tego, ile przewidujemy takich wydarzeń, możemy je sobie zabezpieczyć.
To się rozłoży na cały okres umowy i nie mamy tego niespodzianki takiej w tym momencie.
Tak jak powiedzieliśmy sobie na początku, może to dlatego, że ja jestem finansistą, nie ma nic gorszego niż niespodzianka dla przedsiębiorstw.
Też się zajmuję finansami od 25 lat i w pełni się z tobą zgadzam.
Załóżmy, że mamy umowę, którą podpisaliśmy w sposób nieroztropny, niedokładnie przeczytaliśmy i ona jest za mało elastyczna.
Nie ma tych rzeczy, które nam pozwalają manewrować na przykład ratą.
I załóżmy, że też firma leasingowa, czy też finansująca, bo to może być różnego rodzaju przedsięwzięcie, nie jest bardzo elastyczna.
W takim sensie, że nie da się tam z nią negocjować.
Czy jest taka możliwość, żeby mając dany samochód w leasingu, wymienić jeden leasing na drugi leasing, w sensie leasingodawcy, czy raczej nie ma takiej możliwości?
Mamy taką możliwość, czyli oferując i czy my jako w spółce Carfleet też pracując z klientem korporacyjnym, takie rzeczy są czasami mogę powiedzieć na porządku dziennym, że przedsiębiorca, który korzysta z floty samochodów, nagle następuje jakaś zmiana na rynku, duża zmiana na rynku, musi zwrócić na przykład jakieś samochody.
I w tym momencie też negocjujemy i staramy się elastycznie podejść do takiej potrzeby naszego klienta.
Może też być taka sytuacja, że zmienia profil działalności i musi oddać część samochodów, a na przykład skorzystać z jakichś samochodów dostawczych.
Więc w najmie jest to łatwiejsze.
W przypadku leasingu to jest trochę wyzwanie, ale tutaj wychodząc też na potrzeby, na przeciw potrzebom naszych klientów, mamy coś takiego jak cesja umowy.
Czyli możesz w tym momencie poszukać przedsiębiorcy, który potrzebuje takie auto i przekazać mu umowę.
W tym momencie on staje się nowym leasingobiorcą, ty możesz i uwalniasz się jakby z tego długu.
No tak, ale najlepiej ogólnie rzecz biorąc mieć takiego leasingodawcę, czy ogólnie finansującego, który jest maksymalnie otwarty na nasze potrzeby, maksymalnie elastyczny.
No to też powiedzmy sobie szczerze, chyba, ale to jeszcze za chwileczkę o tym porozmawiamy, właśnie takie firmy jak Wasza, czyli specjalizujące się w tej działalności, to jest chyba ich przewaga konkurencyjna, czyli właśnie taka maksymalna elastyczność i no...
trochę większe zrozumienie potrzeb klienta, ale jeszcze do tego wątku chciałbym wrócić za chwilę.
Natomiast teraz o cyfrowym leasingu jeszcze dwa słowa.
Branża przez chyba 20 lat walczyła o to, żeby umożliwić także w umowie leasingowej podpisywanie dokumentów w formie cyfrowej.
To było bardzo długo z jakichś tajemniczych przyczyn niemożliwe.
Od niedawna jest cyfrowy leasing, można zawierać umowy leasingowe za pomocą podpisu elektronicznego.
Czy to coś zmienia z punktu widzenia całej procedury?
Czy to odczyni leasing bardziej dostępnym?
Czy to jest coś, co przedsiębiorcy już zauważyłeś, że pokochali?
I co zmienia cyfrowy leasing z twojego punktu widzenia?
Zmienia szybkość przede wszystkim dostępu dofinansowania, bo dzisiaj staje się to bardziej możliwe dzięki temu, że przedsiębiorca nie musi nawet spotykać się z doradcą, może to zrobić na odległość, zawrzeć taką umowę.
Też przedsiębiorcy dzisiaj mając mało czasu nie zawsze chcą też wykorzystywać na to, żeby gdzieś podróżować, żeby gdzieś też tracić na to czas.
Mogą to zrobić wygodnie, mogą to zrobić w swoim biurze.
Też bardzo często podpisy musi złożyć kilka osób.
Są to czasami duże przedsiębiorstwa, gdzie mamy też reprezentantów rozproszonych, czasami też będących na wakacjach.
Ja nie polecam pracy na wakacjach, ale również można wykorzystać i też taki podpis złożyć.
Jest to też, myślę, że taka dobra podstawa do tego, żeby przejść w ogóle do takiego digitalnego finansowania.
Czyli tutaj mówimy już o tym, że przedsiębiorca wchodząc w aplikację może przejść cały proces bez kontaktu z doradcą.
samodzielnie wypełnić wniosek.
System, bo my korzystamy ze systemu scoringowego, ocenia złożony wniosek przez przedsiębiorcę, przyznaje finansowanie.
W tym momencie przedsiębiorca może ponegocjować też ratę ze sobą, bo może dopasować ratę poprzez to, jak wcześniej wspomnieliśmy, czy to podniesienie wartości rezydualnej, czy też podniesienie tego czynszu inicjalnego.
następnie podpisać umowę i tylko i wyłącznie pojechać do wskazanego dealera odebrać auto, albo w przypadku najmu skorzystać z usługi door-to-door, gdzie możemy takie auto podstawić pod wskazany adres.
No tak, to rzeczywiście jest prościej niż kiedyś.
Czy to jest tak, że wszystkie firmy leasingowe mają mniej więcej podobną ofertę, czy też ten rynek jest dość zróżnicowany?
Zmierzam do tego, że idę do salonu samochodowego,
albo do komisu, ale załóżmy, że to jest salon samochodowy.
Tam jest, on należy do jakiejś marki, znaczy nie tyle należy, co współpracuje z jakąś marką samochodową i tam przeważnie znajdę już jakąś możliwość finansowania.
Jak tylko sprzedawca zobaczy, że mi się jakiś samochód podoba, to zaraz podjeżdża umowa.
na najem, albo na leasing, albo na kredyt, w zależności od moich preferencji.
Ja mam taką zasadę i zwyczaj, że nigdy nie wybieram pierwszej oferty i nigdy nie podejmuję decyzji nagle, od razu, na teraz.
Aczkolwiek też wiem, że jak się kupuje samochód, to przeważnie zawsze jest promocja, która się dzisiaj kończy.
Albo pan podpisze dzisiaj i jest taniej, albo nie wiadomo, co będzie w przyszłości.
Więc jest ta presja, ale staram się jej nigdy nie ulegać.
Czy to jest tak, że są jakieś wyraźne różnice między takimi umowami leasingowymi, czy warunkami leasingu, najmu też, które się dostaje bezpośrednio od firmy jakoś współpracującej z koncernem motoryzacyjnym już w tym salonie, a taką, którą można sobie wziąć na rynku?
No bo tak, mogę wziąć tę pierwszą umowę, tą, którą mi podsunie sprzedawca samochodu,
A mogę, nie wiem, wejść na stronę, na przykład EFL i zobaczyć, co wy macie w ofercie.
Jakie to mogą mieć różnice?
To znaczy, czy to jest tak, że rzeczywiście te oferty się między sobą różnią, czy to jest wszędzie mniej więcej to samo?
Tak jak zwróciłeś uwagę, warto porównać.
Warto porównać dwie, trzy oferty, zobaczyć co jest w okresie.
Warto porównać, tak jak mówiliśmy, nie tylko ten pierwszy moment, kiedy mówimy o sumie spłat, czy w przypadku leasingu, czy raczej miesięcznym, w przypadku najmu, ale też to, co zawiera się w środku.
Więc warto trochę spędzić czasu, przejrzeć dokładnie ofertę.
Bo to są dość duże kwoty mimo wszystko.
Może nie jest to kredyt hipoteczny, ale mimo wszystko to są czasami setki tysięcy złotych.
Jest to też taki związek na 2-3 lata, czasami 4-5, bo takie też finansowania na naszym rynku są.
Generalnie z mojej perspektywy warto wybrać też i popatrzeć na dużą firmę finansową.
Na rynku polskim mamy to szczęście, że mamy obecnych około 10-12 dużych firm finansowych, które w mojej ocenie gwarantują podobną jakość usług na rynku, jeżeli chodzi o usługi leasingowe.
Jeżeli chodzi o usługi najmu, no to tutaj już trochę też warto zanokować właśnie w te rzeczy, te szczegóły, o których mówiliśmy.
Czyli jakie są te opłaty na końcu umowy, jak wygląda zwrot pojazdu, jak wygląda też dostępność do serwisu, dostępność do opon.
Więc zapytając o to, czy sprzedawcę, czy...
Szukając tych informacji, bo one są dostępne też w internecie, warto się z nimi zapoznać.
Generalnie zachęcam do tego, żeby nie bać się, bo to też, tak jak wspomniałem wcześniej, duże instytucje finansowe też gwarantują taką, jakbym powiedział, stabilność i też każda z dużych instytucji finansowych dba o to, żeby klient wrócił do nich po zakończeniu tej transakcji, ponownie skorzystał z usług.
bo jednak ta konkurencyjność na rynku polskim jest.
Jedna z firmy walczą o tego klienta, więc mówię, porównując te dwie, trzy oferty, warto na to zwrócić uwagę.
I to, co jeszcze też dla mnie jest istotne, to też ta kwestia czasami opinii.
My też jesteśmy tak, że lubimy znajomego zapytać, więc czasami można zapytać znajomego, zapytać kogoś, kto korzystał z usług danej firmy, czy tam wszystko jest tak, jak my byśmy tego oczekiwali.
EFL jest jedną z chyba najbardziej rozpoznawalnych marek, jeśli chodzi o leasing.
Zresztą chyba to jest jedna z najstarszych firm leasingowych w kraju.
Z twojego punktu widzenia to jest jakaś przewaga konkurencyjna marka, czy dzisiaj...
czy dzisiaj raczej ludzie nie patrzą na to, czy to jest znana marka, czy mniej znana marka, tylko patrzą tylko na cenę.
Pewnie są klienci i tacy, i tacy, ale których jest więcej?
Naszych klientów jest oczywiście więcej takich, którzy patrzą na jakość obsługi i elastyczność, bo tym się charakteryzujemy i to jest taka nasza gumę, z którą komunikujemy się do rynku.
Również szybkość transakcji i łatwość tego procesu, bo to od zawsze była domena Europejskiego Funduszu Leasingowego.
Od samego początku, kiedy w 1991 roku powstał Europejski Fundusz Leasingowy,
stawialiśmy na uproszczone procedury.
I tak jest do dzisiaj, że generalnie przedsiębiorcy, którzy nie mają czasu na to, żeby spędzać, ja bym powiedział, dni, czasami tygodnie na kompletowanie dokumentów, na wyjaśnianie pytań, do tych dokumentów korzystają z naszej oferty.
Czyli to czym się staracie wyróżnić na rynku to jest jakość obsługi, elastyczność, ale przede wszystkim jak rozumiem szybkość, czyli te procedury idą maksymalnie sprawnie jak tylko można.
Jak najbardziej mamy do tego wspierające nas systemy informatyczne plus ten podpis elektroniczny, o którym wspomniałeś, bo to też wszystko przyspiesza i ułatwia zawarcie umowy.
Jesteście w całym kraju, prawda?
Jesteśmy dostępni w zasadzie na dzień dzisiejszy w całym kraju.
oddziały, mamy placówki, gdzie obsługujemy klienta.
Jesteśmy też dostępni w salonach samochodowych.
Mamy około 600-700 współpracujących z nami salonów, także naprawdę nie trzeba daleko się udać, żeby nas znaleźć.
Nie trudno was znaleźć.
No dobrze, już kończąc, zmierzając powoli do końca naszej rozmowy, jeszcze korzystając z twojej obecności i z twojej wiedzy o rynku samochodowym, o rynku finansowania samochodów, chciałbym zapytać, czy
Cośkolwiek na tym rynku zmieniło wejście nani marek chińskich?
Czy to, że w Polsce coraz więcej sprzedaje się chińskich samochodów, zmieniło pole gry na rynku leasingu?
bo być może to tu jest jakiś efekt, coś się stało z cenami samochodów.
Czy to jest tak, że te chińskie marki rzeczywiście podbijają serca klientów, czy jeszcze nie?
Tak, muszę powiedzieć, że o ile rok temu przyglądaliśmy się temu jeszcze tak trochę z boku,
Mówię to jako eksperci rynku motoryzacyjnego, tak już dzisiaj widzimy, że marki chińskie dobrze się zadmawiają na naszym rynku polskim.
Widzimy też, że zabierają rynek młodym używanym, czyli te młode używane, czyli ktoś jak...
Kiedyś się zastanawiał nad kupnem dwuletniego auta, dzisiaj bardzo często rozważa również nowe, ale wybierając markę chińską.
No i widzimy też, że nasi klienci często przesiadają się z marek koreańskich do marek chińskich.
W statystykach, które ostatnio przedstawił Samar widać, że marki europejskie nie ponoszą zbyt dużych kosztów wejścia marek chińskich, natomiast
Jeżeli chodzi o właśnie marki azjatyckie, bym tak powiedział, no to tutaj widzimy, że notują spadki w stosunku do wzrostów marek chińskich.
Widzimy też, bo patrzymy na ten rynek z punktu widzenia takich kolejnych, ja bym powiedział miesięcy, gdzie mamy ogłoszenie o nowej markce chińskiej.
Z takimi znajomymi, pamiętam, ostatnio rozmawialiśmy.
Wymieniamy sobie nazwy marek chińskich i koledzy robią takie oczy i mówią, ja nie słyszałem.
A kiedyś pamiętam jak wchodziły marki koreańskie, to również dla nas było to takie orientalne nazwy, orientalne też produkty.
Myślę, że to tylko kwestia czasu jak marki chińskie staną się codziennością na naszym rynku polskim.
A na waszą działalność to ma jakiś wpływ?
No bo jak sobie wyobrażam, z punktu widzenia kogoś, kto być może chciałby kupić takie auto, to się zastanawiam, no w porównaniu z autem europejskim, jakichś takich jednego z wiodących koncernów, to się mogę zastanawiać tak, czy ona za trzy lata będzie jeszcze istniała.
No właśnie też...
dołączając się do tego argumentu, że jak się rozmawia o tych markach chińskich, to czasami się w ogóle, to są to zupełnie nowe nazwy.
Czy ona będzie istniała?
Jaki będzie serwis?
Jaki będzie dostęp do usług?
Zastanawiam się, czy to na przykład też, czy wy jako finansujący też o tym więcej nie myślicie, no bo z punktu widzenia usługi najmu, to może być jakieś wyzwanie, no bo zobowiązujecie się, że za trzy lata to auto od klienta weźmiecie i potem coś trzeba będzie z nim zrobić.
Czy to jest jakiś problem, czy raczej też są jakieś rozwiązania, może procedury, które to jakoś amortyzują?
Dotknąłeś Maczku sedna sprawy i dlatego o ile marki chińskie w leasingu doskonale się rozwijają i tutaj jeżeli chodzi o ofertę leasingową, to jak najbardziej klient znajdzie ją wszędzie, o tyle najem...
Bardzo ostrożnie.
Na razie widać wyraźnie, że obserwujemy, że jest bardzo dużo marek, ale tak jak wspomniałeś, nie wiemy, które zostaną.
I teraz w momencie, kiedy ta marka wyjdzie z Polski, to rzeczywiście kwestie serwisu, kwestie też wartości rezydualnej będą miały ogromny wpływ na to, jak wycenić teraz tą ratę miesięczną.
Na dzień dzisiejszy z punktu widzenia też naszej oferty Keflitu mamy już dostępne wybrane marki chińskie.
No i będziemy obserwowali, będziemy uczyli się też tych chińskich brandów.
Czyli ciekawe czasy na rynku samochodowym z punktu widzenia klientów, ale też z punktu widzenia firm finansujących zakupy samochodu.
Robercie, bardzo Ci dziękuję za wizytę u nas w naszym podcaście.
Mam nadzieję, że wszyscy, którzy nas słuchają, i przedsiębiorcy, i klienci indywidualni, sporo się dowiedzieli i może jakieś wątpliwości związane z finansowaniem samochodu im wyjaśniliśmy.
Nie zapomnijcie Państwo, jak będziecie porównywali oferty, też zajrzeć na stronę EFL, bo może znajdziecie tam coś ciekawego.
Jeszcze raz Ci, Robercie, bardzo dziękuję.
Dziękuję serdecznie za zaproszenie.
A ja zapraszam Was oczywiście do kolejnych podcastów z cyklu Finansowe Sensacje Tygodnia.
Dzięki serdeczne.
Inne odcinki tego podcastu znajdziesz na stronie Subiektywnie o Finansach www.subiektywnieofinansach.pl Zapraszam!
Ostatnie odcinki
-
FST (303): Dlaczego jesteśmy nieracjonalni w lo...
04.02.2026 06:00
-
FST (302): Czy w Polsce trzeba wprowadzić podat...
28.01.2026 06:00
-
FST (301): Europejski przemysł kontra chiński. ...
21.01.2026 05:00
-
FST (300): Hossa złota i srebra? Czas na zdrowy...
14.01.2026 06:00
-
FST (299): Czy inwestycje na kredyt uratują Nie...
07.01.2026 05:00
-
FST (298): Ernest Pytlarczyk ostrzega przed "st...
25.12.2025 12:00
-
FST (297): Nowy niemiecki bank w Polsce: "Tutaj...
17.12.2025 06:00
-
FST (296): Jaki będzie przyszły rok w gospodarc...
10.12.2025 06:00
-
FST (295): Dlaczego tak mało wiemy o naszych fi...
06.12.2025 06:00
-
FST (294): Jak sfinansować samochód? Kredyt, le...
03.12.2025 06:01