Mentionsy
FBO 308: W co inwestować w 2026 r.? Sprawdzamy prognozy + zdradzamy wyniki po 4Q2025
📕 Chcesz zbudować własny portfel? Dowiedz się JAK, z Finansowej Fortecy: https://finansowaforteca.pl/ [markawłasna]
💵 Zacznij Skutecznie Inwestować: https://fincrafters.pl/ [markawłasna]
👉 Link afiliacyjny do aplikacji MyFund: https://www.marciniwuc.com/myfund/ [reklama_myfund] 📩 Zadbaj o finanse z naszym Newsletterem: https://marciniwuc.com/zapisz/
W co inwestować w 2026 roku? Analitycy, jak co roku wyciągnęli swoje szklane kule, a my bierzemy na warsztat ich najważniejsze prognozy inwestycyjne na 2026. W tym odcinku łączę siły z Maćkiem, żeby:
✅ Podzielić się z Wami najważniejszymi prognozami analityków na 2026 r.
✅ Pokazać Wam wyniki oraz skład mojego portfela długoterminowego po 4Q 2025.
✅ Zdradzić rąbka tajemnicy, jakie zmiany planujemy w portfelach w 2026 r. SPOILER ALERT: Będzie zmiana na ZŁOCIE ⭐️
Jeśli zastanawiasz się, w co inwestować w 2026 i jak inwestować skutecznie i mieć święty spokój – to jest odcinek dla Ciebie.
👍 Nie zapomnij zostawić łapki w górę!
🔽🔽🔽
⚠️ PAMIĘTAJ ⚠️: Ten materiał nie jest poradą inwestycyjną! Podejmuj swoje decyzje inwestycyjne samodzielnie, na podstawie własnej strategii inwestycyjnej. Nie kopiuj bezrefleksyjnie naszych portfeli, inwestycji i strategii. Nie świadczymy usług doradztwa inwestycyjnego ani podatkowego, a nasze wpisy nie są rekomendacjami inwestycyjnymi. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.
Szukaj w treści odcinka
To jest podcast Finanse bardzo osobiste.
Ja się nazywam Marcin Ibuć, a Ty słuchasz właśnie audycji o zdrowym i sensownym podejściu do życia i pieniędzy.
Dziś opowiadam bardzo dużo o inwestowaniu, dlatego na wstępie muszę przekazać Ci ważną informację.
Nie stanowi on oferty doradztwa inwestycyjnego ani rekomendacji kupna lub sprzedaży instrumentów finansowych.
Wszelkie opinie i oceny wyrażane w niniejszym materiale są moimi prywatnymi i subiektywnymi opiniami, aktualnymi w dniu ich pierwotnej publikacji.
Mogą one podlegać zmianie w każdym momencie, bez uprzedniego powiadomienia, np.
Zapraszam Cię bardzo serdecznie do wysłuchania dzisiejszej audycji.
Popyt na złoto przebija sufit.
Dzisiaj pękła bariera 5 tysięcy dolarów za uncję złota, to już jest ponad 18 tysięcy złotych, a ja będę musiał pozbyć się z portfela długoterminowego złota o wartości około 90 tysięcy złotych, czyli jakieś 5 uncji.
A o tym dlaczego i w ogóle więcej o złocie Marcina, złocie, którego Marcin nie ma, którego jest zdecydowanie więcej na świecie, które chce mieć, jak i o wszystkich innych różnych klasach aktywów przedstawionych przez analityków na ten rok, opowiemy Wam dzisiaj podsumowując prognozy, a po nich również zaprezentujemy portfel Finansowa Forteca w praktyce i bardzo dziękujemy, że czekaliście na tą publikację, dostawaliśmy od Was maile, hej, hej, styczeń się kończy, gdzie te wyniki portfela?
Marcin, tyle czekałeś z publikacją, to chyba krucho z tymi wynikami.
Z wynikami nie mogło być krucho, bo zobaczcie sobie na ten slajd.
Jak widzicie, to był kolejny rok z rzędu, w którym o ile nie robiło się głupot ze swoimi pieniędzmi, to naprawdę trudno było stracić inwestując.
Najsłabiej zachowywał się dolar, więc tak jak rok temu przygotowywałem dla Was ten materiał i czytałem o tym...
Złoto przebiło oczywiście ich oczekiwania, ale akcje zgodnie z oczekiwaniami zachowywały się super.
Ponad oczekiwania zachowywały się obligacje, no i rzeczywiście materializuje się to odchodzenie od dolara, czyli inwestorzy szukają alternatywy dla najważniejszej rezerwowej waluty na świecie.
A więc wyniki Porcela nie mogły być złe i o tym powiemy w drugiej części naszego spotkania na żywo z Wami.
Dlaczego były tak późno?
A dlaczego były tak późno?
Wróciliśmy z Kasią dopiero po bardzo długim urlopie w Ekwadorze i na szalonych wyspach Galapagos.
Myślę, że to są najważniejsze inwestycje dla mnie, bo ich nikt nam nie zabierze, nie stracą na inflację, ale o tym wiecie, bo od czasu do czasu update'uję was, jeżeli chodzi o listę moich 100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią, no i to była kolejna taka, wielkie, kolejne odhaczone marzenie.
Zapytać cię, gdzie byłeś?
No, to co piękne, kiedyś się kończy, tak jak się skończyła twoja eskapada na gala Pagos, tak teraz wszyscy się zastanawiają, zarówno ci zarobieni inwestorzy, jak ci, którzy dopiero stoją z boku.
czy ten 2026 rok to będzie koniec tego balu na rynkach finansowych.
I tej odpowiedzi poszukałem dla Was w raportach analitycznych siedmiu największych firm inwestycyjnych, które w sumie, jak je tak zbierzemy, zarządzają aż jedną trzecią powierzonych im aktywów w formie czy to funduszy ETF-ów, czy jakichś jeszcze innych wehikułów.
I nie, tam nie ma szklanej kuli, tam nie ma odpowiedzi dokładnie, co się stanie, ale te raporty bardzo pomagają zrozumieć krajobraz, w jakim przychodzi nam działać, poznać rozumowanie i to jest rozumowanie osób, które nie tylko gadają, ale też muszą podejmować na co dzień decyzje z potężnym kapitałem.
I takie pięć zagadnień, o których musicie usłyszeć, żeby świadomie było Wam łatwiej inwestować w tym roku, wycisnęliśmy jako esencję, a że będzie dużo tego inwestycyjnego mięska, to jeszcze musi się pojawić ważne ostrzeżenie.
Kochani, wszystko o czym mówimy, robimy to w celach edukacyjnych po to, żeby skłonić Was do myślenia o rozsądnym inwestowaniu, więc pod żadnym pozorem nie traktujcie tego jako rekomendacji inwestycyjnej.
Nie namawiamy Was do naśladowania tego, jak inwestujemy i w co inwestujemy, bo można się na tym sparzyć, tylko do naśladowania sposobu myślenia o inwestowaniu, bo jesteśmy przekonani, że taka filozofia oparta na tym, że rynków nie da się przewidzieć,
Przypominamy też, że jesteśmy na żywo, czyli my tutaj śledzimy czat, widzimy, że dyskutujecie ze sobą, zapraszamy was zarówno do komentowania na żywo, jak i do zadawania pytań, postaramy się kilka z nich wybrać i na koniec odpowiedzieć.
Jest z nami też Andrzej Brożkiewicz z naszego zespołu, będzie Andrzej pomagał nam wyselekcjonować te pytania.
Nie sposób, słuchajcie, zacząć od czegokolwiek innego jak sztuczna inteligencja.
Będę wyświetlał prezentację.
Bo ten temat sztucznej inteligencji zdominował absolutnie wszystkie raporty.
Ja w ogóle miałem wrażenie, jakbym czytał jakiś taki raport technologiczny, a nie finansowy.
Czy to bańka?
czy to bańka, ale też nie ma się co dziwić, bo od trzech lat to jest ten motor napędowy Hossy, który znów wyciągnął za uszy giełdę amerykańską w 2025 roku i jest taki powszechny konsensus, że to jest ta rewolucyjna technologia.
ale też droga, bo trzeba za te spółki płacić dzisiaj AI-owe już 30-40 razy zyski, czyli tak ponad dwa razy więcej niż średnia na rynkach.
Więc pojawia się bardzo często pytanie, czy to już przypadkiem nie powtarza nam się sytuacja z 2000 roku, kiedy mieliśmy po prostu bańkę internetową.
I tu, jeśli spojrzymy sobie na kluczową rzecz, jak zachowywały się...
taka kapitalizacja, czyli ceny pomnożone przez ilość akcji tych gigantów internetowych, Microsoftu, Cisco, Intela, Dela w tych latach dwutysięcznych, no to widzimy ten ogromny zryw do góry, za którym to, co widzicie na niebiesko, nie nadążało, czyli nie nadążały zyski.
Pytanie dokładnie i czy te efekty biznesowe, które są też w tych wysokich wycenach przypadkiem nie okażą się zbyt optymistyczne, tam oszacowane i tu się pojawiają takie trzy duże znaki zapytania, na które analitycy zwracają uwagę.
Pierwszy z nich to coś, co nazwałem kółkiem wzajemnej adoracji, a to ładnie się nazywa circular transactions, czyli to taki obieg zamknięty kapitału pomiędzy tymi firmami.
I to, co tutaj widzicie, to taki schemat, który Bloomberg starał się rozpisać, kto w kogo inwestuje, kto kupuje czyjeś usługi.
I słuchajcie, w tym segmencie rynku to wygląda bardzo często tak, że firma A wykłada kapitał, finansuje firmę B, a firma B za ten kapitał.
kupuje usługi firmy A, czyli działamy w takim zamkniętym obiegu.
No i oczywiście krytycy mówią, że to są w takim układzie pokazywane te wzrosty przychodów, to są przychody sztucznie napompowane i przychody znikąd, a obrońcy mówią, że halo, słuchajcie, to nie jest przerzucanie pieniędzy, tylko budowanie infrastruktury między firmami, która musi być, żeby ten wyścig AI się udał.
No i oczywiście to rodzi ryzyko, bo jeżeli na koniec dnia nie będzie tego...
zwykłego Kowalskiego, który zapłaci subskrypcję za AI, czy jego firma nie wykupi takich subskrypcji, no to ten literalny przychód się nie pojawi, no to kiedyś to może po prostu pęknąć.
Druga rzecz, którą wspomina się jako takie duże ryzyko dla AI, to jest to, że ten wyścig wymaga ogromnych nakładów kapitałowych, bo na zyski trzeba poczekać, ale już teraz potrzebne są chociażby gigantyczne serwerownie, więc z takiego lekko kapitałowego modelu to poszło na wysokokapitałowy model,
I mnie urzekło zestawienie, to jest zestawienie, jaką część PKB amerykańskiego kosztowały nakłady kapitałowe tych firm technologicznych.
I zobaczcie, to jest tam gdzieś koło 2% PKB.
i porównano to z tym, ile wydano na projekt Manhattan, na budowę bomby atomowej, na w ogóle całą elektryfikację Stanów, na projekt Apollo, czyli loty kosmiczne, autostrady w Stanach i okazuje się, że to, co tylko w zeszłym roku wydano na rozwój tej infrastruktury AI, to jest porównywalne z tymi wszystkimi projektami z lat 20. razem wziętymi, więc ogromna niewiadoma...
że skoro są potrzebne aż takie duże wydatki, które po pierwsze mają jeszcze rosnąć i są finansowane coraz bardziej też długiem, to wielka niewiadoma, czy te wydatki kiedyś się zwrócą i czy nie będą szybko przestarzałe.
I tu dochodzimy do trzeciego elementu, gdzie pojawiają się duże wątpliwości, to to, że ta dominacja technologiczna USA jest coraz mocniej kwestionowana, bo rok temu, pamiętasz taki moment w styczniu, jak...
Był taki moment, kiedy wszyscy się zszokowali, wow, ci Chińczycy naprawdę gonią Amerykanów.
A dzisiaj słuchajcie, jak są pokazywane takie różne benchmarki, jak sobie radzą te modele amerykańskie na niebiesko i chińskie na czerwono.
no to już raczej możemy mówić, że gdzieś tam powoli remisują ze sobą.
I Chińczycy przyjęli tutaj, mają spore przewagi, bo przyjęli sobie taką strategię T-34, czyli nie mają najlepszych chipów, ale mogą rój chipów zrobić najlepszy.
i nie ma na to dobrej odpowiedzi, natomiast też podkreślają bardzo mocno analitycy, że nieuczestniczenie w tej potencjalnie pokoleniowej hoście byłoby bardzo dużym takim aktywnym zakładem.
I czy my dzisiaj jako inwestorzy, którzy mają akcje globalne musimy się jakoś bardzo martwić koncentracją?
Owszem, ona występuje, ale też nie jest jakaś gigantyczna, jeżeli ktoś nie skupia się tylko na sektorze technologicznym albo tylko na Stanach Zjednoczonych.
Dzisiaj biorąc indeks akcji globalnych z całego świata, MSI, ACFI, który bardzo często się przewija tutaj na tym kanale, ten na niebiesko tutaj zaznaczony, macie udział, ile stanowi w nich 8 takich tytanów AI.
I zobaczcie, że mówimy o poziomie około 16%, czyli 84% tego indeksu pozostałe to nie są spółki stricte związane z tą rewolucją.
To nie jest ten 8 tytanów, ale to są spółki, które bardzo pozwalają nam zdywersyfikować ten portfel.
Jest to bez wątpienia technologia, która ogromne zmiany robi w gospodarkach i zrewolucjonizuje świat, ale mi się bardzo przypomina, byłem już wtedy na rynku, to co się działo w czasie hossy internetowej.
No nie, aż tak stary nie jestem, chociaż powoli być może idę w tym kierunku.
No i nawet świetna technologia i świetne perspektywy nie muszą oznaczać, że to jest świetna inwestycja z punktu widzenia zwrotu na zainwestowanym kapitale, więc warto sobie zrobić takie ćwiczenie i zobaczyć, że gdyby przychody np.
albo inaczej, po ilu latach osiągną taką wartość, że musiałyby pochłonąć kapitał z całego rynku na świecie.
Zobaczmy, jakie są prognozy, jeżeli chodzi ogólnie o rynek akcji.
Czyli jak wzrosło, to teraz tak ciężko powiedzieć, że miałby ten bal zostać...
Co tam preferują, bo to zwykle pod koniec hossy to się robi taka rotacja trochę, czyli jeżeli coś już bardzo porosło, to potem zaczynają być dostrzegane inne alternatywy, które do tej pory były w niełasce.
I dokładnie tak, bo poza tym mówiąc, że poza używaniem słowa ostrożnie bardzo często, wskazują na to właśnie, żeby teraz, póki hossa trwa, szukać takich kieszeni wartości i
Gigant, jeśli chodzi o ETF-y, BlackRock,
Mamy ogromne aktywa, na których zarabiamy 0,2% skali roku, a chcielibyśmy mieć duże aktywa, na których zarabiamy 1,5% skali roku.
Być może to też pokazuje taką USA-centryczność, moim zdaniem, BlackRocka, który...
broni się jakoś mocniej przed wyjściem tutaj w tych prognozach na zagranicę.
Zawsze będzie jakiś odsetek aktywnie zarządzanych funduszy, które pokonają to pasywne zarządzanie i to nie mam do tego żadnych wątpliwości.
Sęk w tym, że my nie mamy żadnych narzędzi, żeby przed pokonaniem przez nie tych rynków wskazać, którzy to będą i w których zainwestować, więc trzymanie się tego jednak pasywnego inwestowania drastycznie zwiększa szanse na satysfakcjonujące wyniki, takie jakie daje po prostu cały rynek.
Pierwsza rzecz to Japonia, która się bardzo często przewija, Chiny i rynki wschodzące.
Po 15 latach dominacji USA rzeczywiście świetnie zaprezentowały się w ubiegłym roku.
Ten szary pasek to jest jaka była średnia w ostatnich 20 latach.
Ten niebieski punkcik to jest gdzie byliśmy rok temu, a fioletowy gdzie jesteśmy teraz.
No i jasno widać, że w Stanach Zjednoczonych jest już po prostu drogo i bardzo blisko szczytów.
Ciekawe jak zmienia się to zdanie, bo jeszcze dwa lata temu czytaliśmy, że Chiny to rynek nieinwestowalny, trzymać się od niego z daleka, a teraz jak już podrożał, to się robi inwestowalny, no ale tak jest właśnie, że te historie dostosowywane są do rozwoju wypadków, nigdy nie na odwrót.
Wiesz, może się zdarzyć, że któregoś dnia wyjdzie Donald Trump i powie, że każdy kto inwestuje choćby jednego dolara w Chinach nie jest patriotą i skończy się cała teza na Chiny, więc to też ryzyka polityczne wokół tego są.
Druga rzecz to zwrócenie bardzo mocno uwagi na to, że ok, spółki AI są drogie i muszą bardzo dużo kasy wydawać, ale ktoś te inwestycje, które są wydatkiem i kosztem dla spółek AI, będzie traktować jako przychód, a będą to firmy m.in., które muszą dostarczyć takie podstawowe rzeczy, jak infrastrukturę energetyczną i zobaczcie, to jest...
mniej więcej przewidywane dostawy prądu w Stanach Zjednoczonych do 32 roku, a tu na żółto to, jakie przewiduje się, że będą potrzebne przy AI.
Krótko mówiąc, wskazywanie na branżę takiej starej ekonomii, które miałyby na tym zyskać.
Prosimy, żeby pilnować czasu, 20 minut.
to przyspieszę jeszcze bardziej.
Ale bardzo fajnie mówisz.
Kolejne takie miejsce, małe firmy, które od dobrych dziesięciu, a jak nie dłużej, piętnastu lat pozostają w
I tu jest rozumowanie proste, gdzie najszybciej wejdą te takie korzyści z wdrożenia modeli sztucznej inteligencji, gdzie jest dużo firm tutaj właśnie starej ekonomii, no wśród małych spółek, dlatego tutaj też wskazują to analitycy.
Przechodząc od akcji i od tych małych spółek, które też w środowisku wyższej inflacji miałyby sobie dobrze radzić, trzecia część tych takich esencjonalnych wniosków.
Nikt nie widzi, słuchajcie, dużych, jakichś fajnych prognoz dla obligacji.
To, co widzicie tutaj, to poza awangardem, który uważa, że obligacje notowane wreszcie oferują oprocentowanie powyżej inflacji, więc...
Tak naprawdę wszyscy wskazują na to, że obligacje amerykańskie i innych krajów rozwiniętych, te notowane, są wątpliwym dzisiaj zabezpieczeniem, więc raczej nastawienie do tego jest co najwyżej neutralne.
I ryzyko tego, że ten dług może być traktowany jako brań ekonomiczna w tych jakże niepewnych geopolitycznie czasach.
nie daje się dobić, bo jeżeli spojrzymy na to, jak wyglądają dzisiaj po ostatnich latach wskaźniki inflacji, tutaj macie na żółto słupki taki wskaźnik CPI, na taki morski kolor wskaźnik PCE, to są dwa bardzo często cytowane wskaźniki inflacji,
to ta inflacja dzisiaj w porównaniu do tego, gdzie była przed jeszcze 2021 rokiem, jest o cały punkt procentowy wyżej i nie chce specjalnie schodzić, pomimo tego, że stopy procentowe Fedu, to co widzicie na czarno, pozostawały wysoko dość długo.
Mówi się po prostu o tym, że ta inflacja stała się taka lepka, że bardzo ciężko będzie ją zbić i że takie rzeczy jak cła, chociażby nawet psychologia, to że już przywykliśmy do wzrostu cen, po prostu sprawią, że rośnie ryzyko takiej kolejnej mocnej inflacyjnej fali.
Ja nie lubię obligacji takich notowanych jako klasy aktywów, ale to dlatego, że patrzę na nie w dłuższej perspektywie niż tylko najbliższy rok i pewnie z tego to wynika.
No i do tego oczywiście dochodzi w świetle tej inflacji też... Mówię o obligacjach tych notowanych na rynku, nie indeksowanych inflacją.
Dochodzi oczywiście też pytanie, co zrobi nowy szef amerykańskiej rezerwy federalnej, jeśli prezydent Donald Trump powie, ja chcę niższych stóp, nie interesuje mnie to, że inflacja jest wysoka.
I tu mnie niepokoi, że już w wiodących bankach, to akurat spoza tej siódemki, ale banków Ameryka Merrill Lynch zaczyna pokazywać takie wykresy, na których pokazuje na jasno niebiesko inflację, którą mamy dzisiaj od 2018 roku, a na granatowo jak wyglądała inflacja w latach 70.
i rzeczywiście ta pokusa przepalania długu inflacją, długu, który jest dzisiaj ogromny, ryzyko nieupilnowania tej inflacji, czy też tutaj nadwyrężenia, jak w ogóle nie złamania zaufania do banku centralnego jest bardzo duże i dzisiaj już trochę widać po obligacjach, że te ryzyka są dostrzegane i też grane przez rynek, dlatego ciężko tutaj znaleźć jakieś pozytywy.
Kolejna rzecz, jeśli do obligacji jeszcze są w miarę neutralni ci analitycy, tak dla dolara, tutaj ciężko szukać jakichś pozytywów, wszyscy metodą linijki prognozują w tym momencie dalsze osłabienie dolara, chociaż już nie tak mocne jak do tej pory.
Podkreślają natomiast, że ten dolar może być po prostu słabszy kursem, natomiast cały czas jeszcze pozostaje tam ważną walutą, trochę gdzieś tam...
bronią, natomiast co też się rzuca w oczy przy tym dolarze, że wprost mówi się o po prostu celowym osłabianiu tego dolara przez władzę i to jest dla mnie też znamienne, że już w tak dużych instytucjach tutaj takie stwierdzenia padają.
Jako kontrę dla tego chciałbym Wam pokazać coś, co również się przewija i zwróciło moją uwagę.
to że choć banki centralne i wiele krajów odwraca się od dolara, tak pojawia się kupujący, który już teraz wzrósł do rangi mogącej konkurować z bankami centralnymi, a mowa o stablecoinach, czyli o kryptowalutach, które mają tego dolara 1 do 1 naśladować.
Bardzo dobrze.
Łatwo takim i łatwo w wielu krajach po prostu przez komórkę na blockchainie kupić dolara.
Poszła teraz cała wielka ustawa, która to reguluje w Stanach Zjednoczonych i to może być jakieś źródło, które tam trochę złagodzi ten brak popytu.
to samo źródło w sytuacji, kiedy nastąpiłby z jakichkolwiek powodów odwrót od kryptowalut, będzie po stronie podaży i będzie dusiło obligacje i dolara.
No pytanie, czy wtedy te inne kryptowaluty nie byłyby zamieniane na stablecoiny i to, co miałeś do tej pory, czyli ten taki mechanizm uciekania do bezpiecznej przystani nie zadziałałby się na tym rynku.
Mnie rzuca się w oczy, że już stablecoiny weszły do mainstreamu i są poruszane też przez takie duże instytucje jako jeden z potencjalnych popytów na dolara.
Co najwyżej, że być może będzie on ofiarą własnego sukcesu, bo na przykład Azja zacznie go mniej kupować, albo że nie będzie miał takiego liniowego wzrostu i jest podatny na korektę.
Raczej wszyscy mówią, że widać ewidentnie, że w rezerwach banków centralnych rośnie udział złota kosztem dolara.
I z tych dwóch wykresów wniosek najczęściej wyciągany jest taki, że jest ogromna jeszcze przestrzeń do tego, żeby to złoto miało popyt.
Natomiast są też takie podmioty jak Bank Rozliczeń Międzynarodowych, który zwraca uwagę, że przez ostatni rok to już głównie inwestorzy indywidualni kupowali ETF-y na złoto, tutaj na fioletowo, podczas kiedy instytucje tego popytu nie wykazywały.
Wprost mówi o tym, że może to być już symptom jakiejś bańki, że ten napływ inwestorów detalicznych, goniących za trendem, a będący na, tutaj tylko dodam, na zapleczu Andrzej ostatnio opowiadał mi, jak to w drodze pod Krakowem już widział wielkie billboardy kantorów, u nas kupisz złoto, serdecznie cię zapraszamy.
Szybko, błyskawicznie przyszedłeś.
Dokładnie, jak w takim środowisku zachował się mój portfel długoterminowy, to ja postaram się szybciutko przejść po to, żebyśmy mogli podpowiadać na Wasze pytania.
Bardzo miło mi napomknąć, że 160 tysięcy osób już buduje swoje finansowe fortece z tą książką.
Ta strategia to są trzy portfele, finansowa poduszka bezpieczeństwa, portfel długoterminowy i portfel ofensywny.
W mojej obecnej sytuacji ta wielkość kółek nie reprezentuje wielkości portfeli, akurat tak się złożyło, że poduszka jest najmniejsza, portfel jest w środku, ten długoterminowy i portfel ofensywny jest w tej chwili największy, natomiast to ten portfel Wam prezentuję konsekwentnie od 19 września 2020 roku, bo uważam, że każdy taki długoterminowy portfel powinien mieć.
Tutaj i na blogu macie wszystkie szczegóły, co to jest.
Powiem tylko, że obecnie ten portfel długoterminowy ma wartość 4,5%.
Jeżeli chodzi o wyniki, to odkąd ten portfel pokazuje na żywo, bo jak opublikowałem książkę, to chciałem też pokazać, że to nie jest teoria, tylko w praktyce to również tak funkcjonuje, to wartość stopa zwrotu z całego portfela, łącznie z nieruchomościami, 90,88%, bardzo wysoka też była w tym czasie inflacja, 44,53%, no ale około 45 punktów procentowych udało się ją w tym czasie...
pobić.
Wiem natomiast, że bardzo wiele osób nie lubi nieruchomości, nie chce z różnych powodów inwestować albo po prostu nie może, więc skupiam się zwykle na tej części rynkowej portfela, kiedy to z Wami omawiam, bo to można sobie zbudować już od 500 zł miesięcznie, a nawet od mniejszej kwoty, co pokazuje też prezentując taki mały portfel i akurat w moim przypadku...
Skład modelowy tego portfela to 50% obligacje indeksowane inflacją, 5% obecnie to akcje rynków schodzących, 30% akcje rynków rozwiniętych i tak naprawdę jak dodamy to do siebie, to jesteśmy bardzo blisko takiego globalnego indeksu akcji, bo ja stopniowo tutaj to zmniejszałem.
No i złoto, które waży dużo, waży 15%, ona jest tak modelowo, ja bym chciał, żeby w długim terminie było około 10% i tak naprawdę przez ostatnich 6 kwartałów kończyłem...
ten przegląd portfela mówiąc, a jak będzie zwałka na akcjach, taka porządna o 20-30%, to wtedy sprzedam tych 5 punktów procentowych złota, żeby dokupić akcji.
A tu rośnie wszystko, więc oczywiście spokojnie i cierpliwie sobie czekam.
akcje rynków rozwiniętych łącznie ze Stanami 21%, akcje rynków wschodzących 31%, no i złoto 65%, przy czym pamiętajmy, że to są stopy w dolarach, a dolar w stosunku do złotego osłabił się tym razem aż o 12%, więc musimy to uwzględnić w wycenie i jeżeli chodzi o stopę zwrotów polskich złotych, bo ja w tej walucie prowadzę oczywiście ten portfel, w tej walucie zarabiam i w tej walucie planuję wydawać w przyszłości,
6,34% zarobiły akcje rynków rozwiniętych, 15% akcje rynków schodzących w polskim złotym, 44,9% to złoto.
Obligacje indeksowane inflacją robią swoje, 5,28% w tym roku.
Tutaj jeszcze informacyjnie indeks obligacji notowanych, które jakiś czas temu wyciąłem i do których póki co nie wracam, nie będę teraz rozwijał tematu dlaczego.
W 2025 roku duży portfel 11,86%, ten mały to tylko na pąknę, że równolegle prowadzę taki, który jest z wpłatami dużo niższymi niż te, które robię.
Zaczynaliśmy od 500 zł, potem jak była taka wysoka inflacja, to głosowaniem czytelników podnieśliśmy tę kwotę do 650 zł,
Czy one się czymś drastycznym różnią dla kogoś, kto pierwszy raz słyszał o tych portfelach u Ciebie?
Nie różnią się niczym, tylko tym, że mały portfel, ponieważ jest prowadzony głównie w XTB, tam można kupować akcje ułamkowe, to łatwiej jest mi te wagi po prostu jeden do jeden teraz dopasowywać, odkąd te akcje ułamkowe weszły.
Pamiętam taki czas, jak inflacja bardzo mocno nam tutaj uciekła, musiałem się tłumaczyć, dlaczego to tak jest, a mówimy spokojnie, spokojnie dogonimy, no i jesteśmy w tej chwili 12,27 punktów procentowych ponad inflacją.
To właśnie tak jest, że ciężko ją pobić od razu, ale jak się da trochę czasu i cierpliwości z aktywami, to...
I to wynika, ta moja wiara, to, że ja mówię spokojnie, spokojnie dobijemy, to nie wynika z tego, że ja wiem, jak się zachowają aktywa, ale wiem z historii, że papier będzie tracił w stosunku do koszyka aktywów na wartości, więc pozwalam, żeby on sobie spokojnie na tej wartości tracił, a aktywa będą rosnąć.
To wszystko, co jest bardzo ważne, bo ten portfel długo jest wiele bardziej agresywnych portfeli, które miały dużo lepsze wyniki w tym czasie, to jest oczywiste.
Ba, ja słyszałem teraz, że wiesz, wielokrotnie widziałem gdzieś tam, a dam Ci patent na zrobienie... Tylko ja tu mam bardzo ważne założenie.
Ten portfel, nawet w najgorszej sytuacji na rynku, nie powinien stracić więcej niż 20%, a jak byśmy mieli 29. rok ubiegłego stulecia, to 25%, bo ja chcę spokojnie spać, to jest portfel, który jest dla mnie i dla Kasi na emeryturkę, więc w ciągu tych pięciu lat na dziennych danych maksymalne obsunięcie kapitału to było minus 5,93%.
Podsumowując, tu w takim ujęciu rocznym, od tego 19 września, kiedy pierwszy film, to już 5,3 roku, kiedy ten film pierwszy opublikowałem i co kwartał to robię, skumulowana inflacja 44,53, czyli 7,22% rocznie.
w ciągu ostatnich pięciu lat nie zarobił średnio rocznie 7,22, to jest poniżej inflacji.
Ta inflacja była bardzo wysoka i wiele osób już o tym znowu zapomina.
Jak sobie zobaczycie taką tabelkę, ja ją wyciąłem już dzisiaj, żeby nie pokazywać, będzie na blogu, z rocznymi stopami zwrotu.
Cały portfel łącznie z nieruchomościami 90,88% na plusie w polskich złotych, nie w dolarze, bo też widziałem wyniki portfeli w dolarze nieodgierających zmiany kursów.
Startowaliśmy tego 19 września z kwotą 710 tysięcy, bo tyle miałem wtedy odłożone.
i stopniowo kupowałem tej akcji, robiłem ten portfel, jego poszczególne składniki kupowałem, później on już sobie wystartował i co kwartał ja dopłacam 30 tys.
Tutaj MyFund dolicza, jak mamy na przykład jakieś rolowanie obligacji albo innych, stąd takie tutaj zaokrąglenie.
Zysk kwotowy 617 466 zł, więc wartość obecna wynosi tyle.
Oczywiście on sobie będzie gdzieś dalej spadał, ale czas spadał.
jak będzie Bessa, jak pęknie nam te nadzieje pokładane, złocie i inne rzeczy, on będzie po drodze też tracił, zresztą tak jak tu miał takie okresy, no ale starałem się go w taki sposób skonstruować, żeby nie musieć o nim myśleć, jeździć na takich Galapagos, nie zastanawiając się co tam się dzieje.
Ile poświęcasz czasu, tak liczyłeś sobie, ile ci to wychodzi mniej więcej?
Na sam portal raz na kwartał około 5 godzin, natomiast dodatkowych 5 godzin to jest przygotowanie do tego, żeby zebrać to w formie prezentacji i móc Wam to pokazać.
Bardzo polecam Wam aplikację MyFund, która choć ma sporą barierę wejścia, bo tam trzeba się troszkę jej nauczyć, poświęcić na to pół dnia, to jak już się zrobi te transakcje i się kupi...
To naprawdę pozwala monitorować bardzo wygodnie ten rynek.
Zachęcam Wam do skorzystania z tego linku, ponieważ możecie wtedy przez trzy miesiące zupełnie za darmo sobie tego MyFunda testować w jego najbogatszej wersji.
No i teraz wspomniałem na początku, że będę sprzedawał złoto.
No nie, ja w ogóle rzadko sobie zadaję pytanie, w co zainwestować, bo to dyktuje mi ta spisana strategia inwestycyjna.
Ja sprawdziłem, słuchajcie sobie, taka ciekawostka, że ostatni raz do tego portfela dokupowałem złoto, wiecie kiedy?
a dzisiaj kosztuje 18 463, czyli jakieś 125% więcej, więc ten udział tego złota sobie rósł nie dlatego, że ja go dokupowałem, tylko dlatego, że po prostu to złoto rosło, rosło, rosło, ostatnie 3 lata rzeczywiście miało takie duże.
Byłem w stanie tą wagę obniżać po prostu wpłatami kolejnymi, no ale po tym ostatnim wystrzale ono już waży 19,6%, więc ja z powrotem...
będę chciał do tych 15% już jutro, bo zawsze po nagraniu tego naszego live'a czy filmu, czy po publikacji filmu dokonać tych transakcji, że się tak uśmiechasz.
Nie, bo jak cię znam, to wiesz, to nie będzie sprzedawanie, tylko przekładanie z kieszeni do kieszeni tego złota.
No sprzedam z portfela długoterminowego, żeby... No właśnie, ale mam portfel ofensywny, sprzedam Kasi, sprzedam żonie.
Czy nie byłoby ci dzisiaj szkoda pozbywać się aktywa, które wiesz, na tym etapie, gdzie mamy taki dług, tyle różnych niepewności na świecie,
broniło przed inflacją.
Słuchajcie, chciałem Wam pokazać już ostatni slajd przed pytaniami, taka moja tabelka do rebalancingu, czyli do tego, skąd ja wiem, ile czego mam kupić, żeby sobie zaoszczędzić czas.
Bardzo prosty Excel, wypisuję sobie klasę aktywów, czyli mam akcje rynków rozwiniętych, schodzących, obligacje indeksowane.
I przepisuję sobie, to jest akurat stan na dzisiaj, ile dokładnie kwotowo, to z MyFunda są kwoty, ile w tej chwili mam tych poszczególnych pieniędzy.
To jest na przykład 1600 złotych gotówki, bo no nie da się w IKE, nie dałem rady zainwestować wszystkich pieniędzy, one są porozrzucane po koncie IKE moim, IKE Kasi, IGZ Kasi i tak dalej.
Takie resztki to jest klasyka gatunku, że zostają przy... Tak, więc tutaj mam obecną wagę w portfelu, a tutaj mam wagę, jaką chciałbym mieć, czyli 30% akcji rynków rozwiniętych, 5% akcji rynków schodzących, 50% obligacji indeksowanej inflacją, 15% złoto.
Więc dodaję najpierw wpłatę, tutaj 30 tysięcy, bo to zmienia nam wagi, no i tutaj mi się przelicza i od razu widzę, o ile mam odchylone wagi i na jaką kwotę muszę dokonać transakcji.
przyjdę sobie tutaj do biura, odpalę, jak już rynek będzie chodził, komputerek i co zrobię?
Pierwszy krok, sprzedaż tego złota, bo pozyskujemy tych 90 tysięcy złotych mniej więcej, do tego mamy wpłatę 30 tysięcy i z tych pieniędzy dokupujemy.
Za około 46 tysięcy ETF-y na akcje rynków rozwiniętych, a za resztę kupię obligacje ROT i EDO.
Tu jest tylko odchylenie niedużo, więc nie będę sprzedawał tej części, bo to też generuje po prostu potem zdarzenia podatkowe, które chcę uniknąć.
Więc taką prostą tabelką w Excelu załatwiam to sobie i dlatego to tak mało zajmuje czasu.
Ty widzisz, korzystasz z tabelki, ja w MyFundzie, tam jest funkcja w ogóle rebalansingu i też Ci pokazuję, ile mógłbyś dopłacić, niekoniecznie sprzedając, żeby sobie przywrócić te wagi, które założyłeś w portfelu.
To teraz pytania i ja proponuję, żebyśmy zaczęli od pytań na żywo.
bo myślę, że już 1500 osób, super kochani, długo czekaliście na ten czas, więc postaramy się teraz w jak najlepszy sposób odpowiedzieć.
Czy ty jesteś w stanie to przerzucić tutaj, żebym ja mógł widzieć te pytania Maćku?
Tak, będziemy trochę wachlować, żeby widzieć wszystko na bieżąco.
A, jeszcze prośba, słuchajcie, jeżeli możecie dla algorytmu.
Przecież już Greg Gregowski, który z nami jest na wszystkich chyba live'ach.
Na większej liczbie live'ów i filmów niż ja.
Dobrze.
Pewnie gdybym dzisiaj zaczynał, to ja bym kupił po prostu MSCI or Country World Index.
Mimo wszystko, pomimo tego przeważenia tych high techów i tak dalej, a teraz tak naprawdę mam coś zbliżonego z leciutkim przeważeniem rynków schodzących do MSCI or Country World Index i zresztą wyjaśniałem z czego to wynikało, staram się ten portfel, on mi się bardzo prosto wydawał na początku, ale jak widzę, jak na przykład rozmawiałem z o nim, z Kasią, czy nawet z moimi córami, to że tam jeszcze można ułatwić
Więc pewnie ja bym takim jednym, to byłoby już takie w pełni pasywne podejście do tego.
Więc ja mam, jeżeli chodzi o akcje rynków rozwiniętych ETF-y, głównie na MSCI World, ale jest też niewielka ilość w FTSE All Country World Index, natomiast ekspozycje na rynki schodzące robię indeksem na MSCI Emerging Market i FTSE Emerging Market.
Wszystkie screeny z rachunków, z konkretnymi instrumentami, z ogromnym zastrzeżeniem, że to nie jest absolutnie żadna rekomendacja, tylko po prostu w imię transparentności, bo już widzisz dużo takich Excelowych portfeli, które nie uwzględniają prowizji od sprzedaży, nie uwzględniają tego, że ktoś sprzedaje pięć razy, czy co miesiąc sprzedaje, a nie ma podatków.
Ja się nakręcam, bo to jest zresztą to zawierzanie wyników, które w długim terminie...
Bo tu są zbyt fajne pytania, że byśmy teraz nakręcali, wiesz.
Można to w jednym ETF-ie załatwić i mieć naprawdę bardzo wygodnie.
Zobaczcie, że u mnie to jest stosunkowo mimo wszystko niedużo, nie?
I wiele osób się ze mnie śmieje, że ja mam taki dziaderski
Czy warto jeszcze inwestować w srebro?
Nikt nie wie, gdzie to srebro dojdzie.
Fakt jest taki, że rajd srebra w ostatnich trzech miesiącach przyćmił to, jak bardzo rosło złoto.
Natomiast srebro jest takim aktywem, które z jednej strony ma większą beta niż złoto, czyli bardziej jest zmienne i jak rośnie, to potrafi rosnąć rzeczywiście tak spektakularnie jak teraz, ale też potrafi spektakularnie spadać.
Po drugie, jest też aktywem, które w przeciwieństwie do złota jest bardzo szeroko wykorzystywane przemysłowo.
I tutaj dochodzą dodatkowe czynniki, takie poza obawą o sam pieniądz, dochodzi też na przykład kwestia tego, czy będzie popyt taki przemysłowy na to srebro, czy może wręcz przeciwnie, na przykład...
gospodarka się załamie i tego popytu nie będzie.
Dla mnie ciekawa jest, i nie wierzę, że to powiem, bo bardzo często się nabijam z tej relacji, ale relacja ceny z złota do srebra, bo ona tam gdzieś ma historycznie, jak się sięga...
pewien poziom i to prawda ciężko, znaczy nie ma żadnych podstaw, żeby tą historię przekładać na dzisiaj, ale zmianę tej relacji widziałem bardzo fajny komentarz, że za każdym razem, kiedy wyrażone w złocie srebro aż tak bardzo podrożało, nie było w stanie długo utrzymać tej przewagi, czyli spodziewałbym się, że to musiałoby albo bardzo nadgonić złoto, albo srebro spaść do tutaj jakiejś mniej skrajnej relacji ze
Natomiast słuchajcie, to może jeszcze potrwać, nie mam pojęcia jak długo, dla mnie to już jest bardzo zaawansowany rajd i szczerze, ja miałem jakieś spekulacyjne pozycje na srebrze, zamknąłem je jeszcze na początku grudnia, czyli nawet nie załapałem się jeszcze na tą końcówkę, ale już wtedy było dla mnie gorąco.
Może weźmiemy Marcin jakieś pytanie dla Ciebie.
Zastanawiam się, czy chodzi ogólnie o osłabienie dolara, czy też chcesz opowiedzieć czym się różni dewaluacja od deprecjacji?
Może bez wykładu.
Deprecjacja, jeśli dobrze pamiętam, rynkowa dewaluacja wtedy, kiedy rząd robi to w sposób intencjonalny.
Tak jak Maciek wspominał, że nawet w tych raportach analityków pojawia się to, że jest w interesie Stanów Zjednoczonych, żeby ten dolar był słaby, ale nie za słaby, bo po przekroczeniu pewnej granicy zaczyna się... O co chodzi?
Jak jest słaba...
Dolar przez szereg lat był drogi w stosunku do całego koszyka walut i to prawie w każdym corocznym raporcie się przewijało, że miał taką premię z racji tego, że jest tą bezpieczną przystanią i do niej inwestorzy uciekają.
No i po dojściu prezydenta Trumpa do władzy zaczął tracić się na wartości dosyć mocno, co więcej w oficjalnych dokumentach, ja nawet robiłem, już nie pamiętam kiedy, taki film o tym, kiedy wam opowiadałem o cłach Trumpa, co tam Scott Besset napisał, dlaczego tego dolara chcą osłabiać, więc ewidentnie są też takie działania, które są nakierowane na dewaluację tego dolara.
Z tym nie mogą Amerykanie jednak przesadzić, dlatego że jak ona będzie tak mocna, że inwestorzy na całym świecie stwierdzą, że ja nie chcę trzymać długu, czyli obligacji amerykańskich,
to oni nawet nie muszą tych obligacji sprzedawać.
Wystarczy, że jak zapadną im ogromne kwoty obligacji, które zapadają w ciągu najbliższych 3 do 5 lat i za pozyskane dolary nie będą kupować kolejnych obligacji amerykańskich, tylko na przykład stwierdzą, kupię trochę złota, trochę może obligacji japońskich, bo już rentowność na 30-letnich jest ponad 4% i tak dalej, no to Amerykanie mogą mieć spory problem.
To są bardzo, bardzo złożone zjawiska i ja mam swoją starą metodę, rozumiem co się dzieje, wiem co się dzieje, może się przeczytać też, są wszystkie te takie oznaki, końcówki tego długoterminowego cyklu długu, kiedy tego długu w gospodarce jest bardzo, bardzo dużo i wtedy rządy zwykle wychodzą z tej sytuacji wysoką inflacją i osłabianiem własnej waluty, więc...
Zdecydowanie koszyk aktywów jest lepszy niż jakikolwiek papierowy pieniądz na te najbliższe czasy.
Jak będą kiedyś bardzo wysokie stopy procentowe, realne, to możemy wtedy wracać do obligacji.
Moi drodzy, bardzo się cieszymy, że dyskusja w Re na czacie, zadawajcie kolejne pytania, my już mamy też kolejne wybrane przez Andrzeja tutaj, ale na chwilę teraz przeskoczymy na pytania, które zadaliście nam przed tym odcinkiem, przy jego zapowiedzi, bo chcemy też docenić te osoby, które na ten odcinek czekały i swoje pytania tam zostawiły.
Chcąc inwestować niewielkie kwoty w metale szlachetne, wybrać ETF na złoto czy fizyczne srebrne sztabki bądź monety.
To ja tylko powiem, bo tam nie doczytałeś.
Na ostatnią część odpowiem absolutnie nie, bo wtedy bierzesz na siebie ryzyko kredytowe firmy, która to sprzedaje, czyli jak ta firma padnie, to razem z twoim złotem, a ty odpowiedz na pierwszą część.
Dobrze, bo uciekłoby mi to, a to krytyczne jest.
Natomiast przy ETF-ie... Patrz Amber Gold.
Patrz Amber Gold, bo co, jak padnie taka firma... Wiesz co, nie wiemy, czy to jest przewał, bo może bardzo uczciwie prowadzą biznes, aber był przewał.
Nie chodzi mi o to, że przewał, chodzi mi o to, że tak naprawdę trzeba było... Pożyczasz wtedy pieniądze firmie, a nie kupujesz złoto i to jest taka różnica.
To prawda, no i nie masz sposobu, żeby to zaudytować, tylko czyjaś obietnica ci zostaje.
Najlepiej złoto, znaczy jeżeli możesz kupować złoto fizyczne i nie kupujesz bardzo małych gramatorów, przy których przepłaca się premie menniczą, to fizyczne złoto moim zdaniem daje Ci największą dywersyfikację i zawsze w ręce też jest dodatkowym zabezpieczeniem na jakieś skrajne ryzyka.
plus nie ma potem podatku od sprzedaży złota, co przy ETF-ie jednak podatek od sprzedaży występuje, przy srebrze trochę na odwrót od strony podatkowej, to znaczy... Tu nikt o srebro nie pyta.
Jest, srebrne sztabki i monety, widzisz.
Przy srebrze jest tak, że kupując srebrne monety jest VAT na tych monetach i potem jak próbujemy odsprzedać to tego całego VATu nie odzyskamy, tylko tam powiedzmy nie wiem połowę, 40% czy coś takiego na rynku wtórnym w cenach, więc ETF na przykład pod jakimś IK, IGZ może być znacznie korzystniej podatkowo.
To jest bardzo, bardzo nietypowe aktywo, które w portfelu tak naprawdę odgrywa rolę w takich czasach niepewnych, z jakimi mamy do czynienia teraz.
I niewątpliwie z tym obecnie na świecie do czynienia mamy.
Prawdopodobnie nie będzie to dolar, dlatego że mówimy znów o perspektywie dekady czy 15 lat, nie tego roku, dlatego że ten dług amerykański jest już naprawdę potężny i Ameryka jako hegemon zaczyna mieć problemy, więc rośnie prawdopodobieństwo, że to nie będzie dolar, ale nie ma za bardzo alternatywy, bo co kupować chińskiego juana, japońskiego jena,
Więc to złoto się zrobiło trochę taką ucieczką i wystarczy, że właśnie ci globalni inwestorzy nawet nie będą wyprzedawać tych obligacji czy dolara, ale stwierdzą, dobra, w portfelu rynkowym złoto waży 6 czy 7%, już nie pamiętam, to zwiększę z moich 2% do 7%, a to jest rynek niepłynny, więc bardzo mocno to na cenę wpływa.
Ale wahać będzie się potężnie.
Pamiętajcie też, że złoto potrafi bardzo mocno na wartości tracić.
Trzeba było 2 dekady czekać, żeby odrobić kapitał.
i tylko jeszcze chcę wrócić do tego złota, bo powiedziałem o tym złocie fizycznym, w portfelu tym małym jak kupujesz złoto, bo tam masz też złoto, prawda?
Tam mam ETF, ETC dokładnie, bo to jest Exchange Traded Commodity, tak to się nazywa, iSharesa, który jest zabezpieczony fizycznym złotem, więc to jest też taka opcja, żeby mieć ekspozycję na ten wzrost ceny złota, czy też na tą niską korelację z innymi aktywami, ale...
Dobra, to w tym momencie wracamy, Marcin, do pytań zadanych przed.
Tak, widzę tych dużo pytań o złoto, znowu się boję, że ludzie znów kupują na górce.
Pamiętam, jak robiłem jedne z pierwszych takich programów w 2014 czy 2015 o złocie, to też tam czytałem, a trzeba było mówić o złocie, jak kosztowało poniżej 1000 dolarów, a teraz przebiło 1000, po co w to inwestować?
Ale jest coś w tym, że jak słuchajcie, coś bardzo grzeje do góry i jest na to mnóstwo takiego hype'u, no to ostrożnie na pewno to jest sygnał, dywersyfikujcie portfele.
Gdybyś miał teraz ulokować 100 tysięcy złotych,
to w co byś zainwestował?
Albo jak zbudowałbyś portfel długoterminowy, wyłączając nieruchomości w obecnej sytuacji rynkowej, mając do dyspozycji 100 tysięcy złotych w gotówce, ile procent, jakie aktywa?
Bardzo dużo tego typu pytań się pojawia.
W mojej sytuacji byłaby to absolutnie dokładnie ta sama alokacja, którą mam dzisiaj.
Czyli gdybym dzisiaj miał tam te 4,3 miliona...
gotówki zamiast aktywów, to jutro kupiłbym aktywa dokładnie w takich samych proporcjach, jakie widzicie teraz, bo to jest cały portfel przemyślany właśnie po to, żeby on w długim terminie w taki nudny sposób się dobrze zachowywał i nie tracił za dużo, ale to jest portfel dla mnie.
Dla Was portfel powinien być inny i Maciek wie jaki.
Pokaż mi mój ulubiony czystopis, bo słuchajcie, każdy z Was ma inny poziom ryzyka, który akceptuje, inną sytuację finansową, inne cele, inny horyzont i tak dalej.
I słuchajcie, chodzi o to, żebyście dopasowali ten portfel do siebie i zbudowali taki prosty portfel, zdywersyfikowany, ale dopasowany do siebie i to wymaga...
spisania po prostu własnej strategii inwestycyjnej, gdzie najpierw odpowiecie sobie, jaki to jest ten portfel dla mnie.
Spisania, jaki ten portfel dla mnie ma być, w jakich aktywach, zrozumienia tych aktywów i do tego jeszcze dobudowanie nie tylko tej takiej warstwy, które konto, który ETF, ale przede wszystkim bezpieczników emocjonalnych.
A taki zeszyt, moi drodzy, przerabiają wszyscy na kursie Zacznij Skutecznie Inwestować.
który znajdziecie na thinkrafters.pl, taka odrobina autopromocji.
I to jest kurs o tym nie w co inwestować, tylko o tym jak inwestować, bo jak będziecie wzięli jak inwestować, to nie musicie nikogo pytać potem w co.
I to szybka odpowiedź będzie na pewno Marcin.
I nie żartuję na tym, bo naprawdę, jeżeli się nie zrobi takiej strategii opartej na swoich przemyśleniach, nie zrozumie się, że dobra, to są akcje, one się zachowują tak, tyle mogą spaść, w takich i w takich czasach rosną, w takich i w takich czasach spadają.
To są obligacje, one się zachowują tak, to im sprzyja, to nie sprzyja.
Składam sobie to z tych klocków w takich wagach, żebym mógł wytrzymać te wahania, czyli żeby ten portfel nawet w najgorszym momencie nie trafił więcej nic niż określony poziom, w moim wypadku 20-25%.
Jak sobie wtedy zamrozimy te wagi, ustalimy co to jest, no to nie trzeba się już później nikogo pytać, czy kupić, czy sprzedać.
Ja nie mam teraz pytania, czy mam kupić złoto, czy sprzedać złoto, bo cena wyniosła 5 tysięcy złotych, tylko mój portfel krzyczy, hej, powiedziałaś sobie, że teraz ona ma ważyć 15% w portfelu, a waży 19%, no to sorry, sprzedajemy.
Więc bardzo, bardzo zachęcam do takiego długoterminowego, rozsądnego inwestowania, a jak nie kurs, to można taniej od książki zacząć za stówkę.
Moi drodzy, a ja tylko dodam, bo myślałem, że to powie Marcin, Kasi, że to czy 100 tysięcy, czy 15 tysięcy, to nie będzie miało dużej różnicy, bo strategię budujesz w zależności od siebie i potem możesz od 100 zł miesięcznie, a nawet mniej.
Równie dobrze ludzie 2 miliony, 3 miliony i więcej mogą lokować dokładnie według tej strategii, którą sobie opracują.
Mój portfel obecnie nie zawiera złota, ale zawsze się zastanawiałam nad rozszerzeniem.
Czy według Was to jest dobry moment?
Nie wiem, Aniu, jakie będą kryteria Twojej oceny, czy to był dobry moment.
Jeżeli teraz kupisz i złoto urośnie, to stwierdzisz post faktum, że to był pewnie dobry moment.
Jeżeli kupisz teraz i to złoto spadnie, to powiesz cholera, to był zły moment.
Nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, ale odpowiem na to w inny sposób.
Ja czułbym się źle nie mając złota w ogóle w portfelu, ale to właśnie dlatego, że jest możliwych bardzo wiele scenariuszy, również takich, które są dla aktywów papierowych niesprzyjające, a dla złota sprzyjające.
Więc ja bym pewnie trochę tego złota gdzieś tam sobie kupił jako takie ubezpieczenie z pełną świadomością, że hej, złoto może długo...
Tam Ania mówiliśmy o roli bramkarza na Finkrafterce w portfelu, to właśnie z taką myślą, jako ktoś kto broni bramki.
Ty musisz sobie na spokojnie też to ocenić i się zastanowić, bo domyślam się, że wracasz teraz, było coś, co sobie spisałeś z strategii, że złota nie kupujesz z takich i takich powodów, więc sobie przeczytaj jeszcze i zobacz, czy te powody są dalej aktualne, czy coś się tutaj zmieniło.
Ja nie jestem w stanie powiedzieć, czy ono będzie droższe, czy nie.
W latach 70. urosło z 30 dolarów do 700, chyba około 2000%.
Ale to nikt tego nie przewidzi, ja wychodzę z założenia, jeśli chcesz kupować i chcesz mieć, to nie czekaj na dobry moment cenowy, co najwyżej wtedy aktywnie działaj, zwiększ swoje zakupy, ale rób to regularnie, bo wtedy też łatwiej jest po prostu, nie wykładając dużej kwoty, od razu zbudować sobie pozycję w jakimkolwiek aktywie.
I pytanie, o jakiej mówimy perspektywie czasowej, bo czy będzie droższe za rok, nie wiem, za pięć, nie wiem, za trzydzieści?
Myślę, że będzie, chyba że jakaś asteroida ze złotem spadnie na Ziemię.
Pytanie od Pawła chyba.
A gdzie trzymać aktualnie poduszkę finansową, czy tam bezpieczeństwa?
Poduszka musi być z jednej strony pod ręką, z drugiej strony nie za blisko, więc ja to rozstrzygnąłem w taki sposób, że niewielką część mam po prostu na dobrze oprocentowanym koncie oszczędnościowym, a czasem słabo oprocentowanym, a zdecydowaną większość w obligacjach indeksowanych inflacją.
Podobnie, jeżeli na przykład tu widzę, że Oleksandr pyta też o wkład własny, to moim zdaniem warto też zobaczyć, mamy na blogu taki ranking lokat i konto oszczędnościowe, ja sam jestem w sytuacji, że muszę mieć ten wkład własny pod ręką teraz, więc zamiast wpłacać do obligacji szukam też...
Maciek od trzech lat kupuje mieszkanie i my się nabijamy, że on co roku może zacząć mówić.
Ja też właśnie już przeglądam, ale tak wybrzydzam.
Zobaczcie jaka presja tutaj po prostu.
Panowie, w co inwestować, jeśli w ciągu najbliższych 6-9 miesięcy planuje się zakup mieszkania i gotówka musi być zawsze pod ręką?
Myślę, że byłoby to zbyt duże ryzyko, szczególnie, że chcesz mieć pieniądze zabezpieczone pod mieszkanie, więc ja po prostu nie spekuluję tymi pieniędzmi.
w Żubrze, w Toyota Banku i też Unicredit, czyli dawny Ion Bank, mają bardzo sensowne, no i Velo też tam gdzieś zawsze przoduje.
Więc to są takie adresy, ale zapraszam do tego zestawienia na blogu, które mamy.
A powód, dla którego nie powiem Ci na przykład o złoto, złoto, kup złoto, jest właśnie taki, że to jest wkład własny i możesz kupić to złoto czy akcje jakieś i one mogą za tych 9 miesięcy być warte o 10-20% więcej.
ale mogą być też warte o 50% mniej i to by znaczyło, że masz tylko połowę wkładu własnego nie i przez taką decyzję rujnujesz swój najważniejszy cel.
Pamiętaj, że pieniądze nie są po to, żeby się mnożyły, tylko po to, żeby pomogły nam realizować nasze cele, a ponieważ swoim celem jest mieszkanie, to wkład własny musisz lokować bardzo konserwatywnie.
Tak my byśmy zrobili.
Dobrze, przepraszam.
Napiszcie, czy wytrzymacie 5 czy 6 minut, bo ja się zaczynam zawieszać, lecimy.
Piotrze, jeżeli masz na myśli to, czy kupujesz ETF notowany w euro, czy notowany w dolarze, to nie ma waluta notowania znaczenia, bo kluczowe jest to, jakie waluty są w portfelu tego ETF-a, a nie w jaki on jest notowany.
Natomiast jeżeli na przykład kupujesz ETF-a na globalne akcje, gdzie jest cały koszyk walutowy, no to masz ryzyko pomiędzy polskim złotem, a tam kilkudziesięcioma innymi walutami.
Więc tu się tym bym zupełnie nie kierował, szczególnie, że w ofertach różnych brokerów,
różnie bywa, czasami ten sam ETF u jednych jest w dolarach, u innych w euro, więc akurat waluta notowana nie będzie miała tutaj znaczenia.
W krótkim uzupełnieniu liczy się portfel tego ETF-u, czy załóżmy, że to jest portfel spółek japońskich notowanych w jenie, więc jak kupisz sobie ETF na spółki japońskie, który jest notowany w funcie brytyjskim, kupisz sobie ETF w euro albo w dolarze, to one po roku będą miały różne stopy zwrotu w tych walutach.
I tu mam pytanie bardzo fajne od Tysowi.
Czy zostawić IK w BOSS-ie, czy przesiąść się na mBank?
Dostajemy bardzo dużo pytań.
Mnie Kasia namówiła, żeby przejść do mBanku, więc po tych zakupach jutrzejszych będę składał dyspozycję transferu.
Nie powiem, trochę u mnie akurat to wynika też z tego, że my mamy, słuchajcie, ja mam od roku 2000, czyli 26 lat chyba, konto w mBanku, więc będzie mi wygodnie mieć tam tego...
mieć to w tym e-maklerze i od razu mieć realizowane te transakcje, więc ja akurat zrobię ten transfer, ale uważam, że to jest indywidualna decyzja i na pewno różnice w ofertach nie są tak duże, żeby
Bo Bossa to jest bardzo solidny broker, który też trzecie miejsce w naszym rankingu i KXE dzielnie trzyma.
Kasia już chyba nawet zaczęła ten transfer, dlatego że będzie to dla nas wygodniejsze, ale różnice w tych ofertach są niewielkie.
Oba te domy maklerskie co roku mocno ze sobą tak naprawdę tutaj konkurują, więc pewnie bym się zastanowił, gdzie
gdzie można tam lepiej swój czas zainwestować niż tylko dlatego, że w rankingu nie wiem, BOSA nie jest na pierwszym miejscu, tylko na którym w tym roku?
Na trzecim, w rankingu ITX, bo my oceniamy tutaj tylko konta antypodatkowe.
To są bardzo porównywalne oferty.
Marcin, wybiorę to pytanie od Bodzio Beble, czy w wieku 30 lat, w tym momencie posiadalibyście obligacje, ale dodając do niego, że ogólnie widziałem bardzo dużo tutaj pytań odnośnie obligacji, czy nie boimy się trzymać pieniędzy w obligacjach.
Podejrzewam, że wielu z Was pyta o obligacje detaliczne, ale też musimy to rozróżnić, o jakich obligacjach rozmawiamy.
Wiek to jest tylko jeden z parametrów, który wpływa na to, jak będziesz się czuł ze swoim portfelem.
Bo patrząc się na to, że masz 30 lat, to możesz stwierdzić, dobra, to ja kupię za 100% kapitału akcję, bo jak patrzę się na historyczne stopy zwrotu z akcji, to to mi przyniesie prawdopodobnie...
historycznie przyniosło był najwyższy zysk, więc pewnie w perspektywie mojej merytury też przyniesie najlepszy zysk.
To nie ma potrzeby, żeby takie obligacje mieć.
Natomiast w momencie, kiedy tego typu wahania są zbyt duże i mówię o tym też, bo procentowo 20-30% to człowiek myśli, a spokojnie, jak jest młody, stracę tam, wpłacę 100 tysięcy, 20 tysięcy mogę stracić, ale jak ten portfel robi się duży...
Tak jak u mnie ten długoterminowy to jest tam 4 miliony z kawałkiem, to takie 20% to jest kawalerka w jakimś mieście, takie wahnięcie na portfelu, a 40% to się robi odpowiednio więcej.
Tu już człowiek zaczyna inaczej do tego podchodzić, więc musisz jeszcze bardzo dokładnie przemyśleć to pod kątem swojej tolerancji i poziomu akceptacji ryzyka.
I wydaje mi się, że lepiej się pomylić w tę stronę, że zrobić to na początek trochę zbyt konserwatywnie przez jakiś czas, przejść z tym portfelem przez przynajmniej jedną taką solidną bessę i zobaczyć, zapoznać się z tymi swoimi emocjami.
Chociaż w zasadzie to jest bardzo indywidualna decyzja, teraz tak sobie dochodzę do wniosku.
Ja bym ustalił sobie maksymalny poziom stawu.
To ciężko, to deklarujesz, to nie zrobiłeś tego, nie byłeś tam, nie poczułeś.
zamierzam żyć stówkę w dobrym zdrowiu, więc też mam jeszcze tam pewnie trochę czasu przed sobą, ale mimo wszystko nie decyduje się na 100% akcji nawet w portfelu długoterminowym.
Giełda amerykańska po spadku od 1929 do 1931 albo 1932 o łącznie 89%,
To ciężko jest tak po prostu wytrzymać psychicznie, a jeżeli ktoś nie wytrzyma za swoim portfelem, to nie będzie konsekwentnie tej swojej strategii realizował.
Więc na pewno taki 30-latek ma dobry punkt wyjścia do tego, żeby inwestować agresywnie.
ale są 30-latkowi, którzy skaczą z 40-metrowych klifów i mają wysoką skłonność do ryzyka i tacy, którzy trzy razy się przeglądają, czy na pewno światło jest zielone, więc trzeba to jeszcze zważyć swoją taką skłonnością do ryzyka i też sporo w tym naszym kursie o tym mówimy, tak naprawdę od tego zaczynamy.
Ja chcę tylko jeszcze wejść na zupełnie inny odcień tego pytania, bo możecie się zastanawiać, widziałem dużo teraz nagonki na rosnący deficyt budżetowy w Polsce, na to, że jest rosnące zadłużenie w Polsce, to, że rating, perspektywy naszego ratingu zostały poobniżane i zastanawiać się na ile bezpieczne są jeszcze te obligacje państwowe.
robimy dosyć duże rozróżnienie pomiędzy tymi indeksowanymi inflacją, a tymi, które są notowane na rynku.
Te notowane na rynku, ja mam je w portfelu ofensywnym i bardziej krótkoterminowo, na pewno nie czułbym się z nimi komfortowo właśnie w takim portfelu 30 lat w przód.
I tam akurat na wynik tej inwestycji ma wpływ to, jak jesteśmy postrzegani jako dłużnik, jako kraj i już to postrzeganie zmienia ceny tych obligacji na bieżąco.
I zwiększa też ich korelację w momentach rynkowego stresu z akcjami, czyli jak spadają akcje, to często towarzyszy im też spadek polskich obligacji, dlatego że inwestorzy zagraniczni usiekają z rynku wschodzącego, jakim ciągle dla nich jest Polska.
I dzisiaj na pewno wiele funduszy pokazuje wyśmienite stopy zwrotu w tych obligacjach notowanych na rynku.
ale ciężko pewnie będzie mi je powtórzyć w tym roku, patrząc tak z czysto punktu widzenia, że stopy procentowe spadły.
Ale Marcin, czy ty boisz się o swoje obligacje detaliczne?
O detaliczne nie boję się.
Jeszcze się nie boję.
Jak będę się bał...
i będę je sprzedawał, to zrobię tak jak dzisiaj live'a, na którym powiem, kochani, jutro sprzedaję moje obligacje.
Nie sprzedam ich bez zapowiedzi.
Bardzo daleko jest w ogóle do tego, żeby cokolwiek się zadziało.
Nawet zrobiłem ostatnio takie porównanie, gdzie my jesteśmy z tym długiem na tle innych krajów i tak dalej.
Jasne, pogarszają się finanse, ale słuchajcie, w tym gnijącym koszyku to nasze polskie jabłko całkiem nieźle się trzyma.
Kluczem jest to, że są indeksowane inflacją, więc jak rośnie dług, to często towarzyszy temu wzrost inflacji, wzrost inflacji podbija oprocentowanie tych obligacji, więc one są i do tego nie są one notowane na rynku, więc jak inwestorzy zagraniczni się wycofują z Polski, te obligacje dalej robią swoje.
Natomiast jakby puściły wszystkie hamulce rządowi,
to często jest tak, że sytuacja najpierw pogarsza się stopniowo pomału, a potem nagle i szybko.
Z polskim złotym, jakby te obligacje traciły, to co będzie ze złotówką?
Co będzie z giełdą wtedy, jak myślicie?
Więc zdywersyfikowany portfel jest odpowiedzią na tego typu pytania, a obligacje polskie indeksowane inflacją to jedna z najbezpieczniejszych klas aktywów.
Na pewno czuję się z nią lepiej niż na przykład z lokatą w banku.
Jeżeli chcielibyście więcej usłyszeć o tych obligacjach, macie jakieś pytania na temat właśnie z kondycji polskich finansów, czy konkretnie coś odnośnie tych obligacji i ryzyka bankructwa Polski, to dajcie nam znać w komentarzu, bo pewnie gdzieś w tym roku zaprosimy jakiegoś gościa i zrobimy taki przegląd, jak to z tymi finansami Polski regularnie, na razie tak mniej więcej co rok taki film wpadał.
Patrz, poprzedni nie zrobiłem, no.
Więc myślę, że ten temat byśmy poruszyli.
Jak zawsze będziemy patrzeć na komentarze od Was jako na sugestie.
A jeśli chodzi o inwestowanie, to na, życzę Wam, fajnych, przemyślanych, zdywersyfikowanych portfeli, które pozwolą Wam spokojnie spać, bo ten wskaźnik spokojnego snu to jest dla mnie jeden z najważniejszych wyznaczników, jak warto inwestować, żeby te pieniądze pomogły nam w realizowaniu celów.
Dziękujemy, że byliście dzisiaj z nami.
Zapraszamy Was na finansowaforteca.pl i na fincrafters.pl i do zobaczenia.
I na blog.pl.
Kto jeszcze czyta blogi?
I do zobaczenia jak naj... Cześć.
Ostatnie odcinki
-
FBO 308: W co inwestować w 2026 r.? Sprawdzamy ...
27.01.2026 10:44
-
FBO 307: Jak płacić mniej za jedzenie? 16 prakt...
23.01.2026 09:01
-
FBO 306: Chcesz wziąć kredyt hipoteczny w 2026 ...
15.01.2026 10:34
-
FBO 305: 6 najważniejszych zasad z Psychologii ...
08.01.2026 17:30
-
FBO 304: Jak zrealizować swoje cele w 2026 r.?
18.12.2025 12:45
-
FBO 303: Ile NAPRAWDĘ kosztuje kredyt hipoteczn...
08.12.2025 16:55
-
FBO 302: Europejska Emerytura OIPE w praktyce: ...
04.12.2025 17:54
-
FBO 301: IKE i IKZE Obligacje: 👉 ile REALNIE mo...
28.11.2025 14:18
-
FBO 300: Zdolność kredytowa, a kredyt hipoteczn...
17.11.2025 17:04
-
FBO 299: Najlepsze konta maklerskie IKE i IKZE ...
12.11.2025 18:17