Mentionsy

Elektryfikacja - podcast Jakuba Wiecha
28.01.2026 17:10

Ukryta PRAWDA o MERCOSUR. Umowa jest KORZYSTNA?!

Umowa z krajami Mercosur od miesięcy rozpala emocje, jednak w debacie publicznej rzadko słyszymy głos oparty na twardej analizie prawnej i handlowej. Moim gościem jest mecenas Tomasz Włostowski, partner zarządzający w brukselskiej kancelarii EU Strategies. Wspólnie dekonstruujemy argumenty, które zdominowały polską przestrzeń medialną.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 57 wyników dla "Parlament Europejski"

Tak, więc bardzo się cieszę, że będziemy mogli porozmawiać dzisiaj o tej umowie, no bo ona ma ogromny ciężar gatunkowy dla debaty politycznej w tym kraju i podejrzewam, że w najbliższych wyborach parlamentarnych również może odgrywać całkiem sporą rolę, więc zacznijmy może od takiej generalnej definicji.

Ogólnie w obu tych umowach tak naprawdę chodzi o zniesienie jak najwięcej barier w handlu między Unią Europejską a Ameryką Południową, czyli likwidujemy cła, upraszczamy procedury związane z eksportem, z importem, otwieramy rynek usług, pomagamy firmom tak europejskim jak i...

Procedury celne, ochrona własności intelektualnych, chronimy nazwy geograficzne europejskiego eksportu żywności na rynek południowoamerykański.

Dlatego ta umowa jest tak bardzo istotna dla Unii Europejskiej, która już od dawna stara się rozmontowywać

bariery do europejskiego eksportu i została im właśnie ta Ameryka Południowa i Indie, które to są takie dwa ostatnie regiony, gdzie te cła są bardzo wysokie.

no weto nad całą umową, jak się zastanowimy troszkę nad procesem negocjacji, on jest troszkę niesprawiedliwy dla partnerów handlowych, dlatego że proces negocjacji wygląda tak, że najpierw Rada daje Komisji mandat do negocjowania umowy i Komisja zgodnie z tym mandatem tą umowę negocjuje, potem przygotowuje ostateczny tekst i jakby państwa, czyli partnerzy handlowi Unii Europejskiej, no zgodnie z mandatem Komisji weszli w tę negocjację, podpisujemy umowę, umowa jest podpisana,

Wydziela się z tej umowy część dotyczącą handlu, czyli tam, gdzie Unia Europejska ma wyłączne kompetencje i tą część umowy można zatwierdzić tylko na poziomie unijnym, czyli komisja ją podpisuje, rada ją zatwierdza, parlament musi się zgodzić i mamy umowę, a ratyfikacja tej głównej części umowy będzie się toczyła przez wiele lat, ale ta część handlowa już jakby wchodzi w życie.

No to jest właśnie ta wyjątkowa, wydaje mi się, historia w tej umowie, dlatego że mandat państwa członkowskie dały Komisje Europejskie w 1999 roku.

Dokładnie tak, dokładnie tak, ale jak komisja wróciła z tą umową już wynegocjowaną w 2019 roku, no to kilka państw, w tym Francja głównie, zaczęły kręcić nosem, że no, że tutaj, prawda, ta umowa może nie jest taka perfekcyjna, bo my tutaj, przypomnijmy, 2019 rok to jest, rozpoczyna się kolejna kadencja instytucji europejskich, wjeżdża Green Deal w Europie ogólnie,

Ono nie dotyczy tej umowy, tylko to jest ogólnie niezadowolenie z sytuacji rolnictwa w Unii Europejskiej, bardziej ogólnie.

Rynek wołowiny w Unii Europejskiej to jest około 6,5 miliona ton.

W Unii Europejskiej jest, tam głównie są Francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Włosi.

prawie dwa razy tyle na rynek europejski.

No dobra, ale to wołowina jest, powiedzmy, tutaj może faktycznie specyficznym produktem, bo Polska nie jest kluczowym graczem na rynku Unii Europejskiej, ale drób już tak.

Cały rynek drobiu w Unii Europejskiej to jest jakieś 15 milionów ton.

Owszem, Brazylijczycy są, tak jak w Wołowinie, są wielkim producentem globalnym, więc faktycznie już teraz są chyba głównym źródłem importu do Unii Europejskiej, czy jednym z głównych źródeł importu drobiu do Unii Europejskiej.

No i ten kontyngent otwiera tak naprawdę znowu małą część rynku, więc dla mnie zatapianie całej umowy dlatego, że Brazylijczycy czy inne państwo zajmie 2% rynku europejskiego drobiu, to strzelamy z armaty do wróbla tak naprawdę.

Ale znowu, europejski rynek jest 6 milionów.

To w sensie komercyjnym nie odgrywa większej roli, dlatego że podkreślam, mówimy o bardzo małej części rynku i o spadku ceł, które w Unii Europejskiej tak nie są bardzo duże.

To znowu ja w tych kwestiach otwarcia rynku, zniesienia ceł, zwiększenia kontyngentów nie widzę większego zagrożenia dla europejskiego czy polskiego rolnictwa.

To przejdę do kolejnego argumentu, bo oczywiście to, co tutaj omówiliśmy, to są już kwestie handlowe, ale wróćmy o szczebel niżej i zajmiemy się kwestiami produkcyjnymi, bo jedna rzecz jest taka, że dostaniemy tanią wołowinę, powiedzmy klasy premium, ale czy ta wołowina może na przykład będzie pochodziła od hodowców, którzy zupełnie wypaczają normy produkcyjne, jakie przyjęto w Unii Europejskiej?

szpikują te krowy hormonami, które w Unii Europejskiej nie mają już zastosowania.

Czyli my jako Unia Europejska możemy zarządzać jakby takiego audytu tego systemu, według którego Brazylijczycy czy Argentyńczycy zatwierdzają te przedsiębiorstwa rolne na eksport do Unii Europejskiej.

Pewnie nie, ja nie twierdzę, że one są zupełnie skuteczne, tylko to nie jest teraz temat umowy Mercosur, to jest w ogóle temat handlu międzynarodowego, jak on wygląda, bo tak jak mówię, no my już w tej chwili, dzisiaj możemy kupić żywność z całego świata w Unii Europejskiej i ona tak naprawdę jest sprawdzana według tych samych zasad, czyli...

Czyli tego stuprocentowego sprawdzania żywności nie ma, ale nie ma też stuprocentowego sprawdzania żywności europejskiej.

kontrolę celną, czyli ona nie jest oczywiście stuprocentowa również, natomiast jeżeli towary są eksportowane na rynek europejski, to one muszą spełniać nasze europejskie wymogi, czyli na przykład normy pestycydów w owocach, wszystkie zanieczyszczenia.

Już nieważne, czy te pestycydy potem są w tym towarze, który wjeżdża do Unii Europejskiej.

Jeżeli towar jest zdrowy, który przyjeżdża do nas, no to to jest ich wybór, że oni tą pszczółką czy tą drzewnicą się nie... A czy prawo handlowe Unii Europejskiej nie jest czasami przedstawiane właśnie w ten sposób, że będzie ono narzędziem pośredniego wpływu na gospodarki trzecie?

Nawiasem mówiąc nasza droga też trochę, kierunek naszej drogi w Unii Europejskiej też się powoli zmienia, ale to jest jakby troszkę oddzielny temat.

Przez to wszystko co dyrektywa o emisjach przemysłowych na przykład w Unii Europejskiej.

One narzucają koszt produkcji przemysłowi ciężkiemu w Unii Europejskiej.

My jak konkurujemy z Chinami, no w Chinach też nie ma tych norm wreszcie w Unii Europejskiej, a importujemy na potęgę przecież rzeczy z Chin i nikt nie narzeka, jak idzie i kupuje tanią chińszczyznę w sklepie, że a, on został, nie wiem, ten telefon, czy ten iPad, który pan ma w ręku, że on został wyprodukowany z naruszeniem zasad BHP, nie wiem, w Chinach, Wietnamie, czy gdzieś.

No więc tutaj pytanie, czy właśnie powrócę do tego tematu, o którym mówiłem wcześniej, czy prawo Unii Europejskiej, to prawo handlowe, nie powinno być pewnego rodzaju narzędziem wpływu na gospodarki trzecie, żeby podnosiły swoje standardy do tych znanych w Europie?

I zastosuję ją tymczasowo, mimo tego, że Parlament Europejski odesłał ją do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości o opinię.

Natomiast ten temat nie jest zamknięty tak naprawdę, dlatego że jeszcze Parlament Europejski musi tą umowę zatwierdzić.

albo nakłonić kraje Ameryki Południowej, żeby przynajmniej część z tych pestycydów, które u nas są zakazane, żeby ich nie stosować, albo być może przy zatwierdzaniu tych eksporterów, o których mówiliśmy wcześniej, na eksport do Unii Europejskiej, że będą musieli...

w Unii Europejskiej, które też przyjmują tą retorykę, więc troszkę jest pytanie, na ile my jako Europa jesteśmy w stanie narzucić nasz punkt widzenia odnośnie ochrony klimatu, ochrony środowiska, bo te wszystkie tematy, też jest bardzo ciekawe, że te wszystkie tematy, które pan podniósł, a podnoszą i rolnicy, to są tematy klimatyczne de facto, ochrony środowiska.

że ta cała umowa to jest wyraz pewnej hipokryzji Unii Europejskiej, bo z jednej strony wprowadzamy sobie Europejski Zielony Ład i mówimy, że trzeba zaadresować problem zmiany klimatu i walczyć z niekorzystnymi skutkami tego procesu dla środowiska, a z drugiej strony wspieramy umowę, która zdaniem rolników będzie przyczyniać się do wyleśniania Amazonii, do degradacji tamtejszego środowiska, do zwiększenia zagrożeń dla wymierających gatunków roślin i zwierząt.

Ten wątek, o którym Pan wspomniał, czyli jednak staramy się chronić klimat, staramy się chronić środowisko nie tylko w Unii Europejskiej, ale na poziomie globalnym i dlatego też Komisja, tak jak już rozmawialiśmy w roku 2019, zmuszona trochę przez państwa członkowskie, wróciła do tej umowy i otworzyła ją na nowo i dopisała cały szereg zobowiązań okołoklimatycznych, tak to nazwijmy,

Przypomnijmy, że mamy też w Unii Europejskiej to powiem nieszczęsne w sensie politycznym rozporządzenie w sprawie wylesiania, czyli te wymogi, że produkty importowane do Unii Europejskiej muszą spełniać wymogi właśnie tego rozporządzenia.

Chce wspierać powiązania Unii Europejskiej z innymi regionami i stąd jest to przyspieszenie w sprawie Mercosuru.

Nagrywamy tę rozmowę dzisiaj, czyli świeżo została ogłoszona, jak rozumiem, podpisanie, znaczy nie podpisanie, ale dogadanie umowy z Indiami, więc to przyspieszenie właśnie wynika jakby z tej takiej próby Komisji Europejskiej zabezpieczenia tej globalizacji i jednak polityki wolnego handlu.

No i tutaj pojawia się taki argument, że ta umowa jest korzystna dla bardzo selektywnie wskazanych państw członkowskich Unii Europejskiej, przede wszystkim dla Niemiec.

Oczywiście największym partnerem handlowym krajów Mercosur w Unii Europejskiej,

Handel Unii Europejskiej z krajami Mercosur to jest jakieś ponad 150 miliardów euro.

I teraz głównymi partnerami handlowymi Unii Europejskiej kto jest?

Największa gospodarka europejska, największy eksporter z Unii Europejskiej, największy importer w Unii Europejskiej, no więc trudno się dziwić, że Skrajmer, Kosurdoś tak jest.

Jest ta narracja, że chodzi o niemieckie samochody i faktycznie Komisja Europejska mówi, że eksport europejskich samochodów naprawdę skoczy, dlatego że są bardzo wysokie 35%.

Więc faktycznie blokowało to europejski eksport.

ale on w dużej mierze tak naprawdę zasysa import z całej Unii Europejskiej.

O tym się mało mówi i przeciwnicy wolnego handlu czy tej umowy nie lubią zwracać na to uwagi, ale Niemcy są głównym partnerem handlowym w większości pasów Unii Europejskiej.

Czyli Niemcy zasysają eksport większości państw w Unii Europejskiej.

Znaczy to nie jest pytanie do mnie, to jest pytanie do politologa tak naprawdę i myślę, że to tak naprawdę... Ja się po prostu pytam tak, osadzając to w kontekście chociażby tego, co pan powiedział, jeżeli chodzi o możliwość wsparcia polskiej gospodarki eksportem z innych krajów Unii Europejskiej, z którymi jesteśmy bezpośrednio związani.

Ja w Brukseli jestem od lat już prawie 20 i nie jestem wielkim zwolennikiem Komisji Europejskiej.

było mnóstwo konsultacji z sektorami, ze stowarzyszeniami, z państwami członkowskimi, w parlamencie europejskim były wysłania na ten temat.

dla towarów, które są oryginalnie chińskie, ale właśnie o tym Pan wspomniał na początku, są produkowane w krajach Mercosur i będą dostarczane na rynek europejski.

Komisja na to zwraca uwagę, że w okresie dwudziestoletnim udział Unii Europejskiej w handlu Ameryki Południowej tam spadł bodajże z prawie 30% do 20%.

0:00
0:00