Mentionsy

Dzień w 5 minut
19.10.2025 18:15

Europa bez gazu z Rosji? Pies pogonił lisa do studni? |DZIEŃ W 5 MINUT (19.10)

00:00 - Intro; 00:27 - Wołodymyr Zełenski: „Europa jest w stanie całkowicie zastąpić dostawy rosyjskich surowców”; 01:26 - Izraelskie wojsko potwierdziło, że przeprowadziło naloty w południowej części Strefy Gazy; 02:28 - Kontrolerzy w Krakowie będą rejestrować obraz w czasie sprawdzania biletów; 03:45 - Zwierzęta wpadły do studni - uratowali je strażacy; DWIE MINUTY DLA GRZYBIARZY: 04:39 - W holenderskich lasach zbieranie grzybów zabronione; 05:44 - W polskich lasach coraz mniej grzybów.  

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 69 wyników dla "Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku"

W Europie w ogóle nie powinno być rosyjskich suroww energetycznych.

Sygnały z Ameryki są jasne, są gotowi dostarczyć tyle gazu i ropy, żeby zastąpić rosyjskie surowce.

Strażacy opuścili na linię wiklinowy kosz, do którego pierwszy wszedł pies.

Podsumowanie dnia 19 października.

Europa musi być wolna od rosyjskiego gazu, podkreśla Wołodymyr Zełański.

Prezydent Ukrainy na nagraniu w mediach społecznościowych dodaje, że Europa jest w stanie całkowicie zastąpić dostawy rosyjskich suroww.

W Europie w ogóle nie powinno być rosyjskich suroww energetycznych.

Sygnały z Ameryki są jasne, są gotowi dostarczyć tyle gazu i ropy, żeby zastąpić rosyjskie surowce.

Załęski dodał, że Ukraina złożyła Stanom Zjednoczonym propozycje dotyczące infrastruktury związanej z gazem, atomem i kilkoma innymi projektami, a obecnie ustalane są szczegóły.

Tych kwestii dodał, że codziennie kontaktuje się z innymi przywódcami, żeby ugruntowwspólne stanowisko wywierania na Kreml odpowiedniej presji.

A za chwilę presja była, ale się skończyła, pokój już też.

Niestety wydaje się, że jesteśmy cały czas na skraju wojny.

Dzień w pięć minut.

Izraelskie wojsko potwierdziło, że przeprowadziło naloty w południowej części strefy gazy.

Jak twierdzi Izrael, ich celem miało być zneutralizowanie zagrożenia po tym, jak terroryści otworzyli ogień w kierunku żołnierzy.

Na antenie Polskiego Radia 24 ekspertka do spraw Bliskiego Wschodu Dominika Blachnicka-Ciacek mówiła, że to oznacza możliwość ponownego wybuchu wojny między Izraelem a Hamasem.

Właściwie od samego początku, czyli od zeszłego piątku dochodziło z jednej strony do ataków na ludność palestyńską.

Rzeczywiście dzisiaj słyszymy o doniesieniach nalotu na rafach, ale też na obóz dla wychodźców powyżej rafach.

Więc niestety wydaje się, że jesteśmy cały czas na skraju wojny, czy powrotu takiej, nazwijmy to, pełnostrzelowej inwazji izraelskiej na gazę.

Więcej o wiecznym konflikcie na polskieradio24.pl, a za chwilę kontrolerzy jak operatorzy filmowi w krakowskim transporcie publicznym.

Światła, kamera, akcja.

Dzień w 5 minut.

Kontrolerzy w Krakowie będą rejestrować obraz w czasie sprawdzania biletów.

Zarząd Transportu Publicznego wyposażył kontrolerów w specjalne kamery.

Urządzenia montowane na mundurach mają poprawić bezpieczeństwo i ograniczyć konflikty podczas kontroli, tłumaczy Sebastian Kowal z krakowskiego ZTP.

Liczymy, że te kamery przede wszystkim zwiększą bezpieczeństwo samych kontrolerów, jak i przede wszystkim będą w 100% wyjaśniać sytuację ewentualnie dwuznaczne w pojazdach komunikacji miejskiej.

W ostatnich latach w Krakowie kontrolerzy nie tylko spotykali się z agresją słowną, ale też kilkukrotnie zostali zaatakowani przez pasażerów.

Pogryzienie kontrolera, gdzie kontroler został ugryziony, jak i takie sytuacje, gdzie pasażer wyrwał jeszcze stare urządzenie kontrolujące kontrolerowi, gdzie były to takie większe, masywniejsze piliony, no i rzucił tym urządzeniem bezpośrednio kontrolującego.

Na razie urządzenie otrzymało 16 kontrolerów.

Docelowo kamerę ma posiadać każdy kontroler komunikacji miejskiej w Krakowie.

Aha, no i nie warto zwiewać, bo się wszystko nagrywa.

Za chwilę głębokie sceny jak z filmu o przygodach lesji wróć.

Tylko kamery wśród tych zwierząt nie było.

Strażacy opuścili na linię wiklinowy koszt.

Dzień w pięć minut.

Zwierzęta wpadły do studni, uratowali je strażacy w barwinku w województwie łódzkim do niezabezpieczonego obiektu o głębokości około 5 metrów.

Wpadły pies i lis, powiedział Marek Jeziorski z Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku.

Zwierzęta nie były wobec siebie agresywne.

Strażacy opuścili na linię wiklinowy kosz, do którego pierwszy wszedł pies, został ewakuowany z wnętrza tej studni.

Następnie podobnie ewakuowano lisa.

Właściciel otrzymał zalecenie zabezpieczenia tej studni.

Zwierzęta nie odniosły obrażeń, były jednak wychłodzone.

Pies został przekazany właścicielowi, cały i zdrowy, a lis po chwili odpoczynku oddalił się w stronę lasu.

Jeśli nie spotkał grzybiarzy, to swobodnie pośród chaszczy hasa.

W takiej Holandii to na luzie można biegać, bo tam schylanego hobby grzybowego, tego z koszyczkiem i w gumiakach, się nie uprawia.

Bo to, co las zrodził, według holenderskich przepisów do lasu należy.

Dzień w pięć minut.

Borowiki, kurki czy boczniaki w holenderskich lasach rośnie ponad 6 tysięcy różnych rodzajów grzybów jadalnych i trujących.

Grzybiarze uczty jednak nie mają, bo zbieranie grzybów jest zabronione.

Grozi za to grzywna od 1,5 do 4,5 tysiąca euro.

Na początku sezonu grzybowego Holandia obiegła wiadomość, że kilku grzybiarzy z Europy Wschodniej dostało wysokie grzywny za zebranie 36 kilogramów grzybów w lasach w okolicach Utrechtu.

Straż Leśna zbiory skonfiskowała i wyrzuciła z powrotem do lasu.

Bo to co las zrodził, według holenderskich przepisów do lasu należy.

Leśnicy przymykają oko, gdy ktoś zbierze nie więcej niż ćwierć kilo grzybów na własny użytek.

Grzybami i owocami leśnymi żywią się zwierzęta.

Zbierając zbyt wiele zaburza się równowagę w przyrodzie.

Poza tym trzeba wiedzieć, które grzyby są jadalne.

Z Amsterdamu mówiła Katarzyna van Rooyen, u nas grzybiarki i grzybiarze oraz grzybiarządka są, tylko grzyby się kończą.

Te, które nie mają blaszek pod kapeluszem, tylko właśnie rurki, tak zwaną gąbkę.

Dzień w pięć minut.

W lasach coraz mniej grzybów, głównie ze względu na zimny wrzesień i październik.

Jednak jak zawsze w sezonie wojewódzka stacja epidemiologiczna w Warszawie przypomina o głównej zasadzie dla początkujących grzybiarzy.

Najbezpieczniej, jeśli już jest zbierać grzyby, które pod kapeluszem nie mają blaszek, ale rurki inaczej zwane gąbką, mówi Jolanta Grodzka.

Zasadą, którą się kierujemy, to żeby początkujący grzybiarze zbierali grzyby rurkowe, czyli te, które nie mają blaszek pod kapeluszem, tylko właśnie rurki, tak zwaną gąbkę.

Ludzie różnie nazywają to, natomiast wśród tych grzybów są oczywiście przedstawiciele trujących gatunków, natomiast nie są to śmiertelnie trujące, tak jak w przypadku muchomora zielonowego, tego blaszkowego.

Warto uważać, bo zatruć się można na amen.

Stacja w Warszawie dysponuje ponad 120 atrapami grzybów, które w celach edukacyjnych można tam obejrzeć.

Napisz w komentarzu.

Więcej naszych podcastów znajdziesz na polskieradio.pl i we wszystkich innych miejscach, gdzie słuchasz podcastów.

0:00
0:00