Mentionsy

Dwie lewe ręce
01.08.2025 17:30

Unia wybrała hańbę, hazard niszczy młodych mężczyzn, premier kluczy ws. asystencji osobistej

Dołącz do społeczności ponad TYSIĄCA (!) Patronów podcastu Dwie Lewe Ręce, który prowadzą Marcin Giełzak i Jakub Dymek. Wspieraj treści, które lubisz i miej wpływ na ich kształt: 👉 https://patronite.pl/dlrPamiętajcie też o tym, aby subskrybować nasze treści, tak aby nie ominął Was żaden nowy odcinek! 🔔 Zasubskrybuj: @dwielewereceZapoznaj się też z ofertą sklepu, gdzie autorskie kreacje w stylu DLR: 🛒 https://patronite-sklep.pl/kolekcja/dwie-lewe-rece/━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━Dzisiejszym okładkowym tematem jest porozumienie w sprawie umowy handlowej UE-USA, które wszelako daje nam pretekst, aby pomówić o relacjach transatlantyckich tak w ogóle. Zaczynamy zatem od pytania: czy faktycznie jest tak, że Unia musiała wybierać między wojną handlową a hańbą, wybrała hańbę, a i tak będzie miała wojnę? Zastanawiamy się też nad tym, jaki cele polityczne stawia sobie Donald Trump, omówimy próbę kontrakcji Emmanuela Macrona oraz poszukamy w tym wszystkim polskiego interesu.Dalej zajmować będą nas gry losowe, zakłady sportowe i inne oblicza internetowego hazardu. Żyjemy dziś w świecie, w którym każdy z nas ma kasyno w kieszeni. Pokażemy, że mamy do czynienia z prawdziwym kryzysem, który szczególnie mocno bije w młodych mężczyzn i spróbujemy poszukać odpowiedzi na pytanie, jak sobie z nim poradzić.W trzecim segmencie podejmiemy zaś problem ustawy o asystencji osobistej. Omówimy dlaczego ta forma wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami oraz ich bliskich jest tak potrzebna, ale pokażemy też, czemu zyskać na niej mogłoby całe społeczeństwo. Pokażemy też, dlaczego zamiast o "obietnicach wyborczych" czas zacząć mówić o "zobowiązaniach rządzących", a ponad wszystko, że czas wreszcie ich zacząć z nich rozliczać.POLECANE PRZEZ JAKUBA ARTYKUŁY: Annie Lowry, "The Three Pillars of Bro Economy", The Atlantic [https://www.theatlantic.com/ideas/archive/2024/11/trump-cryptocurrency-growth-men/680662]American Institute for Boys and Men, "Smartphone Gambling is a Disaster" [https://aibm.org/commentary/smartphone-gambling-is-a-disaster]━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━☚ Facebook: https://www.facebook.com/dwielewe☚ Twitter: https://twitter.com/2lewerece☚ Instagram: https://www.instagram.com/dwielewerece_podcast/ Wszystkie teksty Jakuba: ✍ dymek.substack.comJesteśmy też na platformach:🟢 Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/dwielewerece🍎 Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/dwie-lewe-r%C4%99ce/id1635522094Nowa książka Marcina "Wieczna lewica": 📚 https://patronite-sklep.pl/produkt/wieczna-lewica-marcin-gielzak/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 68 wyników dla "Trump"

Inny Donald, tym razem Trump, napisał w książce Art of the Deal, że choć sam nigdy nie uprawiał i nigdy nie będzie uprawiał hazardu, to na hazardzie dobrze zarabiał, bo człowiek mądry wie, że na koniec jest tylko jeden zwycięzca i jest nim kasyno.

Rady Trumpa z całą pewnością posłuchali ci, którzy postanowili przenieść hazard do sieci i którzy dziś na hazardzie online zarabiają krocie.

Rzeczywiście było tak, że w negocjacjach handlowych między Unią Europejską a Donaldem Trumpem spotkał się metaforycznie, również obrazowo tu ujmując, weteran najbardziej zakapiorskich, brutalnych, quasi mafijnych dealów.

Ale i liberałowie znaleźliby dość powodów, żeby tę umowę i stanowisko negocjacyjne Europy skrytykować, bo przecież jest to poręczne narzędzie, żeby pokazać, że z globalizacją było wszystko w porządku, tylko zepsuł to Trump i populiści.

Ja mogę najpierw zgodzić się z tobą i powiedzieć, że zarówno federaliści, jak i antyfederaliści... Gdyby tylko Donald Trump i Unia Europejska się tak zgadzali, jak my dzisiaj w otwarciu tego programu.

Mówił cła za cła, wet za wet, jak powiedział następnego dnia po ogłoszeniu tej wspólnej deklaracji szkockiej Trumpa i von der Leyen.

I te państwa dały von der Leyen i innym mandat do tego, żeby znegocjować Trumpa, ile się da.

No to go znegocjowała z 30% cła na 15%, uzyskała pewne wyłączenia, na przykład lotnictwo, spłacając Trumpa innymi ustępstwami.

Trump też mówił o zakupach broni.

A to dlatego, że Donald Trump jest właścicielem dwóch pól golfowych w Szkocji i mógł wystąpić dzięki temu, co prawda choć na europejskim kontynencie, to w roli gospodarza.

inwestycji w amerykańską gospodarkę rzędu 650, jeśli nie mylę, miliardów euro oraz do zakupu surowców energetycznych do końca kadencji prezydenta Donalda Trumpa do 2027 roku w kwocie 750 miliardów dolarów.

Dwukrotnie w wyższym poziomie, tylko dodajmy, bo taka była groźba Trumpa.

zachęci albo w jakiś sposób przedstawi propozycje nie do odrzucenia, ale wciąż znowu, jak zauważyją amerykańscy dziennikarze, Belgia to niekomunistyczny Wietnam i zdolność do wywierania presji na krajowych producentów różni się w zależności od kraju do kraju, które podpisuje ze Stanami Zjednoczonymi, z administracją Trumpa.

Już dziś japońscy przedstawiciele, a za nimi koreańscy, mówią, że to, co oni przedstawili swoim społeczeństwom i to, co oni rozumieją jako zobowiązania do inwestycji, radykalnie różni się od tego, co przedstawił Donald Trump.

Europa wychodzi z przekonania, że dając Trumpowi wszystko, czego zapragnie, wychodząc naprzeciw jego oczekiwaniom i nawet z naddatkiem wypełniając obietnicę, gdy Donald Trump mówi skacz, Europa pyta jak wysoko.

I o ile krótkoterminowo ten pomysł może się obronić, na pewno władze w Warszawie, Talinie, Rydze czy Wilnie liczą, że tak to zadziała, to oczywistością jest, że prezydent Donald Trump, amerykańska administracja, wiceprezydent J.D.

Donald Trump mówi, że jego celem jest to, żeby firmy, które produkują samochody, zabierały swoje fabryki z Europy i umieszczały te fabryki w Stanach Zjednoczonych, co oczywiście samo w sobie

No ale jeżeli sparujemy to z faktem, że Donald Trump upiera się przy cłach na stal wynoszących 50%, no to dość oczywistym staje się, że raz ulokowana fabryka w Stanach Zjednoczonych będzie musiała teraz płacić jak za zboże, za ową niezbędną do podtrzymania produkcji stal.

Wiemy też, że Trump inaczej niż jego poprzednicy, tak demokraci jak i republikanie, odrzuca pojęcie zachodu.

Dalej ruch MAGA ma oczywiste ideologiczne problemy z Unią Europejską, to znaczy z taką ponadnarodową, liberalną technostrukturą, która cały czas próbuje urzeczywistniać projekty, które są bardzo odległe od tego, w co Trumpiści wierzą, chociażby ich zamierzenia klimatyczne.

Chyba dużo prościej jest pójść w amerykańską metodę, w trumpowską metodę, która mówi na wszelki wypadek nie zastanawiajmy się nad tym, tylko rozbijajmy tą Unię Europejską od środka, negocjujmy z każdym europejskim państwem, najlepiej z osobna, wspierajmy partie polityczne, które są antyunijne, wtedy będziemy mieli gwarancję.

Chodzi o to, żeby pokazać, że kto z nami negocjuje samodzielnie, ten dostaje ostatecznie lepsze warunki, co pewnie w pro-trumpowskich stolicach, takich jak Budapeszt, takich jak Rzym, zostało odnotowane.

A drugi powód jest taki, że nie Ursula von der Leyen jako jedyna została ostatnimi dniami przeczołgana przez Donalda Trumpa.

Tak należy rozmawiać z Donaldem Trumpem.

Mój Boże, czyżby Mr. Charisma nagle odnalazł w sobie angielskiego lwa i postawił się Trumpowi.

No więc kliknąłem, a później obejrzałem tą konferencję prasową i muszę przyznać, że nie jestem w stanie zrozumieć, jak ktokolwiek mógł uznać, że tak należy rozmawiać z Trumpem z prostego powodu.

To znaczy, to on jest premierem Zjednoczonego Królestwa i to jego Donald Trump zaprasza do swojej szkockiej rezydencji pomiędzy jedną a drugą partyjką golfa.

Donald Trump wdał się w dłuższy monolog na temat tego, że w Wielkiej Brytanii są dwie partie.

Nie jest to prawdą, ale jakby w oczach Trumpa są dwie partie.

Chcę tylko podkreślić, że taka generalnie wydaje się być polityka Trumpa.

Drzemiący we mnie, wcale nie drzemiący, bo nie trzeba się wiele starać, żeby go wybudzić, realista od razu każe się wytłumaczyć, dlaczego my właściwie poświęcamy tyle czasu na egzegezę samego Donalda Trumpa, jego zachowań, czy jego metody negocjacyjnej, skoro moglibyśmy oprzeć się na czysto ekonomicznych i politycznych zależnościach, które dyktują amerykańską politykę.

Tak, chociaż nie jest też tak, że Bruno Masajesz, kiedy napisał, że można by całą historię współczesności opisać bez używania słów Trump czy Putin, bo siły strukturalne są tak przemożne, też wcale się nie pomylił, prawda?

albo ma wadliwy słownik, albo nigdy się nad amerykańską polityką nie zastanawiał, ale w model bardziej protekcjonistyczny, czy model, który możemy sobie nazwać globalizacją nacjonalizmów, to cała ta zmiana rzeczywiście jest starsza niż sam Donald Trump jako polityk.

Więc rzeczywiście wszystko to można opisać bez używania słów takich jak Trump, Putin, Starmer, Tusk, von der Leyen.

Słowem, fakt, że Donald Trump wbił swoim sojusznikom nóż w plecy na 5 cali, a wyciągnął go o 3 cale, został odebrany jako spektakularny sukces i przywitany jako taki przez klasę polityczną, niemałą część biznesu, rynki finansowe i...

i świat gospodarczy, a to być może nie jest bez znaczenia, bo pamiętamy jak dużą presję też Androida Trumpa wywierało Wall Street w lutym, marcu, kwietniu, kiedy zobaczyli spadające wyceny swoich aktywów i lecące na łeb na szyję indeksy.

Dzisiaj Donald Trump jednym ruchem zrzucił ciężar z barków posiadaczy amerykańskich aktywów, klasy posiadającej po prostu zamożniejszej części społeczeństwa i właścicieli spółek, przerzucił go na europejskich podatników, konsumentów.

gołej siły i negocjacyjnej, jak się okazuje, sprawności Donalda Trumpa wobec słabszych, bo przecież nie wobec Chin, wobec których zupełnie analogiczna strategia przyniosła przeciwne rezultaty.

W tym rozumieniu wielu ludzi twierdzi, no Trump po prostu nie jest inny.

Natomiast w innym sensie Trump jest czymś kompletnie odmiennym od tych poprzednich prezydentów i spróbuję to wytłumaczyć na paru przykładach.

Trump zagroził Wietnamczykom tym, że narzuci cła sięgające 46%.

Skończyło się na 20%, bo rząd tego kraju zgodził się na półtora miliardową inwestycję hotelowo-golfową organizacji Trumpa na swoim terenie.

Innymi słowy, Trump otrzymał łapówkę.

Trump dowiedział się, że może uzyskać osobistą korzyść i w oparciu o tą osobistą korzyść zmienił politykę państwa, mimo że Wietnam był absolutnie na jego czarnej liście, ponieważ Stany Zjednoczone importują dobra wartości 137 miliardów dolarów, a eksportują wartości 13 miliardów, a Trump tę różnicę, ten deficyt handlowy liczy jako stratę.

ale to moim zdaniem pokazuje mentalność Donalda Trumpa, która nigdy nie odzywała się w takim stopniu u innych prezydentów.

Tutaj poszlaki są mniej oczywiste, ale mamy takie przecieki, że Donald Trump bardzo ciężko odebrał fakt,

Co za tym idzie, Trump uznał, że skoro Kanadyjczycy tak ze mną pogrywają, skoro Kanadyjczycy mnie osobiście wzięli na celownik, to ja wezmę ich kolektywnie na celownik.

I jednym z powodów, na przykład David Frum przekonując o tym opowiadał, dla których Trump miał reagować z taką niechęcią na kanadyjski rząd, miał z taką niechęcią reagować na Kanadę w ogóle, twierdzić, że powinna być anektowana przez Stany Zjednoczone, wygrażać jej na poziomie gospodarczym, miał być właśnie fakt, że poniósł tam osobistą finansową stratę.

o którym ty zapewne chętnie powiesz, to Brazylia, ukarana 50% cłem, ponieważ Donald Trump postanowił po prostu wmieszać się w wewnętrzną, brazylijską politykę i w spór Lula-Bolsonaro.

Trzeba być nieskończenie naiwnym albo polskim ekspertem, by wierzyć w to, że polityka handlowa Donalda Trumpa rzeczywiście i tej administracji rzeczywiście odpowiada na, i to odpowiada racjonalnie, na problem deficytów handlowych, a nie jest narzędziem

Żeby choć jeszcze tylko kilka słów powiedzieć o wymienionej przez Ciebie Kanadzie, Donald Trump w ciągu zaledwie tygodnia potrafi wymienić trzy różne powody, dla których nie sposób z Kanadą się dogadać i trzeba ją ukarać.

Nie trzeba też jakiejś specjalnej przenikliwości czy myślenia spiskowego, żeby zacząć zadawać sobie pytania, dlaczego w ogóle zatem prezydent Donald Trump negocjuje bardziej i administracja prezydenta Trumpa negocjuje w sposób bardziej hardy z Kanadą, z którą jednak naprawdę...

nieproporcjonalnie twardymi warunkami, twardszymi nawet niż do niedawna antybohater w amerykańskiej opozycji Donalda Trumpa, czyli Meksyk.

Z jakiegoś powodu Donald Trump łagodniej traktuje lewicową prezydent Klaudię Scheinbaum z Meksyku i swojego południowego sąsiada, którym w każdej kampanii przecież uwielbia straszyć, niż dalece bardziej, myślę, że skłonną do ugody Brazylię.

Po pierwsze dlatego, że Donald Trump uważa byłego i już odsuniętego od władzy prezydenta Jaira Bolsonaro, na którym ciążą zarzuty.

W związku z tym, że Donald Trump tak widzi swoje prywatne i partii republikańskie interesy w Brazylii,

Coś, co już kiedyś być może śledzący pierwszy impeachment Donalda Trumpa mogą kojarzyć, by wymusić tym razem...

Dziś prezydent Trump mówi wprost, że chce w suwerennym kraju, kraju, z którym mimo wszystko wiążą Stany Zjednoczone, sojusznicze, partnerskie, dobre relacje, chce wymienić prezesa szefa Sądu Najwyższego

Dalece pod względem zamożności, bezpieczeństwa socjalnego i dynamiki rozwoju jednak słabsza niż najzamożniejsze państwa Europy jest odwrotnie proporcjonalna w swojej odwadze do stawiania się Trumpowi.

Nie dziwi więc być może, że w oczach amerykańskiej opinii publicznej, nie żeby ta liberalna czy centrowa opinia publiczna była dla Donalda Trumpa ważna, ale w oczach amerykańskiej opinii publicznej liderzy Europy wychodzą na słabe uszy,

No i wszystko to, co powiedziałeś, chyba naprowadza nas trochę na to, że zaczynamy barować się z doktryną Trumpa, która niepokojąco mi przypomina doktrynę Breżniewa.

Więc pytanie brzmi następczo, jak Polska się odnosi do tej doktryny Trumpa i wydaje mi się, że mamy trzy reakcje.

Mamy reakcję, którą przedstawia nam Prawo i Sprawiedliwość, to znaczy czytamy w Deklaracji Polskiej, no w gruncie rzeczy akceptację doktryny Trumpa w całej rozciągłości, należy przyjąć status wasalny, cieszyć się z tego, że możemy być wasalem tak zacnego suzerena.

Portugalczycy, czy Irlandczycy, no uspokajać, uspokajać, uspokajać, może uciekniemy spod tego topora, może to jest ostatnia groźba Trumpa, może nie będzie gorzej, no i miejmy nadzieję, że też w innych stolicach europejskich nagle wyborów nie wygra, dajmy na to Jordan Bardella, albo AFD, albo tego typu partnerzy, no bo wtedy oczywiście tego rodzaju sukcesy

Ciekawe, czy Donald Trump pamięta te czasy.

Ciekawych tego, jak przodkowie Donalda Trumpa dorobili się na gorączce złota, odeślę do właściwych źródeł kiedy indziej.

Ciekawe dlaczego i ciekawe, jakie mogły to być stolice, które to państwa Europy Wschodniej i Północnej mogły chcieć negocjować z Donaldem Trumpem łatwiej.

raczej temu, by wyssać z Europy inwestycje i przekierować je do Stanów Zjednoczonych, a tym bardziej do Stanów, w których ludzie na Donalda Trumpa i partię republikańską głosują słowem, by wzmocnić amerykański przemysł i wytwórców i stworzyć nowe miejsca pracy kosztem tych w Europie.

0:00
0:00