Mentionsy
Wampir z Osielska – Stefan Rachubiński | 300. odcinek Dorwać bestię
Stefan Rachubiński – z pozoru był przykładnym obywatelem, mężem i ojcem. W rzeczywistości idealnie maskującym się groźnym mordercą i maniakiem seksualnym. Grasował w lasach w pobliżu rodzinnego Osielska i Bydgoszczy. Na cel brał kobiety, najczęściej prostytutki. Śledztwo prowadzące do jego pochwycenia było jednym z największych w historii bydgoskiej milicji. Było ono pełne błędów i niedopatrzeń, ale w końcu doprowadziło do pojmania Wampira z Osielska, czy Kuby Rozpruwacza, jak mówili o nim okoliczni mieszkańcy i lokalne media. W specjalnym 300. odcinku Dorwać bestię gościnnie wystąpili: Olga Herring – Zbrodnie z wyższych sfer / Ślady Marcin Myszka - Kryminatorium Justyna Mazur-Kudelska - Piąte: Nie zabijaj Konrad Szymański - Sonder. Nieznane historie Łukasz Tusiński – Kanał Kryminalny Filip Czerwiński – Mafijne historie Agnieszka Wajszczyk - Zbrodnie Prowincjonalne Jakub Rutka - MysteryTV Patryk Szulc – Podejrzani.TV Katarzyna Dziuba – Zbrodnie zapomniane Mikołaj Gontarz – Oczami zbrodni
Szukaj w treści odcinka
DORWAĆ BESTIE W RMFFM
Stefan Rachubiński.
Kuba Rozprówacz z Bydgoszczy.
Liczba ofiar.
Miejsce i okres popełnianych zbrodni.
Okolice Bydgoszczy lata 60.
Durwać bestie w MFFN.
12 listopada 1959 roku pracująca w handlowej spółdzielni inwalidów Teresa J. szła drogą z Bydgoszczy do Osielska.
Teresa często ją wybierała.
Tego dnia bardzo pożałowała swojego wyboru.
W pewnej chwili z leśnych zarośli wyszedł mężczyzna i bez słowa ją zaatakował.
Był brutalny.
Bardzo brutalny.
Niech mnie pan zostawi, błagam pana.
Napastnik nie miał w sobie ani krzty litości.
Panowie, to był straszny bandyta.
Gdyby nie ten motocykl, to zatłukłby mnie na śmierć.
A twarz napastnika obywatelka widziała?
Rozpoznałaby go?
Chyba.
Tak wydaje mi się, żebym go rozpoznała.
To zrobimy tak.
Obywatelka wraca teraz do domu.
Trochę wydobrzeje, bo jest cała obita i obtłuczona.
A jak wydobrzeje, to do nas wróci i zorganizujemy zasadzkę.
11 dni po ataku na Teresę J. milicja zarządziła obserwację leśnej drogi.
Jak obywatelka zobaczy tego, co ją napadł, to podniesie rękę.
Gdy chwilę później Teresa zobaczyła mężczyznę na motorze, zrobiła dokładnie tak, jak została poinstruowana.
Milicjant szybko wyszedł z samochodu i podbiegł do podejrzanego 30-letniego mężczyzny.
Serdeczne powitanie zbiło z tropu Teresę J. Milicjant i Stefan Rachubiński, bo tak nazywał się mężczyzna, znali się od dziecka.
Rachubiński cieszył się zresztą dobrą opinią w Osielsku, miał żonę i czwórkę dzieci.
Pracował w Bydgoszczy, po robocie zajmował się niewielkim przydomowym ogródkiem.
Zwykły, szary obywatel.
Słuchaj, Stefek, pani wskazała cię jako sprawcę jej pobicia, ale ja wiem, że ty porządny chłop jesteś.
Coś cię musiało babie pomylić, chyba w szoku była.
Zresztą wcześniej nawet nie była pewna, czy w ogóle rozpozna napastnika.
Rachubiński wsiadł na rower i odjechał, ale przez całą drogę do domu oglądał się za siebie, czy milicja czasem dalej go nie tropi.
Leśny incydent wystraszył go na tyle mocno, że postanowił na jakiś czas dać sobie spokój z atakami na kobiety.
Zofia urodziła się w Łodzi i od najmłodszych lat była dzieckiem sprawiającym problemy rodzinie, a potem także nauczycielom.
Ucieczki z domu, kradzieże i pijaństwo były na porządku dziennym.
W końcu ojciec Zofii miał dość i w 1959 roku wyprosił jeden z zakonów, by przyjął jego córkę w mury klasztoru.
Ta nasza córka to diabeł wcielony.
Ona potrzebuje dyscypliny, ale nas nie słucha.
Może siostrom uda się sprowadzić ją na dobrą drogę?
Jeśli tak będzie wola niebios, niech panią do nas przyśla.
Jak się łatwo domyślić, Zofia nie była entuzjastycznie nastawiona do pomysłu.
Ty chyba na głowę upadłeś.
Tam zrobią z ciebie porządną osobę.
Ojciec Zofi jako pobożny człowiek szczerze wierzył, że zakonnice i boska interwencja sprowadzą jego córkę na dobrą drogę.
Boże, spraw, żeby siostry podołały tam, gdzie my zawiedliśmy.
Wstajemy skoro świt, potem nabożeństwo.
Śniadanie, praca w klasztornych okrodach, kolejne nabożeństwo, obiad.
Jako nowicjuszka zostajesz przydzielona do codziennego robienia porządków.
Po trzech latach życia jako zakonnica Zofia przeskoczyła przez gruby klasztorny mur i uciekła.
Muszę radzić sobie sama.
Przez długi czas bez dachu nad głową snuła się w okolicach Świecia i Bydgoszczy.
Czasem znajdowała jakieś dorywcze zajęcia, na przykład przy zbiorach.
Pani dyrektor, musicie go zabrać.
Ja nie mam domu, nie mam pracy, jestem bezdomna.
Lepiej mu będzie beze mnie.
Ale rozumie pani, że dziecku z niepełnosprawnością będzie trudno znaleźć rodzinę zastępczą.
W końcu Zofia doszła do wniosku, że łatwiej jej będzie przetrwać w mieście i została w Bydgoszczy.
W mieście znacznie częściej była też pijana.
Tak było w noc z 11 na 12 czerwca.
Około 18 wdała się w rozmowę z mężczyzną ubranym wznoszony szary garnitur.
Nie chciałabyś trochę zarobić?
Dwie godziny później zauważono ją w towarzystwie mężczyzny, prawdopodobnie tego samego, przy placu Unii Lubelskiej.
Dobrze, niech nam obywatelka wszystko opowie.
Szukam grzybów, zbieram zioła.
No i zobaczyłam ją.
Leżała goła, w kałuży, krwi brzuch rozcięty, no i na boku też była pocięta i na piersi.
Milicjanci po przeszukaniu okolicy w pobliskich krzakach znaleźli zakrwawiony scyzoryk.
No, to mamy narzędzie zbrodni.
A to znaczy, że sprawcą będzie jakiś przypadkowy koleś.
Ciężka robota się szykuje.
Pracy milicji nie ułatwiała także panika, która ogarnęła Bydgoszcz.
W knajpach, na targach i na ulicy dosłownie wszędzie można było usłyszeć szepty o bydgoskim Kubie Rozprówaczu.
Grono podejrzanych było naprawdę szerokie i obejmowało niemal wszystkich dziwaków i ludzi z problemami psychicznymi, o których wiedzieli śledczy.
Presja społeczna i ciśnienie milicyjnej wierchuszki sprawiały, że funkcjonariusze za wszelką cenę próbowali rozwiązać sprawę jak najszybciej, nie do końca zważając naprawdę.
Ten koleś to samobójca z fabryki środków chemicznych.
On miał chorobę weneryczną.
Tego typu wydumanych hipotez było około kilkunastu, a podejrzanych w sprawie Zofii Eł zatrzymano kilkudziesięciu.
Jednak głośno zrobiło się dopiero o niejakim Ireneuszu T. Ireneusz T. był dobrze znany milicji jako stały klient bydgoskich prostytutek.
Pod wpływem alkoholu przejawiał brutalne skłonności.
Zawsze miał przy sobie scyzoryk, a do tego osobiście znał Zofię Eł.
Obrazu dopełniały zeznania świadka.
Wobec tylu sprzyjających okoliczności śledczy zdecydowali się zaprosić Ireneusza na przesłuchanie.
Dobrze, to na spokojnie i po kolei.
Gdzie obywatel był wieczorem 12 czerwca?
I jest ktoś, kto może tę wersję obywatela potwierdzić?
Albo jakaś lista obecności?
Nie, no sam byłem.
Karty nie podbijamy.
Brak alibi sprawił, że Ireneusz T. został zatrzymany i przedstawiono mu zarzuty.
Społeczna panika przed bydgoskim Kubą Rozporowaczem została opanowana.
Starszy mężczyzna szedł przez Las Gdański, gdy w pobliskich, posrebrzonych szronem krzakach zobaczył ciało kobiety.
Milicjantów czekała nielada niespodzianka.
To Danuta K. Zatrzymywałem ją parę razy za drobne kradzieże.
W chwili śmierci Danuta K. była w trzecim miesiącu ciąży.
Obie kobiety zamordował ten sam sprawca.
Wybiera prostytutki, ściąga je do lasu, gwałci i okalecza.
Preferowane narzędzie zbrodni to scyzoryk.
Tak ogromnych, zakrojonych na szeroką skalę działań operacyjnych, bydgoska milicja nie prowadziła nigdy wcześniej.
Przesłuchano tysiące osób, sprawdzono alibi wszystkich notowanych za przestępstwa seksualne lub przełapanych na stosunkach z prostytutkami i dokładnie usalono przebieg ostatniego dnia Danutyka.
To doprowadziło śledczych do restauracji Gromada, a zeznania stałych bywalców okazały się kluczowe w poszukiwaniach sprawcy.
Był taki facet.
To był, powiem panu, panie władzobogacz.
Chwalił się plikiem banknotów, no i przymilał się do Danki.
I on raczej nie był tutejszy.
Po wiejsku ubrany.
Poszukiwania bogacza trwały.
Ze względu na wskazane przez bywalców gromady wiejskie pochodzenie, przesłuchano pracowników skupów, spółdzielni i kółek rolniczych.
Niestety bezskutecznie.
Ciemne włosy przystrzyżone z tyłu i czarny beret.
Może to były dzioby po ospie?
Nos zbiczasty, oczy okrągłe, brwi czarne, spojrzenie ponure.
Chodził niedbale.
Z dokładnym rysopisem milicjanci wrócili do gromady.
A tak, chyba był tu taki.
Ja znam tylko Janka B. Pozostali to trudno powiedzieć.
O, to trzeba Jana spytać.
Razem na zakładzie robią.
Jan B w rozmowie z milicją wymienił trzech kumpli, mimo że był tam z czterema.
Zapomniało mi się, że tam z nami był jeszcze Stefan.
Nie będę szedł prostować, bo jeszcze mnie zaczną ciągać.
Na szczęście jeden z kolegów Jana B. podczas przesłuchania na komisariacie przypomniał sobie, że w rzeczywistości byli w gromadzie w pięciu, a brakującym nazwiskiem na liście milicjantów był Stefan Rachubiński, kowal z zakładowej kuźni.
więc milicjanci natychmiast ruszyli do Osielska.
Rachubiński podczas zatrzymania nie krół zaskoczenia, a jego rodzina była w szoku.
Milicja jak zwykle porządnych ludzi goni, zamiast się do roboty wziąć.
Niemożliwe było jednak faktem.
Stefan Rachubiński przyznał się do wszystkiego.
Sąd nie uwierzył w zapewnienia biegłych psychologów, że w chwilach popełniania morderstw Rachubiński był niepoczytalny i uznał go winnym.
Za czyny, których się dopuścił, była tylko jedna kara.
Stefan Rachubiński został powieszony w grudniu 1968 roku.
Agnieszka Fajszczyk, Zbrodnie prowincjonalne.
Jakub Rutka, Mystery TV.
Justyna Mazur-Kudelska, Piąte nie zabijaj.
Katarzyna Ciupa z kanału Zbrodnie zapomniane.
Mikołaj Gontarz z kanału Oczami zbrodni.
Olga Hering ze Zbrodni z Wyższych Sfer i kanału Ślady.
Patryk Szulc, kanał YouTube Podejrzani.
Poznaj sekrety największych zbrodniarzy świata.
Dorwać bestie w RMF FM.
Ostatnie odcinki
-
Morderstwa autostopowiczek z Santa Rosa. Czy mó...
03.02.2026 23:05
-
Sportowiec, który terroryzował całe miasto. Noc...
27.01.2026 23:05
-
Wesele, które zamieniło się w koszmar. Historia...
20.01.2026 23:05
-
Sprawa Wanninkhof-Carabantes. Kim był prawdziwy...
13.01.2026 23:05
-
Najokrutniejszy seryjny morderca Kazachstanu - ...
06.01.2026 23:05
-
Morderca z noworocznym postanowieniem – Colin I...
30.12.2025 23:05
-
Sprawa dziewczyn z Alcasser. Zbrodnia, która ws...
16.12.2025 23:05
-
Ostatnia kobieta stracona w ZSRR. Kijowska truc...
09.12.2025 23:05
-
Seryjny morderca na wolności? Tajemnica zabójcy...
02.12.2025 23:05
-
Najbardziej poszukiwany człowiek we Francji. Xa...
26.11.2025 08:00