Mentionsy

Czechostacja
28.10.2025 06:45

Rudolf II Habsburg - kiepski cesarz, wielki mecenas sztuk, twórca Pragi Magicznej

Określenie Praga Magiczna, używane często w odniesieniu do stolicy Czech, ma wiele różnych źródeł. Gdyby szukać jednego, dominującego nad innymi, to byłyby to czasy przełomu XVI i XVII wieku, czasy, określane - od imienia panującego wówczas z tego miasta władcy, epoką rudolfińską.

Cesarz Rudolf II Habsburg nie tylko przeniósł z Wiednia do Pragi stolicę swojego imperium. On także uczynił miasto nad Wełtawą ówczesną stolicą sztuk i nauk - więc, bo mówimy o czasach przełomu renesansu i baroku, magii. Cesarski dwór ściągał do siebie jak magnes najwybitniejszych malarzy i rzeźbiarzy epoki, pupilami wychowanego w Hiszpanii władcy stawali się astronomowie, astrolodzy, chemicy i zwykli szarlatani. Jedni szukali kamienia filozoficznego, inni układali skoplikowane horoskopy. Czasem - jak Johanes Kepler, odkrywając obowiązujące do dziś prawa, rządzące ruchem planet.

Cesarz zgromadził też największe w ówczesnej Europie zbiory sztuki i różnej maści kuriozów. A by je wszystkie odpowiednio wyeksponować, zasadniczo przebudował i rozbudował zamek na Hradczanach. Materialne dziedzictwo Habsburga - tysiące płócien, grafik, okazów i machin jako całość przetrwało Rudolfa II o raptem kilka lat. Cesarz był bowiem równocześnie władcą wspaniałym i beznadziejnym. 30 lat jego rządów rozchwiało złożoną etniczną i religijną układankę imperium Habsburgów i przyczyniło się w znacznym stopniu do koszmaru Wojny Trzydziestoletniej. Ale chociaż zbiorów cesarza artystów i alchemików w większości nie ma już na zamku na Hradczanach, to duch Pragi Magicznej, dziedzictwo czasów, gdy miasto ostatni raz było stolicą cesarstwa, wciąż można w nim poczuć.

***

Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:

Grzegorz, Jacek, Lena

Bardzo Wam dziękuję <3

Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.

Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - bardzo dziękuję. 

Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.
Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.

No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.

* Ilustracja muzyczna odcinka to fragmenty Missa Sanctus Kryštofa Haranta, doradcy cesarza Rudolfa II w wykonaniu chóru Cantica z Kutnej Hory

W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 83 wyników dla "Rudolf II"

Taki wizerunek czeskiej stolicy, w czasach jego panowania stolicy Imperium, pozostawił po sobie cesarz Rudolf II Habsburg.

Gdybym miał polecić jedną, jedyną książkę o Czechach, ich historii, sztuce i kulturze i roli, jaką odgrywa stolica tego kraju, to bez wahania wskazałbym na pozycję napisaną na początku lat 70. przez Angelo Maria Ripelina, włoskiego literata i bohemistę, a tytuł tej, nie bez przesady używam określenia Biblia,

Trochę poemat prozą, trochę zbiór anegdot, mnóstwo wiedzy o mieści i kraju, ich historii, kulturze i sztuce.

to dla mnie byłby to niewątpliwie rządzący na przełomie XVI i XVII wieku cesarz Rudolf II Habsburg.

Chociaż akurat w tej ostatniej materii więcej było z jego eksperymentów, zaczynanych i zwykle niekończonych, szkody niż pożytku.

Ale odcisnął na swoich czasach piętno tak mocne, że dziś często mówi się po prostu o epoce rudolfińskiej.

Rudolf II urodził się 18 lipca 1552 roku w Wiedniu jako najstarszy syn cesarza Maksymiliana II i Marii Habsburżanki, córki Karola V. Lata młodości spędził na dworze Filipa II w Hiszpanii, skąd wrócił ze stylem bycia właśnie takim bardziej hiszpańskim, powściągliwym, introwertycznym i z upodobaniem do ceremoniału.

Praga leżała bardziej w centrum imperium, a równocześnie dalej od zagrożonej granicy z Turcją, no i od hiszpańskich frakcji dworskich czy ambitnych braci Rudolfa.

Rudolf II w Pradze pozostał do swojej śmierci trzy dekady później, w styczniu 1612 roku.

Pytanie o narodowość czy etnos Rudolfa nie ma specjalnie wielkiego sensu.

Do Rudolfa doskonale pasuje to, co w odcinku poświęconym cesarzowi Karolowi IV mówił mediewista Honza Skrniak, że pytanie o etnos, bo przecież jeszcze nie narodowość.

Władców w średniowieczu, czy w tym wypadku w renesansie, to próba definiowania historii przez pojęcia współczesne.

Natomiast, skoro jestem już przy konfesji, Rudolf II był zdecydowanie i jednoznacznie katolikiem.

Jeśli chodzi o życie rodzinne cesarza, to Rudolf II nigdy się nie ożenił, utrzymywał jednak stały związek z Katarzyną Stradową, wnuczką dworzanina i antykwariusza Jakopa Strady.

Źródła nie są przesadnie precyzyjne w kwestii ich wspólnego potomstwa, albo inaczej.

Sam Rudolf też nie należał do osób przesadnie stabilnych psychicznie.

Rodzice Rudolfa doskonale zresztą wpisywali się w tę tradycję, bo byli kuzynami pierwszego stopnia.

Już w czasach spędzonej w Hiszpanii młodości Rudolf przejawiał cechy introwertyka o skłonnościach do izolacji.

Miał długie okresy, w których zamykał się w apartamentach, unikał ceremonii i odkładał decyzje.

Z relacji jemu współczesnych wynika, że miewał fazy apatii i wycofania, po których następowały okresy wzmożonej aktywności, kolekcjonerskiej i naukowej.

Niewykluczony też, że jak wielu szlachetnie urodzonych w owych czasach, Rudolf chorował na syfilis, którym mógł zarazić się podczas bujnej erotycznie młodości.

Wiele natomiast wskazuje na to, że szczególnie pod koniec życia Rudolf II Habsburg był alkoholikiem, który winem łagodził coraz większy stres.

Wszyscy znamy opowieść o Janie III Sobieskim, który pod Wiedniem ocalił chrześcijaństwo przed islamską nawałą.

Habsburgów do wznowienia konfliktu pchał dwór, papiestwo i hiszpańska gałąź dynastii.

Turkom zaś wojna wobec buntów w Anatolii i na Bałkanach też była z powodów wewnętrznych, prestiżowych coraz bardziej potrzebna.

Równocześnie jednak szereg kampanii wyczerpał aparat państwa, wydrenował jego skarb.

No i osłabił politycznie Rudolfa na rzecz jego brata Macieja.

Ta jednak wybuchła dopiero kilka lat po śmierci Rudolfa II.

Pod koniec pierwszej dekady XVII wieku, wykorzystując zmęczenie konfliktem z Turkami i węgierskie powstania, wskazując na coraz bardziej chaotyczny charakter brata, zbudował ze Stanów Austriackich, Węgierskich i Morawskich szeroką koalicję na rzecz pozbawienia go władzy.

Kryzys miał ugasić podpisany w 1608 roku między Rudolfem a jego bratem pokój libeński.

Wychowałem się w Libnii, dziś położonej w północnej części miasta dzielnicy.

W jego wyniku Rudolf zachował czeską koronę, ale niewiele ponadto.

Dla Rudolfa była to gorzka pigułka.

Sytuacja, w której Rudolf II dla zachowania resztek władzy potrzebował poparcia czeskich stanów...

Przynajmniej w teorii.

W sumie dokument nie wszedł nigdy w życie, a następca Rudolfa go po prostu anulował.

W połowie roku stany pozbawiły Rudolfa czeskiej korony, oddając ją na własne, jak się potem okazało, nieszczęście Maciejowi, a sam cesarz został pozbawiony wszystkich tytułów, za wyjątkiem tytułu cesarskiego właśnie.

Swoją drogą widzę pewne podobieństwo między Rudolfem II a Wacławem IV, synem cesarza Karola IV.

No dobra, przez ostatnich kilkanaście minut opowiadałem Wam o tym, jak kiepskim władcą był Rudolf II i jak fatalne długofalowo następstwa miała jego chaotyczna i chwiejna polityka.

A jednak z punktu widzenia samej Pragi, z punktu widzenia jej legendy, legendy miasta magicznego, Rudolf jest postacią paradoksalnie pozytywną.

Po pierwsze, Rudolf był wielkim budowniczym.

Ale to, że hrad, zamek, szczególnie w swojej północnej części wygląda dziś tak jak wygląda, że są w nim imponujące ogromne pomieszczenia, przede wszystkim reprezentacyjna sala hiszpańska, to wszystko to właśnie zasługa Rudolfa II.

Realnie materię tego, co radczany zawdzięczają Rudolfowi, widać dziś gołym okiem na drugim i między drugim a trzecim dziedzińcem i w wspaniałej amfiladzie od strony Praśne Ebrany i Jeleniej Fosy.

która zresztą fosą jelenią też stała się dzięki Rudolfowi, to on kazał ją zagospodarować i zasiedlić jeleniami właśnie.

A propos lwów, Tycho Brache, wielki matematyk i astronom, którego Rudolf ściągnął do Pragi, przepowiedział władcy, że jego los jest ściśle związany z jego ulubionym lwami i że gdy ten umrze, Habsburg pójdzie w jego ślady.

Kolejna dotyczy Złotej Uliczki, biegnącego wzdłuż murów zamkowego kompleksu Zaułka, ponoć zamieszkiwanego przez pracujących dla Rudolfa alchemików, stąd zresztą ma brać się jej nazwa.

W rzeczywistości powstanie Złotej Uliczki naprawdę zawdzięczamy Rudolfowi, ale w tym sensie, że pozwolił on na jej zabudowę.

Generalnie to, co na szeroko pojętych radczanach kazał wznieść cesarz, uległo potem oczywiście licznym przebudowom, chociażby w czasach cesarzowej Marii Teresy.

W Nowym Północnym Pałacu na Hradczanach Rudolf urządził jedną z najsłynniejszych kunstkamer Europy.

Dwór rudolfiński rozsławił północny manieryzm.

a najbardziej znany z nich to Rudolf II jako Vermunus, cesarz zamieniony w bogapór roku, z policzkami z jabłek i gruszek.

Swoją drogą, to właśnie rudolfiński eklektyzm.

Bez wątpienia w czasach panowania Rudolfa były to największe zbiory na świecie.

W sumie bowiem zbiory zgromadzone przez Rudolfa jako integralna całość przeżyły go raptem o kilka lat.

XVII wieku część dzieł przeniesiono do rezydencji habsburskich w Wiedniu i Innsbrucku.

Dziś rudolfińskie arcydzieła znajdziecie więc w Sztokholmie, w Rzymie czy w Wiedniu.

Bo w czasach Rudolfa granica między magią, nauką a sztuką była nadal płynna, a poszukiwanie tego, co dziś uznalibyśmy za magiczne, często prowadziło do wielkich naukowych odkryć.

Dwór praski epoki Rudolfa II był inkubatorem nauk w najszerszym renesansowym sensie.

Od astrologii i alchemie, po matematykę, mechanikę precyzyjną i astronomię.

a pochowany jest w górującym nad rynkiem Starego Miasta kościele Panny Marii przed Tynem.

dioptrike o naturze soczewek i teleskopu oraz wreszcie tabule Rudolfina wydane w Ulm na podstawie katalogu gwiazd Tychona i własnych rachunków eliptycznych.

Najbardziej znani z nich pochodzili z Anglii, John Dee i Edward Kelly.

Kelly to otrzymał nawet od Rudolfa tytuł rycerski oraz dobra w Czechach, ale w końcu popadł w nie łaskę został.

W Pradze powstała Bazylika Chymika Oswalda Krola, wówczas dzieło alchemiczne zawierające wiele ważnych odkryć z dziedziny chemii i medycyny.

oraz Gemarum et Lapidum Historia Anselma de Bolta, arcydzieło nowożytnej mineralogii i giemnologii, ściśle splecione z królewską kunstkamerą.

Wspaniale pokazują one, jak swobodnie w Pradze stykały się światy astronomii, kabały i polityki,

I że katolik Rudolf, przynajmniej do pewnego momentu, był władcą jak na swoje czasy i dynastię, z której pochodził, bardzo tolerancyjnym.

Ale rdzeń tej opowieści jest realny, bo mecenat Rudolfa stworzył dla uczonych i artystów infrastrukturę, w której fantazja i rzemiosło, obserwacja nieba i kuchnia alchemiczna pracowały drzwi w drzwi, a efektem były doniosłe odkrycia naukowe.

Więc jeśli będziecie w Pradze i będziecie mieli na to ochotę, zróbcie sobie spacer śladami Rudolfa II.

Bale, koncerty i cesarz Rudolf II, który kolekcjonował nie tylko obrazy, ale też talenty.

On sam powstał nim Rudolf zasiadł na tronie, ale władca bardzo lubił ten parkowy salon.

W czasach Rudolfa mieściły się tu laboratoria alchemiczne.

Obecnie w wieży znajduje się wystawa stała poświęcona historii Gwardii Pałacowej.

To nie ma z Rudolfem nic wspólnego, ale i tak warto to zobaczyć.

W górującym nad nim kościele Najświętszej Panny Marii przed Tynem spoczywa wpierw przyjaciel i mentor, później wielki rywal Keplera, Tychon Bracha.

Jeden z tych krzyży poświęcony jest doradcy Rudolfa, dyplomacie, dowódcy i podróżnikowi.

Krzysztof Harant był jednym z najbardziej znanych kompozytorów rudolfińskiej epoki, a fragmenty jego mszy w wykonaniu kutnohorskiego chóru Cantica ilustrowały dzisiejszą opowieść.

Jeśli jeszcze będziecie mieli czas, siłę i chęci, przejedźcie się tramwajem do parku Stromowka, kolejnego królewskiego zwierzyńca, ukochanego przez Rudolfa II.

To z jego polecenia górnicy Skutnej Hory właśnie przebili pod wzgórzem Letna ponad kilometrowy tunel, tak zwaną Sztolnię Rudolfa.

W ten oto sposób dzisiejsza opowieść o cesarzu Rudolfie, o władcy uczonych i szarlatanów, o mecenasie sztuk i kolekcjonerze dziwów dobiegła końca.

Usłyszałem od Was wiele mądrych pytań, parę bardzo ciekawych sugestii i pomysłów na przyszłość, a najwięcej po prostu ciepłych, fajnych słów.

Że za dużo historii i w ogóle za poważnie, a to przecież książka o Czechach.

Będzie trochę o czarach i magii, sporo o inkwizycji, ale najwięcej o tym, dlaczego to właśnie w Czechach różnym ruchom, często określanym przez ówczesny kościół mianem heretyckich,

0:00
0:00