Mentionsy
Czeska utopia panslawizmu z rosyjskim wielkim bratem w tle | opowiada: prof. Karolina Ćwiek-Rogalska
Na początku XIX wieku, na fali czeskiego odrodzenia narodowego, popularność w Czechach zaczęła zdobywać idea zfederalizowania a może nawet zjednoczenia wszystkich Słowian. Projekt dość mglisty, często wewnętrznie sprzeczny - z jednej strony inspirowany dążeniami zjednoczeniowymi Niemców, z drugiej - przynajmniej w przypadku czeskim, wprost się wobec nich i przeciwko nim definiujący. Z trzeciej - przynajmniej zdaniem części jego teoretyków - zakładający zastąpienie Habsburgów Romanowami - czyli przeniesienie od jednego wielkiego brata do drugiego. Szczytowym momentem panslawistycznej euforii był nigdy nie dokończony Zjazd Słowiański, latem 1848 roku w Pradze, przerwany przez wybuch wpisującej się w Wiosnę Ludów Praskiej Rewolucji.
W 104 odcinku Czechostacji na temat panslawizmu, czołowych postaci z nim związanych, jego ewolucji, ale też współczesności rozmawiam z prof. Karoliną Ćwiek-Rogalską z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk. Moja rozmówczyni wyjaśnia, czym się różnił panslawizm od neoslawizmu i jak się oba miały do austroslawizmu. Sporo jest też w rozmowie o Rosji, w stronę której niektórzy patrzyli z nadzieją, z której zwykle - tak jak Karel Havlicek Borovsky czy Tomasz Masaryk leczyli się po bezpośrednim kontakcie.
I o tym, jakie było samej Rosji do panslawizmu podejście. Sporo miejsca poświęcamy też sprawie polskiej - tym jak panslawiści się do niej odnosili a jak w samej Polsce panslawizm postrzegano - w tym kontekście na chwilę na scenie pojawia się też Karol Marks.
Jest również i o tym, że endek, niezależnie od tego czy polski czy czeski, z nadzieją spoglądał na wschód. Oraz, że idea nowoczesnych państw narodowych, wyłonionych z chaosu Wielkiej Wojny, nijak się miała, bo i nie mogła, do idei słowiańskiej wzajemności.
Rozmowę, która zaczyna się w XIX wieku, wędrując przez wiek XX kończymy na współczesności, zastanawiając się m.in. na tym - jak obecnym prorosyjskim panslawistom - chociaż to gatunek raczej ginący, udaje się w głowie łączyć myśl o słowiańskiej wzajemności z wojną, w której jedni Słowianie usiłują sobie podporządkować drugich.
Kilka razy odwołujemy się też do odcinka o czeskim odrodzeniu narodowym, który, jeśli go jeszcze nie znacie, znajdziecie tutaj.
***
Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:
Paweł i Sebastian
Bardzo Wam dziękuję <3
Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.
Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - bardzo dziękuję.
Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.
Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.
No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.
* Na okładce odcinka fragment obrazu "Po bitwie pod Grunwaldem" autorstwa Alfonsa Muchy. Obraz stanowi część monumentalnej Epopei Słowiańskiej, którą oglądać można na zamku w Morawskim Krumlowie.
* Przerywnikiem muzycznym jest natomiast początek czeskiej wersji językowej pieśni "Hej Słowianie" (o autorze i historii utworu wspominamy w rozmowie) - wykonawców nie udało mi się ustalić, ale wnosząc po manierze językowej i charakterystyce nagrania, utrwalony raczej przed II wojną światową
W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG
Szukaj w treści odcinka
Jeden z idoli późniejszego prezydenta Tomasza Garika Masaryka.
W ramach tych ćwiczeń sokolskich był taki dosyć nieprzyjemne takie skakanie na wyprostowanych nogach, na co na przykład skarżył się Masaryk, który mówił, że on tego absolutnie nie może robić, bo to sprawia, że jego kości tego nie wytrzymują.
To jest też takie środowisko, do którego jak Masaryk jedzie, to jest pełen taki zdumienia, że w ogóle co tutaj się dzieje i o czym my mówimy i jakby skąd się bierze w was ten zachwyt Rosją.
Masaryk, który przeżył też, bo był w Rosji, Masaryk był w Rosji jeszcze przed I wojną i który przeżył tam coś podobnego do Hawliczka.
No i Masaryk go zapytał, to świetnie, to my siedzimy Lwie Nikołajewiczu na tej werandzie, ale czy tam z tyłu nie pracują twoi niewolnicy?
I to Masaryka też bardzo, ta dziwność tej sytuacji gdzieś go jakoś otrzeźwiła.
z którym też Masaryk zresztą polemizuje i stąd też go przywołuje, bo był to w pewnym momencie taki filozof właśnie, który miał, to jest już taki konający panslawizm przechodzący w słowianofilstwo właśnie, to znaczy ja tu nie będę wchodzić w te rozdziały między dwoma, ale on miał taką ideę, która może też zabrzmieć znajomo dzisiaj, to znaczy Zachód jest stary, te społeczeństwa się kończą, jedyne co jest witalne to jest Rosja i tylko z Rosją.
No i właśnie też Masaryk mówi, no ale jakby o czym my mówimy, to znaczy, że to jest oparte na przesłankach, które trzeba zaakceptować.
Masaryk nie lubił akceptować z góry przesłanek, zawsze gdzieś się doszukiwał czegoś.
Nawet jak sobie śledzimy później korespondencję czołowych polityków tamtego okresu, bo Masaryk spotyka się z Dmowskim, Dmowski koresponduje z Paderewskim, Paderewski pisze do Masaryka, tam jest przez chwilę taki projekt takiej Unii Środkowo-Europejskiej, to tam się to pojawia.
Baderewski z Masarykiem się zapewniają, że za Olsię to nie będzie żaden problem.
Masaryk tam w ogóle też kreuje taką wizję, która mnie też siłą rzeczy bardzo interesuje, że Polska będzie od Gdańska właśnie po ten Śląsk, pruski Śląsk, który tam jakby swobodnie jej przyzna.
To taka koncepcja, którą na przełomie XIX i XX wieku lansował Masaryk tak naprawdę i jak się ten cały neoslawizm wpisywał w ogóle w myślenie Masaryka o Słowianach i o Rosji, bo on chyba potem miał trochę swojego znaczenia już podczas I wojny światowej, podczas tworzenia czeskich legionów, czyli tych oddziałów właściwie na wszystkich frontach I wojny.
To znowu jest taki nurt, który gdzieś w nim pobrzmiewają te hasła Zjazdu Słowiańskiego, bo Masaryk kieruje swoje spojrzenie na południe, to znaczy Polska jak Polska i Polska ma swoje problemy i no właśnie trochę taką dziwną pozycję,
No ale na południu też są Słowianie i ci Słowianie też są częściowo madziaryzowani, częściowo są, tam już dopiero co zniknęły wpływy osmańskie, są oczywiście jakby te wpływy austriackie, więc Masaryk zastanawia się, czy to właśnie nie tam należy szukać jakiejś jedności, że to może Słowianie południowi są jakimś takim, czymś, co powinno być dla niego źródłem zainteresowania.
I co więcej, to potem owocuje w idei tego, jak Masaryk widzi w ogóle całą tą strefę między Niemcami a Rosją, bo on sobie trochę wyobraża, że Czechosłowacja będzie połączona takim korytarzem biegnącym przez Bałkany, żeby miała też to połączenie morskie.
no to Masaryk w tym trochę widzi takie ucieleśnienie, że coś w tym było, to znaczy, że ten pomysł nie był taki zupełnie, to przekierowanie uwagi na Słowian południowych, że on nie był taki zupełnie bez sensu, no ale politycznie to nie okazuje się być źródłem jakichś specjalnych fruktów.
I to jest znowu problem Masaryka, to znaczy, bo Masaryk jedzie z takim poczuciem, że jest w stanie zaoferować właśnie jakieś takie słowiańskie rozwiązania, chociażby Woodrowowi Wilsonowi, prezydentowi Stanów Zjednoczonych,
I Masaryk mu tam w trakcie kolejnych spotkań tłucze do głowy, że jednak tak, to znaczy to jest zgniła monarchia, która nie pozwala się realizować, ona nie będzie właśnie żadnym buforem, ona nie będzie w stanie się przeciwstawić absolutnie niczemu, co może się jeszcze wydarzyć w tej Europie i że tylko właśnie takie państwa jak Czechosłowacja mogą coś zdziałać.
Znaczy nie Wilson, tylko Masaryk przyjeżdża z Rosji.
No i Masaryk mu tam właśnie cały czas nieustająco klaruje, aż w końcu uzyska to poparcie dla powstania Czechosłowacji.
Skoro mówiłaś o tym, że Masaryk wtedy przyjechał z Rosji, no on w tej Rosji był wspierać legiony, funkcjonujące tam czeskie legiony, największe czeskie legiony i też takie, które odegrały generalnie największą rolę.
To znaczy, to na pewno była symbolika, ale to też chodziło trochę o to, czego Masaryk się później obawiał.
I stąd też te obawy Masaryka, czy aby nie w kierunku, no właśnie, jakoś rozlewającej się rewolucji, a nie tej walki o Czechosłowację.
I to też w ogóle widać przy myśleniu Masaryka o Legionach w ogóle.
Mam armię, mam armię, którą możemy w ogóle przerzucić na front zachodni, bo Masaryk ma taką wizję, że legioniści zdobędą Berlin i tak się skończy wojna.
A Masaryk zdaje sobie sprawę, że wtedy już jakby to nie będzie armia, która będzie walczyła o sprawę czechosłowacką.
Jak jesteśmy na początku istnienia Czechosłowacji, Karol Kramarz, no my właściwie zawsze jak mówimy o powstaniu Czechosłowacji, to mówimy o Masaryku, o Beneszu i o Rastislawie Sztefaniku, a nie mówimy o Kramarzu.
Którego polscy politycy tamtego czasu nazywali złym duchem Masaryka zresztą.
Masaryk też zresztą do niego często pisał, moje drogie dziecko.
To nawet Masaryk przypuszcza, że może tam być jakaś dynastia, która będzie panować.
Więc jakby Masaryk myśli raczej właśnie w tym kierunku Wysp Brytyjskich, natomiast Kramarz wyraźnie gdzieś tam ciągnie na wschód.
To znaczy, że one wracają faktycznie w latach czterdziestych, no nigdzie indziej jak w Moskwie, pod wodzą Czecha zresztą, Zdeńka Najedleho, który był uczniem Masaryka, był profesorem Uniwersytetu Karola, był muzykologiem, po wojnie zrobił też zawrotną karierę w kolejnych rządach komunistycznych.
To znaczy ci Polacy, co do których Masaryk się dogadywał z Paderewskim, że tam nie będziemy się jakieś niewielkie rzeczy kłócić, no to okazuje, że się jednak będziemy kłócić.
gdzie Masaryk mówi, że my tego nie potrzebujemy, tam będzie mnóstwo Węgrów, będzie mieć mnóstwo Niemców, my nie chcemy kraju z takimi mniejszościami narodowymi, a Benesz mówi, nie, jestem w stanie to zrobić i przeprowadzę to.
Tak, tylko wiesz, akurat jeżeli chodzi o te granice południowe, to z jednej strony Masaryk miał rację, że Czechosłowacja wzięła sobie na głowę całe mnóstwo kłopotów,
Ten pruski Śląsk, co to już Masaryk się chciał z nim dzielić, teraz tamtędy faktycznie pójdzie granica, no ale okazuje się, że nie wiadomo do końca, gdzie ona ma być.
Ostatnie odcinki
-
Škoda w międzywojniu. Trudne początki wielkiego...
03.02.2026 06:40
-
Od cukrowni po artylerię. Narodziny imperium pr...
27.01.2026 06:45
-
Czechy: kraj, którego dzieje pisały złoto, sreb...
20.01.2026 06:45
-
Wsparcie dla Ukrainy - nowy czeski rząd w szpag...
13.01.2026 06:40
-
Jak czechosłowacki underground zjednoczył antyk...
06.01.2026 06:45
-
Karlovy Vary: sławne uzdrowisko, kopalnie uranu...
30.12.2025 06:45
-
Czechosłowacki underground przeciw komunistyczn...
23.12.2025 06:40
-
Czeska utopia panslawizmu z rosyjskim wielkim b...
16.12.2025 06:45
-
Laurin&Klement: motoryzacyjny koncern z Austro-...
09.12.2025 06:40
-
Na biegowo, na zjazdowo. Gdzie do Czech na nart...
02.12.2025 06:45