Mentionsy

Crazy Nauka
28.10.2025 18:31

138. Nauka na czasie: Czy pełnia Księżyca wywołuje u nas bezsenność albo szaleństwo

Czy pełnia naprawdę wysysa z nas sen i zdrowy rozsądek – a z rekinów robi nocnych żniwiarzy? Czy słusznie winą obarczamy Księżyc? A może to my sami się nakręcamy zasłyszanymi anegdotami? Naukowcy sprawdzili, ile jest faktów, a ile przesądów w przekonaniu, że Księżyc od czasu do czasu przejmuje nad nami kontrolę.

Zachęcamy też do posłuchania naszej serii kryminalno-naukowej “Laboratorium zbrodni”, którą tworzymy we współpracy z Polskim Radiem. Znajdziecie ją m.in. na Spotify:
https://open.spotify.com/show/5Sw33l0P1o2vDOErG6VGL2?si=b3068c6d99a34dac

Polecamy również naszą serię poświęconą analizie teorii spiskowych. “Sekcja teorii spiskowych” dostępna jest na stronie Polskiego Radia, na Spotify i na YouTubie, bo to wideopodcast :) 

https://www.youtube.com/watch?v=RKzgch0k3NQ&list=PLZTuUgCmeGG6cRigivWs3HvsZBIr2ZdRv

https://open.spotify.com/show/60LKeNI1gjweNju6P7Bpsu

Polecajka na dziś: Jan-Willem van Prooijen, “Psychologia teorii spiskowych”, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 2024

Jeśli podobają Wam się nasze podcasty, rozważcie wsparcie nas na Patronite - dzięki Waszym wpłatom będziemy mogli utrzymać cotygodniowy rytm ukazywania się nowych odcinków: 
https://patronite.pl/crazynauka

Jeśli wolisz jednorazowo postawić nam kawę, to super. Dzięki! 😊
https://buycoffee.to/crazynauka 

A tu znajdziecie nasze koszulki 😊
https://kreatorium.com/pl/c/Crazy-Nauka/109

Przygotowując ten odcinek podcastu, korzystaliśmy m.in. z tych źródeł:
https://www.science.org/content/article/yes-you-can-blame-moon-bad-night-s-sleep 
https://www.science.org/doi/10.1126/sciadv.abe0465
https://news.yale.edu/2021/02/04/ancient-echoes-moonlight-affects-human-sleep-patterns
https://health.clevelandclinic.org/moon-effects-on-humans
https://theconversation.com/humans-have-an-internal-lunar-clock-but-light-pollution-is-disrupting-it-266717
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0960982213007549
https://www.nationalgeographic.com/science/article/moon-bodies-health-sleep-menstruation 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 235 wyników dla "Uniwersytetu w Seattle"

Czy pełnia księżyca wywołuje bezsenność, szaleństwo i przedwczesne porody?

I czy wówczas rekiny chętniej atakują ludzi?

Cześć, tu Ola Stanisławska.

Li Piotrek Stanisławski, podcast Crazy Nauka.

Czy wiecie może, kiedy będzie najbliższa pełnia?

No jeśli ktoś nie obserwuje regularnie nieba, no to zwykle, cóż, nie ma większego pojęcia, kiedy jest jaka faza księżyca.

Większość z nas, chociaż wciąż nie wszyscy, żyje w miejscach, gdzie, no cóż, istnieje przewaga sztucznego światła.

Jest ona tak duża, że właściwie niemal nie widzimy tych naturalnych nocnych świateł.

Oczywiście są i tacy, którzy bardzo dokładnie mogą powiedzieć, kiedy była i kiedy będzie ta kolejna pełnia.

Ponieważ dziś jest 28 października, więc ostatnia pełnia była 7, a następna będzie 5 listopada.

W każdym razie ci świadomi księżycowych faz to są albo fani astronomii,

Albo zazwyczaj tacy ludzie, którzy w czasie pełni gorzej śpią albo w ogóle stają się coś bardziej nerwowi.

tylko co tu właściwie jest skutkiem, a co przyczyną.

Czy ci ludzie śpią gorzej, bo jest pełnia, czy może śpią gorzej, bo wiedzą, że jest pełnia.

No i właśnie naukowcy pochylili się nad tym i to zbadali.

No i wyniki są w sumie całkiem zaskakujące.

I dzisiaj właśnie temu się przyjrzymy i też o rekinach będzie mowa, w kontekście Księżyca oczywiście.

A my też przypominam, że możecie nas już słuchać w trzech różnych podcastach, czyli tym właśnie Crazy Nauka i tych dwóch, co robimy we współpracy z Polskim Radiem, czyli Naukowo-Trukraimowym Laboratorium Zbrodni oraz analitycznie dociekliwej sekcji teorii spiskowych.

A te teorie spiskowe, no to są nie tylko do słuchania, ale też do oglądania, no bo to jest nasz pierwszy wideopodcast, czyli zapraszamy was na YouTube'a i właśnie wczoraj wpadł nowy odcinek.

A zanim ruszymy, musimy przypomnieć, że jesteśmy obecni na wszystkich liczących się platformach podcastowych.

I tych nieliczących się również.

Jeżeli zapytacie kogokolwiek, czy pełnia księżyca wpływa jakoś na jego życie, czy na życie jego bliskich, to jest duże prawdopodobieństwo, że usłyszycie jakieś historie o bezsenności.

O tym, że wtedy podczas pełni odbywa się więcej porodów, więcej ludzi trafia na pogotowie.

Jest wyższa przestępczość.

No i właśnie naukowcy postanowili to sprawdzić, bo jak to się tak mówi powszechnie, no to wszyscy w to wierzą, bądź nie wierzą, nie dowierzają, natomiast nauka sprawdza jak jest.

No i tutaj jakby to powiedzieć.

Wyniki nie są rozstrzygające.

Rzeczywiście istnieje ileś badań, które potwierdzają to, że fazy księżyca, zwłaszcza pełnia, mają wpływ na funkcjonowanie ludzkiego organizmu.

Natomiast istnieje jakiś odsetek badań, które, no cóż, nie potwierdzają tego.

I nic dziwnego, że wciąż ta kwestia jest traktowana ze sceptycyzmem, a my tutaj się skupimy na tych wynikach, które istnieją.

które zwłaszcza mówią o tym, że te fazy księżyca, których doświadczamy, to mogą wpływać na jakość snu, na jego długość i ogólnie na rytmy biologiczne.

Bo jak się na to spojrzy tak trochę intuicyjnie, no to można rozróżnić dwa zagadnienia.

Jedno jest takie bardziej oczywiste, to znaczy chodzi o to, że Księżyc w pełni jest jaśniejszy, daje więcej światła.

Oczywiście chmury potrafią to zniwelować skutecznie, no ale bierzemy pod uwagę taką sytuację, kiedy tych chmur nie ma albo są cienkie.

No i też wiemy o tym, że światło może bezpośrednio wpływać na to, jak ludzie śpią, jak zasypiają, na ile ten sen jest głęboki i tak dalej.

No i to jest taka bardziej oczywista sprawa, ale też jest drugi wątek, to znaczy być może jednak księżyc wpływa na nasz sen niezależnie od tego, czy na nas świeci, czy nie.

Może to jest jakieś oddziaływanie...

No nie wiem, nie chcę powiedzieć tajemnicze, ale no bo jest wiele sposobów, na których księżyc może oddziaływać na Ziemię.

Ale nie do końca oczywiste.

Tak, nie do końca takie oczywiste jak to światło.

I teraz tych badań trochę jest, jak Ola wspomniała.

Jest takie badanie z 2021 roku opublikowane w Science Advances.

I wnioski z niego są takie, że ludzie mają tendencję do kładzenia się spać później w te wieczory w okolicach pełni.

I tu wnioski są takie, że właśnie jasne światło księżyca może opóźniać ten nasz wewnętrzny zegar biologiczny.

Tu oczywiście jest pewna wątpliwość, dlaczego 3-5 dni przed pełnią, a nie np.

2 dni przed i 2 dni po, bo wtedy tego światła jest tyle samo, ale okej.

I te zmiany w długości snu sięgały od 20 do ponad 90 minut.

I to chodzi o cały cykl księżycowy, czyli te 29,5 dnia.

Zawsze jest problem ze stwierdzeniem, jaki to ma związek tak naprawdę z Księżycem, a jaki nie.

Z kolei opóźnienie zasypiania, również w tym całym cyklu, tu się wahało od pół godziny do 80 minut, więc tu wyraźnie były jakieś wyniki, które badacze wiązali raczej ze światłem Księżyca, z jasnością.

Ale też jest inne badanie, które z kolei zostało opublikowane w 2013 roku w piśmie Science.

I to jest z kolei badanie, w którym wykorzystano takie badania, które były prowadzone wcześniej w innym celu niż sprawdzenie, czy pełnia księżyca ma jakiś wpływ na sen.

I to jest ważne, bo dzięki temu ludzie się nie sugerowali ewentualnym wpływem tym, że może mieć ten księżyc jakiś wpływ na ich samopoczucie.

I te badania są o tyle ciekawe, że były przeprowadzone w...

W warunkach laboratoryjnych, dosłownie w kontrolowanym otoczeniu, w którym nie było widać księżyca, w związku z czym to światło księżycowe nie mogło mieć bezpośredniego wpływu na jakość snu tych osób, które były badane.

Dodajmy, że to badanie było stosunkowo na niewielkiej próbie prowadzonej.

Chodzi o badanie fal mózgowych i wyniki pokazały, że w tym odizolowanym od światła księżycowego otoczeniu

I to jest dosyć ciekawa obserwacja, skoro nie ma bezpośredniego wpływu, nie odczuwamy go w sposób fizyczny poprzez światło.

Po drugie, czas zaśnięcia, który obserwowano u tych osób badanych, znów wydłużał się i on się wydłużał średnio o 5 minut.

I również jakość snu się pogarszała.

Ta ilość snu głębokiego, wolno-falowego zmniejszała się mniej więcej o 30%.

No i zaobserwowano u tych ludzi właśnie niższe poziomy melatoniny, tego hormonu regulującego sen, o którym Piotrek przed chwilą wspominał.

I to, co tu się robi ciekawe, to to, że mamy wyraźnie badanie, w którym...

Oczywiście tu można mówić o tym, czy mieli wcześniej świadomość, czy nie mieli tej pełni, natomiast myślę, że z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że większość ludzi jednak, tak jak mówiliśmy, nie śledzi tego na bieżąco, zwłaszcza, że to nie było tak, że to badanie było jakoś, że ci uczestnicy wiedzieli, że tu będzie chodziło o światło Księżyca, czy o wpływ Księżyca, czy cokolwiek.

Więc pytanie, czym rzeczywiście może być spowodowany wpływ Księżyca wtedy, kiedy tego światła nie ma, nie widzimy, nie wpływa nam na sen.

No i tu są sugestie, że może to być odzwierciedleniem takiej endogennej właściwości rytmu księżycowego.

Ten rytm księżycowy i miesiąc księżycowy to jest 29,5 dnia.

I że to może być, można powiedzieć, wbudowane w nasze organizmy.

Tych uzasadnień może być wiele, no bo też choćby już tak blisko rzecz biorąc, to znaczy patrząc na homo sapiens, czy tam jakichś innych homo z naszej okolicy,

Można przyjąć, że na przykład nasi koczowni czy przodkowie korzystali z tych wieczorów przed pełnią księżyca, no i po pełni też powinni na logikę, kiedy było znacznie jaśniej.

To znaczy to jest wtedy takie, w jakimś stopniu można powiedzieć, wydłużenie dnia.

I rzeczywiście można by przyjąć, że ich cykl się też tak dopasowywał, żeby dłużej w tych dniach pozostawali aktywni, no bo to było korzystne, można było więcej zrobić, więcej przejść, jakieś tam działania prowadzić, no bo rzeczywiście faktem jest, że jeżeli mamy pełnię, to ta pełnia...

Bardzo powoduje, że po prostu nawet jeżeli ktokolwiek był gdzieś poza miastem, na jakimś kempingu, gdzieś z dala od świateł sztucznych, to widać jak bardzo jasny jest jednak Księżyc.

I tutaj warto podkreślić to, że te efekty zaobserwowano też w badaniach na większych grupach ludzi, w większych badaniach populacyjnych.

Potwierdzał się ten wzorzec.

W różnych kulturach, w różnych warunkach ludzie...

No i tu też badania pokazują, że to zjawisko zaobserwowano na przykład wśród ludzi mieszkających na wsi, gdzieś w Argentynie, którzy mają ewidentnie ograniczony dostęp do sztucznego światła lub tam nie ma go wcale.

ale też, no właśnie, wśród studentów Uniwersytetu w Seattle, gdzie jest zdecydowanie jasno, gdzie ten efekt zanieczyszczenia światłem jest znaczny i to, że te wyniki są podobne i w jednym i w drugim środowisku, sugeruje, że

No cóż, to jest rzeczywiście, tak jak wspomniał Piotrek, wbudowane w nasze organizmy.

Jesteśmy tak wyregulowani względem rytmu księżycowego, że mimo wpływu sztucznych świateł nadal działamy w tym rytmie.

Natomiast też podkreślają badacze, którzy prowadzili te analizy, że ten efekt wpływu pełni na jakość snu ludzi i długość tego snu jest największy, najbardziej widoczny tam, gdzie rzeczywiście brak sztucznego oświetlenia.

Jest jeszcze jedna hipoteza, dość, można powiedzieć, kontrowersyjna.

Ona znowu jest związana z tym, na co na pewno Księżyc ma wpływ na Ziemi i to są pływy.

To znaczy, ktokolwiek mieszkał, bywał nad prawdziwym morzem, z całym szacunkiem dla Bałtyku, który jest bardzo dużym i fajnym jeziorem jednak, ale nie spełnia wszystkich tych morskich warunków,

no to duże, otwarte morza, oceany mają te pływy bardzo, bardzo duże, bardzo wysokie.

Chociażby w Wielkiej Brytanii to bardzo dobrze widać.

No i to jest oczywiście kwestia oddziaływań grawitacyjnych, czyli ustawienia Słońca, Księżyca i Ziemi w jednej linii w tym momencie.

Jest to wzmocnienie wystarczająco duże, żeby woda się przelewała w istotny sposób.

No i teraz pytanie, czy rzeczywiście coś takiego może mieć wpływ na człowieka, no bo takie trochę na chłopski rozum skojarzenie mówi, że my w końcu też jesteśmy z wody i tak dalej.

Natomiast prawda jest taka, że raczej nie można na to liczyć.

Rozważano to, czy w dawnych czasach ludzie w jakiś sposób nie odczuwali właśnie grawitacyjnej tego oddziaływania Księżyca, ale to są zdecydowanie zbyt słabe siły, bo grawitacja jest bardzo, bardzo, bardzo słabą siłą.

i raczej nic by nie wskazywało na to, żebyśmy mieli jakiekolwiek mechanizmy, które by pozwalały wykrywać takie zmiany i w istotny sposób na nie reagować.

I to jest dobry moment, żeby wam podziękować, że z nami jesteście, że dzielicie się naszym podcastem, naszymi podcastami, bo to już liczba mnoga.

Niedługo będzie w dziesiątki szło.

I krytyczne komentarze są bardzo mile widziane.

Mamy jedną rzecz, którą musimy sprawdzić.

Ktoś nam wytknął coś, co prawdopodobnie jest błędem z poprzedniego odcinka, ale powiem zupełnie szczerze.

Nie mieliśmy czasu nad tym usiąść, więc to nie jest tak, że ignorujemy, tylko tak, że musimy doczytać, jeżeli rzeczywiście był błąd, co jest bardzo możliwe.

W następnym odcinku.

Jeżeli właśnie cenicie nas, to może byście chcieli nas wesprzeć również finansowo.

na Patronite czy na BuyCoffee2, stawiając nam kawę.

Linki do obydwu serwisów znajdziecie w opisie odcinka.

A jeżeli po prostu lubicie nas słuchać i nie macie potrzeby wspierać nas finansowo, to zachęcamy was do tego, żebyście się dzielili wieścią o tym, że taki podcast, że takie podcasty powstają i że fajnie się ich słucha i żebyście przekazywali znajomym, rodzinie.

Dokładnie, zawsze nam to bardzo pomaga.

Słuchajcie, wracamy do Księżyca i w tym momencie spojrzymy na wpływ Księżyca na zdrowie psychiczne, co może się wydawać z jednej strony w ogóle dziwacznym skojarzeniem, ale są tam pewne tropy, które w tym kierunku prowadzą.

I tutaj może na chwilę sięgnijmy do ludowej mądrości, która mówi, że pełnia księżyca może powodować szał.

Cokolwiek to znaczy szał.

Ale nieprzypadkowo to właśnie wilkołaki podczas pełni się aktywniały, a słowo lunatyk właśnie pochodzi od łacińskiego słowa luna, czyli księżyc i oznacza łażenie po nocy w sposób nie bardzo przytomny.

Nie bardzo kontrolowany.

I teraz zerknijmy na to, co mówią bardziej współczesne badania i rzeczywiście badania naukowe, a nie przesądy.

Otóż jest, być może istnieje, bardzo subtelny wpływ cyklu księżycowego na wahania nastroju u osób z chorobą afektywną dwubiegunową.

Jakie wnioski płyną z tych badań?

Tak naprawdę podobne jak z tych poprzednich badań, które wam tutaj przytoczyliśmy.

Otóż chodzi o to, że tak naprawdę każde zakłócenie rytmu dobowego i cyklu snu wpływa na samopoczucie, na nastrój człowieka.

Zwłaszcza niedobór snu jest takim...

czynnikiem, który może wyzwalać tę fazę maniakalną u osób, które mają do tego skłonności, których stan zdrowia predysponuje do tego.

I tutaj również naukowcy wymienili inne przypadłości, problemy związane ze zdrowiem psychicznym.

które mogą podlegać tym wahaniom związanym z pełnią księżyca, no właśnie wynikającym z obniżenia jakości snu i one mogą być szczególnie odczuwalne również u osób cierpiących na depresję, na schizofrenię czy padaczkę.

Natomiast to jest taka raczej analiza, co by mogło być, a niekoniecznie znajduje to rzeczywiście odzwierciedlenie w faktach.

Bo trochę to jest tak, że jeżeli zapytacie na przykład pracowników ochrony zdrowia, no to oni często powiedzą o tym, że no tak, że dużo się dzieje.

na izbach przyjęć, zwłaszcza szczególnie w szpitalach psychiatrycznych, że właśnie w czasie pełni tam jest większy ruch.

No więc zbadano to owszem, no i nie bardzo się to potwierdziło.

Nie znaleziono powtarzalnego, wiarygodnego związku pomiędzy fazą księżyca,

a takimi czynnikami jak liczba przyjęć do szpitali psychiatrycznych, czy wypisów, czy długością hospitalizacji, tak, że na przykład, nie wiem, w czasie, ci przyjęci w czasie pełni zostają dłuży, czy coś takiego, są...

Takie pojedyncze wyniki, które by jakoś wskazywały na pewną korelację, no bo na przykład w Indiach jak obserwowano, to badano, to zaobserwowano, że szpitale psychiatryczne odnotowały większe wykorzystanie, czegoś to się nazywa ogólnie ograniczeniami fizycznymi wobec pacjentów właśnie podczas pełni, czyli jak sądzimy może tu chodzić o przywiązywanie, jakieś ograniczanie wolności, ruchomości, czy jak to nazwać, tak?

Z kolei w Chinach zaobserwowano nieznaczny wzrost przyjęcia osób ze schizofrenią w okolicach pełni, tylko że tu warto podkreślić to, że to nie jest jednoznacznie oczywiste, bo...

Taki cykl miesięczy to może mieć związek również z innymi rzeczami, znaczy pamiętajmy, że te 29,5 dnia to odpowiada mniej więcej cyklowi miesięcy, zmiany miesięcy, więc to mogą być też jakieś inne czynniki, nie wiem, społeczne, no...

Myślę, że można znaleźć sporo rozmaitych rzeczy, które mogły na to wpłynąć, a przy tego typu badaniach takich właśnie obserwacyjnych, analizujących po prostu, nie wiem, na zimno, że tak powiem, statystycznie liczbę przyjęć czy coś, no nie sposób odsiać tego typu czynników, więc raczej nie mamy tutaj mocnych dowodów na to, że to by, żeby tak się rzeczywiście działo, że coś w tych szpitalach dzieje się więcej.

Wróćmy tu na chwilę do tego przesądu, że podczas pełni księżyca można wpaść w szał.

Ja bym też odeszła na chwilę od tematów ludzkich, bo trafiłam na takie dosyć ciekawe badania, które dotyczyły ataków rykinów na ludzi.

I jak wiadomo, chyba w przekonaniu większości Amerykanów i być może nie tylko, rekiny są tą największą na świecie siłą, która atakuje ludzi, bogu ducha winnych.

Tymczasem tych ataków rekinów rokrocznie zdarza się, nie wiem, czy nie kilkanaście, czy kilkadziesiąt.

Natomiast one są ewidentnie wyolbrzymiane w obraźni zbiorowej.

No ale zbadano to, ponieważ problem jest, głównie problem w głowach ludzi, ale przebadano statystycznie, czy może tak być, że te rekiny chętniej atakują ludzi podczas pełni.

No i uwaga, dane z 50 lat sugerują pewną korelację.

I korelacja nie oznacza kauzacji, czyli to nie oznacza, że jedno jest przyczyną drugiego, że jedno wynika z drugiego.

No i cóż, jeśli chodzi o ilość tych wypadków, to mamy tutaj taką sytuację, że rzeczywiście w okolicach pełni zwiększała się liczba ataków rekinów.

Tymczasem okazało się, że to nie chodziło dokładnie o światło Księżyca, bo większość tych ataków następowała w ciągu dnia, a zwłaszcza o świcie i zmierzchu.

Być może to też mogło mieć związek ze światłem Księżyca.

Tym niemniej, ponieważ to nie następowały te ataki w nocy, to tutaj podejrzenia są inne, że co innego jest przyczyną.

że rzeczywiście tak jak na ludzi, tak jak na rekiny, te rytmy księżycowe mogą wpływać, po pierwsze, ale po drugie, zauważmy, prostsze wyjaśnienia, czyli kłania się brzytwa Okhama.

Podczas pełni księżyca i surferzy, i pływacy częściej wchodzą do wody, częściej się kąpią.

Ponieważ jest wówczas jasno, taka noc jest bardzo przyjemna.

Takie posurfowanie sobie przy księżycu brzmi dobrze.

I tutaj można zauważyć, że skoro jest więcej ludzi w wodzie, to być może tych więcej ludzi częściej mogą atakować rekiny, które i tak bardzo rzadko kogokolwiek atakują.

Tym niemniej może to być związane z tym, że

Oni chętniej przebywają w wodzie, a co więcej, tych ludzi z biegiem czasu w wodzie robi się coraz więcej, no bo dodajmy, że liczba ludności świata rośnie i już mamy 8 miliardów, w związku z czym... Już więcej nawet.

Więcej i no cóż, te biedne rekiny pozostają w mniejszości, no ale jak już... Jak już im tam coś pływa, to mogą głupieć, no bo to są przypadkowe ataki.

Ludzie nie są zdobyczą docelową dla rekinów.

Tu również sugerowano, że te wpływy grawitacyjne wywoływane przez księżyc mogą zwiększać aktywność czy też agresję u rekinów.

Natomiast no cóż, brak tutaj danych na ten temat i trudno powiedzieć jak to wygląda, dopóki tych danych nie otrzymamy.

No i tu jeszcze na koniec podkreślę, na koniec tego fragmentu dotyczącego rekinów nieludzi.

Człowiek człowiekowi rekinem, nie.

Rekin człowiekowi wilkiem.

To się odwrotnie.

No to tak naprawdę ta analiza pokazuje jedynie związek statystyczny.

Potrzebne są dalsze badania, czy rzeczywiście te rekiny zwiększają swoją aktywność, czy nie.

Natomiast jak będziemy w dalszym ciągu w takim tempie,

Tak, no więc zostawiając za sobą rekiny, spójrzmy na inny temat, który też tak trochę intuicyjnie się może kojarzyć.

Mianowicie chodzi o cykl menstruacyjny, bo...

Rzeczywiście jest tu pewna zbieżność, znowu cykl menstruacyjny to jest około 28 dni, cykl księżycowy przypominam 29,5, blisko.

I stwierdzono, jest takie badanie z 2021 roku, są tam pewne dowody, że ten cykl menstruacyjny może być jakoś zsynchronizowany z cyklami księżycowymi u części kobiet.

Ta synchronizacja raczej znikała z wiekiem, albo no właśnie, i tu się pojawia znowu ten temat, kiedy kobiety były bardziej narażone, czy bardziej pod wpływem sztucznego światła.

Czyli znowu wracamy do tematu wpływu światła faktycznie na te cykle.

Być może rzeczywiście było tak, że dawniej cykle kobiet były mocno zsynchronizowane, czyli sugerowałoby to, że były dłuższe, bo raczej księg się nie dostosował, tylko co najwyżej organizmy ludzkie, czy tam jeszcze przedludzkie.

I że mogło się to zmienić wraz z intensyfikacją tego sztucznego światła.

Chociaż sztuczne światło w takim stopniu, żeby to rzeczywiście miało znaczenie,

Wpływa na nas od małych kilkuset lat, bo jednak w większości oświetlenie typu świeczki czy coś niewiele tu zmieniało.

W każdym razie dostrzega się tu pewien związek.

A jeśli chodzi o liczbę urodzeń podczas pełni księżyca, czy to jest prawda, czy to zostało udowodnione jakoś naukowo?

No i tutaj uwaga, nawet nie to, że badania są nierozstrzygające, tylko są po prostu sprzeczne.

Jedno badanie, które było wykonane w Japonii, wykazało, że więcej dzieci się rodzi podczas nocy wokół pełni,

A jak również, uwaga, w ciągu dnia w okolicach nowiu, czyli wtedy, kiedy ten ciężyc jest najciemniejszy.

Dokładnie przeciwny tak efekt pod każdym względem, no okej.

No a teraz takie badanie, które objęło naprawdę potężną grupę, ponad 23 tysięcy osób.

dzieci urodzonych wskazuje na to, że nie ma żadnego wzoru, żadnej korelacji, że generalnie te dzieci rodzą się wtedy, kiedy mają się urodzić, a nie w odpowiedzi na zew księżyca.

Tak, no i to, o czym już kilka razy mówiliśmy, wydaje się, że w ogromnej większości przypadków, jeżeli księżyc miał, podkreślam, miał jakiś wpływ na nas...

to ten wpływ wynikał z jego światła i w tym momencie wprowadzenie sztucznego światła, czyli takie zalanie nas tym sztucznym światłem, właściwie wydaje się znosić ten efekt księżycowy.

Choć to oczywiście są wyniki sprzeczne z tymi wynikami, które pokazują, że zarówno na wsi w Argentynie, jak i w Sietlon, w rozświetlonym mieście działa to tak samo.

No więc dokładnie, zdecydowanie nie jest to jednoznaczne.

Na pewno jest tak, że światło sztuczne prawdziwe, znaczy naturalne, czy jakiegokolwiek innego pochodzenia,

Może nam opóźniać rytm dobowy, może obniżać poziom melatoniny, może spowodować, że sen będzie płytszy, będzie bardziej przerywany i tak dalej.

Więc tu rozróżnienie jest niezwykle trudne i znowu bardzo trudno jest powiedzieć, ile z tego...

Jak faktycznie śpimy wynika właśnie chociażby z tego, że ten księżyc nam tam przez okno gdzieś w oczy świeci, a w jakim stopniu wynika z tego, że wiemy o tym, że jest ta pełnia.

To od czego zaczęliśmy ten wątek.

Także tutaj mamy do czynienia w sporej mierze z takimi przesądami czy przekonaniami, jak być powinno, czyli tymi samospełniającymi się przepowiedniami, to znaczy jeżeli wierzysz, że pełnia księżyca wywoła u ciebie gorszy sen, no to prawdopodobnie położysz się spać jako osoba bardziej podenerwowana, no i będziesz gorzej spać, tak w skrócie.

Jest takie przekonanie, znaczy takie zjawisko jak korelacja iluzoryczna.

To jest w ogóle bardzo mocna rzecz i ona bardzo często się, już kiedyś o niej mówiliśmy trochę w innym kontekście i nie nazywając jej może tak mądrze.

Chodzi o to, że ludzie szczególnie zwracają uwagę na te momenty, kiedy coś się dzieje, zwłaszcza coś jakiegoś takiego negatywnego, bo to się mocniej zapamiętuje,

i wiążą to z jakimś zjawiskiem.

Czyli w tym wypadku na przykład, jeżeli źle śpimy w nocy, to zapamiętujemy to wtedy, kiedy się nam to zbiegło z księżycem.

Czyli jeżeli uważamy, że księżyc nam w cudzysłowie szkodzi,

no to jeżeli mam źle przespaną noc, spojrzę sobie przez okno albo w jakiś kalendarzyk i zobaczę, o jest pełnia, no to mi wybucha w głowie przekonanie, no tak, a wiedziałem, że tak jest, wiedziałem, że jak jest pełnia, to ja źle śpię.

Natomiast jak, nie wiem, dwa tygodnie później albo tydzień później znowu źle prześpimy noc,

I no już wiemy wtedy, że nie było tej pełni, no bo niedawno było, albo spojrzymy w kalendarzyk, nie było pełni, no okej, no widocznie źle przespałem, bo mi było, nie wiem, za ciepło, za zimno, nie wiem, psy po mnie biegały, sąsiad ćwiczył na perkusji, cokolwiek i w tym momencie nie mamy, jakby nie zapamiętujemy tego i to się bardzo często zdarza, że w ogóle to zjawisko, kiedy, że zapamiętujemy te rzeczy, które są zgodne z jakimś naszym założeniem jest bardzo silne, bardzo częste.

I mam wrażenie, że w wielu sytuacjach w ogóle dominuje nad naszymi przekonaniami jakimiś.

I co ważne, w takich sytuacjach, kiedy gorzej będziemy spać, no to raczej będziemy poszukiwać tej przyczyny gorszej jakości snu poza swoją winą.

Nie chodzi o to, że zachlaliśmy, siedzieliśmy do późnej nocy i oglądaliśmy ciurkiem seriale i w dodatku zajadaliśmy się czymś i odpalaliśmy TikToka albo emocjonowaliśmy się jakimiś newsami w mediach społecznościowych.

Tylko, że przyczyna jest zapewne zewnętrzna, a najłatwiej zrzucić tę winę na pełnię księżyca, no bo to taki dobry kozioł ofiarny

Księżyc się nie obroni w tej sytuacji, można powiedzieć.

No i jest oczywiście niezawodny, święty dowód anegdotyczny.

Czyli to, że jesteśmy skłonni przenosić jakieś nasze doznania, wrażenia na szerszą grupę.

A i w ogóle mamy tendencję do ich uogólniania.

To jest to koronny dowód na to, że tak właśnie jest.

I po to są właśnie badania naukowe, żeby ten efekt tego dowodu anegdotycznego odsiewać.

To znaczy, żebyśmy byli w stanie stwierdzić, które czynniki faktycznie mają wpływ, a które nie mają.

Przy czym dowód anegdotyczny działa niezwykle mocno przede wszystkim dlatego, że jesteśmy zwierzątkami społecznymi i jeżeli na przykład od kogoś o czymś usłyszymy, to zawsze będzie miało to dla nas emocjonalnie większe znaczenie niż jakieś tam strasznie mądre wywody jakichś naukoww, którzy tam coś sobie gdzieś zbadali.

Jak sąsiadka coś mówi, to tak jest.

Jak sąsiadka mówi, że ona strasznie źle śpi przy pełni, postarujmy sobie z nią, pogadamy, zaczniemy na to sami zwracać uwagę.

gdzieś nam się to pokryje, chociażby w wyniku tej korelacji luzorycznej albo samospełniającej się przepowiedni, no to jesteśmy już absolutnie i całkowicie przekonani, że to tak działa, no bo i sąsiadka tak mówi i u mnie tak jest, znaczy, że tak jest, koniec, po prostu dziękuję, do widzenia, pozamiatane.

Ten dowód anegdotyczny to jest zjawisko szalenie silne, ono się pojawia w najróżniejszych, znaczy ja oczywiście tutaj upraszczam, bo ten dowód anegdotyczny to jest znacznie większy zakres rzeczy, co tam dzieje, ale pamiętajmy o tym, że trudno nam jest bardzo zrobić tak sobie w głowie, żebyśmy same...

niezależne od naszych emocji, innych takich czynników, wpływy, żebyśmy byli w stanie oddzielić jakoś to wszystko, spojrzeć na to z zewnątrz.

A jeżeli nawet ta wiedza nie przełoży się bezpośrednio na jakość waszego życia czy snu, to jeszcze przypominam,

że nadchodzą takie okazje jak zaduszki, noc dziadów, albo jak kto woli, to w innym terminie i nieco Halloween.

I to są te momenty, kiedy można sobie opowiadać straszne historie o tym, jak rekiny atakują ludzi po nocy, a nie, w ciągu dnia.

Chętniej w okolicach pełni, choć to właściwie nie jest do końca potwierdzone.

Tak się zakradają przez ogródki i trawniki pod blokami te rekiny.

A przy okazji przypominam, że to już będzie ten moment, kiedy się będzie księżyc dopełniał, w związku z czym wejdziecie w tę fazę, kiedy będzie można zwalać winę za zły sen na pełnię księżyc.

Ta polecajka to jest dzisiaj cienka w sumie książeczka, bo około 140 stron.

Nosi to tytuł Psychologia teorii spiskowych.

Autorem jest Jan Willem van Proyen.

Tak to się zapewne mniej więcej czyta.

Jest to w serii Psychologia Wszystkiego, ładna nazwa swoją drogą, wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, które w ogóle polecamy, bo oni bardzo fajne rzeczy wydają.

I to jest rzeczywiście taki skrót, to nie jest, wiecie, opasłe to miszcze, że chcecie przeanalizować nie wiadomo co jak straszliwie dogłębnie.

W Polsce się ukazała w 2023, więc powiedzmy, że nie obejmuje pandemii, ale generalnie nie ma problemu, bo te schematy są stałe.

Tu mamy pytania, w jakich sytuacjach ludzie wierzą w teorie spiskowe, o tym, jak są zbudowane te przekonania.

Bardzo ciekawy rozdział o...

społecznych podstawach teologii, teorii spiskowych i też o wpływie ideologii, stąd mi się ta teologia wzięła, o wpływie ideologii na teorie spiskowe, więc rzeczywiście polecam taki skrócik.

W ogóle te serie, tak jak mówię, Wydawictwo Uniwersytetu Łódzkiego, oni jeszcze mają taką drugą serię, którą już tam wielokrotnie u nas na stronie opisywaliśmy.

Czyli krótkie wprowadzenia.

Tak, dokładnie, krótkie wprowadzenia i tam są do najróżniejszych rzeczy, więc to polecam właśnie wszystkim, którzy się interesują tematem teorii spiskowych, ale to też zahacza o to, o czym dzisiaj mówiliśmy, tak, bo tu...

też są te wątki takiego właśnie nadmiernego zwracania uwagi na pewne elementy, z kolei ignorowania innych, więc jeszcze raz polecamy Psychologia Teorii Spiskowych, wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.

Około trzech dych ta książka kosztuje, więc nie jakoś bardzo dużo.

Naprawdę się ją fajnie czyta.

I jeszcze zostaje słowo na dziś, a jest nim lunatyk.

0:00
0:00