Mentionsy
Armia w obliczu zmian klimatycznych. "Wojsko musi się przygotować"
Eksperci zwracają uwagę, że klimat coraz mocniej wpływa także na obronność. - Samo wojsko musi się zmienić i przygotować do zmian klimatycznych - podkreśla Mariusz Cielma, redaktor naczelny "Nowej Techniki Wojskowej". Gościem audycji była także Magdalena Kowalska-Sendek, redaktor naczelna "Polski Zbrojnej".
Szukaj w treści odcinka
Cafe Armia.
Agnieszka Drążkiewicz, Cafe Armia.
Dzień dobry dzisiaj ze mną i z państwem.
Kobieta, moja serdeczna znajoma od wielu, wielu lat, miłośniczka wojska, to już zaraz wszyscy się domyślą.
Magdalena Kowalska-Sendek, redaktor naczelny Polski Zbrojnej.
Witam serdecznie Magdo.
Wiele lat trzeba było czekać, żebyś tutaj do mnie zawitała.
Dziękuję za zaproszenie.
Dziękuję.
No i znany naszym słuchaczom Mariusz Cielma, Nowa Technika Wojskowa, redaktor naczelny.
Witam cię serdecznie Mariuszu.
Witam, dziękuję za zaproszenie.
Słuchajcie, ja dzisiaj was zaprosiłam, bo mam przed sobą papierową Polskę Zbrojną.
Między innymi jest tutaj temat przewodni tego numeru, bezpieczeństwo a zmiany klimatyczne.
Mogłoby się wydawać, że ten klimat, o którym bardzo wiele różnych organizacji mówi od wielu, wielu lat, że on się zmienia, że on jest coraz bardziej nieprzewidywalny, nie ma za bardzo wiele wspólnego z wojskiem.
Na przykład wspominając chociażby ubiegłoroczną powódź, no to już mamy tak naprawdę punkt styczny.
Wspominając też wcześniejsze różne wydarzenia, czy żywioły, czy jakieś trąby powietrzne, czy jakieś potężne deszcze, nawałnice, wiatry, no to zawsze gdzieś tam w tych przekazach, czy telewizyjnych, czy radiowych pojawia się kwestia tego, że z pomocą ludności cywilnej, poszkodowanej przez te właśnie zjawiska wynikające ze zmian klimatu, chociaż Mariusz widzę tutaj trochę...
Nie no, widać po tegorocznym lecie, to nawet ktoś by powiedział, że w drugą stronę, prawda?
Widać, ten trend został złamany.
Nasze dzieciństwo się nam przypomina.
Tak, ale nie no, oczywiście tutaj nie mam zamiaru bić się z koniem i jak najbardziej zgadzam się z tym ogólnym trendem, że faktycznie mamy do czynienia ze zmianą klimatu i także ze znaczeniem nawet tego artykułu, o którym tutaj wspominałaś.
No i teraz kontynuując to moją myśl i po potwierdzeniu od Mariusza Magda też kiwa głową, więc się zgadzamy.
No nie sposób też właśnie nie pociągnąć tego tematu, o którym ty Magda bardzo dużo napisałaś w tej niedawnej Polsce Zbrojnej Papierowej, czyli właśnie o tych zmianach klimatu, ale w zestawieniu z wojskiem.
Bo tak się składa, że nad tym klimatem pochyliło się również NATO, pochylił się Pakt Północnoatlantycki.
Ty podajesz przykład zresztą, we wstępniaku tutaj do swojego numeru podajesz Bałkany jako przykład właśnie tego, że rzeczywiście ten klimat mocno wchodzi w te działania wojska.
Rzeczywiście my w Polsce Zbrojnej zajęliśmy się tym tematem niejako
Patrząc na to, na czym koncentruje się też NATO właśnie, bo Sojusz już od kilku lat publikuje takie coroczne raporty mówiące o tym, jak zmieniający się klimat wpływa na bezpieczeństwo.
No i rzeczywiście, nie uprawiając właśnie żadnego ekoterroryzmu, trzeba przyznać, że to, co widzimy na co dzień, czego jesteśmy świadkami chociażby w ostatnich tygodniach też w Polsce,
To pokazuje, że tak naprawdę w różnego rodzaju zawirowaniach klimatycznych, pogodowych, czy to mówimy teraz po wodzie, czy wcześniej pożary, czy jakieś inne nawałnice, no to zawsze do działania rusza wojsko.
I kiedy to wojsko jest aktywizowane do pomocy, no to wtedy powstaje pytanie, czy... No właśnie, od razu widzimy to skojarzenie, czyli zmienia nam się klimat, pojawiają się żołnierze, pojawia się działanie, w ogóle jakiekolwiek sytuacje kryzysowe się wydarzają, no to wojsko wspiera.
No i ja tutaj chciałbym jakby zaznaczyć, że pierwszą misją żołnierzy, no nie jest jednak mimo wszystko reagowanie kryzysowe.
My co prawda widzimy ich na ulicach, widzimy ich na wałach, kiedy potrzeba tam usypywać te worki z piaskiem i wzmacniać wały przeciwpowodziowe czy usuwać skutki tej powodzi na przykład, no ale mimo wszystko to nie jest ich to pierwsze zadanie.
A mamy wrażenie bardzo często w tych też przekazach chociażby no medialnych, tak jak mieliśmy powódź ubiegłoroczną, o której wspomniałam, że jednak właśnie to co mówi Magda, to wojsko no na tę pierwszą linię jest wysyłane.
To wojsko się okazuje ma na tyle umiejętności, sprzętu i na tyle potrafi szybko reagować na sytuacje właśnie kryzysowe, no że i tak jest wysyłane na tę pierwszą linię.
23 tysiące żołnierzy w ubiegłym roku i to żołnierze
Jednostek operacyjnych, jednostek terytorialnych, podchorążych i jeszcze 3000 w odwodzie.
To jest operacja Feniks.
Takie są statystyki.
To jest ogrom ludzi.
Sprzęt, który i śmigłowce, i łodzie, i różnego rodzaju spycharki, mosty przecież składane.
To naprawdę jest siła, którą widać i która jest bardzo ważna.
I nawet jeżeli my mówimy o tym, co zresztą sami żołnierze podkreślają, no bo oni są do wsparcia, bo to nigdy nie jest pierwsza aktywność, to nigdy żołnierze nie zaczynają tej działalności, tylko mamy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, tutaj mamy Policję, Straż Pożarną.
I one rzeczywiście nie można im odmówić tego, że oni się angażują i są potrzebni, są widoczni, zaangażowani, ale w pewnym momencie jest ten sygnał.
Potrzebujemy wsparcia.
No i teraz do ciebie Mariusz, od razu o piłeczkę odbijam.
Sygnał, że potrzebujemy wsparcia.
Oczywiście ta druga strona reaguje natychmiast, bo zawsze przecież
Widzimy jak to się odbywa, bo to nigdy nie ma tak, że Ministerstwo Obrony, jakakolwiek władza by nie była, odmawia.
Od razu idzie sygnał z samorządów, on idzie z dołu do góry, góra reaguje natychmiast.
No tak, od wojewodów, że tak powiem, prośba o wsparcie wojska.
Ja bym tutaj też powiedział, że to my trochę tutaj rozmawiamy o tym polskim systemie zarządzania takiego kryzysowego, no bo to jednak siły zbrojne oczywiście uczestniczą w tym, bo w naszym systemie to jest taki największy potencjał, taka największa rezerwa władzy państwowej do ewentualnego użycia przy tak dużych zdarzeniach, czy to naturalnych, czy technicznych.
I to w jakimś stopniu zapewne będzie się sprawdzało w sytuacji takiej pokojowej, pokoju, tak, to co widzimy teraz.
Z perspektywy wojska oczywiście możemy mówić, że to jest dla nich jakaś no taka ważna, ale jednak poboczna działalność.
No z drugiej strony jednak buduje pewne więzi
Większa liczba tych zdarzeń nietypowych związanych z pogodą pokazuje nam, że dosyć często to wojsko jest używane, bo te zdarzenia mają dużo większy wydźwięk.
Wojsko obrony terytorialnej w czasie pokoju mogą wspierać społeczeństwa w czasie kryzysu czy konfliktu zbrojnego już myślę nie za bardzo, ale to też jest pytanie i tak jak wspomnę to jest
Wspomniane w tym artykule, jak w ogóle wojsko może funkcjonować pod względem tych swoich podstawowych zadań, także w obliczu tych zmian klimatycznych.
To co widzieliśmy, nie wiem, w tym roku Wisła, w niektórych miejscach oczywiście, o głębokości 15 centymetrów, a jednocześnie wszyscy mamy świadomość,
Jakie znaczenie ma ta rzeka w różnych planach obronnych?
Więc tutaj jest wiele aspektów, na które musimy zwrócić uwagę.
Jak wojsko w ogóle musi się też dostosować nie tylko pod względem wsparcia społeczeństwa w sytuacjach,
No na przykład powodzi i tak dalej, czy suszy, pożarów, ale też jak musi się samo dostosować do zmieniających się jednak tych warunków pola walki.
Idąc tutaj, ja miałem na myśli to na przykład też, wyobrażałem sobie, akurat przyszliśmy tutaj, no jest początek sierpnia, więc raczej ubrani na...
Jest sierpień, więc ubrani na, no tak letnio, ale czy za 20 lat kamuflaż polskiego żołnierza dalej będzie miał taką przewagę zielonego koloru, jak ma na przykład dzisiaj, czy już to nie będzie bardziej, no nie wiem, jakieś coś kamienistego, coś bardziej z południa.
I to jest dla mnie też taki namacalny dowód, że bardzo możliwe, że pod względem dostosowania wojska do tych zmian klimatycznych, my niedługo no pożegnamy się na przykład z tą zielenią,
Z polskim kamuflażem.
Wyłuskałeś niejako, mogę powiedzieć, Mariusz, z tych artykułów, które tutaj są zamieszczone w ramach tej myśli przewodniej, Madziu, twojego, tego waszego miesięcznika.
Bo rzeczywiście, tutaj się na przykład powołujecie chociażby na słowa generała Artura...
Brak okularów powoduje to, że czasami człowiek ma problemy z przeczytaniem drobnego druku.
Nie da się tego rozszerzyć, to jest wersja papierowa, więc proszę mi wybaczyć.
I tutaj oficer zwraca uwagę właśnie na to, o czym teraz też powiedział Mariusz.
Ten klimat to jest jedno, to, że są te działania kryzysowe, pomocnicze dla ludności cywilnej to jest drugie, ale tak naprawdę ta przyroda, która bardzo często jest wykorzystywana przez wojsko, no bo przecież chociażby wiemy przy Tarczy Wschód i przy projektowaniu tych różnego rodzaju zapór, tych linii,
Wielokrotnie złożonych, no przecież tam będzie wykorzystywane chociażby uwarunkowanie terenu, ukształtowanie, no będą pewne rzeczy, pewne tereny zalesiane, pewne rzeczy będą zabagniane i tak dalej i tak dalej.
Można tych różnych kwestii dotyczących środowiska naturalnego, a wykorzystania tego środowiska przez wojsko wyliczać ogrom.
To jest też kwestia wyciągania wniosków z tego co się dzieje.
Dzień dobry.
W lipcu tak naprawdę obserwowaliśmy już powysychane trawy i chociażby ta kwestia, o której mówi Mariusz, czyli to, że wojsko już chyba myśli o tym, to co sygnalizuje generał Dębczak, że trzeba będzie również, jeżeli chodzi o te kwestie, no właśnie kamuflażu na przykład albo sprzętu kupowanego, też już przemyśleć i wyciągnąć wnioski.
Generał Dębczak, przywołany tutaj, on stał na czele takiego zespołu, a reprezentuje Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych, zespołu, który pracował nad naszą narodową strategią przygotowania żołnierzy na działania w związku z tym zmieniającym się klimatem.
Oczywiście my, jako siły zbrojne, mam wrażenie, że jeszcze raczkujemy mocno w tym temacie, ale ja się bardzo cieszę,
...że nasi oficerowie i dowódcy zaczynają widzieć potrzebę w ogóle, żeby o tym rozmawiać, bo to kamuflaż to jest jedno, wykorzystanie tych naturalnych barier, w ogóle warunków przyrodniczych do tworzenia zapory to drugie.
Ale to sprowadza się naprawdę też do takich podstawowych rzeczy, jak chociażby projektowanie mundurów dla żołnierzy.
W przyszłości, kiedy ten klimat, czy używanie odpowiednich tkanin, czy funkcjonowania w środowisku na przykład bez wody, to można bardzo drobiazgowo omawiać, ale i też szeroko.
No bo my tutaj patrzymy, jak często rozmawiam o tym z kimś, no to my tak patrzymy tylko przez pryzmat tego, co się dzieje.
Czyli mamy powódź, mamy żołnierzy, mamy strażaków, radzimy sobie, tutaj wojsko, śmigłowcy zrzucili big bugi, załatali.
Okej, załatwione.
Ale tak naprawdę te zmiany, które się dzieją w klimacie, w dużym stopniu wpływają na to, jak szkoli się wojsko, czy jak w przyszłości będzie się szkoliło wojsko.
My tam przywołujemy taki przykład...
Z koła dalekiej północy, poligon Finlandia.
Mieli w marcu się szkolić żołnierze z przetrwania w takim arktycznym środowisku.
Lud, śnieg, a ze stali było to i deszcze.
No i część zajęć trzeba było odwołać, bo sprzęt ugrzęsły w takich roztopach.
Inny, parę, nie wiem, dwa lata temu w Grecji pożary były tak silne, że doszło do wybuchu składu amunicji.
Wcześniej gdzieś tam na Florydzie zniszczono bazę amerykańską lotniczą z 4,7 miliarda, jeśli dobrze pamiętam, straty oszacowano.
Po tym, jak te wiatry wszystko tam wzmuchnęły.
Także to, co się dzieje w przyrodzie ma naprawdę duży wpływ na to, jak funkcjonuje wojsko.
A czy ty, zanim oddam jeszcze Mariuszowi głos, czy ty, Magdo, widzisz, że wojsko też zauważa to, że ten klimat i te zmiany, które one przyspieszają tak naprawdę, bo my przecież mówimy o zmianach, które, tak jak wielu klimatologów mówi, one są coraz
Częściej obserwowane, coraz częściej chociażby w naszym klimacie wydawałoby się obmiarkowanym, są długotrwałe fale upałów, są też bardzo gwałtowne zjawiska te burzowe, czyli to, że na metr kwadratowy spada olbrzymia ilość wody, więc mamy rozerwane rzeki, mamy rozerwane te wszystkie kanalizacyjne kwestie i nie możemy sobie z tym po prostu poradzić.
Widzisz tutaj takie zrozumienie w armii, że... No ja właśnie widzę to zrozumienie w armii, słyszę te głosy i mam nadzieję, że te głosy ludzi, którzy rzeczywiście kierują siłami w takich akcjach, będą też słyszane wyżej, dlatego że jeżeli powołam się tutaj chociażby na generałów dwóch, Pawrzyniak, generał Marek z dowództwa generalnego i generał Stańczyk, dowódca WOT-u,
To są oficerowie, którzy zasłużyli się mocno w tej ubiegłorocznej operacji Feniks, ale przecież i teraz mają pełne ręce roboty, bo początkiem lipca, końcem lipca, początkiem sierpnia tutaj wojsko i saperzy, i wojska terytorialne, i zresztą inne jednostki również, ale oni aktywizują tych swoich żołnierzy, podnoszą stan gotowości.
No i oni mówią, że my wyciągamy wnioski z tego, co się działo w Feniksie.
Dlatego na przykład już tego lata, kiedy tylko te prognozy były negatywne, oni mocno przyspieszyli.
To znaczy te stany gotowości w jednostkach zostały podniesione dosyć wcześnie i żołnierze stawiali się w jednostkach.
To dowódca WOT-u chyba mówił, że jednym z wniosków z Feniksa było to, że oni potrzebują w różnych brygadach stworzyć takie składy różnego rodzaju przedmiotów czy rzeczy, które będą potrzebne na wypadek kryzysu, żeby nie trzeba było kupować tego ad hoc, kiedy sytuacja się zmienia i nagle potrzebujemy masztów oświetleniowych czy jakichś...
Agregatów i tak dalej, żeby to czekało w odpowiednich miejscach w Polsce.
No a jednym z takich ciekawszych wniosków, który myślę jeszcze gdzieś tam nam się pojawi, czy to wyjdzie w różnych akcjach kryzysowych, to jest to, że wojsko potrzebuje platformy do współdziałania z służbami, z administracją i służbami.
Takiej platformy myślę o jakimś systemie zarządzania i dowodzenia, żeby oni się wzajemnie widzieli w tych operacjach.
Bo o ile wojskowe systemy są i oni sobie radzą, natomiast no nie czytają się, mówiąc tak trochę kolokwialnie.
Nie są połączeni.
Mariusz?
Jak najbardziej wypada się zgodzić.
Dodam tylko, że istnieją u nas te platformy, na przykład platformy takiej zarządzania kryzysowego też w ramach, ale to oczywiście Wojsko Obrony Terytorialnej, system Jaśmin,
Panie dyrektorze, proszę bardzo.
My tutaj trochę się skupiliśmy też na tym elemencie związanym z tym, jak wojsko często jest wykorzystywane w tego typu operacjach, bo tak jak mówiłem, trochę nie ma innej służby, która by mogła za to odpowiadać, ale ja też mam w głowie
Różne, że tak powiem, obszary, gdzie naprawdę ta zmiana klimatu diametralnie będzie wpływała na siły... To, do czego siły zbrojne przyzwyczaiły się niedawno, tak naprawdę będą musiały zmodyfikować to myślenie.
Mam w pamięci całkiem niedawno czytany artykuł o tym, że ocieplenie, słuchajcie, oceanów wpływa na to, że trzeba będzie budować inaczej atomowe okręty podwodne, w których każdy kosztuje naprawdę...
Dzień dobry, witam wszystkich.
Nie tylko stricte finansowych, ale też i takich, no jednak, że w wojsku te plany dosyć wolno się zmieniają, to raczej możemy oczekiwać, że to będzie pewna ewolucja zmian, dzięki której też jest i ten postęp.
No bo ja powiem tak, no dzisiaj, nie wiem, kupowane te haubice czy czołgi,
A nawet i ciężarówki standardowo wyposażone są w klimatyzację.
Bo trudno by było sobie wyobrazić przy tych upałach, ktoś siedzący w tej puszce stalowej, wykonując różne zadania, żeby mógł to znieść.
Więc trochę pewne takie technikalia, które znamy też z naszego życia.
Myślę, że jak tutaj siedzimy we trójkę, mamy coraz więcej przykładów i dyskusji, myślę, że i w naszych domach.
A może klimatyzacja?
Poruszyłeś bardzo ważną kwestię, bo poruszyłeś tak naprawdę zagadnienie wyciągania wniosków z tych zmian klimatycznych, jeżeli chodzi o planowanie zakupów i modernizacji.
Wy, Magda, też poruszacie te kwestie, że trzeba będzie właśnie pomyśleć chociażby, że zrobić składy takie, gdzie się składuje taki, a nie inny sprzęt.
Przystosować chociażby te mundury.
Może to się wydawać drobnostką, ale przecież tak naprawdę żołnierz chodzi cały dzień w tym mundurze i on musi mieć taki mundur, w którym nie będzie się pocił jak świnia, już kolokwialnie mówiąc.
Po prostu, że to będzie coś, co jest wytrzymałe, ale co jest też przewiewne.
Co jest lekkie i co będzie mu zapewniało jakiś tam komfort mimo wszystko tej służby.
Oczywiście, a poza tym konieczne będzie inwestowanie w sprzęt, który będzie takim sprzętem podwójnego zastosowania.
To znaczy, tak jak już wspomniane przeze mnie te saperskie mosty składane.
To wszyscy widzieliśmy w Głuchołazach w ubiegłym roku, jak saperzy tam łączyli.
Jeden brzeg z drugim, żeby usprawnić funkcjonowanie miasteczka i pomóc ludziom.
I to drugie zastosowanie, to podwójne zastosowanie właśnie na tym polega.
Inna rzecz jest jeszcze taka, że też trzeba wiedzieć, że taki sprzęt się zużywa.
I on też ma jakieś zdolności, jakąś wytrzymałość, więc jeżeli nasi żołnierze i nasz sprzęt wojskowy będzie coraz częściej brał udział w tego typu operacjach kryzysowych, no to też ilość tego sprzętu odpowiednio powinna się zwiększać, no bo... To się zużywa.
To się zużywa.
Tutaj w waszych artykułach można wyczytać takie dane, które świadczą o tym, że Sojusz Północnoatlantycki jednak traktuje poważnie kwestie zmian klimatycznych i poważnie traktuje również
Wpływ tych zmian na to tak naprawdę jak też działa wojsko, bo Ty poruszyłaś istotny wątek, czyli tego, że ten sprzęt się będzie zużywał, no bo bardzo często będzie właśnie w eksploatacji.
No ale to są też konkretne zagrożenia już takie na poziomie, no mogłabym powiedzieć chyba operacyjno-strategicznym wynikające z kwestii klimatycznych.
Jak najbardziej, to należy to zaliczyć do czynników takich poziomu strategicznego, mającego wpływ na funkcjonowanie nie tylko Sił Zbrojnych, ale całego państwa, bo myślę, że tutaj też trochę o tym padało, że znamy takie pojęcia jak generał mróz, generał błoto, więc może teraz generał żar.
Pojawi się kolejne określenie, nie tylko dotyczące, nie tylko dotyczące, no nie wiem,
Sił Zbrojnych Klimatu i tak dalej.
Ale jeszcze jedną rzecz bym powiedział, bo nie wiem, czy zamierzasz ten temat poruszyć.
A nie wiem, czy starczy nam czasu.
Ale to tylko zasygnalizujmy, że zmiany klimatyczne też wpływają na wyzwania związane z bezpieczeństwem globalnym, prawda?
Wojny o wodę w niektórych regionach świata nie będą i nie są dalej niczym nadzwyczajnym.
I jedzenie.
I o jedzenie, o wodę, o warunki do życia, o miejsce do życia.
Więc to jest kolejny taki czynnik, w którym widzimy, że te zmiany klimatyczne wpływają już nie tylko na wyposażenie, na zachowanie, na organizację i tak dalej, ale wręcz na taką sytuację, na środowisko bezpieczeństwa i to też z takiej perspektywy globalnej.
Tak naprawdę, żeby też puentując i prosząc też Magdę, naszą gościnie, która dzisiaj ma też debiut i chciałabym, żeby miała jak najwięcej, znaczy mogła jak najwięcej powiedzieć, to może cię jakoś tak nakieruję Magdo na finał tej naszej audycji, bo jak słucham
Kolejny odcinek.
Zabijali często swoich przeciwników, też wymyślali nowe machiny wojenne, wojskowy sprzęt, po to, no banalną rzecz, po to, żeby mieć właśnie wodę, żeby mieć gdzie zasiać te nasiona, żeby mieć gdzie te zwierzęta chować i żeby mieć bezpieczne schronienie.
No rzeczywiście, no i tutaj też odniosę się do tego, co Mariusz powiedział.
Te kwestie dotyczące czy właśnie suszy, czy pożarów mogą wpływać na jakieś migracje ludzi w związku z poszukiwaniem, tak jak mówisz Agnieszko, lepszych miejsc do życia, większa migracja, czy radykalizowanie się społeczeństw w niektórych miejscach.
To jest po prostu jeden do jednego przełożenie na bezpieczeństwo, no więc dobrze do tego klimatu z szacunkiem podchodzić i widzieć te zagrożenia już teraz, żeby się po prostu odpowiednio do tego przygotowywać.
Ciekawa jestem też, tak myślę sobie, czy w Sztabie Generalnym już te koncepcje jakieś powstają, bo przecież takie zmiany chociażby tego umundurowania, to co Mariusz powiedział, że może się okazać, że zielone wyjdzie z mody w wojsku, co mogłoby się wydawać, że to jest niemożliwe.
Sprawdzimy, czy zielone wyjdzie z mody.
Może to będzie okazja do następnego spotkania.
Tak mi się wydaje.
Do operacji Szpej-2 może.
A Szpej-1 nie wiem, czy już była, bo... Nie, no jest cały czas w trakcie, jak to wojsku, no cały czas... Więc będzie 1.0, potem 2.0 i tak dalej, kolejne odsłony.
Nam się trochę wymknęły spod kontroli tematyka.
Bardzo wam dziękuję, że zechcieliście się z nami spotkać, z naszymi słuchaczami.
No, opowiedzieć o bardzo takich ciekawych aspektach, bo podejrzewam, że też wiele osób sobie nie zdaje sprawy tak naprawdę z tego, że ten klimat to nie jest taka rzecz, która jest obojętna.
Dobra, gdzieś tam w Portugalii jest gorąco, ale przecież u nas nie jest gorąco.
Teraz może będzie kiedyś, ale to i tak mienia.
To się okazuje, że to trzeba myśleć perspektywicznie, o czym świadczy też to, co napisaliście we swojej Polsce Zbrojnej.
Też do tego, jakby ktoś chciał.
Zachęcamy czytelników.
Magdalena Kowalska-Sendek, redaktor naczelna Polski Zbrojnej, bardzo dziękuję.
I redaktor naczelny magazynu Nowa Technika Wojskowa, Mariusz Cielma, również dzięki.
Ostatnie odcinki
-
Polska będzie edukować Amerykanów. Wiceszef MON...
31.01.2026 12:41
-
Zmiany w strukturze i szkoleniu WOT. Będzie now...
24.01.2026 11:35
-
Wróci pobór do armii? Płk Pietrzak: jeśli demog...
17.01.2026 11:35
-
Zapowiedzi Donalda Trumpa. "Stawianie sprawy co...
10.01.2026 17:25
-
Sztuczna inteligencja w wojsku. "Nie zastąpi żo...
03.01.2026 12:40
-
Okręty podwodne dla Polski. "Zagrożenie od stro...
27.12.2025 12:14
-
Miliardy dla Polski na dozbrojenie. Sobkowiak-C...
20.12.2025 12:14
-
W Pionkach ruszy produkcja ładunków do amunicji...
13.12.2025 13:15
-
Strategia Donalda Trumpa. "Wprost realizuje cel...
06.12.2025 12:50
-
Polskie satelity w kosmosie. "Potrzebujemy jesz...
29.11.2025 13:09