Mentionsy
Steam Machine: Strzał w dziesiątkę! Tylko za ile? | #139
00:00 Dzień dobry!
11:19 W co ostatnio graliśmy?
34:33 🚅 CD-Express (temat odcinka + inne newsy)
1:24:19 🪗 Dogrywka (co działo się w grach dokładnie 10 lat temu?)
1:41:14 🤔 Rozkminka: GTA 7
#
Wesprzyj nas, będziemy turbo wdzięczni + co tydzień dostaniesz pół godziny naszej gadaniny ekstra:
https://www.youtube.com/channel/UCLLO-H4NQXNa_DhUv-rqN9g/join
Wszystkie linki, których szukasz:
https://www.goladupa.com
To my:
Krzysztof „Bastian” Freudenberger
Dawid „spikain” Bojarski
Montaż: Krzysztof „Bastian” Freudenberger
Szukaj w treści odcinka
Jest taka między tym, jak mówię w ten sposób, a w ten sposób.
O, o, to jest, to jest, mogłeś ASMR robić.
Takie, ale takie nintendowskie dźwięki.
Nintendowskie dźwięki powydawaj.
Nintendowskie?
Mogę zrobić jak Crash.
Zobacz, podświetliłeś, jakbyś, kurde, do nieba szedł.
Ale właśnie, plotki o śmierci Clash Bandi Kutta są tutaj... Boże, jest takie śmieszne powiedzenie, nie?
Clash Bandi Kutta są, powiedziałeś.
To po francusku?
Kutta są.
Dzień dobry wszystkim.
Słuchajcie podcastu z Indie Action.
Teraz musicie to wykorzystać.
No słyszałem, że tam coś tam.
Ale to ja ci wysłałem chyba coś.
Tak, ty, jeszcze w ogóle nie zależy, czy jeszcze moja żona mi to wysłała, że no, że tam The Canadian Guy, ech, nagrywam z Kraszowim YouTuberem, robię wywiady z twórcami i coś tam się dzieje.
A, to on, ale to on jest mega delusional, to w takim razie ja bym odrzucił tę plotkę.
Nie no, ale on nagrywał o tym co Liam Robertson wrzucił, czyli to co było wrzucone przez niego, ten baner przez Binox z ich grami różnymi i był tam crush z nowym artem.
Wiadomo, że to argumentacja jego, to się nadaje na shorta generalnie, to co on mówił.
Ale nie u nas.
Dlaczego?
Ja już mam zapisane.
Pierdolisz.
Nie, no serio, w sensie, że nie... Napisałeś shorta o tym, że jest nowy, kurwa, render z Crash'em Bandicootem?
I masz taką tablicę za sobą?
No wydało się.
Dzień dobry, jest ze mną Dawid Spiekajn-Bojarski.
A, jest ze mną Krzysiek Bastian Frejdenberger.
Znaczy nie ze mną, w sumie.
Daleko jest.
Ja jestem Team Wrocław, to jest coś Team Nintendo, Team w mieście Nintendo, jak widać.
Dawid odkrył dopiero dzisiaj, że w Animal Crossing w biurze
Pana Nuka jest drukarka, która wygląda jak Gamecube.
Znaczy nie wygląda jak Gamecube, po prostu stylizowana jest.
Tutaj i to nie, że teraz odkieruję, tylko Krzysiek mi teraz powiedział, ale możliwe, że ja już miałem tę wiedzę, tylko po prostu zapomniałem, bo nie jest to aż tak ciekawe.
Aha, fajnie, że pocisnąłeś.
Słuchajcie, w dzisiejszym odcinku, teraz ja powiem, pogadamy sobie o technologii, bo bardzo dużo, nie wiem czy ważnych rzeczy, ale jakby istotnych rzeczy, takich w kontekście grzeje.
Ale istotnych.
Tak, to nie ma sensu.
Chodzi o to, że po prostu tematy, które grzeją publiczność, czyli nowe maszyny Valve, o nich sobie porozmawiamy.
Porozmawiamy sobie o przyszłości VR-u, którego to VR-u częścią wielką jest Dawid przecież.
On codziennie gra w gry VR, ale nie chce, żeby była recenzowana na łamach CD Action, ponieważ nie chce tego lobby promować.
Ja jestem, jak widać po moich okolicznościach, w których się znajduję, ja jestem cały czas w wirtualnej rzeczywistości.
Dokładnie, więc jakby to co ja mówię to nie są ploty, to jest szczera prawda.
Porozmawiamy sobie też o tym koledze, którego przyprowadziłem ze sobą, on jest dość nieśmiały, się nie odzywa, nazywa się Lenovo Legion Abolition, nie wiem, jak kto woli.
Jesteśmy w Polsce, mamy obowiązki polskie, więc mówimy Legion, pogadamy sobie troszeczkę o tym Legionie, będzie też o nim jeszcze pełny materiał.
Na razie mogę powiedzieć o swoich pierwszych wrażeniach, bo mam go dosłownie od trzech dni.
Pan kurier dostarczył mi go w sobotę, bo zawalił sprawę i miał być w piątek, ale na szczęście się zreflektował i przyniósł mi go w sobotę.
Współczuję mu.
I pogadamy sobie jeszcze o oczy.
Masz jakieś jeszcze tematy obok?
No tak, co myślałeś, że jak będziesz mówić, o czym będziemy rozmawiali, to że naprawdę powiesz, o czym będziemy rozmawiali?
Myślałeś, że taki przygotowany jesteś.
A ja wiem, o czym rozmawiasz.
Przesłania ci linki, więc... No ja wiem, ale to będziemy gadali po prostu o sprzęcie.
Będziemy rozmawiali o Steam Machine.
Będziemy rozmawiali o języku polskim w Nintendo Switch 2, grach wideo.
Nikogo to nie obchodzi, i tak wszyscy grają po angielsku.
Polski język, wiesz, nikt tego nie chce.
Gdziebyś jakiś Japończyk chciał, żeby był język polski?
Skończyłem już.
Będziemy rozmawiali o tym, że Ubisoft być może zostanie sprzedany.
W sumie to nie wiadomo, co tam się dzieje, ale coś się dzieje.
Długo o tym nie będziemy rozmawiać prawdopodobnie, bo nie wiadomo w sumie.
Bo to ni to plotka, ni to... To nawet nie plotka, to są domysły.
No w każdym razie dzieje się coś, to na pewno, ale nie wiadomo co.
Jakieś gówno się dzieje, kochani, po prostu.
Powiedzmy sobie szczerze, nie przebierając w słowach.
Skoro chodzi o Ubisoft.
Dobrze, przejdźmy do tego, w co grałeś.
W zasadzie to powiem to za owalowanie.
że jezioro zostało obejrznięte, cytując z poprzednich odcinków.
Obeszłe.
Obeszłe.
To jak było pierwotnie, ktoś tam napisał w komentarzu, że tak kiedyś się mówiło, za czasów, kiedy jeszcze nie istniały komputery na przykład.
Kochani, grałem w grę, która nie była grą, w którą grałbym dla przyjemności, tylko grałem w tę grę dla podcastu, dla klików.
Mało czasu na granie ostatnio, ponieważ bardzo dużo pracowałem przy nowym wydaniu CD Action Retro.
I jest to dość istotne, by o tym mówić, bo dosłownie dzisiaj o godzinie 14 czy 15 z przesuniętym terminem na wysyłkę dzięki drukarni wysłaliśmy do druku.
W zasadzie wszystko jest już gotowe.
I to jest istotne, żeby o tym mówić, bo to jest dość duża zmiana, jeżeli chodzi o obecną formułę retro, która była, bo już tą formułą nie jest, jest coś zupełnie, może nie nowego.
Nie zupełnie nowego.
Ja jeszcze nic nie będę bezpośrednio rewilował, że tak to odkrywał, ponieważ nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu ze strony redakcji, więc po prostu powiem ogólnie najbardziej jak mogę.
Wszystko już jest gotowe, wszystko już jest wysłane, czekamy tylko na wydruk.
z oszołamiająco piękną okładką, z wielu powodów.
Wtojrzewam, że dosłownie na dniach, chyba w przyszłym tygodniu, będzie wiadomo, w przyszłym tygodniu, teraz, teraz mamy już ten tydzień, nagrywamy podcast opóźniony troszeczkę, będzie w tym tygodniu wyjawiona.
Mianowicie, ja tak rozkminiałem, jak powiedzieć o tym retro, to patrząc na zawartość, która czerpie cały czas dziedzictwa retro, które było,
ale ma pododawane nowe działy, skupia się na nowych rzeczach, to powiedziałbym, że to jest magazyn o współczesnych graczach retro, dla współczesnych graczy retro, którzy interesują się retro gamingiem, nieważne ile mają lat, tak naprawdę.
ale jara ich współczesna forma przeżywania gier retro, dla których retro to jest nazwa, a nie konkretna konsola, że tak to ujmę, że się szerzej na to patrzy, a nie tylko na to, że PS2 i w dół to jest retro.
Jest też to po prostu magazyn dla osoby, która chce doświadczać współcześnie retro i ten magazyn bardzo w tym pomaga.
Widzę, że chcesz coś bardzo powiedzieć, ale nie możesz nic wyjawić za bardzo.
No nie mogę nic wyjawić, ale jakby ta formuła jest odświeżona.
To nie jest, że to jest coś zupełnie innego i wiesz, od tyłu wchodzimy do tego, do tematów, ale autorzy są super.
Bardzo mi się podoba roster autorów.
Podoba mi się, że Dawid Bojarski tam coś napisał.
Chciałem powiedzieć, że szczerze mówiąc, po tym jak to powiedziałeś, to ja bym na miejscu ludzi, którzy lubią retro, w sensie magazyn retro, którzy lubili poprzednią formułę, ona też...
że tak bardzo się nie będzie... To jest inny magazyn trochę, bo ma jakby... No nieważne, nie będę mówić.
Ale po tym jak to powiedziałeś, to ja bym się niepokoił.
A prawda jest taka, że magazyn w obecnej formie... No bo powiedziałeś to wiesz, powiedziałeś, że są zmiany.
i jest tak, wiesz, bardziej współczesne, retro i tak dalej, ale nie wiadomo w ogóle o co chodzi.
Powiem Wam szczerze, że mnie się ten magazyn bardziej podoba, w sensie, że ten magazyn jest bardziej dla mnie i myślę, że dla Was też, niż był wcześniej.
Przekonacie się pewnie... Jest chyba ciekawszy, mogę powiedzieć, że jest ciekawszy.
Porusza nowe gałęzie zupełnie retro świata.
Ale stare też tam są, nie?
Ja mam dwa teksty tam, w tym magazynie.
Tak, Dawid ma teksty, wow.
I to jest, co mówię, to w końcu Dawid coś napisał.
Dwa teksty, a nie trzy?
Próbuję twoich awatarów się doliczyć, jak umieszczałem w tekstach.
Jeden większy, jeden mniejszy.
W każdym razie... Aha, bo w ogóle to nie powiedzieliśmy, dlaczego nagrywamy później.
Nagrywamy później, bo po mnie może aż tak już nie widać, ale wczoraj to ja byłem jeszcze tak chory, że ja bym nie nagrywał wczoraj podcastu.
Ja nie miałem czasu, bo wysłałem retro.
Krzysiek bardzo nie miał czasu, więc tak czy inaczej musieliśmy zrobić to tak półzdalnie, bo Krzysiek z kolei nie może w domu nagrywać wieczorami, bo dziecko śpi i musiałby szeptać, tak jak wejdziecie na streamki, na których gościnnie jest Krzysiek.
A, nie słuchacie?
No, bo Discord wycisza.
A, Discord wycisza.
Ale ten, OBS mi nie wycisza jak nagrywam.
No w każdym razie, jak wejdziecie na streamy, jak Krzysiek jest gościnnie, to słyszycie jak Krzysiek szepcze do mikrofonu, bo nie można.
No bo ja mam pokój z kompem, dosłownie ściana obok dziecka, nie?
Nawet to nie jest tak, że mogę sobie być normalnie, swobodnie, bo chociażby dwa pokoje dalej, nie?
Nic nie zrobisz.
Taka dzisiejsza młodzież jest właśnie.
Ale to się zmieni.
W przyszłym roku już będę mógł żyć.
Możesz mi w końcu powiedzieć?
Tak, jak skończyłem już ogłoszenie parafialne, stay tuned, to grałem w taką grę, w którą grałem z wymyślą o podcaście wyłącznie, żeby o niej opowiedzieć, czyli to jest pełna wersja tego dema, który grywałem na Seediction Expo.
Tej gry Verho Cursed Faces.
Pełna gra już wyszła?
z którymi się zgadzam w wielu aspektach, a w wielu aspektach może nie, że nie kategorycznie, ale to... Oho, brzmi jakby ci się nie podobało.
Podobało mi się, ale bez przesady.
To jest chyba dobre określenie.
To jest gra pierwszoosobowa.
Człowiek myśli kliszami, że to jest Souls-like, ale twórcy, jak byliśmy na Expo i ogrywaliśmy, to wprost mówili, żeby nie myśleć o tym jako o Souls-like'u.
To nie wyszło, bo trzeci tag na Steamie to Souls-like.
Szczególnie, że giniesz, odwracasz się przy pomniku, który nie jest ogniskiem, ale przy pomniku, przy pomniku rozplanowujesz sobie statystyki i po rozplanowaniu zawsze jest reset potworów, niczym w Soulsach po prostu.
Walka nie jest po prostu taka jak w Soulsach, jest bardziej taka, witamy lata 90.
Ale oni w ogóle, to nie jest tak, że to jest gra inspirowana Kingsfieldem?
Bo mówili coś takiego.
Tak, jest, jest w opisie, że inspirowana klasyczną serią Kingsfield, czyli przodkiem Soulsów.
To jest jedna rzecz, ale była jeszcze, jeszcze taka gierka jest podobna, czekaj, czekaj, Luna Seed się nazywa.
Jak sobie wpiszesz Luna Seed, jak sobie wpiszesz wsteama, to zobaczysz, że jest dość podobna.
I to jest w zasadzie, jak ktoś był fanem Luna Seed, to będzie się świetnie bawił w Wercho, bo chodzi o, to jest bardzo liniowa przygoda w zasadzie, ale...
Ale bardzo mi się podoba, bo... Tak, tak, tak.
Jak bardzo sztywno się tutaj jakby porusza ta animacja, pochodzenie jest jakaś taka niedorobiona.
Tak już te animacje uderzeń są o wiele fajniejsze, troszkę dziwne są hitboxy, takie trochę oldschoolowe.
Ale to jest gra tego typu, że wiesz, idziesz, rozwalasz potworka,
I leci Xpeak i jest przyjemnie i jest dość łatwa też ta gra.
I nabijasz levele, rozwijasz się i eksplorujesz dalej, zdobywasz nowe brońki, które są silniejsze od poprzednich i cały czas jest taki napływ sympatycznej, delikatnej dopaminki.
Są bossowie, którzy są bardziej wymagający, czy są jakieś tam taktyki dla nich.
Ja spodziewam się, że ta gra z 4 godziny jest zaskakująco rozbudowana, jeżeli chodzi o lore, który nie jest jakiś zaskakujący, niesamowity.
Clou tej gry jest takie, że idziesz, zabijasz potworki i robi się to bardzo przyjemnie.
Grafika jest klimatyczna, ale jednocześnie cały czas sobie myślisz, że jak włączysz sobie ten filtr taki retro-pikselowy, to ta gra się robi po prostu szpetna.
Po prostu nie ma tam nic przyjemnego.
Ale to chyba nie masz wyłączać tego.
No nie, no nie, ale jest taka opcja, może ktoś tak preferuje.
Ja mam problem z tą grą taki, że właśnie ona coś próbuje udawać cały czas.
Że ona próbuje udawać starą grę, którą ewidentnie nie jest.
Udaje na przykład beznadziejnym interfejsem, który jest nieprzejrzysty.
Jak już jesteś grą z 2025 roku, to co za problem jest zrobić wygodny interfejs?
W sensie to nie jest Rocket Science, nie?
To jest takie sterowanie inspirowane właśnie starymi grami, że półklawiatury są obłożone jakimiś zupełnie niepotrzebnymi rzeczami, gdzie dałbym radę to zrobić o wiele wygodniej i sprawniej.
Rozgrywka jest taka właśnie, że sztywna, ale jednocześnie te animacje są dość płynne, responsywne i jakby to wszystko tak się ze sobą gryzie.
Daje przez to taki dość osobliwy twór.
Ale cały czas masz wrażenie, że ta gra coś udaje.
Że ta gra udaje starą grę, że ta gra udaje współczesną grę.
Ale gdzieś jest w takim rozkroku bardzo dziwnym.
Nie zmienia to faktu, że jest to przyjemna przygoda.
Że naprawdę te poziomy, nawet porażki, jakoś się tak dość lekko przeżywa, ale przyjemnie się przechodzi przy te liniowe poziomy.
Jest masa sekretów pochowana gdzieś tam po brzegach.
Jakoś tu się lizać ściany.
czy w ogóle krążyć po takich całkiem sprytnie zaprojektowanych lokacjach.
Sprytnie to znaczy, że wiesz, tutaj gdzieś pójdziesz troszeczkę dalej, odblokujesz przejście, które cię w fajny sposób cofa do tej lokacji sprzed 15 minut, więc możesz wiesz, sobie tak dość łatwo się pomapować, nie musisz się używać tyle portów i wiesz, z odblokowaniem tych nowych dróg wierzą się nowe sekrety, które możesz poodkrywać, nowe systemy po mniejszym bosowie, których możesz ubić
Albo właśnie trudny boss, który się trafia na początku, nie zabijesz go za cholerę, ale potem po pół godzinie zabawy odblokowujesz jakąś drogę do tego bossa bokiem i musisz szybko cofnąć i go zabić, kiedy jesteś już bardziej napakowany.
Więc spoko jest design poziomów.
To się ceni, da się czasami tutaj zgubić.
Fajne jest to, że jak masz czary na ogień i masz stwora, który przypomina roślinę, to na chłopski rozum możesz go łagniem i działa.
Widzę, że coś dostaję po ryju.
To jest takie proste, proste rzeczy.
Bardzo fajnie też bossowie, którzy wymagają od Ciebie więcej niż klikania myszką, ale też na przykład skakania, robienia uników, kucania w czasie tych walk, więc coś się tam dzieje.
Jest to fajne, ale trochę za łatwe.
Trochę jest to za łatwe, bo jak rozgryziesz to, jak ta gra działa, jak jest skonstruowana w ten świat, to bardzo łatwo jest sobie już zaplanować, wiesz, przyszłą trasę z myślą o takim, nawet
Nie, że power gamingowym, tylko ekonomicznym.
Ale to może nie jest minus, tylko niepotrzebnie się nastawiłeś na Soulsy.
Przyjemna rzecz, która zainspirowała mnie do odpalania takiej gry, o której już mówię wielokrotnie.
I to jest gra, o której muszę mówić częściej.
Nazywa się Wojn.
I to jest dopiero świetna przygoda.
Jak to się pisze?
Przesłał Wojn.
Tak, i tam oprawa graficzna jest też inspirowana retrooprawą, ale słuchajcie kochani, ona z każdym kolejnym patchem jest jeszcze piękniejsza.
Tam jest taki specyficzny filtr zastosowany, który sprawia, że jest tu trochę dithering, trochę pixel shader stary.
Trochę jakieś pikselowe coś i bardzo ładny trójwymiar, taki oszczędny, ale tak klimatyczny, że jak się wchodzi do tych lokacji, to mimo, że to jest stara taka oprawa, trochę to szczęka opada.
O wiele bardziej responsywna przygoda, bardziej nastawiona na taką akcję, kombinowanie ze skillami, z dropniętymi przedmiotami.
Wygląda jak Skyrim.
Okej, ale w gameplayu jest bardziej Ghostrunnerem.
Widzę, że gameplay jest zupełnie inny, ale jeśli chodzi o świat, świat wygląda jak Skyrim.
Ciekawe, ale jakbyś zagrał, to troszkę nie.
Może czaj o co ci chodzi, ale... Generalnie jest zimno, widzę, że walka z jakimiś chłopami wilkimi, jak zobaczyłem dom, to wygląda jak Elder Scrollsowy.
Tam są różne światy, jakby się wchodzi do różnych, no, ale... A to nie wiem, w trailerze czy w jakimś gameplayu widzę dosłownie tylko śnieg.
To jest na początku, ale potem trafiasz do takich bardziej średniowiecznych, klasycznych średniowieczeń.
Już widzę po screenach, że jest inaczej.
Ale naprawdę to jest niesamowicie fajna gra.
Jakbym miał taką strukturę liniową bardziej jak... bo to jest bardziej takim rogalikiem.
Jakbym miał taką strukturę liniową jak Verho, to byłaby to moja gra dekady.
Rumuński twórca zresztą, więc poznałem pierwszego wspaniałego reprezentanta Rumunii, który tworzy gry.
Dobra, zacznijmy od tego, że grałem w ogóle sobie w Final Fantasy Tactics... Ogre, przepraszam, bardzo mi śpieszy ta nazwa.
Evil is Chronicles.
Nie, Tactics Ogre jest bez Final Fantasy.
Ja wiem, wiem, ale zawsze jak słyszę Tactics, to chcę dopowiedzieć Ogre, jak wiesz... No, trochę bez sensu jest ta nazwa, ale co nie zmienia faktu, że gra to jest moje...
W sensie Tactics Ogre?
To nagrałem ten materiał, bo wiesz jak się fajnie słucha materiałów od ludzi, którzy lubią daną grę i o niej opowiadają?
To jest zupełnie inny rodzaj przyjemności.
No spoko.
No w każdym razie teraz grałem sobie w Final Fantasy Tactics.
Gram właściwie i powiem ci, że nigdy wcześniej ta gra nie sprawiała mi tyle przyjemności.
Powiem w ten sposób.
Nie, no ja narzekałem na to, że oni nazywają to kronikami, mimo że to jest jedna gra i jak zwykle ignorowane są dwie pozostałe, które lubię o wiele bardziej.
Są lepsze, ale nie jesteśmy gotowi jako społeczność graczy na tę dyskusję.
Generalnie mój problem, główny mój problem z Final Fantasy Tactics jest taki, że to jest gra, w ogóle jak ktoś nie wie, to może pewnie zobaczyć, bo tutaj jest puszczone,
To jest gra taktyczna na siatce, izometrycznie powiedzmy, przy czym właśnie powiedzmy, bo w przypadku Final Fantasy Tactics to już jest gra, która czerpała właśnie mocno z Tactics Ogre, które było dwuwymiarowe.
ale została zrobiona w 1997 roku na pierwsze PlayStation w czasach, kiedy evidentnie Square Enix było trochę takie zachłyśnięte trójwymiarem i trochę chodziło o to, żeby zrobić dobrą grę, która jednak będzie pokazywała, patrzcie, to jest moc trójwymiaru, moc konsoli, która dźwiga trójwymiar i oni zrobili ten trójwymiar w tej grze.
Chciałbym zobaczyć jakieś oficjalne wypowiedzi twórców na ten temat, ale od samego początku, pierwszy raz dawno temu to zagrałem, od samego początku miałem wrażenie, że oni po prostu zrobili ten trójwymiar tylko po to, żeby to pokazać, pomimo minusów, które się z tym wiążą.
Więc na przykład jest przez to mniej czytelnie, trzeba obracać widok, mimo że to, że teren jest taki
Bo wiesz, na przykład górka ci jakaś zasłania albo jakieś drzewo i to ci gameplayowo kompletnie nic nie dodaje.
Nie jest to lepsze niż to, co było w poprzednich grach, ani też w następnych grach, które też były 2D, tylko zostały wydane tam na Game Boy Advance i na DS.
Tylko jest po prostu 3D i masz obracanie ekranu, masz zmianę perspektywy na takie powiedzmy z lotu ptaka i te wszystkie zmiany są tylko po to, żebyś sobie jakoś kurwa poradził z tym, że jest 3D.
Mimo, że to 3D jest kompletnie tam... Bo oni sami się męczyli, dewowie pewnie z tym, żeby to jakoś... Pewnie też, tak, tak.
I wiesz, masz mapkę, na której są po prostu cztery drzewa bardzo wysokie i one są po nic.
One są tylko po to, żebyś musiał obrócić ekran, żeby sprawdzić, co jest za nimi, nie?
To jest mega niewygodne i po godzinach gry nic się w tej kwestii nie zmienia, niestety.
Jest oczywiście fabularnie, fabularnie jest naprawdę mistrzowska ta gra, i z dialogami, i ogólnie z całym pomysłem, z tematyką, która jest też taka, że po prostu, wow, porwali się na tematykę generalnie, między innymi, tam jest wiele różnych tematów, ale między innymi tematyka, wiesz, wojny klasowej i walki z...
Coś, co jest zaskakujące jak na czasy, w których nawet na dzisiejsze byłoby zaskakujące w przypadku dużego wydawcy.
Ale też brakuje tej grze, mnie brakuje w niej trochę luzu, trochę lżejszych klimatów, bo nie ma ich praktycznie w ogóle.
Ona jest cały czas taka mocno wojenna ta gra.
No i... No wiesz, muzyka jest fenomenalna.
System walki oczywiście... Wspaniały MIDI.
Nie, nie, to nie jest... Znaczy to jest MIDI, ale jest... To jest, wiesz, to jest MIDI w wykonaniu Sakimoto, więc wszystko można wybaczyć.
Ale też to jest, wiesz, system walki jest świetny.
Jest system class, w sensie tych jobów, też jest naprawdę dobry.
I on jest po prostu w całej tej serii bardzo dobry, i w serii, i w tej pobocznej.
Ale poczekaj, grasz jakimiś paladenami, łucznikami, magami?
Są różne, bo to jest mimo wszystko Final Fantasy, więc masz standardowe toby.
Dlatego to pytam, bo tam wiem, że była piosenkarka, która coś tam robi.
Pamiętasz Final Fantasy X i ta piosenkarka ci weszła w głowę?
Strasznie, a pamiętam na tej kory i ubrania.
No super, fajnie, ale jeśli chodzi o Final Fantasy, to standardy takie jak...
Jest moja ulubiona klasa, czyli jest dragoon, czyli taki chłop, co wysoko skacze i spada ci na dynkę z wysoka... Pytanie mam, przepraszam, przepraszam.
Czy ta klasa występuje w Final Fantasy XIV MMO?
Bo ciekawi mnie to, bo pamiętam jak w WoWie proponowano, w community proponowało klasę Time Mage.
Ja tak miałem... To nie pasuje.
W sensie dobra, no pasuje jakby lore'owo, ale nigdy nie było magów czasu w WoWie.
Są smoki, które się zajmują czasem.
A jest, jest, dodali...
No ale właśnie to by brzmiało jakby ktoś proponuje klasę z zupełnie innego świata.
Przypomniałoby się taka sytuacja.
No ale dobra, ale był w uniwersum Finala Time Mage.
Tak, Time Mage jest standardem.
W sensie tam jest dużo takich, wiesz, standardowych, oprócz jakiegoś takiego typowego, wiesz, że złodziej, łucznik i tam, nie wiem, mąk.
No to mówiłem, że dragoon już nie.
No i oczywiście jest mieszanie ze sobą tych jobów i to też jest bardzo fajnie wszystko zrobione.
Generalnie to, co bardzo lubię, z irytującym 3D i absolutnie bez luzu żadnego, ale z drugiej strony... no nie wiem, może ten luz samemu sobie można narzucić, po prostu... bo jest... gra bardzo zachęca do tego, żeby sobie przygrindować.
Czyli ta gra to jest taki bastion?
W sensie?
Ty zachęcasz, żeby ci przepierdolić, ale to nie jest to samo.
I przyszedłeś już, tak?
Tak się wciągnąłeś i przyszedłeś?
Nie, nie, nie, no niestety choroba sprawiła, że zdecydowanie lepiej weszła gra turowa niż Yooka Laylee.
Ale też w czasie tejże choroby miałem jednego streamka krótkiego, bo krótkiego, bo...
Nie dałbym dłużej rady, ale podczas tego streamka, był to głupi piątek, to ja może państwu pokażę.
Grałem w taką gierkę, otóż... Właśnie mega przyjemny był ten stream, powiem ci szczerze.
No więc to jest autofuszerka i to było demko gry, które właściwie ściągnąłem sobie jeszcze przy okazji ostatniego tego festiwalu demek streamowych.
Jak chcecie zobaczyć, co narysowałem na dachu mojego malucha, to musicie obejrzeć zapis streama.
Wiesz co, ja chyba nawet nie wywalałem, bo tego wyskoczyło ileś tam, zaraz o tym powiem, zrobiłem szyld Prince Polo XXL, szyld mojego tego... Przyszłego sponsora, który jeszcze to nie wie.
No tak, wyskoczyły różne klejmy.
Ogólnie problem z tą grą jest taki, bo to jest gra, w której sobie tam, wiesz, remontujesz sobie malucha, robisz sobie... Czekaj, niech to...
Kradniesz prąd od sąsiada, nie?
Masz kalendarz z babami.
Polskimi laskami.
Tak, leci disco polo w tle.
Problem jest taki, że część muzyki jest zrobiona AI-em, a część jest na copyrightach, więc dostaliśmy kilka copyright claimów na jednym streamie.
Ta gra jest mniej winna temu, chociaż jest ogólnie... Tak, był tam jakiś wykonawca, który jest po prostu ponoć na Spotify i Crazy Mike chyba się nazywa.
I to chyba jest Disco Polo.
Nie wiem, w sumie nie sprawdzałem, które to, bo załamałem tylko ramiona, jak się dowiedziałem.
W każdym razie, ale no niektóre rzeczy są AI-owe, ale potem grałem w inną grę jeszcze.
Gra się nazywa... No, gra się nazywa... YouTube nie chce się załadować.
Muscle Car Robot.
Jest to tragiczna gra, w której jak się skręca w prawo, to skręca ci w lewo, chyba że idziesz, bo jak idziesz, to wtedy skręca ci w prawo.
Niesamowita jest ta gra naprawdę.
To jest takie GTA, tylko bardzo złe i z wielkim robotem, w którym można się zmieniać w ogóle w samochód.
Nie ma w tej grze zbyt wiele do roboty, ale za to, jak się zmienisz w samochód i puszczysz sobie radio, leci ci kradziona muzyka.
Normalnie wiesz, zespół Airborne chyba się nazywa, normalnie przyłączyłem na...
jak AI, w sensie ACDC zrobione przez AI.
No właśnie, tutaj mam puszczony z tą muzyką prawdopodobnie.
Chociaż nie wiem, chyba wyciszyłem.
Ja mam w ogóle teorię jedną odnosi do tej muzyki, że jest taka opcja, wiele gier tak ma, a parę gier wygrałem, że możesz puszczać w swojej grze internetowe radio.
I może to być to, że stacje radiowe to są po prostu puszczone internetowe radio.
Mówisz, że nie?
Przyłączyłem na stację rap czy hip-hop i Beastie Boys leciało, Intergalactic.
Jak się włącza to chyba zaczyna się od początku utwór.
Kto nie ukradł piosenki?
W sumie racja.
No, ale na przykład logo Decepticonów... Tak, w malemapie.
Generalnie to była mniodobiana część streama.
A ja wiem, że ludzie często nie lubią oglądać.
Ale przyznaję, że ta gra o restaurowaniu dla sąsiada auta i potem na końcu zgarnął cię chłop i pobił.
i się skończyło demo, to intrygująca była.
Spodziewałem się jakiegoś strasznego flopu, a tam było trochę takiej miłości, bym powiedział nawet.
Było trochę, chociaż ludzie na czacie mówili o tym, że ten OHV, tak się nazywa?
No tak, tak, to on ma jeszcze więcej miłości w sobie.
I to trzeba by to sprawdzić kiedyś.
Tak, a pytanie w ogóle, to z Playway to wydaje, sprawdzałeś może?
Auto Fuszerka.
Auto Fuszerka?
Bo takie bardzo playboyowe to jest.
Ja w ogóle uwielbiam to działanie Playwaya, on rzuca dosłownie wszędzie gównem i patrzy co się przyklei.
W końcu coś się przykleja.
Jest parę takich fajnych gier od Playwaya.
Polecam szczerze Contraband Police.
To jest bardzo fajna gra, bardzo sztywna, ale polega na tym, że jesteś w takim kraju właśnie... Trochę to jest połączenie Papers, Please z takimi właśnie symulatorami.
Jesteś chłopem, co na granicy stoi, otwiera i zamyka szlabany, bada ludzi, bada ich samochody, jakie są i na bazie oceny ich auta i tego, jak mówią i tego, jak się z tym komunikują, stwierdzasz ty, czy przypuszczasz, czy nie.
Czy to jest osoba, która coś szmugluje, czy to jest osoba, która ma jakieś niecne plany, jest tajnym agentem itd.
No i dowiadujesz się po czasie, że odwaliłeś coś.
Spoko.
Czyli Papers, Please, ale w stylu takim, że wygląda jak gry Playwaya.
No bo faktycznie to i to i ten autofuszerka to są gry, które wyglądają jakby ci sami ludzie zrobili.
Ale naprawdę dobrze się jakby bawiłem, jak grałem w tę grę.
Grałem w demo i ponoć pełna wersja jest też bardzo fajna, więc... No mówię, to jest też nic dziwnego, bo mam tyle tych gier, że w końcu jak rzucasz głównym w ścianę, to któreś się przyklei i nie odpadnie.
No i to jest jedna z tych gier.
No i jeśli chodzi o moje granie, to chyba byłoby tyle, więc przejdźmy do... ...newsów.
Cd Express.
No i Dawidku, kochany, okazało się, że firma Valve, firma Zawór, wypuściła coś zupełnie niesamowitego.
Coś, co powiedziałem, o czym mówiłem na poprzednim podcaście i jak oni to zobaczyli, to stwierdzili, no dobra, tak już Krzysztof Freudenberger z Polski ma podobne rozkminy, że takie coś by zobaczył.
Nie, nie, nie, to szybko zróbmy ten sprzęt i wrzućmy.
Oni zrobili to w tydzień, to jest potwierdzone info z tego podcastu, to wiecie.
Chodzi o to, kochani, ja już nagrałem ten materiał na naszym kanale, główny możecie sobie obejrzeć.
Valve wypuściło, w zasadzie zapowiedziało kolejne dziecka ze swojej linii Steam Hardware.
Jest to przede wszystkim najważniejsze dla chyba ogółu gawiedzi, czyli nowa Steam Machine.
Przerwa, chyba ostatnia w 2021 roku wyszła, czy Bredze?
Bredze, jeszcze wcześniej to się zakończyło, tak?
W 2018 nie wyszła już nawet ostatnio, tylko już znikały ze sprzedaży.
Tak naprawdę z tej linii pierwszej Steam Hardware to najbardziej się ostał Steam Controller.
Ten taki pierwszy z kółeczkami, bo miał być zawsze tą częścią Steam Machines, Steam Machine, ale nic z tego nie wyszło.
No i nastąpiła tak zwana rezurekcja, wskrzeszenie.
całej tej linii, dostajemy Steam Machine, czyli komputer o mocy sześciu Steam Decków, według samego Valve, a co to dokładnie znaczy, to to, że to w zasadzie jest coś o mocy laptopa z procesorem tak, AMD i nie wiem, RTX 4060, albo mobilnym Radeonem, już nie pamiętam jakim, ale o podobnej mocy do 4060 RTX, żebyście sobie mogli porównać.
z wbudowanym zasilaczem i w ogóle o rozmiarach 15x15x15 cm około tam do 16.
Fajna rzecz, słucham.
Chcę powiedzieć, że mówienie w tej chwili o mocy tego urządzenia nie ma żadnego sensu.
Tylko, że to prawda, to będzie pecet, ale to będzie pecet o bardzo konkretnej konfiguracji i podobnie jak Steam Deck na papierze ma moc porównywalną do czegoś tam,
i tak samo będzie z tym, że w praktyce będzie to wszystko, w sensie to wszystko, no gry będą dostosowywane do tych konkretnych parametrów i dlatego to jest spoko opcja, ale dlatego to jest urządzenie, które, ten Twój materiał trochę mi potwierdził, że to nie jest, w sensie potwierdził mi, kto jest grupą docelową.
Tak, to nie jest dla osób, które lubią teraflopsy.
To jest dla mnie.
To jest do Dawida Bojarowskiego.
Ja jestem bardzo zainteresowany tym urządzeniem.
Jeszcze czekam oczywiście na cenę, ale myślę, że jeśli nie będzie ona jakaś chora, a ma być konkurencyjna, ale konkurencyjna wobec pecetów, a nie wobec konsol.
Zobaczymy, co to oznacza, ale jestem bardzo zainteresowany zakupem i tego, i Steam Controllera.
Po drugie, to bardziej oczywiste, bo mam pierwszy Steam Controller i jest zajebisty.
I wiem, że dwójka też pewnie będzie zajebista.
Jeśli chodzi o sprzęt, to właśnie bardzo ufam Valve.
No właśnie, bo ja bym chciał takie wprowadzenie zrobić, że oprócz tej kostki dostajemy jeszcze nowy Steam Controller, to troszkę inspirowany formułą samego Steam Decka.
Pośrednio zapowiedziano nowego Steam Decka, że będzie kiedyś tam, ale nie jest teraz priorytetem.
Bo ja tu nie słyszałem.
Na samym początku powiedzieli, że mają sobie Steam Decka, ale teraz nie będą gadali o przyszłości Steam Decka.
w kontekście tylko przyszłości Steam Machine.
To właściwie niczego nie powiedzieli, no bo to oczywiście, że będzie.
Oczywiście, że będzie i ja bym w ogóle miał taką rozkminę odnośnie do tego sprzęciku, że jak wyjdzie Steam Deck, nie wiem, 2 albo Steam Deck pewnie jakaś fikuśna nazwa, jak to Valve ma w zwyczaju, to ja to kupuję w ciemno nawet, ale to zaraz do tego dojdziemy.
I obok Steam Controllera i kostki Steam Machine dostajemy jeszcze gogle wirtualnej rzeczywistości, następce Valve Index, czyli Steam Frame.
Nazwa jest taka, a nie inna, nie bez powodu, bo tam chodzi prawdopodobnie o to, jak jest ogarniany temat bitrate'u i framerate'u, jeżeli chodzi o streaming, ale to o tym później.
Pewnie nie, ale to się super przyznaj jakby ze sobą spina.
Tak, ja wiem, ale chodzi o przysłanie klatek.
No jakby, wiesz, jakby oni tam poszli mocno w temat streamingu tego.
Ja bym się tego trzymał.
Nie mówiłem tego w materiale, bo to jest mój głupi domysł, ale ja czuję, że tam ktoś, w ogóle Valve tak może, jak oni coś wymyślają, jakąś nazwę, to oni to rozkminiają, kurwa, wiesz, jak sztukę.
Właśnie, wiesz to, co pomyślałem?
Bo ty powiedziałeś, że pewnie się nie będzie Steam Deck 2 nazywać Steam Deck 2.
A mnie się wydaje, że może się tak nazywać.
Dlaczego?
Steam Deck 3 się nie będzie nazywać.
Pomyślałem, że trochę ciekawi mnie... Oni na pewno wiedzą, że to nie jest urządzenie, które... W sensie na pewno wiedzą.
No wiedzą, bo widzą jaka jest sprzedaż.
Że to nie jest urządzenie, które konkuruje ze Switchem.
ale myślę, że mogą trochę do tego aspirować, mimo wszystko.
Zwłaszcza, że to było urządzenie pierwszej generacji, może w kolejnych generacjach będą bardziej aspirowali do tego konkurowania ze Switchem, bo to tak naprawdę rozbija się trochę o to, czy będą to wrzucali do sklepów, bo oni to robią tak, że są odpowiadają za dystrybucję i dlatego mogą sobie pozwolić między innymi na niższe ceny i tak dalej, ale
Ale też dlatego te urządzenia się nie sprzedają w dziesiątkach milionów egzemplarzy.
I pewnie Steam Machine też się nie będzie sprzedawać w takich liczbach.
Ale do czego zmierzam?
Że jeśli jednak zdecydują się puścić np.
Steam Decka 2 właśnie do tzw.
retailu, czyli do marketu, mamo kup mi konsolę, mama kupuje Steam Decka,
to mogą celować w wyższą sprzedaż i wtedy Steam Deck 2 ma sens jako nazwa.
W sensie, bo to sugeruje coś, co już ma jakieś dziedzictwo itd., a jednocześnie jest to takie nazewnictwo rodem właśnie z konsą.
Mimo, że przypominam, ani Steam Deck, ani Steam Machine to nie są konsole i mimo tego, że to jest mocno ukonsolowione doświadczenie, no to mimo wszystko jest to sprzęt, na którym będzie można sobie, wiesz... Odpalić gadu gadu, jak się postarasz.
Złożyć trzeci, dziesiąty numer retro.
Tak, dałoby radę, dałoby radę nawet sobie jakbyś, podejrzewam, że się podrządnie postarał, to wrzuciłbyś w to Maca.
W sensie Mac OSa, tak?
Tak, tak, Mac OSa.
Może, nie wiem jakie są wymagania.
Wiesz co, chodzi mi o to, że jakoś tam hałupni, że na pewno Windowsa możesz wrzucić sobie na to.
Windowsa tak, ale z Mac OSem teraz jest tak, że on chyba już jest tylko na Apple Silicon, więc...
Jakiegoś starego Maca musiałbyś gdzieś tam machnąć sobie.
No ale w każdym razie Valve też się z tym nie ukrywa, że jest to pecet, oni to wprost komunikują, że jest to pecet, żeby to traktować też jak pecet.
Stąd pewnie cena też będzie taka właśnie pecetowa.
Ale co no, to jest sprzęt dla osób o konkretnych potrzebach.
a nawet nie do końca o konkretnych potrzebach, bo tak jak mówiłem w materiale, często jest tak, że to już ten etap takiego giga rozwoju PC-tów, giga rozwoju kart graficznych, giga rozwoju rzeczy związanych z taką technologią i tak dalej, nie jest takiemu typowemu konsumentowi, typowemu Jackowi, Dawidowi potrzebny do szczęścia tak naprawdę.
To jest to, co teraz mamy z kartami graficznymi, że tylko te topowe karty 90-tki z końcówką, jeżeli chodzi o RTX-y, to są to karty faktycznie zwiększające wydajność względem poprzedniej serii o 50%.
A tak to są takie skoki o 15-20, to już nie jest to, co kiedyś.
I nie potrzebujemy tego jako gracze, bo nie ma takich gier, które korzystałyby aż tak...
NVIDIA celuje bardziej w AI teraz, celuje tworzeniem swoich kart graficznych bardziej.
Gaming jest na pierwszym miejscu, niestety, albo stety, jak kto woli.
No wiesz, to chyba są najwyżej, najdroższą firmą na świecie w tej chwili, o najwyższym kapitale czy coś tam.
No, bo też byli pierwsi, szybko się skapnęli, że AI, że algorytmy to jest dobry kierunek na zbijanie kabzy.
No i jest to potrzebne.
W sensie tam dla ludzi z pieniędzmi.
O, może tak, dla inwestorów.
Jak czy inaczej, chciałem jeszcze powiedzieć, że... bo pewnie zaraz będziemy kończyć ten temat, a ja chciałem zwrócić uwagę na jedną ważną rzecz.
Bardzo podobał mi się ten materiał, w którym to zapowiedzieli.
W sensie to, jak był poukładany, ktoś bardzo fajny pomysł miał z tym, jaka kolejność została narzucona i to, że mówią o czymś i... A, no właśnie, no bo robimy jeszcze to.
A, no właśnie, no bo jest jeszcze to.
I to mi się bardzo podobało.
Podobało mi się też w ogóle wizualnie bardzo ładnie.
Jeśli chodzi o Steam Machine samo...
Jezus Maria, to, że on ma te wymienne panele i że ma ten panel z e-papierem i można sobie tam wyświetlić, na przykład, wiesz, wyświetlasz sobie... Słyszałem, któryś youtuber zachodni chyba mówił o tym, że można sobie zrobić tak, że wyświetlasz sobie...
żeby ci wyświetlało powiadomienie o tym, że ci coś ściągnęło, kiedy masz przełączony telewizor na inny kanał, nie?
Zajebista opcja.
Bardzo mi się to podoba i no... W ogóle ten super motyw z tym też paskiem głupim ledowym to taka pierdoła straszna, ale to, że możesz sobie ustawić na to, że...
Pokazuje ci, wiesz, informuje ci, że grę pobrał, informuje cię, że tyle i tyle się tam tego, że jest jakaś aktualizacja czegoś, albo że gra na ciebie czeka, że to nie jest tylko lampka, ale to jest lampka funkcjonalna, w jakiś tam sposób robi różne rzeczy.
Że to tak ładnie wygląda, że możesz to postawić i na biurku, i w salonie.
To też jest super.
Właśnie, przypomniało mi się, czego nie powiedziałem.
To jest bardzo a propos tego.
Bo grałem również na moim, znaczy nie moim, tylko nadal jakby tym egzemplarze, egzemplarzu recenzenckim, który nadal u mnie leży, ROG Xbox Ally X. Stwierdziłem sobie, bo musiałem, nie mogłem być przed telewizorem, a chciałem sobie pograć w Final Fantasy Tactics Evil East Chronicles.
Niestety nie mam tej gry w wersji na PC, a mam ją tylko na Xboxie, ale mogę sobie ją uruchomić na tym urządzeniu przez chmurę.
No do tego chyba się będzie lądowało, bo ma przyciski, więc generalnie mógłbym to zrobić nawet na telefonie, ale może na tym, skoro ma wygodny, wiesz, ergonomicznie jest wygodny i tak dalej.
Bo użyłem opcji graj w chmurze, to mi wyskoczył komunikat, że odłączono kontroler.
To jest... Czy muszę mówić, jak bardzo irytująca jest w ogóle sama koncepcja urządzenia, które jest handheldem i informuje cię, że odłączyłeś kontroler?
Kurwa, Max, jak bardzo to jest nieprzystosowane do tego, że to urządzenie istnieje w ogóle?
Jak bardzo ten system nie wie o tym, że jest to urządzenie?
Ale dobra, stwierdziłem, dobra, zróbmy tak, że zrestartuję to, bo można tam zrobić uruchom ponownie w tam systemie, w sensie, że on Ci uruchamia tę nakładkę bez jakichś tam dodatkowych rzeczy, nie w tym pulpitowym Windowsie, możesz sobie do niego przejść, ale coś tam, nie?
Odpalił się w jakiejś strasznie dziwnej wersji, z jakimś białym kwadratem w jednym miejscu.
Coś nie działało i stwierdziłem, ja pierdolę.
Przełączyłem na coś tam i znowu wyskoczyło, że... A przepraszam, przepraszam.
Udało mi się w końcu to odpalić tę grę.
Sprawdziłem, ok, lag jest taki, że można grać, nie?
Ale musiałem zamrozić.
i odblokować, co na telefonie działa tak, że po prostu wraca ci do tego momentu, jeśli wystarczająco szybko to zrobiłeś.
Tutaj gra się po prostu zacięła.
Trzeba było ją wyłączyć i jak włączyłem ją z powrotem, to znowu wyskoczyło, że kontroler został odłączony.
I to był moment, w którym stwierdziłem, że pierdolę to, bo pięć problemów, jak chciałem pograć przez chwilkę w jedną grę, to już jest za dużo, jak na moje nerwy.
Słuchaj, że jestem nadal zdenerwowany, nie?
Ale mnie to naprawdę nerwuje, że to jest taki fajny sprzęt.
I wiesz co ja sobie pomyślałem?
Ja chyba po prostu...
Sprawdzę w ogóle, czy mogę sobie zainstalować SteamOSa, w sensie czy wolno mi, bo nie jest to mój egzemplarz, tylko recenzencki.
Zobaczę, co tam podpisywałem przy przyjmowaniu urządzenia.
Jeśli wolno mi zainstalować sobie drugi system obok, to sobie po prostu chyba to zrobię, żeby faktycznie pograć trochę czasem w gry pecetowe, nie denerwując się.
Co prawda nie będę dostawać, nie wiem, achievementów xboxowych i tak dalej, ale w dupie to już mam.
Chcę po prostu pograć w gry wideo.
Dziękuję, już się wyżaliłem, możemy kontynuować.
Właśnie, bo jeszcze tam chciałem pogadać o Valve'ie, ale to może chcesz zrobić przerwę.
Więc tak, to o czym ty opowiadasz, to to urządzenie, mój drogi...
Posiada je również te same problemy.
Jakby to się nic nie zmieniło.
To też jest Windows stary.
Jak widać może tutaj na podglądzie są ikonki Windowsa, jest normalnie kursor myszy, głaskadełko.
To jest Legion Go 2, czyli nowa iteracja Legiona Go pierwszego.
Jak widać, jeżeli ktoś się interesował tematem, ona jest jakby kształtu tej już nowej linii, jak był ten Legion Go S, albo ten Legion Go S z wrzuconym, tym słabszym procesorem, tym Ryzenem Go.
Ta linia jest zachowana, z tym, że też zachowano feature z Legiona Go 1, czyli odłączane te kontrolery, można je sobie poodłączać, a jednego z nich, mianowicie tego tutaj, prawego zamienić na myszkę.
Czyli nie mam teraz podstawki, tak to wygląda sobie bez tych kontrolerów.
Dość mały, zgrabny ten sprzęt, troszeczkę cięższy od pierwszego Legiona, ale też tam więcej jest technologii napakowane.
W każdym razie tutaj to wygląda tak, że można sobie włączyć przełącznikiem tryb FPS, no i mogę tak sobie jeździć tutaj po biureczku w ten sposób, no ale jest to trochę niewygodne, jest taka jeszcze podstawka, ona została troszkę ulepszona i co mnie zaciekawiło, bo nie jestem pierwszym testerem tego sprzętu w Polsce, nikt absolutnie nie korzystał z tego w trybie myszki.
z testerów wcześniej, bo była jeszcze naklejona folijka, a z tą folijką się nie da w zasadzie wygodnie obsługiwać, więc... Śmiesznie!
Fajnie testujecie sprzęty!
Objection obnaża polskich recenzentów sprzętu.
Nie, nie no, pewnie chodzi o to po prostu, że ten co-pilot mi się włączył.
Bardzo cię potrzebuję w Microsoftie.
i twojego AI.
Chodzi po prostu o to, że to nie jest rzecz pierwszej potrzeby w tego typu sprzęcie.
Powiedzmy sobie szczerze, ja to jakby rozumiem, ale mnie to bardzo ciekawi, bo ja faktycznie, ja mam prywatnego Legiona Go i jak z niego korzystałem, to korzystałem z tej pomieszki dość często.
bo mi się wygodnie tak pracowało, bo ja też projektowałem stronę www i mogłem sobie w locie sprawdzać na takim malutkim ekranie, jak to wygląda mój design.
Po prostu myszka była do tego niezbędna, porównywałem do innych serwisów internetowych itd., bo chciałem, żeby to fajnie wyglądało na każdym ekranie.
Wracając, ten sprzęt
poprawia problemy poprzednika, dorzuca nowych, tak z pierwszego rzutu, na przykład wrócił zjebany krzyżak, jak w tych nowych liniach Legionów, czyli ten taki z Xboxa 360, taki, że on ma lepszy klik, troszkę podobny do tego, co miałeś w tym nowym rogu Xboxowym ala UX.
Ale nie zmienia to faktu, że niezmiernie mi irytuje to, że on nie jest zrobiony tak dobrze jak w nowych kontrolerach Xboxa albo po prostu na PlayStation.
Czyli tak jak miał pierwszy Legion Go, miał jak na PlayStation, czyli było to wcięte, klik był mega wyczuwalny, widoczny i się mega wygodnie grało.
A tutaj nie mam pewności nigdy czy wcisnąłem dwa na raz kierunki czy jeden.
No kurde, to jest sprzęt dla gracza.
Robicie sprzęt dla gracza i pomyślcie o ergonomii, bo to się super wygodnie trzyma.
To się wygodniej trzyma niż Switcha 2, jest o wiele przyjemniejszy, ale to już poprzednie te Legion Go S miały ten feature, że po prostu się super wygodnie trzymało.
Jest stabilniejszy o wiele od pierwszego Legion Go, on nie lata tak, nie telepie się.
Te przyciski wszystkie boczne, które tutaj są, jest ich dalej za dużo, ale ja rozumiem, że te muszą być, bo to jest tryb myszki, więc one tutaj są.
No nie da się tak grać.
Też się już widzisz wkurwiam, też się irytuję.
Jest lepiej.
Jest lepiej.
Ekran jest o wiele lepszy niż w pierwszym Legionie, o wiele lepszy niż w Legionie Go S. Naprawdę jakość jest świetna.
Głośniki też są świetne, dość porównywalne do tego Rock Ally X, ale jeżeli chodzi o wydajność w grach...
Dlaczego my sobie to robimy?
Proton nas pokochał.
Czemu to nie może mieć czegoś Linuxowego w sobie z automatu?
Tylko się męczymy z tym pierdolonym Windowsem.
On absolutnie ogranicza możliwości tego sprzętu.
Ja mam zapisane w tabelce wartości FPS-ów na poprzedniej generacji Legionach.
Z zainstalowanym Stimulacem i bez.
I tutaj, po pierwszym odpaleniu, miałem 30 klatek.
Mniej niż... Wiesz, to jest mocniejszy sprzęt.
Na papierze jest to mocniejszy sprzęt.
Musiałem, nie wiem, zresetować go.
On się rozgrzał, rozpracował, odpaliłem.
O, 20 fpsów więcej.
z perspektywy osoby grającej takiej casualowej jak większość z nas nie mamy tyle czasu na bawienie się w każdą bzdurę
to jest to niezależne absolutnie od nas.
Ja dzisiaj zrobiłem coś, co chyba nie zrobił żaden recenzent, czyli przyszedłem w BIOS-a, ustawiłem sobie większy dostęp do pamięci zwykłej RAM dla karty graficznej, bo o cholerę mi tyle tych gigabajtów RAM-ów do tak małego ekranu.
Jakby nie potrzebuję tam, to jest chyba 32, bo 16, no nieważne, wystarczy 8 giga...
8 GB VRAMu będzie miało Steam Machine, a tutaj jest chyba 16, więc jakby... Come on, nawet jak jest 8, to jest to za dużo dla tak małego ekranu.
Ustawiłem sobie większy bufor.
Nic to nie dało absolutnie.
Dalej miałem, wiesz, w Forze Horizon 5 w maksymalnych ustawieniach, miałem wszystkie jakieś tam maksymalne ustawienia z ray tracingiem, tylko bez tam wygładzania ekranu, bo stwierdziłem, że po cholerę na takim malutkim obraziku wygładzać ekran.
No fajnie, ale to nie jest jakiś super skok względem poprzedniej generacji tych procesorów.
W sensie, że ja nie wiem czy to jest wina Windowsa.
Jakbym mógł, a pewnie nie mogę, zainstalować tutaj SteamOSa.
Nie mogę w sensie, bo to jest egzemplarz, sample testowy.
Właśnie zastanawiam się, czy to faktycznie jest tak, że następne generacje tych urządzeń to już będą, z tych powodów, o których mówimy, to już będą po prostu domyślnie na jakichś Linuxach, czy to jest, no bo to nie chodzi tylko chyba o Proton, nie?
Chyba nie chodzi tylko o to, że na Linuxie, tylko chodzi też o to, że SteamOS konkretnie jest dobry i zrobienie sobie takiego, żeby Lenovo zrobiło sobie takiego SteamOSa,
swojego, to nie jest takie hop-siup i jednak zrobienie... To nie jest hop-siup, bo Protona sobie wymyśliło Valve, nie?
W sensie, myśleli by swoją nakładkę tłumaczącą gry z Windowsa na coś, co... Ale czekaj... Albo zrobić coś, co... Zaraz, nie, no czekaj, bo... Ale nie mogliby wydać na Linuxie... Jakby nie mogliby korzystać z...
Z tego, jak teraz działają gry na Linuxie bez akceptacji Valve?
Biorąc pod uwagę fakt, musiałbym się dowiedzieć, ale biorąc pod uwagę fakt, że poprzedni Legion Go S miał naklejkę Steamową na sobie, oficjalną Valve, że udzielona jest licencja.
to nie jestem taki pewien, nie jestem tego taki po prostu pewien, że wiesz, no, że to możesz sobie w chipsach znaleźć taką licencję.
Najgorsze jest to w tym wszystkim, że... Znaczy najgorsze, to jest... Najgorsze jest to, to jest zdanie, to jest początek wielu zdań, które bym powiedział w tym kontekście, ale jedna z rzeczy, którymi najbardziej najbardziej mi rozsadzają mózg,
Ja, gdybym nie to, że mam teraz zresztą sprzęt Lenovo, przecież służy mi i do streamowania, i do podcastowania, i do grania w gry właśnie, jak gram w pecetowe.
Gdyby nie to, że wiem, że granie pecetowe teraz wcale nie wygląda już tak źle, jak je pamiętałem sprzed dziesięciu kilkunastu lat, że nie ma aż tylu problemów do rozwiązywania, właśnie na sprzęcie Lenovo, być może na innych tak, ale właśnie tam
Gdyby nie to, to byłbym skłonny uwierzyć, że to po prostu jest gra niepecnowa, ale nie.
Właśnie to problem jest taki, że Windows jest do tego konkretnie rodzaju urządzeń bez sensu kompletnie, nie?
Absolutnie.
A na laptopa czy na komputer stacjonarny spoko, jest git.
Tylko, kurde, to znaczy, że trzeba po prostu przestać próbować.
pierdolić tego Windowsa.
Kierunek technologiczny jest dobry.
Jakby te urządzenia są coraz lepsze, to baterie są o wiele lepsze niż w Legionie I. Wydaje mi się, że dałoby radę z 2,5 godzinki sobie coś jak na, wiesz, jak na podobne czasy jak na Switchu 2 osiągnąć, jeżeli chodzi o granie teraz już sobie, wiesz, poza domem.
Że dałoby radę już sam troszeczkę sobie dłużej pograć w gry AAA.
Właśnie chciałbym zaprotestować.
Nie mówmy o dwie i pół godziny, o takim czasie, nie mówmy jako o czymś pozytywnym.
To jest... To prawda.
Ja jestem, wiesz, ja tu może Państwu pokażę, ja może nie konkretnie na tym, bo to jest Game Boy Light, ale ja jestem wychowany na takich urządzeniach i...
I szlak mnie trafia, akurat Game Boy Light chyba też nie trzymał za długo na baterii, bo miał podświetlenie, ale szlak mnie trafia na myśl o tym, że wszystko to poszło w taką stronę, że uznajemy, że ta granica 2,5-3 godzin to jest coś wystarczającego.
Nie, to są przenośne urządzenia, one powinny wytrzymywać 10 godzin.
I przy Switchu 2 jest ten sam problem, że to nie jest do grania poza domem.
Jasne.
Ja też uważam, że lepiej to do prądu podłączyć i się widzisz lepiej bawią, niż myślało z tyłu głowy, że zaraz padnie ta gierka.
No tak, a to trochę bez sensu, jak ma być podłączony cały czas do prądu, nie?
No, więc no... Fajnie, że to istnieje.
Nie kupiłbym... Myślałem, że kupię Legion Go 2 sobie, wiesz, prywatnie, ale nie zrobię tego, bo mój Legion Go 1 zainstalowany w SteamOS-em po prostu jest totalnie lepszym sprzętem, bo ktoś na tym przyjemnie gra.
No dobra, a dla budowy klamrowej ty kupisz Steam Machine?
Tak, chciałbym kupić Steam Machine.
A dlaczego?
To nie jest sprzęt dla Ciebie.
A, bo gadżetiarzem jesteś.
Jestem pierdolonym gadżetiarzem i tylko dlatego nie jestem jeszcze chory jak Michał Pisarski, kto to opisuje w swojej książce, że on już w ogóle jest chory na gadżetiarstwo.
Ale boli mnie to trochę z tyłu głowy, że to jest tak dobrze przemyślany sprzęt.
Nawet ze strony wizualnej.
Jak sobie wejdziesz na prezentację tego sprzętu na Steamowej stronie, to jest wszystko takie... To ma jakiś konkretny rodzaj komunikacji, taką stylówę.
Jest w tym cosy gaming trochę.
Jednocześnie jest to takie poczucie, że to jest twój ziomek,
PC to konsola, odpal mnie mordo, niczym się nie przejmuj, dam Ci cyberka, dam Ci Hadesa, dam Ci coś współczesnego nawet, tylko tam nie wymaga ode mnie za dużo, wymaga tyle ode mnie, żeby się dobrze bawić.
I taki ma przekaz ten sprzęt i to mi się podoba.
Lubię stylowe sprzęty, coraz bardziej mi się podobają.
ładne sprzęty, które jednocześnie są tym sprzętem, które robią to, co ja potrafię.
Nie zmienia to faktu, że z całej tej trójki kończąc ten temat, trójki, w sensie kontrolera, Steam Machine i VR, to najbardziej mi ciekawy ten VR.
Faktycznie to, że on ten bitrate sobie dostosowuje i że ponoć nie widzisz tego, że ostro masz tylko w środku tam, gdzie patrzysz, a dookoła jest mniejszy bitrate dla optymalizacji, dla oszczędzania przesyłu danych itd.
To jest genialne.
To jest tak.
To mi się kojarzy z pomysłem, który miałoby Nintendo, bo oni na przykład właśnie na Wii U to przesłanie obrazu jakoś tak śmiesznie zorganizowali, że zamiast wysyłać cały obraz, to ci to dzieli na części i wysyła.
I to jest w ogóle podobne myślenie o tym.
I to, że masz i standalone i nie standalone.
To też jest spoko.
Tak, bo to jest na Snapdragonie, czyli w zasadzie na podobnych bebekach do MetaQuesta 3, ale też nie o to chodzi, bo najważniejsze w tym wszystkim jest to, że raz, że to jest mega lekkie, to jest to, o czym cały czas trąbimy w naszych materiałach, że Google w wirtualnej rzeczywistości będą fajne wtedy, kiedy będą bezproblemowe, czyli nie będzie Ci od nich pociła się głowa, nie będzie Ci od nich odpadała głowa, bo będą dość lekkie, a te są jakby już...
Te są już wagi na przykład takich gamingowych słuchawek.
To jest duża zmiana.
Ja sobie ważyłem swoje okulary specjalnie.
Duże gamingowe słuchawki.
Te tutaj, bo te są takie dość leciutkie.
Ale to takie gamingowe, jakbyś sobie zważył np.
Logitechy, G Pro X2, waga, sobie dopiszę.
Widzę, że już zszedłeś do 300, a 400 miało być, tak?
I do 400 ważą te gogle.
No tak, czyli do 300 to już to nie jest.
I do 100 gram w te czy we w te, no jakby bez przesady, hopie, no już tam się nie czekaj.
No nie, no nie, to jest dużo.
Rozmawialiśmy o tym, że to będzie na poziomie konsumenckim, jak to będzie zbliżone do układu.
345 gram ważą te słuchawki, tak?
Jakby ja zważyłem swoje okulary lżejsze, bo właśnie te są lżejsze, one ważą czterdzieści parę gramów, więc więcej, pięćdziesiąt parę gramów.
I dziesięć razy mniej.
Jak czterdzieści parę gramów, no to dziesięć razy mniej niż czterysta.
To jest nadal za ciężkie, to jest nadal za ciężkie, Krzysiek.
Okej, jakby czaję, jakby ja to rozumiem, hop, ja to rozumiem, tylko chodzi to, że zbliżamy się do tego, że z kilograma schodzimy, wiesz, dwa razy mniej już jest.
Bo tyle mniej więcej ważyły Google VR.
Ile ważą, czekaj, MetaQuest 3?
ETA, QS3, WEIGHT.
No, 500, 400, spoko, że schodzimy z tą wagą, ale to, wiesz, to będzie też hamować, nie?
I już w końcu przestaniemy schodzić o 100 gramów i zaczniemy schodzić o 50.
to nie jest wystarczająco dobre.
W sensie, że to może się mylę, może nadal będzie jakiś przełom i uda się zejść faktycznie do 150, może to będzie akceptowalne.
Ale to musi być lżejsze, musi być mniejsze, musi być, wiesz...
mniej rzygogenne, a to jest też problem, którego nadal nie rozwiązano, nie?
Ja mam wrażenie, że ta rozmowa nasza o VR-ze to się zawsze sprowadza do tego samego, więc może nie ma co, no ale... No ale jakby chodzi tam, że te technologie użyte są bardzo fajne, w sensie, że tam właśnie... Spoko.
Że tam się patrzy, że tam jest ostro.
Tylko nadal czekam na mainstream, bo nie będę oszukiwał.
W dupie trochę mam, wiesz, sprzęt dla entuzjastów.
Sprzęt dla entuzjastów to jest ROG Xbox Ally X i szczerze, jak to jest sprzęt dla entuzjastów, którego entuzjastą się być nie da, bo jest po prostu zjebany, to...
W sensie jak ktoś ma bardzo dużo czasu, jak ktoś ma 15 lat i jeśli słucha nas ktoś kto ma 15 lat i myśli, że go obrażam to nie.
Ja bym był świetnym odbiorcą ROG, Xbox, AliEx prawdopodobnie wtedy, bo bym się chętnie mierzył z tymi problemami, ale dzisiaj jestem stary i już nie mam na to ochoty.
Tak samo będzie z tym VR-em.
Jak mam przerywać grę co godzinę, co pół godziny pewnie, żeby się wyrzygać i wrócić do grania,
Albo, wiesz, bo jestem spocony, bo na dzisiaj już wystarczy, chociaż pograłbym jeszcze, ale już po prostu czuję, że jest mi słabo.
To jest po prostu... Nie to jeszcze, nie?
Mimo, że bardzo bym chciał i wierzę i bardzo lubię VR, bardzo lubię swoje doświadczenia z VR-em do momentu, kiedy zaczyna chcieć mi się rzygać, nie?
Ale to nie... Ale co, tego Steam Frame'a kupujesz?
W całym tym ambaracie chodzi o to, że Valve chce wrzucać dostępnie opcję wrzucenia androidowych gier na Steama, co oznacza, że wszystkie te stworzone z myślą o sklepie mety można będzie w miarę bezproblemowo przyportować na Steama.
To otwiera dużo drzwi, o ile nie ograniczają tego jakieś umowy z metą czy coś.
Pewnie tak, bo Meta potrafiła finansować niektóre gierki, niektórych studiów po prostu i dawać im wsparcie, bla bla bla.
Wracając do tego, jeżeli byłoby tak, że studia też robiłyby porty,
Dużo by tyle nie kosztowało.
Właśnie jak bardzo na Steama, no to jakby wow, Steam trochę by odżył VR-owo, no bo on teraz jest najgorszą platformą do VR-owania, moim zdaniem.
Bo jakby niewiele gier jest aktualizowanych, współczesnych, takich z tej niszy VR-owej na Steamie.
No bo bardziej się opłaca tam, gdzie najwięcej się sprzedaje, czyli na sklepie mety.
Oglądałem materiał Quaza, co prawda, który mówi wprost, że meta, w sensie VR mety umiera przez samą metę.
To znaczy, że oni mordują to, bo chcą, żeby to był portal do multiwersum Zuckerberga, a nie do grania w giereczki third party i jak się przeglądało, wiesz,
sklep Mety na telefonie, to te gry gdzieś tam są już na dole, a na samym początku są wszystkie pokoje Mety, wiesz.
Serio?
I że po prostu prawdopodobnie Meta sama zginie przez to, bo ponoć bardzo spadła sprzedaż gier na Metę.
Przez to, że nie są featured wyżej.
A ludzie wiesz jak klikają, ludzie nie scrollują w dół.
No, więc wesoło.
Może samo się wygra.
Dobra, w każdym razie przejdźmy dalej, bo... Chyba tyle, jeżeli chodzi o... Kupisz, nie?
Kupisz dwa.
Kupisz trzy.
Kupisz dwa?
Kupisz trzy nawet.
O, na przykład możesz mi kupić na jakąś tam rocznicę ślubu z moją wspaniałą żoną.
Ja Ci kupię dwie pary gogli VR-owych i powiesz, czy się przekonałeś, czy się nie przekonałeś.
Założę dwie naraz i się pożegam dwa razy naraz.
Zrobię tak i się pożegam dwoma stronami ust.
Dobra, przejdźmy... Chciałem powiedzieć, że w sensie Steam Controller pomiędzy zęby, żeby... Nie, w ogóle nie mówiliśmy nic o Steam Controllerze, to ja... Według mnie jest brzydki jak noc, no.
Nie podoba mi się.
W ogóle ludzie mówią, że jest duży i porównują go do tego Duke'a Xboksowego, a ludzie... Xboksowego pierwszego.
Czy wy widzieliście te same nagrania co ja?
I to nie jest taki sam rozmiar.
Jak spojrzycie sobie na nagrania, na których widać dłonie, kobiece dłonie trzymające tego pada, to widać.
Że to nie jest duży kontroler.
On jest mniej więcej taki sam jak wszystkie inne pady, tylko po prostu dziwne.
Jest brzydki, ale on nie ma być piękny kurwa, tylko ma pozwalać grać w gry.
A Steam Controller i Steam Deck też mają to do siebie, że pozwalają grać w gry pecetowe.
które nie zostały przystosowane do tego, żeby grać na PC.
To jest dla mnie jasny sygnał, że Valve wie co robi.
W sensie to był dla mnie sygnał 10 lat temu, że Valve wie co robi, jak sobie kupiłem Steam Controller.
W sensie teraz mam wrażenie, że jeszcze bardziej wiedzą co robią.
Ja się zgadzam.
Mi się po prostu nie podoba wizualnie.
Nic więcej nie mam do powiedzenia, bo te technologie, które są użyte na papierze mają sens.
Ma sens, ta bezdetykowa.
35 godzin na baterii.
Da się, kurwa?
Da się w padzie, który jest, wiesz, wysadzony przecież tą, wypakowany co do milimetra tą technologią?
Da się to zrobić.
Więc dlaczego?
Może już się nie będę frustrować.
Zwłaszcza, że mamy powód, żeby świętować.
Proszę wstać do hybnu, Nintendo Switch 2 w końcu obsługuje język polski, nie do końca.
Dzięki Michałowi Pisarskiemu, który nic nie zrobił.
Pojechał do Czech, napierdolił komu trzeba i teraz mamy język polski.
Tak naprawdę to jeszcze nie mamy, ale zapowiedziano tłumaczenia Donkey Konga i Mario Karta, a to dopiero początek.
No więc tak, sytuacja wygląda tak, że można sobie już zmienić, już od dłuższego czasu tylko nagrywamy, bo to się pojawiło chyba dzień po tym, jak nagrywaliśmy podcast poprzedni, czy dzień po tym, jak wyszedł nasz podcast.
No i w ogóle śmiesznie, bo ja siedziałem w nocy, oczywiście zobaczyłem, że jest jakiś update, ale nie chciało mi się czytać, jakie są
Jakie są pacznoutcy?
I dobrze, że mi się nie chciało, bo jakbym przeczytał, że jest tam wzmianka o języku polskim, to bym zainstalował, siedziałbym i szukałbym, dobra, ale co się zmieniło?
I żeby, wiesz, może jakiegoś shorta szybko zrobić i tak dalej.
Co się pojawiło nowego?
A prawda jest taka, że nic.
I tak naprawdę dopiero następnego dnia po południu dostaliśmy informację oficjalną, informację prasową, że... 1 listopada, tak?
Nie, 11 listopada.
Boże, już dzisiaj jest 18?
Dzisiaj jest 17.
A, bo to mi pokazuje, że zła data jest w komputerze pracowym.
Still, 17 już jest?
No, masakra.
Dobra, więc tak, Mario Kart i Donkey Kong dostaną najpierw język polski, ale to na początku przyszłego roku, a w samej konsoli można sobie zmienić na Polish English, przy czym to nie oznacza, że będzie język z systemu polski, przynajmniej na razie, no bo z tego, co rozumiem po tych przeciekach Michała Pisarskiego, no to nadal to jest coś, co nadchodzi, tylko jeszcze nie.
No i jajco w sumie.
Powiedz mi, jak się czujesz z tym?
Czujesz się lepiej jako Polak?
Ale jako fan, jako Polak, to się to miło, tak tyle ujmuję.
Ja tylko pamiętam, że ludzie się zastanawiali, co znaczy ta opcja, bo ponoć, że jak masz grę dwujęzyczną, to będzie Ci priorytety zwało Polski, w sensie, że jak pobierasz Gotika... To pewnie wymaga patchy nadal, w sensie jakichś zmian, akcji jakiejś wydawcy, nie?
Tak, a co jeżeli to jest ta opcja, po prostu ona tak się będzie nazywała, że język polski będzie polsko-angielski?
Nie wiem, w sensie, że nie wiem, nie wiem o co chodzi z tym Polish English.
No fajnie, w sensie, że no na pewno jak już moja córka będzie miała parę latek, a nie tylko półtora latek, no to już jakby będzie takim kumatym dzieciakiem, to będzie się lepiej bawiła na pewno w te gierki na Nintendo.
Ostatnio Cormac u nas mówił, że dziewczyny, w sensie jego tam córka z koleżanką jarały się Kirbym jakimś i tą głupią platformę Nintendo H2, cytując, więc...
Będą się jarały teraz bardziej.
W sensie no, dzieciaki chcą się bawić tymi słodkimi postaciami z Nintendo.
Wyspa Polską to będzie super w ogóle opcja.
Ja nie potrzebuję zupełnie tego języka polskiego.
Jestem bardzo ciekaw tłumaczeń, jak to będzie tłumaczone, bo mam nadzieję, wiesz, w tych grach japońskich jest dużo takiego fajnego humoru często, który nawet ginie w angielskich tłumaczeniach, mam wrażenie, że on taki trochę jest kwadratowy.
Znaczy akurat Nintendo ma bardzo dobre tłumaczenia na angielski, to tutaj akurat nie ma się do czego doczepić, nie?
Oni mają bardzo dobre tłumaczenia na angielski, tylko...
Pytanie, czy Polskie będą w stanie im dotrzymać jakości.
Życzę im tego, oczywiście.
No, ale też... Co się spodziewasz?
Opowiesz, że chujowo, że będzie po polsku?
To super!
Nie, ale... Szczerze to wydaje mi się, że trochę naszą reakcją powinno być najwyższa pora, a właściwie to do czego tak późno i dlaczego tak nie wszystkie od razu.
Trochę ich zasadnym obowiązkiem to powinno być i to jest ich sprawa i to dla ich biznesu jest dobrze.
A my się w międzyczasie, zanim oni się zorientowali, że istniemy, to my się w międzyczasie nauczyliśmy języka angielskiego.
Więc może faktycznie następne pokolenia to docenią, ale...
Ale ja też nie wiem właśnie, że to... Bo to nie jest tak, że teraz o wiele łatwiej jako berbelć lat trzy wychowywać się właśnie dwujęzycznie.
Moja córa ogarnia angielskie, ma półtora roku i ona nie mówi otwórz, tylko open, nie?
Jakby dla niej to jest otwiarcie, czy to jest open na przykład, nie?
Jakby łapa to jest paw.
I z takim akcentem jeszcze perfect, nie?
Więc jakby to jest...
Ja też nie chcę tu niepatrytycznie zabrzmieć, bo 11 listopada to jeszcze patriotycznie zapowiedziany język polski, wtedy XD.
Wracając, to wydaje mi się, że to spoko, że się dzieje.
Mówię, że się bardzo cieszę, tylko to jest bardziej potrzebne rodzicom dzieci, niż dzieciom.
Ale może przesadzam?
Fajnie jest po polsku w sumie coś przeżyć.
To jest potrzebne najbardziej Nintendo.
To jest wydaje mi się trochę ich wewnętrzna sprawa, że to robią i na pewno nasze jakby na tej linii my i nasi odbiorcy to tak naprawdę wydaje mi się, że mało kto z tego skorzysta, ale no napiszcie w komentarzach, jeśli uważacie inaczej, jeśli dla was to jest dobra wiadomość.
Wiesz co, tak sobie pomyślałem, bo patrzą oni tam w Japonii tak mają, że oni sobie chodzą na obiady z różnymi kolegami z pracy rotacyjnie i piją sake,
I często pewnie przyjeżdżają twórcy gier i piją sake z prezesami, no i tam któryś mówi, że był w Polsce, fajniej było pierogi jadł, ten od Final Fantasy na przykład.
I bigos jadł też.
I może stwierdził, może parę osób było takich, że w Polsce fajny bigos jest.
I stwierdzili, no dobra, jak w Polsce taki fajny bigos jest, tak chwalą ci tutaj koledzy, tutaj producenci gier, no to może zróbmy ten polski, tak podałoby.
Lubią Dragonbola.
A właśnie a propos Dragonbola to znalazłem podczas naszej rozmowy kartridż z Game Boya Color.
Nie wiedziałem co to jest, więc sprawdziłem.
Nie mogę tego odpalić na tym, bo to Game Boya Color gra.
Ale okazuje się, że jest to Dragon Ball Z Legendary... Czekaj.
Legendary... Dragon Ball Z Legendary Saiyan Warriors?
Tak się nazywa?
Nie pomogę, bo się nie zabiorę tych RPG-a chowane na turówkach.
Właśnie, to jest jakoś taka, że karty jakieś tam są?
Masaka.
Było coś takiego.
Chciałem Cię zapytać, czy Game Boy zwykły, a Game Boy Color to jest takie... Game Boy Color to jest takie New Nintendo 3DS dla Nintendo 3DS?
Jakie to ma sens?
W sensie to jest, mówisz teraz, zadajesz pytanie o 90.
Tylko że Game Boy Color, jeszcze upewnię się czy na pewno, ale Game Boy Color chyba z 7 lat po, nawet więcej, 9 lat, bo pierwszy Game Boy, rocznik 89.
A Game Boy Color, rocznik 98, więc 9 lat po pierwszym.
Więc to akurat jakieś utwierdzenie się zależało.
No ale ta kompatybilność też jest taka, że wiesz, że...
Ale w przypadku New 3DS akurat było tak, że było dosłownie kilka gier, które działały tylko na New 3DS.
A druga sprawa jest taka, że jakby must have'em na pewnym etapie był ten kolor, że to było taka, to był upgrade potrzebny w twojemu życiu.
Jak nie widzę jakiegoś rozmowy o Game Boy'u, to zawsze ludzie mówią kolor, kolor jest super.
Ja wiem, ja wiesz, w sensie trudno to oczywiście dzisiaj o tym mówić, bo dzisiaj bardzo, ja na przykład bardzo lubię paletę, w sensie paletę, nawet nie można mówić o palecie, tylko tę monochromatyczność pierwszego Game Boya i też te czarno-białe oczy.
Ale jak streamuję sobie Pokemony i po Legend ZA będzie Crystal, zapraszam na streamki, to będzie właśnie Crystal, nie?
I właśnie na Game Boyu Color, w sensie na emulatorze oczywiście, no ale z Game Boya Color.
Fajnie, że Nintendo Switch 2 po polsku, co tak długo.
Czy masz cokolwiek mądrego do powiedzenia na temat tego, co się wydarzyło w Ubisoftie?
Powiem tylko dwoma zdaniami dosłownie, co się wydarzyło.
Otóż Ubisoft wstrzymał obrót akcjami oraz publikacje wyników finansowych, co się nie zdarza właściwie.
A jak już się zdarza, to oznacza, że potencjalnie być może ktoś kupuje Ubisoft.
I nie wiadomo kto miałby to być, czy jakieś Tencenty, czy jakaś Arabia Saudyjska.
Oni się miziali i z Chińczykami, i z Arabami, więc no... No nie wiem.
Czy cokolwiek możemy tu mądrego powiedzieć?
Oprócz tego, że prawdopodobnie jak wypuścimy ten odcinek, to godzinę później ludzie już dowiedzą co to jest i będziemy mieli nieaktualny odcinek.
No właśnie chyba nie ma co, bo tam właśnie ten cały, nie umiem czytać francuskich nazwisk, Frédéric Duguet, jak to się czyta?
Okej, no to chcę nas poinformować, że potrzebują więcej czasu na sfinalizowanie zamknięcia półrocza, więc zostaną opublikowane wyniki finansowe nie teraz wieczorem, tylko tam w najbliższych dniach.
Po prostu ktoś zachlał, ewentualnie miał urlop i tak wyszło.
Nie wiemy, czy to prawda, czy to dupochron, czy co to tam jest, a może to prawda i dowiemy się właśnie, albo już wiadomo w dniu publikacji naszego podcastu.
Nic mudrego nie powiemy.
Ja też nie mam nic mudrego do powiedzenia.
Raczej bo, nie wiem, wewnętrzny dark passenger mówi, że raczej luz.
W sensie, że to chyba nie to.
Pomijając to, że jeśli to to faktycznie, jeśli ktoś kupuje Ubisoft, to prawdopodobnie albo Arabia Saudyjska, albo Tencent, albo nie wiem, ktoś.
Microsoft raczej nie.
Chciałbyś, żeby kto kupił Ubisoft?
CD Projekt Red, żeby Asasyna w Polsce zrobili.
Z takich realnych opcji, bo to jest duża firma i CD Projekt to co najwyżej mógłby zostać kupiony przez Ubisoft.
Ale nie z jednej strony.
Nie wiem, czy też by było stać Valve.
Ja też nie wiem, czy Valve jest, jak wygląda... Valve jest dziwne w ogóle.
Valve ma w ogóle... To jest głupie, nie?
Że Valve jest korpo, ale ma vibe...
Mojego friendly studia z osiedla.
Ale to jest marketing.
To jest dobry PR i dobry... No wiadomo, że tak.
To nie są nasi przyjaciele, to trzeba też mówić.
Tak, to nie jest twój kolega z team, nie?
Tylko to jest twój chłop, bierze od ciebie pieniądze, a jak będzie chciał, to ci wyłączy wtyczkę z grami i co zarobisz?
Nic nie zarobisz.
Nie wiem, kto mógłby taki duży kupić, szczerze mówiąc.
Chciałem, żebyś powiedział po prostu, że Nintendo, bo tych opcji to jest dosłownie ze trzy Sony, Nintendo, albo Amazon, albo Apple może, ale o Nintendo nie chcieli.
A tak naprawdę z dobrych opcji to tylko Sony albo Nintendo, ale Sony też by tego nie zrobiło.
I Nintendo też by tego nie zrobiło.
Więc pewnie Tencent albo Arabia Saudyjska.
Przejdźmy do następnego newsa, a konkretnie to do newsów sprzed dziesięciu lat.
Super!
Słuchaj, a dziesięć lat temu wiesz co się działo?
10 listopada 2015.
Wystartowały Steam maszyny.
Aha, myślałem, że coś powiesz o Dniu Niepodległości, że dzień przed.
Dziesiątego listopada?
Nie, nie, nie, dziesiątego.
To, że dzień przed wystartowało.
To był ten dzień, kiedy... Ciekawe, który to był... Że jutro jest Dzień Niepodległości, tak?
To nie jest 2015, nie?
A jeśli to jest, czekaj, jak to wyszukać najszybciej?
Dlaczego kurwa?
To jest dzień, który dał nam Pan?
To jest przed 13 lat jakiś najstarszy upload tego, więc nie.
Szkoda, bo jakby się okazało, że ten moment został nagrany w dniu, kiedy wystartowały Steam Machines.
No, wcześniej, wcześniej, to jest sprzed 13, a pewnie jeszcze starsze.
Dobra, w każdym razie tak, no wtedy wystartowały Steam Machines, nie udały się.
Rozmawialiśmy właściwie już o Steam Machines trochę w dogrywkach różnych i nie ma nic chyba mądrego do powiedzenia, poza tym, że nie było to zbyt udane przedsięwzięcie, bardziej dlatego, że technologia trochę jeszcze nie była na to gotowa, ale też do tego... Potrzeby graczy były inne.
Potrzeby graczy były inne, trochę też się do tego zabrali, może nie tak, jak mogliby się zabrać, bo wydaje mi się, że zrobienie własnoręcznie, ale może też potrzebowali doświadczenia tego, którego nabyli po raz z produkcją Steam Controllera i Steam Linka przecież, tego takiego fizycznego i Steam Decka i Steam Decka potem kolejnego modelu.
Także może tego potrzebowali, no jak to zrobili tak, że udostępnili
te licencje, powiedzmy, twórcom, różnym innym sprzętu, producentom, to nie pykło to za bardzo.
No nie pykło to za bardzo, szkoda, no ale nie miało prawa pyknąć, co innego wtedy było ważne.
Oni też mieli ten patent, że udostępniali licencje na Steam Maszyny pod wykonawcą właśnie tam, to jest Alienware.
I tam jeszcze było parę innych, że to nie tylko oni robili tę konfigurację, ale też jakieś zewnętrzne firmy, z tego co pamiętam.
I w sumie był taki wybór, były różne te tiery tych Steam Maszyn.
Dziwne to troszeczkę było, bo jednak o wiele lepiej jest mieć coś zunifikowanego.
W sensie, że masz jeden fajny sprzęt, to to jest jak jaśniejszy komunikat dla odbiorcy.
Dobra, następny newsik.
To jest taki,
brzmi tak, Fallout 4, czy Codsworth zawoła cię po imieniu?
Pamiętasz o co chodziło, nie?
No bo w sensie Bethesda zrobiła tak, że w Fallout 4 ten taki robot lokaj, jak się nazwałeś odpowiednio, w sensie dałeś sobie na imię na przykład John,
On miał nagrane ileś tam różnych kwestii, w sensie ileś tam różnych faktycznie wypowiedzianych przez aktora głosowego imion.
I on się zwracał do Ciebie po imieniu.
I jest właśnie news, żeby jakby czy ten robot będzie do Ciebie mówić po Twoim imieniu.
Przy czym to jest trochę oszukane, dlatego że
Tutaj zostało sprawdzane, czy redakcja ma imiona, które jakby zostały nagrane właśnie przez aktora głosowego i czy robot wypowiadałby je w grze faktycznie zamiast, tak jak to często jest w grach, że nie wiem, pomija to imię w ogóle albo zastępuje je jakimś słowem takim typu, nie wiem, wojowniku.
No i tutaj jest, wiesz, 9Kier tak, Alor tak, Berlin na przykład nie, bo Kamil nie zostało nagrane, Cross tak, Enki tak, ale generalnie prawie wszyscy tak, poza Grześkiem, który nie, no bo Gregory nie zostało i tak się coś zastanawiałem, czy nie ma jakiegoś lepszego Grześka po angielsku, który mógłby być, ale chyba nie faktycznie.
No i ponoć jeszcze Maciej nie, no bo Maciej też nie funkcjonuje jako taki w języku angielskim, ale no jestem, na końcu jestem ja, że tak, Dave, David, ale... I ty też byś był, że Chris, ale przecież, bo ja bym dał sobie na imię Dawid, tylko nie dałbym David, tylko Dawid, więc wtedy bym mnie nie przeczytał, bo jestem przez W, a nie przez V. Jestem trochę taki uszkany, bo nikt z nas... Mówi się po angielsku swoje imię, tak.
No, nikt z nas by nie dał tak naprawdę, wiesz, to nie jest tak, że Papkin by się nazywał Matthew albo Matty.
Tylko jakieś pewnie głupie by se dał, nie?
Ale pewnie nie... Pewnie nie takie, no ale są jeszcze w ogóle jakieś takie różne dziwne.
Typu, że Lionheart, Ziggy, Lipari i Mechiones...
Ja chcę jeszcze w ogóle.
Ja chcę jeszcze w ogóle oprócz tego.
No właśnie ciekawe, bo jest lista, ale okej, no nie ma, już ten link do tej listy już nie działa, no ale fajna rzecz i w dobie AI, które by to prawdopodobnie zrobiło, w sensie, że dzisiaj pewnie zrobiliby to AI-em.
Miło się patrzy na to, że faktycznie zostało coś zrobione, coś takiego zrobione prawdopodobnie albo dla...
Prawdopodobnie ze względów marketingowych, bo to była rzecz, o której były newsy.
W ogóle znalazłem, że Bubis jest, Bubich.
Jako lista na liście imion?
Bardzo duża jest ta lista, bardzo długa.
O Jezus, naprawdę, naprawdę długa, więc szanuję.
Gutierrez, faktycznie są paroma.
Hasenbuller na przykład, jakieś imię, wow.
Gdzie jest CJ?
Szukaj, ctrl-f i c-j.
Byku jest crush, więc... Okej, następny news.
Słuchaj, bo jesteśmy po ogłoszeniu nominacji do Game Awards.
Nasze przewidywania, które sobie rozważaliśmy jakiś czas temu, pamiętasz, że byliśmy w studiu i gadaliśmy o tym, się sprawdziły w 100%, czyli 5, chyba że będzie 6, to wtedy też jeszcze Kingdom Come Deliverance 2.
I jest dokładnie to 6, które wymienialiśmy wtedy.
bo jesteśmy jurorami jako redakcja, ale szczerze to, że rekordową liczbę nominacji w tym roku dostało Expedition 33, to chyba sprawia, że może już nawet nie jest tak, że mi nie wypada.
I wiadomo było, zanim ogłosili nominację, a potem jak zobaczyłem w naszym głosowaniu redakcyjnym, jaka była przytłaczająca większość, w sensie, że naprawdę konkurencji tam nie było za bardzo, nie?
Ale kurde, ja nie zagłosowałem i złożyłem, byłem tak zajęty, że... Ja głosowałem i nie mogę powiedzieć chyba, jak głosowałem, ale tak czy inaczej, tak czy inaczej, no...
To jest najbardziej uniwersalne, na przykład zauważ, że problemem dla... bo są trzy gry tak zwane Indie, chociaż to Expedition 33 to jest chujnie Indie, już o tym rozmawialiśmy, no ale spoko.
I tak będą od TGA mówili, że to jest Indie na 100%.
Będą, bo to jest, ma, wiesz, nominację w kategorii, pewnie wygra w ogóle kategorię Indie też, ale...
Spójrzcie do napisów końcowych MobiGames.com i zobaczcie sobie kreditsy tej gry.
Tam to nie jest... Gdzie jest granica Indie?
Ja wiem, to jakimś kolesiu gdzieś gadałem w komentarzach, jakby... Wiesz, sam fakt, że gra Indie ma budżet tam trzydzieści parę milionów dolarów, to nie jest budżet gry Indie.
Gra Indie, ja bym się zapytał, w paruset tysiąc...
W każdym razie to jest na pewno też problem dla Silksonga i na pewno problem dla... Boże.
Druga gra, która jest Hades 2.
No bo trochę wydaje mi się, że ludzie będą głosowali w ten sposób, że no jak już zagłosuję na... Jak już jestem fanem indie i uważam, że jakieś indie powinno wygrać, no to zagłosuję na Clare Obscure, a nie na Silksonga albo Hadesa.
To jest pewnie trochę przykre, ale fajne jest to, jak sobie spojrzysz, potwierdza się też to, co mówiłem, że jak spojrzysz sobie na listę tych nominacji i pomyślisz sobie o tym takim, wiesz, utworze na orkiestrę, który jest pod sam koniec The Game Awards, wiesz, na bazie motywów z tych różnych gier, jak sobie przypomnisz motywy muzyczne z tych gier, które są nominowane w tym roku,
W sensie, że tam jest bardzo dużo dobrej muzyki, nie?
Jak wyjdzie Hades, to chyba wszyscy ciary dostaną, nie?
No ale zebraliśmy się tutaj po to, żeby porozmawiać o tym, co się wydarzyło 10 lat temu, bo 10 lat temu też, wyobraź sobie, było The Game Awards i ogłosili też nominację.
Falloutem 4, o którym wspominałeś.
Fallout 4 na The Game Wars 2015?
Co ty gadasz?
Znowu pan farmazjoner przyszedł i sprzedał wam farmazona.
Ja pamiętam bulldoopy tego... Faktycznie wygrał.
Źle pamiętasz.
To czekaj, to sprawdźmy, czy... Tak, Brytyjska Akademia Gier Video najpierw przegrała.
Tak, BAFTA jest tak nieistotna.
To jest, są tak, tak z dupy te, tam w ogóle kategorie są zawsze jakoś z dupy.
Z najlepszej narracji przegrał z Herstory, to akurat ja bym miał ból dupy.
Ja też bym miał ból dupy, bo... Ale to jest to, jak gadałeś o Limbo, że to jest jeden z pierwszych przykładów takich bardziej znanych tych gier.
Ale ja przyszedłem w Limbo i nie jestem fanem i co mi zrobicie?
Przyszedłem, więc mam pasa.
A nie, że widziałem jak kolega gra, bo trzy godziny na YouTubie obejrzałem i zrobiłem mu ten materiał hejterski.
On przyszedł limbo, więc się...
To znaczy w tym samym newsie mamy informacje o tym właśnie, co było nominowane do czego.
Generalnie jak sobie wejdziecie na goładupa.com, to tam macie link do tego newsa z TheAction.pl i możecie zobaczyć, jakie były wtedy nominacje.
A czy jest wśród nich coś, co cię zaskakuje na przykład?
Jak sobie tak przeglądasz.
Na przykład Super Mario Maker mnie zastanawia.
Po cholerę to w ogóle tutaj jest.
Ale to inna sprawa, że zawsze jak jest... Czekaj, bo gdzie jest Mario Maker?
A jako gra roku jest w ogóle Mario Maker nominowany.
Akurat się zgadzam, że to była rewelacyjna rzecz.
I to jest naprawdę... Właśnie ta nazwa Mario Maker jest trochę myląca.
To jest przede wszystkim gra, a dopiero potem Maker.
A jako maker jest mocno ugrowiony.
Ale jako najlepsza gra rodzinna to jest zaskakujące, że... Nie, czekaj, nie ma w grach roku.
Nie, jest w grach roku, ale dziwne.
To jest mało słychać jak ziewasz, Krzysiek.
Przepraszam.
Spoko, mnie to nie przeszkadza.
Państwu pewnie przeszkadza.
Drodzy Państwo, już proszę, jest godzina północ.
Najlepsza gra rodzinna.
To mnie zawsze zastanawia, że wiesz, takie gry jak Splatoon są w grze rodzinnej.
No ale właśnie, co jest rodzinnego w Splatoonie?
Bo jest multilokalny?
To nie jest gra, w której się gra z rodziną.
To jest gra, w której fragujesz zjebów przez internet.
Generalnie to nie jest gra rodzinna.
Także to jest dla mnie jakaś taka zawsze... I to zawsze co roku jest, a właśnie ciekawe jak to wygląda w tym roku.
W sensie... Nie, chodziło o gracza, który ma trąd.
Okej, Total Biscuit na przykład jest wymieniony.
Ale w tym roku jest w ogóle Critical.
Także wreszcie jest ktoś, na kogo można zagłosować, znając go.
Bo bardzo często jest tak, że po prostu, wiesz, pięć jakichś osób, o których nigdy nie słyszałeś.
Ale chodzi o Moist Critical, tak?
Czyli Charles Christopher White Jr., który mówi w ten sposób i wyjaśnia debil w internecie przy okazji.
Skromny chłopak, gimnazjalista.
To jest gargamel, na jakiego Polska nie zasługuje.
No i słuchaj, best family game w tym roku.
Okej, faktycznie jest to gra dla ojca z córką.
Lego Party?
Okej, faktycznie jest to gra taka, w którą jest sens grać z rodziną.
Lego Voyagers?
Nie jestem pewien, czy to jest gra rodzinna.
To nie jest głównie singlowa?
Czym jest LEGO Voyager?
W ogóle kojarzysz tę grę?
To jest gra, która może grać tatuś przy dziecku i dziecko nie będzie zgorszone?
Aaa, to jest ta z tymi pojedynczymi klockami.
No tak, ale właśnie to co mówisz, że może grać tatuś przy dziecku i nie będzie zgorszone, to nie jest gra rodzinna.
Ale to nie jest tym na szczęście.
Spoko, faktycznie rodzinna.
Sonic Racing Crossroads?
Split Fiction?
No Steamowej, że możesz share'ować sobie gierkę ku kuzynowi.
Może faktycznie, ale to nie jest... Więź rodzinne zacieśnia w ten sposób.
Nie wiem, w sensie ja czaję.
Wydaje mi się, że są takie gry, na których musiałyby po prostu powstać osobne kategorie i byłyby tam dwie gry, nie?
I może to jest jakaś próba, wiesz, do pchania butem... Tak, no tak samo jak odwieczna kategoria najlepsze sport łamane na racing.
Czyli dwie zupełnie inne rodzaje gier, ale zmieszczone w jednej kategorii, nie?
Gra akcji przegodowa, point and click i gra akcji... Słuchaj, sport i racing, więc w jednej kategorii masz Mario Kart World i EA Sports FC 26.
Porównujemy do siebie, kurwa naprawdę, jajko i... nie wiem.
Ma sens.
Jesteśmy i mamy wasze rozkminki, a konkretnie rozkminkę Saturna64.
Saturn, częsty bywalec chyba na streamach, nie?
Zgadza się, zgadza się.
Zapraszamy na streamie CD Action, na kanale CD Action.
Prawda, was też poznacie z Saturna osobiście i mnie tak trochę, w sumie to też nie osobiście, no bo tak przez czat to tak, ale dobra.
Saturn pisze.
Saturn pisze.
Pytając szerzej, czy następuje half-lifizacja niektórych serii, w sensie nie robimy kolejnej części, bo się rozczarują i czar prysznie, a wciąż zarabiamy na poprzednich i w ogóle to po co mam się męczyć, jak mogę w tym czasie oglądać wyścigi NASCAR?
Ta końcówka mnie przekonała, żeby wziąć tę rozklinkę, ale faktycznie, jak sobie tak pomyślicie, GTA 5 2013, tak?
My jako eksperci wypowiemy się o tym temat, jako eksperci branżowi, znający tę branżę od środka.
W sumie tak, przez co prawda przez całe trzy miesiące pracowałem.
Ja przez całe rok i jeden miesiąc i to w mobilkowym, więc już w ogóle mam mega doświadczenie jak to wygląda od środka.
Ale tak serio.
To jest przede wszystkim uwaga, kwestia, moim zdaniem dwóch rzeczy.
Raz, że pieniążki się zgadzają, więc po cholerę ryzykować.
Inwestycje wiążą się z ryzykiem, jak wiecie z reklam wszystkich usług, jakichś tam typu inwestowanie pieniędzy.
To jest jedna rzecz.
Druga rzecz jest taka, że postęp technologiczny, powtarzam, znowu zwolnił.
Więc ta potrzeba się troszeczkę zmniejszyła ze strony devów.
Na pewno nie ze strony graczy, bo każdy by chciał mieć co roku nowe GTA w super jakości.
Ale no biznesowo się to nie spina, więc punch punkt pierwszy.
Takie jest moje zdanie.
Może się okaże, że GTA Online w GTA 6 zsie pałkę.
Nikt nie chce w to grać i GTA 7 powstanie 4-5 lat po GTA 6.
Zrobiłem tak pstryk, jakby to miało być szybko, ale realia są takie, że nie spodziewajmy się tego aż tak szybko.
Przerobią dodatek na nową część, więc szybciej powstanie.
No nie wiem, ale zakładając, że pójdzie im tak samo albo lepiej jak z GTA 5...
to możemy spodziewać się za kolejne 13 plus lat.
Rzadko się zdarza, czy w ogóle się zdarza, żeby gra powstawała krócej niż jej poprzednia odsłona.
Jest to jakiś bardzo rzadki przypadek.
Nie przychodzi mi nic do głowy takiego.
Gothic 2 na przykład.
Ale to były czasy... Ale nie, ja mówię o obecnych czasach, a nie o czasach, kiedy miałeś do czynienia z takimi, że gra powstaje przez rok, a potem przez dwa, a potem przez rok, albo trzy, a potem dwa.
GTA 6 powstaje, znaczy będzie powstawało od 13 lat, jak się ukaże.
Może nie więcej, może zaczęli wstępne prace.
Dobra, słuchaj, o co chcę spytać?
I ciebie, i bardziej naszych wideooglądaczy i audiosłuchaczy.
W dwa tysiące czterdziestym roku.
Ja już będę... W dwa tysiące czterdziestym będę miał... O matko, ile mam lat to nieważne, ale moja córka, ile będziemy lat, mnie to fascynuje.
To jest 15 lat od teraz, nie?
Hopie, ty się zastanów.
Czuliście się staro?
Bo na pewno wynika to raz z tego, że faktycznie, że się robi długo gry, tym dłużej, że jest to bardzo duża gra, wobec której są ogromne wymagania, ogromne oczekiwania itd., itd., itd.
Ale też faktycznie na pewno to zostało opóźnione mocno przez to, że Rockstar w tym czasie zarabiał duży szmal na GTA Online.
Więc możliwe, że GTA 7 się w ogóle nie ukaże.
Bo po co ma się ukazać?
Ukaże się, wiesz... 10 lat po szóstce się ukaże coś, co się po prostu będzie nazywało Grand Theft Auto.
I będzie tak jak nowe skate, takie full online.
Każdy będzie miał swój dom, mieszkanie w bloku.
Jak zabraknie mieszkania w bloku, to na ulicę.
To ja nie chcę, bo to w prawdziwym świecie tak już jest.
W sumie nie wiem, czy jest to coś do rozkminienia, co nie wprowadzi nas prosto w depresję, ale no z tą half-lifizacją może faktycznie tak być, że niektóre serie... Jak spojrzymy na takie czołowe serie na świecie,
Crash Bandicoot.
Jak sobie pomyślisz, że Super Mario Galaxy wyszło w którym roku?
Super Mario Galaxy?
Przepraszam, w 2007.
Galaxy 2 to jest 2010.
2010, a po nim dopiero, jeśli chodzi o takie pełnoprawne, trójwymiarowe Mario, było Odyssey, które wyszło w 2017, czyli 7 lat.
Jeśli weźmiemy pod uwagę 3D World, to mniej, ale mimo wszystko to też jest seria, która mogłaby, teoretycznie pewnie te gry mogłyby powstawać częściej, a nie powstają.
Gears of the Kingdom, który jest na bazie poprzedniej odsłony trochę zrobione, też powstawało bardzo długo, nie?
Chociaż niektórzy pewnie twierdzą, że to jest gra, którą mogli z Takose piknąć w rok.
Ale mnie to przeraży, że ja jestem w stanie strasznie dużo wspomnień przywołać z 2017 roku tak o, jakby to było wczoraj, a to było tyle lat temu już.
My zaczynaliśmy kanał na YouTubie, jak Super Mario Odyssey miał 4 lata już.
Dziwne strasznie, a ten kanał to mam wrażenie, że mamy rok i jesteśmy małpami dalej.
Nie wiem, co się dzieje.
No, masakra.
Jak ten czas leci.
I też myślałem ostatnio sobie o tym, żeby zrobić takie porównanie, że na przykład właśnie pomiędzy jakąś grą typu, czekaj, niech pomyślę, na przykład, jakie była...
Jaka była najważniejsza gra?
Red Dead Redemption 1 to jest 2010 rok.
Red Dead Redemption 2 to jest 2018.
Co oznacza, że za rok minie tyle czasu od dwójki, ile od jedynki do dwójki minęło.
Co ty gadasz?
Red Dead Redemption 2 wyszło wczoraj.
To jest właśnie, to jest masakra, że ja myślę, że to jest jakiś taki zbiorowa cecha ludzi starych, pozdrawiam wszystkich, którzy słuchają, ale też ogólnie ta branża tak mocno spowolniła i to już tak nie żyje tymi markami, tylko jest tego o wiele więcej i te inne gry nam wypełniają czas.
Ciekawa kwestia to jest, że chyba trochę nam nie tylko to, że jesteśmy starzy, ale chyba w ogóle trochę się zmieniło podejście i trochę te mózgi graczy się pozmieniały.
I wydaje mi się, że to jest świetna rzecz na materiał dla ciebie, Dawidu.
Dziękuję Wam bardzo, kochani, za spędzenie z nami tych ponad półtorej godziny pewnie.
Fajnie było Cię, Dawid, usłyszeć.
Szklarze, nie mogę Cię zobaczyć od dwóch tygodni lidę.
No, następnym razem mamy nadzieję, że już.
I co, my się będziemy jeszcze masować po mózgach w plusie.
Zapraszamy Was też do masowania się z nami.
A ci, co nie potrzebują totalnie zrozumiałe, to do usłyszenia za niecały tydzień raczej.
Szybciej chyba nagramy kolejny podcast.
To była wyjątkowa sytuacja i wracamy do też całego tempa wypuszczania materiałów.
Ja za to szykuję kolejny materiał na kanał.
I jak chcecie więcej tego ASMR-u, to wpłacicie donate'a, pisząc komentarz.
Głos Krzyśka.
Nie kloc, głos Krzyśka.
Ale bez polskich znaków, poproszę.
Glos Krzyska.
Napiszcie.
I co prawda nie da się dawać donate'ów pod naszymi materiałami, ale coś wymyślicie, myślę.
Włącz monetyzację na ten kanał, bo masz, ale nie włączyłeś.
Wiem, trzeba włączyć, tak co jesteśmy właśnie biznesmeni, że mamy niewłączoną cały czas, a możemy już włączyć monetyzację na podcastach, na YouTubie.
Szkoda strzępić.
Do usłyszenia.
Do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Gry Nintendo po polsku. I to w jakim stylu! | #148
23.01.2026 13:06
-
Ojciec Fallouta: Kłótnie graczy stały się agres...
13.01.2026 00:58
-
Co wygrało Steam Awards 2025? (I czy zasłużyło?...
04.01.2026 22:03
-
Nieokrzesane podsumowanie 2025 | CD-Action Air ...
28.12.2025 21:22
-
Najważniejsze gry 2026. Na co czekamy? | #145
28.12.2025 21:19
-
Aferki o Larian Studios i Clair Obscur: Expedit...
22.12.2025 00:04
-
The Game Awards 2025: Najważniejsze zapowiedzi ...
16.12.2025 07:16
-
300 tysięcy ludzi robi zmodowane cimcirimcim w ...
07.12.2025 18:27
-
Czy gry zrobione przy pomocy AI powinny być ozn...
30.11.2025 18:49
-
Call of Duty ma wreszcie mocnego rywala? | #140
25.11.2025 02:16