Mentionsy

Biznes Misja
05.01.2026 18:02

Miksza ALARMUJE: Idą trudne Czasy! Bądźcie gotowi na najgorsze!

🚨TYLKO U NAS! Gangi, policja i strach. Tego SYSTEM nie chce ujawnić - Marcin "Borys" Miksza 🔴CHCESZ wystąpić w BIZNES MISJI napisz: [email protected]🎁EVENT z GOŚCMI BIZNESMISJI: https://event.biznesmisja.pl/▶️Gość: Marcin Miksza ps. "Borys" - BYŁY POLICJANTMarcin "Borys" Miksza - były policjant, były funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP), od 2013 roku naczelnik lokalnego wydziału narkotykowego w Olsztynie. Miksza specjalizował się w walce z przestępczością narkotykową. W 2016 roku usłyszał prokuratorskie zarzuty m.in. niedopełnienia obowiązków oraz przekroczenia uprawnień. Sam utrzymuje, że działania przeciwko niemu były odwetem funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Policji, których wcześniej osobiście pozbył się z CBŚP. Sprawa nadal jest w toku. Razem z Marcinem Borysem Miksą poruszamy temat, który w Polsce jest zamiatany pod dywan:👉 gangi, bezkarność, strach, policja i system, który nie działa tak, jak powinien.W tym odcinku padają pytania, których media boją się zadawać:- dlaczego gangi czują się bezkarne,- czy policja naprawdę ma związane ręce,- gdzie kończy się prawo, a zaczyna układ i strach,- dlaczego zwykli ludzie i przedsiębiorcy boją się mówić głośno,- czy w Polsce państwo nadal ma kontrolę nad systemem.To rozmowa o realnych mechanizmach, które niszczą zaufanie, bezpieczeństwo i uczciwy biznes.❗ Ten film nie jest dla każdego.Jeśli boisz się trudnych tematów — lepiej nie oglądaj.Rodziały: 00:00 – Tego tematu nikt nie chce ruszać01:02 – Dlaczego gangi czują się bezkarne02:47 – Policja: bezsilność czy związane ręce?04:35 – Strach, o którym nikt nie mówi głośno06:58 – Układy, których nie da się ruszyć09:21 – Dlaczego zwykli ludzie milczą11:44 – Biznes pod presją gangów i systemu14:18 – Czy państwo naprawdę kontroluje sytuację?16:52 – Brutalna diagnoza: co się stało z systemem19:05 – To jest największy problem Polski👉 Czy w Polsce naprawdę da się walczyć z gangami, czy system jest zbyt słaby?#BorysMiksza #gangi

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 398 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

Pazerność niektórych ludzi, będących przy korycie polityków jest tak ogromna, że płaczą się o każdą złotówkę zresztą.

Są gangi z Gruzji, Czeczenii i jak to jest?

Czy rzeczywiście oni mogą skorumpować polityków, władzę, biznes?

Zadą złamane grosze, a jutro tak naprawdę taka osoba będzie chodziła na smyczy za darmo.

Bo będzie szantażowana, że pewne materiały tej korupcji, tej osoby będą ujawniane w mediach.

I pokazanie tej siły, tego pazura, tej pięści, tych służb, myślę, że odstraszyłoby wielu innych ludzi.

A dzisiaj słyszymy, że stosowano wniosek o zdjęcie immunitetu, czy pewna sprawa dotycząca detonacji pewnego elementu zbrojenia nie została wyjaśniona, czytaj granatnik.

My, obywatele, idziemy ideą uczciwości, sprawiedliwości, chcemy by to nastąpiło, natomiast tam na górze oni się pięknie blatują, spędzają piękny czas.

Jak nic nie słyszysz człowieku?

Czy ci uszy polipami zarosły?

No i tak się skończyło, jak się skończyło, że sami musieliśmy zareagować.

A finalnie okazało się, że sprawa się skończyła tragicznie, ale nie chcę o tym opowiadać.

Dostaję informację, że nakradłem, nagrabiłem, oszukałem obywateli.

Dostaję informację, że chcą mi zdjąć immunitet, bo będę miał zarzuty z artykułów takich i takich, jestem podejrzewany o to i o to.

Później się dziwią, że jakiś poseł ucieka na Węgry.

Proszę sobie wyobrazić, że bodajże w sierpniu, już w sierpniu polska policja

Dokonała zabezpieczenia prawie 55 ton narkotyków.

To jest ilość rekordowa.

Jedyna taka integracja biznesowa przedsiębiorców w Polsce.

Na Biznes Misję zaprasza Lancherto.

Moda premium dla mężczyzn i kobiet.

Podczas wywiadu wodę serwuje Cechini Muszyna, partner Biznes Misji.

Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Wyjątkowy gość, Marcin Miksza pseudonim Borys.

Jesteś byłym funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego Policji, osobą teraz bardzo medialną.

Fajnie, że też pokazujesz co trzeba naprawić, jakie są błędy, więc dzisiaj chciałem trochę porozmawiać o całych kulisach, całej prawdzie jak to było i w policji, jak to jest dzisiaj, jak się odnalazłeś w tym nowym życiu.

Także bardzo się cieszę, że jesteś.

Dziękuję za zaproszenie.

Witam się i witam Państwa serdecznie.

Dobra, no to zaczynając, powiedz mi aktualna sytuacja w Polsce.

Jak to jest według Ciebie?

Czy w Polsce dzisiaj jest bezpiecznie?

Co byś powiedział?

Jak dzisiaj wygląda ta sytuacja?

Myślę, że patrząc na inne kraje europejskie, nadal w Polsce jest w miarę bezpiecznie, żyjemy w bezpiecznym kraju.

Myślę, że mamy dobre służby mimo wszystko, o ile możemy narzekać na polityków, o ile możemy narzekać na wpływ polityków na służby, na decyzyjnych w służbach.

Tak, mamy naprawdę dobrych policjantów, dobrych agentów.

Subskrybujcie!

Bądźcie gotowi na najgorsze!

Bądźcie gotowi na najgorsze!

Bądźcie gotowi na najgorsze!

Z jednej strony mówisz o tym, że jest bezpiecznie, ale ja też czytałem właśnie wczoraj, że w samej Polsce jest legalnie 27 tysięcy Gruzinów.

Pytam o to, bo mówi się coraz bardziej, że są gangi z Gruzji, Czeczenii i jak to jest?

Czy rzeczywiście oni mogą skorumpować polityków, władze, biznes?

Czy to jest na razie takie działanie na podwórku?

Musimy to podzielić na kilka płaszczyzn.

Świadki agenturalne obcych państw zawsze będą działały w kraju.

I to było, jest i będzie.

To wszystko zależy od polskich służb, jak będą na to reagowały, jak będą ucinały te wpływy obcych państw na nasz kraj.

Natomiast jeżeli chodzi o kwestie Gruzinów, ja powiem Ci jedną rzecz.

Ja mieszkam w mieście, gdzie mam styczność z Gruzinami.

Są to normalni ludzie, bardzo fajni ludzie.

Chodzimy razem na treningi, siłownia, boks.

Trzymamy taki towarzysko, może nie towarzyski kontakt, ale taki typowo sportowy, po znajomościach.

Także nie możemy wszystkich pakować do jednego wora.

Wiadomo, że gro ludzi, czy to gruzinie, bo dzisiaj skupiamy się też na gruzinach, ale tak samo jest z innymi narodowościami.

Ukraińcy?

Ukraińcy, tak.

Czeczeni czy inne narodowości, które tak naprawdę nie mogąc znaleźć sobie pomysłu na życie w tym kraju przechodzą na tą płaszczyznę przestępczą i chcą na skróty jak najszybciej zarobić te pieniądze.

Są to czasami osoby bezwzględne, które dokonują tak naprawdę najcięższych gatunkowo przestępstw.

Mieliśmy takie wydarzenia w Warszawie, gdzie bodajże dwóch Ukraińców i Polak mordowali starsze panie, okradali i mordowali.

Ale cieszę się bardzo, że tak jak zawsze powtarzam, Pałacek robi dobrą robotę i policjanci z Warszawy szybko ten temat ogarnęli i dyrekwenci zostali zatrzymani.

Ale tak jak powiedziałeś, że oni są groźni i też myślisz, że mogą się oni na tyle czuć tutaj mocni, że będą budować właśnie struktury, robić inwestycje, mieć te kontakty z biznesem, polityką.

Czy wejdą takie, czy to jest właśnie takie podwórkowe działanie?

Ale to jest naturalne, że tak będzie.

To jest naturalne, że tak jest, to naturalne, że tak było, jest i będzie, że oni zawsze będą chcieli wniknąć w każdą sferę naszego życia.

Zbudować swoje podwaliny, zbudować swoje, że tak powiem, fundamenty, by tutaj kręcić najlepszy biznes, by tutaj przejąć pewne kwestie biznesowe, by mieć wpływ na wiele rzeczy nawet politycznych.

To jest naturalna kwestia i siłą naszych uspiesz, żeby temu zapobiegać, by reagować.

No mamy ostatnie afery chociażby ze sprzedażą ziemi i tak dalej.

To są ludzie, którzy nie mają żadnego honoru, żadnego kręgu słowa moralnego, którzy są w stanie za tak zwany złomany grosz się poukładać, popoblatować.

Tylko nie mają świadomości tego, że po drugiej stronie są ludzie cwani kumaci, którzy potrafią rejestrować pewne rzeczy, którzy potrafią znaleźć kompromaty na takich ludzi.

Dzisiaj zadzą złomany grosz, a jutro tak naprawdę taka osoba będzie chodziła na smyczy za darmo, bo będzie szantażowana, że pewne materiały tej korupcji, tej osoby będą ujawniane w mediach.

No to jest właśnie ta kwestia bezpieczeństwa, to czego wielu ludzi nie rozumie, wielu ludzi nie potrafi o to zadbać.

Pomimo tego, że mamy w Polsce służby ludzi, którzy chcą pilnować bezpieczeństwa, takich ludzi, którzy dziś klasztują wysokie stanowiska, natomiast oni też nie chcą mieć nad sobą takiego parasola, bo wiadomo,

Ja jak nieraz popełnię jakiś wpis na X i mówię jasno, że dla mnie to jest sytuacja, gdzie nikt nie waży, czy to polityk, czy jakaś inna łachudra szkodzi tej ojczyźnie, okrada tą ojczyźnie, okrada obywatela.

Godzina 6.55 staje szturm pod drzwiami, jednostka specjalna włazi drzwiami, oknami, łachudrę wyciąga, pakuje go do celi, spuszcza go finansowo, czyli zabezpieczony jest jego majątek.

Przepadek na rzecz państwa polskiego, na rzecz budżetu.

I tyle.

I takie sytuacje też między innymi, czyli pokazanie tej siły, tego pazura, tej pięści, tych służb, myślę, że odstraszyłoby wielu innych ludzi.

A dzisiaj słyszymy, że stosowano wniosek o zdjęcie immunitetu, czekanie, głosowanie.

To wyjedzie ktoś na Węgry, tu ucieka.

A już wracając do kwestii agenturalnej, już dla mnie to jest w ogóle kompromitacją totalną tego państwa.

Kompromitacją niesamowitą dużo się mówi, ten jest agentem, ten szpiegiem, ten brukselski agent, ten ruski agent, ten szpion i tak dalej.

Raporty się tworzy, wpływów, 20 zarzutów, podejrzeń i cisza.

Temat się rozmywa.

No to czyli ja nie rozumiem.

Ktoś się z kimś poukładał?

Mamy tak cienkie służby, że nie potrafimy tej osoby zatrzymać.

No bo jeżeli ktoś wychodzi medialnie przed kamerę i mówi, że dana osoba X jest agentem rosyjskim, no...

Oficjalnie mówi, tak?

Polityk, który ma dostęp do służb, który ma dostęp do wiedzy, staje przed kamerą i jasno artykułuje, że dana osoba jest agentem rosyjskim.

No to coś powinno za tym pójść.

Pytanie dlaczego nie idzie.

No właśnie, a jak myślisz?

No bo ja też to widzę, że tak jak powiedziałeś, właśnie powinniśmy...

Dlatego nie robimy.

Ci politycy dalej czują się bezkarni.

Cały czas tylko medialnie słyszymy, że tamta partia rozliczy tą, ta rozliczy tamtą, a jak widzisz, no nikt dalej... Znaczy wiesz co, ja przede wszystkim... Teraz jakieś rozliczenia tam ruszyły.

Widzimy... Ja nie wchodzę w kwestie płaszczyzn procesowych.

Nie znam materiałów, nie wypowiadam się to, co są doniesienia medialne o przekrętach różnego rodzaju poprzedniej partii, czy tej innej partii, czy innych polityków.

Natomiast mnie przeraża jedna rzecz.

Czas reakcji.

No bo jeżeli, ja będąc politykiem, mając nad sobą parasol ochrony w postaci immunitetu, dostaję informację, że nakradłem, nagrabiłem, oszukałem obywateli, dostaję informację, że chcą mi zdjąć immunitet, bo będę miał zarzuty z artykułów takich i takich, jestem podejrzewany o to i o to.

Później się dziwią, że jakiś poseł ucieka na Węgry, że następny już planuje ucieczkę.

Napisy i subskrypcja WYTFURNIA.PL

Bo za chwilę słyszymy, no tak, ta osoba ma immunitet, nie wolno, no to zmieńcie przepisy.

Ja tylko, Szanowni Państwo, przypomnę, że Prawo i Sprawiedliwość po objęciu władzy w tym kraju w ciągu jednego wieczora uchwaliło kilka ustaw.

Całą noc debatowali w Sejmie i potrafili kilka ustaw uchwalić, a dzisiaj słyszymy, że spłynął wniosek, zastanawiamy się nad zastanowieniem, zastanawiamy się, czy warto.

No wiesz, robi się z ludzi idiotów.

Gros takich wyznawców politycznych ślepo patrzy w daną partię, w daną władzę, ale trzeba racjonalnie ocenić sytuację.

Ja jestem byłym policjantem.

Jeżeli dostawałem informację, że Pan X handluje narkotykami, to nie zastanawiałem się nad tym, czy trzeba się zastanowić, żeby go zamknąć, tylko zastanawiałem się dynamicznie, jak potoczyć proces, jak wykonać czynności operacyjne, by zebrać materiał procesowy, by tego...

By tego chama zamknąć, a nie zastanawiałem się nad zastanowieniem, nie uprawiałem poprawiedliwości politycznej.

Bo dzisiaj społeczeństwo czego oczekuje?

Sprawiedliwości, uczciwości.

No bo jeżeli kiedyś było Was stać na to, by chlapać językiem na lewo, na prawo, pokazywać pewne materiały obciążające dane osoby poszczególne, a dzisiaj zwykło i zwykło Badell to widział, żył emocjonalnie tym wszystkim, jestem ja okradany, to nie są pieniądze czy Tuska, czy Kaczyńskiego, czy innego prominentnego polityka,

To są nasze, budżet państwa, to są nasze, obywateli, pieniądze.

Jeżeli ktoś te pieniądze kradnie, to nie ograda Tuska, premiera, czy pana Kaczyńskiego, czy pana prezydenta Nawrockiego, czy pana byłego prezydenta Dudę.

Ograda nas, obywateli.

Zatem ja, obywatel, i ty na pewno też, i każdy, który nas ogląda, liczy na jedno, na dynamiczne działanie służb i też prokuratury.

Ale dlaczego tak się dzieje?

No to myślę, że każdy doskonale sobie z tego zdaje sprawę.

Nie tylko poprawność polityczna, są różne relacje, różne układy.

No nie oszukujmy się, taka jest prawda.

Ja Państwu powiem jedną taką rzecz, co już dawno wysądowałem.

Z konfliktami politycznymi to jest tak samo, wiesz, jak kiedyś z porachunkami pruszkowsko-wołomińskimi.

Mamy dwie mafie i one się ze sobą biją.

Tylko, szanowni państwo, tam, gdzie pojawiał się wspólny portfel, wspólny zarobek, to oni byli przyjaciółmi.

Ja znam takie przypadki z tych dwóch grup czy różnych innych, które się ze sobą strzelały, wybuchały, maczetami ganiały, tylko tam, gdzie pojawiał się wspólny zarobek, to oni byli przyjaciółmi na ten czas zarobku.

No niestety tak to funkcjonuje.

No wiesz, może powiem coś niewygodnego dla kilku ludzi.

Wielu ludzi zastanawiało się nad tym dlaczego pewne sprawy, pewna sprawa dotycząca detonacji pewnego elementu uzbrojenia nie została wyjaśniona.

Czytaj Granatnik.

No, docierają różne informacje, bo sprawca, powiedzmy sobie, czy pokrzywdzony, już nie wiem, jak tam go określać, ma kolegów obecnej władzy.

To są takie relacje, gdzie tak naprawdę my, obywatele, idziemy ideą uczciwości, sprawiedliwości, chcemy, by to nastąpiło, natomiast tam na górze oni się pięknie blatują, spędzają piękny czas.

Oczywiście, no widzimy, dzisiaj są pełne ruchy, ale przede wszystkim, no szanowni państwo, to już mija dwa lata.

Jeżeli, tak powtórzę jeszcze raz, ktoś potrafi urzucać oskarżeniami materiałem dowodowym, bo dla mnie pokazanie kwitów przed kamerą to jest materiał dowodowy, i dla prokuratury.

Ja wiem jak wygląda postępowanie przygotowawcze.

To jest szybka analiza.

Jeżeli chcesz kogoś rozliczyć, to robisz to bardzo szybko.

Jeżeli coś trwa 2-3 lata, później czekamy na sprawę w sądzie, później będą go sądzić.

Ale pamiętajmy o jednej rzeczy, gro tych ludzi, które mają coś za pazurami, podchodziło na emerytury, podchodziło w stan spoczynku z pięknymi apanarzami, emeryturami, pięknie sobie dzisiaj żyją i dla nich takie sprawy w sądzie i wasza złudna nadzieja o tę sprawiedliwość to jest...

Taka jest rzeczywistość.

I trzeba o tym po prostu mówić.

Trzeba to społeczeństwo obudzić, żeby obudzili się z tego, takiego ciemnoty politycznej, tego letargu, wiesz.

No bo tak to dzisiaj w tym filmie... Tak, no inaczej nic nie zmienimy.

Ja też wierzę, że to jednak się uda zmienić, bo no to się kojarzy takie lata 80., 90., ale myślałem, że dzisiaj, wiesz, z tym postępem jednak... Znaczy cywilizacja, wiesz, dużo się zmieniło.

Mamy technologię, jest internet, wiele więcej rzeczy się pokazuje.

Są dziennikarze, którzy potrafią temat wydłubać.

Są ludzie, którzy w służbach, w których pewne rzeczy może nie pasują, wykorzystują pewnych dziennikarzy, podsuwają im pewne materiały.

Bo dla mnie niezrozumiałe było, jest i będzie cały czas, że mamy naprawdę świetnych fachowców w służbach, ale ja ich o to nie obwiniam, absolutnie.

Bo ci ludzie by chcieli, ale gdzieś tam jest ten hamulec ręczny zaciskany, że dziennikarze czy podmioty prywatne potrafią zrobić...

Zrobić robotę, którą powinny zrobić służby.

Mamy aferę ze sprzedażą ziemi, tak?

Pewien dziennikarz.

Może nie będę, bo może to być dla niego pocałunek śmierci.

Świetny, dobry dziennikarz w mojej ocenie, który, nie ważne czy on pracuje na czyjeś zlecenie, mnie to nie interesuje.

Pozamiatał jednego już polityka, pozamiatał jednego ministra, wiceministra, czyli skuteczny.

Świadczy o jego skuteczności.

Dziennikarz.

Ostatnio czytałem wpis pewnego pana mecenasa, który mówi, to jest czysty akt oskarżenia, bo dziennikarz wykrył sprawę.

I to jest przykre, że to dziennikarze piszą te akty oskarżenia.

Że to służby powinny za szmaty wywlec taką łachudrę, która okrada ludzi, okrada społeczeństwo, jest szpiegiem w tym kraju, no bo te oskarżenia głośno padają.

I co dalej?

Do prokuratury złożono zawiadomienie i wiesz, takie podniecanie społeczeństwa, jest reakcja, złożyliśmy zawiadomienie.

Dla mnie obywatela, który ma o tym pojęcie, dla każdego innego, to będzie...

Nie mówię tutaj o szyciu komuś butów Nie mówię o kreowaniu spraw

Tylko powtarzam jeszcze raz, jeżeli ktoś staje przed kamerą z dokumentami i pokazuje, to jest materiał obciążający daną jednostkę, daną osobę.

Czyli to ma, tak?

Czyli nie wiem jakiej grubości mogą być te materiały, centymetr, dwa, półtora.

Przedstawiam to prokuratorowi, on to analizuje.

Ja wiem, że są świadkowie, że pewne weryfikowanie, ale jeżeli ktoś weryfikuje pewne rzeczy rok,

No to nie mamy o czym rozmawiać.

Nie mówcie mi o materiałach niejawnych, bo ja wiem jak wygląda kwestia odtyjania materiałów niejawnych i jak szybko można to zrobić, jak dynamicznie można to zrobić.

I tego społeczeństwo oczekuje.

Ty jak pracowałeś, jestem ciekaw, miałeś też wpływy jakichś polityków, żeby czegoś się nie dotykać, żeby zamieść, bo się zastanawiałem, no jak to jest, to nie musimy mówić konkretnie, ale no... Wiesz, to są różne sytuacje, nie chciałbym o tym mówić, to są różne sytuacje, na pewno... A w ogóle to zdarzają się po prostu.

Wiesz, to są, powiem tak,

Praca w Centralnym Biurze Śledczym na takim poziomie, no to wiadomo, że już dotykasz tych sfer wyższych.

Nie będę tu tworzył legendy.

Tak, oczywiście, wiesz, miałem tam różne oferty, propozycje, miałem zamykać ministrów.

Nie, nie, nie, nie.

Gdzieś te lokalne układy, relacje, one gdzieś tam dają się odczuć.

Natomiast

Jasne, no to zaraz o tym jeszcze powiemy, ale powiedz mi, bo trochę zahaczyłeś jeszcze wracając do przeszłości, te mafia lat 90-tych, jak myślisz, one były groźniejsze, czy dzisiaj się robi groźniej?

No znałeś ten też pewnie świat, no te kulisy wyglądały, no jak to było?

Bo wiesz, z drugiej strony potrafili się dogadać.

Świat był bardziej bezwzględny.

Ci ludzie stracili wszelkie hamulce.

Są już niektórzy na wolności, niektórych nie ma.

Do tego zmierzam.

Oni zostali położeni.

Oni się położyli, zaczęli mnie zatrzymać.

Zostali zatrzymanie przez policję, przez służby.

Trafili do zakładów karnych.

Tam mieli czas, by dokonać analizy swojego życia.

Jaki popełniłem błąd, że tu się znalazłem?

To nie jest tak, że on tam idzie na resocjalizację, idzie do psychologa, idzie do swojego wychowawcy i urżynie pawiana, że on będzie lepszy, on wróci na wolność i będzie grzesnym człowiekiem.

Nie.

Ci ludzie cały czas analizują.

Cały czas pracują nad tym, by szybciej opuścić zakład karny, czyli udają grzecznych, fajnych, pokornych, że resocjalizacja przebiega słusznie i w dobrym kierunku.

Natomiast cel jest jeden.

Jak najszybciej opuścić zakład karny, by wrócić do tego społeczeństwa, by móc tutaj kombinować.

Mamy takie przykłady, chociaż jednego pana z Pruszkowa dość bardzo znanego, który... W okularach.

Co chwila jak wyjdzie, to wraca.

Co chwila wyjdzie i wraca.

Zatem chyba źle dokonał analizy swojego życia i wyciągnął złe wnioski, bo mu się to nie udaje.

Ale ten świat był zupełnie inny.

Dzisiaj ta przestępczość... Wiadomo, że zabójstwo wygląda tak samo.

Nóż, broń, czykolwiek inne jakieś niebezpieczne narzędzie.

To samo było kiedyś.

Ale myślę, że ta skala jest zupełnie inna.

Myślę, że ta policja zupełnie się inaczej rozwinęła.

Myślę, że technologicznie się rozwinęła inaczej, tak?

Oczywiście ktoś może powiedzieć, nie no wtedy byli gliniarze zajebiście świetni.

Ja zawsze powtarzam, absolutnie nie.

Absolutnie nie.

Ja byłem na tym przełomie lat dziewięćdziesiąte obecne czasy i ja wiem, że byli w każda, każde lata mają swoich świetnych policjantów, żeby była jasność.

Mają lamusów, zgadza się, ale mają też świetnych policjantów, którzy chcą rzetelnie pracować i tacy też dzisiaj są.

Czy to są agenci różnych służb, czy to są policjanci.

Różne sytuacje powodują zniechęcenie do tego, ale to nie jest na temat tego pytania.

Natomiast ja się cieszę bardzo, że potrafili się dostosować niektórzy ludzie w służbach do obecnych tych czasów i potrafią temu podobać.

To są zapewne inne czasy.

Zupełnie inna przestępczość internetowa, czego kiedyś nie było tak naprawdę.

Dokonała zabezpieczenia prawie 55 ton narkotyków.

To jest ilość rekordowa.

O czymś to świadczy.

To nie jest tak, że policjanci se pojechali na dworzec PKP, zatrzymali dwa pociągi i ujawnili narkotyki.

To jest ciężka, rzemieślnicza praca i ona o czymś świadczy.

Bo to samo w łapy nie wpada.

Nie pójdziesz do apteki, nie kupisz informacji, tylko trzeba ją zdobyć.

To jest ciężka, mozolna praca i widzę, że to jest skuteczne działanie.

Oczywiście można powiedzieć,

Bo mnie źle policja potraktowała, bo mnie tam spławili, bo mnie coś... Ja sobie zdaję z tego sprawę.

Takiej sytuacji się, owszem, zdarza... Albo na przykład o mandaty.

No nie no, lubimy, wiesz, przez drogówkę, nie?

Wiesz, ja Ci powiem taką jedną rzecz.

Też ludzie muszą... Ja sobie zdaję sprawę, że jest masa policyjnych szajbusów, którzy myślą, że jak mają legitymację i broń, to już myślą, że są panami świata i bogami wszechświata i mogą wszystko.

Natomiast uwierz mi jedno.

Ja również jestem zatrzymywany do kontroli przez policję.

Nie dlatego, że jestem osobą rozpoznawalną, bo nie wszyscy mnie poznają, ale to są ludzie normalni.

Natomiast jeżeli ja widzę w socjal mediach, jak jakiś filantrop intelektualny bierze telefon i tam bluzga na tego policjanta, nagrywa go i o jakim przepisem, jakim prawem.

Człowiek, który myśli, że pożarł wszystkie kodeksy karne, wszystkie encyklopedie.

On chce upokorzyć tego policjanta.

Powiem Ci tylko jedną taką rzecz.

Czasy się naprawdę paskudnie zmieniły i kiedyś by na to sobie nie pozwolił ten człowiek.

No to prawda, ale powiedz mi jeszcze o tych narkotykach.

Powiedziałeś, że nawet w tym roku została wykryta taka sprawa.

A jaką największą może ty akcję pamiętasz?

Ja gdzieś czytałem, oglądałem nawet, że kiedyś był statek, który wpłynął z narkotykami właśnie mafii pruszkowskiej i w jednym z wywiadów jeden z tych bossów mówił, że wiesz, to był tylko jeden złapany, a nikt nie mówił ile...

Płynęło, nie?

Znaczy to wiadomo, że puszczają na wabikę, puszczają coś, żeby wpadło, żeby te służby się zachłysnęły sukcesem, natomiast bokiem coś idzie.

To jest tak samo jak przeloty przez miasto.

Wystawiało się jakiś samochód z kontrabandą, policja chwytała zadowolona, a bokiem leciały większe ilości.

Takie sytuacje się oczywiście zdarzały.

Dzisiaj ta policja jest wiele mądrzejsza.

Wyciągnęła wnioski, jeżeli chodzi o daną praktykę, o pewne doświadczenie.

Oczywiście przestępcy cały czas szukają tych patentów, możliwości.

Pytasz się o moją największą akcję?

Ja ci powiem tak.

Moje życie, jeżeli chodzi o łapanie przestępców, było naprawdę bardzo aktywne.

U nas nie było dnia takiego spokojnego.

My zawsze staraliśmy się coś zrobić.

Ale coś co Ci utkwiło w głowie, że zawsze myślisz, kurde była taka akcja, nie?

Coś miałeś?

Na pewno ogromna ilość zdjętych z rynku tabletek Ekstazy, przemycanych z Holandii.

Facet robił na świetnym patencie.

Kosztowało nas to dużo cierpliwości.

A ja jestem niecierpliwym człowiekiem, ale to musiałem się uzbroić w cierpliwość i rzetelnie nad tym popracować.

Trafiliśmy go na przemycie.

Tam kilkaset tysięcy, później jeszcze więcej, pojawiono jego w domu, także duża była ilość.

Dzięki za oglądanie!

Naprawdę mega ciężka robota.

Pamiętam jeszcze czasami tak sobie leżę w domu, wspominam te czasy jak nad tym pracowaliśmy, te błąkanie się po lesie, obserwowanie posesji.

Wtedy w tym domu mieszkał myśliwy bodajże z tego co pamiętam, czy facet, który w ogóle miał...

Subskrybujcie!

Bądźcie gotowi na najgorsze!

Bądźcie gotowi na najgorsze!

Bądźcie gotowi na najgorsze!

Bądźcie gotowi na najgorsze!

Bądźcie gotowi na najgorsze!

Zdjął właśnie chemika z motocykla.

Ja, motor zjechał naprzeciwka, on wyskoczył pięknie z chłopakami z busa i tak go cudownie zdjął, że później ten film z nagrania tego zatrzymania był pokazywany w różnych szkołach.

Ja żałuję, że w ogóle ten film straciłem i Rafałowi obiecałem, że go odzyskam, ale to co on zrobił podczas tego zatrzymania tego chemika to po prostu był majstersztyk, to była finezja.

Subskrybujcie kanał!

Robi dla poważnych grup.

No i zaczynasz sobie rzeźbić.

Tak ustalasz jego dane personalne, żeby go spersonalizować i tak dalej.

I później trzeba znaleźć to miejsce.

Gdzie?

No ale jak gościa znaleźć, jak facet ma wynajętych kilka, no nie całe dziesięć samochodów miał wynajętych z wypożyczalni i każdego dnia potem przemieszczał się innym samochodem.

Czyli wysiadał, wychodził sobie z domu i na przykład miał notes i mówił tak, wczoraj jeździłem, miał ponumerowane samochody jedynką, no to dzisiaj pojadę szóstką.

Możliwości techniczne policji były ograniczone, czyli tam nie mogliśmy, że tak powiem, zadbać o te wszystkie samochody ze względu... bo nie byliśmy jedyną jednostką, która korzystała z pomocy.

Tutaj ogromny szacunek względem techniki warszawskiej.

Mega ludzie, zajebista robota z nimi, świetna współpraca.

Myślę, że cały czas ta jednostka trzyma taki poziom.

Zresztą to widać po wynikach jakie mają.

Natomiast sami nam powiedzieli, koledzy nie jesteście sami, mamy jeszcze dużo zleceń z innych jednostek w Polsce.

I no sorry, ale mamy te możliwości ograniczone.

No ale zero telefonów, zero techniki praktycznie.

No jakoś się udało, bo to nie mogło się udać, tylko się zrobiło.

...że faceta trzasnęliśmy centralnie na tym piecu.

Także był potężnie zaskoczony.

Ja zadałem mu pytanie, czy porozmawiamy, a on powiedział mi, że odpowie na każde pytanie, jeżeli ja mu odpowiem na jedno.

Jak żeśmy go tutaj namierzyli?

On samochodem dojeżdżał do pewnego miejsca, z tego pewnego miejsca przesiadał się na motocykl, wjeżdżał do stodoły.

W pewnym momencie wyjeżdżał motocyklem, no dość z impetem, przemieszczał się drogami leśnymi, czyli nie tam asfaltówką, sobie jechał, pyry, pyry, pyry, a za nim kamada samochodów z lornetkami, tak, leci tu, leci w prawo, leci w lewo.

Tylko chłop był komaty, wbijał się w las, lasami tam sobie pociskał.

Już pierwsze takie morda nam się zapaliła na wesołe jak zobaczyli.

Mniej więcej namierzyliśmy tą miejscówkę.

Dom za nas idealny do produkcji.

Naprawdę nie spodziewaliśmy się, że takie miejsce znajdzie.

Teraz pewnie by drony pomogły, nie?

Tak, o Jezu, to jest właśnie to, czym Policja dzisiaj może skutecznie sobie radzić, pomagać.

My tego wcześniej nie mieliśmy.

Tak naprawdę ten dom był widziany tylko z jednego, pamiętam, miejsca.

To też nie mogliśmy za blisko podejść, bo było pole, łyse pole.

Był dom obrośnięty wysokimi, wysokimi iglakami, bardzo wysokimi.

I to był jeden taki prześwicik.

Jakiś min mógł mieć pułapki.

No tak, świrowaliśmy tam, udawaliśmy jak w filmie jak rozkrętałem II wojnę światową to krowę, że tam podchodziliśmy do lasu.

Naprawdę były różne cyrki.

No ale to taka inwencja twórcza myślę, że dalej jest wśród policjantów.

Człowiek jak już się zapali na coś, zagnie parola to wtedy robi wszystko, żeby to zrealizować.

To nie jest tak.

To nie jest tak.

Pamiętajmy o jednej rzeczy.

Czynności, które policja wykonuje, muszą być dokumentowane.

Ta biurokracja wieczna.

Siadasz, piszesz mozolne papiery.

To nie jest tak, że se policjant, nie wiem, Tackleberry czy jakiś tam inny sobie wpadnie do szkoły jak Sheriff Duane i powie dobra, w porządku, wszyscy na ziemię i ty, ty dawaj, bo tu masz narkotyki.

Uważam, że no to jest kwestia też tolerancji i prokuratury na pewne rzeczy.

Przede wszystkim musimy zrozumiinną rzecz.

Czego oczekuje nas społeczeństwo bezpieczeństwa?

Ogrom ciężkiej pracy operacyjnej, by nie złapać jakiegoś tam luja, który sobie idzie z dziesięcioma gramami, gettami w kieszeni, tylko zlikwidować naprawdę poważne osoby, osobę, grupę, która się tym procederem zajmuje.

Dla prokuratora, który sobie siedzi za biurkiem, weźmie sobie akta, poczyta, przejrzy.

I później opiewa sukces w mediach.

Nie, nie.

Są też świetni prokuratorzy.

Ja też miałem przyjemność poznać prokuratorów z Ełku.

Świetna robota naprawdę.

Ale takich jest niewielu, którzy potrafią się czuć w ten temat.

Tak jak Ty, taki prawdziwy policjant, tak samo z pasji, z powołania.

To czuć to chyba tak samo powinien być prokurator.

Zgadza się.

Jak najbardziej.

To jest kolejne narzędzie, kolejna pięść na przestępców.

Tutaj musimy iść w jednej symbiozie.

Ja nie mówię o tym, że ma zamiatać pod dywan jakieś tam przestępstwa policjantów.

Absolutnie nie.

Ja zawsze byłem za tym, żeby pewne ścierwa z policji były eliminowane i to bezwzględnie.

A znasz jakieś takie przypadki?

Też ciekawe, że musiałeś... Oczywiście, że znam.

Ja sama na takie sytuacje reagowałem.

Co Cię najbardziej wkurzyło właśnie kogoś z policjantów?

Kiedyś najbardziej wkurzyło mnie to, że mieliśmy problem z jednym policjantem.

Zgłosiliśmy to do Biura Spraw Wewnętrznych.

Przyjechały te asy olsztyńskie do rządu do nas.

Były tam nabury muszone, bo nie wiem dlaczego to w ogóle to wykreował, że to...

Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować!

Czyli niektórzy by nazwali to materacem czy prześcieradłem.

Natomiast...

Zanim to zrobiliśmy, to oczywiście ja się pokusiłem o pewną czynność.

Pojechałem do tej miejscowości, bo wiedziałem jakąś skuteczność tych Policjantów i Biura Spraw Wewnętrznych, że nadają się do łapania much i szyć komuś butów, aniżeli do zwalczania poważnej przestępczości.

I zareagowałem w pewien sposób, nie ujawniając pewnych okoliczności temu człowiekowi, skąd wiem, dlaczego wiem i tak dalej.

Podniósł się, przeprosił, powiedział, że wszystko będzie dobrze, wszystko będzie w porządku.

Minął krótki czas, znowu to się powtórzyło.

Zagotowało mnie to strasznie.

Policjantowi prowadzącemu sprawę powiedziałem, słuchaj, ja co mogłem zrobiłem, jeżeli uznajesz, że należy, proszę bardzo.

No i przyjechały te asy z Biura Spraw Wewnętrznych, poszliśmy na odsłuch na rolki, posłuchali, no, centralnych rozmów, schodzimy na dół, a oni tam mówią, że nic nie słyszą, nie?

Jak nic nie słyszysz człowieku?

Czy ci uszy polipami zarosły?

No i tak się skończyło, jak się skończyło, że sami musieliśmy zareagować.

A finalnie okazało się, że sprawa się skończyła tragicznie, ale nie chcę o tym opowiadać.

Skończyła się tragicznie jakiś niespełna rok temu dla tego policjanta.

Można powiedzieć, że chyba karma wraca trochę pewnie.

No w tym przypadku ewidentnie.

A to trochę jest tak, że się broni kolegów, no bo wiesz zawsze po fachu gdzieś jak jedziesz, no nie wiem... Ja byłem zwolennikiem prania brudu we własnym gronie.

Ja nie byłem zwolennikiem by latać z czymś do mediów.

Jeżeli mamy problem w wydziale, w czterech ścianach go załatwiamy.

Rozmawiamy po męsku i tak dalej.

Dzisiaj te męskie rozmowy kwalifikowane są do...

Kiedyś miałem o to duży żal do swoich przełożonych i pretensje, gdzieś tam później mi się to zacierało.

W perspektywie czasu mogę Ci powiedzieć,

Uważałem, że to mnie jakoś tam wyhartowało w tym wszystkim.

Ukształtowało, wyhartowało, bo sobie uznałem, i to jest przekaz dla wielu policjantów, jeżeli dla was usłyszenie kilku ostrych słów na plecy, które mają was zmotywować do lepszej roboty jest mobbingiem, no to ja sobie was nie wyobrażam na ulicy, jeżeli bandzia do was podejdzie i powie różne inne epitety, mocne słowa.

Była sprawa Lexusa i innych, nie?

To trochę medialnie pokazują, że policjanci się nawet boją interweniować, no to jest skandal, nie?

No ta pewność siebie wiesz, to jest doświadczenie pewności siebie czasami, no wiesz, powiem Ci tak, tutaj zabrakło pewności siebie, zabrakło może wyszkolenia, przyłożenia tego szkolenia na tą interwencję, można było to zrobić inaczej.

Ja byłem tą osobą, która miała te możliwości, by się dobrze szkolić, miałem świetnego

Szkolenia z kolegą naszym, instruktorem Wiesławem, pamiętam wszystkie doskonale idealnie, bo to było jak wbijanie młotkiem do łba.

I proszę mi uwierzyć, że nie musieliśmy tego robić, mogliśmy mu powiedzieć bujaj torbę, nie będę tutaj siebie idioty robił, tylko nie.

Też to jest kwestia indywidualnej pracy nad sobą.

Ja wiem, że koledzy o tym doskonale wiedzą, bo każdy myśli i oczekuje, że...

Wszystko mi dadzą.

Położy się policjant na fotelu czy na łóżku i powie dajcie mi.

Nie, no to jest praca jednostki indywidualnej.

My też w wolnym czasie, jak mieliśmy wolny czas od różnych zajęć, od czynności służbowych, braliśmy broń, pracowaliśmy na sucho na broni, czy robiliśmy taktykę pomieszczeń, wchodziliśmy do pomieszczeń, czy samochody zatrzymywaliśmy sobie, układaliśmy jakby to mogło być, analizowaliśmy pewne rzeczy, czyli też sami nad sobą pracowaliśmy.

Także też mój apel do tych ludzi, młodych policjantów, pracujcie sami nad sobą, bo to państwo wam niczego nie da, a lepiej zadbać samemu o siebie i wrócić bezpiecznie do domu, niż, przepraszam za słownictwo, wrócić w opakowaniu foliowym albo trafić do puchy.