Mentionsy

Bajkoteka - Najlepsze Audiobajki
21.10.2025 18:00

🦜Niesamowita Papuga🎉 | Bajka Do Słuchania Dla Dzieci | Audiobook🌈

💖 Pomóż Poli – naszej dzielnej słuchaczce i fance Bajkoteki w walce z chorobą 🙏 Link do zbiórki znajdziesz poniżej:

https://zrzutka.pl/p8gcju

🌟 **Bajkoteka - Najlepsze Bajki do Słuchania** 🌟
Witamy w magicznym świecie bajek na naszym kanale Spotify, **Bajkoteka**! Każda historia otula jak ciepły kocyk i przenosi do krainy marzeń! 🌈🎠 Nasz kanał to idealne miejsce dla najmłodszych, gdzie znajdziecie:
✨ **#Słuchowiska pełne przygód** - Zanurz się w fascynujących opowieściach, które rozbudzają wyobraźnię i ciekawość świata. 🏰🐉 #BajkiPrzygodowe #DlaDzieci
✨ **#BajkiNaDobranoc** - Delikatne historie, które pomagają dzieciom zasnąć, wprowadzając spokój i ukojenie. 🌙🌟 #BajkiDoSnu #Dobranoc
✨ **#OpowieściZMorałem** - Uczymy wartości poprzez piękne, pouczające bajki, które pozostają w sercach na długo. 📚❤️ #BajkiMoralne #WartościDlaDzieci
✨ **#BezpieczneTreści** - Tworzymy bezpieczne i przyjazne środowisko, które wspiera rozwój emocjonalny i intelektualny dzieci. 🛡️👶 #BezpieczneBajki #DlaNajmłodszych
Dołącz do nas i odkryj magiczny świat bajek, który sprawi, że każda chwila będzie wyjątkowa! 🎧🧚‍♀️ #BajkiSpotify #BajkowyŚwiat #DlaDzieci #BajkiDlaDzieci #BajkiNaSen #SłuchajBajek

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 96 wyników dla "Jasia Koko"

Jego najlepszą przyjaciółką była papuga Koko, którą dostał od babci na swoje ósme urodziny.

Koko była piękną, zieloną papugą z kolorowymi piórami na ogonie i łebku.

Ale to, co najbardziej fascynowało Jasia, to fakt, że Koko potrafiła mówić.

Codziennie po szkole chłopiec biegł do domu, gdzie czekała na niego nie tylko babcia, ale także Koko, która siedziała na swojej gałęzi w klatce.

Jaś szybko rzucał plecak w kąt, podbiegał do Koko i zaczynał z nią rozmowę.

Hej Koko, jak minął ci dzień?

Koko słuchała uważnie, przechylając łepek z boku na bok.

Koko, dzisiaj musisz nauczyć się czegoś nowego.

Koko przyglądała się mu przez chwilę, a potem z lekkim trudem powiedziała.

Każdy nowy wyraz, który udało się Koko wymówić, był dla niego małym zwycięstwem.

Kiedy tylko przekraczał próg mieszkania, witała go babcia, a Koko natychmiast podnosiła się na swoich łapkach i czekała, aż Jaś podejdzie do klatki.

– Cześć, Koko!

Koko jak zawsze przywitała go radosnym.

Lubił ten moment, kiedy Koko kiwała łebkiem, jakby naprawdę rozumiała, co się wokół niej dzieje.

A może po prostu powtarzała słowa, które Jaś ją nauczył, ale chłopiec wierzył, że Koko jest jego prawdziwą przyjaciółką.

Dzisiaj miałem trudną matematykę, Koko.

Powtórzyła Koko próbując wymówić to trudne słowo.

Czasami miał wrażenie, że Koko stara się go pocieszyć swoimi niezdarnymi próbami powtarzania słów.

A wiesz Koko, dzisiaj Tomek znowu się ze mnie śmiał, bo nie miałem najnowszej gry, mówił, że jestem staroświecki.

Koko, jak na papugę przystało, nie miała pojęcia co to gry, ale potrafiła odpowiedzieć na swój sposób.

Jaś przez resztę popołudnia opowiadał Koko o swoich szkolnych przygodach.

Koko słuchała uważnie, przerywając mu co jakiś czas śmiesznymi komentarzami w swoim ptasim języku.

Powiedz piłka, Koko!

Dla niej Koko była nie tylko zwierzątkiem, ale również świetnym towarzyszem dla jej wnuka.

Papuga stała się częścią ich rodziny, a dla Jasia była czymś więcej.

Wiesz, Koko, czasem chciałbym, żebyś mogła ze mną chodzić do szkoły.

Koko na chwilę zastygła, jakby naprawdę próbowała sobie to wyobrazić, a potem radośnie zakrzyknęła.

– Może kiedyś – pomyślał, ale na razie cieszył się, że ma Koko przy sobie po powrocie do domu.

Następny dzień w szkole nie zapowiadał się zbyt dobrze dla Jasia.

Tomek od jakiegoś czasu lubił żartować z Jasia.

Koko zawsze go wspierała, ale tutaj w szkole nie miał jej przy sobie.

Usiadł na podłodze obok klatki Koko i przez chwilę milczał, wpatrując się w kolorowe pióra swojego ptasiego przyjaciela.

Koko, dzisiaj było ciężko – zaczął cicho Jaś.

Powtórzyła Koko, próbując zrozumieć, co martwi Jasia.

Wiesz, Koko, czasem chciałbym być jak ty.

Koko milczała przez chwilę, po czym nagle powiedziała.

Przez resztę dnia Jaś spędził czas z Koko, ucząc ją nowych zwrotów i zapominając o szkolnych kłopotach.

Wiedziała, że rozmowy z Koko zawsze mu pomagają.

Babcia Jasia jak co rano wstała wcześnie, żeby przygotować śniadanie dla wnuka, zanim ten wyruszy do szkoły.

Jaś szybko zjadł owsiankę, pożegnał babcię i pogłaskał Koko, która siedziała na swoim ulubionym miejscu na parapecie, obserwując świat za oknem.

Do zobaczenia Koko!

Koko została sama z babcią, która postanowiła zająć się porządkami.

Koko zeskoczyła ze swojego miejsca na parapecie i podfrunęła na podłogę obok babci.

Koko przypomniała sobie, jak Jaś zawsze rozmawiał z nią o tym, że w trudnych sytuacjach trzeba wzywać pomoc.

Odlatując do okna, które babcia zawsze zostawiała lekko uchylone, Koko postanowiła wezwać pomoc na swój sposób.

Tam zastali babcię Jasia leżącą na podłodze i wciąż nieruchomą Koko, która siedziała obok niej, jakby pilnując swojej pani.

Kiedy ratownicy zajęli się babcią, Koko wciąż krążyła nad nimi, patrząc z niepokojem.

Koko, widząc, że babcia zaczyna się ruszać, podfrunęła bliżej i z cichym — — Cześć, babciu — powitała ją w swoim stylu.

– Dziękuję, Koko – wyszeptała.

Koko, choć nie była człowiekiem, uratowała babcię używając jedynych środków, jakie miała – swojego głosu i mądrości, którą Jaś tak cierpliwie w niej rozwijał.

Koko wróciła do swojego miejsca na parapecie, patrząc na świat za oknem, ale teraz była już bohaterką.

Jednak Jaś zawsze wiedział, że Koko jest wyjątkowa.

Wieści o bohaterskim czynie koko rozeszły się po kamienicy i szybko dotarły do Jasia, który właśnie wracał ze szkoły.

Zawsze, kiedy wracał do domu, babcia czekała na niego z uśmiechem, a Koko witała go swoimi radosnymi okrzykami.

Zamiast tego zastał sąsiadkę Jadwigę, która stała w progu mieszkania, a Koko siedziała cicho na parapecie, patrząc przez okno.

Twoja babcia miała mały wypadek, ale Koko uratowała ją.

Natychmiast podszedł do Koko, która spojrzała na niego swoimi czarnymi oczkami.

Koko, co się stało?

Jasiarz za nie mówił.

Nie mógł uwierzyć, że jego Koko naprawdę wezwała pomoc.

Opisała, jak Koko krzyczała z okna, jak szybko zadzwoniła po pomoc i jak ratownicy przyszli na czas, by zająć się babcią.

– Dzięki, Koko – wyszeptał Jaś, przytulając się do papugi, która delikatnie otarła się o jego policzek.

Pani Jadwiga zgodziła się odprowadzić go tam, a Koko miała pozostać w domu.

Koko była niesamowita.

Twoja Koko jest naprawdę niezwykła.

Jaś spędził resztę popołudnia w szpitalu, opowiadając babci o tym, jak Koko stała się bohaterką.

Ale dla Jasia Koko była kimś więcej niż zwykłą papugą.

Po powrocie do domu, Jaś zastał Koko spokojnie siedzącą w swoim ulubionym miejscu na parapecie.

Jesteś prawdziwą bohaterką, Koko!

Śmiech Jasia rozległ się po całym mieszkaniu.

Wiedział, że Koko zasłużyła na to miano.

Wieczorem, gdy Jaś kładł się spać, Koko cichutko przycupnęła obok niego na szafce nocnej, obserwując jak chłopiec zasypia.

Jaś zasypiał spokojnie, wiedząc, że jego babcia jest bezpieczna i że zawsze może liczyć na Koko, swoją bohaterską papugę.

Kilka dni po wypadku babcia Jasia wróciła do domu.

Jaś nie mógł się doczekać, by znów być z nią w mieszkaniu razem z Koko.

Koko jak zawsze przywitała ich radosnym cześć i machaniem skrzydłami.

Każdego dnia przypominali sobie, jak Koko uratowała babcię, krzycząc o pomoc przez otwarte okno.

Po powrocie do domu babcia i Jaś postanowili, że Koko zasługuje na coś więcej niż tylko pochwały.

Jaś był przekonany, że Koko, która już tyle umiała, może nauczyć się czegoś naprawdę niezwykłego.

Babciu, myślę, że Koko powinna nauczyć się mówić coś, co będzie nas łączyło jeszcze bardziej.

Przecież Koko zawsze jest z nami, a słowo kocham to coś, co powinna umieć powiedzieć każda bliska osoba.

A Koko jest przecież naszą rodziną.

I tak Jaś rozpoczął codzienny trening z Koko, ucząc ją nowego słowa.

A Koko od razu przypominała mu, jak ważny jest dla niej i dla babci.

Babcia również zaczęła rozmawiać z Koko, jak z najlepszą przyjaciółką.

Koko, jak się dzisiaj czujesz?

– pytała babcia siadając obok parapetu, na którym Koko lubiła przesiadywać.

– odpowiadała papuga, a babcia śmiała się czując, że Koko naprawdę mówi to z serca.

Pewnego dnia, kiedy Jaś wrócił ze szkoły, zastał Koko siedzącą na klatce, a babcia odpoczywała na kanapie.

– Cześć, Koko!

Od kiedy Koko nauczyła się tego nowego wyrażenia, ich relacja stała się jeszcze silniejsza.

Wieczorem, gdy Jaś kładł się do łóżka, Koko jak zwykle usiadła obok na szafce nocnej.

Dziękuję Koko, że zawsze jesteś przy mnie.

Koko przechyliła główkę i cicho powtórzyła.

To były ostatnie słowa, jakie Jaś usłyszał przed snem i wiedział, że nie ma nic ważniejszego na świecie niż miłość i przyjaźń, które dzielił z babcią i Koko.

I choć Koko nie była już zwykłą papugą, to dla Jasia zawsze pozostanie kimś więcej.

0:00
0:00