Mentionsy

Bajkoteka - Najlepsze Audiobajki
30.12.2025 19:00

🎆🐾 Bordo i Noc Sylwestrowa – Audiobook do Słuchania ❄️🎇

💖 Pomóż Poli – naszej dzielnej słuchaczce i fance Bajkoteki w walce z chorobą 🙏 Link do zbiórki znajdziesz poniżej:

https://zrzutka.pl/p8gcju

🌟 **Bajkoteka - Najlepsze Bajki do Słuchania** 🌟
Witamy w magicznym świecie bajek na naszym kanale Spotify, **Bajkoteka**! Każda historia otula jak ciepły kocyk i przenosi do krainy marzeń! 🌈🎠 Nasz kanał to idealne miejsce dla najmłodszych, gdzie znajdziecie:
✨ **#Słuchowiska pełne przygód** - Zanurz się w fascynujących opowieściach, które rozbudzają wyobraźnię i ciekawość świata. 🏰🐉 #BajkiPrzygodowe #DlaDzieci
✨ **#BajkiNaDobranoc** - Delikatne historie, które pomagają dzieciom zasnąć, wprowadzając spokój i ukojenie. 🌙🌟 #BajkiDoSnu #Dobranoc
✨ **#OpowieściZMorałem** - Uczymy wartości poprzez piękne, pouczające bajki, które pozostają w sercach na długo. 📚❤️ #BajkiMoralne #WartościDlaDzieci
✨ **#BezpieczneTreści** - Tworzymy bezpieczne i przyjazne środowisko, które wspiera rozwój emocjonalny i intelektualny dzieci. 🛡️👶 #BezpieczneBajki #DlaNajmłodszych
Dołącz do nas i odkryj magiczny świat bajek, który sprawi, że każda chwila będzie wyjątkowa! 🎧🧚‍♀️ #BajkiSpotify #BajkowyŚwiat #DlaDzieci #BajkiDlaDzieci #BajkiNaSen

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 57 wyników dla "Bordo"

Bordo i Sylwestrowa Noc Sylwester przywitał miasteczko śnieżną ciszą.

Tylko ona, kubek herbaty i Bordo.

Bordo leżał przy kanapie, z pyskiem opartym na łapach.

Bordo nie lubił Sylwestra.

Bordo podskoczył i uciekł w kąt pokoju.

Spokojnie, Bordo.

Pani Ania spojrzała na Bordo.

Bordo podszedł do drzwi i spojrzał na panią Anię, potem na Martę, a potem znów na drzwi.

Bordo uniósł głowę.

Bordo stał obok, uważnie słuchając.

Ale zanim Marta zdążyła usiąść, Bordo odwrócił się w stronę drzwi.

Bordo spojrzał raz jeszcze na Anię, potem na Martę i znowu na klamkę.

Dobrze, Bordo.

Bordo spojrzał jej prosto w oczy.

Bordo zrobił pierwszy krok w białą noc.

Każdy wybuch sprawiał, że ciało Bordo napięło się instynktownie, jakby chciał zawrócić, schować się z powrotem w ciepłym domu.

Bordo podniósł pysk i powęszył.

Bordo pobiegł tą samą trasą.

Bordo zbliżył się powoli.

Bordo drgnął, przykucnął i schował pysk między łapami.

Bordo pochylił się i powęszył.

Bordo odwrócił się w stronę zaspy, za którą ledwie wystawała noga ławki.

W jego oczach widać było ten sam lęk, który znał Bordo.

Bordo nie szczekał, nie warczał.

Kiedy Bordo zbliżył się o kilka kroków, szczeniak wcisnął się głębiej pod ławkę, jakby nie rozpoznawał czy to wróg, czy przyjaciel.

Bordo usiadł.

Niko zadrżał, potem podniósł łepek i spojrzał w oczy Bordo.

Zatrzymał się zaledwie pół metra od Bordo i... Położył się przy nim, wtulając pyszczek w jego bok.

Bordo nie poruszył się.

Bordo wiedział, że muszą wracać.

Bordo spojrzał na niego, potem w kierunku, z którego przyszedł.

Gdy Bordo ruszył powoli przed siebie, Niko zaczął go naśladować, choć trochę krzywo, choć wciąż się oglądał.

Ślady, które wcześniej zostawił Bordo, niemal całkowicie zasypało.

Wtedy Bordo odwrócił się i zrobił coś zaskakującego.

Bordo prowadził Niko w stronę domu, ale po kilkunastu minutach marszu szczeniak zaczął wyraźnie słabnąć.

Mały piesek sapnął ciężko, po czym po prostu usiadł i spojrzał błagalnie na Bordo.

Wiedział, że Bordo nie pozwoli mu zostać samemu.

Bordo spojrzał w stronę osiedla.

Wtedy Bordo zrobił coś niespodziewanego.

I choć nie wszedł na grzbiet, to przytulił się tak blisko, jak tylko mógł, chowając głowę w futro Bordo.

Bordo powoli ruszył dalej, ostrożnie, metr po metrze, z Niko przytulonym do jego boku.

Bordo rozpoznał znajomą ścieżkę i przyspieszył kroku.

Bordo?

Bordo zatrzymał się obok pani Ani i westchnął ciężko.

Bordo spojrzał na nią tym swoim mądrym, spokojnym wzrokiem.

Spojrzał jeszcze na Bordo, jakby dziękował po swojemu, spojrzeniem i lekkim merdnięciem ogonka.

Pani Ania przykucnęła przy Bordo i ułożyła dłoń na jego karku.

Bordo pochylił głowę, lekko przytulił się do niej, a potem spojrzał w stronę domu.

Pani Ania co chwilę zerkała na Bordo, którego chód był nieco wolniejszy niż zwykle.

Bordo wszedł ostatni.

Pani Ania postawiła herbatę na stole i spojrzała na Bordo, który właśnie kładł się na swoim ulubionym kocu.

Bordo spojrzał na nią jeszcze przez chwilę, po czym zamknął oczy.

Bordo spał zwinięty w kłębek przy kominku, a jego czarne i białe futro lśniło w porannym świetle.

Pani Ania piła herbatę siedząc na fotelu i patrząc na Bordo z dumą.

Dziękuję Bordo, jesteś naszym bohaterem.

Miały zrobiony z tektury medal, który zawiesiły Bordo na szyi, gdy tylko się obudził.

Bordo wstał, przeciągnął się i polizał ją po dłoni.

0:00
0:00