Mentionsy

Bajkoteka - Najlepsze Audiobajki
07.01.2026 19:00

❄️Bordo – Zimowy Bohater – bajka do słuchania dla dzieci o psiej misji🐕 #audiobook #słuchowisko

💖 Pomóż Poli – naszej dzielnej słuchaczce i fance Bajkoteki w walce z chorobą 🙏 Link do zbiórki znajdziesz poniżej:

https://zrzutka.pl/p8gcju

🌟 **Bajkoteka - Najlepsze Bajki do Słuchania** 🌟
Witamy w magicznym świecie bajek na naszym kanale Spotify, **Bajkoteka**! Każda historia otula jak ciepły kocyk i przenosi do krainy marzeń! 🌈🎠 Nasz kanał to idealne miejsce dla najmłodszych, gdzie znajdziecie:
✨ **#Słuchowiska pełne przygód** - Zanurz się w fascynujących opowieściach, które rozbudzają wyobraźnię i ciekawość świata. 🏰🐉 #BajkiPrzygodowe #DlaDzieci
✨ **#BajkiNaDobranoc** - Delikatne historie, które pomagają dzieciom zasnąć, wprowadzając spokój i ukojenie. 🌙🌟 #BajkiDoSnu #Dobranoc
✨ **#OpowieściZMorałem** - Uczymy wartości poprzez piękne, pouczające bajki, które pozostają w sercach na długo. 📚❤️ #BajkiMoralne #WartościDlaDzieci
✨ **#BezpieczneTreści** - Tworzymy bezpieczne i przyjazne środowisko, które wspiera rozwój emocjonalny i intelektualny dzieci. 🛡️👶 #BezpieczneBajki #DlaNajmłodszych
Dołącz do nas i odkryj magiczny świat bajek, który sprawi, że każda chwila będzie wyjątkowa! 🎧🧚‍♀️ #BajkiSpotify #BajkowyŚwiat #DlaDzieci #BajkiDlaDzieci #BajkiNaSen

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 59 wyników dla "Bordo"

Śnieg przykrył ogród białym puchem, a temperatura spadła na tyle, że spacery z Bordo ograniczyły się do krótkich wyjść w południowym słońcu.

Bordo, zwykle pełen energii, teraz leżał na swoim ulubionym kocu, wzdychając ciężko i co jakiś czas zerkając przez okno na śnieżne zaspy.

Bordo podniósł na nią swoje błękitne oczy i delikatnie szturchnął ją nosem, jakby chciał potwierdzić.

Bordo, a co jeśli znalazłbyś nowe zajęcie?

Tak zaczęła się nowa, ekscytująca przygoda Bordo, pełna wyzwań, śniegu i bohaterstwa.

Na zajutrz pani Ania zapakowała do samochodu smycz ulubioną zabawkę Bordo i Termos z ciepłą herbatą.

Bordo wyglądał przez okno, a jego niebieskie oczy błyszczały w porannym słońcu.

To będzie coś zupełnie nowego, Bordo, powiedziała pani Ania z uśmiechem, głaszcząc psa po miękkiej sierści.

— To musi być Bordo!

Bordo zamerdał ogonem, gdy pan Marek przykucnął, by się z nim przywitać.

Bordo będzie musiał nauczyć się kilku nowych komend i przyzwyczaić do trudnego terenu.

Ania była dumna z Bordo, który podczas pierwszego, krótkiego treningu świetnie reagował na komendy i z zainteresowaniem wąchał śnieg, szukając ukrytych przedmiotów.

Bordo zaczął nowy rozdział w swoim życiu.

Pierwszy dzień Bordo w górach rozpoczął się wcześnie rano.

– Gotowy na przygodę, Bordo?

W bazie powitał ich pan Marek, który miał dla Bordo kilka wyzwań.

Bordo, szukaj!

Bordo z natury bystry i pojętny szybko zrozumiał nowe komendy, co wprawiło wszystkich w zachwyt.

Jeden z ratowników ukrył się pod grubą warstwą śniegu, a Bordo miał go odnaleźć kierując się tylko węchem.

Bordo zmęczony, ale zadowolony, wrócił z panią Anią do domu.

Kilka dni później, kiedy Bordo zdążył już oswoić się z nowym otoczeniem i ćwiczeniami, w bazie panowała spokojna atmosfera.

Bordo, jak zawsze pełen energii, biegał między ratownikami bawiąc się w śniegu.

Marek spojrzał na panią Anię i Bordo.

To może być dobra okazja, by Bordo sprawdził się w prawdziwej akcji.

Odpowiedziała, głaszcząc Bordo po głowie.

Bordo, przypięty do smyczy węszył w powietrzu próbując wychwycić jakikolwiek zapach.

Bordo, szukaj!

Nagle Bordo zatrzymał się, zaczął kopać łapami w śniegu i szczekać.

Dzięki szybkości i zaangażowaniu Bordo udało się go odnaleźć na czas.

Bordo miał jeszcze wiele do zrobienia.

Gdy pierwszego turystę bezpiecznie przetransportowano do bazy, Bordo zdawał się nie zwalniać tempa.

Marek spojrzał na Bordo i skinął głową.

Bordo, potrzebujemy cię jeszcze raz.

Bordo prowadził węsząc w powietrzu, a jego nos zdawał się pracować bez przerwy.

Nagle Bordo zatrzymał się na skraju zaspy.

– Dobrze, Bordo, dobrze!

– pochwalił go Marek, a Bordo zamerdał ogonem, ale nie przestawał węszyć.

Bordo znów podjął trop, krążąc w pobliżu i szczekając w innym miejscu.

Bordo, jakby wiedząc, że jego praca została wykonana, usiadł obok i obserwował wszystko z dumą.

Tego wieczoru, gdy ratownicy wrócili do bazy z dwojgiem uratowanych ludzi, wszyscy wiedzieli, że bez Bordo akcja mogłaby zakończyć się tragicznie.

Ale Bordo zdawał się nie przejmować pochwałami.

Następnego dnia w bazie ratowników wciąż rozmawiano o bohaterstwie Bordo.

Bordo, jesteś gotowy na jeszcze jedną misję?

Bordo zaszczekał cicho i zamerdał ogonem, gotowy do działania.

Bordo miał ponownie prowadzić poszukiwania.

Po godzinie intensywnych poszukiwań Bordo zaczął szczekać.

Kilkaset metrów dalej, na skraju zamarzniętego strumienia, Bordo zaczął kopać łapami w śniegu.

Bordo, jesteś prawdziwym bohaterem, powiedział Marek, gdy wracali z turystami do bazy.

Tego wieczoru Bordo, choć zmęczony, spał spokojnie, wiedząc, że dzięki jego pracy kolejni ludzie wrócili bezpiecznie do domu.

Uratowani turyści wysłali podziękowania, a ratownicy nie przestawali chwalić Bordo.

Bordo, dzisiaj wracamy.

W drodze do samochodu ratownicy żegnali Bordo serdecznymi słowami.

Powiedział Marek, głaszcząc Bordo po głowie.

W głębi duszy wiedziała, że te doświadczenia zmieniły Bordo.

Gdy dotarli do domu, ogród, który kiedyś wydawał się Bordo nudny, nagle nabrał nowego uroku.

Wiesz, Bordo, może to i dobrze, że wróciliśmy, powiedziała Ania, siadając na ławce w ogrodzie.

Bordo zaszczekał w odpowiedzi, a jego spojrzenie zdradzało, że w każdej chwili jest gotowy na nowe wyzwania.

Niezależnie od tego, czy będą to zimowe góry, czy spokojne życie w domu, Bordo wiedział, że jego miejsce jest tam, gdzie może być potrzebny.

Dzielny Bordo zawsze będzie gotowy, by w razie potrzeby zostać bohaterem.

0:00
0:00