Mentionsy

Prawdziwa historia Polski
03.02.2026 18:00

Kresy? A co to właściwie jest? Długa lista problemów z historią terenów wschodnich

Jak się tak dokładnie przyjrzeć, to z tymi Kresami to same problemy. Po pierwsze, trudno właściwie określić, gdzie się zaczynają - bo może kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy? No i gdzie kończą - niedaleko Moskwy? I sporo wątpliwości wprowadza tu m.in. broszura Instututu Pamięci Narodowej...

Ale to nie koniec problemów. Czy Kresy właściwie były... polskie? Kto tam mieszkał i jaką część stanowili Polacy? I dalej: czy Polska rzeczywiście realizowała na Kresach misję cywilizacyjną? Czy jednak nie tylko? Okazuje się też, że już samo pojęcie jest problematyczne, bo pojawia się całkiem niedawno. I jak w tym wszystkim odnajduje się Józef Piłsudski?

Zapraszamy do słuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 40 wyników dla "II Rzeczpospolitej"

Ale dziś, proszę Państwa, przecudowny odcinek naszego podcastu, który, przypomnę, polega na tym, że ja bronię tej oficjalnej wizji historii, którą wszyscy poznaliśmy w szkole.

Po pierwsze, kresy to ziemie wschodnie dawnej Rzeczpospolitej, które były polskie od XIV wieku.

Kresy to ziemie wschodnie dawnej Rzeczpospolitej, które były polskie od XIV wieku.

No a jak wiadomo, człowiek siedzi na tej lekcji historii, co przykłada stronę, co te granice tą, w tą, w tamtą, w tą.

W broszurce IPN, Instytutu Pamięci Narodowej, Kresy, Ziemie Wschodnie Rzeczpospolitej, czytamy, że Kresy Wschodnie, to jest terminologia oficjalna IPN-u, do tysiąc dziewięćset... To nie, nie, moment, moment, drogi Pawle.

Pierwsze to są wschodnie i to są te ziemie, które w 1945 roku przestały być częścią II Rzeczpospolitej.

Tak, ale w granicach II Rzeczpospolitej, bo teraz tak.

Te tereny, które należały do I Rzeczpospolitej przed rozbiorami do roku 1772, a nie zostały przyłączone do II Rzeczpospolitej, to według IPN-u to są kresy utracone.

Są wschodnie, utracone i najdalsze to są te, które, ziemie, które były Rzeczpospolitej obojga narodów i które, tutaj stosuję terminologię IPN-u, Polska straciła w 1667.

Czyli te tereny II Rzeczpospolitej, który nam zabrał Związek Radziecki.

Jak chcesz być historyczny, trzymać się historii bardziej, no to musisz powiedzieć, kresy to są te ziemie wschodnie, tak?

A jak weźmiesz, dobra, tą opcję Unii Lubelskiej, to wtedy się robi tylko 120 kilometrów na wschód od Warszawy.

No, że jak były kresy II RP, to ja mówię, to są kresy III RP.

Na przykład, co robimy z Estonią, która była większość, częścią Rzeczpospolitej przez jakiś czas.

No ale to ja ci powiedziałem, jak chcesz być prawdziwym polskim imperialistą, no to robimy te granice w wersji z czasów Unii Litwy z Polską i wtedy ta Litwa, to ja ci przypominam, że to kończyła się 110 kilometrów od Moskwy.

A w II Rzeczpospolitej prawie połowa państwa to są Kresy Wschodnie.

To było egzekwo niemal z Triestem trzecie miasto w ramach Austrii.

Tak, to jest prawda, że zdecydowana mniejszość Polaków w ramach Rzeczpospolitej mieszkała na Kresach.

Ty tak nie mów Liberum Veto, bo ja tuż przeczytałem Marię i Anioł o niesamowita słowiańszczyzna, gdzie tam jest piękny esej profesor Marii i Anioł, to polecam wszystkim bardzo gorąco.

Po wizycie u dentysty masz naprawdę jakieś elementy tegrofilii.

Słuchaj, powiedziałem, że ja nie zaprzeczam nadreprezentacji Polaków z tych Kresów w elitach, w różnych wymiarach, ale nie negujmy znaczenia w historii Polski, Małopolski czy Mazowsza.

Ziemie wschodnie Rzeczpospolitej czytamy.

Ziemie leżące na wschodzie Rzeczpospolitej obojga narodów.

I potem masz w XX wieku znowu coś takiego, że przypominam, była wojna o Lwów, polsko-ukraińska, były prześladowania mniejszości w skali kraju, a na Kresach większości niepolaków na Kresach, tej II Rzeczpospolitej, rzeź wołyńska, czy też zbrodnie, no...

To jest wschodnia Polska, polskie podziemie na Ukraińcach i masz największą zbrodnię popełnioną przez jakiekolwiek podziemie, czy to w II i III RP.

Nade wszystko jednak jest w niej doświadczenie tragedii.

Nade wszystko jednak doświadczenie tragedii.

Że oprócz tego, że niszczy cerkwie, to może jeszcze cię uświadamię, że mamy rok 1938-1939 i ludzie są zmuszani do zmiany religii.

To tak, rzeczywiście w czasach Rzeczpospolitej no wojen jest dużo na tych ziemiach, które ty tak uwielbiasz nazywać Kresami, ziemiach wschodnich.

Ale, no jak są te wojny, to oczywiście ginie też wielu cywilów, umierają z głodu i chorób epidemii.

To jak przyszli w połowie XVII wieku i potem jeszcze, o czym się słabo pamięta, na początku XVIII wieku i byli przede wszystkim na terenach Polski właściwej, czyli nie na Kresach.

Ach, opowiadałeś o tym, to bardzo nieładny epizod w naszej historii.

Jak spojrzymy lata trzydzieste i czterdzieste, to ci Polacy, którzy mieszkali, jak spojrzycie na ten, powiedzmy, ten region historyczny Wołyń, nie ten tylko w II Rzeczpospolitej, bo część Wołynia została w Związku Radzieckim.

Ci ludzie wtedy, w tym, w obliczu tych strasznych cierpień i tragedii, mogą sobie pomyśleć, to my jesteśmy w zasadzie teraz na Kresach, tak?

Niemcy zabili o wiele więcej Polaków niż Sowieci, nie mówiąc o ukraińskiej armii powstańczej.

Chcę ci pokazać, że na przykład Warszawa wycierpiała bardziej podczas II wojny światowej niż Polacy mieszkający na Kresach.

Walczymy dużo w czasach Rzeczpospolitej na wschodzie, pierwszej, ale no potop szwedzki się dzieje przede wszystkim i potem na początku XVIII wieku drugi potop szwedzki się dzieje przede wszystkim w Polsce niekresowej.

Pamiętajmy, że w trakcie II wojny światowej

A przecież Polska nie miała kolonii.

Czyli za tydzień będziemy rozmawiać o tym, że nie było polskich kolonii i mamy pełne prawo być z tego powodu dumni, prawda Adam?

0:00
0:00