Mentionsy

Analizy Live
05.08.2025 08:44

Sierpniowa korekta?

Przed nami trzy miesiące statystycznie słabsze na rynku akcji. Czy będzie taniej i trafi się okazja do zakupów? Co może wskazywać na korektę na GPW i Wall Street? Do tego ultimatum Trumpa dla Putina, które upływa w tym tygodniu, umiarkowane spadki na ropie i wielkie zamieszanie wokół danych z rynku pracy w USA. Złe dane podcięły dolara, wzmocniły obligacje, podbiły oczekiwania na obniżkę stóp procentowych we wrześniu, zaszkodziły akcjom. A także złoto i srebro. Zapraszamy!!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 63 wyników dla "NATO"

W piątek były te dane z rynku pracy i faktycznie one były słabe, bo 73 tysiące nowych miejsc pracy zamiast 110 tysięcy za lipiec, natomiast dwa poprzednie miesiące, czyli maj i czerwiec, korekta łącznie, w dół prawie 260 tysięcy nowych miejsc pracy.

Natomiast inwestorzy sobie przemyśleli to przez weekend, no i wczoraj stwierdzili, no dobrze, ale w takim wypadku to rosną szanse na to, że będą obniżki stuprocentowych w wrześniu.

W ogóle, jeżeli patrzymy na to, co się wydarzyło z tymi danymi z rynku pracy, to jest bardzo ciekawa historia, zaraz o tym trochę więcej powiem, natomiast jeżeli patrzymy tylko na to, co się wydarzyło na rynkach, no to mieliśmy w piątek przecenę na rynkach akcyjnych, wczoraj mieliśmy odreagowanie.

Natomiast zazwyczaj jest tak, że właśnie w tych miesiącach sierpień, wrzesień, październik jakieś korekty się pojawiają.

być może będzie, natomiast patrząc na to, co się dzieje w gospodarce amerykańskiej, to znowu ten wskaźnik, jakim jest rynek pracy, to nie jest coś, co decyduje o tym, że będzie dobra albo zła koniunktura na giełdzie.

Natomiast te słabsze dane, ta rewizja, która zwłaszcza miała miejsce, jeżeli chodzi o te dane za maj i czerwiec, to jest coś, co...

Natomiast wracając do tego, co się wydarzyło w tym drugim kwartale.

Natomiast jeżeli mamy taką sytuację, jaką mieliśmy od kwietnia, kiedy Trump wprowadził cła, kiedy naprawdę bardzo wiele firm zaczęło inaczej patrzeć na ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej, bo w zasadzie nie byli w stanie oszacować tego, jakie ryzyko będą mieli, to wszystkie te biura statystyczne mają ten sam problem, to znaczy bazowanie na pewnej próbie nie daje obrazu sytuacji.

Natomiast mamy już obraz sytuacji taki, jaki jest.

I to znowu jest większe przybliżenie do tego, co jest w rzeczywistości, natomiast tak naprawdę takie roczne urealnienie tego następuje tak praktycznie raz w roku.

Więc patrząc tak na to, co się dzieje, to generalnie dla spekulantów to jest bardzo dobra informacja, że takie informacje się pojawiają, natomiast znowu

Natomiast nawet trzy miesiące słabego poziomu zatrudnienia, to naprawdę to nie jest coś, co...

Natomiast to, że on wyrzucił szefową, no to oczywiście to jest kwestia też potem wiarygodności kolejnych danych, no bo pytanie, jak szef czy szefowa tego biura statystycznego będzie reagować na oczekiwania Trumpa.

Absolutnie to jest niemożliwe, więc zbierają informacje z tak zwanych próbek, które są skonstruowane tak, jak powinno to być zgodnie ze sztuką, natomiast...

Natomiast ja uważam nadal, że to jest korekta.

Są oczywiście też tacy strategzy, którzy mówią kupować, kupować, kupować, bo gospodarka to jest jedno, natomiast zyski spółek są tak dobre, że w zasadzie to, że rynek pracy trochę osłabł, to fantastycznie, bo będą obniżki stóp procentowych.

Natomiast jeżeli popatrzymy właśnie, to jest ten okres, w którym może się pojawić korekta.

Natomiast to, że kolejny szczyt może nie zostać osiągnięty na przykład do późnej jesieni, czyli powiedzmy październik, listopad,

w górę, bo może pójść jeszcze więcej, natomiast później przyjdzie korekta, w zasadzie korekta tylko bez sam.

Natomiast na razie zwróciłbym uwagę na uzasadnienie tego, co pojawia się ze strony strategów, którzy mówią o możliwej korekcie na rynku amerykańskim, nie tylko na amerykańskim, bo też wziąłbym pod uwagę, że

Natomiast uzasadnienie jest podstawowe takie, że w tej chwili w przeciwieństwie do tego, co było na początku poprzedniego kwartału, czyli powiedzmy w kwietniu, gdzie był duży pesymizm, jeżeli chodzi o wyniki spółek, jeżeli chodzi o wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych, to w tej chwili nastawienie jest takie, że będzie dobrze.

to znowu może się okazać, że korekta będzie głębsza, no bo rynki ignorują na razie kwestię celu, natomiast Trump może ich zaskoczyć w jakiś inny sposób i tutaj też warto o tym pamiętać.

no była do przewidzenia, tak, może dane były, trudniej było przewidzieć, jakie będą dane, natomiast jak już te dane się pojawiły, to ta reakcja nie jest żadnym zaskoczeniem, reakcja była szybka i znowu 4,20 to według mnie jeszcze nie jest poziom, który jest poziomem, przy którym trzeba brać zyski na amerykańskim rynku akcji 10-letnich obligacji, myślę, że 4% to jest, spokojnie mogą przetestować w najbliższych miesiącach.

Natomiast też patrząc trochę dłuższej perspektywie, to nie sądzę, żebyśmy wchodzili w wielką hossę, jeżeli chodzi o długoterminowe obligacje i rynek amerykański, i rynek polski, i europejski rynek obligacji.

Natomiast to, że Trump wszędzie próbuje wpływać na osoby, które podejmują decyzje albo nawet dostarczają dane, to jest coś, co zwiększa trochę ryzyko inwestowania w ogóle na rynku amerykańskim, a zwłaszcza jeżeli chodzi o obligacje.

To się będzie utrzymywało, więc tutaj tej wielkiej choscy pewnie na obligacjach nie będzie, natomiast reakcja na dane, które były dużo, dużo słabsze od tego, czego się rynek spodziewał, była do przewidzenia.

Natomiast najciekawsze będą najbliższe dni, jeżeli chodzi o dolara, jeżeli chodzi o rynek akcji, jeżeli chodzi o rynek obligacji.

Natomiast jeżeli by się zrealizował mój scenariusz, czyli dolar by się umacniał...

To nie oznacza, że złoto nie może rosnąć, natomiast wydaje mi się, że przy scenariuszu umocnienia się dolara, to to złoto będzie miało pewien problem, żeby pokonać 3,5 tysiąca dolarów za uncję, czyli ten szczyt wszechczasów.

Ja zakładam, że złoto jest w trendzie wzrostowym, długoterminowym, natomiast podkreślam, że utrzymywanie się w trendzie bocznym takiego aktywa jak złoto potrafi zaskoczyć, to znaczy czas, w którym złoto potrafi przebywać w takim trendzie bocznym może być znacznie dłuższy niż inwestorzy w tej chwili zakładają, że to jest możliwe, biorąc chociażby pod uwagę poziom zagrożeń

Być może będą wzrosty szybciej, natomiast ja podkreślam i tego się trzymam cały czas.

Złoto jest, czy górnicy złota, górnicy złota to w ogóle jest taki zakład, który powinien szybciej zacząć pracować, bo jeżeli złoto nie będzie rosło przez rok, to na złocie niewiele stracę, natomiast brak wzrostu cen złota najczęściej to wystarcza do tego, żeby wyceny górników złota poszły w dół.

Natomiast przyjmijmy, że inwestuje fundusz złota, który inwestuje w kontrakty terminowe.

Przewidzenie ruchów czasami się udaje, natomiast generalnie najczęściej złoto wchodzi w korektę albo w trend wzrostowy wtedy, jak niewielu się tego spodziewa i złoto jest mało wdzięcznym instrumentem.

Ja generalnie preferuję akcje, natomiast złoto ze względu na to, co się dzieje na świecie i to, że widziałem, że ten trend wzrostowy się rodzi.

Teraz też zakładam, że trend wzrostowy będzie kontynuowany, natomiast kiedy, nie wiem.

Mój docelowy poziom, jeżeli chodzi o srebro, to jest 70 dolarów i przestrzeń tutaj do wzrostów jest, natomiast kiedy to zostanie zrealizowane, szczyt wszechczasów jest na poziomie 50 dolarów i to był 2011 rok.

trochę powyżej 30 dolarów, ale takie były poziomy, które rynek miał problemy, żeby sforsować, sforsował, to cofnięcie w ostatnim czasie to też nie jest coś szokującego, jeżeli złoto by trochę słabo, pewnie srebro też osłabnie, natomiast według mnie popyt na srebro będzie się pojawiał też spekulacyjny, inwestycyjny, znaczy srebro jest...

Dużo bardziej spekulacyjne niż złoto, natomiast według mnie, ponieważ zakładam, że kontynuacja na złocie ten dwustowego będzie, no to na srebrze według mnie też i srebro ma szansę rosnąć szybciej, chociaż z większą zmiennością niż złoto.

Oba instrumenty, czyli srebro i złoto są dla pasjonatów, to znaczy jak ktoś chce spekulować krótkoterminowo, to naprawdę dużo pracy musi w to włożyć, sukcesy, no są ludzie, którzy zarabiają, zawsze są ludzie, którzy zarabiają, natomiast ja uważam, że i złoto i srebro to jest dodatek do portfela inwestycyjnego i próby przewidywania, kiedy te wzrosty będą, to jest coś, co naprawdę...

Wcześniej OPEC mogło rządzić praktycznie, jeżeli chodzi o ceny na świecie, natomiast w tej chwili nie może.

Natomiast pytanie, co zrobi Trump, no bo on grozi, że tam dodatkowe cła na Indię wprowadzi.

Natomiast sytuacja może wyglądać też ciekawie, bo my zazwyczaj pokazujemy ten wykres, czyli kontrakty na ropę teksańską, a jest jeszcze ropa Brent.

Natomiast patrząc znowu na wykres i ropy teksańskiej, i ropy Brent, na razie rynki niespecjalnie reagują na zwiększanie wydobycia przez OPEC.

Natomiast prawdopodobnie rynki się trochę obawiają, że Trump będzie bardzo mocno naciskał, żeby nie kupować ropy rosyjskiej, czyli tej ropy przynajmniej część zabraknie na rynku i że to może spowodować, że po prostu popyt na ropę będzie trochę większy, bo Rosjanie nie będą w stanie swojej ropy sprzedać.

Natomiast sporo niepewności właśnie wynika z tego, że my nie wiemy, jak będzie wyglądała sytuacja w gospodarce amerykańskiej i gospodarce światowej.

Natomiast to, o czym mówię w tej chwili w kontekście obu cen ropy Brent i teksańskiej, będę obserwował w najbliższym czasie, jak będą zachowywały się te dwa rodzaje ropy, ze względu na to, że ropa Brent będzie bardziej podatna na wszystkie zawirowania związane z ropą z Uralu, to znaczy rosyjską ropą.

Natomiast ja mam wrażenie, że analitycy rynku ropy są dość optymistyczni, jeżeli chodzi o popyt na ropę, czyli też wzrost gospodarczy.

Natomiast gdyby Trump faktycznie konsekwentnie

Niekoniecznie to oznacza wtedy gotowne wzrosty, natomiast poziom zmienności pewnie będzie większy.

odpychani NATO, niedopuszczeni NATO w pobliże ich granic, to trudno mi sobie wyobrazić to, że rzeczywiście tak po prostu Trump mówi i ma.

Natomiast ja zakładam, że jest znacznie więcej niepewności i scenariuszy, które można nakreślić.

Natomiast na razie koncentruję się na tym, co robi OPEC i co robi Trump wobec Rosji, wymuszając na krajach, próbując wymusić na krajach, które kupują rosyjską OPEC, żeby tego nie robiły.

Natomiast to, że wczoraj WIG wzrósł, dzisiaj też trochę rośnie z tego, co widziałem.

Natomiast generalnie zakładam, że do końca roku...

W tym roku kolejna ATH, korekta, ile potrwa, tyle potrwa, natomiast zakładam, że trend wzrostowy jeszcze będzie trwał.

Tutaj też, jeżeli patrzymy na SP500, to oczywiście te spadki marcowo-kwietniowe, to też spowodowało, że teraz mamy od kwietnia, połowy kwietnia, mamy od 7 kwietnia, mamy gigantyczne wzrosty, natomiast od początku roku to te wzrosty nie są duże.

Natomiast to też jest coś, co sprawia, że dla SP500 zakładam, że jest większa szansa na to, że te rekordowe poziomy będą osiągnięte i te wzrosty mogą być rzędu z dzisiejszych poziomów 10-15% nawet do końca roku.

Natomiast dla WIG-u może być trudniej, zwłaszcza w ujęciu dolarowym.

Także ja stawiam na Stany Zjednoczone pomimo tych wysokich wycen, natomiast świadomy jestem ryzyka i dużej zmienności, która może się pojawić.

Dla strefy euro, według mnie, no tutaj oczywiście można sobie ten pozytywny scenariusz, który kreślą ekonomiści, można sobie dalej ekstrapolować, natomiast ja uważam, że po prostu nie doceniają gospodarki amerykańskiej, nie doceniają tego, że cła dla gospodarki amerykańskiej w tej sytuacji dwóch, trzech lat to jest coś, co wzmocni tą gospodarkę, a nie osłabi.

Więc ja zakładam, że cofnięcie jakieś jeszcze na dolarze może być, natomiast ja zakładam, że po prostu mamy w tej chwili powrót do trendu wzrostowego dolara i ten trend wzrostowy dolara będzie trwał pewnie...

Natomiast to bardzo pomaga.