Mentionsy

Analizy Live
10.07.2025 08:01

Niż czy wyż?

W czwartek w Analizach LIVE Tomasz Korab, prezes EQUES Investment TFI w rozmowie z Robertem Stanilewiczem. Czy to jest ciągle układ idealny dla GPW? Czy polskie spółki są już drogie, jakie są najbardziej oczekiwane kierunki na GPW na najbliższe miesiące, czy bać się drugiej "trudniejszej" dla akcji połowy roku, pomysły na spółki Skarbu Państwa, podatek Belki i gonienie przez Polskę Szwajcarii pod względem PKB.

Zapraszamy!!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "IK"

Teraz wymieniłeś we wstępie kilka takich czynników ryzyka, czyli to nie jest już układ idealny?

Większość tego wzrostu to jest domknięcie dyskonta, ono się bardzo dynamicznie odbyło, natomiast biorąc pod uwagę, że mamy dobry miks gospodarczy w tej chwili, Europa ma szansę być beneficjentem tego, co się dzieje, mamy duży pakiet stymulacyjny w Niemczech, to dopiero jest pakiet,

To teraz tak troszkę przyspieszmy tę część, kiedy ja jeszcze parę pytań chcę Ci zadać, a potem przejdziemy do Twoich grafik przygotowanych specjalnie na... Ale tak, ale już potem wrócimy, zrazu mijemy i sobie będziemy, tak, ja się będę mniej odzywał wtedy, bo teraz tak, pytanie, mamy w Warszawie taką sytuację, wracając do warszawskiej giełdy, Asseco 130% od początku roku, Orlent tam w okolicach 84, PGE 80 na plusie, tak, czy rośnie ryzyko korekty?

Jak patrzymy na cały rynek, to ten wskaźnik i premia, ja mam akurat grafiki na ten temat, wskaźniki i premia, właśnie PIDO i wskaźniki, no one podomykały luki w dyskoncie, ale jeszcze żaden wskaźnik nie wskazuje, żeby nasz rynek był jakoś szczególnie przewartościowany.

Wolę mi się nie wypowiadać, dlatego że mamy fundusze, które inwestują w spółki, jesteśmy przed publikacją raportów, w których jest skład portfela, w związku z tym dla mnie zawsze to nie jest komfortowe pole do wypowiedzi, która tam przewartościowana, a która nie.

O, jest dobra grafika.

Grafika zatytułowana Polska nadal pozostaje relatywnie tania w porównaniu do wielu innych rynków schodzących.

On pokazuje wskaźnik cena dozysku aktualny na tle innych rynków wschodzących i on tam dla Polski według Goldmana jest dziewięć z kawałkiem.

To jest odwrotność wskaźnika cena do zysku pomniejszona o rentowność długoterminowych obligacji.

Wskaźnik PIDOI, cena do zysku, myślę każdy zna, wiele razy o nim mówimy, bardzo ciekawy.

Czy już spełniamy te kryteria, czy Polska powinna być przekwalifikowana.

Borys Antywskaźnik pisze takiego manika.

WIK C na dozysk 15, tylko raz było drożej na szczycie.

No to wskaźnik cena do zysku, cena do zysku takie najprostsze, no to oczywiście jest przeszły, ale czy mamy 4 kwartały zsumowane i cena do zysku.

Natomiast trzeba spojrzeć też, tych wskaźników zawsze będzie kilka.

Natomiast jak patrzy się na te wszystkie... Kiedyś badaliśmy i rajd świętego Mikołaja, badaliśmy i tak dalej.

Borys Antewskaźnik tutaj sieje komentarzami i bardzo dziękujemy za wyrobienie ruchu na TopChacie, ale generalnie są to takie niedźwiedzie komentarze.

O tym IK i IKZE też zaraz powiem, bo tu pojawił się komentarz, ulica wchodzi na giełdę przez IKZE i IK.

Moim zdaniem da, bo udział, i tu mam właśnie grafiki z udziałem prywatnych firm, bo tu się pojawił bardzo ciekawy komentarz.

One są ciekawe również, widzisz, ja przygotowałem grafiki, które interesują widzów, bo był tu komentarz dokładnie o tych energetycznych firmach, o bankach, o tym, że one dominują w indeksie i tak było i tak jest od lat.

Moim zdaniem to daje szansę na to, że w ogóle wskaźniki PIDOI, bo PIDOI wynika z dynamiki.

Jeżeli ja mam w indeksie same firmy wielkie, ale których dynamiki zysków są marne, to długoterminowe PIDOI dla tego indeksu będzie niskie.

A IKE, IGZE i PPE, które któryś tutaj ze słuchaczy bardzo fajnie nam wtrąci, żebyśmy o tym nie zapomnieli, ma dużą szansę właśnie na tę część edukacyjną.

no to fajne, tylko nikt nie wie poza tym, kto czuje to na swoim portfelu.

Właśnie chciałem jeszcze rozwinąć to, o czym powiedziałem, dlatego że jest taka nadzieja, że tym razem jednak te portfele są bardziej zdywersyfikowane, że to nie są lata 2006-2007, kiedy ktoś pamięta, kiedy pieniądze...

Teraz te portfele są bardziej zdywersyfikowane, to jest może jakąś nadzieję, że nie będzie aż tak.

dobry wynik.

Oczywiście każdy, większość z nas ma w sobie gdzieś tam pod spodem taką nutkę zazdrości, że ktoś tam zarabia jakieś bajerskie pieniądze ileś tam set razy więcej niż przeciętny pracownik danej spółki, no ale tak jest świat kapitalistyczny urządzony.

To jest tego, żeby musimy mieć dobrą giełdę i uczciwe firmy, które jasno się komunikują, jasno się wynagradzają i tak dalej.

No to w naszym interesie jest, żeby zatrudniać na stanowiskach kierowniczych w ministerstwach i w firmach ludzi o odpowiednich kwalifikacjach.

Zresztą to jest podobny dylemat, jak wynagradzać urzędników Komisji Nadzoru Finansowego, jak wynagradzać pracowników Narodowego Banku Polskiego, bo przecież jeżeli będą wynagradzani słabo, to najlepszych wyciągnie rynek komercyjny i instytucje publiczne będą zawsze skazane na...

Czy to nie obawa, że jeżeli stanie się coś istotnego tam, to wtedy będzie to triggerem, czynnikiem, który spowoduje w Polsce... Gdyby się stało coś istotnego bardzo złego, byłoby czynnikiem na niekorzyść.

Momencik.

Gospodarka przyspiesza, a dynamika płac spowalnia.

W zasadzie zobaczmy, że ten flirt z tą deflacją się któryś raz pojawia, ale w tej chwili od dłuższego czasu dynamika cen od kilku lat.

ceny konsumenckie, no to jest duży problem dla każdej gospodarki, no i oczywiście rynek nieruchomości, który to wspiera i to jest właśnie też ten case, zobaczmy, wiele lat, od 16 roku przez kilka lat dynamiki po kilka, kilkanaście procent cen mieszkań i Chińczycy kupujący na potęgę, co nam to przypomina, mieszkania piąte, dziesiąte i na wynajem, a potem wiele lat problemów.

Jeżeli rynek się przegrzeje, jeżeli się przeinwestuje i to widzimy teraz te ostatnie lata, dynamiki takie solidne, bo jednak 5-6% rok do roku spadku cen mieszkań, to to jest bardzo dużo.

W związku z tym widać, że amerykański przyrost naturalny, przyrost liczby ludności, wzrost populacji wynika z imigracji netto, z napływu imigrantów.

bo udział tych wysoko wykwalifikowanych imigrantów w ogólnej sile roboczej nie wygląda jakoś imponująco, to jest kilka procent.

Zwykle tak jest, że zwłaszcza imigranci zatrudniani są poniżej swojego poziomu wykształcenia, wiadomo, tam dyplomy, język, bariera językowa, dyplom nienostryfikowany itd.

Albo na skutek większej liczby pracowników, albo na skutek wzrostu wydajności.

Tak to wygląda, że jesteśmy na nowych szczytach, ale zobaczmy, tu pokazujemy wskaźnik, tu jest forward PDI, czyli właśnie prognozowany na następne 4 kwartały cena do zysku.