Mentionsy

Analizy Live
21.01.2026 09:20

Grenlandia – mroźny przedmiot pożądania. Czy spór o wyspę wpłynie na rynki?

Nie zajmujemy się polityką, tylko inwestycjami!! Ale polityka zajmuje się nami… Dlatego w środowym lajwie ulegamy jej grzesznemu urokowi i o polityce międzynarodowej też będzie. 🌍🔥 LIVE szykuje się jednak mocno „akcyjny” i nie może być inaczej, skoro o inwestycjach w rozmowie z Robertem Stanilewiczem wypowiada się Mariusz Jagodziński, licencjonowany doradca inwestycyjny, członek zarządu Mount TFI.

Zapraszamy!!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "Trump"

No tak, ale z drugiej strony trzeba przyznać, że lepiej, żeby ludzie rozmawiali, niż mają nie rozmawiać, chociaż to Davos jest już takie spektakularne i pełne emocji w związku z tym, co Donald Trump tam powie dzisiaj o 14.30 chyba ma mieć tam wystąpienie.

To, co powie Donald Trump, twoim zdaniem, że rynki są już uodpornione.

Czyli teraz jesteśmy chyba wciąż jednak na wznoszącej tej eskalacji podnoszenia poziomu ryzyka na rynkach przez coraz to nowe wypowiedzi, listy, bo to przecież pisał listy też prezydent Trump.

Nawet... Dzisiaj tak, że jego Rada Pokoju zastąpi cały ONZ, bo przecież ta Rada Pokoju to jest Rada Cesarza Donalda Trumpa, tak?

Nie chcę tu być jakimś orędownikiem Trumpa, natomiast narracja w Europie, szczególnie przeciwników politycznych Trumpa, jest równie crazy jak to, co robi Trump.

I jak wrócimy znowu do tego, co zaczęło się z tym Trumpem, jak ta jego rada z wpłatowym, wpisowym miliard dolarów, czy bilion, czy nie mam pojęcia.

Będziesz niegrzeczny, to pewnie ci Trump zamrozi ten miliard.

Mniej emocji, a więcej wyciągania wniosków, nie tłumaczenia Trumpa, tylko analizowania konsekwencji tego, co się na naszych oczach dzieje.

Czekamy na 14.30 na to, co jednak Trump powie, bo faktycznie kwestia Grenlandii nagle przykryła wszystko.

Jest jednak taki element, że Trump jest trudny dla swoich partnerów wszystkich.

zarabiają rynki swoimi produktami, bo do Stanów nie mogą, więc muszą szukać sobie innego miejsca i sobie szukają, bo ich handel urósł po tych blokadach, które Trump zaczął wprowadzać.

Właśnie, ale to Trump sam wpycha.

Trump, który chciał Kanadę.

To, w jaki sposób realizuje pewną politykę administracja amerykańska obecnie z Trumpem na czele, to jest w moim przekonaniu pełen dramat.

To znaczy, to jest taka seria błędów, bo jak mówię, wydaje mi się, że Trumpowi się wydaje, że on negocjuje.

Mariusz, ale ten list do premiera Norwegii, gdzie Trump pisze, nie daliście mi Nobla, to spadajcie na drzewo.

I to nie jest tak, że Trump chicken always chickens out, czyli to tak zwane, że ktoś mu coś powie.

Napisali to, narracja Trumpa, odrzucamy to teraz.

Trumpowi potrzeba, jak Kanye Juju, sukcesu.

Po raz pierwszy w całe te ostatnie kilkanaście miesięcy, po raz pierwszy ta polityka, geopolityka i to, co robi Trump, Trump 2.0, co chwilę wpływa na rynki i to licznymi korektami.

To, co robił Trump przez kilkanaście miesięcy, jak się odbijało na rękach i finalnie jesteśmy jednak... Słuchaj, no dobrze.

To, proszę Państwa, 15 miesięcy Trump 2.0.

I teraz nas czeka kolejne kilkanaście miesięcy z tym Trumpem 2.0.

I zobaczcie Państwo, po lewej stronie wybory Trumpa w Polsce, jeszcze spokojnie.

Trump podpisuje dekrety, mówi po raz pierwszy o tym, że chciałby tą Grenlandię.

bardzo dawno i nie najlepiej ich traktowali, więc jest jakiś tam proces jeszcze sprzed Trumpa niepodległości, więc to się na różnych płaszczyznach będzie mogło wyciszyć.

Korekty są, ostatnie korekty to są korekty trumpowe i on nam będzie bujał tym rynkiem.

Pytanie moim zdaniem jest nie tyle tam o ten ład światowy, bo absolutnie jesteśmy w konflikcie, że to się zmienia to jest oczywiste, że będzie bujała i Trump będzie robił to, co robił od 15 miesięcy to jest też dla mnie oczywiste.

ale jeżeli jesteśmy już bardzo zaawansowani w polskich hossach i nas czeka za chwilę jakaś głębsza bessa, to to nie będzie okazja ta trumpowa, że gdzieś tam na korektach brać.

Zobaczcie Państwo, że tu się niewiele zmieniło, wręcz inicjatywę na polu walki wciąż utrzymują, Federacja Eurosyjska utrzymuje, a mimo to ten kapitał zagraniczny napływa, mimo Trumpa są kolejne fale nabyć i ta hossa jest zaawansowana, ja tu dałem to, psy strzekają, a karawiana idzie dalej, mimo...

Trump 2.0, czyli druga kadencja Trumpa.

Przepraszam za słowo, wiem, nie powinno się używać słów, których znaczenia się nie do końca rozumie być może, ale tak żartem, że my tutaj lansujemy bardzo Donalda Trumpa, ale widać na rynku, że faktycznie, jeżeli chodzi o rynki inwestycyjne, to WIK 15 miesięcy...

Stany dalej będą robić to, co robią, dalej Trump będzie to robił źle i mimo to, mimo to rynki rosły, bo mają w Polsce przede wszystkim świetne otoczenie makro, ale główne pytanie jest nie, czy będą robili Amerykanie i czy należy się z tego śmiać, czy nie, bo to jest trochę wtórne i już uważam, że jest jasne, że tu się niewiele zmieni, ale pytanie kluczowe jest, czy jest drogo, bardzo drogo, gdzie jesteśmy, w jakim etapie hossy i tu taka podstawowa odpowiedź,

a korekty i wahanie i bujanie geopolityczne to jest po prostu ta rzeczywistość, którą nam zgotował Trump 2.0 i którą będziemy kontynuowali.

Żyjemy tą chwilą, tym Trumpem, tą zadymą taką.

Odpowiadamy sobie teraz na pytanie, czy tylko ja jestem optymistą tutaj, takim umiarkowanym, czy tylko ja się nie boję, prawda jest taka, że się bardzo boję, ale że się nie boję tej zadymy Trump 2.0.

To jest czyste zło, więc może w ramach tych negocjacji, które Trump prowadzi, tak jak prowadzi, Unia się wybije na tą niepodległość i jednak jakieś opodatkowanie się pojawi tych firm.

Będziemy jeszcze Trumpowi pomniki stawiać, zakończył letop końca historii i niczym rycerz pocałunkiem budzi w bajce śpiącą księżniczkę, tak on budzi z letargu Europę, pisze Przyzal i dalej dodaje, paradoksalnie może tam w Europie wyjść to na zdrowie, uwaga w długim terminie i jeszcze Tomasz napisał, co nas nie zabije, to nas wzmocni bardzo tak hardo.

Trump kończy tą iluzję końca historii swoimi działaniami.

Jeżeli ta teza pierwsza, że te zawirowanie to jest kopia tego, co zrobił Trump 2.0 w ubiegłym roku, tak z taryfami, czyli że jak spadło, to odpowiedź jest taka, to lepiej wziąć, pod jednym warunkiem, że to nie jest zmiana z tej hossy, co trwa na Besse.

USA tracili szacunek, o właśnie to Przysal pisze jeszcze wcześniej, nastąpi w końcu, trochę jakby w kontynuacji swojego, który mówił, że Trump budzi,