Mentionsy

Analizy Live
21.11.2025 09:07

Co ciąży giełdom?

Geopolityczne napięcia nie słabną, amerykańska gospodarka wysyła mieszane sygnały, a indeksy akcji – napędzane m.in. przez AI – wciąż poruszają się blisko szczytów. Do tego dochodzą pytania o gotowość Fed do ponownego wsparcia płynności, kondycję dolara oraz skalę stymulacji w Chinach. Czy to warunki do "rajdu Św. Mikołaja", czy raczej spaceru?

Na początku programu Robert Stanilewicz rozmawia z Piotrem Minkiną z Generali Investment TFI, który analizuje, jak niestabilne otoczenie geopolityczne oraz rozdwojenie amerykańskiej gospodarki na „mocny rynek finansowy” i „słabsze nastroje konsumentów” przekładają się na decyzje inwestorów. 

W dalszej części Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz zajmują się najważniejszymi bieżącymi tematami z rynków globalnych – od Chin i rynku pracy w USA po dyskusję o bilansie Fed i przyszłości dolara. Zapraszamy!!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "FED"

Te działania mają obniżki stóp i presja na Fed.

że to Fed wypchnie znowu, że to Fed już się pojawia, że będzie tak zwany dodruk, że trzeba będzie uratować płynność na rynku.

Widać, że poziom rezerw i poziom reverse repo, czyli środków, które banki otrzymują od Fedu za...

z bilansu FED-u, to ta czerwona linia spada, natomiast kwestia jest taka, że pytanie jest takie, czy to jest kwestia płynności, czy to jest kwestia zaufania, bo akurat nie ma tutaj tego wykresu, ale jeżeli porównamy sobie

to stopę, po której banki między sobą amerykańskie pożyczają pieniądze właśnie pod płynność i w tych transakcjach trzeba mieć zabezpieczenie, to stopa, po której te transakcje są realizowane jest wyższa od stopy Fed, gdzie banki mogą pójść do Fedu i pożyczyć tam pieniądze, a w Fedzie się pożycza bez zabezpieczenia, czyli teoretycznie ta stopa Fedowa powinna być wyższa.

Coś się dzieje z zaufaniem i z ryzykiem kont partnerów, ryzykiem kredytowych w systemie amerykańskim, no bo banki nie chcą iść do Fedu, nie chcą się pokazać, że słuchajcie, my potrzebujemy płynności, w związku z tym wolą za tą płynność zapłacić więcej, ale nie ujawniać, nazwijmy to, swojej tożsamości.

w Nowym Jorku, nowojorskiego Fedu z bankami Wall Street, żeby pewnie tę sytuację omówić, bo to, co się dzieje właśnie na płynności, to, co się dzieje tutaj na tym wykresie, to jest moim zdaniem skutek tego, co się właśnie dzieje na rynku repo.

No i faktycznie, jeżeli Fed będzie chciał tę sytuację uspokoić, no to...

W związku z tym Fed ma taki dosyć mocny dylemat.

A z trzeciej strony mamy naciski Donalda Trumpa, bo bodajże wczoraj czy przedwczoraj na Twitterze napisał, że on chętnie by się zmienił, zmienił szefa amerykańskiego Fedu.

W związku z tym to... Inaczej szef Fedu się zmieni, tak?

Szef Fedu się zmieni, tak?

Bardzo ciekawa sytuacja, jeszcze chciałbym jedno zdanie dopowiedzieć, bo przed nami właśnie grudniowe posiedzenie FED, ale z drugiej strony FED będzie działał trochę po omacku, no bo część danych gospodarki dopiero z gospodarki amerykańskiej ma być udostępnionych po tym posiedzeniu, więc to też taka dosyć ciekawa zmienna, która trochę zaburza taką liniowość tego obrazu i wprowadza różnego rodzaju scenariusze, co ten FED może na początku grudnia zrobić.

To bardzo ciekawe, co powiedziałeś w pewnym momencie, że banki amerykańskie nie chcą się ujawniać, że mają potrzeby płynnościowe i dlatego nie korzystają z płynności dostarczanej przez Fed, tylko chodzą po prostu po rynku międzybankowym i płacą za tą płynność więcej niż by otrzymywali z Fedu, przy czym muszą podstawić pod tą płynność zabezpieczenia, w przypadku Fedu nie trzeba.

Ja tylko zupełnie, że od października, pomimo tego, że właśnie nie chcą się do końca wychylać i ujawniać, żeby pójść po pieniądze do Fedu, ale mimo wszystko idą.

Wczoraj pokazywałem zresztą, to Fed podaje informacje o tym, tam 21 października najwięcej było...

To jest kwestia, w mojej ocenie, zagłodzenia rynku przez wyprzedaż obligacji, które były w portfelu Fedu, więc tam po prostu gotówka została zabrana.

obrazek z danymi za Bloombergiem 119 tysięcy miejsc pracy to wrzesień dopiero no właśnie tak jest odkopywanie teraz tych wszystkich danych z amerykańskiej gospodarki a potem jeszcze dorzucimy do tego to co ty sądzisz o Fedzie i o tym co się tutaj może dziać

Dlatego interpretacja jest, z jednej strony jest tak, no trochę więcej miejsc pracy powstało, więc no w zasadzie FED nie powinien podnosić, obniżać stóp procentowych, natomiast jeżeli popatrzymy właśnie na to, że jednak ten rynek pracy

pokazuje oznaki słabości, no to paradoksalnie może jednak FED powinien obniżyć 100%.

To też ciekawe, że Fed będzie podnosił albo, przepraszam, obniżał stopy procentowe, podejmował decyzję o stopach procentowych 10 grudnia, zanim te dane się pojawią.

Oczywiście Fed ma swoich makroekonomistów i sam zbiera te informacje.

naszych bardzo ważnych tematów innych, czyli była gospodarka, był rynek pracy, no to teraz co z tym Fedem, co będzie, w ogóle pojawia się ostatnio temat QE, dawno zapomnianego.

Tak, to w ogóle jest szeroka dyskusja i w ogóle na temat polityki Fedu też w kontekście zmian, jeżeli chodzi o szefa Fedu.

Natomiast ciekawe są jego wystąpienia, ponieważ on uważa, że Fed ma za dużą sumę bilansową, czyli krótko mówiąc za dużo trzyma w portfelu obligacji.

i dla niego dobra polityka monetarna to powinna być taka, że FED powinien wyprzedawać nadal portfel obligacji, a przynajmniej te obligacje, które zapadają, czyli kończą życie, to nie powinny być kupowane ponownie, czyli kolejne obligacje, czyli ta suma bilansowa powinna się zmniejszać.

Za to FED powinien mieć bardzo nisko stopy procentowe i to jest w ogóle...

To znaczy, gdyby dalej Fed wyprzedawał portfel obligacji, to znaczy, że ściąga pieniądze z rynku bankowego, międzybankowego, na którym już w tej chwili brakuje gotówki.

Natomiast 5 lat obligacji, 10 lat, 30 lat to jest dużo bardziej złożona kwestia niż wynikałoby z takiej pobieżnej analizy czy takiej mądrości ludowej, tak bym powiedział, że FED obniża 100% i wtedy też rentowności długoterminowych obligacji spadają.

że po pierwsze będą niskie stopy procentowe, więc niskie stopy procentowe to jest też stymulacja monetarna, ale równocześnie mamy dalej podaż obligacji długoterminowych z portfela Fedu.

Więc jeżeli popatrzymy z tej perspektywy, to próby zmiany polityki Fedu, czyli odchudzenia bilansu, zmniejszenia sumy bilansowej poprzez wyprzedaż obligacji, może spowodować, że rentowności długoterminowych obligacji pójdą w górę.

Rząd nie może spłacać swoich zobowiązań, więc wracając jeszcze raz do Walsha, jeżeli on zostałby szefem rezerwy federalnej i uważałby, i ten pomysł byłby realizowany, że wyprzedają dalej portfel obligacji, a obniżają stopy procentowe, na przykład o te półtora punktu procentowego,

Zresztą ta niepewność związana z nowym szefem rezerwy federalnej to jest coś, co będzie się utrzymywało w najbliższych tygodniach.

To coraz bardziej będzie temat grany i pytanie oczywiście, kto będzie tym finalnym kandydatem, jeżeli chodzi o szefa rezerwy federalnej.

trochę hermetyczne z punktu widzenia takiego przeciętnego inwestora, bo to jednak ekonomiści się kłócą o to, jak powinna ta polityka monetarna Fedu wyglądać.

Ostatnia reakcja jest taka, przede wszystkim na dane z rynku pracy, że jednak rynek obligacji stwierdził, no dobrze, ten rynek pracy nie wygląda aż tak optymistycznie, więc pewnie presja na inflację będzie mniejsza, być może jednak Fed będzie obniżał 100%, długoterminowe obligacje zareagował dobrze, plus wyprzedaż na rynku akcji, czyli risk off.

w dużym stopniu też ten risk off, natomiast w dłuższej perspektywie, gdyby nowy szef rezerwy federalnej chciał dalej wyprzedawać portfel obligacji, to według mnie to jest bardzo niebezpieczna sytuacja dla rynku obligacji długoterminowych.

Po tym raporcie właśnie też prawdopodobieństwo obniżki stuprocentowych w grudniu przez FED odrobinę wzrosło, ale ta reakcja nadal to nie jest coś, co tutaj jest jakoś...

0:00
0:00