Mentionsy

Analizy Live
10.12.2025 08:49

Byk w galopie! S&P 500 na 7700?!

Czy jeden z najczęściej cytowanych strategów Ed Yardeni ma rację i przed nami szalone „lata 20.” z S&P 500 pędzącym w stronę 7700 punktów? W tym samym czasie D. Trump luzuje napięcia na linii USA – Chiny, otwierając drogę do sprzedaży chipów Nvidii H200 do Chin, a Fed generalnie tnie stopy, ale rentowności obligacji… uparcie idą w górę. Do tego jeden z największych globalnych szefów inwestycji ostrzega przed ryzykiem na rynku kredytowym, a z USA spływają opóźnione dane z rynku pracy. Idealny miks tematów na poranny LIVE o inwestowaniu i gospodarce. Miksuje Rafał Bogusławski, Analizy.pl i KupFundusz.pl. Zapraszamy!!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 107 wyników dla "Ed Yardeni"

Dzieje się na rynkach dość dużo, chociaż na rynkach akcyjnych w miarę spokojnie, ale warto zwrócić uwagę, że WIG poszedł w górę wczoraj.

Rynek amerykański jest blisko szczytu wszechczasów, chociaż ostatnie sesje troszeczkę tam widać, że niedźwiedzie próbują przyjąć jakąś kontrolę.

Nvidia się może cieszyć, Chińczycy pewnie też, Trump też, to też warto o tym powiedzieć.

na rynku długu, przede wszystkim korporacyjnego, to w Stanach Zjednoczonych, jeżeli ktoś szuka jakichś zagrożeń w perspektywie następnych miesięcy, następnych lat, bardziej może, no to właśnie ten dług korporacyjny to jest coś, co może być problemem dla gospodarki amerykańskiej, ale na razie to tylko warto to obserwować i patrzeć, co się dzieje też z obligacjami skarbowymi, bo tutaj też dużo się dzieje.

Oczywiście opóźnione dlatego, że shutdown, czyli zamknięcie rządu, ale bardzo ciekawe dane i też dzisiaj posiedzenie Fedu.

Co zrobi Fed, skoro rynek pracy chyba nie jest aż tak słaby, jak mu się wydawało, inflacja nie spada aż tak mocno, jak by chciał Fed.

No i pytanie, co zrobi Fed, no pewnie będzie cioł.

Ed Yardeni to jest człowiek, który stworzył firmę analityczną, bardzo, bardzo mądry człowiek, bardzo dobre dane, polecam stronę Yardeni.com.

Natomiast Yardeni daje prognozy praktycznie każdego roku, jeżeli chodzi o SP500.

I ja po pierwsze bardzo cenię pana Jardaniego, po drugie on ma bardzo dobre wyczucie rynkowe, to znaczy jego prognozy zazwyczaj są znacznie lepsze niż średnia analityków.

To warto na to zwrócić uwagę, naprawdę to jest jedna z takich firm analitycznych, która...

potrafi przedstawić dobre prognozy.

Oczywiście jak Trump wprowadził cła, zapowiedział w kwietniu cła, to oczywiście Ardenii też...

Natomiast to oczywiście jest kwestia tego, że takie wydarzenie jak zapowiedź wprowadzenia celu na taką skalę mogło spowodować duże turbulencje, bo po prostu modele finansowe tego nie przewidywały.

Pomimo wysokich wycen, bo oczywiście on zwraca uwagę na to, że wyceny spółek amerykańskich dla indeksu SP500 są powyżej średniej wieloletniej.

Wszystkie wskaźniki w zasadzie, jak weźmiemy, to jest to powyżej średniej wieloletniej.

Jak weźmiemy ten najprostszy, czyli wskaźnik cena do zysku, to też jest zdecydowanie powyżej średniej wieloletniej.

Najdroższe są oczywiście te siedem największych spółek.

Natomiast z drugiej strony perspektywy dla tych siedmiu największych spółek i najlepszych notabene, to jest coś, co też dla Jardaniego jest podstawą, żeby nie martwić się o następny rok.

Przede wszystkim dlatego, że jeżeli mamy tak wysoką dynamikę wzrostu zysku,

I to jest jedna z rzeczy, która też, jeżeli patrzymy już na psychologię rynków, jeżeli patrzymy na to, co jest...

czym żyją rynki, czym żyją inwestorzy, to dopóki mamy cały czas wzrost inwestycji, jeżeli chodzi o AI, to jeszcze nie będzie to czas, ten przyszły rok według mnie, to nie będzie czas weryfikacji tego, czyli sprawdzania, jak te inwestycje się przekładają na zyski spółek, bo jeszcze będą nadzieje na to, że za 2-3 lata może być jeszcze lepiej.

To są założenia tutaj, jeżeli chodzi o Yardeniego, który uważa, że w przyszłym roku gospodarka amerykańska przyspieszy.

Będę pokazywał też prognozy innych instytucji finansowych, bo nie wszystkie są tak optymistyczne, ale są takie, które są jeszcze bardziej optymistyczne niż Yardenii, czyli SP500 w przyszłym roku nawet 8 tysięcy punktów, a ja zakładam, że może być więcej, znaczy może być jeszcze bardziej optymistycznie.

To jest tylko kwestia tego, czy faktycznie zrealizuje się ten scenariusz, o którym ja mówię, o którym też mówi Yardenii.

I znowu, dzisiaj jest posiedzenie Fedu, ja zaraz o tym powiem więcej, bo Fed jest w bardzo niewdzięcznym miejscu, jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji.

Według mnie to jest coś, co pozwala w miarę spokojnie spać.

Te linie tutaj, to jest średnia 50-sesyjna, to jest średnia 100-sesyjna, to jest 200-sesyjna.

Rynek zatrzymał korektę na średniej 100-sesyjnej.

Jeżeli popatrzymy historycznie, jeżeli byśmy popatrzyli na takie okresy, kiedy faktycznie rynek się korygował mocno, tak jak tutaj, no to schodzi poniżej średniej busu sesyjnej.

Wtedy faktycznie można mówić, że zmienia się nastawienie inwestorów.

Tutaj oczywiście to był kwiecień, czyli Trump zaprezentował pomysły na cła, więc tutaj było dodatkowe dopchnięcie rynku, kilkanaście procent po prostu tylko ze względu na to, co powiedział Trump.

Natomiast jeżeli rynek zatrzymuje się na 100 sesyjnej średniej, mniejsze korekty zatrzymują się bardzo często w okolicach 50 sesyjnej średniej.

gospodarki amerykańskiej jest całkowicie błędna i zamiast ponad dwuprocentowego wzrostu, to w najbliższym czasie będą wzrosty powiedzmy jednoprocentowe, jeżeli chodzi o dane kwartalne, no to jest coś, co pewnie wtedy by zmartwiło inwestorów.

Natomiast jeżeli patrzymy tylko technicznie, to według mnie ta sytuacja jest dość dobra, jeżeli mówimy o bykach.

też indeks jest w tej chwili powyżej średniej 50 sesyjnej, powyżej wszystkich średnich, czyli tak naprawdę to jest układ średni, który mówi o tym, że mamy hossę.

Cały czas, jeżeli się śledzi komentarze rynkowe, to cały czas inwestorzy są przestraszeni

To nie jest tak, że to jednostkowe przypadki są.

Ta niepokój na rynku jest dość powszechna, a to jest bardzo dobre paliwo do tego, żeby rynek szedł w górę.

Zresztą tutaj to odreagowanie tu, po tym spadku, tutaj odreagowanie pokazuje, że w momencie, kiedy

Niedźwiedzie próbują otwierać krótkie pozycje, kiedy ci, którzy grają na nasze spadki, trochę odważniej przystępują do otwierania krótkich pozycji, to potem rynek ma paliwo na następne 10 sesji, żeby iść w górę.

Według mnie ATH i na NASDAQ-u, i na SP500 najpóźniej w przyszłym roku, na początku przyszłego roku, czyli pierwszym kwartalem.

Jeżeli popatrzymy od 2022 roku, kiedy tu się skończyła ta korekta bardzo rozbudowana, na zasadzie BESA, na NASDAQ to było ponad 30%, więc tutaj BESA, to mamy trend wzrostowy, który spełnia wszystkie warunki utrzymania trendu wzrostowego.

Praktycznie poza tą sytuacją to rynek utrzymuje się powyżej średniej dwustu sesyjnej.

Teraz ma przestrzeń do tej dwustu sesyjnej średniej, więc tutaj też może być tak, że jeszcze będą ruchy korekcyjne, po prostu rynek będzie czekał, index będzie czekał na średnią.

Czy będzie pogłębienie, czy ponownie będzie testowana ta stu sesyjna średnia, czy może nawet trochę głębiej rynek by spadł?

I te 7-700 yardeniego, wrócę do tej prognozy, oparte na inwestycjach w AI, ale nie tylko, bo też ja czasami o tym wspominam, że warto pamiętać o tym, że firmy zagraniczne będą w Stanach Zjednoczonych inwestowały.

Oczywiście mogą się niektórzy gniewać na Trumpa, że wprowadził cła, ale dla firm, które kierują się zyskiem, to po prostu lepiej jest wyprodukować coś w Stanach Zjednoczonych, niż płacić cła albo walczyć z administracją Trumpa.

o SP500, nawet z dużych banków inwestycyjnych, czy instytucji finansowych, czy firm analitycznych, poziom 8 tysięcy to jest też poziom, który można zobaczyć i według mnie to jest bardzo racjonalny, bardzo rozsądny poziom.

To może tyle już SP500, natomiast jeszcze chwilę bym powiedział, zwróciłbym uwagę na WIG, bo wczoraj mieliśmy

nie powinno nawet być tak, że rynek rośnie szybko cały czas, takie okresy właśnie korekcyjne, tutaj oczywiście po zapowiedzi podniesienia CIT-u na banki, rynek sobie wędruje, wędruje, wędruje w górę i według mnie jeszcze będzie wędrował przynajmniej z półtora roku, być może dłużej, natomiast jeżeli ktoś prognozuje rynki, to powinien zdawać sobie sprawę, że prognozowanie czegoś, co poza półtora roku jest trochę bez sensu, znaczy można...

Można scenariusze pewne przedstawić, natomiast półtora roku to jest zakres możliwości analitycznych, jeżeli chodzi o prognozy.

nie będą miały racji bytu, co nie znaczy, że co pewien czas zdarza się tak, że nie wydarzy się nic, co zaburzy taki normalny cykl gospodarczy, no i wtedy można sobie taką prognozę postawić i faktycznie będziemy pozytywnie zaskoczeni.

Natomiast warto zwrócić uwagę na ten nasz WIG, bo on właśnie sobie rośnie spokojnie w miarę, ale trend wzrostowy jest utrzymywany i według mnie spokojnie ten trend wzrostowy w najbliższych...

Tu informacja jest z poniedziałku, ale wrócę do niej, ponieważ Trump zapowiedział, że pozwoli na eksport do Chin procesorów H200.

że Nvidia tam będzie sprzedawała, będzie miała lepsze wyniki, tylko to, jak wygląda w tej chwili relacja Chiny-Stany Zjednoczone.

procesory, czyli to, co miało być ograniczone, żeby one się jednak do Chin pojawiły.

Ostatnio amerykański bank inwestycyjny powiedział, że 57 miliardów potrzeba dodatkowo ze strony rządu, żeby wpompować w rynek nieruchomości, żeby ten rynek nieruchomości się nie załamał.

Przede wszystkim szukają tego, co mogą ugrać w Azji, a drugie po prostu mają wewnętrzne problemy, jeżeli chodzi o podtrzymanie wzrostu gospodarczego i rozbrojenie tej bomby w postaci rynku nieruchomości.

Więc dla nich też dociskanie Stanów Zjednoczonych, eskalowanie, na przykład wykorzystywanie metali ziem rzadkich do tego, żeby największą presję wywierać,

Oni postraszyli, że tak mogą ograniczyć eksport metali ziem rzadkich, natomiast generalnie raczej podkreślają, że są otwarci na dalsze rozmowy z Stanami Zjednoczonymi.

Jak patrzymy na indeksy akcji chińskich, to po prostu warto też brać pod uwagę, że rząd chiński przede wszystkim dba o to, żeby miał wewnętrznie spokój.

Giełda oczywiście to nie jest coś, co odzwierciedla gospodarkę w pełni, natomiast mimo wszystko dobra koniutura na giełdzie to też jest coś, co pokazuje, że gospodarka zwróciła się w dobrą stronę.

Oczywiście między Chinami i Stanami Zjednoczonymi to jest według mnie dobra informacja, jeżeli chodzi w ogóle...

To też jest niezła informacja, jeżeli chodzi o gospodarkę światową, znaczy Chińczycy wtedy mogą się zająć swoimi wewnętrznymi kłopotami, ten wzrost powyżej 4,5% w przyszłym roku może być.

Natomiast co jest istotne, jeżeli popatrzymy na gospodarkę amerykańską przede wszystkim, jeżeli tam szukamy jakichś zagrożeń, w ogóle rynek kredytowy.

Private debt, czyli te prywatne fundusze, które pożyczają pieniądze poza sektorem bankowym, to jest w ogóle jeden obszar, który jest ryzykowny.

Zapraszam mój artykuł, jeżeli ktoś na analizy.pl szuka artykułów na temat właśnie private debt w Stanach Zjednoczonych, to wczoraj się pojawił artykuł, w którym napisałem właśnie, pokazując zagrożenia, które są związane z tym, że te instytucje działają

Na razie to jeszcze nie jest według mnie taka skala, żeby tam problemy rozlały się na cały sektor finansowy, tylko że ten obszar prawie bardzo szybko rośnie.

To może być za dwa, trzy lata coś, co będzie naprawdę trudno ogarnąć nawet z poziomu Fedu.

Natomiast tutaj jeden z CAO, czyli jeden z zarządzających, głównych zarządzających PIMCO,

mówi o tym, że w ogóle jest problem, jeżeli chodzi o ratingi kredytowe.

To znaczy inwestorzy poszukują inwestycji nie do końca bazując na swoich analizach, jeżeli chodzi o rating kredytowy.

Po prostu jeżeli wiele instytucji szuka dodatkowej premii za ryzyko kredytowe i bazują tylko na ocenach agencji ratingowych, to jest to sytuacja dość niebezpieczna.

Natomiast w momencie, kiedy gospodarka amerykańska zacznie zwalniać, to bardzo prawdopodobne jest to, że zaczną wypadać trupy z szafy, mówiąc kolokwialnie.

kredytowe tych firm, w które dług inwestujemy, bo on dostrzega już, że jest za dużo właśnie takiego pędu poszukiwania możliwości zarabiania pieniędzy, nie sprawdzając, jak tak naprawdę wygląda kondycja finansowa firm i w momencie pogorszenia koniunktury gospodarczej.

Tutaj to jest w ogóle rynek długu kredytowego, korporacyjnego.

Jeżeli szukamy jakiegoś obszaru, tak jak był subprime pożyczki w 2006-2007 roku, to właśnie ten rynek łuku korporacyjnego, zwłaszcza private debt, czy private credit, to jest coś, co za 2-3 lata może stanowić dość duży problem, może za 4-5, natomiast na razie warto obserwować, co tam się dzieje, bo dopóki

Powiem w kontekście tego, co się pojawiło ostatnio, jakie informacje się pojawiły, no i dzisiaj oczywiście posiedzenie Fedu.

Mój ulubiony Wolf Richter analizuje to i pokazuje, że Fed ma duży dylemat, znaczy ma spory problem, jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji w tej chwili o niższe stuprocentowych, bo wygląda na to, że gospodarka amerykańska jednak tworzy miejsca pracy albo tworzy

Równocześnie inflacja, ostatni odczyt inflacji też PCE za wrzesień, ale tam był o 1 dziesiątą niższy niż spodziewany, zamiast 2,9, 2,8, inflacja bazowa, ale jeżeli popatrzymy na poziom, to 2,8 to jest i tak znacznie więcej niż 2%, które chciałby mieć Fed.

Rynek obstawia, że będzie obniżka stóp procentowych, ale wypowiedź Pawela będzie jastrzębia.

Zakładam, że będzie ta obniżka stóp procentowych, bo jak jest 90%, około 90% rynek wycenia prawdopodobieństwo obniżki, to Fed naprawdę musiał mieć bardzo dobre argumenty, żeby to zrobić.

Zazwyczaj robi to, czego oczekuje rynek, tylko potem właśnie w czasie konferencji pewnie Powell przesunie akcenty bardziej na to, że w tej chwili już nie będą obniżali stóp procentowych, bo rynek pracy ma się jednak całkiem dobrze.

Bardzo ciekawa sytuacja i bardzo ciekawa sytuacja zaraz... O, co zrobi Fed?

Natomiast argumenty, co przemawia za tym, że Fed może dalej ciąć stopy, co przemawia za tym, żeby nie powinien ciąć tych stóp dalej.

Dlaczego wzrosty rentowności, pomimo tego, że FED w zasadzie po pierwsze obniża stopy procentowe i teraz też będzie obniża stopy procentowe.

Dla długoterminowych obligacji, dla długoterminowych rentowności obligacji długoterminowych to, że FED nie stopy, to wcale nie jest tak dobra informacja, jakby się wydawało.

bazowa, która jest najważniejsza, PCE, inflacja bazowa, 2,8% to jest wyżej niż chciałby Fed.

Jeżeli mamy takie dane z rynku pracy, jakie mamy, czyli te nowe miejsca pracy, potencjalnie, wakaty, liczba ich rośnie, to znaczy, że gospodarka jednak się kręci.

Też może być tak, przedwczoraj o tym mówiliśmy, że na przykład elektronika podrożeje.

rentowności obligacji reagują na to, że FED może mieć problem, żeby zrealizować swój mandat, jeżeli chodzi o cel inflacyjny, czyli te 2% inflacji, żeby nie było więcej, a co oznacza, że w dłuższej perspektywie wcale nie musi być dalszych obniżek stuprocentowych, że FED może po tej grudniowej obniżce zatrzymać się z obniżkami na...

Bardzo dużo zależy od inflacji, a inflacja zależy też w dużym stopniu od tego, jak silny będzie rynek pracy w Stanach Zjednoczonych.

według mnie pokona te 2%.

Przesłanki są proste, po prostu gospodarka i w Europie, i w Stanach Zjednoczonych, ona się rozwija, natomiast w Stanach Zjednoczonych będzie rozwijała się szybciej, impresja inflacyjna powinna być większa.

To jest jedna z rzeczy, którą też inwestorzy biorą pod uwagę.

Nasze obligacje, te dziesięcioletnie, one są w dość dobrej sytuacji, porównując nawet ze Stanami Zjednoczonymi.

To znaczy tutaj nawet jeżeli 5,35 byśmy testowali, to ja zakładam, że 5% będzie testowane w perspektywie powiedzmy pół roku.

Wróćmy jeszcze na chwilę, co zrobi Fed.

Zresztą mój bazowy scenariusz jest taki dla wielu krajów, między innymi do Stanów Zjednoczonych, że będzie znacznie trudniej utrzymywać inflację właśnie w celu inflacyjnym.

W Stanach Zjednoczonych bliżej 3%.

Natomiast w Stanach Zjednoczonych, też w tych gospodarkach, które rosną trochę szybciej, też w Japonii, co ciekawe, według mnie będzie inflacja utrzymywała się na wyższym poziomie,

Natomiast dzisiaj oczywiście zapraszam do obejrzenia konferencji Powell'a przede wszystkim.

Jeżeli mówimy o amerykańskiej giełdzie, to ta hossa nadal według mnie ma się całkiem dobrze.

Dwucyfrowy powyżej 15%, według mnie to jest bardzo prawdopodobne.

Najbliższe dni oczywiście będą, sesje giełdowe będą pod wpływem decyzji Fedu, zazwyczaj jest tak, że dzisiaj będzie zmiennie, jutro będzie zmiennie, przyszły tydzień pewnie będzie...

spokojniej, będą kolejne dane, rząd amerykański, czy agencje rządowe będą publikowały kolejne dane makro, czyli gonimy rzeczywistość, będą dane z rynku pracy w przyszłym tygodniu, spóźnione, będą połączone w zasadzie za listopad i październik, to też będzie coś, co będzie przykuwało uwagę, na pewno będzie się w tym okresie jeszcze przed świętami sporo działo,

0:00
0:00