Mentionsy

Amici Sportivi
29.09.2025 06:55

☕ MILAN LIDEREM SERIE A

Przegląd włoskiej prasy sportowej. Milan nowym liderem Serie A po zwycięstwie z Napoli. De Bruyne wściekły na Antonio Conte! Juventus znów nie dojeżdża: kolejny remis z Atalantą. Zapraszam. Marcin Nowomiejski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Pio Esposito"

Najpierw Lautaro, potem Esposito.

Co za święto Pio.

Powrót Lautaro Martineza, który jest już częścią historii Nerazzurri oraz pierwszy gol w Serie A młodego Esposito, co pomoże mu też uwolnić się od presji oczekiwania na debiutanckie trafienie.

Zwracaliśmy uwagę na antenie razem z Piotrem Duanowskim na to, że to Cagliari jest zespołem wieżowców, jedną z najwyższych średnio drużyn w Lidze, jeśli nie najwyższą.

Dał prowadzenie Mediolańczykom, a później w drugiej połowie Pio Esposito dał więcej spokoju pod opiecznym Kiwu, kiedy to momentami remis wisiał na włosku.

Siódemka również dla Nicolo Barelli oraz dwóch zmienników, którzy skonstruowali bramkę na 2-0, czyli oczywiście Federico Di Marco oraz Pio Esposito.

po strzale głową właśnie Folorunso po rzucie rożnym wykonywanym przez brata Pio Esposito, czyli Sebę Esposito.

Esposito, zapytany o młodego zawodnika, powiedział, znam go od lat, a mimo to wciąż mnie zaskakuje.

Kiedy to ten Pio Esposito?

No to ma, no to zaliczył i być może jeżeli Kiwu pisze, czy Kiwu mówi, a gazeta pisze, że Esposito ma ten dar zachowania zimnej krwi pod bramką, to być może to tym bardziej pomoże mu w tym, żeby teraz bardziej regularnie wpisywał się na listę strzelców, już bez takiej presji czekania na to esordio, jak to określają.

Nie mogło się obejść oczywiście bez osobnego artykułu poświęconego Super Pio, Pio Esposito, który podzielił się też swoimi emocjami po zdobytej bramce, do tego ładny obrazek w postaci zdjęcia z bratem w uścisku, w końcu były to braterskie derby, niczym derby Włoch pomiędzy braćmi Thuram.

Fiorentina notuje najgorszy start w sezonie i to pod wodzą Stefano Piolego od czasów, kiedy za zwycięstwo przyznaje się trzy punkty.

0:00
0:00